Kaz Dziamka – Hołd Słowianom

Nagranie dla blogu „Przemex”

Utwór ten, „Stalowa woda”, skomponowany został przez legendarnego już gitarzystę polskiego Bohdana Kendelewicza i wykonany przez równie legendarny zespól Tajfuny. Niestety, Bohdan zmarł kilka lat temu.

Ten instrumentalny przebój zawsze kojarzył mi się z magicznym światem słowiańskiej kultury, z jej respektem dla dziewiczej natury, szczególnie z jej traktowaniem czystej wody w jeziorach i rzekach jako coś świętego, jako „sanctum”. Dla mnie dzikie, czyste jezioro w otoczeniu pierwotnych borów i gajów jest nieporównywalnie cenniejsze niż największe, najbardziej wystawne, kapiące złotem świątynie religijne: kościoły, katedry, meczety, synagogi.

Nie jestem zawodowym muzykiem, ale chciałbym bardzo skomponować utwór instrumentalny o Słowianach, tak magiczny jak ten, który skomponował Jerry Lordan o Apaczach.

Pozdrawiam z Kraju Apaczów, którzy byli ostatnimi wolnymi Amerykanami – podobnie jak Słowianie z wielu terenów obecnej Polski byli tysiąc lat temu ostatnimi wolnymi „Polakami”.

 

Piękny utwór, w zasadzie nie mam nic do dodania, mogę jedynie serdecznie podziękować za poświęcony czas i trud włożony w nagranie go specjalnie dla mojego blogu.

przemex

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

298 odpowiedzi na „Kaz Dziamka – Hołd Słowianom

  1. Polak-Słowianin pisze:

    Brawo Kaz!

    „o moim zauroczeniu dzikimi jeziorami, które to zauroczenie uważam za przykład pogańskiego wierzenia w magię dzikiej przyrody.) Takie wierzenia mogą pomóc mojej „prywatnej religii”.”.

    Nie chciałbyś też jej (dzikiej przyrody) niszczyć. Ale zdolny jest to zrobić dopiero typ, który ją uprzedmiotowi, uzna wyłącznie za rzecz, za „złą materię”, czyli stać się ślepcem mimo posiadania oczu nadal zdolnych widzieć, czyli tych takich zewnętrznych zmysłów.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. kanassatego pisze:

    Witam.

    Ostatnia dawka horroru egzystencjalnego (śmierć syna Andrzeja, rak płuc bliskiego kolegi w Polsce, itd.) była i jest trudna do przezwyciężenia. Nawet nie wyobrażam sobie co Andrzej przechodzi. Napisałem ostatnio do niego, ale Andrzej za wiele, wiadomo, nie jest w stanie napisać.

    Kolejnym ciosem egzystencjalnym była wiadomość, ze moja najbardziej ulubiona piosenkarka indiańska, Joanne Shenandoah, będzie musiała mieć przeszczep wątroby. W USA, taki poważny zabieg to często dewastacja finansowa. Kolega i ja wysłaliśmy trochę forsy na jej konto. Znam ją osobiście. Kiedyś współpracowałem z jej mężem, Doug’iem, który jest bardzo dobrym dziennikarzem piszącym głównie o Irokezach.

    Oto link. Dla mnie jej głos i melodia sa ukojeniem. Wysłałem też ten link Andrzejowi. No i wysyłam Wam:

    Polubienie

  3. Andrzej Pucyn pisze:

    kanassatego piękne dzięki za ten utwór . W każdym razie ta pani nie będzie leżeć w najlepszej klinice w Europie w Szwajcarii i nie będą jej szukać tej wątroby jak szukają dla Szechtera nowego płuca wszystkie wywiady świata od CIA po BND a kończąc na Mosadzie .
    Może to zabrzmi potwornie ale ta jego choroba jakoś wcale mnie nie martwi a czuję ulgę .
    Podobno tak jest że jak jakaś kanalia zachoruje normalni ludzie czują ulgę .
    Uważam że na razie najlepiej dać spokój opolczykowi .To musi być potworna tragedia . Przyjdzie taki czas że się do nas odezwie .

    Polubienie

  4. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz,

    Myślałem o Tobie wczoraj, o tym że już dość długo nic nie napisałeś.
    Dzięki z utwór, Joanne Shenandoah ma piękny głos, szkoda że ją to dotknęło, tak jak i Twojego kolegę, dotyczy to także tego, co stało się w Rodzinie Andrzeja (co spotkało ich wszystkich).
    Pisałem również ostatnio do Andrzeja. Napomknął mi przy okazji, że nie wie czy jeszcze będzie pisał (wcale mnie to nie dziwi). Oczywiście chciałbym żeby Andrzej wstawił od czasu do czasu swój komentarz tak jak kiedyś, ale to wszystko co się wydarzyło jest zbyt świeże (tak jak wspomniał o tym we wpisie wyżej Andrzej).

