Kevin Alfred Storm: Drezno. Prawdziwy Holocaust.

bombardowanie drezna

Noc z 13 na 14 lutego – dzień św. Walentego, jest znaczona przez złowrogą rocznicę w historii Zachodniej Cywilizacji. W nocy 13 lutego 1945 r. doszło do zniszczenia Drezna.

W wigilię dnia św. Walentego, 1945 r., II Wojna Światowa w Europie miała się ku końcowi. Niemcy były już pokonane pod każdym względem. Włochy i inny europejscy sojusznicy padli wcześniej. Armia Czerwona spieszyła by zająć rozległe obszary, tego co wcześniej należało do Niemiec na wschodzie, podczas gdy sojusznicy Sowietów, Brytyjczycy i Amerykanie, bombardowali to co pozostało z niemieckiej obrony, jak też infrastrukturę żywnościową oraz transportową.

A czym było Drezno? Większość z Was zapewne słyszała o drezdeńskiej porcelanie, a owa delikatnie wykonana i pieczołowicie zdobiona porcelana jest naprawdę doskonałym symbolem tego miasta. Od stuleci Drezno pozostawało centrum kultury i sztuki, wyrafinowanego odpoczynku i rekreacji. Było miastem muzeów sztuki oraz teatrów, cyrków oraz stadionów sportowych, miastem starodawnych pół-drewnianych budynków, podobnych do tych ze średniowiecznej Anglii, z dostojnymi kościołami i liczącymi sobie stulecia katedrami, upiększającymi jego sylwetkę. Było miastem artystów i rzemieślników, aktorów i tancerzy, turystów i handlarzy, oraz hotelów które im służyły. Ponadto wszystko to czym Drezno było, zostało określone w ciągu wojny, przez to czym nie było. Nie posiadało ono znaczących obiektów wojskowych czy przemysłowych. Z tego powodu Drezno stało się, ponad wszystko inne, miastem dzieci, kobiet, uchodźców, jak też rannych i okaleczonych, którzy powracali do zdrowia w jego licznych szpitalach.

Te kobiety i dzieci, ci ranni żołnierze, ci chorzy i starzy ludzie, ci uchodźcy uciekający przed brutalna nawałą komunistycznych armii ze Wschodu, przybyli do Drezna, ponieważ powszechnie sądzono w tym czasie, iż Drezno nie zostanie zaatakowane z powodu braku swojego znaczenia wojskowego i przemysłowego. Natomiast dobrze znana obecność setek tysięcy uchodźców a nawet alianckich jeńców wojennych, wydawała się gwarantować miastu bezpieczeństwo. Na pewno uważano, że nawet najbardziej potężny i zdeterminowany wróg nie będzie tak zdegenerowany czy sadystyczny, oraz tak rozrzutny wobec swoich własnych zasobów, by atakować takie miasto. Lecz mieszkańcy Drezna, którzy spokojnie poszli do kina, albo spożywali w domach kolację, lub oglądali wyścigi konne w cyrku, byli w błędzie tej nieszczęsnej nocy. Ich przywódcy także mylili się, ponieważ miasto było praktycznie otwarte i bezbronne a zostały poczynione jedynie minimalne przygotowania obrony cywilnej.

Populacja Drezna, praktycznie się podwoiła w miesiącach poprzedzających atak, przede wszystkim z powodu napływu uchodźców z frontu wschodniego, główne kobiet i małych dzieci. Według brytyjskiego historyka Davida Irvinga, odprawy załóg brytyjskich bombowców przed atakiem na miasto były zupełnie różne. W jednej żołnierzom powiedziano, że celem jest dworzec kolejowy w Dreźnie. W innej, oznajmiono im, iż obiekt uderzenia stanowi fabryka gazów bojowych. W jeszcze innej, stwierdzono, że cel to tereny ćwiczeń dla żołnierzy w mieście. Innym powiedziano, że jest nim duży arsenał. Wszystko to były kłamstwa.

