Kiedy Rosja wyswobadza Syrię od ISIS, USA ratują ISIS przed Rosją, a zachodnie media wszystko to ignorują.

za: https://pracownia4.wordpress.com/2017/09/16/kiedy-rosja-wyswobadza-syrie-od-isis-usa-ratuja-isis-przed-rosja-a-zachodnie-media-wszystko-to-ignoruja/

Joe Quinn
Sott.net

We wrześniu 2015 r. ISIS panoszyło się po Syrii, od czterech lat zabijając ludność cywilną i niszcząc miasta i wsie. W owym czasie istniały uzasadnione obawy, że wkrótce Syryjska Arabska Armia zostanie pokonana przez ISIS i siły „rebelianckie”, a rząd Asada obalony. Było tak pomimo faktu, że koalicja skupiona wokół USA już od niemal roku „bombardowała ISIS”, czego dziwnym skutkiem było umacnianie się dżihadystów i powiększanie się kontrolowanych przez nich obszarów w Syrii i Iraku. Oczywiście teraz jest zupełnie jasne, że ta banda płatnych najemników, zwana ISIS, w ogóle była w stanie zagrozić Syrii wyłącznie dzięki potężnym środkom finansowym, zbrojeniu i szkoleniu dostarczanym przez USA i ich sprzymierzeńców znad Zatoki Perskiej.

Jednak od kiedy 30 września 2015 r. rozpoczęła się interwencja wojsk rosyjskich, liczebność ISIS i innych grup dżihadyjskich „rebeliantów” oraz kontrolowane przez nich terytorium zaczęły się gwałtownie kurczyć, pomimo ciągłego wsparcia dla ISIS i rebeliantów ze strony rządu USA. Po wyzwoleniu Aleppo przez siły rosyjskie pod koniec ubiegłego roku wojsko syryjskie, z rosyjskim wsparciem, odniosło następne zwycięstwa, łącznie z najnowszym, i być może ostatecznym, jakim było wyzwolenie w ubiegłym tygodniu syryjskiego miasta Dajr az-Zaur.

Być może to przeoczyliście, ale w ciągu ostatnich dwóch lat zachodnie media i zachodnie rządy konsekwentnie ignorowały, bądź wręcz krytykowały, sukcesy wojsk syryjskich, walczących pod osłoną rosyjskiego wsparcia z powietrza. Nie ma w tym oczywiście nic zaskakującego, jeśli wziąć pod uwagę, że ISIS to armia zastępcza USA i państw Zatoki Perskiej, z konkretnym zadaniem prowadzenia wojny przeciwko narodowi syryjskiemu, zniszczenia Syrii jako kraju i stworzenia jej od nowa według zachodniej wizji jako wasala Imperium. W tych nielicznych sytuacjach, kiedy skomentowanie osiągnięć syryjskich i rosyjskich wojsk było na rękę zachodniej prasie, cynicznie je potępiała jako „rosyjską agresję” albo „Asad zgładza własny naród”.

Wyzwolenie w tym tygodniu Dajr az-Zauru jest jednym z tego przykładów. Chociaż nie było konkretnych potępień, trudno będzie znaleźć nawet jedno doniesienie w amerykańskich mediach głównego nurtu na temat najnowszej wiadomości, że rosyjski atak powietrzny na podziemne centrum dowodzenia w pobliżu miasta zabił 40 członków ISIS, w tym czterech dowódców polowych. Wśród znanych zabitych bojowników znalazł się ścigany przez wiele krajów Abu-Mohammed al-Szimali, samozwańczy „emir Dajr az-Zauru”.

Al-Szimali, obywatel Iraku urodzony w Arabii Saudyjskiej (co za niespodzianka!) i były członek Al-Kaidy, w 2015 r. ślubował lojalność ISIS (w zamian za tłusty czek) i stał się znany z przemycania terrorystów do Syrii (w imieniu USA i Arabii Saudyjskiej). Ale dla podtrzymania tej farsy Al-Szimali został uznany za „priorytetowego ściganego” przez amerykański Departament Stanu, który w 2015 roku oferował kwotę 5 milionów dolarów za informacje, które doprowadziłyby do schwytania go. Kilka europejskich agencji wywiadowczych twierdziło również, że Al-Shimali był powiązany z paryskimi atakami w listopadzie 2015 roku. Moglibyście zatem pomyśleć, że po otrzymaniu informacji, że ten brutalny zabójca, odpowiedzialny za tak wiele rzezi w Syrii i Francji, został wyeliminowany z akcji, Departament Stanu USA i rząd francuski odłożą na bok swoją śmieszną antyrosyjska ideologię i publicznie pogratulują rosyjskim i syryjskim wojskom i rządom za to godne podziwu osiągnięcie. Mylilibyście się. Nie mają nic do powiedzenia; w rzeczywistości prawdopodobnie mają poważny problem z kontrolowaniem chęci krzyczenia, że cholerni mordercy zlikwidowali część ich ulubionych wtyczek.

 

Gulmurod Chalimow, człowiek Pentagonu w ISIS w Syrii albo w Rosji, czy gdziekolwiek się go umieści

 

Ale będą trzymali język za zębami i mają ku temu dobry powód – chodzi o to, żeby przypadkiem nie przyciągnęło uwagi nazwisko innego „dowódcy ISIS”, zabitego w tym samym obiekcie: to Gulmurod Chalimow, tadżycki i islamski dowódca wojskowy, który „uciekł do ISIS” w 2015 roku, po tym jak przeszedł kilkuletnie szkolenie w USA w ramach programu wsparcia antyterrorystycznego stworzonego przez Biuro Bezpieczeństwa Dyplomatycznego, komórkę Departamentu Stanu USA. Po „ucieczce” Chalimow powiedział, że planuje powrót do domu, żeby ustanowić szariat w swoim środkowoazjatyckim kraju i wybrać się na dżihad do Rosji. Co za zbieg okoliczności. Oczywiście dla Pentagonu i CIA wydanie miliardów dolarów z kieszeni podatników na szkolenie i zbrojenie dżihadystów nie jest niczym nowym.

Jest jeszcze jedna drobna kwestia – według anonimowego „źródła dyplomatycznego” co najmniej kilkunastu dowódców polowych ISIS, w tym dwóch „europejskiego pochodzenia”, zostało ewakuowanych z Dajr az-Zauru samolotem sił powietrznych USA pod koniec sierpnia, kiedy stało się jasne, że miasto przejdzie w ręce armii syryjskiej. Zazwyczaj sceptycznie oceniam informacje pochodzące od „anonimowych źródeł dyplomatycznych”, ale w tym wypadku to oświadczenie jest wiarygodne, wziąwszy pod uwagę to, co wiadomo o bezpośrednim wsparciu amerykańskim dla dżihadystów w Syrii. W czerwcu tego roku dowódca wojsk rosyjskich w Syrii, generał Siergiej Surowikin, powiedział, że bojownikom ISIS pozwolono opuścić dwie wsie położone na południowy zachód od Rakki i przemieścić się w stronę Palmyry. Surowikin powiedział, że koalicja USA, wraz z sojuszniczymi Kurdami, „są w zmowie z przywódcami ISIS, którzy poddają obszary znajdujące się pod ich kontrolą i przenoszą się do prowincji, w których operują syryjskie siły rządowe”.

Ale przypuszczam, że nie powinienem skarżyć się zbytnio lub zbyt dużo oczekiwać od psychopatycznych podżegaczy wojennych w Pentagonie i CIA, ich obrzydliwych przyjaciół w Arabii Saudyjskiej i zachodnich mediów, które są ramieniem propagandowym wszystkich trzech. Ich skromny plan zmiany reżimu w Syrii drogą lewej wojny domowej spalił na panewce dzięki rosyjskiemu wojsku pod naczelnym dowództwem Władimira Putina oraz nie lada wysiłków libańskiego Hezbollahu i irańskich milicji. Nic już nie może tego zmienić, nawet amerykański „plan b” wyrzeźbienia państwa kurdyjskiego w północnej Syrii.

Choć twórcy rzeczywistości w Waszyngtonie mogą pomyśleć, że sojusznicza kurdyjska enklawa w północnej Syrii i Iraku może zabezpieczyć dalsze amerykańskie „posiadanie na własność” Bliskiego Wschodu i zapobiec wzrostowi Rosji i Iranu jako dominujących potęg w regionie, jest to dosłownie i w przenośni marzenie ściętej głowy. Jeśli z Syrii i Iraku zostanie wykrojony Kurdystan, odbędzie się to tylko za zgodą Iranu, Turcji, Syrii i Iraku, które mają bardzo dobre powody (i skuteczne środki), aby nie dopuścicie do ustanowienia kurdyjskiego kraju. Zarówno sytuacja geopolityczna, jak i rzeczywistość geograficzna oznaczają zatem, że  w takiej sytuacji ​​oficjalne państwo kurdyjskie byłoby sprzymierzone z najbliższymi sąsiadami, a nie z imperialnymi podżegaczami i wpadającymi bez zapowiedzi obcinaczami głów.

Joe Quinn jest współautorem książek 9/11: The Ultimate Truth (z Laurą Knight-Jadczyk, 2006 r.) i Manufactured Terror: The Boston Marathon Bombings, Sandy Hook, Aurora Shooting and Other False Flag Terror Attacks (z Niallem Bradleyem, 2014 r.), autorem i prezenterem The Sott Report Videos i współgospodarzem cotygodniowej audycji radiowej „Behind the Headlines” w ramach Sott Talk Radio network.

Uznany internetowy eseista od 10 lat pisze wnikliwe analizy dla Sott.net. Jego artykuły ukazały się na wielu alternatywnych stronach poświęconych wydarzeniom na świecie, internetowe stacje radiowe przeprowadzały z nim wywiady, gościł też w irańskiej telewizji Press TV. Jego artykuły można również znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

Tłumaczenie: PRACowniA

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 5 Komentarzy

Pogłębiają się negatywne zjawiska w gospodarce Rosji.

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

W opinii znanego ekonomisty rosyjskiego prof. Walentina J. Katasonowa pogłębia się antynarodowa i antysocjalna polityka gospodarcza obecnego rosyjskiego rządu oraz banków – zarówno Centralnego Banku Rosji( CBR) pod kierownictwem pani prezes Nabiuliny , jak i najważniejszych banków  państwowo- prywatnych i prywatnych.  

View original post 184 słowa więcej

Opublikowano Uncategorized | 83 Komentarze

Dane Wigington: Manipulacja huraganem Irma.

za: http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/09/07/dane-wigington-manipulacja-huraganem-irma-07-09-2017/

Wiele osób zadaje pytanie: dlaczego nasz własny rząd manipuluje pogodą w celu wyrządzenia szkód swoim własnym obywatelom i generalnie życiu na planecie Ziemia?

Wiele osób, bez żadnego rozeznania i choćby szczątkowego zbadania zagadnienia, wybiera postawę całkowitego zaprzeczenia zjawisku modyfikacji klimatu, które wydaje się być narzędziem totalnej wojny pogodowej i biologicznej.
http://www.geoengineeringwatch.org/
.