    Polubienie

  5. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie co pokaże przyszłość zobaczymy .
    Smród krystowierczy ma teraz satysfakcję bo będą opowiadać wszem i wobec że opolczyk został ukarany przez Boga bo go opluwał .
    Założycie się że tak mówią .Daję za to głowę .
    Oni to mają nagrane w swoim umyśle aby tak mówić . To im katabasy zaprogramowały .
    Naprawdę były przypadki że wielu pod wpływem takich tragedii się nawracało naprawdę wierząc w te katolskie brednie .
    Jeżeli nawet opolczyk się nie odezwie to zostawił tyle po sobie w sieci że i dla naszych wnuków starczy ale trzymajmy kciuki że niebawem wznowi swoją działalność w sieci .Trzeba mieć nadzieję .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Jest rzeczą oczywistą, że tak mówią między sobą i tak myślą. Rzadko który ma odwagę powiedzieć to poszkodowanemu prosto w oczy, ale tak myślą. Sam nieraz słyszałem takie brednie. To ludzie wyjątkowo nienawistnie nastawieni do innych ludzi, życia i świata. Niestety ta ich wroga postawa nieraz udziela się otoczeniu, jeżeli się zbyt długo przebywa w ich towarzystwie.
      Nawracają się ci którzy nie pozbyli się tej zarazy całkowicie i gdzieś głęboko w ich umyśle ona nadal siedzi. Zresztą tak jest ta dżuma skonstruowana, że ma ściągać delikwenta w dół, a w sytuacjach traumatycznych szczególnie. Nawet jeżeli ją się gdzieś na chwilę odepchnie, to ona zaatakuje ze zdwojoną siłą w takim kryzysowym momencie. Otoczenie dodatkowo oto zadba, sącząc powoli ofierze do głowy jad typu; pomódl się, idź do kościoła, spowiedzi, bóg ci pomoże, itp., ble ble ble.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemex trafiłeś w sedno .Tak faktycznie jest . Powiem szczerze to nie jest łatwo z tym walczyć bo to cały czas w człowieku siedzi i faktycznie w kryzysowych momentach taki człowiek np przed poważną operacją pęka i jeszcze pod wpływem rodziny i nalegań przyjmuje katabasa i szczerze wyznaje grzechy i wraca na łono Kościółka .
        Bardzo bym prosił nie potępiajmy takich ludzi .To są ofiary .Oni naprawdę nie są niczemu winni .
        Przecież nie na darmo katabasy ukuli takie powiedzonko ” Jak trwoga do do Boga ” .Wszyscy wiemy czemu to ma służyć .
        Gdy byłem we Włoszech czy Anglii i znałem wielu ludzi wyśmiewających te bajki a gdy zachorowali poważnie to zawsze wołali klechę .
        Trzeba być naprawdę mocnym aby nie wołać katabasa w obliczu śmierci . Wydawało się taki twardziel Nietzsche a szlochał przed zgonem aby mu żydowski Bóg wybaczył .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Jak ja nie znoszę takich hasełek typu; „jak trwoga to do boga”(czytaj:proboszcza). Na słowo „Bóg”(to bym jeszcze przełknął) a w szczególności sformułowanie „Pan Bóg” mam szczególną alergię…
          Natomiast ludzie o których wspominasz, którzy za życia są antyklerykałami, ateistami, a na łożu śmierci wołają księżula(o ile są przy zdrowych zmysłach) nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są w swoim postępowaniu nieuczciwi. Za życia krytykują kościół i religię a potem się „nawracają”, żenujące…
          Inna sprawa, że ta religia tak ma wbudowane, możesz być mordercą, gwałcicielem, pedofilem, ludobójcą, złodziejem, kimkolwiek, ale jak się nawrócisz, wyspowiadasz, odpokutujesz, to będziesz zbawiony. Tak dokładnie jest, kiedyś nawet sam ksiądz na religii w czasach kiedy chodziłem do gimnazjum powiedział, że całe życie możesz być jak Stalin, ale jak się nawrócisz to będziesz w raju. Nie jest to cytat, ale taki był sens tej wypowiedzi. Nie dziwie się zatem, że ludzie zostawiają sobie tą religię jako dupochron, gdzieś w tyle głowy i w razie czego wyciągają ją jak królika z kapelusza w dogodnym momencie, żeby się zabezpieczyć. Na przykład w obliczu choroby czy śmierci.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Zgadza się Przemex są nieuczciwi masz 100% racji ale ich nie potępiam . Tu wchodzi w grę też psychika .Takie powiedzenie w psychologii jest walcz albo uciekaj czyli niektórzy ludzie widząc niebezpieczeństwo uciekają a inni walczą i raczej psycholog powie że ucieczka jest bardziej racjonalna .
            Ponadto taki człowiek może cierpieć na różne fobie , lęki społeczne lub inne rodzaje lęków a jak sam wiesz żyjąc w warunkach Polin można się tego szybko nabawić .
            Widzisz Przemex będąc zdrowym nie czując zagrożenia on naprawdę w te bajki nie wierzy całkiem szczerze ale w obliczu śmierci odzywają się lęki , fobie włącza się reakcja uciekaj a ona oznacza tylko tyle że się wraca do swojego bezpiecznego miejsca czyli wiary w bajki bo to jest taka strefa komfortu .
            Nie wiem czy Przemex się ze mną zgodzisz ale tak to widzę dlatego pomimo ich nieuczciwości rozumiem tych ludzi .
            Tylko człowiek pewny siebie z wysoką samooceną wolny od lęków nie zawoła katabasa na minutę przed śmiercią . Moim zdaniem tak to wygląda .

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Oczywiście ucieczka jest bardziej racjonalna u człowieka chorego zalęknionego z fobiami .Zdrowy zareaguje zupełnie inaczej .Tak to widzę .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Muszę dodać że lęki , fobie nie da się zaleczyć na 100%. One pomimo wyleczenia człowiekowi wydaje się że wyzdrowiał w sytuacjach extremalnych typu śmierć bliskiej osoby czy poważna choroba mogą zawsze wrócić .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Może tak być. Z tym że trzeba jeszcze brać pod uwagę stan zdrowia fizycznego takiej osoby plus jej wiek, na przykład osoby w wieku podeszłym, gdzie umysł już nie działa jak należy. Takie osoby są szczególnie podatne na manipulacje z zewnątrz.