Jedyne miejsce lokalizacji wojsk było poza miastem. Arsenał spłonął w 1916 roku. W mieście znajdowały się fabryki pasty do zębów i pudru dziecięcego, ale nie gazów bojowych. Co prawda w Dreźnie było co najmniej osiemnaście stacji kolejowych, ale tylko jedna z nich została trafiona podczas bombardowania, a uszkodzenia były tak niewielkie, że została przywrócona do użytku zaledwie trzy dni później.

Według obfitej dokumentacji, którą David Irving wykopał z amerykańskich i brytyjskich archiwów, celem ataków było w rzeczywistości zadanie maksymalnych strat ludzkich wśród ludności cywilnej, a szczególnie zabicie jak najwięcej uciekających przed Armią Czerwoną uchodźców. Bombardowanie było najskuteczniejszym środkiem w osiągnięciu tego celu, zatem najwyższe kręgi rządowe Wielkiej Brytanii i USA podjęły decyzję o jego zaplanowaniu i przeprowadzeniu. Na potrzeby realizacji swych zamierzeń uciekli się do okłamywania swoich żołnierzy i cywilów, którzy nawet do dnia dzisiejszego nie poznali pełnej prawdy  o nalotach.

W jaki sposób osiągnięto ten straszliwy efekt?

13 listopada o godzinie 22.10 nastąpiła pierwsza fala nalotu, którą przeprowadziła brytyjska Piąta Grupa Bombowa RAF w sile 2 tysięcy bombowców i samolotów wsparcia, które zrzuciły ponad trzy tysiące bomb burzących i 650 tysięcy zapalających w samo centrum miasta. Bomby zapalające nie są zbyt skuteczne w niszczeniu sprzętu wojskowego i torów kolejowych, natomiast są bardzo efektywnym narzędziem maksymalizacji strat w ludziach. 75 procent ładunku bombowców stanowił właśnie ten rodzaj bomb. I faktycznie, celem pierwszej fali ataku było, według brytyjskiego dowódcy Arthura “Bombardiera” Harrisa, pochłonięcie Drezna w ogniu.  I to właśnie uczynił.

Brak jakiegokolwiek skutecznego systemu obrony przeciwlotniczej umożliwił bombowcom zrzucanie ładunku na niewielkim pułapie, co zapewniało relatywnie wysoki stopień precyzji, a także zapewniało możliwość wizualnego rozpoznania celu. Pomimo faktu, że alianci byli w stanie bez problemu zidentyfikować na terenie planowanego ataku szpitale, stadiony i osiedla mieszkaniowe, podporządkowali się rozkazom i zalały deszczem ognia nieszczęsnych mieszkańców miasta, na bezprecedensową w historii ludzkości skalę. Setki tysięcy niewinnych istot ludzkich zostało dosłownie pożartych przez szalejący żywioł. Był to holokaust w dosłownym znaczeniu tego słowa: całkowite unicestwienie w płomieniach.

Bomby zapalające wznieciły tysiące pożarów, które wskutek silnego wiatru i zniszczenia linii telefonicznych, poprzez które można było wezwać straż pożarną, połączyły się w jedną, niewyobrażalnie wielką burzę ognia. Tego typu zjawiska nie występują w naturze i rzadko są dziełem człowieka, więc niewielu ludzi ma pojęcie o ich naturze. W zasadzie to, co się stało, można opisać w ten sposób: ciepło spowodowane przez ogromne pożary wytworzyło kolumnę gorącego powietrza, u podstawy której wytworzyło się niskie ciśnienie. W efekcie tego powietrze ją otaczające gwałtownie ruszyło w kierunku centrum z prędkością trzydziestokrotnie przekraczającą siłę naturalnego tornado. W naturze tornado powstaje wskutek różnicy temperatur rzędu 20-30 stopni w skali Celsjusza, podczas gdy podczas bombardowania dochodziła ona do 600-1000 stopni. Dopływ świeżego powietrza dostarczył pożarom tlenu, co jeszcze zwiększyło pożogę. Powstałe w wyniku tego trąby płomieni i wiejące z prędkością setek kilometrów na godzinę wiatry wsysały mężczyzn, kobiety, dzieci, zwierzęta, pojazdy i wyrwane z korzeni drzewa do wnętrza ognistego piekła.