.

.

Rząd Stanów Zjednoczonych, w tym wojsko, jest czynnie zaangażowane w programy modyfikacji pogody, w tym modyfikacji huraganów, od co najmniej 70 lat. Projekt Cirrus był realizowany 70 lat temu. Za pomocą 80 kilogramów suchego lodu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Suchy_l%C3%B3d
osiągnięto imponujący wpływ na huragan. Na ile skutecznie można manipulować zachowaniem huraganu dzisiaj, kiedy geoinżynierowie dysponują środkami roznoszenia setkami ton opatentowanych materiałów?

Historyczne dokumenty (1:08) ukazują Projekt Stormfury, ang.:
https://en.wikipedia.org/wiki/Project_Stormfury
jako projekt manipulacji zachowania huraganu, przeprowadzany przez amerykański rząd i wojsko.

Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że projekt totalnej wojny pogodowej był już częścią wojny wietnamskiej. Rezultatem projektu Popeye, ang: 
https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Popeye
były katastrofalne powodzie wzdłuż szlaku Ho-Chi-Minha
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_Ho_Chi_Minha

Ta strona (1:42) 
http://www.geoengineeringwatch.org/massive-us-senate-document-on-national-and-global-weather-modification/
  pochodzi z 750-stronicowego raportu dla Senatu Stanów Zjednoczonych z 1977 roku. Żółte zakreślenia w treści dokumentu pochodzą z geoengineeringwatch.org. Ten dokument i niezliczone inne jednoznacznie dowodzą, że programy modyfikacji pogody, prowadzone przez amerykański rząd i wojsko, są rzeczywiste i mają coraz szerszy zasięg.

Ten dokument (2:17)
http://www.foodbitsandbites.com/pdf/US_House_Science_and_Tech_Report_on_Geoengineering.pdf
amerykańskiego rządu, domagający się potrzeby zapewnienia globalnego zarządzania pogodą, to tylko jeden z wielu. Zaangażowanie amerykańskiego rządu i wojska w tę działalność nie podlega dyskusji.

To (2:32) 
https://www.google.com/patents/WO2008094226A2?cl=en
  jest przykład patentu na wygaszenie huraganu. Ten patent jest udostępniony do wiadomości publicznej, wiele innych pozostaje tajnych.

To streszczenie raportu (2:47)
http://www.po.gso.uri.edu/Numerical/tropcyc/pubs/bams.pdf
dotyczące badania możliwości wygaszana cyklonów jest bardzo istotne. Kluczowe są fragmenty zaznaczone na czerwono [na video]. Raport mówi, że tropikalne cyklony potraktowane aerozolami ulegają osłabieniu i wygaszeniu.

Następna sprawa: jak można rozprowadzać aerozole w atmosferze? Oprócz samolotów wojskowych instalacje do rozpraszania aerozoli zostały zamontowane do wielu samolotów komercyjnych. Dysze tych instalacji zostały zamontowane bezpośrednio do wylotu silników odrzutowych w celu potwierdzenia całkowicie fałszywej oficjalnej wersji, jakoby na niebie pozostawały ślady kondensacyjne, a nie rozproszone aerozole. Dostępne nam dane wskazują, że personel przedsiębiorstw komercyjnych, eksploatujących samoloty odrzutowe, nie jest włączony w te operacje mimo że samoloty te prowadzą opryski.

ORBAZKI INSTALACJI:

.

.

.

.

Opryski aerozoli nad oceanami stały się codziennym zjawiskiem. To zdjęcie (3:47, poniżej) pokazuje nam wschodnie, pacyficzne wybrzeże Ameryki Północnej i wyraźnie ślady oprysków. Większość społeczeństwa nie jest świadoma faktu że geoinżynieria prowadzona na skalę globalną zagraża systemowi podtrzymania biologicznego życia na Ziemi. Toksyczne metale ciężkie i inne substancje chemiczne zanieczyszczają powietrze, którym oddychamy i całą biosferę:

W jaki sposób opryski aerozoli i emisja fal radiowych mogą wpłynąć na tworzenie się huraganów? Zdjęcie poniżej (4:17), wykonane przez NASA, wykonane zostało koło zachodniego wybrzeża Afryki, miejsca tworzenia się atlantyckich huraganów. Manipulacje mające miejsce w ośrodku tworzenia się tropikalnych cyklonów są bardzo wyraźnie i trudno je zignorować.

Emisje fal radiowych wpływają na rozprowadzone w aerozolach mikrocząsteczki metali ciężkich. Tak kierowane mikrocząsteczki przesuwają całe masy powietrzne i wpływają na tworzenie i przebieg burz i innych zjawisk pogodowych.

Inżynierowie zajmujący się manipulacją klimatem od ponad 12 lat intensywnie pracują nad manipulacją huraganami z Atlantyku czy Zatoki Meksykańskiej
https://www.cnsnews.com/news/article/susan-jones/major-us-hurricane-drought-ends-after-record-4323-days
Od rekordowych 12 lat nie było znaczącego uderzenia huraganu z tego rejonu. Teraz mówię ważne rzeczy: nie mówię: „od 12 lat nie było żadnego huraganu”, tylko „od 12 lat nie było znaczącego huraganu na lądzie w Stanach Zjednoczonych”.

Można pomyśleć, że wygaszanie cyklonów jest pożyteczne. Należy mieć świadomość, że każda taka interwencja w system klimatyczny jest bardzo szkodliwa dla systemu podtrzymania życia na Ziemi. Gwałtownie ocieplające się oceany powodują mnożenie się cyklonów. Inżynierowie od klimatu od dawna dysponują technologiami, które pozwalają im zadecydować, które zjawiska pogodowe będą stłumione, które nie będą tłumione, i w którą stronę będą podążać. Kto dał kompleksowi wojskowo-przemysłowemu prawa Boga do decydowania o klimacie i losie życia na Ziemi

Scenariusz klimatyczny przedstawiony na ilustracji (5:50, poniżej podobna) jest bardzo groźny, jest on bezpośrednio związany z huraganem Irma. Ilustracja NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) pokazuje zmiany w stosunku do normalnych oczekiwanych temperatur w Stanach Zjednoczonych, odkąd geoinżynieryjna korporacja Raytheon zajęła się modelowaniem prognoz dla NOAA. To prognoza dla 7-11 września 2017 roku, pokazuje ona szokujący rozkład temperatur dla 48 stanów Ameryki. Prognoza ujawnia plan stojący za huraganem Irma: utrzymywanie wilgotnego powietrza nad najbardziej zaludnionymi stanami Wschodniego wybrzeża.

Wilgotne masy powietrza następnie będą skierowane na ląd, a para wodna skrystalizuje się w lód pod wpływem opatentowanych substancji chemicznych (chemical ice nucleation). Rejony zaznaczone na czerwono na zachodzie mogą doświadczać temperatur powyżej 30 stopni wyższych od dotychczasowych (…). Niektóre z rejonów zaznaczonych na niebiesko na wschodzie mogą doświadczyć temperatur niższych o 30 stopni od normy. Wilgotne masy powietrza z huraganu Harvey użyte zostały w tym samym celu, do utrzymywania niskich temperatur w tych rejonach mimo że temperatura na Ziemi ulega podwyższeniu (…). Witajcie w świecie geoinżynierii w akcji!

Wykres GISS
https://en.wikipedia.org/wiki/Goddard_Institute_for_Space_Studies
 (7:30) obrazujący odchylenia temperatur od średnich (poniżej podobny) w latach 2013-16 ukazuje znaczące ocieplenie zachodu Stanów Zjednoczonych. Brak jakiegokolwiek ocieplenia na wschodzie Stanów jest potwierdzeniem sztuczności tego zjawiska, dokładnie jak w poprzedniej ilustracji NOAA dotyczącej prognoz temperatur w Ameryce.

W czasie, gdy świat bezładnie podąża w kierunku zmiany klimatu, sztuczne schłodzenia temperatury za pomocą wysoce toksycznych chemikaliów, wywołujących efekt krystalizacji pary wodnej na obszarze największego zaludnienia w Stanach Zjednoczonych, utrzymuje społeczeństwo w nieświadomości nieuchronnych zmian. To psychologiczny aspekt inżynierii klimatycznej – utrzymywanie społeczeństwa w stanie zmieszania, bierności, tworzenie podziałów tak długo, jak to jest tylko możliwe.

Paradoksem jest, że obecna inżynieria klimatyczna to największy atak przeprowadzony przez człowieka na ziemski klimat i środowisko.

Mimo że w innych regionach świata odnotowano rekordową ilość cyklonów o rekordowej sile, atakujących ciągle takie narody jak Filipiny, narody nie są dłużej skłonne do podporządkowania się amerykańskiej kontroli i okupacji.

Jak wyżej wspomniano, od 12 lat amerykańskie cyklony były wygaszane. Co więc się zmieniło i dlaczego? – ORBAZEK: Huragan Harvey (jest mnóstwo takich):

Pamiętajmy, że wszystkie dostępne dane potwierdzają, iż geoinżynierowie dysponują zasobami i narzędziami do wygaszania i zmiany kierunku huraganów. Jeśliby inżynierowie klimatycznie nie chcieli, aby zdarzył się huragan Harvey – tam gdzie to miało miejsce, w taki sposób, jak to miało miejsce – to by się nie zdarzył. Jeśliby geoinżynierowie chcieli wyciszyć lub skierować na morze huragan Irmę, to mogliby to zrobić. Ponownie: wszystkie dostępne dane historyczne dowodzą, że jest to możliwe.

Dlaczego nastąpiła zmiana strategii inżynierów klimatycznych? – Amerykanie od dziesiątków lat doświadczają różnych przejawów wojny pogodowej. W miarę narastania desperacji ośrodków prawdziwej władzy w Stanach Zjednoczonych fakt ten staje się coraz bardziej oczywisty (…). Ośrodki władzy dysponują wieloma alternatywnymi scenariuszami. Wszystko, co robią, jest wynikiem kompleksowych motywacji i prowadzi do różnorodnych rezultatów na różnych polach. Dotyczy to również wojny pogodowej.

Wiele społeczności zyskuje świadomość w zakresie zbrodni popełnianych przez ośrodki władzy, również w dziedzinie manipulacji pogodą. Klęski żywiołowe podobne do niedawnego huraganu Harvey czy prawdopodobnie nadchodzącej Ermy służą różnym planom globalnej elity. Jeśli chodzi o Harvey, dotyczyło to zapewne wpływu na ceny ropy naftowej, oczekiwanego ożywienia gospodarczego wynikającego z konieczności reparacji szkód, kreacji masowego zniszczenia i zamieszania, które może pomóc wywołać trzecią wojnę światową, oczekiwanego sparaliżowania społeczeństwa, które nie będzie zdolne do przeciwstawienia się tyranii rządu, pretekstu do wyprowadzenia wojska na ulice w celu zapobieżenia nieuchronnemu załamaniu systemu społecznego itp. 