              Polubienie

  6. Polak-Słowianin pisze:

    To, że w ich MNIEMANIU opluwał boga nie ulega wątpliwości. Ale w takim razie te śmierdziele ciekawą „logikę” prezentują – przecież takie rzeczy i tych ‚dobrych’ krystowierców spotykają, więc i oni też opluwali nawet jeśli tego nie robili.
    Andrzej da radę, to wojownik, to nie jest ktoś pierwszy lepszy.

    Polubione przez 1 osoba

  7. kanassatego pisze:

    „Smród krystowierczy ma teraz satysfakcję bo będą opowiadać wszem i wobec że opolczyk został ukarany przez Boga bo go opluwał. Założycie się że tak mówią. Daję za to głowę”.

    Oczywiście masz rację.

    Jesteśmy na „Ty”, bo żywot człowieka poczciwego zbyt krótki żeby sobie „panować”. Poza tym, jest nas tak mało, że trzeba robić wszystko, żeby sobie jakoś nawzajem pomóc i kontakt utrzymać, bo łączy nas słowiańska, nieskatoliczona krew. Proponuję spotkanie kiedyś w Polsce. Zyga miał taki plan. Niestety.

    Ale nam może się uda. Może znacie innych, którzy by się do nas przyłączyli. Warunek jednak jest absolutny: żadnych polakatolickich krystowierców, nawet z najbliższej rodziny. Żadnych innych krystowierców też.

    Ognisko, pieczone ziemniaki, piwo konopne, chleb słowiański, miód słowiański …

    Tak, ta swołocz polakatolicka zaraz zacznie plugawić, że to „kara boska spadla na opolczyka” i takie tam inne, podobne zacznie się polakatolickie pierdzenie werbalne. Trzeba ich konsekwentnie ignorować, bo to zaraza i pomór intelektualny i kulturowy. A opolczykowi spróbuję pomagać jak tylko się da. W tym kontekście pomoc finansowa to najłatwiejsza pomoc.

    Jedyne, co ich powstrzyma to niechęć pośredniej promocji publikacji opolczyka przez jakiekolwiek komentarze o nim, bo każdy, kto ma jeszcze nie przeżarty mózg rakiem polakatolickim od razu zorientuje się czytając blog opolczyka, ze polakatolactfo w szczególności a krystowierstwo w ogóle to największy szwindel w tragicznej historii planety Ziemia i krótkiej historii słowiańskiej Polski.

    Ostatnio miałem nieprzyjemną konfrontację z krystowierstwem rosyjskim. Nie jest dobrze. Ale o tym przy innej okazji.

    Polubione przez 1 osoba

  8. Andrzej Pucyn pisze:

    Kanassatego dziękuję za wpis naprawdę bardzo dobry . Gdyby taki zjazd nas kiedyś był to super na dzień dzisiejszy nie mam na to funduszy .
    Pracuję tylko do końca tego miesiąca potem niestety ale zostanę bezrobotnym w tym kraju . Także czekają mnie ciężkie chwile . Dobrze że trochę zaskórniaków na czarną godzinę odłożyłem bo bym inaczej na mamusi garnku wylądował .
    Fajny pomysł żeby się kiedyś spotkać . Byłoby miło .
    W ogóle fajni ludzie jesteście .Człowiek ciągle otoczony krystowiercami to chociaż tutaj na blogu Przemexa sobie poczytam was co piszecie różne artykuły .
    Panowie nie śmiejcie się ale dodajecie mi cholernego powera naprawdę .
    O Zygmuncie czytałem tydzień temu na blogu opolczyka potem przemex mi napisał kto to był .
    Wielki szacunek dla niego .

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Tak szczerze powiedziawszy jedynymi znajomymi z prawdziwego zdarzenia jakich mam są ci internetowi. Bo w życiu realnym już nie bardzo, obracam się w środowisku gdzie kontaktując się zbytnio z otoczeniem skończyłbym albo w kryminale albo zapijaczony w rynsztoku lub zarzygany w rowie w pobliżu okolicznego baru lub w jakiś inny niemiły sposób. Inna sprawa, że w polakatolickim kraju i otoczeniu nie pogadam sobie tak jak tutaj, bo to niemożliwe. Ci ludzie nie ogarniają umysłowo wielu kwestii, więc i rozmowa jest bez sensu. Oni nie znają nawet większości moich poglądów. Zresztą i tak mam już miano bolszewika, za sympatie do Rosji, socjalizmu i krytykę PiSdy. Ale na szczęście ratują mnie paradoksalnie trzy rzeczy, mój dość mało towarzyski i samotniczy charakter, permanentny brak większego hajsu i dostęp do neta. 😉

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        No to ze mną Przemex jest prawie tak samo z tym że jak pisałem już od 1 pażdziernika będę miał miano bezrobociarza aby nie długo .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Ja mam pracę w sumie mało kasową i średnio pewną, ale tu nic lepszego nie ma. Żyje na wsi, resztki gospodarstwa rolnego działającego z rozpędu z czasów PRL-u dają jakiś ratunek.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Mieszkam w mieście i ciężko też z robotą . Wy na wsi Przemexie macie lepiej .Opłaty was tyle nie kosztują a do mnie w poniedziałek Edzio listonosz przyniósł następujące rachunki.

            Woda ciepła i zimna – 350 pln.
            Gaz – 700 pln.
            światło – 200pln

            I weż tu żyj .

