Kaz Dziamka – Hołd Słowianom

Nagranie dla blogu „Przemex”

Utwór ten, „Stalowa woda”, skomponowany został przez legendarnego już gitarzystę polskiego Bohdana Kendelewicza i wykonany przez równie legendarny zespól Tajfuny. Niestety, Bohdan zmarł kilka lat temu.

Ten instrumentalny przebój zawsze kojarzył mi się z magicznym światem słowiańskiej kultury, z jej respektem dla dziewiczej natury, szczególnie z jej traktowaniem czystej wody w jeziorach i rzekach jako coś świętego, jako „sanctum”. Dla mnie dzikie, czyste jezioro w otoczeniu pierwotnych borów i gajów jest nieporównywalnie cenniejsze niż największe, najbardziej wystawne, kapiące złotem świątynie religijne: kościoły, katedry, meczety, synagogi.

Nie jestem zawodowym muzykiem, ale chciałbym bardzo skomponować utwór instrumentalny o Słowianach, tak magiczny jak ten, który skomponował Jerry Lordan o Apaczach.

Pozdrawiam z Kraju Apaczów, którzy byli ostatnimi wolnymi Amerykanami – podobnie jak Słowianie z wielu terenów obecnej Polski byli tysiąc lat temu ostatnimi wolnymi „Polakami”.

 

Piękny utwór, w zasadzie nie mam nic do dodania, mogę jedynie serdecznie podziękować za poświęcony czas i trud włożony w nagranie go specjalnie dla mojego blogu.

przemex

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

602 odpowiedzi na „Kaz Dziamka – Hołd Słowianom

  1. Polak-Słowianin pisze:

    Brawo Kaz!

    „o moim zauroczeniu dzikimi jeziorami, które to zauroczenie uważam za przykład pogańskiego wierzenia w magię dzikiej przyrody.) Takie wierzenia mogą pomóc mojej „prywatnej religii”.”.

    Nie chciałbyś też jej (dzikiej przyrody) niszczyć. Ale zdolny jest to zrobić dopiero typ, który ją uprzedmiotowi, uzna wyłącznie za rzecz, za „złą materię”, czyli stać się ślepcem mimo posiadania oczu nadal zdolnych widzieć, czyli tych takich zewnętrznych zmysłów.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  2. kanassatego pisze:

    Witam.

    Ostatnia dawka horroru egzystencjalnego (śmierć syna Andrzeja, rak płuc bliskiego kolegi w Polsce, itd.) była i jest trudna do przezwyciężenia. Nawet nie wyobrażam sobie co Andrzej przechodzi. Napisałem ostatnio do niego, ale Andrzej za wiele, wiadomo, nie jest w stanie napisać.

    Kolejnym ciosem egzystencjalnym była wiadomość, ze moja najbardziej ulubiona piosenkarka indiańska, Joanne Shenandoah, będzie musiała mieć przeszczep wątroby. W USA, taki poważny zabieg to często dewastacja finansowa. Kolega i ja wysłaliśmy trochę forsy na jej konto. Znam ją osobiście. Kiedyś współpracowałem z jej mężem, Doug’iem, który jest bardzo dobrym dziennikarzem piszącym głównie o Irokezach.

    Oto link. Dla mnie jej głos i melodia sa ukojeniem. Wysłałem też ten link Andrzejowi. No i wysyłam Wam:

    Polubienie

  3. Andrzej Pucyn pisze:

    kanassatego piękne dzięki za ten utwór . W każdym razie ta pani nie będzie leżeć w najlepszej klinice w Europie w Szwajcarii i nie będą jej szukać tej wątroby jak szukają dla Szechtera nowego płuca wszystkie wywiady świata od CIA po BND a kończąc na Mosadzie .
    Może to zabrzmi potwornie ale ta jego choroba jakoś wcale mnie nie martwi a czuję ulgę .
    Podobno tak jest że jak jakaś kanalia zachoruje normalni ludzie czują ulgę .
    Uważam że na razie najlepiej dać spokój opolczykowi .To musi być potworna tragedia . Przyjdzie taki czas że się do nas odezwie .

    Polubienie

  4. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz,

    Myślałem o Tobie wczoraj, o tym że już dość długo nic nie napisałeś.
    Dzięki z utwór, Joanne Shenandoah ma piękny głos, szkoda że ją to dotknęło, tak jak i Twojego kolegę, dotyczy to także tego, co stało się w Rodzinie Andrzeja (co spotkało ich wszystkich).
    Pisałem również ostatnio do Andrzeja. Napomknął mi przy okazji, że nie wie czy jeszcze będzie pisał (wcale mnie to nie dziwi). Oczywiście chciałbym żeby Andrzej wstawił od czasu do czasu swój komentarz tak jak kiedyś, ale to wszystko co się wydarzyło jest zbyt świeże (tak jak wspomniał o tym we wpisie wyżej Andrzej).

    Polubienie

  5. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie co pokaże przyszłość zobaczymy .
    Smród krystowierczy ma teraz satysfakcję bo będą opowiadać wszem i wobec że opolczyk został ukarany przez Boga bo go opluwał .
    Założycie się że tak mówią .Daję za to głowę .
    Oni to mają nagrane w swoim umyśle aby tak mówić . To im katabasy zaprogramowały .
    Naprawdę były przypadki że wielu pod wpływem takich tragedii się nawracało naprawdę wierząc w te katolskie brednie .
    Jeżeli nawet opolczyk się nie odezwie to zostawił tyle po sobie w sieci że i dla naszych wnuków starczy ale trzymajmy kciuki że niebawem wznowi swoją działalność w sieci .Trzeba mieć nadzieję .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Jest rzeczą oczywistą, że tak mówią między sobą i tak myślą. Rzadko który ma odwagę powiedzieć to poszkodowanemu prosto w oczy, ale tak myślą. Sam nieraz słyszałem takie brednie. To ludzie wyjątkowo nienawistnie nastawieni do innych ludzi, życia i świata. Niestety ta ich wroga postawa nieraz udziela się otoczeniu, jeżeli się zbyt długo przebywa w ich towarzystwie.
      Nawracają się ci którzy nie pozbyli się tej zarazy całkowicie i gdzieś głęboko w ich umyśle ona nadal siedzi. Zresztą tak jest ta dżuma skonstruowana, że ma ściągać delikwenta w dół, a w sytuacjach traumatycznych szczególnie. Nawet jeżeli ją się gdzieś na chwilę odepchnie, to ona zaatakuje ze zdwojoną siłą w takim kryzysowym momencie. Otoczenie dodatkowo oto zadba, sącząc powoli ofierze do głowy jad typu; pomódl się, idź do kościoła, spowiedzi, bóg ci pomoże, itp., ble ble ble.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemex trafiłeś w sedno .Tak faktycznie jest . Powiem szczerze to nie jest łatwo z tym walczyć bo to cały czas w człowieku siedzi i faktycznie w kryzysowych momentach taki człowiek np przed poważną operacją pęka i jeszcze pod wpływem rodziny i nalegań przyjmuje katabasa i szczerze wyznaje grzechy i wraca na łono Kościółka .
        Bardzo bym prosił nie potępiajmy takich ludzi .To są ofiary .Oni naprawdę nie są niczemu winni .
        Przecież nie na darmo katabasy ukuli takie powiedzonko ” Jak trwoga do do Boga ” .Wszyscy wiemy czemu to ma służyć .
        Gdy byłem we Włoszech czy Anglii i znałem wielu ludzi wyśmiewających te bajki a gdy zachorowali poważnie to zawsze wołali klechę .
        Trzeba być naprawdę mocnym aby nie wołać katabasa w obliczu śmierci . Wydawało się taki twardziel Nietzsche a szlochał przed zgonem aby mu żydowski Bóg wybaczył .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Jak ja nie znoszę takich hasełek typu; „jak trwoga to do boga”(czytaj:proboszcza). Na słowo „Bóg”(to bym jeszcze przełknął) a w szczególności sformułowanie „Pan Bóg” mam szczególną alergię…
          Natomiast ludzie o których wspominasz, którzy za życia są antyklerykałami, ateistami, a na łożu śmierci wołają księżula(o ile są przy zdrowych zmysłach) nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są w swoim postępowaniu nieuczciwi. Za życia krytykują kościół i religię a potem się „nawracają”, żenujące…
          Inna sprawa, że ta religia tak ma wbudowane, możesz być mordercą, gwałcicielem, pedofilem, ludobójcą, złodziejem, kimkolwiek, ale jak się nawrócisz, wyspowiadasz, odpokutujesz, to będziesz zbawiony. Tak dokładnie jest, kiedyś nawet sam ksiądz na religii w czasach kiedy chodziłem do gimnazjum powiedział, że całe życie możesz być jak Stalin, ale jak się nawrócisz to będziesz w raju. Nie jest to cytat, ale taki był sens tej wypowiedzi. Nie dziwie się zatem, że ludzie zostawiają sobie tą religię jako dupochron, gdzieś w tyle głowy i w razie czego wyciągają ją jak królika z kapelusza w dogodnym momencie, żeby się zabezpieczyć. Na przykład w obliczu choroby czy śmierci.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Zgadza się Przemex są nieuczciwi masz 100% racji ale ich nie potępiam . Tu wchodzi w grę też psychika .Takie powiedzenie w psychologii jest walcz albo uciekaj czyli niektórzy ludzie widząc niebezpieczeństwo uciekają a inni walczą i raczej psycholog powie że ucieczka jest bardziej racjonalna .
            Ponadto taki człowiek może cierpieć na różne fobie , lęki społeczne lub inne rodzaje lęków a jak sam wiesz żyjąc w warunkach Polin można się tego szybko nabawić .
            Widzisz Przemex będąc zdrowym nie czując zagrożenia on naprawdę w te bajki nie wierzy całkiem szczerze ale w obliczu śmierci odzywają się lęki , fobie włącza się reakcja uciekaj a ona oznacza tylko tyle że się wraca do swojego bezpiecznego miejsca czyli wiary w bajki bo to jest taka strefa komfortu .
            Nie wiem czy Przemex się ze mną zgodzisz ale tak to widzę dlatego pomimo ich nieuczciwości rozumiem tych ludzi .
            Tylko człowiek pewny siebie z wysoką samooceną wolny od lęków nie zawoła katabasa na minutę przed śmiercią . Moim zdaniem tak to wygląda .

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Oczywiście ucieczka jest bardziej racjonalna u człowieka chorego zalęknionego z fobiami .Zdrowy zareaguje zupełnie inaczej .Tak to widzę .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Muszę dodać że lęki , fobie nie da się zaleczyć na 100%. One pomimo wyleczenia człowiekowi wydaje się że wyzdrowiał w sytuacjach extremalnych typu śmierć bliskiej osoby czy poważna choroba mogą zawsze wrócić .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Może tak być. Z tym że trzeba jeszcze brać pod uwagę stan zdrowia fizycznego takiej osoby plus jej wiek, na przykład osoby w wieku podeszłym, gdzie umysł już nie działa jak należy. Takie osoby są szczególnie podatne na manipulacje z zewnątrz.

              Polubienie

  6. Polak-Słowianin pisze:

    To, że w ich MNIEMANIU opluwał boga nie ulega wątpliwości. Ale w takim razie te śmierdziele ciekawą „logikę” prezentują – przecież takie rzeczy i tych ‚dobrych’ krystowierców spotykają, więc i oni też opluwali nawet jeśli tego nie robili.
    Andrzej da radę, to wojownik, to nie jest ktoś pierwszy lepszy.

    Polubione przez 1 osoba

  7. kanassatego pisze:

    „Smród krystowierczy ma teraz satysfakcję bo będą opowiadać wszem i wobec że opolczyk został ukarany przez Boga bo go opluwał. Założycie się że tak mówią. Daję za to głowę”.