Istnieją inne cele inżynierii klimatycznej, których większość z nas sobie nie uświadamia. Nasza globalna biosfera ulega załamaniu. Jeśli pozostaniemy na tym kursie, to z pewnością znajdujemy się na ścieżce globalnej zmiany klimatu prowadzącej do zagłady gatunków. Geoinżynierowie zrobią wszystko, co mogą, za wszelką cenę, aby ukryć ten fakt przed globalnym społeczeństwem. W celu odwleczenia wybuchu globalnej paniki i utrzymania władzy przez kompleks militarno-przemysłowy będą gotowi do eksterminacji życia na Ziemi.

Odezwij się i uczyń swój głos słyszalnym, kiedy jeszcze jest to możliwe. Podziel się z innymi materiałami ze strony geoengineeringwatch.org.

Napisał: Dane Wigington

Przetłumaczył: Metro

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , | 2 Komentarze

Ofiary z ludzi u Słowian.

19989307_1500154600040735_566667639364876536_n

 

„Ofiara” – obraz z 1922 r. przedstawiający pogański obrzęd składania w darze bóstwu życia młodej kobiety. Z przekonaniem o takich praktykach namalował go Marian Wawrzeniecki – uchodzący za znawcę prastarych wierzeń. Współcześni oskarżali go też o lubowanie się w ukazywaniu okrucieństwa i szafowanie erotyką. Potężny idol kojarzy się z posągiem Światowida i kolosami z Wyspy Wielkanocnej.

 

Wczoraj na FB pojawił się ciekawy wpis na stronie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie pobudził dużą dyskusję a to za sprawą malowidła Ofiara z 1922 namalowanego przez Mariana Wawrzenieckiego.

Autorzy strony nie poszli na łatwiznę i przedstawili obszerny przypis do swojego wpisu. Zapraszam do lektury.

—————————————————–

Cieszymy się, że nasz wpis (dość podchwytliwy) wywołał dyskusję. Tym bardziej, że inspiracją była sztuka! Przecież to jest jedna z jej ról – wzbudzanie emocji. Szkoda tylko, że czasami wzbudza tak skrajne emocje, a nie zawsze stanowi inspirację do poszukiwań wiedzy.

A jak to z tymi ofiarami wśród Słowian było? Tak jak napisaliśmy, niegdyś powszechnie twierdzono, że one były. Wynikało to raczej nie z badań naukowych, a z przekonania, że dla politeizmu fakt tak byłby rzeczą oczywistą. Dziś jednak pojawia się wiele głosów temu przeczących. Jednak rzadko w dyskusjach na ten temat (i nie tylko niestety) pojawiają się konkretne argumenty oparte na przesłankach źródłowych i ustaleniach badaczy stanowiących efekt krytycznej pracy ze źródłami.

Źródła pisane wspominają o tym, iż Słowianie składali ofiary z ludzi. Zapewne o takim obyczaju pisze autor bizantyńskiego podręcznika do strategii „Strategikonu” ze schyłku VI w. Wspomina on o tym, że kobiety Słowian południowych rzucają się na płonące stosy poległych wodzów i w ten sposób giną. Interpretowane jest to z reguły jako właśnie przykład ofiary z ludzi – były raczej do tego przymuszane.
Piszący w drugiej połowie X w. Leon Diakon w swoim dziele przy okazji opisu kolejnej wojny bizantyńsko-ruskiej wspomniał o tym, iż Rusini po jednej z bitew na wielkich stosach palili swoich poległych i starożytnym zwyczajem poświęcają jednocześnie jeńców – zarówno mężczyzn jak i kobiety. W innym miejscu wspomina o zwyczaju składania przez Słowian w ofierze noworodków oraz kurczaków, które topiono w Dunaju. Piszący w I poł. X w. perski podróżnik Ahmad ibn Rustah Isfahan wspomniał o tym, iż Słowianie wschodni mają w zwyczaju poświęcać kobiety. Również „Powieść minionych lat” pisze o istnieniu takiego obyczaju. Miał go kultywować nie kto inny jak Włodzimierz I Wielki – książę kijowski, który krótko potem przyjął jako pierwszy władca Kijowa chrzest. Źródło to wspomina także o poświęcaniu dziewic.

Dość sporo informacji o składaniu ofiar z ludzi wśród Słowian mamy w odniesieniu do plemion połabskich na przełomie X i XI w. Wspomina o tym Thietmar z Merseburga. W 990 r. Wieleci-Lucicy mieli, wg kronikarza, złożyć w ofierze dowódcę zdobytego wcześniej wspólnie z Czechami nieznanego z nazwy grodu). W innym miejscu swej kroniki wspomina on o tym, iż Obodrzyci składali ofiary z ludzi w Radogoszczy. Także inni ówcześni pisarze (m.in. Brunon z Kwerfurtu, Helmold z Bozowa) wspominają o takich praktykach. Najczęściej złożenie w ofierze odbywało się poprzez ścięcie głowy. Ofiarą był obcy, z reguły chrześcijanin, często misjonarz.

Oczywiście można zarzucić autorom tego rodzaju zapisek stronniczość. W większości przecież wywodzili się oni z kręgów kościelnych, więc celowo mogli fałszować obraz spokojnych Słowian. Takie stanowisko nie jest jednak do końca uzasadnione, ponieważ informacje o tym wywodzą się ze zbyt różnych środowisk i z różnych okresów. Zresztą, jak wskazaliśmy powyżej, przytaczają je nie tylko chrześcijanie.

Argumentów na potwierdzenie tezy o występowaniu obyczaju składania ofiar z ludzi dostarcza również archeologia. Jako takie uznaje się pochówki luźnych czaszek z wgnieceniami. Znamy je np. z Rugii z okolic dawnego ośrodka kultu słowiańskiego, Arkony. Być może ofiary przed śmiercią były ogłuszane, utaczano z nich krew i potem odcinano głowę. Krew jak się zdaje mogła mieć znaczenie dla innych symbolicznych rytuałów. Kolejnym dowodem są spotykane niekiedy na terenach Ukrainy czy Słowacji całe serie pochówków w kolistych jamach określanych niekiedy właśnie jako ofiarnicze. Najczęściej są to szkielety męskie, najczęściej o odmiennym etnosie. Być może archeologiczną pozostałością po tym obyczaju się niektóre znane szkielety ze śladami skrępowań.

Jak widać źródła wyraźnie wskazują na istnienie tego obyczaju wśród Słowian. Nie byłoby to zresztą niczym szczególnym w ówczesnych czasach i nie świadczyłoby to o żadnym ich „zdziczeniu” (jak ktoś to napisał w dyskusji). Tego rodzaju praktyki były normą wśród religii politeistycznych. Ofiary z ludzi składali niekiedy Grecy, o wiele częściej czynili to Rzymianie. Nawet celtyccy Druidzi składali ofiary z ludzi. Wyobrażacie sobie w takiej sytuacji dobrodusznego Panoramiksa z komiksów o Asterixie i Obelixie? Ofiary z ludzi znane były u Germanów, u Skandynawów, Prusów, wśród wielu ludów Europy. Zresztą nie tylko Europy! Wspomnijmy choćby o Majach (przecież jeszcze do niedawna uznawanych za wyjątkowo spokojnych i stroniących od tego typu praktyk), Aztekach i innych ludach prekolumbijskiej Ameryki. Azja też nie była wolna od tego typu rytuałów. Pamiętać jednak należy, że to co dziś wydaje się nam szokujące w tamtych czasach takowym nie było. Inny był system wierzeń, inna mentalność. Pojęcie humanitaryzmu, jakie znamy od oświecenia wówczas w ogóle nie było znane.

Jeśli więc komuś zaburzyliśmy sielankowy obraz naszych przodków to powtarzamy raz jeszcze – Słowianie nie byli w tym odosobnieni. Na podstawie źródeł można raczej wysunąć tezę, iż praktyki te mimo wszystko nie były wśród Słowian zbyt powszechne, a uciekano się do nich tylko w chwilach szczególnych.

Na specjalną uwagę zasługuje sam Marian Wawrzeniecki (1863-1943), twórca zaprezentowanego obrazu pt. „Ofiara”. Był on malarzem (uczniem samego Matejki), rysownikiem, archeologiem, religioznawcą, teoretykiem sztuki, członkiem współpracownikiem Komisji do Badań nad Historią Sztuki i Komisji Antropologicznej Akademii Umiejętności w Krakowie. Uchodził za specjalistę w zakresie słowiańszczyzny, przede wszystkim w zakresie dawnych wierzeń. Sam sygnował często swoje prace swarzycą – lewoskrętną swastyką, pradawnym symbolem przychylności bogów, szczęścia i zwycięstwa. Był członkiem grupy artystycznej zwanej Szczepem Rogatego Serca, której członkowie inspirowali się w swojej twórczości właśnie kulturą Słowian. Wprawdzie nie był członkiem Koła Czcicieli Światowida, założonej w 1921 grupy religijnej odwołującej się do wierzeń pogańskich, jednak zaliczyć go należy do grona jej zwolennikiem. Jak chcą niektórzy był zwolennikiem podnoszonej niekiedy w dwudziestoleciu międzywojennym kwestii przywrócenia publicznego obchodzenia niektórych obrzędów religii słowiańskiej. Dziś uznawany jest za jednego z prekursorów polskiego rodzimowierstwa słowiańskiego.


 

Podsumowując oraz przestrzegając z góry przed atakami. Należy pamiętać, że w wielu przypadkach to nie wiara jest winna jakimś zbrodniom, a sami ludzie. Fanatycy, nieuki często przez pryzmat wiary podejmowali decyzję w imię dobra innych i swojego. Nie ma jednoznacznych dowodów na to że słowianowierstwo składało ofiary z ludzi, a odłamów wiary dawnej było więcej, na wiele z nich wpływały inne wierzenia także pogańskie, ale także monoteistyczne, gdzie ofiary z ludzi i zwierząt były składane.

Należy także wziąć pod uwagę istnienie pogańskich sekt, wiarołomców którzy dostosowywali wiarę pod siebie, aby gromadzić władzę i bogactwo. Jest to zbyt ludzkie aby nie brać pod uwagę, szczególnie patrząc na chrześcijan.

Droga do prawdy to nie świeża asfaltowa droga, a stara droga z wieloma dziurami.

Nie traćcie wiary! Chwała Bogom! 🙂


 

Źródło:

https://www.facebook.com/v2.3/plugins/post.php?app_id=249643311490&channel=https%3A%2F%2Fstaticxx.facebook.com%2Fconnect%2Fxd_arbiter%2Fr%2F0sTQzbapM8j.js%3Fversion%3D42%23cb%3Df1817cf02181b6%26domain%3Dslowianowierstwo.wordpress.com%26origin%3Dhttps%253A%252F%252Fslowianowierstwo.wordpress.com%252Ff3b9bec43cb82f2%26relation%3Dparent.parent&container_width=0&href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fmpppgniezno%2Fphotos%2Fa.156300191092856.34184.156298634426345%2F1500154600040735%2F%3Ftype%3D3%26theater&locale=en_US&sdk=joey&width=552

za: https://slowianowierstwo.wordpress.com/2017/07/16/ofiary-z-ludzi-u-slowian/

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , | 81 Komentarzy

Zachodni imperializm dzieli i podbija – długa historia wykorzystywania sekt do skruszenia syryjskiego sekularyzmu.