            Polubienie

        • przemex pisze:

          Andrzej,
          To Ty piszesz na WPS pod nickiem TDP?
          🙂

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Przemexie zauważyłem już dawno że WPS jest zapejsaczone to postanowiłem się uaktywnić po dłuższej przerwie .
            Zresztą wczoraj opluł mnie swoim zwyczajem jakiś tam pejsatek .Napisał że szkodzę Dylakowi i że to niedopuszczalne oczywiście swoim zwyczajem pisząc patriotyczne banały . Mam do takich nosa od razu .
            A Kosiur go like . Komedia .
            Nie wspomnę Forgeda którego wpisy kilka tygodni temu tam wykasowano .
            Póki co nie mam już czasu to zniknę na dłużej .Muszę szukać nowej roboty bo za co kupię chleb .Pozdrawiam .
            TPD jest zapożyczone od Głogoczowskiego bo to jest autor .

            Polubione przez 1 osoba

            • przemex pisze:

              No, dostałeś tam ciekawe miano, śmieszek-onanista. 😉
              Swoją drogą mam ostatnimi czasy ograniczone zaufanie do WPS, za skasowanie komentarzy Kaza i później na fali zmieszania wokół sprawy „soboru słowiańskiego” i osoby Maciejczyka, określenie nas mianem „fundamentalistow słowiańskich” i grupki znudzonych emerytów pozbawionych sensownego zajęcia.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie tak jak pisałem wanjajet mi tam od pewnego czasu ząbkiem czosnku po 1 złotych od główki na rynku jak już pisałem.
              Kto was od nich nazwał starymi emerytami? .Nie no śmiech na całego . Lekko się tu nie żyje ale dzięki sieci czasami można dostać sraczki że śmiechu i nie trzeba mieszać jabłek z mlekiem bu bu ha ha .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Swoją drogą pan prezes i wiceprezes tez już nie młodzi i kto wie czy nie emeryci .Mamy zapowiedzi że emerytom i rencistom kociarz ma dawać niebawem jak dzieciom po 5 stówek na miesiąc .
              Prezes łysawy starszy już facet wiceprezes podobnie może przeszli na wcześniejszą emeryturkę i te 500 z tej racji będzie im się należeć od kociarza .
              To by tłumaczyło dlaczego od pewnego czasu na WPS capi ząbkiem czosnku ha ha .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              I dlaczego tak zawzięcie kasowali wpisy Forgeda chociaż prawdę pisał .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              A no Pan prezes nas określił zgraja znudzonych emerytów, ale wolę się już nie rozpisywać ne ten temat. Lepiej nie ruszać gówna, bo będzie smierdzialo.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie całkowicie cię rozumiem . Prezes to nerwus dlatego podejrzewałem że to może być on . Dziękuję za odpowiedz .Mnie po prostu takie rzeczy bawią i tyle .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przepraszam Przemex ale o tym muszę wspomnieć .
              Wczoraj napisała cipa toruńska wyzywając WPS . Paziem niepotrzebnie grzecznie odpisał tej toruńskiej cipie chociaż miliony razy powtarza że ze zgąbczonymi mózgami nie ma sensu polemizować .
              Moje trzy wpisy merytoryczne obnażające głupotę cip toruńskich wykasowane a wysłałem około 23. 00 .
              Przynajmniej od stycznia ten WPS jedzie czosnkiem na odległość . Nie wspomnę już o Kanasstym ale wpisy Forgeda też tam potraktowano jak gówno .
              Dziś mam czas .Spróbuję poczytać wpisy tego niejakiego Zygmunta z blogu opolczyka .Widać człowiek miał dobrze poukładane w głowie .
              Jak widać wpis tej nie ogolonej krystowierczej cipy wisi a z moich czterech wpisów zostawił tylko jeden .

              Cezar
              14 września 2017 o 18:03
              Czy grozi nam wojna i czy będzie to wojna z Rosją ? Zarówno tekst tego artykułu, jak i część wpisów można skwitować jednym zdaniem – parszywa, antysemicka i antyamerykańska propaganda ! Oraz działanie wbrew naszej, polskiej racji stanu i przeciw naszym sojusznikom.

              W tym temacie głosu już nie zabiorę . Zaznaczam tylko pewne fakty .

              Polubienie

  9. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz,

    Jestem za, znaczy za spotkaniem, ale jak Andrzej nie będzie mógł w Polsce to byśmy musieli spotkać się gdzieś w Jego stronach.

    Andrzej,

    Nie znam się na filozofii Nietzschego i jego biografii, ale z tego co ja kiedyś wyczytałem to twierdzenia o nawróceniu się Nietzschego są bajkami. A jeśli szlochał prosząc o wybaczenie żydowskiego boga to musiało mu już wtedy na mózg paść.

    Ja jestem agnostykiem i teistą zarazem (nie wiem, czy bóg/bogowie istnieją, ale wierzę w ‚duchowy’ wymiar życia). Ateistą jestem w stosunku do religii abrahamowych itp. Judeo-krystowiercy wierzą, że ich bóg to bóg. To nie jest tak, że oni po prostu jedynie wierzą w boga, wierzą w Joszue jako boga – najlepiej to ujął Kaz: szwindel : )
    Nawet gdyby judeo-krystowierstwo nie było szwindlem to i tak bym tego nie przyjął, bo dla mnie jest to przekaz do bani, wiec tego ich boga bym nie wołał, gdybym miał już wołać. Poza tym nie cierpię fanatyzmu.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Andrzej Pucyn pisze:

      POLAKU SŁOWIANINIE SŁYSZAŁEM TO OD DWÓCH FILOZOFÓW Z UMCS W LUBLINIE Z WYDZIAŁU HUMANISTYCZNEGO ALE CZY IM MOŻNA WIERZYĆ ? JEDEN Z NICH JEST AUTOREM WIELU KSIĄŻEK Z TEJ DZIEDZINY . ZRESZTĄ W KWESTII NIETZSCHEGO POWOŁYWAŁ SIĘ NA NAUKĘ NIEMIECKĄ .

