Samoloty bojowe USA w rosyjskich barwach – czyżby zwiastun ataku pod fałszywą flagą?

PRACowniA

Trochę spekulacji, ale bynajmniej nie bezzasadnych i warto mieć na uwadze na wypadek kolejnej „wielkiej przewiny Rosji” (Uwaga: obrazki klikalne!)

Scott Humor
The Saker
10 października 2016

© twitter

Po siedemnastym września, kiedy siły powietrzne USA zbombardowały wojska syryjskie, oblegane przez amerykańskie wojska terrorystyczne w mieście Deir ez-Zor, oraz po prowokacji z konwojem humanitarnym ONZ czekaliśmy na następną prowokację Pentagonu i CIA. Wojskowym specom od PSYOP płaci się miliony dolarów za wymyślanie tych prowokacji, a my, wspólnie, próbujemy zapobiec ich przeprowadzeniu oraz rozwikłać je, kiedy się odbędą. Robimy to jako wolontariusze.

Poniżej znajdziecie kilka informacji do przemyślenia.

6 października 2016 r. Christian Borys, kanadyjski dziennikarz, przebywający w Europie Wschodniej i Środkowej, piszący dla takich mediów, jak VICE, Guardian, RFERL, The Daily Beast, MacleansMag, TheEIU, Global Television i Al Jazeera, zamieścił następujący tweet: „USA malują swoje samoloty F/A-18, upodabniając je do rosyjskich odrzutowców w Syrii. Standardowy trening, ale mimo…

View original post 840 słów więcej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Samoloty bojowe USA w rosyjskich barwach – czyżby zwiastun ataku pod fałszywą flagą?

  1. opolczykpl pisze:

    A ja odczuwam dziką satysfakcję, gdy widzę, jak bandytom z USraela zawalił się ich „Projekt dla Usraelskiego Nowego Wieku”. Opublikowali go w1997 roku. Zaczęli go „realizować” bandyckimi nalotami na Serbię. Pełną parą ruszyli do podbju świata po zwaleniu na muzułmanów własnej operacji fałszywej flagi z 11 września 2001 i dokonali agresji na Afganistan. Starczyło im jeszcze sił na Irak i Libię. Na Krymie i na Syrii Rosjanie wyłamali im kły, a sojusz rosyjsko-chiński i BRICS to gwoździe do trumny USraela. Teraz kombinują w Syrii jak konie pod górę, ale na otwartą wojnę z Rosją te śmierdziele szabas-goje nigdy się nie odważą. Wiedzą, że nie mają szans.
    Nie jest wykluczone, że przemalowanymi samolotami zaatakować mogliby nawet Turcję, aby wciągnąć Rosję do regionalnej wojny. Ale tym śmierdzielom już nikt nie uwierzy. Jednobiegunowy model supremacji bandyckiego Usraela został rozwalony przez Rosję. Szkoda tylko ludzi nadal ginących w wojnach usraelsko-żydo-banksterskich.

    Lubię to

    • przemex pisze:

      Potęga owego „imperium” okazała się bardziej niż iluzoryczna. Niemniej nawet upadające imperia mogą być groźne i mogą narobić jeszcze sporo złego, tym bardziej że owo imperium ma zasięg dużo większy niż poprzednie i wpływ ma na ludzkie życie na ziemi dużo większy niż poprzednie. A im szybciej będzie upadało tym większy huk będzie temu upadkowi towarzyszył i tym więcej nieprzyjemnych skutków ubocznych tegoż upadku będzie. Z wojnami, agresją, nienawiścią, chaosem, terrorem narastającym włącznie. Wszystko po to by zastraszyć, sterroryzować, odwrócić uwagę od własnej słabości celem utrzymania się przy władzy za wszelką cenę. Inna sprawa to nie sądzę aby banksterzy stawiali wszystko na jedną kartę, za dużo mają do stracenia, w tym osobisty potężny majątek. Marionetki z rządu federalnego w Faszyngtonie czy takie miernoty jak w Warszawie mogą oczywiście brnąć dalej w zaparte, ale oni mogą myśleć już inaczej. To imperium może nie do końca upaść a tak jak było poprzednio z Imperium brytyjskim jedynie się przepoczwarzy ale pożyjemy zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.

