LOS w sprawie dekomunizacji przestrzeni publicznej – czyli kolejny gniot zaślepionych antykomunizmem dezinformatorów

LOS w sprawie dekomunizacji przestrzeni publicznej

29 czerwca Zarząd Główny Ligi Obrony Suwerenności wystosował Oświadczenie w sprawie dekomunizacji przestrzeni publicznej. Dokument jest wyrazem sprzeciwu Władz Naczelnych LOS wobec propagowania w Polsce symboli komunistycznych, związanych z poprzednim ustrojem. Z treścią Oświadczenia mogą się Państwo zapoznać poniżej lub w zakładce „Oświadczenia”, umiejscowionej w górnym menu na naszej stronie.

O Ś W I A D C Z E N I E
w sprawie dekomunizacji przestrzeni publicznej.

Pomimo upadku komunizmu w wielu polskich miejscowościach wciąż stoją pomniki osobników bezpośrednio zaangażowanych w budowę i utrwalanie tego zbrodniczego i totalitarnego systemu, który przez pół wieku zniewalał Naród Polski. Zbrodniarze i zdrajcy patronują ulicom, a nawet szkołom, które powinny przecież wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu i umiłowania Ojczyzny, a nade wszystko przekazywać jej prawdę o naszej historii. Brak pełnej dekomunizacji jest problemem, z którym nasz kraj jeszcze się nie uporał.

Grzechem pierworodnym III Rzeczypospolitej była umowa „okrągłostołowa” i wynikająca z niej „gruba kreska”. Nierozliczenie renegatów zaangażowanych w budowę systemu komunistycznego w Polsce spowodowało, że żyją oni w dostatku, w przeciwieństwie do ich ofiar, które często wegetują na granicy ubóstwa, czy wręcz skrajnej nędzy. Uwłaszczenie się na majątku narodowym przez nomenklaturę komunistyczną dokonało się poprzez rabunkową prywatyzację przy aprobacie koncesjonowanej opozycji. W obecnej sytuacji odwrócenie zaistniałego stanu rzeczy wydaje się być trudne, gdyż spadkobiercy komunistycznych zbrodniarzy zajmują często wysokie pozycje w świecie polityki, mass mediów i biznesu. Przywodzi to na myśl analogię do sposobu działania struktur mafijnych, w których pierwszy z rodu inwestując nieuczciwie zdobyte środki w legalne interesy zapewnia byt swoim potomkom. Możliwy jest jednak demontaż pomników, czy zmiana nazw szkół i ulic, którym patronują osobnicy o komunistycznym rodowodzie. Byłoby to minimalnym aktem sprawiedliwości i zadośćuczynienia wobec tych, którzy cierpieli i umierali za wolną Polskę.

Stosowne działania powinny być podjęte już 25 lat temu, gdy komuniści pozornie oddawali władzę ludziom o rodowodzie solidarnościowym. Jednak nigdy nie jest za późno na dochodzenie sprawiedliwości. Dlatego z uwagą przyglądamy się senackiemu projektowi ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej z dnia 20 czerwca 2013 r. Ustawa, która ma wręcz fundamentalne znaczenie dla najnowszej historii Polski, trafiła już dawno do rąk ówczesnej marszałek Sejmu Ewy Kopacz, lecz po raz pierwszy była czytana w odpowiednich komisjach dopiero w listopadzie 2014 r. Takie zachowanie posłów można uznać za skandaliczne, bowiem do dnia dzisiejszego nie podjęli oni praktycznie żadnych działań mających wprowadzić ją w życie.

O potrzebie natychmiastowej dekomunizacji przestrzeni publicznej świadczą setki wątpliwej wartości pomników przypominających o sowieckim najeździe oraz okupacji Polski. Według Instytutu Pamięci Narodowej takich reliktów z czasów PRL-u jest w naszym kraju blisko tysiąc. Tymczasem od wielu lat mamy do czynienia z próbami pomniejszania zbrodniczej działalności komunistów w Polsce. Ich godna potępienia przeszłość jest jednak niepodważalna i nie powinna być gloryfikowana. Dlatego odpowiednia ustawa pomogłaby raz na zawsze rozstrzygnąć nieuzasadnione spory historyczne.

Liga Obrony Suwerenności wyraża zdecydowany sprzeciw wobec propagowania w Polsce symboli komunistycznych. Obecność w przestrzeni publicznej nazw ulic, budowli i pomników gloryfikujących sowieckich agresorów i ich agentów jest wyrazem braku szacunku władz państwowych dla ofiar komunistycznych represji. Stawia ponadto katów Narodu Polskiego w pozytywnym świetle w oczach młodego pokolenia Polaków, utrwalając w nich historyczne kłamstwa o rzekomym polsko-sowieckim „braterstwie” i „wyzwoleniu” Polski przez Armię Czerwoną. Dlatego domagamy się od decydentów III Rzeczypospolitej podjęcia niezwłocznych działań mających na celu usunięcie z polskiej przestrzeni publicznej wszelkich śladów dawnego, zbrodniczego systemu. Działanie takie będzie wyrazem historycznej sprawiedliwości, która należy się wszystkim Polakom.

Gdańsk, dn. 29 czerwca 2015 r.

