Polityka Obamy(banskterskiego Imperium) wobec Azji została zatrzymana na Filipinach.

Polityka
Ron Paul
USA
2016-10-25

Podczas gdy główne media kontynuują swoje obsesyjne raporty wokół kampanii prezydenckiej, to obecnie mają miejsce inne dramatyczne zmiany. W ubiegłym tygodniu Chiny nagle zatrzymały politykę prezydenta Obamy wobec Azji.

Będąc w Pekinie prezydent Filipin Rodrigo Duterte, ogłosił „odseparowanie” swojego kraju od Stanów Zjednoczonych. Powiedział przed chińską publicznością „Mam zaszczyt w tym miejscu ogłosić moje odseparowanie od Stanów Zjednoczonych … zarówno militarne jak również ekonomiczne.”

Departament Stanu był oszołomiony i poprosił o wyjaśnienia. Filipiny były pod realnym protektoratem USA od 1898 roku, kiedy stały się własnością USA po wojnie amerykańsko-hiszpańskiej. Nawet po uzyskaniu niepodległości po II wojnie światowej pozostały bliskim sojusznikiem w zimnej wojnie goszcząc do 1992 roku amerykańskie bazy wojskowe. Tylko tej wiosny, przy wzroście amerykańsko-chińskich napięć wokół chińskiego projektu aklamacji Morza Południowochińskiego USA podpisało porozumienie by otworzyć pięć baz wojskowych na terytorium Filipin. Umowa została uznana za bardzo istotną w odniesieniu do coraz bardziej konfrontacyjnego podejścia USA w regionie.

Nagle okazało się, że porozumienie już nie obowiązuje. Czy Filipiny mają zamiar zerwać stosunki dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi?

Krótko po złożeniu oświadczenia prezydent Filipin nieco cofnął swoje słowa w stosunku do tego co wyglądało na zerwanie ze Stanami Zjednoczonymi. Nie miał na myśli pełnego odseparowania, powiedział, ale raczej chce rozluźnić kontrolę nad krajem realizującą politykę zagraniczną USA. Jednak istota sprawy została przedstawiona. Filipiny nie są zadowolone z ich obecnej relacji z Waszyngtonem.

Polityka „Osi dla Azji” prezydenta Obamy nie okazała się lepszą dla handlu i stosunków dyplomatycznych w regionie. Realizuje obecnie agresywną postawę wobec Chin oraz innych kwestii na Morzu Południowochińskim. USA zawarło umowy wojskowe z Wietnamem i Filipinami i utrzymuje silne więzi wojskowe z Japonią i Koreą Południową. Filipiny zostały wykorzystane jako narzędzie amerykanów w sporze o Morze Południowochińskie, a niespodziewane stwierdzenie Duterte zasygnalizowało, iż czuje, że związek ten jest zbyt jednostronny.

Jednak napięcie rośnie a nastroje pogarszają się od jakiegoś czasu. Amerykański Departament Stanu był krytyczny wobec polityki brutalnej walki z narkotykami prezydenta Duterte, która mogła kosztować 2,000 lub więcej istnień ludzkich. W sierpniu, Sekretarz Stanu John Kerry przekazał obawy rządu USA. Jak zawsze, takie potępienie ze strony USA prawdopodobne wydawało się hipokryzją dla filipińskiego prezydenta, ponieważ USA jest światowym liderem jeśli chodzi o ilość populacji osadzonej w więzieniach z dużym odsetkiem długich okresów za przestępstwa narkotykowe.

W ostatnim tygodniu miał miejsce duży protest przed ambasadą USA w Manili wspierający ruch prezydenta w kierunku niezależnej od Waszyngtonu polityki zagranicznej. Demonstranci spalili amerykańskie flagi i zażądali odejścia wojsk USA z ich kraju.

Link do oryginalnego artykułu: LINK

Imperium się sypie, antyamerykańska wolta prezydenta Filipin, kraju od grubo ponad stu lat zależnego od Ameryki nieco zaskakuje. Sądzę że po części jest to zasługa polityki władz Rosji i Chin które pokazały że Imperium angloamerykańskie(pod banksterskim zarządem) wcale nie jest takie niezwyciężone a jego „potęga” jest w dużej mierze iluzją. Z drugiej strony potraktowanie przez USA Filipin jako narzędzia do walki z „ekspansją” Chin na Morzu Południowochińskim co może grozić w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego zniszczeniem Filipin również zapewne przyczyniło się do przyjęcia przez władze Filipin postawy co najmniej niechętnej jeśli nie wrogiej USA. Widać że dotychczasowe marionetki Faszyngtonu a przynajmniej niektóre z nich nie są aż tak głupie aby poświęcać własny kraj i naród na ołtarzu „amerykańskich” ambicji rządzenia światem. 
Należy w tym miejscu dodać że prezydent Duterte powinien od teraz nieco bardziej uważać na siebie by jankeskie psy wojny nie zafundowały mu wiecznego odpoczynku od polityki lub nie zdemolowały kraju przy pomocy płatnych najemników zwanych popularnie przez korporacyjne żydo-media „bojownikami o wolność i demokrację”.
przemex
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Polityka Obamy(banskterskiego Imperium) wobec Azji została zatrzymana na Filipinach.

  1. opolczykpl pisze:

    To co się dzieje na Filipinach pokazuje, jak iluzoryczą jest domniemana potęga Usraela. Zauważyłem jeszcze coś – z usraelskiego łańcucha zrywają się kraje zamieszkałe głównie przez ludność „kolorową” (np. Boliwia i Wenezuela w Ameryce płd), a teraz Filipiny w Azji, podczas gdy zniewolone kraje z ludnością białą (w tym wszystkie jewrounijne baraki) nadal Fashingtonowi wiernie służą. Wygląda na to, że „kolorowi” bardziej tęsknią do wolności niż „biali”.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Wygląda więc na to że wielowiekowa kampania odmóżdżania(również przy pomocy religii), pacyfikowania, mordowania „kolorowych” nie przyniosła spodziewanych skutków. Ci ludzie po prostu nie zostali do końca złamani i mimo biedy, nędzy, często tragicznych warunków życia, propagandy sączonej w ich umysły przez Usraelskie media, okupacji, kolonializmu czy licznych wojen i rewolucji nadal pozostali dużo lepszymi jakościowo ludźmi niż biali i to chyba ludach „kolorowych” tkwi nadzieja na lepszą przyszłość.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s