      Lubię to

  2. opolczykpl pisze:

    Szybki upadek Usraela może też spowodować, że bandyci nie będą mieli czasu na robienie wojen. Istotne jest to, aby problemy wewnętrzne Usraela spiętrzyły się do tego stopnia, by Fashington był nimi bardziej zajęty, niż wojnami na innych kontynentach. I tak się chyba dzieje – narastające konflikty etniczne celowo zresztą przez bandytów podsycane (biała policja zabijająca czarnych), narastająca bieda (60 mln Usraelitów skazanych na bony żywnościowe), słabnąca gospodarka, narastające bezrobocie i bezdomność, bankrutujące miasta i całe stany. Teraz wystarczy pęknięcie kolejnej bańki kredytowej i bandyci będą mieli u siebie tyle problemów, że na inne rzeczy zabraknie im czasu i sił. Także i pieniędzy, kiedy dolar stanie się oficjalnie makulaturą
    Jest też niewykluczone, że banksterzy postanowią osadzić w białym baraku „reformatora” (usraelski odpowiednik Gorbaczowa), aby upadające „imperium” reformować i ratować. Zrobią głasnost (przyznają wiele wcześniejszych zbrodni) i pierestrojkę (ogłoszą powrót do izolacjonizmu). Tyle, że to może zakończyć się tak, jak było z ZSRR – ani się bandyci nie spostrzegą, a imperium rozleci się na kawałki. Czego sobie i światu życzę.

    Lubię to

    • przemex pisze:

      Przy czym upadek systemu finansowego dotknie nie tylko USA a 3/4 świata z Chinami włącznie i Rosją choć już obecnie w mniejszym stopniu z uwagi na coraz większą niezależność rosyjskiej gospodarki. Inna sprawa to oni takiego kryzysu właśnie chcą(zresztą nie tylko takiego kryzysu), chodzi tu o eliminację gotówki, wprowadzenie pieniądza elektronicznego i chipów, wszystko pod zarządem już nie rządów narodowych a międzynarodowych instytucji finansowych będących pod ich kontrolą to wciąż jest realne zagrożenie. Mogą wykorzystać upadek świata zachodu do jeszcze większej konsolidacji władzy, skoro rządy narodowe okazały się „niewydolne” to może „rząd światowy”, nawet ograniczony do obszarów które do tej pory podbili „rozwiąże” problemy, zastraszeni mieszkańcy zachodu mogą to kupić. A „reformator” o którym wspomniałeś już jest na horyzoncie, zwie się Donald Trump, jeżeli globaliści po cichu jednak postawią na tego konia(mimo że oficjalnie stawiają na Clinton, jej wygrana wcale nie jest taka pewna) to sądzę że może dojść do czegoś w rodzaju resetu stosunków z Rosją i nowej Jałty oraz ponownego podziału stref wpływów gdzie USA delikatnie się wycofa na niektórych kierunkach pozostawiając na przykład taki rząd w Warszawie z ręką w nocniku a Rosjanom da wolną rękę w obszarach tradycyjnie uznawanych za strefę wpływów Rosji. Na takim posunięciu niewiele tracą a wręcz w dalszej perspektywie zyskują. Ale oczywiście na razie to tylko spekulacje, wynik farsy wyborczej w USA pokaże co dalej.

      Lubię to

      • opolczykpl pisze:

        Plany banksterów (wielki wielonurtowy kryzys, likwidacja gotówki, czipy) znam, tyle że one zakładały, że w tym momencie będą bandyci kontrolować już całą planetę. A tymczasem wszystko im się wali – UK zwiewa z jewrounii widząc jej fiasko, dobrodziejstwo i sens utrzymywania jewrounii stawiane jest coraz częściej pod znakiem zapytanie,Turcja merda ogonem w stronę Rosji i skomli o współpracę, Filipiny zrywają się z usraelskiego łańcucha, w Berlinie akurat teraz Merkel i Hollande bez przedstawiciela USraela dyskutują z Putinem o UPAinie i Syrii, W Syrii Rosja pokazała im czerwoną linię i bombarduje zbrojone przez nich bandy, a nastroje antyusraelskie narastają praktycznie wszędzie. Wprowadzenie pieniądza elektronicznego byłoby fikcją w sytuacji gdy Chiny, Rosja i kilka innych państw nadal żądałyby zapłaty gotówką od kontrahentów zachodnich. Kryzys oczywiście dotknąłby cały prawie świat, ale nie równomiernie (najbardziej zachodnie tzw. „cywilizowane” kraje), oznaczałby też upadek gospodarczego i finansowego dyktatu USraela, mógłby wywołać masowe bunty na całym żydo-zachodzie, wspierane informacjami o tym, że w Rosji i kilku innych krajach mimo kryzysu ludzie nadal mają pracę, gaz i żarcie. Ogromne kłopoty będą miały Chiny, ale być może kryzys zmusi je do zmiany gospodarczego modelu – zamiast masowa produkcja przy pomocy wysokiej technologii – produkcja przez masy (roboty zastępowane robotnikami). Bandyci obecnie robią raczej wszystko, aby wielki kryzys odsunąć w czasie nie mając szans na wywołanie go równomiernie wszędzie i złamanie nim wszelkiego oporu. Obecnie raczej grozi im coś odwrotnego gdyby do kryzysu doszło – masowe bunty w „cywilizowanych” koloniach i samym Usraelu, wypędzanie prousraelskich marionetek i zwrot w stronę Wschodu. A Trump to żaden reformator. Miałem na myśli kogoś rzeczywiście jako tako poważnego.

        Lubię to

        • przemex pisze:

          Wiem że Trump to w sumie zwykły głupek, on jest tam dla urozmaicenia kampanii wyborczej i stworzenia pozorów że niby jakaś tam demokracja w USA jeszcze jest. W sumie są nawet tacy co dali się nabrać że jest „niezależnym kandydatem” mogącym zagrozić monopolowi globalistów w USA. Rozpowszechniane są histeryczne dezinformacje jakoby to wybory w USA zostały przejęte przez globalistów właśnie teraz dla ratowania ich wpływów i przepchnięcia Kilary Clinton na fotel prezydęta ale ja temu nie daje żadnej wiary. „Wybory” w USA już dawno są pod ich kontrolą i są tylko formalnością. Oni tam nie potrzebują nikogo poważnego, wystarczy im ktoś odpowiednio spolegliwy aby móc nim manipulować inna sprawa że mają też odpowiednie metody nacisku gdyby próbował się zerwać z łańcucha. Myślę że oni doskonale zrozumieli że przegrywają, otwarte starcie z Rosją nie wchodzi w rachubę(choć kto wie) ale nie sądzę by nie przewidzieli że poniosą klęskę, nie podbija się planety kilkaset lat(najmniej 200) tylko po to by dać się tak łatwo wydudkać. Upadek marionetek to jedno(te można zawsze sobie zmienić) a upadek władców marionetek to drugie, jeśli ci drudzy nadal pozostaną w cieniu, nawet z ograniczonymi wpływami i nikt się im nie dobierze do skóry to sytuacja się powtórzy. Wycofanie się Wlk.Brytanii(gdzie znajduje się nieformalny rząd światowy) z UE to nie ucieczka zmęczonych unią Brytyjczyków bo z nimi i tak się nikt nie liczy a ucieczka bandytów z worami wypełnionymi kasą, sami widzą że ten projekt raczej nie ma już szans powodzenia z wielu powodów więc po co iść w zaparte? Lepiej się wycofać z twarzą i obronić to co im zostało i zmienić strategię. Hollander i Makrelowa mogą sobie rozmawiać ale i tak Upadliną(na razie) zarządza USA i jakie są skutki tych „rozmów” to widać wyraźnie po kulejących „porozumieniach mińskich”, których strona ukraińska nie przestrzega tak jak powinna. Tylko upadek USA lub ich wycofanie się z projektu Ukraina pozwoli na rozwiązanie tego problemu a i w tym przypadku rozwiązanie problemu Ukrainy nie będzie takie proste. W Syrii bandyci przegrywają ale wojna potrwa tam jeszcze ładnych parę lat a i długo po niej nie pozwolą Syryjczykom na stabilizację, zachodzi też obawa że nie zdołają odzyskać całości terytorium i Syria zostanie okrojona terytorialnie. Inna sprawa że USA wycofując się z Europy na pewno nie pozostawią tutaj świętego spokoju, oni tak mają że jeżeli gdzieś jakiegoś kraju podbić nie mogą to wycofują się zostawiając celowo że tak powiem burdel, przykład Indie i Pakistan. Punktów zapalnych w Europie też jest sporo. Oczywiście nie żebym twierdził że banksterstwo jest nie do pokonania ale błędem jest moim zdaniem oczekiwać że żydowski kapitalizm tak po prostu się nagle zawali a jego twórcy pójdą siedzieć i sytuacja się poprawi, wątpię w to, prędzej przepoczwarzą go w coś nowego i geszeft zacznie się od nowa. Ten dramat potrwa jeszcze długo i pochłonie wiele istnień ludzkich niestety.