Syryjska kobieta z namalowanymi na twarzy słowami „ręce precz” uczestniczy w proteście przeciwko amerykańskim działaniom wojskowym w Syrii przed wejściem do siedziby rządu w Londynie, 28 sierpnia 2013 r.

 

Steven Sahiounie
Mint Press News

Filozof i polityk Antun Sa’ada [Sa’adeh*] był prawdziwym wizjonerem. Zanim zmarł [a dokładniej, zdradzony i wydany Libańczykom na mocy tajnej umowy zawartej pomiędzy ówczesnym prezydentem Syrii gen. Az-Za’imem i premierem Libanu w zamian za oficjalne uznanie przez Bejrut nowego rządu Syrii. 48 godzin później skazany na śmierć i zamordowany przez libański pluton egzekucyjny] w 1949 roku, przewidział konflikty i wojny, jakie obecnie są toczone w Syrii i na Bliskim Wschodzie. Sa’ada najlepiej jest znany z założenia w 1932 roku Syryjskiej Partii Socjal-Nacjonalistycznej (SSNP)**, co doprowadziło do jego aresztowania trzy lata później.

Aresztowanie Sa’ady w 1935 roku było pierwszym w serii jego okresowych pobytów w więzieniu w ciągu następnych dwóch lat. Jednak uwięzienie nie powstrzymało go od rozbudowywania ideologii, którą sformułował tworząc SSNP, bowiem podczas pobytów w więzieniu napisał trzy książki: „Geneza Narodów”, „Wyjaśnienie Zasad” i „Narodziny Narodu Syryjskiego” [nie ma przekładów]. Rękopis tej ostatniej został skonfiskowany przez władze francuskie i obecnie trzymany jest pod kluczem w Luwrze, podobnie jak swego czasu trzymany w zamknięciu był sam Sa’ada. [Francuskie dokumenty dotyczące Sa’ady przechowywane są w rządowym archiwum i do dziś nie zostały odtajnione.]

Jednym zfilarów jego ideologii była sekularyzacja. Sa’ada opowiadał się za całkowitym rozdziałem religii i polityki jako podstawowym warunkiem prawdziwej jedności narodowej. Cenił różnorodność, mówiąc: „Każdy naród składa się z ludzi rozmaitych ras, żaden nie jest produktem jednej rasy czy określonego ludu”.

Jednak po jego śmierci Liban, jego miejsce urodzenia, stał się w ogromnym stopniu krajem wyznaniowym i takimże społeczeństwem. Na scenie politycznej kraj został rozczłonkowany przez religię i wyznania. Prezydent musi być katolikiem maronitą, premier musi być sunnitą, a przewodniczący parlamentu musi być druzem. Religia i wyznanie nie są swobodnie wybierane, ale narzucane w momencie narodzin.

Zagraniczne mocarstwa, dążące do destabilizacji Bliskiego Wschodu, od dawna stosują taktykę wywoływania konfliktów pomiędzy odłamami religijnymi w krajach, które obrały sobie na cel, nastawiając jedne grupy przeciw innym poprzez stosowanie strategii „podzielić i podbić”. Stany Zjednoczone i NATO używały tej taktyki w Iraku, Syrii i Libanie na dużą skalę.

Oficjalne logo SSNP, „Al-Zawba’a”, jest symbolem zaczerpniętym ze sztuki mezopotamskiej. Czerwony symbol wiru symbolizuje podobno krew, która została rozlana przez męczenników partii podczas całej jej historii, a czarne koło – mroczne czasy podziałów religijnych i kolonialnego ucisku.

Pozostając wiernym swej ideologii, Sa’ada sprzeciwiał się kolonizacji, która podzieliła obszar Wielkiej Syrii. Jego ideologia odnosi się do „Naturalnej Syrii” [tj. w naturalnych granicach], łącznie z tzw. Żyznym Półksiężycem, jako stanowiącej syryjską ojczyznę. Rozciąga się ona od gór Zagros na wschodzie i Taurus na północy, do Morza Śródziemnego z Cyprem po Kanał Sueski i Morze Czerwone na południowym zachodzie, a na południu przez Zatokę Akaba z Półwyspem Synaj i dalej przez Pustynię Arabską do Zatoki Perskiej.

 

Tak wyglądała „Wielka Syria” zanim „Zachód” przejął Bliski Wschód przy pomocy umowy Sykes-Picot, Deklaracji Balfoura i paryskiej konferencji pokojowej „kończącej wszelki pokój”. Dzisiejsza nienawiść i „terroryzm” mają swoje źródło w tym, co USA i europejskie państwa neokolonialne robiły na Bliskim Wschodzie od stu lat. (~ Mark Bruzonsky)

 

Sa’ada prześledził syryjską historię aż do czasów starożytnych Fenicjan, Kananejczyków, Asyryjczyków i Babilończyków i był przekonany, że naród syryjski był ponad podziały religijne. Dla niego to geografia definiuje narody, a nie religia czy etniczność. Uważał, że Syria była historycznie, kulturowo i geograficznie odrębna od reszty świata arabskiego.

Za życia Sa’ady, w 1918 roku, zakończyła się I Wojna Światowej, w następstwie której nastąpił brutalny podział Syrii [Wiki PL] na mniejsze państwa, a część syryjskiego terytorium została przekazana nowemu tureckiemu rządowi. Wycięty z Syrii Liban ogłosił niepodległość w 1920 roku. W latach 1920-1946 Syria zmagała się z brutalną i represyjną francuską okupacją wojskową.

To dzielenie rozgrywa się ponownie w czasach współczesnych, jak opisano to w artykule z czerwca 2017, który ukazał się w Executive Intelligence Review:

„Zdaniem przewodniczącego Szefów Sztabu Generalnego USA Josepha Dunforda podział Syrii jest elementem ich [tj. społeczności wojskowej i wywiadowczej] planów.

W związku z tym, że koalicja prowadzona przez USA wspiera lokalne wysiłki zmierzające do zajęcia Rakki, powiedział Dunford, Departament Stanu USA ma w planie stworzenie organu zarządzającego, który przejmie kontrolę nad miastem, kiedy zostanie już zajęte. Organ ten wykorzysta wpływy przywódców arabskich z Rakki i będzie pracował nad utworzeniem sił bezpieczeństwa składających się z lokalnego personelu, które po przejęciu Rakki podejmą działania stabilizacyjne”.

Spisek mający na celu podział Syrii – przeszłość i teraźniejszość

Sa’ada nie był przyjacielem Turcji, gdyż uważał ją za ciemiężcę, zdecydowanego zagarnąć Syrię dla siebie. Jak napisał w 1937 roku w gazecie Al Nahdhah:

Turcy zabrali Iskenderun i teraz mówią, że jest turecki, szerzą tam swoją ideologię i używają tureckiej nazwy miasta. Jednak nie zatrzymają się tam, chcą przejąć Aleppo i prowincję Al Dżazira”.

Zaledwie rok później Sa’ada napisał w tej samej gazecie:

„Turcja ­to najbliższej położony, najsilniejszy i najbardziej niebezpieczny kraj, który patrzy na nas chciwym okiem. Tylko czekają na właściwą chwilę, aby politycznie wykorzystać Syrię. kiedy ta pogrąży się w kryzysie. Co jest więc naszym obowiązkiem, skoro znamy chciwość naszego wroga? Powinniśmy być silni, ponieważ słabość pozwoli nieprzyjacielowi zjeść nas żywcem. Zwłaszcza, że nasze społeczeństwo utraciło jedność, jaka nas łączyła, i to dlatego Syria została tak łatwo rozbita na kawałki i pozostaje rozbita do tej pory. W naszej jedności widzą oni zagrożenie dla swoich planów”.

Sa’ada był świadkiem zagrabienia przez Turcję terenów w północno-zachodniej Syrii w 1920 roku. Teraz, w 2017 roku, widzimy powtórkę historii, czego znaczną część Sa’ada przewidział.

Na przykład w przemówieniu wygłoszonym w Aleppo w 1948 roku Sa’ada powiedział:

„Mamy przed sobą drugie niebezpieczeństwo. Jest nim zagrożenie ze stronyKurdystanu i tworzenie kraju kurdyjskiego. Obce państwa wspierają ten plan, bo zależy im na doprowadzeniu do chaosu na Bliskim Wschodzie. Ustanawiając kraj o nazwie Kurdystan, państwa te będą walczyć przeciwko Turcji. Nie myślcie, że niebezpiecznie jest tylko w Palestynie. Groźnie jest z każdej strony naszego kraju”.

Konflikty w Iraku, Syrii i Turcji stworzyły gęstwę politycznych i wojskowych organizacji Kurdów. Szacuje się, że 25 do 35 milionów rdzennych Kurdów, rozsianych po Turcji, Iraku, Syrii i Iranie, znajduje się w centrum kilku konfliktów, które w chwili obecnej przekształcają Bliski Wschód. Na przykład Partia Pracujących Kurdystanu (PKK) niemal od czterdziestu lat prowadzi walkę zbrojną przeciwko państwu tureckiemu, a w jej wyniku poniosło śmierć około 40 tys. ludzi.

W Syrii Kurdowie są pełnoprawnymi obywatelami, mającymi takie same prawa jak inni Syryjczycy, gwarantowane na mocy świeckiego prawa cywilnego. Syria składa się z wielu grup religijnych i etnicznych i wszyscy ich członkowie są pełnoprawnymi obywatelami, łącznie z niewielką społecznością żydowską. Jednak niektórzy syryjscy Kurdowie dostrzegli w chaosie sprowadzonym na Syrię przez zewnętrzne zagrożenia szansę, by skorzystać na cierpieniu sąsiadów.

Nie tylko korzystają finansowo, walcząc jako najemni żołnierze dla rządu Stanów Zjednoczonych, ale odnoszą też długoterminową korzyść z deklarowania własną ojczyzną terytorium, które ukradli innym Syryjczykom. Kurdowie walczący obecnie po stronie Stanów Zjednoczonych dopuszczają się czystek etnicznych na wielką skalę na niekurdyjskiej ludności cywilnej.

Sa’ada ostrzega przed nasilaniem się syjonizmu

Za życia Sa’ady  do Palestyny zaczęli ściągać europejscy żydzi z syjonistycznym planem założenia tam ostatecznie państwa żydowskiego. Oficjalnie Państwo Żydowskie Izrael powstało w 1948 roku, na krótko przed egzekucją Sa’ady.