    Oczywiście masz rację.

    Jesteśmy na „Ty”, bo żywot człowieka poczciwego zbyt krótki żeby sobie „panować”. Poza tym, jest nas tak mało, że trzeba robić wszystko, żeby sobie jakoś nawzajem pomóc i kontakt utrzymać, bo łączy nas słowiańska, nieskatoliczona krew. Proponuję spotkanie kiedyś w Polsce. Zyga miał taki plan. Niestety.

    Ale nam może się uda. Może znacie innych, którzy by się do nas przyłączyli. Warunek jednak jest absolutny: żadnych polakatolickich krystowierców, nawet z najbliższej rodziny. Żadnych innych krystowierców też.

    Ognisko, pieczone ziemniaki, piwo konopne, chleb słowiański, miód słowiański …

    Tak, ta swołocz polakatolicka zaraz zacznie plugawić, że to „kara boska spadla na opolczyka” i takie tam inne, podobne zacznie się polakatolickie pierdzenie werbalne. Trzeba ich konsekwentnie ignorować, bo to zaraza i pomór intelektualny i kulturowy. A opolczykowi spróbuję pomagać jak tylko się da. W tym kontekście pomoc finansowa to najłatwiejsza pomoc.

    Jedyne, co ich powstrzyma to niechęć pośredniej promocji publikacji opolczyka przez jakiekolwiek komentarze o nim, bo każdy, kto ma jeszcze nie przeżarty mózg rakiem polakatolickim od razu zorientuje się czytając blog opolczyka, ze polakatolactfo w szczególności a krystowierstwo w ogóle to największy szwindel w tragicznej historii planety Ziemia i krótkiej historii słowiańskiej Polski.

    Ostatnio miałem nieprzyjemną konfrontację z krystowierstwem rosyjskim. Nie jest dobrze. Ale o tym przy innej okazji.

    Polubione przez 1 osoba

  8. Andrzej Pucyn pisze:

    Kanassatego dziękuję za wpis naprawdę bardzo dobry . Gdyby taki zjazd nas kiedyś był to super na dzień dzisiejszy nie mam na to funduszy .
    Pracuję tylko do końca tego miesiąca potem niestety ale zostanę bezrobotnym w tym kraju . Także czekają mnie ciężkie chwile . Dobrze że trochę zaskórniaków na czarną godzinę odłożyłem bo bym inaczej na mamusi garnku wylądował .
    Fajny pomysł żeby się kiedyś spotkać . Byłoby miło .
    W ogóle fajni ludzie jesteście .Człowiek ciągle otoczony krystowiercami to chociaż tutaj na blogu Przemexa sobie poczytam was co piszecie różne artykuły .
    Panowie nie śmiejcie się ale dodajecie mi cholernego powera naprawdę .
    O Zygmuncie czytałem tydzień temu na blogu opolczyka potem przemex mi napisał kto to był .
    Wielki szacunek dla niego .

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Tak szczerze powiedziawszy jedynymi znajomymi z prawdziwego zdarzenia jakich mam są ci internetowi. Bo w życiu realnym już nie bardzo, obracam się w środowisku gdzie kontaktując się zbytnio z otoczeniem skończyłbym albo w kryminale albo zapijaczony w rynsztoku lub zarzygany w rowie w pobliżu okolicznego baru lub w jakiś inny niemiły sposób. Inna sprawa, że w polakatolickim kraju i otoczeniu nie pogadam sobie tak jak tutaj, bo to niemożliwe. Ci ludzie nie ogarniają umysłowo wielu kwestii, więc i rozmowa jest bez sensu. Oni nie znają nawet większości moich poglądów. Zresztą i tak mam już miano bolszewika, za sympatie do Rosji, socjalizmu i krytykę PiSdy. Ale na szczęście ratują mnie paradoksalnie trzy rzeczy, mój dość mało towarzyski i samotniczy charakter, permanentny brak większego hajsu i dostęp do neta. 😉

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        No to ze mną Przemex jest prawie tak samo z tym że jak pisałem już od 1 pażdziernika będę miał miano bezrobociarza aby nie długo .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Ja mam pracę w sumie mało kasową i średnio pewną, ale tu nic lepszego nie ma. Żyje na wsi, resztki gospodarstwa rolnego działającego z rozpędu z czasów PRL-u dają jakiś ratunek.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Mieszkam w mieście i ciężko też z robotą . Wy na wsi Przemexie macie lepiej .Opłaty was tyle nie kosztują a do mnie w poniedziałek Edzio listonosz przyniósł następujące rachunki.

            Woda ciepła i zimna – 350 pln.
            Gaz – 700 pln.
            światło – 200pln

            I weż tu żyj .

            Polubienie

        • przemex pisze:

          Andrzej,
          To Ty piszesz na WPS pod nickiem TDP?
          🙂

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Przemexie zauważyłem już dawno że WPS jest zapejsaczone to postanowiłem się uaktywnić po dłuższej przerwie .
            Zresztą wczoraj opluł mnie swoim zwyczajem jakiś tam pejsatek .Napisał że szkodzę Dylakowi i że to niedopuszczalne oczywiście swoim zwyczajem pisząc patriotyczne banały . Mam do takich nosa od razu .
            A Kosiur go like . Komedia .
            Nie wspomnę Forgeda którego wpisy kilka tygodni temu tam wykasowano .
            Póki co nie mam już czasu to zniknę na dłużej .Muszę szukać nowej roboty bo za co kupię chleb .Pozdrawiam .
            TPD jest zapożyczone od Głogoczowskiego bo to jest autor .

            Polubione przez 1 osoba

            • przemex pisze:

              No, dostałeś tam ciekawe miano, śmieszek-onanista. 😉
              Swoją drogą mam ostatnimi czasy ograniczone zaufanie do WPS, za skasowanie komentarzy Kaza i później na fali zmieszania wokół sprawy „soboru słowiańskiego” i osoby Maciejczyka, określenie nas mianem „fundamentalistow słowiańskich” i grupki znudzonych emerytów pozbawionych sensownego zajęcia.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie tak jak pisałem wanjajet mi tam od pewnego czasu ząbkiem czosnku po 1 złotych od główki na rynku jak już pisałem.
              Kto was od nich nazwał starymi emerytami? .Nie no śmiech na całego . Lekko się tu nie żyje ale dzięki sieci czasami można dostać sraczki że śmiechu i nie trzeba mieszać jabłek z mlekiem bu bu ha ha .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Swoją drogą pan prezes i wiceprezes tez już nie młodzi i kto wie czy nie emeryci .Mamy zapowiedzi że emerytom i rencistom kociarz ma dawać niebawem jak dzieciom po 5 stówek na miesiąc .
              Prezes łysawy starszy już facet wiceprezes podobnie może przeszli na wcześniejszą emeryturkę i te 500 z tej racji będzie im się należeć od kociarza .
              To by tłumaczyło dlaczego od pewnego czasu na WPS capi ząbkiem czosnku ha ha .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              I dlaczego tak zawzięcie kasowali wpisy Forgeda chociaż prawdę pisał .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              A no Pan prezes nas określił zgraja znudzonych emerytów, ale wolę się już nie rozpisywać ne ten temat. Lepiej nie ruszać gówna, bo będzie smierdzialo.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie całkowicie cię rozumiem . Prezes to nerwus dlatego podejrzewałem że to może być on . Dziękuję za odpowiedz .Mnie po prostu takie rzeczy bawią i tyle .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przepraszam Przemex ale o tym muszę wspomnieć .
              Wczoraj napisała cipa toruńska wyzywając WPS . Paziem niepotrzebnie grzecznie odpisał tej toruńskiej cipie chociaż miliony razy powtarza że ze zgąbczonymi mózgami nie ma sensu polemizować .
              Moje trzy wpisy merytoryczne obnażające głupotę cip toruńskich wykasowane a wysłałem około 23. 00 .
              Przynajmniej od stycznia ten WPS jedzie czosnkiem na odległość . Nie wspomnę już o Kanasstym ale wpisy Forgeda też tam potraktowano jak gówno .
              Dziś mam czas .Spróbuję poczytać wpisy tego niejakiego Zygmunta z blogu opolczyka .Widać człowiek miał dobrze poukładane w głowie .
              Jak widać wpis tej nie ogolonej krystowierczej cipy wisi a z moich czterech wpisów zostawił tylko jeden .

              Cezar
              14 września 2017 o 18:03
              Czy grozi nam wojna i czy będzie to wojna z Rosją ? Zarówno tekst tego artykułu, jak i część wpisów można skwitować jednym zdaniem – parszywa, antysemicka i antyamerykańska propaganda ! Oraz działanie wbrew naszej, polskiej racji stanu i przeciw naszym sojusznikom.

              W tym temacie głosu już nie zabiorę . Zaznaczam tylko pewne fakty .

              Polubienie

  9. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz,

    Jestem za, znaczy za spotkaniem, ale jak Andrzej nie będzie mógł w Polsce to byśmy musieli spotkać się gdzieś w Jego stronach.

    Andrzej,

    Nie znam się na filozofii Nietzschego i jego biografii, ale z tego co ja kiedyś wyczytałem to twierdzenia o nawróceniu się Nietzschego są bajkami. A jeśli szlochał prosząc o wybaczenie żydowskiego boga to musiało mu już wtedy na mózg paść.

    Ja jestem agnostykiem i teistą zarazem (nie wiem, czy bóg/bogowie istnieją, ale wierzę w ‚duchowy’ wymiar życia). Ateistą jestem w stosunku do religii abrahamowych itp. Judeo-krystowiercy wierzą, że ich bóg to bóg. To nie jest tak, że oni po prostu jedynie wierzą w boga, wierzą w Joszue jako boga – najlepiej to ujął Kaz: szwindel : )
    Nawet gdyby judeo-krystowierstwo nie było szwindlem to i tak bym tego nie przyjął, bo dla mnie jest to przekaz do bani, wiec tego ich boga bym nie wołał, gdybym miał już wołać. Poza tym nie cierpię fanatyzmu.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Andrzej Pucyn pisze:

      POLAKU SŁOWIANINIE SŁYSZAŁEM TO OD DWÓCH FILOZOFÓW Z UMCS W LUBLINIE Z WYDZIAŁU HUMANISTYCZNEGO ALE CZY IM MOŻNA WIERZYĆ ? JEDEN Z NICH JEST AUTOREM WIELU KSIĄŻEK Z TEJ DZIEDZINY . ZRESZTĄ W KWESTII NIETZSCHEGO POWOŁYWAŁ SIĘ NA NAUKĘ NIEMIECKĄ .

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Andrzeju, w takich przypadkach najpierw liczy się wiarygodność przedstawianych przez nich źródeł i merytoryczność argumentów, jak wiesz, samo bycie filozofem nie stanowi dowodu w sprawie.
        Jeśli chodzi o samo „nawrócenie się Nietzschego” to myślę, że kk nie omieszkałby o tym wspomnieć, ale jakoś o przypadku Nietzschego nie słyszałem.
        Ale mi przysłodziłeś (poniżej) 🙂
        Andrzej (opolczyk), Kaz – im się podziękowanie należy.

        Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Opolczyk raczej nie będzie mógł się spotkać w Polsce, bo ma na pienku z prokuraturą. Mogliby go dorwać. Dlatego Zyga miał doskonały plan spotkania się w ateistycznych Czechach. Z Niemiec czy Polski nie tak daleko. Tyle że on tam miał zdaje się siostrę a więc jakiś punkt zaczepienia. No ale Zygmunta już nie ma…

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Przemex, będziemy musieli znaleźć jakiś plan zastępczy, nie wiem o jakim terminie myślał Kaz, ale pewnie nastąpi to i tak dopiero w przyszłym roku, Andrzej (opolczyk) będzie miał czas ochłonąć.