Ale to był jedynie pierwszy etap planu.

Punktualnie według harmonogramu, trzy godziny po pierwszym ataku, nadleciała kolejna ogromna armada brytyjskich bombowców. Bombowców ponownie naładowanych ogromną ilością bomb zapalających. Mieszkańcy Drezna, których system zasilania energetycznego został zniszczony podczas pierwszego rajdu, nie zostali ostrzeżeni o kolejnym. Brytyjskie bombowce ponownie zaatakowały centrum miasta, tym razem dzieląc swoje cele – połowa bomb została zrzucona w środek [trwającej] pożogi, aby ją podtrzymać, a druga połowa spadła wokół krawędzi burzy ogniowej. Nie zachowano nawet pozorów, że wybrano cele wojskowe. Czas ataku drugiej armady był tak obliczony, aby była pewność, że duża liczba przetrwałych osób wyjdzie w jego trakcie ze schronień. Planujący mieli też nadzieję, że – przed planowanym atakiem – na miejscu pojawią się służby ratownicze i gaśnicze z sąsiednich miast, co okazało się prawdą. Strażacy i medycy, których w ten sposób spalono, nie potrzebowali nawet wezwania, żeby wiedzieć, że są potrzebni w Dreźnie – burza ogniowa była widziana z odległości ponad 300 kilometrów.

Jak relacjonowano – części ciała, kawałki ubrań, gałęzie drzew, ogromne ilości popiołu i inne odpadki pozostawione przez burzę spadły na okolicę w promieniu 30 kilometrów. Po tym jak ataki w końcu ustały, ratownicy nie znaleźli nic poza płynnymi pozostałościami mieszkańców ukrytych w schronach, gdzie nawet metalowe naczynia kuchenne stopiły się od intensywnego ciepła.

Następnego dnia, w Środę Popielcową, personel medyczny i ratowniczy z całych środkowych Niemiec skierowano do Drezna. Nie spodziewano się, że trzecia fala bombowców jest już w drodze. To byli Amerykanie. Atak ten był starannie skoordynowany z poprzednimi rajdami. W południe, 450 “Latających Fortec” [od Red. – Boeingów B-17] wspieranych przez kontyngent myśliwców nadleciało, aby dokonać zniszczenia. Zacytuję tu “Zniszczenie Drezna” Davida Irvinga:

“Jeszcze kilka godzin wcześniej Drezno było bajkowym miastem iglic i brukowanych uliczek… Teraz wojna totalna położyła temu wszystkiemu kres… Okrucieństwo amerykańskiego rajdu z 14 lutego ostatecznie rzuciło ludzi na kolana… Ale to nie bomby sprawiły, że morale ludzi upadło… Doprowadziły do tego myśliwce Mustang, które nagle pojawiły się nad miastem i zaczęły strzelać do wszystkiego, co się rusza… Jedna z sekcji myśliwców skoncentrowała swoje działania na brzegu rzeki, gdzie schronili się ludzie ocalali z bombardowania… Brytyjscy więźniowie, których wypuszczono z płonących obozów jenieckich, byli jednymi z pierwszych, którzy odczuli na sobie ataki z karabinów maszynowych… Gdziekolwiek pojawiały się kolumny maszerujących ludzi, w i poza miastem, ‘rzucały się’ na nich myśliwce, które gnębiły ich ogniem z karabinów maszynowych i dział.”

Panie i panowie, w tym tekście mogę dać tylko gołe spojrzenie na nieludzki horror holokaustu w Dreźnie. W Dreźnie zginęło nie mniej niż 135 tysięcy niewinnych ofiar, a według niektórych szacunków nawet 300 tysięcy. Więcej osób zmarło w Dreźnie niż zginęło w dobrze znanych atakach na Hiroszimę i Nagasaki. Drezno w ciągu jednego dnia spotkało więcej zniszczenia niż zostało zadane całej Wielkiej Brytanii w ciągu całej wojny. I do tej pory tego wam nie opowiedziano.