Palestyńscy uchodźcy uciekają przed gwałtem po ustanowieniu na obszarze ich ojczyzny państwa izraelskiego w 1948 roku.

 

Sa’ada ostrzegał przed powstaniem i rozrastaniem się Izraela. Powiedział, że syjoniści zagrażają nie tylko Palestynie, ale też Libanowi, Syrii i Irakowi. W 1938 roku Sa’ada przewidział, że syjoniści nie zatrzymają się w Palestynie, ale będą chcieli rozszerzyć obszar swego państwa poza granice regionu.

2 marca 1947 roku Sa’ada powiedział: „Celem Syryjskiej Partii Socjal-Nacjonalistycznej (SSNP) jest ocalenie i powinniśmy dążyć do ocalenia Palestyny przed chciwością syjonistów. Ratowanie Palestyny powinno być celem Libanu, nie tylko celem Palestyńczyków. Syjonizm jest zagrożeniem dla całego regionu”.

W obecnym konflikcie syryjskim Izrael wspiera radykalnych islamskich terrorystów walczących o zmianę reżimu, bo taki cel zbiega się z linią izraelskiej polityki w stosunku do Syrii. W związku z tym Izrael posuwa się nawet do leczenia rannych terrorystów w izraelskich szpitalach.

Po porażce imperium osmańskiego w 1918 roku ziemie Arabów zostały podzielone na obszary francuskie i brytyjskie zgodnie z ustaleniami umowy Sykes-Picot z 1916 roku. Liban wszedł w skład francuskiego mandatu, a we wrześniu 1920 roku ustanowiono dzisiejsze granice Libanu. Było to mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Sa’ada ukończył studia i opuścił Liban, najpierw udając się do Stanów Zjednoczonych, a rok później, w 1921 roku, do Brazylii.

1 maja 1924 roku magazyn San Paolo opublikował artykuł napisany przez Sa’adę, zatytułowany „Upadek USA, rozłam ze światem człowieczeństwa”. Cytat:

„Wygląda na to, że blask dolara oślepił Amerykanów na tyle, że atakują inne kraje, krew jest przelewana bez mrugnięcia okiem, przeciw wolności innych narodów, które może nawet były lojalne wobec Stanów Zjednoczonych i uprzednio były ich sojusznikami. Zachód poniósł klęskę i jest całkowitym bankrutem. Stany Zjednoczone spoliczkowały inne kraje, mimo że były wobec nich lojalne i były przyjaciółmi USA. Niektóre z tych narodów ofiarowały znaczną liczbę swoich młodych mężczyzn jako sojuszników USA w wojnie światowej”.

Dzisiejsze imperia, jutrzejsze prochy

Chciwe supermocarstwa szukały sposobu na rozczłonkowanie Syrii od czasów Imperium Osmańskiego. Od Francuzów i Anglików po I Wojnie Światowej po Stany Zjednoczone, Izrael i państwa Zatoki Perskiej obecnie – wszyscy wspierali zniszczenie Syrii. Swego czasu Sa’ada starał się przeciwstawić mocarstwom chcącym zagrozić jego krajowi. Wysiłki te zakończyły się jego egzekucją 8 lipca 1949 roku, ponieważ został uznany za zagrożenie dla geopolitycznych celów państw, którym się przeciwstawiał.

15 października 1937 roku Sa’ada napisał w Al-Nahdhah:

„Nasza ideologia znalazła swojego wroga w ekstremistycznej religii wahabickiej, która rozprzestrzeniła się w rejonie Zatoki Arabskiej (Perskiej). Religia wahabicka jest wrogiem chrześcijan, sunnitów i szyitów. Jest zagrożeniem dla wszystkich narodów wokół Arabii Saudyjskiej, a zwłaszcza dla narodu syryjskiego. To nie tylko zagrożenie ekonomiczne czy okupacja, ale też fakt, że sama saudyjska rodzina królewska pracuje nad wojną w obrębie społeczeństwa Syrii, Libanu i Palestyny rękami swoich agentów, którzy na miejscu szerzą wahabizm i jego cele za pośrednictwem mediów, polityków i kleryków religijnych”.

Sa’ada dorastał podczas opresyjnej okupacji swojej ojczyzny przez obce mocarstwo. Jego wizjonerska ideologia poruszała kwestie, które do dzisiaj goszczą w nagłówkach artykułów prasowych, choć pisał o nich prawie 100 lat temu. Jego ostrzeżenia dotyczące potencjalnych zagrożeń dla Syrii i Bliskiego Wschodu nadal są aktualne. Ale królestwa zbudowane na ruchomych piaskach Bliskiego Wschodu mogą pewnego dnia odlecieć z gorącym wiatrem pustynnym i unieść ze sobą w tej wichurze swych zachodnich panów.

[*] Poprawna polska transkrypcja nazwiska to Sa’ada, jednak w polskich tekstach dostępnych w Internecie częściej spotyka się transkrypcję angielską: Sa’adeh, Saadeh

[**] Życiorys Sa’ada i program partii jest zarysowany w niedługim artykule na stronie Nacjonalista.pl

Więcej informacji, po polsku:

  1. Jarosław Tomasiewicz: Syryjska Partia Socjal-Nacjonalistyczna – chrześcijański sojusznik Syrii w Libanie (2011)
  2. Adam Busse: Za ideę Wielkiej Syrii – historia i ideologia Syryjskiej Partii Socjal – Nacjonalistycznej
  3. Dla Xportalu: Wissam Samia (Syryjska Partia Socjal-Nacjonalistyczna) [PL/ENG] (2013)

 

Tłumaczenie i przypisy: PRACowniA
Artykuł na SOTT: Western Imperialism – Crushing Syrian Secularism Through Divide-And-Conquer Sectarian Tactics For Decades

 

za: https://pracownia4.wordpress.com/2017/08/21/zachodni-imperializm-dzieli-i-podbija-dluga-historia-wykorzystywania-sekt-do-skruszenia-syryjskiego-sekularyzmu/

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Wiking Varg Vikernes o krystowierstwie…

blog polski

.

.

Z dużym wahaniem zamieszam poniższy film…
.

.
I to nie ze względu na jego treść, a ze względu na samego Vikernesa. Jest wprawdzie propagatorem pogaństwa – i tu ma rację. Ma też oczywiście rację mówiąc, że krystowierstwo dla Europy jest taką samą imigracyjną religią jak islam. I że Europejczycy są pierwszą ofiarą krystowierstwa. I że krystowierstwo jest typem judaizmu. Od siebie dodam – jest adaptacją judaizmu dla nieobrzezanych gojów dokonaną przez oszusta Szawła/Pawła – agenta Sanhedrynu.

https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/

.
.
Niestety poza tym Vikernes jest białym szowinistą, białym rasistą (uważa białą rasę za najlepszą i najmądrzejszą) i nawet w powyższym filmie bredzi coś o KRWI, choć pogaństwo to duch, kultura, tożsamość i świadomość, a nie „krew”. I nie wiara jak twierdzi Vikernes. Pogaństwo to wiedza, a nie ślepa wiara w dogmaty i wyssane z palca „prawdy wiary”. Poganie czcili Matkę Ziemię, bo wiedzieli, że jest ona…

View original post 877 słów więcej

Opublikowano Uncategorized | 101 Komentarzy

Zlikwidować podatek dochodowy?

Korwin-Mikke i Michalkiewicz wielokrotnie krytykowali podatek dochodowy (często słusznie), ale NIGDY nie zająknęli się w sprawie prawa do kreacji narodowego pieniądza nielegalnie przejętego przez prywatny kartel bankowy.

Protokół XII: Literatura i dziennikarstwo to dwa najważniejsze czynniki wychowawcze, dlatego też rząd nasz będzie właścicielem większości dzienników. Scentralizuje to wpływ szkodliwy prasy prywatnej, a zarazem stworzy olbrzymi wpływ na umysły. Jeżeli wydamy pozwolenie na 10 dzienników, to sami wytworzymy 30 i będziemy stale utrzymywać ten stosunek. Ogół nie powinien domyślać się tego, wydawane więc przez nas dzienniki będą z pozoru krańcowo przeciwnych kierunków i zdań, co wzbudzi do wydawnictw tych zaufanie i pociągnie do nich przeciwników naszych, nie domyślających się niczego. W ten sposób wpadną oni w nasze sidła i będą unieszkodliwieni. (…) Przeciwnicy nasi będą uważali ową rzekomą opozycję za zwolenników swych i otworzą przed nami karty.

 

Znalezione obrazy dla zapytania prasa amerykańska - zdjęcia

Dzienniki nasze będą przedstawiały kierunki najrozmaitsze: arystokratyczny, republikański, rewolucyjny, a nawet anarchistyczny, będą one posiadały sto rąk, z których każda będzie wyczuwała puls jakiegoś kierunku myśli społecznej. Kiedy puls zacznie bić w sposób przyspieszony, wówczas ręce te zwrócą opinię w kierunku celów naszych, bowiem osobnik podniecony traci rozsądek i łatwo poddaje się nakazom. Głupcy, którzy będą myśleli, że powtarzają zdanie dziennika, reprezentującego ich obóz powtarzać będą nasze myśli lub te, które będą dla nas pożądane. Wyobrażając sobie, że kroczą za organem partii swojej, będą szli za sztandarem, który my im wywiesimy.

Chcąc skierować odpowiednio do tego milicję gazetową, musimy całą sprawę zorganizować ze szczególną dbałością. Pod nazwą centralnego wydziału prasowego stworzymy zebrania literackie, na których agenci nasi będą niepostrzeżenie rzucali hasła i dawali sygnał. Sprzeciwiając się, zawsze powierzchownie, naszym poczynaniom, bez dotykania jednak ich istoty, organy nasze będą prowadziły polemikę bezwartościową z dziennikami urzędowymi jedynie w tym celu, aby dać nam przyczynę do wypowiedzenia się więcej szczegółowo, niż to mogliśmy uskutecznić w pierwiastkowych oświadczeniach urzędowych. Rzecz prosta, iż będzie to z pożytkiem dla nas.

Napaści na nas spowodują jeszcze i to, że poddani upewnią się co do zupełnej swobody gadania, nasi zaś agenci będą mieli podstawy do twierdzenia, że dzienniki występujące przeciwko nam, zajmują się czystą paplaniną, bowiem nie są zdolne znaleźć istotnych przyczyn do rzeczowego obalenia treści rozporządzeń naszych. (…)

Dzięki tym zarządzeniom będziemy w zakresie spraw politycznych, w miarę potrzeby pobudzali lub uspokajali umysły – przekonywali lub dezorientowali, przez drukowanie to prawdy, to znów kłamstw, to pewnych danych – to znów przeczenia im, odpowiednio do tego, czy przyjęto je dobrze, czy też źle. Zawsze jednak będziemy ostrożnie badali grunt, zanim uczynimy krok. Będziemy odnosili nad przeciwnikami naszymi pewne zwycięstwa, bowiem tamci nie będą rozporządzali organami prasy, w których mogliby wypowiedzieć się całkowicie, a to z powodu wymienionych wyżej zarządzeń przeciwko prasie.