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Andrzeju, w takich przypadkach najpierw liczy się wiarygodność przedstawianych przez nich źródeł i merytoryczność argumentów, jak wiesz, samo bycie filozofem nie stanowi dowodu w sprawie.
        Jeśli chodzi o samo „nawrócenie się Nietzschego” to myślę, że kk nie omieszkałby o tym wspomnieć, ale jakoś o przypadku Nietzschego nie słyszałem.
        Ale mi przysłodziłeś (poniżej) 🙂
        Andrzej (opolczyk), Kaz – im się podziękowanie należy.

        Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Opolczyk raczej nie będzie mógł się spotkać w Polsce, bo ma na pienku z prokuraturą. Mogliby go dorwać. Dlatego Zyga miał doskonały plan spotkania się w ateistycznych Czechach. Z Niemiec czy Polski nie tak daleko. Tyle że on tam miał zdaje się siostrę a więc jakiś punkt zaczepienia. No ale Zygmunta już nie ma…

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Przemex, będziemy musieli znaleźć jakiś plan zastępczy, nie wiem o jakim terminie myślał Kaz, ale pewnie nastąpi to i tak dopiero w przyszłym roku, Andrzej (opolczyk) będzie miał czas ochłonąć.

        Polubione przez 2 ludzi

  10. Andrzej Pucyn pisze:

    POLAKU SŁOWIANINIE MĄDRE ZDANIA I WARTO JE JESZCZE RAZ ZACYTOWAĆ . DZIĘKUJE .

    Ja jestem agnostykiem i teistą zarazem (nie wiem, czy bóg/bogowie istnieją, ale wierzę w ‚duchowy’ wymiar życia). Ateistą jestem w stosunku do religii abrahamowych itp. Judeo-krystowiercy wierzą, że ich bóg to bóg. To nie jest tak, że oni po prostu jedynie wierzą w boga, wierzą w Joszue jako boga – najlepiej to ujął Kaz: szwindel : )
    Nawet gdyby judeo-krystowierstwo nie było szwindlem to i tak bym tego nie przyjął, bo dla mnie jest to przekaz do bani, wiec tego ich boga bym nie wołał, gdybym miał już wołać. Poza tym nie cierpię fanatyzmu.

    Polubione przez 1 osoba

  11. kanassatego pisze:

    Syryjska i rosyjska armia już dostarcza konwojami pomoc medyczną i żywnościową dla mieszkańców Deir ez-Zor wyzwolonych po kilku koszmarnych latach spod jarzma świrów ISIS-owskich przez syryjską armie i rosyjskie lotnictwo.

    No, ale gdzie się podziali Jankesi, tak namiętnie wolność kochający? Jakoś ich nie widać.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Jankesi oplakuja przegraną…
      Dla jankesów przerwanie pierścienia okrążenia wokół Deir Ezzor przez syryjska armię to klęska i to nie byle jaka. Przez tyle czasu chcieli zdusic opór tej rządowej enklawy za pomocą swirow z ISIS. Po co mieliby teraz dostarczać pomoc humanitarną ludziom, których chcieli zniszczyć? Tym bardziej, że szkoda im na taki cel kasy. Oni najchętniej teraz gdyby mogli, albo sami odbili by to miasto, albo rękami swoich kurdyjskich najemników.

      Polubienie

  12. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ zażartuję i napiszę : A od kiedy to koszerni pomagają swoim wrogom ? .To tak samo jakby np Przemex dostał prezent od Katabasa na święta w postaci opłatka za free .
    Wiadomo że nie dostanie .
    Pamiętam jakieś 10 lat temu przyszedł do mnie katabas z opłatkiem a ja mu na to :
    „Proszę księdza nie mam sianka „.
    A on w odpowiedzi to „nie będzie opłatka” ha ha ha .

    Syryjska i rosyjska armia już dostarcza konwojami pomoc medyczną i żywnościową dla mieszkańców Deir ez-Zor wyzwolonych po kilku koszmarnych latach spod jarzma świrów ISIS-owskich przez syryjską armie i rosyjskie lotnictwo.

    No, ale gdzie się podziali Jankesi, tak namiętnie wolność kochający? Jakoś ich nie widać.

    Polubienie

  13. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz, jak widać sposób myślenia religianckich i materialistycznych jahwistycznych świrów specjalnie się nie zmienia, tylko pałki, miecze itp. zamienili na bardziej niszczycielską broń.

    Polubienie

  14. kanassatego pisze:

    Witam.

    Czytam wszystkie Wasze posty: Mirka, Andrzeja, Przemka. (Liczę bardzo na to, że Opolczyk się odezwie.) Dobrze, że piszecie: trzeba kontakt utrzymać.

    To, co Andrzej pisze o swoich doświadczeniach na rynku pracy jest bardzo przygnębiające. Pytanie jest na miejscu: jak można w takich warunkach w Polsce w miarę godnie żyć. No, nie można. Życzę jednak powodzenia w znalezieniu sensownej roboty w korporacyjnym zamordyzmie á la Amerikka. Smutne kurwa to. Smutne.