Zachęcam wszystkich was do zapoznania się ze „Zniszczeniem Drezna” autorstwa Davida Irvinga. Zapewniam was, że po przeczytaniu książki Irvinga, nigdy już nie będziecie brać na poważnie establishmentowej wersji wydarzeń wojennych.

Aczkolwiek powinniście na poważnie wziąć to, że faktem jest, iż ta sama klika, która kontrolowała zdradzieckie rządy Roosevelta i Churchilla, których nienawiść do naszej rasy i cywilizacji oraz sojusz z komunizmem były prawdziwymi przyczynami holokaustu Drezna, nadal kontroluje dzisiaj nasze rządy i nasze media. To oni dążą do rozbrojonej, mieszanej rasowo Ameryki. To oni promują nauczanie sodomii naszym dzieciom. To oni niszczą naszą infrastrukturę przemysłową w imię globalnej gospodarki. To oni stworzyli narkotyczną subkulturę, a następnie także państwowe agencje policyjne, które udają że ją zwalczają. Nadeszła późna godzina dla Ameryki, a nawet dla całej zachodniej cywilizacji. Ale jeśli patrioci będą zważać na nasze wezwanie to nie ma powodu do rozpaczy. Wrogowie naszego narodu mogą mieć władzę, ale ich siła opiera się na kłamstwie. Czy nie chcesz pomóc nam przeciąć łańcuch kłamstw, które trzymają nasz naród w niewoli umysłowej?

Źródło: Free Speech, vol. 1, no. 3 (marzec 1995)

za: http://xportal.pl/?p=19403

http://zbigniew1108.neon24.pl/post/129645,dzien-sw-walentego-w-dreznie-w-1945

Wprawdzie III Rzesza też wykorzystywała lotnictwo przeciwko cywilom i cywilnej infrastrukturze ale nie zawsze należy odpłacać pięknym za nadobne, bo wtedy upodabniamy się do tych, z którymi walczymy i niewiele się od nich różnimy. Inną sprawą jest że bezsensowne naloty dywanowe, jakich dokonywano na miasta niemieckie, stały się później podstawową metodą stosowaną przez lotnictwo osi USA/NATO do zabijania i zastraszania ludności cywilnej na masową skalę a także niszczenia infrastruktury w krajach destabilizowanych i podbijanych.

przemex

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Kevin Alfred Storm: Drezno. Prawdziwy Holocaust.

  1. opolczykpl pisze:

    Szczecin został też spalony przez „aliantów”. Także Hamburg i setki innych miast. Pforzheim, gdzie mieszkam, też. Tu zginęło w ciągu 20 minut 17 tys. ludzi. No i nie zapominajmy o Hiroshimie i Nagasaki. USrael jest jedynym krajem, który broń atomową użył przeciwko ludności cywilnej.
    Ale czego można spodziewać się po kraju, który powstał na krwi eksterminowanych Indian?

    Lubię to

  2. Tomasz Zieliński pisze:

    Oto fragment anglo-amerykańskiej kroniki filmowej. Nic nie wspominają o bombardowaniu cywili. Nalot miał rzekomo zapobiec kontratakowi niemieckiemu na Froncie Wschodnim. Bo podobno na wschód od miasta szkolili się żołnierze. Dlaczego tam nie uderzono? Żołnierz nie pyta, tylko wykonuje rozkazy. Rozbicie Drezna „na atomy” przedstawione jest jako sukces Aliantów. Przyszłe NATO staranie tuszowało swe zbrodnie wojenne, przed własnymi narodami. A teraz może spokojnie nawiązywać do tej „chlubnej” przeszłości. I ciągle to robi.