        Polubione przez 2 ludzi

  10. Andrzej Pucyn pisze:

    POLAKU SŁOWIANINIE MĄDRE ZDANIA I WARTO JE JESZCZE RAZ ZACYTOWAĆ . DZIĘKUJE .

    Ja jestem agnostykiem i teistą zarazem (nie wiem, czy bóg/bogowie istnieją, ale wierzę w ‚duchowy’ wymiar życia). Ateistą jestem w stosunku do religii abrahamowych itp. Judeo-krystowiercy wierzą, że ich bóg to bóg. To nie jest tak, że oni po prostu jedynie wierzą w boga, wierzą w Joszue jako boga – najlepiej to ujął Kaz: szwindel : )
    Nawet gdyby judeo-krystowierstwo nie było szwindlem to i tak bym tego nie przyjął, bo dla mnie jest to przekaz do bani, wiec tego ich boga bym nie wołał, gdybym miał już wołać. Poza tym nie cierpię fanatyzmu.

    Polubione przez 1 osoba

  11. kanassatego pisze:

    Syryjska i rosyjska armia już dostarcza konwojami pomoc medyczną i żywnościową dla mieszkańców Deir ez-Zor wyzwolonych po kilku koszmarnych latach spod jarzma świrów ISIS-owskich przez syryjską armie i rosyjskie lotnictwo.

    No, ale gdzie się podziali Jankesi, tak namiętnie wolność kochający? Jakoś ich nie widać.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Jankesi oplakuja przegraną…
      Dla jankesów przerwanie pierścienia okrążenia wokół Deir Ezzor przez syryjska armię to klęska i to nie byle jaka. Przez tyle czasu chcieli zdusic opór tej rządowej enklawy za pomocą swirow z ISIS. Po co mieliby teraz dostarczać pomoc humanitarną ludziom, których chcieli zniszczyć? Tym bardziej, że szkoda im na taki cel kasy. Oni najchętniej teraz gdyby mogli, albo sami odbili by to miasto, albo rękami swoich kurdyjskich najemników.

      Polubienie

  12. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ zażartuję i napiszę : A od kiedy to koszerni pomagają swoim wrogom ? .To tak samo jakby np Przemex dostał prezent od Katabasa na święta w postaci opłatka za free .
    Wiadomo że nie dostanie .
    Pamiętam jakieś 10 lat temu przyszedł do mnie katabas z opłatkiem a ja mu na to :
    „Proszę księdza nie mam sianka „.
    A on w odpowiedzi to „nie będzie opłatka” ha ha ha .

    Syryjska i rosyjska armia już dostarcza konwojami pomoc medyczną i żywnościową dla mieszkańców Deir ez-Zor wyzwolonych po kilku koszmarnych latach spod jarzma świrów ISIS-owskich przez syryjską armie i rosyjskie lotnictwo.

    No, ale gdzie się podziali Jankesi, tak namiętnie wolność kochający? Jakoś ich nie widać.

    Polubienie

  13. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz, jak widać sposób myślenia religianckich i materialistycznych jahwistycznych świrów specjalnie się nie zmienia, tylko pałki, miecze itp. zamienili na bardziej niszczycielską broń.

    Polubienie

  14. kanassatego pisze:

    Witam.

    Czytam wszystkie Wasze posty: Mirka, Andrzeja, Przemka. (Liczę bardzo na to, że Opolczyk się odezwie.) Dobrze, że piszecie: trzeba kontakt utrzymać.

    To, co Andrzej pisze o swoich doświadczeniach na rynku pracy jest bardzo przygnębiające. Pytanie jest na miejscu: jak można w takich warunkach w Polsce w miarę godnie żyć. No, nie można. Życzę jednak powodzenia w znalezieniu sensownej roboty w korporacyjnym zamordyzmie á la Amerikka. Smutne kurwa to. Smutne.

    W porównaniu z takimi korzyściami „cywilizacyjnymi” o jakich wspomniał Andrzej, słowiańsko-pogański model cywilizacyjny wydaje się teraz wręcz fascynujący. Zamiast podcierać dupy starych bogatych pierdzieli i pierdzielek niemieckich lub angielskich albo zapierdalać w hałasie i smrodzie na budowie, idziesz kolego na polowanie—albo na sarnę albo na ptaki: przepiórki, kaczki, gęsi. Albo do pracy w polu lub ogrodzie, cichym i wonnym jak zapach lawendy lub róży. Albo idziesz założyć pasiekę, żeby później mieć za darmo miód, najwyższej jakości na świecie. Albo idziesz nad rzekę i jezioro, z której wody czystej jak kryształ wyciągasz na kolację kilka kilka-kilogramowych szczupaków. Albo sandaczy. Albo po prostu kąpiesz sie w tej chłodnej, kryształowej wodzie i jest Ci po prostu dobrze.

    Myślicie sobie, że idealizuję, że romantyzuję.

    Może. Ale kto teraz jest „normalny” w tak bestialsko kontrolowanym i zniszczonym świecie jak nasza korporacyjno-technologiczna „syfilizacja”? No kto?

    Zresztą, to co ja tu wypisuję nie jest takie i fantastyczne i czasowo odlegle. W książce myśliwskiej wydanej w Polsce w latach 50-tych, autor opisuje życie 90-letniego gajowego Bondziuly, „wspaniałego przedstawiciela ginącego puszczańskiego myśliwego, rybaka i pszczelarza.” To było zaledwie 70-80 lat temu!

    I dodaje: „Tak samo jak on musieli żyć, z lasu i dla lasu, osiedli na królewszczyźnie jego przodkowie wolni od pańszczyzny chłopi-łowcy i bartnicy”.

    A przed nimi … ? To już tylko Słowianie, do których w nieprzebytych w tamtych czasach puszczach i kniejach nie dotarły jeszcze toksyczne rzygowiny i jady chrześcijańskie. A z nimi (co ciekawe i o czym mało się ciągle mówi) sprzężona filozoficznie tzw. „cywilizacja technologiczna”, w której rolę amoralnego, kompletnie obojętnego na losy ludzkie „Boga” judeo-chrześcijańskiego, przejęły obecnie maszyny.

    Cdn.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      To, co Andrzej pisze o swoich doświadczeniach na rynku pracy jest bardzo przygnębiające. Pytanie jest na miejscu: jak można w takich warunkach w Polsce w miarę godnie żyć. No, nie można.

      Lepiej nie pytaj, bo to jest taki horror, że ja budząc się rano staram się nie dopuścić do siebie myśli co będzie jutro, za tydzień, miesiąc, rok i dalej bo strach paraliżuje. Obecnie jest taka sytuacja, że ludzi nie mających myśli samobójczych trudno spotkać, bo kto takich nie ma. Oczywiście wielu się z tym kryje, wolą udawać, że wszystko w porządku, ale po nich widać, że nie jest za bardzo w porządku. Swoją drogą próbowano policzyć rzeczywistą ilość samobójstw rocznie w Polsce, bo oficjalne statystyki są niewiele warte. Trzeba doliczać cześć dziwnych wypadków komunikacyjnych, podejrzanych utonięć, przedawkowań leków, itp. Szacunki plasują się gdzieś na poziomie chyba o ile się nie mylę 10/11 tysięcy rocznie, obecnie… Nie wiem jak jest teraz, ale największą grupą społeczną w której było/jest najwięcej samobójstw to rolnicy. Zresztą jak patrzę z punktu widzenia mieszkańca wsi, na to co zrobiono z wsią i rolnictwem w Polsce na przestrzeni 30 lat, to mam ochotę tym skurwysynom pourywać łby i nasrać do szyi.
      Ja się teraz kompletnie nie dziwię ludziom, którzy na przykład nadużywają alkoholu. Alkohol ich znieczula, rzeczywistość jest wtedy nieco „znośniejsza”, choć z drugiej strony alkohol z czasem ich wpędza jedynie w kolejne problemy.

      Myślicie sobie, że idealizuję, że romantyzuję.

      Bez marzeń to się tu daleko nie zajedzie. Przynajmniej to jeszcze można, dopóki technologia nie wejdzie i w tą sferę życia na co się powoli zanosi.

      Ale kto teraz jest „normalny” w tak bestialsko kontrolowanym i zniszczonym świecie jak nasza korporacyjno-technologiczna „syfilizacja”? No kto?

      Ja czasem mam wrażenie, że mi kompletnie już odjebało…

      Polubione przez 1 osoba

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Kanassatego wielkie podziękowania za twój wpis .Kużwa dodajesz mi potężnego powera .Czuję od ciebie słowiańskie ciepełko .
      Nikomu z nas tu się lekko nie żyje Przemex tez nie ma łatwo jak sam pisał . My Słowianie się nad sobą nie użalamy ale piszemy fakty takie jakie są .
      Naprawdę sam już po nocach nie śpię bo nie wiem co mam robić . Mogę odnowić swoje kontakty błagać pewne osoby o wybaczenie i wyjechać do Anglii do poważnej i dobrze płatnej roboty albo zostać i tu robić jak pisałem za 1800 pln w podrzędnej knajpie zwanej ” Padwa ” a i to dopiero od stycznia .
      Mam trójkę dzieci na utrzymaniu . Nie chcę już się rozpisywać i was nudzić ale kiedyś pisałem że różne rzeczy robiłem w Anglii . Na początku jakiemuś murzynowi płot się przystrzygło potem robota z niedorozwiniętym Anglikami ciężka jak cholera i obrzydliwa . Żeby tylko o mnie chodziło to mi wiele nie trzeba ale trójka dzieci i żona .
      Kużwa panowie dopiero był 1 wrzesień .Wiecie ile wydałem na książki dla dzieci plus piórniki , ołówki długopisy .
      Wszystko drogie jak jasna cholera . Szkoda pisać .Nie chcę już was nudzić .

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        W obecnej sytuacji ekonomicznej w kraju posiadanie rodziny, dzieci, to jak założyć sobie pętlę na szyi…

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Widzisz Przemexie pisałeś że jeszcze nie masz na razie dzieci .Nie myśl że się licytuję .Nigdy ale ostatnią noc przespałem całą chyba z pół roku temu a i ostatnio ze stresu strasznie schudłem .Masakra .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          W dodatku tej kurewskiej darowizny którą daje Kalkstein nie chcę na oczy widzieć . Żona to bierze . Kupi tam dzieciom jakieś buty , ubrania czy zabawkę .
          Skurwysyny zrobili z ludzi dziadów i żadnej na te kurwy kary nie ma i to mnie najbardziej boli .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Współczuje, rzeczywistość polska daje ostro w dupę. Ostatnio jak byłem na cmentarzu, patrzyłem po nagrobkach na daty urodzin i śmierci. Coraz więcej młodych roczników, lata 60, 70, 80, wszystko takie młode, idą do piachu jak na wojnie…
            Jak to pisał Stachniuk? „Recydywa saska” będzie dążyć do zlikwidowania niepotrzebnej nadwyżki ludnościowej?

            Polubienie

    • przemex pisze:

      Liczę bardzo na to, że Opolczyk się odezwie

      Również na to liczę. Bez Opolczyka to jest tu tak jakoś dziwnie, jakby czegoś, kogoś brakowało…

      Polubienie

  15. Polak-Słowianin pisze:

    Zgadzam się z Wami, takie są fakty, czasy są tak popierdolone, że nie sprzyjają normalnemu życiu. Mam nadzieję, że kiedy się zobaczymy nasze sytuacje ekonomiczne i psychologiczne będą o wiele lepsze.