    W porównaniu z takimi korzyściami „cywilizacyjnymi” o jakich wspomniał Andrzej, słowiańsko-pogański model cywilizacyjny wydaje się teraz wręcz fascynujący. Zamiast podcierać dupy starych bogatych pierdzieli i pierdzielek niemieckich lub angielskich albo zapierdalać w hałasie i smrodzie na budowie, idziesz kolego na polowanie—albo na sarnę albo na ptaki: przepiórki, kaczki, gęsi. Albo do pracy w polu lub ogrodzie, cichym i wonnym jak zapach lawendy lub róży. Albo idziesz założyć pasiekę, żeby później mieć za darmo miód, najwyższej jakości na świecie. Albo idziesz nad rzekę i jezioro, z której wody czystej jak kryształ wyciągasz na kolację kilka kilka-kilogramowych szczupaków. Albo sandaczy. Albo po prostu kąpiesz sie w tej chłodnej, kryształowej wodzie i jest Ci po prostu dobrze.

    Myślicie sobie, że idealizuję, że romantyzuję.

    Może. Ale kto teraz jest „normalny” w tak bestialsko kontrolowanym i zniszczonym świecie jak nasza korporacyjno-technologiczna „syfilizacja”? No kto?

    Zresztą, to co ja tu wypisuję nie jest takie i fantastyczne i czasowo odlegle. W książce myśliwskiej wydanej w Polsce w latach 50-tych, autor opisuje życie 90-letniego gajowego Bondziuly, „wspaniałego przedstawiciela ginącego puszczańskiego myśliwego, rybaka i pszczelarza.” To było zaledwie 70-80 lat temu!

    I dodaje: „Tak samo jak on musieli żyć, z lasu i dla lasu, osiedli na królewszczyźnie jego przodkowie wolni od pańszczyzny chłopi-łowcy i bartnicy”.

    A przed nimi … ? To już tylko Słowianie, do których w nieprzebytych w tamtych czasach puszczach i kniejach nie dotarły jeszcze toksyczne rzygowiny i jady chrześcijańskie. A z nimi (co ciekawe i o czym mało się ciągle mówi) sprzężona filozoficznie tzw. „cywilizacja technologiczna”, w której rolę amoralnego, kompletnie obojętnego na losy ludzkie „Boga” judeo-chrześcijańskiego, przejęły obecnie maszyny.

    Cdn.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      To, co Andrzej pisze o swoich doświadczeniach na rynku pracy jest bardzo przygnębiające. Pytanie jest na miejscu: jak można w takich warunkach w Polsce w miarę godnie żyć. No, nie można.

      Lepiej nie pytaj, bo to jest taki horror, że ja budząc się rano staram się nie dopuścić do siebie myśli co będzie jutro, za tydzień, miesiąc, rok i dalej bo strach paraliżuje. Obecnie jest taka sytuacja, że ludzi nie mających myśli samobójczych trudno spotkać, bo kto takich nie ma. Oczywiście wielu się z tym kryje, wolą udawać, że wszystko w porządku, ale po nich widać, że nie jest za bardzo w porządku. Swoją drogą próbowano policzyć rzeczywistą ilość samobójstw rocznie w Polsce, bo oficjalne statystyki są niewiele warte. Trzeba doliczać cześć dziwnych wypadków komunikacyjnych, podejrzanych utonięć, przedawkowań leków, itp. Szacunki plasują się gdzieś na poziomie chyba o ile się nie mylę 10/11 tysięcy rocznie, obecnie… Nie wiem jak jest teraz, ale największą grupą społeczną w której było/jest najwięcej samobójstw to rolnicy. Zresztą jak patrzę z punktu widzenia mieszkańca wsi, na to co zrobiono z wsią i rolnictwem w Polsce na przestrzeni 30 lat, to mam ochotę tym skurwysynom pourywać łby i nasrać do szyi.
      Ja się teraz kompletnie nie dziwię ludziom, którzy na przykład nadużywają alkoholu. Alkohol ich znieczula, rzeczywistość jest wtedy nieco „znośniejsza”, choć z drugiej strony alkohol z czasem ich wpędza jedynie w kolejne problemy.

      Myślicie sobie, że idealizuję, że romantyzuję.

      Bez marzeń to się tu daleko nie zajedzie. Przynajmniej to jeszcze można, dopóki technologia nie wejdzie i w tą sferę życia na co się powoli zanosi.

      Ale kto teraz jest „normalny” w tak bestialsko kontrolowanym i zniszczonym świecie jak nasza korporacyjno-technologiczna „syfilizacja”? No kto?

      Ja czasem mam wrażenie, że mi kompletnie już odjebało…

      Polubione przez 1 osoba

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Kanassatego wielkie podziękowania za twój wpis .Kużwa dodajesz mi potężnego powera .Czuję od ciebie słowiańskie ciepełko .
      Nikomu z nas tu się lekko nie żyje Przemex tez nie ma łatwo jak sam pisał . My Słowianie się nad sobą nie użalamy ale piszemy fakty takie jakie są .
      Naprawdę sam już po nocach nie śpię bo nie wiem co mam robić . Mogę odnowić swoje kontakty błagać pewne osoby o wybaczenie i wyjechać do Anglii do poważnej i dobrze płatnej roboty albo zostać i tu robić jak pisałem za 1800 pln w podrzędnej knajpie zwanej ” Padwa ” a i to dopiero od stycznia .
      Mam trójkę dzieci na utrzymaniu . Nie chcę już się rozpisywać i was nudzić ale kiedyś pisałem że różne rzeczy robiłem w Anglii . Na początku jakiemuś murzynowi płot się przystrzygło potem robota z niedorozwiniętym Anglikami ciężka jak cholera i obrzydliwa . Żeby tylko o mnie chodziło to mi wiele nie trzeba ale trójka dzieci i żona .
      Kużwa panowie dopiero był 1 wrzesień .Wiecie ile wydałem na książki dla dzieci plus piórniki , ołówki długopisy .
      Wszystko drogie jak jasna cholera . Szkoda pisać .Nie chcę już was nudzić .