    Lubię to

  3. Pimpuś pisze:

    Każdy Niemiec do pierwszych niepowodzeń na froncie wschodnim był gotów dla swojego Adolfa puścić przez KOMIN każdego którego uznano za wroga Rzeszy ! Ta psychopatyczna sfołocz wymordowała w Europie ponad 70 milionów ludzi, następnych 70 milionów pozostawiła kalekami fizycznymi lub psychicznymi i skróciła długość życia co najmniej kilku milionom którzy nie długo cieszyli się pokojem po wojnie. Każdy kto okazuje litość PSYCHOPACIE !! jest współwinnym następnych mordów, gwałtów i napaści ! Psychopata rozumie tylko i wyłącznie język SIŁY ! Faszystowskie Niemcy to kraj który ucierpiał relatywnie najmniej z krajów całej europy wywołując wojnę ! Różnej maści szczury ścierwomediów na całym świecie próbują zakłamywać historię i przedstawiać ją w taki sposób aby współczuć najeźcą obarczyć winą napadniętych. Przykładem mogą być ostatnie próby przypisania żołnierzom AK współpracy z Niemcami i powszechnego mordowania żydów. O próbie przypisania antysemityzmu żołnierzom AK nie będę nawet wspominał. Czyli dopóki Helmut zwyciężał to mógł spokojnie mordować wszystkich, gdy Helmut zaczął przegrywać podniósł ręce do góry to Helmuta powinno się pogłaskać po główce powiedzieć nu nu i pogrozić palcem. Tak skurwysyny ze ścierwomediów na całym świecie ( opłacane wiadomo przez kogo !!) próbują nakreślić sposób myślenia przygłupom, którzy tylko potrafią żreć, srać i oglądać TV. To co stało się z Dreznem powinno stać się z każdym miastem Od Renu po Odrę. Żeby pra pra pra pra pra wnuk psychopatycznego niemca miłośnika Adolfa na myśl o możliwości napadnięcia na swojego sąsiada srał ze strachu w gacie i dostawał pomroczności na umyśle. A tak PSYCHOPACI ze skrzywdzonych Niemiec w nie całe 60 lat po II wojnie światowej umoczyli swoje psychopatyczne łapska w Jugosławii. No i całe Bałkany zalały się krwią naprawdę nie winnych ludzi. Czy 9 milionów zabitych Niemców na 84 miliony populacji niemieckiej w świetle wydarzeń II wojny światowej to dużo czy mało ??? i czy Niemcy naprawdę zostali ukarani za rozpętanie tak okropnej wojny ???

    Lubię to

    • przemex pisze:

      „To co stało się z Dreznem powinno stać się z każdym miastem Od Renu po Odrę. Żeby pra pra pra pra pra wnuk psychopatycznego niemca miłośnika Adolfa na myśl o możliwości napadnięcia na swojego sąsiada srał ze strachu w gacie i dostawał pomroczności na umyśle.” – ja myślę że grubo przesadzasz, moi dziadkowie przeszli przez wojnę, wysiedlenia, pracę przymusową, bombardowania, poznali nawet czym był banderyzm a nawet zesłanie na Syberię i nigdy nie pałali rządzą krwawej zemsty za poniesione krzywdy. I pamiętaj że Niemcy byli narzędziem w rękach globalistów i pierwszą ich ofiarą, to globaliści doprowadzili Hitlera i nazistów do władzy, stwarzając wcześniej odpowiedni grunt pod przejęcie władzy w Niemczech, traktatem wersalskim i kryzysem gospodarczym, po czym odbudowali gospodarkę Niemiec, inwestując w nią miliardy dolców i transferując technologie, które były niezbędne do rozpętania piekła w Europie. Może mały Adolf zaczął wojnę rękami naiwnych, ogłupionych czy zastraszonych Niemców, ale nie należy zapominać o tym że przede wszystkim winnymi tamtej tragedii jest międzynarodowa finansjera i i ich polityczne sługusy, bo to oni przede wszystkim dążyli do wojny, oni ustawili sytuację międzynarodową tak żeby do niej mogło dojść, dla własnych korzyści, chodziło między innymi o zyski dla ich koncernów i banków a także o realizację szeregu planów. Tak więc Niemcy nie są bez winy, ale nie można zwalać całej winy za wybuch i tragedię wojny na małego Adolfa i niemieckie społeczeństwo, bo wtedy z oczu schodzi nam prawdziwa przyczyna wybuchu wojny – imperializm, bandytyzm, grabieżczość, chciwość, zachłanność banksterów i służalczego wobec nich anglo-amerykańskiego establishmentu.
      Po za tym nie wszyscy Niemcy byli aż tak ogłupieni nazistowską ideologią, nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka. I nie należy również zapominać że wierchuszka III Rzeszy była mocno zinfiltrowana przez żydostwo, co jeszcze bardziej potwierdza fakt że niemieckie społeczeństwo było tylko mięsem armatnim. I jeszcze raz powtarzam że odpłacanie pięknym za nadobne, czyli na przykład bombardowaniem ludności cywilnej na bombardowanie ludności cywilnej nie zawsze jest dobre, tym bardziej że naloty dywanowe na Rzeszę tak jak i spuszczenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki było bezsensem z militarnego punktu widzenia, Niemcy i Japonia były już wtedy przegranymi. Sens miało wtedy jeśli uwzględnimy przeciwko komu i po co to tak naprawdę robiono a mianowicie raz że był to test głównej metody ludobójstwa i zastraszania społeczeństw, wykorzystywanej później przez USA/NATO w bombardowaniach różnych krajów a także był to pokaz siły wobec ZSRR.

