Rosyjska armia przedstawiła dowody na transport ropy od ISIS do portów w Turcji.

Polityka
Michael Snyder, endoftheamericandream.com
USA
2015-12-04

We wtorek rosyjska armia przedstawiła imponujące dowody wyraźnie wskazujące na to, że ropa od ISIS jest na przemysłową skalę przemycana do Turcji. Dowody zawierają zdjęcia wykonane przez satelity oraz lotnicze misje zwiadowcze. To co Rosjanie pokazali światu jest bardzo przekonujące, co rodzi jednocześnie bardzo niepokojące pytania. Przede wszystkim, w jaki sposób w całą tą sytuację jest zaangażowany turecki rząd? Nie ma możliwości by niekończąca się parada samochodów ciężarowych przewożących ropę ISIS mogła przemieszczać się przez tureckie przejścia graniczne bez współpracy z centralnym rządem. Po drugie co wie Obama i kiedy o tym wiedział? Amerykańska armia ma znacznie lepsze możliwości nadzoru satelitarnego niż Rosjanie więc wydają się być absolutnie absurdalne sugestie co do tego, że Obama nie wiedział o tym co się dzieje.

Nowe rosyjskie dowody zostały przedstawione światu przez wiceministra obrony Anatolija Antonowa, który stwierdza, że „tysiące cystern” jeździło w tą i z powrotem przez turecką granicę…

Zdaniem wiceministra obrony Anatolija Antonowa Rosja wie o trzech głównych szlakach przemytu ropy do Turcji.


„Dziś prezentujemy tylko niektóre fakty, które potwierdzają, że cały zespół bandytów i tureckich elit działa w regionie kradnąc ropę od sąsiadów”
Antonow powiedział, dodając, że ta ropa „w dużych ilościach” wjeżdża na terytorium Turcji dzięki „żywym rurociągom naftowym”, składającym się z tysięcy cystern.

Antonow na tym nie poprzestał. Publicznie oskarżył prezydenta Erdogana i jego rodzinę o prowadzenie całej operacji…

„Turcja jest głównym konsumentem ropy kradzionej prawowitym właścicielom z Syrii i Iraku. Według informacji jakie otrzymaliśmy przywództwo polityczne kraju – prezydent Erdogan i jego rodzina – są zaangażowani w ten kryminalny biznes,” powiedział wiceminister obrony Anatolij Antonow.

„Może jestem zbyt otwarty, ale kontrolę nad tym złodziejskim biznesem można powierzyć tylko swoim najbliższym współpracownikom.”

„Na Zachodzie nikt nie zadaje pytań dotyczących tego, że syn tureckiego prezydenta kieruje jednym z największych przedsiębiorstw energetycznych, lub że jego zięć został mianowany ministrem energetyki. Co za wspaniały rodzinny biznes!”

„Cynizm tureckich przywódców nie zna granic. Zobacz, co robią. Weszli do cudzego kraju, który  okradają bez skrupułów,” powiedział Antonow.

[…] „Na zachodzie trasa prowadzi do tureckich portów na wybrzeżu Morza Śródziemnego, na północy do rafinerii Batman w Turcji i na wschodzie do największej bazy przeładunkowej w miejscowości Cizre,” stwierdza Rosyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej.

Ropa z pól naftowych w pobliżu syryjskiego miasta Raqqa, o którym mówi się, że jest stolicą islamskiego państwa, jest transportowana w nocy przez przygraniczne miasto Azaz, w Syrii i Reyhanlı w Turcji do portu Iskenderun i Dörtyol gdzie skradziona ropa ładowana jest na tankowce.

Rosjanie twierdzą, że konwoje są pod kontrolą al-Nusry, grupy terrorystycznej finansowanej przez kraje Zatoki Perskiej i współpracującej z państwem islamskim i tak zwanymi umiarkowanymi siłami Wolnej Syryjskiej Armii.