    Kaz, uważam, że nie idealizujesz, opisałeś aspekty życia bardziej sprzyjające zachowaniu normalności. Przecież jakby człowiek nic nie robił to też w końcu przestałby być normalnym. Wspaniałym jest to, że nie wszyscy są pod urokiem i kontrolą tego „Boga” (chodzi mi o psychologiczne uzależnienie).

    Polubione przez 1 osoba

    • kanassatego pisze:

      Polaku-Słowianinie, powiem tak: Nie byłoby już mnie, albo byłbym już zgrzybiałym, zapyziałem, zniszczonym, żałosnym polakatolikiem, gdybym nie uratował się ok. 20 lat temu przez lekturę dzieł Stachniuka i Wacyka i przez moja znajomość kultury Indian, szczególnie Apaczy, Tarahumara i Irokezów. Ale i taka lektura i taka znajomość filozofii życia Indian całkowicie by mnie nie uratowały.

      To, co mi ostatecznie pomogło i dało sens i (czasami) dziką radość życia, to możliwość wyjazdu, niemal co roku, nad dzikie kanadyjskie jeziora, otoczone czystymi, wonnymi lasami borealnymi. W zeszłym roku byłem też po raz pierwszy w Puszczy Białowiejskiej (byłem oczarowany, mimo tłumu turystów i horroru wycinki drzew w tej świętej, pogańskiej puszczy przez korporacyjne, polakatolickie szczury). Zamierzam też wybrać się do Rosji, nad Jezioro Bajkał.

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Kaz, to co opisałeś jest dla mnie bardzo znaczące. Świadczy to też o tym jak bardzo ważne jest osobiste to wewnętrzne doświadczenie – swoim wnętrzem odczułeś ten sens (nie oczami, uszami, smakiem, czy nosem) i jak piszesz, to Cię ostatecznie uratowało. Moim pierwszym takim znaczącym impulsem był Twój piękny tekst: „Moja Słowiańska Wolność”. Blog Andrzeja (opolczyka) należy według mnie również do bezcennych – pamiętam kiedy zaczynał, wtedy ja nie byłem jeszcze taki czysty, na szczęście to się zmieniło. Wielokrotnie odczuwałem już wcześniej tą ukrytą magię Natury (nie tylko to dostrzegalne oczami piękno), ale niewiele wówczas wiedziałem o Słowiańszczyźnie, w taki konkretny sposób zmieniło się to dopiero po lekturze tego, co przelałeś wtedy na papier.
        Korporacyjne, polakatolickie szczury mają teraz swoje „pięć minut”, ale ich przeznaczeniem, które sami sobie budują, jest wyginięcie. A Matka Ziemia i tak ich przetrwa.

        Polubione przez 1 osoba

  16. kanassatego pisze:

    „Jeżeli o mnie chodzi to prawosławni, Żydzi, katolicy mogą się wytłuc nawzajem”. (Przemex)

    Chciałem do tego wątku nawiązać, szczególnie w odniesieniu do obecnej Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej, liczącej potężną armię bezmyślicieli, liczącej ponad 100 milionów krystowierców. Zanim zacznę, chciałbym się podpisać pod pow. stwierdzeniem Przemexa.

    Niedawno miałem unikalną decyzję wdać się w dyskusję na rosyjskim blogu z jednym z dziennikarzy rosyjskich. Chodziło o artykuł o neo-pogaństwie rosyjskim, który został opublikowany jakiś czas temu. Autor twierdzi, że neopoganie rosyjscy są aktywni w organizacjach antyrządowych, co oczywiście tworzy, nie tak dyskretnie, negatywny wizerunek obecnych Słowian rosyjskich.
    W moim komentarzu, powiedziałem, że taki artykuł ma małą wartość merytoryczna, bo autor jest zbyt negatywnie nastawiony do Neopogan w ogole. Szczególnie odrzuciłem jedno stwierdzenie.

    Oto one w oryginale:

    „Neo-pagan worship, despite its archaic appearance, is largely invented in modern times, as no concrete records exist of pre-Christian Slavic worship.”

    Czyli: “Praktyki religijne neopogan, mimo ich archaicznego charakteru, zostały wynalezione głównie w nowoczesnych czasach, ponieważ nie ma żadnych konkretnych dowodów na takie rytuały w słowiańskich czasach przed-chrześcijańskich.” (Tłumaczę na bieżąco, wiec tłumaczenie można ulepszyć.)

    W odpowiedzi napisałem:

    „Naprawdę? Poza tym, autor albo przez ignorancję albo przez fałsz nie wspomina nic o tych, którzy prawie zniszczyli pierwotna rosyjską (słowiańską) religię i kulturę – nie ma w jego artykule żadnej wzmianki o bandytach chrześcijańskich, których żydowska religia (wymyślona przez Szawła, znanego również jako tzw. Święty Paweł, który, nota bene, nie był ani jednym ani drugim) zawsze była najbardziej nietolerancyjna, najbardziej destruktywna ze wszystkich religii wymyślonych przez ludzi.

    Nie wiem, co jest lepsze dla współczesnych Rosjan (nie jestem Rosjaninem), ale wiem, że byłoby lepiej gdyby znali wierzenia i sposób życia ich słowiańskich przodków, a nie, jak obecnie, byli niewolnikami obcych dogmatów, które nie mają nic wspólnego z tradycyjną, słowiańską kulturą rosyjską”.

    No i zaczęło się. Ale o tym w następnym poście, bo ten juz dość długi.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Autor twierdzi, że neopoganie rosyjscy są aktywni w organizacjach antyrządowych, co oczywiście tworzy, nie tak dyskretnie, negatywny wizerunek obecnych Słowian rosyjskich.

      Jest to polprawda. Wprawdzie są etnonacjonalistyczne, o zabarwieniu rasistowskim, organizacje w Rosji, które odwołują się do tradycji przedchrzescijanskich, a będące zarazem wrogo nastawione do struktur rządowych. Ale jest też rosnąca grupa pogan w strukturach rządowych, siły specjalne, wojsko, itp. Nie wszyscy poganie rosyjscy są nastawieni antyrzadowo. Niemniej Cerkwia prawosławna widzi w zjawisku powrotu do tradycji przedchrzescijanskich zagrożenie, oczywiście przede wszystkim dla swojego bytu. Toteż starają się za wszelką cenę zdyskredytować pogan. Podejrzewam, że im więcej będzie Rosjan powracalo do swoich prawdziwych korzeni, tym gwaltowniejsza będzie reakcja Cerkwii.

      Polubienie

  17. Polak-Słowianin pisze:

    „Czyli: “Praktyki religijne neopogan, mimo ich archaicznego charakteru, zostały wynalezione głównie w nowoczesnych czasach, ponieważ nie ma żadnych konkretnych dowodów na takie rytuały w słowiańskich czasach przed-chrześcijańskich.” (Tłumaczę na bieżąco, wiec tłumaczenie można ulepszyć.)”

    Jednak ta praktyka jest łączeniem świadomości ze Słowiańszczyzną (z tym wszystkim pozytywnym, co ze sobą niesie) a nie z jahwizmem. Autor próbował tu moim zdaniem zagrać argumentem „wymyślanej religii”. Ta judeo-krystowiercza religia (przekaz) jest na bardzo niskim poziomie (ale co ludzie na niskim poziomie świadomości mogą o tym wiedzieć), a świadczy o tym judeo-krystowierczy sposób życia, postrzegania, i odnoszenia się do tego co nas otacza. Dawni Słowianie, pod wieloma względami, uznali by ich za zaślepionych prymitywów i co najważniejsze, mieliby rację.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Ależ oni ich za takich prymitywow uważali.
      I nie tylko oni.

      U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk.
      Szczecinianie do Ottona Mistelbacha z Bambergu

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        „Ależ oni ich za takich prymitywow uważali”

        Dokładnie, no i ja lubię treść tego cytatu Ottona 🙂
        Dzięki, bo wcześniej mogłem wyraźniej zaznaczyć, że dotyczy to też współczesnych judeo-krystowierców, którzy mają się za lepszych, takich bardziej zaawansowanych.

        „Niemniej Cerkwia prawosławna widzi w zjawisku powrotu do tradycji przedchrzescijanskich zagrożenie, oczywiście przede wszystkim dla swojego bytu. Toteż starają się za wszelką cenę zdyskredytować pogan.”

        Nie wiem, czy autor artykułu (który omawiał Kaz) jest z tego rosyjskiego prawosławia, ale działa w interesie Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej. Cwaniaczek buduje argument na tym, że nie można zbadać identyczności rytuałów. Daleko mi do robienia jakiegoś odtwórstwa i istnieje taka możliwość, że rytuały mogą się nie zgadzać, wszystko to rozumiem – jednak wiadomo, że Słowiańszczyzna to nie tylko rytuały, więc autor nie zniechęci tym wszystkich, jak leci, tak w ogóle do Słowiańszczyzny.

        Polubienie

  18. przemex pisze:

    http://xportal.pl/?p=30867 Aleksander Kalinin: Państwo Chrześcijańskie stawia opór.

    Polubione przez 1 osoba

  19. kanassatego pisze:

    Przemex, to przerażający wywiad, potwierdzający moje najczarniejsze obawy, co do prawosławnego krystowierstwa w Rosji. Przy okazji wyjaśniła się dla mnie sprawa Nany.

    ———————————
    Warte zacytowania:

    Redakcja Portalu Meduza (RPM): Odpowiedzialność karna za niemoralność i działania sprzeczne z kulturą? Kto to zdefiniuje?

    Lider Narodu Chrześcijanskiego (LNC): Istnieje dzisiaj wiele instytucji, które definiują przeróżne bzdury. Ta sprawa dotyczy tego, co obraża uczucia drugiego człowieka. Nikt nie może być obrażany.

    RPM: To niemożliwe.

    LNC: Możliwe. W Iranie jest to możliwe. Nikt nikogo nie obraża, nikt nie pije piwa na ulicy, dlatego że karane jest to odcięciem ręki. Dzisiaj Iran jest totalitarnym państwem religijnym. Marzycie o totalitarnym i prawosławnym państwie? Prawosławny kraj powinien być zbudowany identycznie. Potrzeba nam Iwana Groźnego.
    ——————————
    I jeszcze to:

    RPM: Co takiego jest złego w tym filmie [Matylda]?

    LPC: Ten film to splunięcie w historię. Mówi on o świętym człowieku. Nie ma tu znaczenia o jakim konkretnie świętym, ponieważ każdy święty, to jeden z wizerunków naszej Cerkwi. Wystarczającą obelgą jest już sam aktor występujący w roli głównej. (Mikołaja Romanowa w “Matyldzie” gra aktor filmów pornograficznych, Niemiec Lars Eidinger — przyp. Redakcji)

    RPM: Oglądałeś film?

    LPC: Tak. We Władywostoku nagrano dla mnie ten film z dwóch ujęć. Jeśli chcesz, to mogę Ci go przesłać. Mogę wyciąć najobrzydliwsze sceny, ale w filmie nie znajdziesz niczego dobrego.

    RPM: Dwa tygodnie temu napisałeś na “Vkontakte”: “Jeśli nie zakaże się “Matyldy”, to obecne prowokacje okażą się zwykłymi figlami”. Co miałeś na myśli?

    LPC: Nie tylko wysyłamy ostrzeżenia do kin. Spotykamy się również z ludźmi. Wiemy o czym aktualnie myśli prawosławna społeczność. Niektórzy ludzie są gotowi popełnić jeszcze bardziej radykalne czyny.

    RPM: Jakie?