      Lubię to

      • Pimpuś pisze:

        Dawno dawno temu słuchałem wypowiedz syna bardzo wysoko postawionego generała z otoczenia Hitlera. Opowiadał on jak to w latach 50-tych i 60-tych jeździł po Niemczech w chwilach wolnych od nauki autostopem ( nawiasem mówiąc w Polsce w tamtym okresie ta forma podróżowania wśród młodzieży była bardzo popularna). Jeździł on sobie tym autostopem tak kilka lat. Za każdym razem gdy go dobry kierowca zabierał do samochodu opowiadał on kierowcy i ludziom znajdującym się w samochodzie czyim synem jest i jakiego wspaniałego ojca miał. Opowiadał jak jego opowieści wzbudzały w słuchaczach entuzjazm, euforię i bardzo pozytywne nastawienie. Kierowcy i pasażerowie bardzo często sięgali po aparat fotograficzny i robili sobie z „synkiem oprawcy” zdjęcia jak by był Papieżem. I tak to trwało kilka lat aż pewnego dnia napotkał człowieka któremu zaczął się chwalić czyim synkiem jest. Ów człowiek wówczas zatrzymał samochód powiedział mu co myśli o jego ojcu i jakich okropności się dopuścił, wysiadł otworzył synkowi drzwi i kazał mu wysiąść. Dla synka generała był to wielki SZOK ! Po raz pierwszy w swoim życiu spotkał człowieka, który w obraźliwy sposób wypowiedział się o BOHATERZE NARODU NIEMIECKIEGO ! Synek postanowił zbadać przeszłość swojego ojca i odkrył jakich okropności się tatuś dopuścił. Ogarnął go wielki wstyd za ojca i postanowił od tamtej pory piętnować faszyzm publicznie. Z tej opowieści wyłania się obraz niemieckiego powojennego społeczeństwa, które nie czuło się winne za okropności jakich się dopuściło ale czuło się skrzywdzone i zawiedzione nie zrealizowaniem celów do których dążyło w OSOBIE HITLERA !! Hitler był emanacją woli narodu niemieckiego ! ta współzależność stworzyła potwora, którego nazwano FASZYZM.
        Każdy z Nas z osobna jest odpowiedzialny za to co dzieje się tu i teraz. Zrzucanie winy na „UNYCH” globalistów, finansistów ,kapitalistów jest pewnego rodzaju demagogią prowadzącą ludzi od tragedii do tragedii, od kryzysu do kryzysu. Takie kreatury jak Hitler, Stalin czy Bush mogą istnieć tylko dzięki i wyłącznie naszej ciemnej stronie duszy. Ta ciemna zwierzęca strona duszy nie zna granic ani zahamowań. Jej prawem jest bezprawie, jej argumentem przemoc i agresja i jedynym PANAM jaki może nad nią zapanować jest STRACH i nieuchronność KARY !
        A to czy bombardowanie Niemiec i zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki było bezsensem z militarnego punktu widzenia to należało by rozpatrywać z punktu widzenia żołnierza gnijącego w okopach któremu gwiżdźą kule nad głową i wybuchają granaty, który trzęsie się o swoje życie a nie gościa w ciepłych kapciuszkach z drinkiem w ręku klikającego w klawiaturę przed komputerem. Trochę empatii !!