Link do oryginalnego artykułu: LINK

A mnie zastanawia już od momentu pojawienia się pierwszych wzmianek o nielegalnym handlu ropą skradzioną przez PI w Iraku i Syrii, ile z tej ropy trafia na rynek europejski, bo przecież wszystkiego Turcja nie konsumuje? W jakim stopniu państwa Europy Zachodniej i USA zamieszane są w ten proceder? Ile w związku z tym samochodów w Europie jeździ już na skradzionej z Iraku i Syrii ropie? I jaki ma to związek ze spadkiem cen ropy naftowej i utrzymującą się niską ceną tejże na rynku światowym? I na ile jest to związane z polityką USA zmierzającą do osłabienia Rosji poprzez spadek cen ropy naftowej? Bo jak sądzę duża ilość że tak powiem „lewej” i tańszej ropy na rynku może powodować utrzymujące się obecnie w miarę niskie ceny tejże ropy, co w mniemaniu zachodu ma uderzyć w rosyjski budżet, który w dużej mierze składa się z dochodów pochodzących ze sprzedaży węglowodorów.
przemex
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Rosyjska armia przedstawiła dowody na transport ropy od ISIS do portów w Turcji.

  1. opolczykpl pisze:

    O tym, że Turcja ma bliskie konszachty z ISIS i że kooperuje z nim kupując od niego ropę mówiło się od dawna. Z drugiej strony władze Rosji wielokrotnie powtarzały, że należy odciąć tamtym bandytom zarówno finanse jak i zaopatrzenie w broń. Bez pieniędzy, broni i amunicji ISIS po proostu przestałaby istnieć.
    Dobrze, że władze Rosji ujawniają dowody na kooperacją Turcji i ISIS. Tyle, że w świetle tych informacji wygląda na to, że w zestrzelenie rosyjskiego bombowca Erdogan był osobiście zamieszany. To nie stało się za jego plecami. Ale wiemy teraz, dlaczego tak mu zależy na tym, aby Rosji utrudnić walkę z wspieranymi przez Turcję bandytami z ISIS. Idzie o grubą kasę dla jego rodzinki. A żeby było jeszcze śmieszniej – klan Erdogana nie tylko handluje z bandytami – także ich leczy:

    „Według dostępnych informacji, córka tureckiego prezydenta Sümeyye Erdoğan kieruje tajnym szpitalem wojskowym leżącym przy turecko-syryjskiej granicy. Każdego dnia ciężarówki tureckiej armii przetransportowują do niego dziesiątki rannych bojowników PI. Stamtąd, po otrzymaniu pomocy lekarskiej, ponownie odprawiani są do Syrii. Taką informację podała pielęgniarka, która pracowała w tym szpitalu.”

    No i Turcja udziela bandytom ściganym przez siły rządu Asada schronienia:

    „Politolog i syryjski działacz społeczny Ali Salim Asad jest przekonany, że terroryści nie raz ukrywali się przed syryjską armią na obszarze Turcji, gdzie bez problemu przepuszczała ich kontrola graniczna.”
    http://pl.sputniknews.com/swiat/20151126/1517111/ropa-biznes-erdogan-panstwo-islamskie.html#ixzz3tNGb5UqM

    I tak wygląda NATO-wska walka z terrorem…

    Lubię to

  2. opolczykpl pisze:

    Zgadza się – i dlatego napisałem – że tak wygląda walka NATO z terroryzmem. Problem jest znacznie szerszy niż tylko Turcja i Erdogan. Do ukarania Rosji za zdecydowaną walkę z ISIS a zwłaszcza za wspieranie Asada wytypowano Erdogana, który był i prywatnie zainteresowany w utrzymaniu „interesów” z ISIS. Oczywiście że współwinę za zaistniałą sytuację ponoszą i inne kraje regionu. Na pierwszym miejscu jest Izrael, dla którego islam jest przeszkodą na drodze do realizacji własnych celów (wielki Izrael, świątynia w Jerozolimie, pozbycie się wszystkich Palestyńczyków). Izrael z Syrią jest nawet nadal w stanie wojny bo po wojnach sześciodniowej i Jom Kippur traktatu pokojowego nie podpisali. Nadal trwa między Syrią a Izraelem spór o Wzgórza Golan, zaanektowane przez Izrael. Dużą współwinę ponoszą wasalskie wobec USraela monarchie w regionie wspierające i szkolące bandytów z ISIS. Wciąż się zastanawiam – czy im nie przychodzi do ich zakutych łbów, że na nich też przyjdzie kiedyś kolej, że one też poddane zostaną „demokratyzacji” przez USrael i NATO. Zresztą, za ich wasalską służbę bandytom z Pentagonu w sumie nawet na taki los zasługują. Na koniec należy pamiętać i o tym, że USrael, Pentagon i NATO to narzędzia żydo-banksterów do realizacji ich planów. Saudowie czy Katar to ich marionetki, zwasalizowane przez wasalski Biały Dom. To co się dzieje w tamtym regionie to realizacja interesów Izraela i żydo-banksterów. A USrael, NATO, Turcja, Saudowie, jewrounia, ISIS to wykonawcy.
    Konflikt Turcja – Rosja o zestrzelony samolot to maleńki wycinek globalnej wojny żydo-banksterzy kontra wolny świat. Przy czym wolnym światem nie jest zachód a te kraje, którym banksterzy nie nałożyli jeszcze kajdan, lub które te kajdany już zrzuciły/akurat zrzucają.

    Lubię to

    • przemex pisze:

      „Wciąż się zastanawiam – czy im nie przychodzi do ich zakutych łbów, że na nich też przyjdzie kiedyś kolej, że one też poddane zostaną „demokratyzacji” przez USrael i NATO.” –

      Po zdobyciu kontroli nad wszystkimi wymienionymi przez gen. Wesley Clarka krajami Półwysep Arabski sam miał być poddany destabilizacji, celem usunięcia niepotrzebnych już jankesom monarchów oraz fanatyków religijnych u władzy.
      ” Saudowie czy Katar to ich marionetki, zwasalizowane przez wasalski Biały Dom.” – zgadza się, przy czym Biały Dom jedynie przejął kontrolę a przynajmniej jej część nad tymi krajami w spadku po Wlk. Brytanii(marionetce banksterów i pierwszym globalnym imperium, spełniającym w XIX wieku i na początku XX rolę podobną do roli USA obecnie). To Imperium Brytyjskie rozpoczęło przy wydatnej pomocy kolonialnej Francji wasalizację Bliskiego Wschodu i szerzej świata islamu, wszelkimi dostępnymi metodami, w niczym nie ustępującymi perfidią i brutalnością obecnym metodom amerykańskim. Arabia Saudyjska, państwa ościenne i ich granice były tworzone, ustalane i kreślone za biurkami zachodnich imperialistów. Dla zachodu Półwysep Arabski z uwagi na strategiczne położenie umożliwiające kontrolę basenu Morza Czerwonego, Zatoki Adeńskiej, Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego oraz na zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, był i jest najważniejszy jako przyczółek ich imperializmu i baza wypadowa(po wojnie do kolekcji dołączył także Izrael). Sami nie będąc w stanie utrzymać bezpośredniej, kolonialnej kontroli nad tymi krajami woleli zainstalować tam marionetkowe wahabickie reżimy, trzymające ostro za pysk mieszkańców tych krajów. Takie posunięcie jest nieco mniej kosztowne, bo zwala część kosztów za utrzymanie zależności danego kraju od metropolii na wyzyskiwanych i uciskanych mieszkańców tych krajów(konieczność utrzymania aparatu kontroli), a w razie buntu zawsze jedną marionetkę można zmienić na drugą bez uszczerbku na własnym wizerunku, jeszcze można wyjść na tym, przy skutecznie prowadzonej akcji propagandowej, na obrońcę „wolności demokracji”. Tak że Półwysep Arabski jest w zależności od imperialnego zachodu, od grubo ponad 100-u lat. Nie udało się im jedynie utrzymać kolonialnej zależności(w dużej mierze dzięki pomocy ZSRR) między innymi nad takimi krajami jak Libia, Syria, Egipt, Iran, Irak, Afganistan, więc przez cały okres zimnej wojny próbowali zwasalizować te kraje. Nadzieja dla anglo-amerykańskiego establishmentu nadeszła po rozpadzie ZSRR i likwidacji Układu Warszawskiego(Putin słusznie nazwał upadek ZSRR największą katastrofą geopolityczną, bo prawie że doprowadziła ona zdobycia pełnej dominacji przez USA w Euroazji), kraje te pozbawione pomocy i wsparcia wydawały się łatwym łupem, ale jak się okazało do czasu… odzyskania sił witalnych przez Rosję…
      https://pracownia4.wordpress.com/2015/04/08/irlandzki-holokaust-przemilczana-lekcja-historii/
      https://pracownia4.wordpress.com/2015/11/27/ignorancja-mieszkancow-zachodu-indoktrynowanych-przez-psychopatow-zabija-miliony-ludzi/
      https://pracownia4.wordpress.com/2015/08/17/usa-brytania-i-saudi-blokuja-wprowadzenie-wolnosci-i-demokracji-w-jemenie-znowu/
      http://www.eioba.pl/…/opowiesc-o-tym-jak-brytyjczycy-stworzyli-krolestwo-sa...