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        W obecnej sytuacji ekonomicznej w kraju posiadanie rodziny, dzieci, to jak założyć sobie pętlę na szyi…

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Widzisz Przemexie pisałeś że jeszcze nie masz na razie dzieci .Nie myśl że się licytuję .Nigdy ale ostatnią noc przespałem całą chyba z pół roku temu a i ostatnio ze stresu strasznie schudłem .Masakra .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          W dodatku tej kurewskiej darowizny którą daje Kalkstein nie chcę na oczy widzieć . Żona to bierze . Kupi tam dzieciom jakieś buty , ubrania czy zabawkę .
          Skurwysyny zrobili z ludzi dziadów i żadnej na te kurwy kary nie ma i to mnie najbardziej boli .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Współczuje, rzeczywistość polska daje ostro w dupę. Ostatnio jak byłem na cmentarzu, patrzyłem po nagrobkach na daty urodzin i śmierci. Coraz więcej młodych roczników, lata 60, 70, 80, wszystko takie młode, idą do piachu jak na wojnie…
            Jak to pisał Stachniuk? „Recydywa saska” będzie dążyć do zlikwidowania niepotrzebnej nadwyżki ludnościowej?

            Polubienie

    • przemex pisze:

      Liczę bardzo na to, że Opolczyk się odezwie

      Również na to liczę. Bez Opolczyka to jest tu tak jakoś dziwnie, jakby czegoś, kogoś brakowało…

      Polubienie

  15. Polak-Słowianin pisze:

    Zgadzam się z Wami, takie są fakty, czasy są tak popierdolone, że nie sprzyjają normalnemu życiu. Mam nadzieję, że kiedy się zobaczymy nasze sytuacje ekonomiczne i psychologiczne będą o wiele lepsze.

    Kaz, uważam, że nie idealizujesz, opisałeś aspekty życia bardziej sprzyjające zachowaniu normalności. Przecież jakby człowiek nic nie robił to też w końcu przestałby być normalnym. Wspaniałym jest to, że nie wszyscy są pod urokiem i kontrolą tego „Boga” (chodzi mi o psychologiczne uzależnienie).

    Polubione przez 1 osoba

    • kanassatego pisze:

      Polaku-Słowianinie, powiem tak: Nie byłoby już mnie, albo byłbym już zgrzybiałym, zapyziałem, zniszczonym, żałosnym polakatolikiem, gdybym nie uratował się ok. 20 lat temu przez lekturę dzieł Stachniuka i Wacyka i przez moja znajomość kultury Indian, szczególnie Apaczy, Tarahumara i Irokezów. Ale i taka lektura i taka znajomość filozofii życia Indian całkowicie by mnie nie uratowały.

      To, co mi ostatecznie pomogło i dało sens i (czasami) dziką radość życia, to możliwość wyjazdu, niemal co roku, nad dzikie kanadyjskie jeziora, otoczone czystymi, wonnymi lasami borealnymi. W zeszłym roku byłem też po raz pierwszy w Puszczy Białowiejskiej (byłem oczarowany, mimo tłumu turystów i horroru wycinki drzew w tej świętej, pogańskiej puszczy przez korporacyjne, polakatolickie szczury). Zamierzam też wybrać się do Rosji, nad Jezioro Bajkał.

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Kaz, to co opisałeś jest dla mnie bardzo znaczące. Świadczy to też o tym jak bardzo ważne jest osobiste to wewnętrzne doświadczenie – swoim wnętrzem odczułeś ten sens (nie oczami, uszami, smakiem, czy nosem) i jak piszesz, to Cię ostatecznie uratowało. Moim pierwszym takim znaczącym impulsem był Twój piękny tekst: „Moja Słowiańska Wolność”. Blog Andrzeja (opolczyka) należy według mnie również do bezcennych – pamiętam kiedy zaczynał, wtedy ja nie byłem jeszcze taki czysty, na szczęście to się zmieniło. Wielokrotnie odczuwałem już wcześniej tą ukrytą magię Natury (nie tylko to dostrzegalne oczami piękno), ale niewiele wówczas wiedziałem o Słowiańszczyźnie, w taki konkretny sposób zmieniło się to dopiero po lekturze tego, co przelałeś wtedy na papier.
        Korporacyjne, polakatolickie szczury mają teraz swoje „pięć minut”, ale ich przeznaczeniem, które sami sobie budują, jest wyginięcie. A Matka Ziemia i tak ich przetrwa.

        Polubione przez 1 osoba

  16. kanassatego pisze:

    „Jeżeli o mnie chodzi to prawosławni, Żydzi, katolicy mogą się wytłuc nawzajem”. (Przemex)

    Chciałem do tego wątku nawiązać, szczególnie w odniesieniu do obecnej Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej, liczącej potężną armię bezmyślicieli, liczącej ponad 100 milionów krystowierców. Zanim zacznę, chciałbym się podpisać pod pow. stwierdzeniem Przemexa.