          PS1
          Odnośnie buntów mas o których wspomniałeś to też nie jest taka prosta sprawa. Masy generalnie nie ruszą dupy z fotela dopóki im widmo głodu i śmierci w oczy nie zajrzy a i wtedy nawet jeżeli wyjdą na ulicę to będą zbyt zdezorientowani by coś zdziałać a nie posiadając stosownej wiedzy nie będą wiedzieli co robić i zamiast buntu zacznie się po prostu coś w rodzaju wzajemnego wybijania się na ulicach w krwawych i brutalnych zamieszkach, którym brak prądu, jedzenia w sklepach, wody i innych luksusów będzie sprzyjał. Do takich zamieszek same władze sprowokują. Muszą mieć liderów czy organizacje które pokierują ich w kierunku obalenia władzy psychopatów. Jeżeli takich świadomych liderów nie będzie to psychopaci pokierują furią mas w kierunkach dla siebie wygodnych w czym są wyspecjalizowani i dojdzie do wzajemnej masakry. Oczywiście zawsze można zakładać że Rosja czy Chiny powiedzmy zasponsorują odpowiednich przywódców czy organizacje i będą manipulować tłumami na swoją korzyść ale wątpię w to. Oba te kraje będą raczej zajęte zabezpieczaniem swoich obywateli i krajów przed wieloma kosztownymi i negatywnymi skutkami tego nadchodzącego światowego kryzysu(już to robią, rozbudowa i reforma armii i służb bezpieczeństwa na przykład to nie tylko zabezpieczanie się przed agresją zachodu, która raczej nie nastąpi ponieważ zniszczyli by się nawzajem a głównie zabezpieczanie się przed światową zapaścią i jej skutkami również w postaci potężnej migracji) i nie sądzę aby chcieli się mieszać w sprawy zachodu. Dlatego tak ważne jest aby mieszkańcy takich krajów jak Polska czy krajów Europy Zachodniej sami oddolnie się organizowali i informowali, liczenie na pomoc z zewnątrz jest raczej naiwne.