Powyższy fragment Protokołów pochodzi najpóźniej z końca XIX wieku, stąd archaizmy w postaci „prasy” zamiast „mass-mediów”, „zebrań literackich” zamiast „demonstracji”, nie ma w nim mowy o Pejsbuku czy Twitterze. Mimo upływu czasu i zmiany okoliczności spowodowanej chociażby postępem technicznym, łatwo się zorientować, że dzisiaj prowadzona jest ta sama polityka. Dzisiejszy postęp techniczny, Internet, w tym YouTube, prowadzenie tej polityki tylko ułatwia.

Aleksander Jabłonowski – Zlikwidować podatek dochodowy!

https://www.youtube.com/watch?v=SG9QSFvm_vQ

0:34 – Podatek dochodowy wymyślono na okoliczność wojny z Meksykiem w 1909 roku. Jeśli jestem w błędzie, proszę wybaczyć.

0:47 – Podatek dochodowy jest nielegalny, sprzeczny z amerykańską Konstytucją.

2:11 – Akcja korwinowców: wystrzelić podatek PIT w kosmos – genialna! Bo co my z tymi pieniędzmi zrobimy? Będziemy inwestować. Tylko my naruszamy system, z czego będzie żył system?

2:27 – Pytanie do AJ: Jeżeli zlikwidujemy podatek dochodowy, to z czego utrzyma się tzw. państwo?

4.05 – Nie jestem ekonomistą, ale są ekonomiści, dopuśćmy ich do głosu, którzy to precyzyjnie wyliczą. Państwo może funkcjonować bez podatku dochodowego. Tylko system nie będzie funkcjonował, system chorego państwa.

4:35 – Kiedyś nie było podatku dochodowego (w Polsce), pamiętacie? W którym roku został wprowadzony podatek dochodowy, ten sławny PIT?

7:31 – Oczywiście jakieś podatku państwo musi mieć. Jakie państwo? Narodowe państwo!

9:45 – Likwidacja podatku dochodowego – TAK.

10:40 – Wręcz precz z podatkiem dochodowym – brawo! Akcja korwinowców – wystrzel PIT w kosmos – bardzo mi się podobała. Poparłem ją…

Znalezione obrazy dla zapytania aleksander jabłonowski

Aleksander Jabłonowski  zawodowo jest aktorem i nie zna szczegółów wprowadzania podatku od dochodów osobistych w Stanach Zjednoczonych, co otwarcie deklaruje. Większość szczegółów nie ma większego znaczenia, przytoczmy te istotne.

Podatek od dochodów osobistych wprowadzono w Stanach Zjednoczonych w 1913 roku. Najpierw konieczna była zmiana Konstytucji, która to Konstytucja pierwotnie zezwalała na pobór podatków federalnych jedynie proporcjonalnie do liczby ludności każdego stanu, co uniemożliwiało wprowadzenie federalnego podatku od dochodów, gdyż ludność różnych stanów osiąga różnej wysokości dochody. XVI poprawka do Konstytucji została uchwalona 13 lutego 1913 roku:  https://pl.wikipedia.org/wiki/16._poprawka_do_Konstytucji_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych

Podatek dochodowy od dochodów osobistych wprowadzono w tym samym 1913 roku. Pierwotnie najwyższa stawka podatkowa, od dochodów od 500 tys. USD rocznie wynosiła 7%. Dochody poniżej 20 tys. USD rocznie podlegały podatkowi o stawce 1%, ang:  https://en.wikipedia.org/wiki/Revenue_Act_of_1913#Income_tax_table_for_individuals  Dzisiejsza wartość dolara amerykańskiego według parytetu siły nabywczej jest przynajmniej 20-krotnie niższa, w dzisiejszych realiach należy przyjąć, że dochody poniżej 400 tys. USD rocznie były wówczas obciążone jednoprocentowym podatkiem liniowym. Historia amerykańskich stawek podatku od dochodów osobistych jest przedstawiona na wykresie:  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8c/Historical_Marginal_Tax_Rate_for_Highest_and_Lowest_Income_Earners.jpg

Podatek był progresywny od samego początku i nie jest to negatywne zjawisko. Chyba w każdych warunkach społecznych największe dochody osiągają najwięksi lichwiarze, spekulanci i podobni złodzieje. Jerzy Waszyngton jeszcze przed wyborem na prezydenta był najbogatszym amerykańskim oligarchą, lichwiarzem, spekulantem na ukradzionej indiańskiej ziemi. Po wyborze na prezydenta mógł zwiększyć swoje dochody dzięki wykorzystaniu władzy politycznej w prywatnych interesach. Największe pieniądze zarabiają ludzie, którzy do własnych celów potrafią wykorzystać władzę polityczną czy administracyjną. Czy tacy ludzie, jeśli pozwala im się zatrzymać ukradzione społeczeństwu pieniądze, nie powinni płacić podatku według wyższej stawki? Progresywny podatek to nie jest kara za pracowitość – jak chcą „korwinowcy” i ich naiwni akolici, chyba że przez „pracowitość” rozumiemy oszustwo, kradzież i pospolitą hucpę.

Kontrowersja (eufemizm) dotycząca legalności amerykańskiego podatku dochodowego dotyczy XVI poprawki do Konstytucji z 13 lutego 1913 roku. Art. 5 Konstytucji nakazuje, aby każdą poprawkę do Konstytucji ratyfikowało przynajmniej 3/4 ogólnej liczby stanów, podobno procedura ta w odniesieniu do tej poprawki nie została dopełniona. Jeśli to zasadny argument, to ustawodawstwo bazujące na XVI poprawce z formalnego punktu widzenia nie ma mocy prawnej ,ang:  https://en.wikipedia.org/wiki/Tax_protester_Sixteenth_Amendment_arguments  Zwykle ten argument, bezskutecznie, podnosiły osoby kwestionujące legalność amerykańskiego podatku dochodowego od osób fizycznych.

W jakim celu został wprowadzony amerykański podatek dochodowy? To wiedza z zakresu politycznej eschatologii niedostępna w podręcznikach. Podatek dochodowy wprowadzono w Ameryce jako dodatkowe obciążenie fiskalne w celu zdobycia źródła na spłatę lichwy od długu publicznego. W latach 1907-13 była to niezwykle istotna kwestia z powodu ukrytych przed opinią publiczną prac nad nową architekturą monetarną Stanów Zjednoczonych. Historię tę ujawnia najpopularniejszy na świecie film dokumentalny „Władcy pieniędzy” (Money Masters) Billa Stilla:

https://www.youtube.com/watch?v=_gFGxy3f2qc

lub

https://www.youtube.com/watch?v=2Wn7Osxq6cQ

W tym samym 1913 roku, 22 grudnia, uchwalona została Ustawa o Rezerwie Federalnej  https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_Rezerwie_Federalnej  Ustawa ta przewidywała utworzenie trzeciego już w historii Stanów Zjednoczonych banku centralnego – Rezerwy Federalnej. Rezerwa Federalna to spółka akcyjna, której akcje mogą posiadać jedynie amerykańskie banki, proporcjonalnie do udziału w rynku. Rezerwa Federalna to po prostu administracyjne biuro tamtejszego kartelu bankowego.

Zadaniem Rezerwy Federalnej jest pożyczanie pieniędzy rządowi Stanów Zjednoczonych. Kiedy Departament Skarbu potrzebuje pieniędzy (potrzebuje ich ciągle), to emituje obligacje, w których deklaruje ich wartość nominalną, kupon (oprocentowanie) i termin wykupu. Rezerwa Federalna przyjmuje takie obligacje rządu federalnego i w zamian przelewa na konto Departamentu Skarbu odpowiednią ilość dolarów. Dolarów stworzonych przez Rezerwę Federalną na okoliczność nabycia owych obligacji całkowicie z niczego (ex nihilo). W ten sposób spełniają się słowa Pisma (Pwt 23:20-21,  http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=238
Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent. Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek, aby ci Pan, Bóg twój, błogosławił we wszystkim, do czego rękę przyłożysz w ziemi, którą idziesz posiąść. Pwt 15:6,   http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=225
Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.

W realnym świecie rząd federalny może sprzedawać obligacje również bankom komercyjnym, a sama Rezerwa Federalna może kupować rządowe obligacje od innych posiadaczy, w tym od banków komercyjnych. Rezerwa Federalna tworzy pieniądze (dług) dla rządu federalnego, a prywatne banki, akcjonariusze Rezerwy Federalnej, tworzą pieniądze dla Amerykanów, również jako dług obciążony lichwą. Kredyt dla Amerykanów również jest tworzony z niczego, ex nihilo, dzięki mechanizmowi bankowej rezerwy cząstkowej, co również spełnia przywołane słowa Pisma.

Z powyższego wynika że pieniądze na funkcjonowanie rządu federalnego Stanów Zjednoczonych dostarcza Rezerwa Federalna, administracyjne biuro amerykańskiego kartelu bankowego. Pieniądze te są obciążone długiem oraz koniecznością zapłaty lichwy. Lichwę od długu federalnego finansuje podatek dochodowy od osób fizycznych, to dlatego obydwie ustawy, o podatku dochodowym, oraz o Rezerwie Federalnej, zostały uchwalone w 1913 roku.

W realnym świecie ten, kto dysponuje pieniędzmi, ma władzę. W anglosaskim kapitalizmie jest to władza absolutna. To ośrodki interesów stojące za amerykańskim kartelem bankowym decydują, na jakie cele amerykański rząd może wydawać pieniądze. Oczywiście rządowi dużo łatwiej zdobyć pieniądze na kolejną wojnę, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie niż na zasiłki dla ubogich, zwłaszcza dla ubogich „czarnuchów”. Ci, którzy tworzą pieniądze dla rządu federalnego, decydują o kierunkach jego polityki. Dokładnie o tym mówi drugi cytat z Pisma (Pwt 15:6).

Powyżej była mowa o sprzeczności z Konstytucją amerykańskiego ustawodawstwa o podatku dochodowym. Ustawa o Rezerwie Federalnej również łamie postanowienia Konstytucji. Art. 1.8.5. mówi: “Kongres ma prawo do emisji pieniądza (lub: bicia monety), ustalania jej wartości, ustalania wartości zagranicznej waluty oraz ustalania standardów miar i wag”.

Według Konstytucji emisja pieniądza to prerogatywa Kongresu. Oficjalna wykładnia mówi, że Kongres scedował to uprawnienie na Rezerwę Federalną. Taka operacja nie mogła mieć miejsca. Organ konstytucyjny, Kongres, nie ma prawa scedować swojego konstytucyjnego uprawnienia i obowiązku na inny podmiot, zwłaszcza na prywatną korporację. Podobnie amerykańscy wyborcy mogliby scedować prawo do wyboru np. prezydenta na Goldman Sachs czy Citibank. Faktycznie mechanizm wyborczy może nawet funkcjonować w ten sposób, jednak z formalnego punktu widzenia jest to ewidentne naruszenie prawa.