      Lubię to

  3. opolczykpl pisze:

    Propaganda banksterów zagnana została w kozi róg. Nawet agent wpływu od lat szczująca na prezydenta Putina i widzący w Polsce wszędzie „ruską razwiedkę zimnego czekisty” – S. Michalkiewicz – przyznaje, że Turcja zestrzeliła bombowiec rosyjski nie za darmo i dlatego bo nie wypadało to zrobić Obamie.

    Coraz trudniej jest być agentem wpływu i łgać jak z nut. Michalkiewicz zmuszony jest do mówienia prawdy (kiedyś w naszej wymianie mailowej nazwał mnie agentem GRU). A teraz sam demaskuje Turcję i Obamę. Bo inaczej nie może, aby nie utracić resztki „wiarygodności”. Piramida kłamstw zachodniej propagandy powoli wali się w gruzy.

    Lubię to

    • przemex pisze:

      „Turcja zestrzeliła bombowiec rosyjski nie za darmo i dlatego bo nie wypadało to zrobić Obamie.” – zgadza się, woleli zlecić brudną robotę Turcji(a może nawet ją do tego zmusić) niż sami się angażować, bo gdyby zrobili to sami, to ryzykują wojnę z Rosją, nieważne czy konwencjonalną czy jądrową, którą mogliby przegrać z kretesem. Po za tym USA, „gołąbek pokoju” nie chce wyjść na agresora, więc woleli to zlecić swojemu tureckiemu przydupasowi, niż tracić do reszty i tak już zniszczony wizerunek. W razie gdyby wybuchła wojna Turcja-Rosja, zachód mógłby ostatecznie odciąć się od Turcji i ją poświęcić, a że ma konszachty z PI, to była by wymówka dlaczego nie udzielili Turcji pomocy wojskowej, jako państwu wspierającemu „terroryzm”. Tak czy siak awantura Rosja-Turcja była by im bardzo na rękę, między innymi z powodów gospodarczych, rosnąca współpraca rosyjsko-turecka w sprawie między innymi „tureckiego potoku”, zachodowi była nie w smak.

      Lubię to

  4. andrzej pisze:

    Wykorzystano Turka do pogorszenia lub zamknięcia jego relacji gospodarczych z Rosją, które to spędzały sen z powiek psychopatycznym bandytom z tak zwanego zachodu.
    Dobra okazja nadarzyła się, gdy siły rosyjskie uderzyły w kontrabandę ropą, co Turka wprowadziło w złość wielką.
    A przy okazji liczono na zaostrzenie i tak już napiętej sytuacji w tamtym rejonie świata, ale to już inna sprawa.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s