          PS2
          Co więcej wielu raczy nie dostrzegać lub w jakiś sposób traktują po macoszemu ten temat że ogromne środki przeznaczane na zbrojenia i rozbudowę struktur „bezpieczeństwa” przez zachód, głównie USA, nie są tylko wydatkami przeznaczonymi na rozbudowę armii mających poskromić niewygodne państwa i obalić niewygodnych przywódców. W krytycznym momencie ci psychopaci nie zawahają się użyć wszelkich dostępnych zabawek przeciw własnym obywatelom. Taki pakt NATO jest nie tylko wymierzony przeciw Rosji czy innym nieposłusznym krajom ale także przeciw obywatelom państw zachodu. Tak łatwo władzy nie oddają, oczywiście ktoś powie że żołnierze nie będą strzelać do własnych rodzin i matek ale i to już przewidziano. Trwa już od dłuższego czasu nie tylko militaryzacja i brutalizacja policji czy wprowadzanie coraz bardziej drakońskich praw ale także odhumanizowywanie większości społeczeństwa gdzie w mniemaniu rządzącej kliki każdy może być terrorystą „zagrażającym demokracji, pokojowi, bezpieczeństwu i prawom człowieka”. Do takiego odhumanizowanego obywatela żołnierzowi wcześniej wyćwiczonemu na licznych wojnach i ogłupionemu propagandą rządową łatwiej będzie strzelać. Na razie dehumanizacja odbywa się małymi grupkami pod byle pretekstami ale prędzej czy później większość zostanie zakwalifikowana jako wróg. Tak więc im nie wystarczy tylko dzielić i napuszczać społeczeństwa na siebie nawzajem, to nie daje im gwarancji bezpieczeństwa. Najbardziej ten proces postępuje w USA, gdzie na razie biała policja strzela głównie do czarnych(oprócz tego że próbuje wywołać napięcia na tle rasowym to tak naprawdę trenuje i sprawdza w praktyce nowe metody szkolenia policji) ale będzie strzelała do całej reszty, również do białych. Mieszkańcy zachodu więc w „dniu sądu” przekonają się czym tak naprawdę jest dyktatura, będą mieli tak jak Polacy za stanu wojennego ale 10 razy gorzej, ówczesne działania Kiszczaka i Jaruzelskiego będą w świetle tego wydawały się bardzo pokojowe i demokratyczne. Niech nikt się nie łudzi że będą mieli odrobinę litości, nie będą się patyczkować i nie będą już stwarzać pozorów demokracji. Świat zachodu w przyszłości będzie(czy może wyglądać, bo to już zależy od wielu czynników) wyglądał jak dzisiejsza Afryka czy Bliski Wschód, chaos, anarchia, zamieszki, rabunki, bunty, rebelie, głód, nędza, zamachy terrorystyczne, wysoka przestępczość, piractwo, masowe migracje, epidemie, mafie kontrolujące duże obszary i wyręczające administrację rządową i system brutalnych dyktatur rodem z krajów trzeciego świata. I nie będzie to bynajmniej koniec dramatu, bo to tylko okres przejściowy do czegoś większego. Nie piszę tego żeby kogoś przestraszyć ale zwrócić uwagę na niepotrzebny huraoptymizm że już podobno po psychopatach, wcale nie, zanim ostatecznie upadną narobią jeszcze niestety wiele bałaganu.

          Lubię to

  3. opolczykpl pisze:

    Przemex, myślę że ten temat już wystarczająco przewałkowaliśmy. Jeszcze tylko kilka uwag odnośnie PS1 (masowe bunty). Wiem, że nie jest łatwo wyprowadzić masy na ulice, a tym bardziej nimi właściwie pokierować. Ale w historii powszechnej spontanicznych buntów chłopskich czy ludowych było jednak dużo. I w Europie, a nawet w Rzeczypospolitej. Człowiek to dziwna istota, wiele wytrzyma, ale u wielu ludzi jest określona granica wytrzymałości. I gdy zostanie ona przekroczona to idą nie patrząc na nic. I jeśli nastąpi duży kryzys i gwałtowne pogorszenie warunków życia, to wystarczy aby kilka % populacji wyszło na ulice. Wtedy za nimi pójdą inni. Oczywiście, że okupant zachodu będzie starał się tlumami manipulować. Ale wściekli ludzie pójdą za prostymi hasłami – „chleba, pracy, dość kłamstw, precz ze złodziejami”. A z tego co wiem, we wszystkich zachodnich barakach istnieją nieagenturalne organizacje, które takie hasła szybciutko wynieść mogą na ulice ciągnąc za sobą tłumy. Musimy być na to przygotowani i w odpowiednim momencie te hasła napisać i z nimi wyjść. A co dalej – pażyjom, uwidim…

    Lubię to

    • przemex pisze:

      Właśnie, pożyjemy zobaczymy, bo na razie to co piszemy to w dużej mierze czyste spekulacje, przyszłość nie jest ostatecznie zapisana więc i wszystko jest możliwe, zarówno scenariusze negatywne jak i pozytywne. Zresztą nawet gdyby ludzkości się nie powiodło zawsze jest bóg/bogowie czy jak kto woli matka natura, ale ta jak się wtrąci to raczej nie będzie przebierać w środkach i zmiecie wszystko a po ludzkości i „cywilizacji” ślad nie zostanie. I wszystko zacznie się od nowa.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s