    LPC: Może dojść do strasznego. Mamy przykłady wielkich świętych, którzy za bluźnierstwo i świętokradztwo nabijali na pal. Prawosławie jest religią wojującą. Gdy ludzie widzą to obłędne bluźnierstwo, to uzbrajają się w przykłady świętych. Jedni uzbrajają się w modlitewny wzór Serafina Sarowskiego, inni natomiast w przykłady wojowników. Są przekonani, że mogą Uczitiela nabić na pal. Człowiek, który dostrzega zatwardziałość Uczitiela, rzeczywiście może go nabić na pal. Ludźmi tymi kieruje ich prawosławna wiara. Człowiek, który tak postąpi, zrobi to w zgodzie ze swoim sumieniem. Siedząc w więzieniu za Uczitiela będzie szczęśliwy, że wybawił Rosję od bluźnierstwa. My tego nie chcemy, ale ostrzegamy, że tak może się stać. Są ludzie, którzy będą wyczekiwać Uczitiela, czatować na niego przy bramie, żyć obok niego od rana do wieczora. Znajdą go i połamią mu nogi. Jeśli nie zrobią mu czegoś jeszcze gorszego.
    ———————————————–
    A oto komentarz Nany:

    „mają rację! śmiecia pornograficznego, który wejdzie do glowy czlowieka nigdy i niczym nie da sie wymieść. I w tym to celu zrobiono taki „film” z obsadą obcych perwertytów, bo żaden Rosjanin nigdy by czegoś takiego nie zrobił. Nie mogą dopaść Rosji militarnie, to chcą ją zniszczyć moralnie. Nie ma więc innego wyjścia, niż walczyć z tym parchastwem przy pomocy wszelkich dostęnych metod”.

    My Pagan Gods! Does she really mean what she says? Well, I am done with Nina.

    Żegnaj, świętej pamięci, Nana. Rest in peace.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      https://przemex.wordpress.com/2016/02/02/rosnie-liczba-rodzimowiercow-w-rosji-szczegolnie-wsrod-sportowcow-zydo-prawoslawie-czuje-sie-zagrozone/

      Po prawoslawiu i jego najbardziej tepych wyznawcach nie ma się czegokolwiek dobrego spodziewać. Przy okazji zaczynam się domyślać skąd biorą się różne głupoty o rządzących Rosją rzekomych „liberalach” czy „liberalach” w otoczeniu Putina. Podejrzewam o rozpowszechnianie takich bzdur głównie prawoslawna ekstreme. Oni chcieliby w Rosji totalitarnego reżimu prawosławnego na wzór carski, a mimo wszystko pozostające jeszcze w miarę przy zdrowych zmysłach władze Rosji nie chca, a nawet nie mogą wprowadzić takiego systemu, więc szerzą propagandę o żydach czy liberalach w otoczeniu Putina.

      Swoją drogą Zyga miał rację. Nana to głupia baba i w dodatku frustratka seksualna, coś w stylu Krystyny Pawłowicz. Współczuję jej facetowi o ile go ma, bo ma w domu swietojebliwa zakonnice. Chyba że jest taki sam jak ona, to współczuję ich dzieciom.

      Polubienie

  20. Polak-Słowianin pisze:

    „Nie zjednoczyliśmy się jednak w celu walki przeciw komuś”

    Są więc tylko zwykłymi podżegaczami. Oni nic złego nie robią, oni „tylko” wskazują na każdego kto nie zgadza się z ich pomysłami, jako na tego „złego”.

    „Pragnęliśmy zasygnalizować, że tutaj jest rosyjskie państwo chrześcijańskie i że tutaj nie ma miejsca dla terrorystów i łajdaków”

    Skoro Rosja nie jest państwem wyznaniowym to ludzie sami decydują o tym na co mogą iść do kina. A jeżeli jest wielu ludzi, którzy garną się do kin na taki zepsuty film to muszą być zepsuci, więc działalność prawosławia, czy jego oddziaływanie jest znikome, może to z waszą religią i z wami jest coś nie tak? Wy ok. tylko ludzie tak bardzo zepsuci? To przyznajcie, że jesteście bezradni, więc nie ma co was na jakiś wyjątkowy sposób utrzymywać, czy uznawać.

    „Ludźmi tymi kieruje ich prawosławna wiara. Człowiek, który tak postąpi, zrobi to w zgodzie ze swoim sumieniem. Siedząc w więzieniu za Uczitiela będzie szczęśliwy, że wybawił Rosję od bluźnierstwa”

    Czyli jak jacyś ludzie kierują się swoją wiarą w to, że prawosławie jest bluźnierstwem i będą je zwalczać aż do skutku to będzie to słuszne.

    „Jaka jest Twoja wizja idealnego społeczeństwa w Rosji?
    Powinno być to społeczeństwo bez tego, co jest obce sercu człowieka. Jeśli pojawia się coś obcego sercu, to powinno zostać zakazane. Ciężko jest śmiać się z niemoralnego żartu — trzeba go zakazać. Niemoralność i działania sprzeczne z kulturą powinny być zakazane przepisami karnymi”

    Jeśli jakaś część społeczeństwa w Rosji uzna prawosławie za obce ich sercu to Kalinin nie powinien mieć nic przeciwko zakazaniu prawosławia przepisami karnymi.

    „Dzisiaj Iran jest totalitarnym państwem religijnym. Marzycie o totalitarnym i prawosławnym państwie?
    Prawosławny kraj powinien być zbudowany identycznie. Potrzeba nam Iwana Groźnego”

    Jeśli jakaś grupka uzna, że prawosławny kraj to nie jest odpowiedni kraj to spokojnie może budować w totalitarny sposób inny kraj, taki już bez was.

    Polubione przez 2 ludzi

    • przemex pisze:

      Swoją drogą ciekawa reakcja w komentujących na xportal. Jecza jakby nie wiadomo kogo przymkneli. I chcą przeniesienia ich metod działania na polski grunt. Jeszcze katolickiego odpowiednika ISIS w Polsce nam trzeba. A prawda jest taka, że takich jak Kalinin powinno się izolować od społeczeństwa, bo potem kończy się to tak jak na Bliskim Wschodzie.

      Polubienie

    • kanassatego pisze:

      No to super: trudno o lepszą wiadomość dla mnie dziś rano. Teraz mogę iść spokojnie biegać do parku.

      Mogę powiedzieć, że Pokłońska „made my day”, jak to dziwacznie gadają Jankesi i inni tacy anglojęzyczni. Tylko nie mylcie tego wyrażenia z innym, co w kontekście blondyneczki Pokłońskiej jest bardzo możliwe. Ale przecież ona ponoć taka prawosławna!

      Hmm, ciekawe, ciekawe. Czy przyjmuje jeszcze oferty matrymonialne?

      Jestem na „на вершине счастья”.

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        W sumie Putin też ponoć taki prawosławny, a meczet w Moskwie pozwolił zbudować. Jakoś wątpię w to jego prawosławie, tak jak i w prawosławie Poklonskiej 🙂

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Prędzej to ja będę miał kutasa o długości 3 metrów i uszczęśliwię już na maxa moją żonę jak Putin to taki fan prawosławia . Był jakiś czas temu debil krystowierca niejaki Franz czy Franek gdzie nagminnie wklejał filmiki Putina z popami i pierd… jak potłuczony że Putin kocha prawosławnych .Podobnie jak ten pojeb Dylak wkleja u siebie zdjęcia Putina z lubawiczerami .
          Natomiast już srałem że śmiechu jak przeczytałem jak ten Franz już nie pamiętam pisał o tym że Watykan i Rosja zawarły sojusz aby chronić świat przed żydami czy tam masonerią.I taki koleś dostawał lajki na WPS i szalał tam jak smród po gaciach .Niewyobrażalne .
          W dodatku jak zauważyłem to ten krystowierca jasiu z Toronto ma tam spory autorytet.

          PRZEMEX MASZ TU KRETA .
          OSOBIŚCIE MAM TO W DUPIE BO U TEGO DYLAKA JUŻ NIE PISZE ALE KTOŚ Z TWOJEGO BLOGA DONIÓSŁ DYLAKOWI ŻE GO TU OBŚMIEWAM . DYLAK TO MI ZAKOMUNIKOWAŁ GDY DAŁ MI BANA .
          NIE MAM DOWODÓW ALE PODEJRZEWAM TĄ CHOLERNA NANĘ . PRZEGLĄDAŁEM TWÓJ BLOG PRZEMEXIE I WIDZIAŁEM ŻE DO CIEBIE TEŻ JĄ PRZYWIAŁO .ZRESZTĄ GDZIE ONA NIE BYŁA CHYBA NA KAŻDYM FORUM W POLSCE PIERD.. SWOJE GŁUPOTKI .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Nieco się zdziwiłem, że Pokłońska kazała wsadzić tego pawiana do ciupy. Ale widać, że ktoś trzyma tam rękę na pulsie i nie pozwala szaleć ekstremie. Rosja to państwo wielonarodowe, nie może tam być miejsca na nawoływanie do zbrodni przez radykałów religijnych.

            A Dylaka obsmiewal tu już Zygmunt. W sumie to miejsce publiczne, więc ktokolwiek mógł donieść, kto jest fanem Dylaka. Może sam Dylak tu zagląda. 😉

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Faktycznie był tam jakiś facet który z niego tam robił sobie totalne jajca .Miałem gacie ze śmiechu mokre ale zamilkł już jakiś czas temu i wpadło mi do głowy aby przejąć po nim pałeczkę .

              Polubienie

  21. kanassatego pisze:

    Witam w ścisłymi gronie słowiańskich Polaków. Czyż to nie szczęście znaleźć się w kręgu ludzi, którzy nie modlą się do żydowskiego wisielca i żydowskiej dziewicy zgwałconej przez rzymskiego legionistę przebranego za żydowskiego Ducha „Świętego”! Musimy przyznać, Panowie, że nikt inny w historii naszej pięknej planety takiego przerażającego steku bajek nie wymyślił i już nie wymyśli, bo zmierzamy dużymi krokami do ekologicznej katastrofy.

    W związku z powyższym, postanowiłem znowu nagrać parę nowych utworów na YouTube, zanim zrobi się za gorąco i pojawią się nowe huragany, już kategorii 6-tej. A po takich, jak wiadomo, już nic absolutnie nie zostaje na stojąco.

    Zanim nagram inne wspaniałe przeboje instrumentalne z lat 60-tych, chciałbym zaoferować raz jeszcze mój „Hołd Apaczom”, moje pierwsze nagranie jutjubowe o specjalnym dla mnie znaczeniu, bo gdyby nie Apacze, to już by nic nie było u mnie:

    Polubienie

  22. Andrzej Pucyn pisze:

    Podziękowania wielkie KAZ .

    Polubienie

  23. Andrzej Pucyn pisze:

    Taka prośba .Nie mówię teraz ale może jak znajdziesz czas może tu u ciebie w temacie napisałbyś coś o locie na księżyc twoje zdanie w tej kwestii a ważniejsze o ruchu herbacianym w USA.
    Śmierć liderki tego ruchu tragiczna została obsmiana przez pejsy w takim popularnym programie USA – tysiąc dziwnych smierci .
    Pozdrawiam .Wiem że to historia Indian ale ja tego USA kużwa nie znoszę .

    Polubienie

  24. Polak-Słowianin pisze:

    Kaz, chciałbym mieć zawsze takie szczęście, o którym piszesz (nie modlenia się do tych żydowskich idoli). Nie przejmujemy się krystowierczymi opowiastkami bez względu na to jakimi by one nie były. Jak wiesz, problemem jest to, gdy ktoś na skutek tych opowiastek odpierdala przerażające rzeczy w realu.
    Życzę i Tobie takiego szczęścia oraz pozostałym słowiańskim Polakom (jeśli nie mają nic przeciwko temu).
    Można więc przyjąć, że są jednak pewne plusy w ekologicznych katastrofach.
    Dzięki za przypomnienie o Twoim utworze, trudno żeby od czasu do czasu go nie przypominać, zwłaszcza że niesie ze sobą tak ważne znaczenie.