        „Trochę empatii” – właśnie, trochę empatii dla milionów ludzi zbombardowanych w bezsensownych nalotach dywanowych. Historia nie jest czarno biała, nie ma tylko „dobrych” i „sprawiedliwych” „aliantów” i „złej” Rzeszy, chcącej podbić świat, zbrodnie popełniane były przez obydwie strony konfliktu i w zasadzie nic ich nie usprawiedliwia. Używanie lotnictwa czy broni atomowej przeciw cywilom to barbarzyństwo, bez względu na to czyja ta ludność cywilna jest i jakie ma poglądy.

        przemex

        Polubione przez 1 osoba

  4. Tomasz Zieliński pisze:

    Koledzy dziękuję za wspaniałą dyskusję.

    Niestety Niemcy nie zostały przykładnie ukarane za swoje bandyctwa, chociaż Armia Czerwona i Polska odcisnęła na nich piętno. Żołnierze zapodali im odpowiednie lekarstwo i przez 70 lat Niemiaszki siedzieli cicho na tyłku. Koledzy ojca wspominali jak nieśli pokój od Wału Pomorskiego do Belina, nie żałowali sobie na napotkanej ludności niemieckiej. Trochę dyscyplina padła na niemieckiej ziemi bo nasi Gieroje musieli wyrównać rachunki za 5 lat okupacji. Spotkałem też Amerykanina, który po wojnie pracował w Amerykańskiej Strefie Okupacyjnej i mile dla siebie wspomina ten okres. Byłem na Zachodzie Niemiec na wielu wycieczkach, stoją tam setki uszkodzonych i nie odbudowanych kościołów. Pamiątki po bombardowaniach. Miasto Bruchsal podczas wyzwolenia nie wystawało z trawy. Pałac tam jest odbudowany tanim kosztem, nie ma płaskorzeźb tylko światłocienie pomalowane tandetnie farbą. Zawsze ci, którzy nas oprowadzali narzekali i utyskiwali na Alianckie naloty. A my zawsze je popieraliśmy krótkim „i bardzo dobrze” i jeszcze „nasi przodkowie na czołgach przynieśli wyzwolenie tej ziemi”. Po pierwszym uderzeniu bombowców cel – przeważnie teren przemysłowy płonął i było spowity gęstymi dymami. Druga fala i kolejne rzucała bomby na ślepo, wpisywali tylko w dziennik, że nadlecieli nad cel ale przeważnie nie było to możliwe.

    Niemcy to nasz historyczny wróg, byłem tam wielokrotnie i Polaków do dziś traktują z pogardą. Nie zamierzam im tego wybaczać. Swoją nienawiść zakopię ale prawdę przekażę dzieciom. Straty wojenne ludności Polska nadrobiła w 20 lat, odbudowa kraju zajęła ok. 30 lat. Okaleczenie psychiki ludzi, którzy przeżyli koszmar wojny nigdy nie dało się zaleczyć. Tak było w większości naszych rodzin. Sam tego doświadczyłem i psuło mi to dzieciństwo. Nie wspominając takich szczegółów jak wyglądał polski samolot w 1938 r. i robiony w Polsce po wojnie, tragedia. Technologiczna zapaść. Fryce nie zapłaciły odszkodowań za zniszczone dobra, nie zapłacili nawet symbolicznych kwot za każdego zabitego. A dla gospodarki człowiek jest wart: średnia długość pracy 40 lat x średnia krajowa. Są to olbrzymie kwoty, których nasza gospodarka nie dostała bo komuś się zachciało być panami świata.