Przewodniczący
Ligi Obrony Suwerenności
Wojciech Podjacki

http://lospolski.pl/?p=4300

Po pierwsze gdzie autor tego „oświadczenia” widzi propagowanie komunistycznej symboliki w przestrzeni publicznej? Te parę pomników Armii Czerwonej które nie mogą się obstać pod naporem oszalałych z nienawiści rusofobów podpuszczanych przez żydo-reżim rządzący Polską? A czemu autor nic nie wspomni na temat wszechobecnej w urzędach, szkołach itp., symboliki katolickiej pomimo rzekomego rozdziału kościoła od państwa? Dlaczego mamy nie tolerować „symboliki komunistycznej” w przestrzeni publicznej a przymykać oko na symbolikę jednej z najbardziej zbrodniczej i  totalitarnej instytucji i religii w historii świata? Bo rzekomo to religia „naszych ojców”?

I gdzie  autor widzi te rzekome zbrodnie „komunistyczne”, jeżeli już coś to były to zbrodnie żydowskich funkcjonariuszy infiltrujących aparat UB czy NKWD i z tego powodu należy mówić o zbrodniach żydo-komuny czy żydo-bolszewii a nie o „zbrodniach komunistycznych” czy „zbrodniarzach komunistycznych” bo te pojęcia są zbyt ogólnikowe i nie wiele mówią na temat rzeczywistych sprawców tamtych zbrodni, odwracają uwagę od samych sprawców oraz starają się ukazać socjalizm czy komunizm w celowo złym świetle. Oczywiście komunizm miał swoje wady takie jak państwowy ateizm czy niepotrzebne i właściwie szkodliwe zwalczanie wszelkiej własności prywatnej czy prywatnych inicjatyw gospodarczych ale główne założenia komunizmu czyli upaństwowienie banków i środków produkcji są jak najbardziej słuszne bo choćby odbierają lichwiarzom możliwość ograbiania całych narodów za pomocą lichwy czy uniemożliwiają wykorzystywanie pracowników na masową skalę przez chciwych kapitalistów oraz masową grabież do prywatnej kieszeni wypracowanego przez robotników zysku.

Po za tym nie było czegoś takiego jak „komuniści pozornie oddawali władzę ludziom o rodowodzie solidarnościowym”, to nie beznarodowi „komuniści” oddawali władzę solidaruchom lecz żydostwo zasłaniające się dla niepoznaki „komunizmem” a penetrujące aparat władzy PRL przy błogosławieństwie Kościoła Katolickiego oraz poparciu międzynarodowej żydowskiej finansjery(banksterów) i ich doradców dogadało się z zorientowanym liberalnie, prozachodnio i prokapitalistycznie żydostwem z obozu „Solidarności” w sprawie przyszłego podziału władzy w kraju tym samym eliminując Polaków z przestrzeni politycznej, medialnej, kulturalnej, gospodarczej itp., zapewniając sobie tym samym władzę i dominację w Polsce na kolejne dziesięciolecia.

Nie było również czego takiego jak „uwłaszczenie się na majątku narodowym przez nomenklaturę komunistyczną”, to kolejne sformułowanie wymyślone przez samych żydów a mające na celu odwrócenie uwagi od faktu że to nie żadna komunistyczna czy partyjna nomenklatura została uwłaszczona na majątku narodowym a miejscowe elity żydowskie oraz zachodnie banki i korporacje będące głównie w rękach żydowskich lub rękach usłużnych wobec żydów szabesgojów.

Kolejna sprawa to czepianie się przez autora pomników Armii Czerwonej jest nie na miejscu, gdyby nie poświęcenie żołnierzy radzieckich to autora tegoż tekstu nie byłoby nawet na świecie i nie miałby kto napisać tych bzdur. „Sowieckie represje” to też gruba przesada, po pierwsze to nie były represje sowieckie a żydo-bolszewickie, termin „Sowieci” wymyśliła i kolportowała zachodnia propaganda dla celów odwrócenia uwagi od w dużej mierze żydowskiego sprawstwa tych zbrodni a liczba ofiar tych represji jest dużo mniejsza niż liczba ofiar okupacji żydo-nazistowskiej. Żydo-stalinizm nigdy też nie planował tak jak żydo-nazizm eliminacji całych narodów a jedynie ich wasalizację w ramach Związku Radzieckiego lub jako państwa satelickie.No i wolę braterstwo polsko – sowieckie gdzie PRL było drugim w hierarchii ważności państwem po ZSRR niż obecne „polsko-amerykańskie” gdzie Polska odgrywa jedynie rolę rezerwuaru taniej siły roboczej, śmietniska Europy, źródła zasobów naturalnych, źródła taniego mięsa armatniego i chłopca na posyłki.

I na koniec cała ta „dekomunizacja” to zawracanie dupy ludziom sprawami nieistotnymi, drugorzędnymi, drugoplanowymi, III RP nie ma bowiem wiele wspólnego z PRL i w żadnym wypadku nie jest komunistyczna lub rządzona prze domniemanych kumuchów. III RP trzeba nacjonalizacji banków, środków produkcji, usunięcia z aparatu państwa agentów zachodnich specsłużb, fundacji pozarządowych, korporacji, banków czy wystąpienia Polski z NATO oraz UE a nie żadnej „dekomunizacji”.

przemex

Dodatki:

link do dyskusji na ten temat: https://piotrbein.wordpress.com/2015/07/01/los-to-kompletni-i-skonczeni-idioci/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s