    Polubienie

  25. Andrzej Pucyn pisze:

    No panowie może się razem pośmiejemy .Komentarze w kwestii głupizny wskazane .

    Polubione przez 1 osoba

  26. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie możecie zrobić dla mnie zrzutę i zaponsorować mi wyjazd do Korei Północnej bo ja w tym chorym grajdołku zwariuje bu bu ha ha .
    Upraszam o datki . ha ha .

    Polubienie

  27. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemexie bo jeszcze ktoś do ciebie tu się zgłosi abyś umieścił na blogu banery z Jezusiczkiem oj la Boga to by dopiero było .

    Polubienie

  28. kanassatego pisze:

    Przemex: „Po za tym mówi się, że z ludzi starszych powinno się brać przykład. Z uwagi na ich doświadczenie życiowe, z racji wieku. No, ale weź tu przykład z takiego czegoś, jak z tego filmiku.”

    Ja też kiedyś, wskutek nieustannej indoktrynacji katolickiej i innej, zakładałem, że każdemu starszemu facetowi i kobiecie należy się automatycznie szacunek (intelektualny czy kulturowy) ze względu na ich wiek.

    Wielki błąd! Bardzo wielki błąd!

    Mój instynkt mówił mi, że tak nie powinno być, ale przywalony dwiema dekadami takiej indoktrynacji, nie byłem ciągle w stanie wyrwać się z niewoli takich przekonań. Aż wreszcie czytając kiedyś Henry D. Thoreau, natknąłem się na takie stwierdzenie:

    There is no fool like an old fool.

    Ha, ha! No i jak bańka mydlana prysnął mój automatyczny, wdrożony kulturowo i religijnie, szacunek dla starości. Teraz, kiedy patrzę z perspektywy mojego wykształcenia, które zdobyłem olbrzymim wysiłkiem, jestem zażenowany infantylizmem wielu starszych ludzi (jak np. w tym filmie, który umieścił leliwa). Wydaje się, że większość z nich nie tylko nie przestała się rozwijać intelektualnie kilka dekad temu, ale wręcz powróciła do infantylności dziecięcej. Taka szokująca głupota jest wręcz odrażająca, tak odrażająca, że trudno jest wręcz zaliczyć takie żałośnie infantylne stworzenia do gatunku, który nazywa się Homo sapiens.

    Nie chcę tu mówić o mojej rodzinie, ale sytuacja jest tragiczno-komiczna. Moja biedna ciotka, np., jest tak skatoliczona, że trudno ją inaczej traktować jak jakąś biedną, niedorozwiniętą dziewczynkę.

    Przykre to dla mnie i robię wszystko, żeby nie dać jej znać, co tak naprawdę myślę, bo ciągle mam słowiański respekt dla rodziny. Ale problem jest bardzo trudny i nie da się już nic zrobić.

    Polubione przez 1 osoba

    • borejkopl pisze:

      Traktowanie ludzi starszych jak autorytet ma sens jeśli żyje się w niezainfekowanym fałszywymi programami społeczeństwie. Żyjemy w świecie gdzie wszystko jest odwrotnością prawdy i jeśli szukać w nim czegoś prawdziwego to tylko ze strony dzieci, które jeszcze nie nasiąknęły tak do końca tym syfem jak gąbki. „Mądrość starszych” polega głównie na tym, że jak 50 latek już ledwo co chodzi i ma problem z każdą częścią ciała, to sypnie tekstem w stylu „zobaczymy jak będziesz w moim wieku”. Ludzi dostraja się tak do wieku około 20 lat, a później jest już tylko umacnianie tego co już jest + akceptacja nędzy w której się tkwi.

      Polubione przez 2 ludzi

      • przemex pisze:

        „Mądrość starszych” polega głównie na tym, że jak 50 latek już ledwo co chodzi i ma problem z każdą częścią ciała, to sypnie tekstem w stylu „zobaczymy jak będziesz w moim wieku”

        Ja od jakiegoś czasu odpowiadam na takie teksty, że będę już na cmentarzu leżał…

        Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Zgoda KAZ dlatego mówię to towarzystwo musi wymrzeć naturalnie bo poziom zaorania mózgu głupotą krystowierczą już jest nieuleczalny .
      Poważnie naprawdę mi tych dzieci w skórze dorosłych szkoda bo upieram się że to nie ich wina a cywilizacji w której przyszło im żyć .To są zwykłe ofiary kilku pejsatych cwaniaków .

      Polubienie

      • przemex pisze:

        Prawda jest taka, że oni zostali w taki sam sposób potraktowani, jak traktują swoje dzieci, wnuki. Oni są przeświadczeni, że to jest słuszne, bo ich tak nauczono, a właściwie zindoktrynowano i nieraz jeszcze pacyfikowano siłą. Zawsze twierdziłem, że to ofiary wychowują ofiary.
        Branie przykładu z autorytetu starszych miałoby jakiś sens, gdybyśmy żyli w kulturze słowiańskiej, przedchrześcijańskiej, a nie w obecnej głęboko skatoliczonej. Akurat żyję na wsi, więc na co dzień widzę wręcz niewyobrażalną głupotę poniektórych ludzi starszych. Wielu z nich zachowuje się tak jakby się w rozwoju zatrzymali. Nie dziwię się, że biorące z nich przykład kolejne pokolenia nie są wiele lepsze.
        Branie przykładu z ludzi starszych wiąże się z tym co pisałem ostatnio o zasadzie nie wychodzenia przed szereg, wyrażającej się w powiedzeniu; „kiedy wejdziesz miedzy wrony masz krakać jak i one”. Czyli bierz przykład z dziadków, ojców i innych przodków, niczego nie zmieniaj i krakaj jak oni. Pasje, zainteresowania, rozwój, talenty, cokolwiek co mogłoby utartą, tradycyjną, powszechnie przyjętą i nudną ścieżkę życia jakoś zmienić, urozmaicić, wzbogacić a co za tym idzie uszczęśliwić Cię, rozwinąć, uczynić żywot sensowniejszym, znośniejszym, jest nieakceptowalne. Chcesz być sobą? Robić co chcesz? Myśleć jak chcesz? Żyć jak chcesz? Zapomnij! Patrz na otoczenie, masz wyglądać jak oni. Biedny, obdarty, głupi, tępy, zatrzymany w rozwoju, zakompleksiony, wkurwiony, sfrustrowany, spijaczony. Pracujący najlepiej na jakiejś budowie czy śmierdzącej i trującej, najlepiej zagranicznej fabryce za damski chuj, gdzie traktują Cię jak gówno. Z głupią babą, wziętą z marszu z ulicy, bo lepszej nie było, dziećmi z wpadki, bo na gumkę 5 zł szkoda(lepiej dać na jabola), albo było się zbyt pijany żeby wiedzieć co się dzieje, a obecnie jeszcze kredytem na klitę rozpisanym na 500 lat, który spłacać będą nawet nasze wnuki. Bylebyś oczywiście do kościoła chodził, dzieci chrzcił i na tacę dawał, to jest najważniejsze. Bo co proboszczowie będą gwałcić? Stare baby? Nowy narybek musi być, bo na ręcznym nie pojadą, a dziwki to wydatek! Twoje życie się nie liczy i tak jesteś tylko marnym prochem. Masz dbać o matkę swoją KRK i ojca twego w niebiesiech, dobrze Cię wyrucha i dzieci twe, a po śmierci z torbami puści… o przepraszam, zbawi Cię! Oto życie polskie, w całej swojej okazałości.

        Polubione przez 1 osoba

        • kanassatego pisze:

          Przemex, mój partnerze redaktorski i słowiański przyjacielu. Napisałeś wspaniały post. Należy go powielać w nieskończoność i wysyłać do znajomych i na różne blogi zanim cenzura polakatolicka go dopadnie. Ale zanim go dopadnie, kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt osób zdąży go przeczytać. Może jedna przynajmniej osoba obudzi się ze śpiączki polakatolickiej.

          Mówiąc o „starych ludziach”: Są oczywiście wspaniałe wyjątki. Takim był np. Zyga. To, co osiągnął Zyga jest wręcz unikalne. Nie poddał się wielodekadowej indoktrynacji polakatolickich neofaszystów i nie wyrzekł się do końca swojej słowiańskiej wolności. Aż nadszedł czas, późno, niestety, w jego życiu, kiedy wreszcie nastąpił ten wielki przełom: Zyga zrozumiał w całej pełni horror i szwindel chrześcijańsko-katolicki. Brawo mu za to. To wielkie ludzkie osiągniecie.

          Myślę, że zaczął wtedy wreszcie żyć godnie jak wolny Słowianin. Ale, tragicznie, zdawał sobie sprawę, że mało czasu mu zostało. Podejrzewam, że bardzo chciał się z nami spotkać, że było mu bardzo ciężko żyć w towarzystwie swej skatoliczonej, ogłupionej żony i chyba rodziny w ogóle, ale Zyga wiedział, że przecież nie można od „nowa” zaczynać życia w jego wieku. Był lojalny i moralnie odpowiedzialny. Cóż miał zrobić? Był otoczony swołoczą polakatolicką, która dokonuje dzieła ostatecznego zniszczenia słowiańskiej tożsamości Polski. Tylko tu, na forum Blogu Przemexa, znalazł prawdziwą ostoję słowiańskiej cywilizacji i godności życia polskiego Słowianina.

          Dla takich „starych ludzi” mam jak największy respekt.

          Polubione przez 1 osoba

          • Polak-Słowianin pisze:

            Dołączam się do Twoich braw Kaz.
            Dla mnie, zrozumienie tego w pełni, jest czymś bardzo ważnym, bo to nie jest tak, że kiedyś tamta ówczesna swołocz polakatolicka/i inna, powodowała niszczenie słowiańskiej tożsamości Polski, ale teraz, z tą obecną, jest już wszystko w porządku. Nie. Przecież gdyby nie to narzucenie to nie byłoby tzw. „katolickiej” Polski. Proces ten dalej ma miejsce, ale w innej formie. Kk chce wykorzenić u Polaków pamięć o draństwie krystowieców, czyli swoim (hierarchii) oraz tych spoza tego całego kręgu (laikatu) i że innej kultury i tradycji tu nie było.
            Uważam, że ci tzw. „dobrzy chrześcijanie” są również bardzo niebezpieczni. Dlaczego? Podtrzymują oni dzisiaj ten proces niszczenia słowiańskiej tożsamości Polski. Zyga nie poddal się – jak to słusznie zauważył Kaz. Pamiętamy o Nim.
            Przemek, dzięki za jakże trafne uwagi.