    Chyba zwycięsko z tego zamieszania wyszła Rosja / ZSRR. Pomimo gigantycznych strat spowodowanych przez wewnętrznego pasoŻYDa, sabotującego prace na każdym etapie. Zmieniającego rozkazy, niszczącego dane wywiadu. Rosja zostało po wojnie supermocarstwem. Z małych rzeczy wymienię: Bazę wojskową w Kaliningradzie w środku NATO. Całą technikę rakietową. Armia Czerwona demontowała każdy niemiecki zakład, część tylko się nam dostało – dobre i to. Dodatkowo wysyłali Niemców na 10-letnie obozy podczas, których mogli odpracować częściowo swoje winy.

    Drogi Pimpusiu,
    Niemcy są pozbawione przemysłu, większość zakładów już dymi nad Żółtą Rzeką. Turcy w ilości ok. 6 milionów są do nich wrogo nastawieni. Jeśli będzie tam konflikt, a to tylko sprawa czasu, to poczekamy aż się dwie strony wykrwawią. Biedna Polska ze swoim kombinowaniem i partyzantką ma 100x większe szanse przeżycia niż zgniły zachód. Sława!

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Zgadzam się z tym że Armia Czerwona wybrała żywe Niemcom, w akcie zemsty za zbrodnie popełnione przez Niemców na froncie wschodnim, dostali nauczkę, też nie mam powodów aby ich kochać, niemniej dla mnie bardziej władze niemieckie są wrogiem niż sami Niemcy, ci są tak samo manipulowani i rozgrywani jak my.
      Najkorzystniej to z wojny wyszły Satany Zjednoczone, byli na uboczu poza działaniami wojennymi, ich przemysł i miasta nie ucierpiał a tylko skorzystał, armia amerykańska zajęła bez takiego wysiłku jak Armia Czerwona(Niemcy stawiali bardziej zaciekły opór na wschodzie niż na zachodzie), ogromne przestrzenie w Europie i Pacyfiku, dzięki temu po wojnie mogli rozciągnąć swoją dominację nad światem i ogłosić się jego panem. Po rozpadzie Imperiów kolonialnych, wyniszczonych wojną, wiele byłych kolonii stało się państwami klienckimi USA. ZSRR też sporo skorzystał ale był o wiele bardziej wyniszczony niż kraje zachodnie i po wojnie izolowany. Po za tym o to chodziło rzeczywistym sprawcom wojennej tragedii w Europie, doprowadzić Europę do ruiny aby na jej gruzach zbudować „Nowy Porządek”. Dziś starają się zrujnować Europę ponownie, czas kiedy dojdzie w niej do wojny domowej zbliża się nieubłaganie. Co do Niemiec po upadku bloku wschodniego i ZSRR jedyny gwarant granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej nie istnieje, kraje zachodnie nie będą się za Polską wstawiać, Izrael tym bardziej a Rosja raczej wątpię, po ostatnich eskapadach antypolskiego reżimu w Warszawie wątpię aby chciała się wstawiać za nami w razie czego. I tego się najbardziej obawiam, choć upadające pod ciężarem długu i ogarnięte chaosem związanym z imigrantami z Bliskiego Wschodu, Niemcy raczej nie będą w stanie sięgnąć na wschód, chyba że wyrwą się z pod zachodniej kurateli i dogadają się z Rosją, jeżeli Polacy się nie opamiętają i nie przepędzą żydowskich pseudoelit z Polski, nie unormują stosunków z Rosją to faktycznie Polska może zostać wymazana z mapy Europy. Bo Niemcy i Rosja nie będą przychylnie patrzeć na awanturniczą politykę reżimu w Warszawie.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s