Od 1914 roku nikt (a przynajmniej tamtejszy Sąd Najwyższy) nie zauważył oczywistego naruszenia Konstytucji Stanów Zjednoczonych przez fundament amerykańskiego systemu monetarnego, Ustawę o Rezerwie Federalnej. Tak samo, od 1914 roku nikt nie zauważył, że amerykański podatek dochodowy od osób fizycznych może nie mieć podstaw prawnych. Obydwa „niedopatrzenia” funkcjonują w najlepsze z tych samych powodów, obydwa zostały wprowadzone w interesie amerykańskiego kartelu bankowego, organizacji sprawującej realną władzę w Stanach Zjednoczonych.

To właśnie ludzie kontrolujący kartel bankowy są właścicielami gazet, prasy i stacji telewizyjnych, kontrolują kongresmanów, senatorów i mają do dyspozycji prezydentów, którym pożyczyli czy podarowali pieniądze na kampanię wyborczą (przykład z życia, lista sponsorów Obamy i McCaina: http://www.motherjones.com/politics/2010/10/top-corporate-donors-in-2008-presidential-race/  Sędziowie sądu najwyższego czy każdego niższego są tylko sługusami oligarchów tworzących pieniądze z niczego. Żadna ustawa realizująca interesy tych oligarchów nie może być kwestionowana, dlatego nikt w Stanach Zjednoczonych nie ma odwagi kwestionować konstytucyjności przekazania prywatnemu kartelowi bankowemu prawa do tworzenia państwowego pieniądza. Wszelkie głosy sprzeciwu są skazane na przemilczenie.

W Polsce współczesny podatek dochodowy został wprowadzony w 1991 roku. Wcześniej również funkcjonował podatek dochodowy, jednak był dużo lepiej skonstruowany, niezauważalny dla zwykłego człowieka pracy. Pracodawcy płacili podatek od funduszu płac, nie było rocznych zeznań podatkowych i całego terroru i folkloru z nimi związanego. Podatek dochodowy w Polsce jest tak skonstruowany, że płacą go głównie ludzie biedni. Ludzie bogaci podatku nie płacą lub płacą według niższych stawek, częściowo dzięki licznym lukom kreowanym i tolerowanym przez centralną administrację skarbową. Przykładowo Mateusz Morawiecki, zarabiający miliony lichwiarz, płacił podatek w Polsce tylko od pensji wypłacanej w Polsce przez bank, podczas gdy większą część wynagrodzenia takich osób można było skonstruować jako nie-osobiste dochody za granicą (Szwajcaria, Luksemburg, itp.) nie podlegające polskiemu (i zwykle żadnemu) opodatkowaniu.

W Polsce nie kwestionowano konstytucyjności ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jako takiej. Ustrój monetarny obowiązujący w Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, łamie postanowienia Konstytucji. Art. 227.1. mówi: „Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza”.

W Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, banki udzielające kredytów tworzą pieniądze z niczego dzięki mechanizmowi rezerwy cząstkowej. Banki tworzą pieniądze z niczego, podczas gdy Konstytucja emisję złotówek zastrzega jako wyłączną kompetencję NBP. Sprzeczna z Konstytucją jest Ustawa o Narodowym Banku Polskim, która rzekomo w wykonaniu Konstytucji, nadaje NBP uprawnienie jedynie do tworzenia „znaków pieniężnych” (art. 4 Ustawy) dyskretnie zapominając o tym, że olbrzymia większość pieniądza jest tworzona w postaci niematerialnej, faktycznie przez prywatny kartel bankowy. Konstytucja pochodzi z 1997 roku, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych żadnemu sędziemu w Polsce nie przyszło do dzisiaj do głowy kwestionowanie fundamentów mechanizmu kreacji pieniądza jako sprzecznych z Konstytucją.

Aleksander Jabłonowski z uznaniem wypowiada się o „korwinowcach” protestujących przeciwko PIT-owi. Wróćmy na chwilę do końca lat 1980-tych, kiedy to trzech żydowskich trefnisiów: Stefan Kisielewski (już na łonie Abrahama), Janusz Korwin-Mikke i Stanisław Michalkiewicz, założyli Unię Polityki Realnej. Trzej trefnisie zaczęli protestować przeciwko PIT-owi od początku. Wiele z ich argumentów było niewątpliwie zasadnych, podatek dochodowy obciążający głównie ludzi biednych to instrument państwowego terroru.

Trzej warszawscy trefnisie byli podłączeni, także finansowo, do zagranicznych sponsorów, na czele których stoją nowojorskie „fundacje dobroczynne”, na które to fundacje hojnie łożą lichwiarze i spekulanci z Wall Street i City of London. To właśnie sponsorzy z Wall Street i Londynu narzucają program kulturalny: kwestionowanie podatku dochodowego czy lobbowanie za podatkiem „liniowym” czy innymi ulgami podatkowymi dla najbogatszych. Powszechnie znany jest nowojorski „filantrop” George Soros, specjalizujący się w finansowaniu ruchów lewicowych i liberalnych. Januszowi Korwin-Mikke nieobce są pieniądze Sorosa, ale ruchy prawicowe i „wolnościowe” finansują mniej znani bracia Koch, oligarchowie działający w Ameryce w sektorze ropy naftowej. Tak właśnie funkcjonuje słynna dialektyka.

W latach 90-tych prowadzona była kampania propagandowa przeciwko podatkowi dochodowemu, a zwłaszcza przeciwko progresywnej skali podatkowej. Jej efektem w Polsce jest liniowa stawka podatku dochodowego od dochodów z działalności gospodarczej czy ze sprzedaży nieruchomości, liniowy lub prawie-liniowy podatek dochodowy w sowieckiej Pribałtyce czy w samej Rosji. Wówczas to w Stanach Zjednoczonych również drastycznie ograniczono progresję podatkową argumentując, że bogaci dysponując pieniędzmi zainwestują w nowe miejsca pracy. Z najnowszej historii wiemy już, że teza ta okazała się tylko czczym postulatem, lata 90-te to okres dynamicznego tworzenia różnic dochodowych oraz likwidacji amerykańskich miejsc pracy migrujących hurtowo do Chin Ludowych. Nowe miejsca pracy z zaoszczędzonych podatków jakoś nie powstały.

Korwin-Mikke i Michalkiewicz wielokrotnie krytykowali podatek dochodowy (często słusznie), ale NIGDY nie zająknęli się w sprawie prawa do kreacji narodowego pieniądza nielegalnie przejętego przez prywatny kartel bankowy. Przypomnijmy, w Stanach Zjednoczonych obie ustawy z 1913 roku, zarówno dotycząca opodatkowania dochodów osób fizycznych, jak i Ustawa o Rezerwie Federalnej, są sprzeczne z Konstytucją. W Polsce Ustawa o NBP (art. 4 daje NBP prawo tylko do tworzenia „znaków pieniężnych”) jest sprzeczna z Konstytucją (Konstytucja nadaje NBP prawo do emisji pieniądza).

DLACZEGO oni kwestionują tylko podatki?

Korwin-Mikke i Michalkiewicz reprezentują interesy swoich sponsorów, żydowskiej oligarchii finansowej, która ukradła państwu (odpowiednio Stanom Zjednoczonym i Polsce) prawo do tworzenia pieniądza. Zabranie państwu dochodów z podatku dochodowego czy każdego innego to dalsze osłabienie tej organizacji. Nie wszystkie państwa da się dostatecznie kontrolować, przykładem była Libia czy Irak, a ciągle jest Syria, Iran, Rosja czy Korea. Nawet Stany Zjednoczone nie są w pełni kontrolowalne, podobno Barack Hussein Obama podczas swojej ostatniej kadencji zignorował żądania żydowskiej oligarchii, dążącej do rozpoczęcia wojny z Iranem. Z punktu widzenia tych oligarchów im mniej dochodów dla państwa tym lepiej. Państwa „wolnego świata” są już zupełnie pozbawione władzy do tworzenia własnego pieniądza, teraz należy ograniczyć ich dochody. To dlatego trefnisie, funkcjonariusze przemysłu kulturalnego, mają rozkaz walczyć z podatkiem dochodowym.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że Aleksander Jabłonowski, wzorem koszernych poprzedników, będzie kwestionował podatki, a w kwestii zawłaszczenia prawa do kreacji złotówki przez prywatny kartel bankowy zachowa daleko idącą wstrzemięźliwość i znajdzie mnóstwo tematów zastępczych. Protokół XII w akcji.

Napisał: Mariusz B.

 

za:http://zygumntbalas.neon24.pl/post/139684,zlikwidowac-podatek-dochodowy-09-08-2017

https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/08/09/zlikwidowac-podatek-dochodowy/

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , , , , , , | 4 Komentarze

Katolicyzm i polskość

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

„Potęga polityczna, umysłowa i moralna Polski w okresie 1460-1565 znajduje się w ścisłym związku z upadkiem katolicyzmu w Polsce”J.K.Kurnatowski

View original post 1 629 słów więcej

Opublikowano Uncategorized | 7 Komentarzy

SENSACJA: Mateusz Piskorski chińskim szpiegiem

Jarosław Augustyniak

Prokuratura, po ponad roku od czasu uwiezienia Mateusza Piskorskiego, doszła do wniosku, że Piskorski jest nie tylko rosyjskim szpiegiem ale również chińskim. W piątek został doprowadzony do prokuratury i w obecności adwokatów, już oficjalnie, postawiono mu nowe zarzuty.

Rok temu, gdy Mateusza Piskorskiego zatrzymano, pisowska prokuratura podała prasie informację, że jest on podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji, Chin i Iraku.

Później Chiny i Irak już się w doniesieniach prasowych nie pojawiały. Jednak po roku, bezskutecznych prób fabrykowania dowodów i oskarżeń o szpiegostwo na rzecz Rosji, prokuratura postanowiła do tego wrócić.

Za miesiąc kolejna rozprawa o przedłużenie jego aresztowania. Aktu oskarżenia nie udało się nadal poszyć z tego co przesłała ABW i Ukraińska Służba Bezpieczeństwa. Strategia — zamknąć człowieka a potem coś się na niego znajdzie — nie wypaliła.

Ponieważ swego przeciwnika, partia PiS nie zamierza wypuścić na wolność, a i być może w jeszcze przez te partię nie przejętych do końca sądach, dotychczasowa argumentacja może nie wystarczyć, trzeba było wymyślić coś nowego co to aresztowanie będzie przynajmniej udawało, że uzasadnia.

Na ostatniej rozprawie, pisowska prokurator Anna Karlińska argumentowała jeszcze, że Mateusz Piskorski musi pozostać w odosobnieniu, ponieważ, jak to ujęła — „…niech sąd spojrzy jakie on ma poglądy!”.

Jakby tego było mało, dodała kolejny ARGUMENT OSTATECZNY: „przecież broni go na swojej stronie rosyjski portal Sputnik!”.