            Polubione przez 2 ludzi

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Nie znałem Zygi .Teraz dopiero czytam jego wpisy ale jak Andrzej poświęcił mu temat u siebie to musiał to być naprawdę równy facet .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              To co napisałem jest dość ogólnym obrazem życia polskiego, pisanym z perspektywy mieszkańca prowincji. Na ten temat można by długo pisać. Niemniej ludziom z prowincji się w sumie nie dziwię. Wielu z nich ledwo szkoły podstawowe skończyli, zasób słownictwa ubogi, w życiu najwyżej jedna książka przeczytana, najczęściej katechizm, bo „pismo święte” było już zbyt grube. Nie potrafią sformułować zdania bez wstawek „kurwa” i „chuj” co drugie słowo. O wyrażeniu jakiejś głębszej myśli już zapomnij.
              Niemniej pomyliłby się srodze ten kto stwierdziłby, że ludzie wykształceni są lepsi. Niestety tylko pozornie. Duża cześć tzw. inteligencji, ludzie z tytułami, doktorzy, profesorowie to często pomimo dużego zasobu wiedzy, doświadczenia, itp., tacy sami polakatolicy jak chłopstwo, hołdujący ostatecznie tradycjom katolickim. Oczywiście są wyjątki zarówno wśród inteligencji, mieszczaństwa jak i chłopstwa czy mas robotniczych, jak wspomniany Zygmunt.
              Pół biedy by było gdyby to wszystko funkcjonowało tylko gdzieś w sferze prywatnej, w zaciszu tego czy innego domu czy też kruchty. Niestety ma to swoje przełożenie na życie społeczne, polityczne i gospodarcze kraju. Tu tkwi główna przyczyna klęski wszelkich ruchów lewicowych, narodowych, narodowosocjalistycznych, patriotycznych, takich jak endecja przedwojenna czy takie dzisiejsze organizacje jak WPS. Ich twórcy myślą naiwnie, że z polakatolikami da się coś stworzyć. Niestety nie ma takiej możliwości. Bo albo nie stworzy się nic, albo stworzy się coś co będzie w konsekwencji dalej umacniało polakatolicką chorobę umysłową.
              Wielu katolików dla odwrócenia uwagi zwala winę z klęskę dziejową Polaków na żydów, ale to jest półprawda. KRK nawracał żydów, przyznawał im tytuły szlacheckie, żydzi wżeniali się w rody magnackie, szlacheckie, stopniowo zażydzając ten stan, wypierając czynnik polski i przejmując władzę. Jednocześnie KRK zakazał szlachcie parania się handlem(handel to bezbożny i grzeszny materializm, katolicy mają dbać o zbawienie a nie sprawy ziemskie), co spowodowało przejęcie gospodarki przez żydów, żydom oddawano majątki w arendę, z których wyciskali ostanie soki doprowadzając do upadku, a szlachta masowo się zadłużała co doprowadzało do jej zubożenia. Żydzi rządzą Polską i mają się tu jak u pana boga za piecem głównie dzięki polityce KRK i 1000 letniemu impaktowi katolicyzmu i cywilizacji łacińskiej na Słowiańszczyznę. Katolicki antysemityzm to wydmuszka. To KRK stworzył dogodne warunki do funkcjonowania i ograbiania Słowian przez żydów, obecnie odbywającego się pod banderą liberalnego żydokapitalizmu.
              Dziś polakatolik to osobnik o mentalności niewolniczej, znijaczony, nudny, byle jaki, głupi jak but z lewej nogi, pracujący za psi chuj jako parobek za granicą czy w kraju w jakimś cuchnącym zakładzie przypominającym oborę, mający w dupie sprawy kraju i jego przyszłość. A jeżeli już, to traktuje ojczyznę jako narzędzie dostania się do raju, przez co jego podejście do życia i jego spraw jest co najmniej olewcze. Widać to na przykład po podejściu do własności państwowej czy nawet prywatnej rodaków. Państwowe to niczyje, trzeba rozkraść, sprzedać, przepić(tu tkwi przyczyna upadku PRL-u, Polacy bez walki oddali swoje miejsca pracy, bo im na nich nie zależało), prywatne też trzeba rozkraść lub przynajmniej zniszczyć, bo nic tak nie cieszy jak zrobienie na złość bliźniemu.
              Drugą stroną tego samego polakatolickiego medalu jest z kolei kult obczyzny. Ci którzy trochę zorientowali się w zaściankowej, wyjaławiającej, mentalności polakatolickiej mas polskich, zachłysnęli się z kolei trendami płynącymi z zagranicy. W Polsce obecnie przejawia się to w postaci bezkrytycznego kultu cywilizacji zachodniej, kapitalizmu, Ameryki i tamtejszego stylu życia. To stąd, pomijając obecną sytuację ekonomiczną w kraju, jest tylu imigrantów polskich na zachodzie, gdzie pluje się im nieraz w twarz, traktuje jak gówno, a ci mówią, że deszcz pada.
              Z kolei u kobiet polakatolictwo przejawia się najczęściej z jednej strony w ostentacyjnej i nieznośnej dewocji, głupocie, infantylizmie(jak z tego reportażu o księdzu pedofilu), a w wersji bardziej liberalnej, w kurwieniu się gdzie popadnie i dawaniu dupy w zachodnich burdelach. No bo kiedy polski facet jest w zasadzie nijaki, to kobieta da temu kto wyda się jej odrobinę ciekawszy. To jest odpowiedz na wszechobecne narzekania tych, którzy uskarżają się że polskie księżniczki lecą na Francuzów czy Anglików czy nawet Arabów. Cóż, w Polsce dużego wyboru nie mają, polski facet to często niestety ktoś kto ma między nogami cipkę zamiast chuja(choć są wyjątki). Stąd też często wynikają problemy z seksem u wielu polskich par(pomijając oczywiście ostentacyjną pruderię, świętojebliwość, religijność), no bo jak tu uprawiać seks z kimś kto ma cipę między nogami…

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie jedna poprawka .Jestem z miasta i tez sobie lubię kląć zwłaszcza po alkoholu . Miałem sposobność rozmawiać z wieloma ludżmi wykształconymi i gwarantuje że kur… i hu.. to po trzy razy w jednym zdaniu a w Anglii jak klną to nie pisze także nie jest to tylko domena wsi .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              wpis jednak Przemexa super .
              wklejam wpis niejakiego obudzonego bo też wydaje się super .
              obudzony
              23 września 2017 o 21:31
              Podane dane w tabeli dot Portugalii są mocno niedoszacowane z tego względu, że jedna Biedronka transferuje z Polski rocznie co najmiej 500 mln$ żywej gotówki i to zgodnie z prawem. Przy rocznych przychodach za 2016 rok na poziomie 9,6 mld euro zysk netto policzyłem na żebrackim poziomie 5%. Jeżeli Polacy się nie obudzą i nadal będą kupować w tych zagranicznych międzynarodowych sieciach wydrenują nas do spodu. Jest na to jedyna rada, mianowicie świadomość społeczna pochodzenia kapitału i transferu zysków. Żenujący jest poziom wiedzy Polaków i wśród nich np najbiedniejszej grupy społecznej tj emerytów, którzy na rzucone hasło ,,promocja” będą się w tych sklepach zabijać, tratować wzajemnie kłócić itp. Nie dosyć, że kupują produkty spożywcze, które takimi produktami nie są (bardzo niska jakość, wypełniacze, konserwanty) jednocześnie spożywając je dosłownie zatruwają swój organizm i oczywiście chorują. W lokalnym warzywniaku ich znajomy rolnik sprzedaje produkty rolne, które wyhodował na swojej działce, bez konserwantów, oprysków i tej całej chemii, ale oni wolą chemiczny produkt z zachodu, bo przecież o złotówkę taniej. Dopóty dopóki polski lud będzie się tłoczył w tych wszystkich hipermarketach i zostawiał tam swoje ciężko zarobione pieniądze sieci handlowe nadal będą istniały i nadal będziemy przez nie okradani. Podam przykład z Boliwii, gdzie satanistyczny fast food z USA tj MC Donalds otworzył tam swoje przedstawicielstwo i okazało się, że tak szybko jak otworzył musiał go szybko zamknąć, bo nie było chętnych na zakupy śmieciowego jedzenia. Obyło się bez protestów, nakazów administracyjnych, bo po prostu ludzie woleli swoje własne narodowe przysmaki niż jakiś amerykański chłam. Gdyby Polacy mieli taką świadomość i zaczęli kupować w rodzimych, polskich sieciach przynajmniej część z nich wyniosła by się z Polski. Niech Was nie zmyli fakt, że te wytransferowane pieniądze trafiają do danego kraju wcale nie znaczy, że zwykli obywatele np. Holandii korzystają z dobrodziejstwa tych pieniędzy. Korzystają jedynie właściciele i poprzez różne raje podatkowe transferują do innych krajów, by tam grabić i zarabiać.

              Polubione przez 2 ludzi

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie trafiasz tu w sedno o tym myśleniu naiwnym współpracy z krystowiercami podając np WPS.
              Co roku od WPS cudne dla nich życzenia na 24 grudnia .
              Ktoś chyba dwa lata temu się wkurwił i napisał po co te życzenia ? czy to jest portal krystowierczy ?
              Kosiur odpisał tak : „Bardzo dużo katolików czyta WPS i tego nie można bagatelizować ” .
              O mało mnie szlag z wściekłości nie trafił .

              Polubione przez 1 osoba

            • przemex pisze:

              Problem z miastami jest taki, że w ciągu ostaniach kilkudziesięciu lat wylały się do nich masy wiejskie w poszukiwaniu lepszego życia(moda na życie w blokach), przez co kultura się niestety obniżyła. Oczywiście ja nie jestem święty i też klnę, niemniej zauważam, że jest to negatywny wpływ środowiska społecznego w którym żyję, obracając się w innym towarzystwie to zanika. Nie podoba mi się to, bo uważam to za negatywne zjawisko i źle to wygląda, ale z drugiej strony żyjąc tu ciężko się powstrzymać przed rzucaniem „kurwami” gdzie popadnie.

              Co do choroby polakatolickiej. Moje uwagi są dość ogólne. W zasadzie tą chorobę należałoby stopniować. A każdy przypadek rozpatrywać oddzielnie, bo na każdym pojedynczym organizmie ta choroba może przebiegać nieco inaczej i może mieć różne stopnie zaawansowania. Inaczej ta choroba będzie się też objawiać w przypadku zetknięcia się zainfekowanych, pojedynczo lub grupowo, z rożnymi systemami, religijnymi, społecznymi, politycznymi i gospodarczymi.

              PS
              Owa choroba w zetknięciu z innymi systemami politycznymi, religijnymi, społecznymi, gospodarczymi, itp., objawia się czasem w dość aroganckim, nieraz niekulturalnym zachowaniu Polaków za granicą. Mało że języka nieraz własnego dobrze nie znają, o obcych nie wspominając(oczywiście rozumiem, że nie każdy musi znać kilka języków perfekcyjnie, ale jak nie znam, nie popisuję się bełkotliwym, zmywakowym angielskim), uważają się za nie wiadomo kogo, nie akceptując zasad środowiska w którym żyją, przemądrzali i agresywni megalomani, a pracujący na zmywakach lub siedzący na socjalu i wrzeszczący na muzułmanów że idą do Europy po socjal… Oczywiście są też i wyjątki.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemexie a o petinngu słyszałeś .Można mieć małego Wacka a babę zdrowo podniecić ewentualnie viagra lub różne kursy jak zwiększyć rozmiar huja organizowane przez pejsatki i niedrogo bu bu ha ha .