    Niedawno miałem unikalną decyzję wdać się w dyskusję na rosyjskim blogu z jednym z dziennikarzy rosyjskich. Chodziło o artykuł o neo-pogaństwie rosyjskim, który został opublikowany jakiś czas temu. Autor twierdzi, że neopoganie rosyjscy są aktywni w organizacjach antyrządowych, co oczywiście tworzy, nie tak dyskretnie, negatywny wizerunek obecnych Słowian rosyjskich.
    W moim komentarzu, powiedziałem, że taki artykuł ma małą wartość merytoryczna, bo autor jest zbyt negatywnie nastawiony do Neopogan w ogole. Szczególnie odrzuciłem jedno stwierdzenie.

    Oto one w oryginale:

    „Neo-pagan worship, despite its archaic appearance, is largely invented in modern times, as no concrete records exist of pre-Christian Slavic worship.”

    Czyli: “Praktyki religijne neopogan, mimo ich archaicznego charakteru, zostały wynalezione głównie w nowoczesnych czasach, ponieważ nie ma żadnych konkretnych dowodów na takie rytuały w słowiańskich czasach przed-chrześcijańskich.” (Tłumaczę na bieżąco, wiec tłumaczenie można ulepszyć.)

    W odpowiedzi napisałem:

    „Naprawdę? Poza tym, autor albo przez ignorancję albo przez fałsz nie wspomina nic o tych, którzy prawie zniszczyli pierwotna rosyjską (słowiańską) religię i kulturę – nie ma w jego artykule żadnej wzmianki o bandytach chrześcijańskich, których żydowska religia (wymyślona przez Szawła, znanego również jako tzw. Święty Paweł, który, nota bene, nie był ani jednym ani drugim) zawsze była najbardziej nietolerancyjna, najbardziej destruktywna ze wszystkich religii wymyślonych przez ludzi.

    Nie wiem, co jest lepsze dla współczesnych Rosjan (nie jestem Rosjaninem), ale wiem, że byłoby lepiej gdyby znali wierzenia i sposób życia ich słowiańskich przodków, a nie, jak obecnie, byli niewolnikami obcych dogmatów, które nie mają nic wspólnego z tradycyjną, słowiańską kulturą rosyjską”.

    No i zaczęło się. Ale o tym w następnym poście, bo ten juz dość długi.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Autor twierdzi, że neopoganie rosyjscy są aktywni w organizacjach antyrządowych, co oczywiście tworzy, nie tak dyskretnie, negatywny wizerunek obecnych Słowian rosyjskich.

      Jest to polprawda. Wprawdzie są etnonacjonalistyczne, o zabarwieniu rasistowskim, organizacje w Rosji, które odwołują się do tradycji przedchrzescijanskich, a będące zarazem wrogo nastawione do struktur rządowych. Ale jest też rosnąca grupa pogan w strukturach rządowych, siły specjalne, wojsko, itp. Nie wszyscy poganie rosyjscy są nastawieni antyrzadowo. Niemniej Cerkwia prawosławna widzi w zjawisku powrotu do tradycji przedchrzescijanskich zagrożenie, oczywiście przede wszystkim dla swojego bytu. Toteż starają się za wszelką cenę zdyskredytować pogan. Podejrzewam, że im więcej będzie Rosjan powracalo do swoich prawdziwych korzeni, tym gwaltowniejsza będzie reakcja Cerkwii.

      Polubienie

  17. Polak-Słowianin pisze:

    „Czyli: “Praktyki religijne neopogan, mimo ich archaicznego charakteru, zostały wynalezione głównie w nowoczesnych czasach, ponieważ nie ma żadnych konkretnych dowodów na takie rytuały w słowiańskich czasach przed-chrześcijańskich.” (Tłumaczę na bieżąco, wiec tłumaczenie można ulepszyć.)”

    Jednak ta praktyka jest łączeniem świadomości ze Słowiańszczyzną (z tym wszystkim pozytywnym, co ze sobą niesie) a nie z jahwizmem. Autor próbował tu moim zdaniem zagrać argumentem „wymyślanej religii”. Ta judeo-krystowiercza religia (przekaz) jest na bardzo niskim poziomie (ale co ludzie na niskim poziomie świadomości mogą o tym wiedzieć), a świadczy o tym judeo-krystowierczy sposób życia, postrzegania, i odnoszenia się do tego co nas otacza. Dawni Słowianie, pod wieloma względami, uznali by ich za zaślepionych prymitywów i co najważniejsze, mieliby rację.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Ależ oni ich za takich prymitywow uważali.
      I nie tylko oni.

      U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk.
      Szczecinianie do Ottona Mistelbacha z Bambergu

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        „Ależ oni ich za takich prymitywow uważali”

        Dokładnie, no i ja lubię treść tego cytatu Ottona 🙂
        Dzięki, bo wcześniej mogłem wyraźniej zaznaczyć, że dotyczy to też współczesnych judeo-krystowierców, którzy mają się za lepszych, takich bardziej zaawansowanych.

        „Niemniej Cerkwia prawosławna widzi w zjawisku powrotu do tradycji przedchrzescijanskich zagrożenie, oczywiście przede wszystkim dla swojego bytu. Toteż starają się za wszelką cenę zdyskredytować pogan.”

        Nie wiem, czy autor artykułu (który omawiał Kaz) jest z tego rosyjskiego prawosławia, ale działa w interesie Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej. Cwaniaczek buduje argument na tym, że nie można zbadać identyczności rytuałów. Daleko mi do robienia jakiegoś odtwórstwa i istnieje taka możliwość, że rytuały mogą się nie zgadzać, wszystko to rozumiem – jednak wiadomo, że Słowiańszczyzna to nie tylko rytuały, więc autor nie zniechęci tym wszystkich, jak leci, tak w ogóle do Słowiańszczyzny.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s