Jaki to miało wpływ na decyzje sądu? Trudno powiedzieć, ale każdy nie tylko normalny sędzia ale i zwykły człowiek powiedziałby, że to jakiś absurd i kompletna kompromitacja prokuratury. Trzeba się więc zabezpieczyć, bo wkurzone na PiS środowisko sędziowskie, zmianami, które władza mu szykuje, może się jej w końcu przeciwstawić. Z braku powodów do dalszego uwięzienia, sędzia postanowi tak jak powinien postanowić już na pierwszej rozprawie, wypuszczając Piskorskiego na wolność. Ten będzie wtedy mógł znów wyrażać publicznie swe poglądy, których ta władza się tak boi.

Nie rezygnując więc z „wątku rosyjskiego”, co do którego adwokaci zgodnie twierdzą, że kontynuowany już raczej nie będzie, ale i przyznać się do błędu, a tak naprawdę celowego przestępczego represyjnego działania, nie można, prokuratura zaczęła oficjalnie w miniony piątek, wątek chiński.

Mógłbyś drogi czytelniku pomyśleć, że może tym razem pisowska prokuratura ma jakieś mocniejsze dowody na jego szpiegowską działalność? A raczej — ma dla odmiany jakiekolwiek dowody!?

Otóż podstawą podejrzeń o chińską agenturalność Mateusza Piskorskiego jest jego poparcie jakie wyraził w jednym ze swoich publicystycznych tekstów dla idei powstania chińskiego „Nowego Jedwabnego Szlaku”.

Idea chińska, co oczywiste, wspiera chińskie interesy. Ale „Nowy Jedwabny Szlak”, który na wszelkie sposoby stara się storpedować PiS, z nami, czy bez nas, ale wtedy ze szkodą dla polskich interesów, gdy znajdziemy się na jego peryferiach, i tak powstanie.

My zostaniemy z ręka w nocniku w sojuszu z amerykańskim Imperium, zakupionym od niego za miliardy przestarzałym złomem i dwa razy droższym amerykańskim gazem transportowanym stateczkami z Ameryki. W naszym polskim interesie jest więc to, by nasz kraj stał się elementem tego Szlaku.

Niestety, nie jest to zgodne z interesem USA, które po realizacji tego projektu zostaną zwyczajnie gospodarczo wypchnięte z euroazjatyckiego kontynentu, bo jakby ten szlak nie poprowadzić to przez terytorium amerykańskie się nie da.

Powiedzą Państwo, że to trochę mało, by zarzucać komuś szpiegostwo? Też tak myślę. Może więc Piskorski został zwerbowany w Polsce przez chińskie służby i skłoniony do napisania tego tekstu? Tego w zarzutach nie było.

Zamiast tego, prokuratura zarzuciła mu, że… pojechał do Chin. Co oczywiście oznaczać musi, że tam został zwerbowany i niczego już udowadniać nie trzeba. Odradzam więc wycieczki do Chin, bo po powrocie można trafić do polskiego więzienia.

Co ciekawe, to właśnie w piątek w Warszawie gościliśmy delegację chińskich parlamentarzystów, a rozmowy dotyczyły pogłębienia współpracy handlowej i transportowej. A jak transportowej, to o czym rozmawiano jak nie o „Nowym Jedwabnym Szlaku”? Przedstawiając Piskorskiemu zarzuty szpiegostwa na rzecz Chin, właśnie w tym dniu, rząd chciał dać chyba sygnał Chinom, że rozmawiać może, ale współpracy żadnej nie oferuje krajowi, który ma u nas swoich agentów.

Czy to zapewni PiS-owi wystarczające argumenty na to, by niejako od nowa, bo nowe zarzuty, liczyć jego tymczasowe aresztowanie? By następnie już za rok, gdy nagle ABW i prokuratura, przypomną sobie, że rok temu zarzucały mu przecież służbę w interesach Iraku i zacząć wszystko od nowa?

Lada dzień pisowski prezydent podpisze uchwalona głosami posłów PiS ustawę o ustroju sądów powszechnych, która w pełni podporządkuje sądy partii rządzącej. To minister Ziobro po nowelizacji będzie mianował i odwoływał prezesów sądów. Odwołany prezes będzie się wprawdzie mógł odwołać do Krajowej Rady Sądownictwa, ale ustawę o niej PiS też zmienił. Zasiadać w niej będą teraz sami ludzie PiS. Czterech wybranych przez Sejm posłów PiS i dwóch senatorów PiS (bo przecież innych Sejm i Senat nie wybiorą), 15 sędziów wybranych przez posłów PiS spośród starannie przez PiS wyselekcjonowanych, minister Ziobro we własnej osobie, pisowski prezydent w osobie swego przedstawiciela, Prezes Sądu Najwyższego wybrany przez PiS, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego wybrany dla odmiany przez… PiS. Będą niezależni?

Skończy się więc udręka pani prokurator Karlińskiej, która by wykonać polityczne zamówienia PiS musi wymyślać przed sądem coraz większe, coraz bardziej obrażające inteligencję przeciętnego człowieka bzdury, by to zamówienie zrealizować.

Sędzia mający rozpatrywać kolejne jej żądania przedłużenia aresztu, dostanie teraz instrukcje od prezesa sądu (przypominam — mianowanego przez PiS). Na sali sądowej tylko mrugną do siebie z Karlińską okiem, bo grają przecież w jednej drużynie.

Dlatego jeśli za rok pojawi się choćby zarzut szpiegostwa na rzecz Krainy Muminków, sędzia klepnie aresztowanie, albo pożegna się z karierą, awansem i będzie musiał się zgodzić na przeniesienie na prowincję.

Ustawa wprowadza co prawda losowanie sędziów do konkretnych spraw, ale nie kto inny jak Ziobro (minister PiS), może ustalić kategorię spraw, w których losowania nie będzie, a do sprawy sędziego przydzieli posłuszny mu, bo mianowany przez niego prezes. Bądźmy pewni, że sprawy przeciwników politycznych proamerykańskiej partii PiS na pewno znajdą się w takiej kategorii.

Jak źle działają polskie sądy, wszyscy dobrze wiemy. Pod pozorem ich usprawnienia, które trafia w społeczne oczekiwania, PiS dokonuje zamachu na niezależność trzeciej władzy. Zapewne, przynajmniej na początku, Ziobro zwolni kilku prezesów spośród tych opieszałych, czy tych biorących za duże łapówki, a prywatne sprawy zwykłych ludzi ruszą z miejsca. Gawiedź będzie bić brawo i prosić o więcej. Jednak w tym samym czasie wiezienia zaczną się zapełniać opozycjonistami. Może nie więzienia, bo w więzieniach odbywa się wyroki po sądowych procesach, a tu chodzi o odosobnienie politycznych przeciwników.

Być może powstanie nowa Bereza Kartuska, która przed wojną była takim polskim obozem koncentracyjnym, w którym sanacja izolowała swych przeciwników? 

Piskorski jako balon próbny mający dać odpowiedź władzy jak na represje polityczne zareaguje społeczeństwo, sprawdził się.

Społeczeństwo milczy.

Milczały też prawie cały czas media. Nie tylko te reżimowe, ale i te tzw. niezależne.

Teraz Ziobro społeczeństwu rzuci na pozarcie kilku skompromitowanych prezesów, a o takich w Polsce nietrudno, nagłośnią to w reżimowych mediach i zyskają poklask. Bo robią porządek! Bo wprowadzają prawo i sprawiedliwość dla zwykłych ludzi!

Tak, na spokojnie, bez większych sprzeciwów rodzi się dyktatura.

Dyktatura sanacji czy dyktatura Hitlera nie powstawały pod lufami karabinów, nawet jeśli ta pierwsza powstała na skutek zamachu stanu. Obie miały społeczne poparcie i przyzwolenie. Jakoś je tworzono.

Po objęciu rządów w Niemczech przez NSDAP, zwykli ludzie w umęczonych Wielkim Kryzysem Niemczech szybko odczuli poprawę swej sytuacji życiowej. Hitler to nie tylko zbrodniarz jakiego znamy z historii. Hitler to na początku był całkiem dobry organizator życia gospodarczego. Podziwiany przez cały świat a następnie kopiowany w rozwiązaniach gospodarczych typu „New Deal” i natchnienie keynesowskiej ekonomii, szybko wyprowadził Niemcy na prostą. „Hitler dał im pracę i „pomoc zimową”.

Każda niemiecka rodzina żyjąca w niedostatku mogła liczyć na pomoc państwa w postaci regularnie dostarczanego do jej domu worka ziemniaków. PiS dał biednym 500 złotych. Może nie miał ziemniaków?

Niemcy kochali za to Hitlera, a polskie rodziny chwalą rząd Beaty Szydło. PiS doskonale te nastroje wyczuwa i potrafi cynicznie wykorzystać, by zrealizować swe hasło — cała władza w ręce PiS! Właśnie rzecz w tym, że w cieniu tych dobrych dla ludzi rzeczy, dzieją się inne, coraz bardziej mroczne, a historia tworzenia dyktatur ciągle się powtarza.

I choć opozycja milczy nadal w sprawie aresztowanego na podstawie zwykłych insynuacji Piskorskiego, to po aresztowaniach członków „Zmiany” do których już nawołuje publicznie np. Stanisław Janecki, były redaktor naczelny tygodnika „Wprost”, a dziś współpracownik pisowskich mediów „wSieci” i „wPolityce”, akolita partii rządzącej i rzecznik interesów amerykańskiego Imperium, dla niej też się w Berezie miejsce znajdzie.

To tylko kwestia czasu. Czasu, który swoją bezczynnością pozwolimy tej dyktaturze okrzepnąć.

P.S. Skarga Piskorskiego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przyjęta już 2 miesiące temu do rozpatrzenia, została odrzucona bez rozpoznania.

Nigdy wcześniej w swojej historii, przyjętej już skargi, Trybunał nie odrzucał bez merytorycznego rozpatrzenia. Nie wiadomo nadal na jakiej podstawie podjął taką decyzję i wycofał się z wcześniejszej. Czy interweniował rząd Szydło? Piskorski czeka na pisemne uzasadnienie tej decyzji.

Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

za: https://pl.sputniknews.com/polska/201707175895579-SENSACJA-Mateusz-Piskorski-chinskim-szpiegiem-Jaroslaw-Augustyniak/

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , | 9 Komentarzy

Niepokojące zjawiska w finansowo-gospodarczych mechanizmach Rosji

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Pomimo sukcesów politycznych na arenie światowej problemem ciągle nierozwiązanym w Rosji jest brak suwerenności finansowej i tolerowanie wpływów światowej lichwy bankierskiej. Wywiera ona  wpływ  nie tylko na codzienne życie Rosjan, ale  posiada realną zdolność do destabilizacji wewnętrznej sytuacji politycznej w Rosji. 

View original post 374 słowa więcej

Opublikowano Uncategorized | 9 Komentarzy