              Stąd też często wynikają problemy z seksem u wielu polskich par(pomijając oczywiście ostentacyjną pruderię, świętojebliwość, religijność), no bo jak tu uprawiać seks z kimś kto ma cipę między nogami…

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Obudzony ma sporo racji. Bywając czasem w sklepach gdzie kupuję rożne części, materiały, narzędzia i inne rzeczy potrzebne do gospodarstwa, można zauważyć, że ceny nie różnią się zbytnio. A bywa że sytuacja wypada na korzyść małych polskich sklepów niż wielkich supermarketów. No ale supermarkety powstały po to by wyeliminować polski handel.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Całkowicie się zgadzam . U mnie jeszcze 5 lat temu na osiedlu było cztery rodzinne sklepy i wszystko padło dwa lata temu .
              Robiłem tam zakupy .Wszystko było świeżutkie np nabiał nawet i ceny chleba były na poziomie i chleb był dobry .
              Pytam się jednego właściciela tego sklepiku .Czemu pan zamyka ?
              On mi na to .
              „Panie kochany przecież muszę zapłacić różne opłaty a to za prąd bo lodówki włączone muszą być plus światło i inne opłaty , podatki a klienteli nie ma pomimo że zainwestowałem masę pieniędzy w promocję . Wszystko jeżdzi do marketów i tam kupuje jakieś gówno zamiast u mnie świeżutki towar . ”
              Panowie może wam podpadnę i może dostanę bana od Przemexa ale muszę to napisać .
              Historia historią , KRK to KRK , koszerni to koszerni ale według mnie my jesteśmy po prostu głupim narodem pozbawionym rozumu w swojej masie oprócz wąskiego marginesu wyjątków .Nasz pech polega na tym że trafiliśmy na niezłych cwaniaczków którzy się szybko zorientowali że jesteśmy totalnymi idiotami i zamarzyli tu sobie te cwaniaki swoje Polin .
              Wybaczcie panowie ale moja nadzieja że tu coś się zmieni umarła śmiercią naturalną już dawno .Jedynie takie blogi jak Przemexa trzymają jeszcze przy życiu .
              Oto przykład naszego narodu .Stare ale jare .
              Przemex tylko nie chodż bliżej świąt po marketach bo ci polakatolik zabije jak mu wykupisz karpia .
              Patrzę sobie na te obrazki i nawet się nie dziwię że tu koszerny rządzi .Przecież kraj tylu idiotów do tego sprzedajnych to jest idealny kraj dla nich ha ha ha .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Ja uważam a nawet stanowczo twierdzę, że głupimi nas uczyniono, wychowano, stworzono. Są tacy co winią geny, ale to nieprawda(a przynajmniej półprawda). Rasa w naszym przypadku nie ma wiele do gadania. Choć w społecznościach wiejskich w Polsce można zaobserwować coś w rodzaju chowu wsobnego, pobierają się nieraz osobniki blisko ze sobą spokrewnione, kuzyni, itp. Efekty czasem są nie najlepsze, różne wady genetyczne, degeneracje, choroby psychiczne, itp. Niemniej taka izolacja społeczności wiejskich to w dużej mierze również wynik katolickiej zaściankowej mentalności i wrogości do otoczenia, tego co obce, nowe, nieznane(kiedyś za to że na wioskę przyszedł obcy facet z innej wsi i podrywał dziewczynę mógł w ryło dostać). U dawnych Słowian aż takiej izolacji raczej nie było. Dopływ „świeżej krwi” od czasu do czasu jest dobry. Polacy potrafią przejawiać dobre cechy kiedy są totalnie oderwani od tego chorego środowiska, problem pojawia się tylko wtedy gdy z powrotem do niego się wraca. Winna jest ideologia grupy. Nasi przodkowie doskonale wiedzieli z jakimi rzygowinami umysłowymi mają do czynienia. Stąd bunty pogańskie, przez reakcyjnych histeryków katolickich nazywane „reakcjami pogańskimi” czy bunt Masława. Oni wiedzieli, że pokonanie tej dżumy to jest być albo nie być dla Słowian. Nie byli głupi, mieli rację, zapłacili straszną cenę za to.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Wielkie podziękowania Przemek za twój wpis . Właściwie nic nie można dodać.

              Polubienie

  29. Andrzej Pucyn pisze:

    Borejko nie ma takiego społeczeństwa nigdzie .
    „Traktowanie ludzi starszych jak autorytet ma sens jeśli żyje się w niezainfekowanym fałszywymi programami społeczeństwie. „

    Polubienie

  30. przemex pisze:

    Co do Zygi, Zygmunt kapnął się co do istoty obecnego horroru polskiego życia. Niemniej na zmianę tego stanu rzeczy i życie od nowa, było już u niego za późno, wiek i problemy zdrowotne skutecznie to uniemożliwiły. Zresztą taka zmiana też nie jest prosta, trzeba się zdobyć na walkę z otoczeniem(choć do kościoła nie chodził i księdza z domu wyrzucił), w tym własną rodziną. Często wiąże się to z odcięciem się od nich i wyjechaniem gdzieś w inne środowisko. Ale to nie są decyzje proste, bo nie jest tak prosto zostawić kawał swojego życia i wszystkiego co z nim związane za sobą.

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Szkoda że tak póżno do Przemexa trafiłem jedynie przypadkowo klikając na reklamę bloga na WPS .Widzę że nadawalibyśmy z tym gościem na tych samych falach a i zaprzyjażnić by się było można .

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Przyczyny i skutki obecnego stanu rzeczy są nam znane (adekwatnie do rzeczywistości je też przedstawiacie). Dopóki więc nie wzrośnie świadomość polityczna Polaków (taka odpowiednia) i dopóki nie oddzielą od niej swego oszołomstwa religijnego, dopóty nie będzie szans na poprawę losu, albo będzie ona nikła.
        I choć nie ma teraz czysto słowiańskiej Polski, to Panowie, Słowiańszczyzna w niektórych Polakach wciąż żyje i ma się dobrze, więc oszołomy nie odniosły całkowitego zwycięstwa, i nie odniosą, czego i my sami też jesteśmy przykładem. Dlatego to co się stanie z Polską jest wyborem narodu Polskiego. Słowiańszczyzna na przykład żyje i ma się dobrze, bo tak wybraliśmy my oraz inni.

        Polubienie

  31. kanassatego pisze:

    Panowie, proponuję Wam 8 minut piękna naszej planety i ukojenia dla umęczonych naszych dusz słowiańskich. Nie ma znaczenia, że autorem tej cudownej muzyki jest niemiecki artysta Deuter. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za dobro naszej „zmniejszającej” się planety i wszyscy powinniśmy jej bronić przed eksplozją przeludnienia i coraz bardziej destruktywną, bezduszną technologią.

    Polubienie

  32. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie szczypior umieścił ciekawy filmik . o tym właśnie dziś pisał Przemex .Myślę panowie że warto zobaczyć .

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      E. Michael Jones to zagorzały katol i to taki z gatunku „przedsoborowych”, czyli wpisuje się w „naszych” Braunów choćby. Mówi, że katolicyzm jest anty-żydowski, że judaizm jest tak naprawdę młodszy, bo bazuje na Talmudzie a nie na biblii, że judaizm powstał od początku jako coś anty-chrześcijańskiego i że jest kultem diabła a nie Jahwe i takie tam pierdoły. Ignoruje fakt, że rasizm żydowski ma korzenie biblijne, a nie talmudyczne. Talmud to komentarz do tego anty-ludzkiego przesłania zawartego w Torze. Biblie traktuje jako coś dobrego i że kościół jest kontynuatorem tego co jest w biblii, a nie to co ci źli satanistyczni żydzi co to szatański Talmud mają. Kurwa żydowiercza, która powie sporo prawdy, a na końcu poda truciznę i przedstawi to jako lek na zażydzenie świata.

      Polubienie

  33. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie w tym temacie jestem zielony . Wydawało mi się że chociaż raz szczypiorowi można zaufać dlatego prosiłem o ocenę co to wart.
    Wczoraj oglądałem na rosyjskiej TV jakie potężne były kolejki w Rosji po upadki ZSRR za hamburgerem i coca – colą .Ależ tych Rosjan ogłupili .Rosjanin stał w kolejce 8 godzin aby sobie kupić ten przysmak i popić colą plus frytki .
    Wczoraj przechodziłem obok maca .Patrzyłem przez szybę bo go mijałem .Ludzi pełno wpierdal…. ten syf a dupy coraz szersze .
    Kużwa po tylu ostrzeżeniach nie jeść tego gówna .Nic nie dociera .Dzieciom się nie dziwię ale to są dorośli ludzie do diabła .Gdzie rozum do cholery .

    Polubienie

  34. przemex pisze:

    Ciemna przeszłość lidera „Państwa Chrześcijańskiego”

    Lider „Państwa Chrześcijańskiego” był sądzony za zabójstwo i rozbój.
    Lider organizacji „Państwo Chrześcijańskie” Aleksander Kalinin zatrzymany za prześladowanie pracowników kin w związku z pokazem filmu «Matylda» był sądzony za zabójstwo, napad rabunkowy i fałszowanie dokumentów — poinformowało dzisiaj RIA Novosti źródło w służbach porządkowych.

    W 2002 roku został skazany przez Norylski Sąd Miejski na osiem lat pozbawienia wolności — podkreśliło źródło. «Aleksander Kalinin był sądzony z paragrafu 2, art. 105 (zabójstwo kwalifikowane), z paragrafu 3 art. 162 (rozbój z wdarciem się do cudzego domu lub na szczególnie dużą skalę) oraz z art. 327 Kodeksu Karnego Rosji (fałszowanie, produkcja lub sprzedaż fałszywych dokumentów)» — powiedział informator agencji.

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201709256344579-Panstwo-Chrzescijanskie-lider-sad/

    Polubienie

  35. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemexie , panowie proszę o opinię bo robi się ciekawie .
    Według szczypiora grzanek to agent wpływu sanhedrynu . Na myśl mi przyszło czy nie jest to starcie dwóch konkurencyjnych koszernych .Co sądzicie panowie .
    Dla mnie grzanek wydaje się ok ale cholera go wie .

    grzanek” to właśnie część tego zjawiska, agent wpływu przeniesiony na grunt polski. Oni szukają kandydatów na alternatywnych polityków, którym zaoferują pieniądze, wsparcie i promocję w zamian za lojalność, czy jak to poetycko ujął von Goethe w „Doktorze Fauście”, za „zaprzedanie duszy diabłu”. Jak widziałem niejaki Wipler popłynął na banalnym sprzeniewierzeniu funduszy, więc jest wolne miejsce. Poza tym syjonizm prezentują jako oczywistą konieczność dziejową, co tak mistrzowsko grzanek zaprezentował wyżej.

    Panowie – mając na względzie los Wildersa – uważajcie kto Was zachodzi od tyłu! Trzymajcie pośladki napięte!

    Polubienie

  36. Andrzej Pucyn pisze:

    Kolejny fragment :
    Ten komentarz: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/09/25/pierwsze-wyniki-wyborow-w-niemczech-radosc-rozczarowanie-pogrozki/#comment-43569
    traktuję jako wyraźny dowód na potwierdzenie tezy, że komentator „grzanek” reprezentuje tutaj interesy Judenratu. Od dawna funkcjonowały w tej sprawie podejrzenia, zresztą sam je wyrażałem.

    Polubienie

  37. Andrzej Pucyn pisze:

    A szczypior wkleja filmiki E. Michael Jones .Wcale się nie zdziwię że to dwóch koszernych którzy sobie jaja z WPS robią przy piwie chociaż na razie mam do grzanka zaufanie.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Nie interesuje mnie ten spór. Nie zamierzam stawać po żadnej ze stron. Strata czasu. Dziwię się tylko grzankowi, sam jeczal kiedyś, że szczypiora nie ma na WPS, bo on taki łebski i pisał; „szczypior, wróć!” Nazwał go nawet swoim mentorem, a „mentor” jak widać odwdzięcza się za dobre słowo grzankowi, wyzywając go od syjonistycznych agentów…
      Zresztą szczypior w dość agresywny sposób, nieraz posługując się różnymi chwytami i demagogia stara się agresywnie narzucić swój punkt widzenia innym. Jest to dość irytujące.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemexie wkleiłem jako ciekawostkę bo ostatnio na WPS było nudy jak w burdelu bez dziwek .Swoją drogą grzanek jeszcze tydzien temu pisał że szczypior to inteligentny gość .

        Polubienie

  38. Andrzej Pucyn pisze:

    Przed chwilą Kosiur zalajkował wszystkie wpisy szczypiora a żadnego grzanka . Dość ciekawe .Jeżeli ten grzanek koszerny to zrobił kawał znakomitej roboty chociaż dalej nie za bardzo w to wierzę . Grzanek wygląda na równego chłopa .

    Polubienie

  39. kanassatego pisze:

    No, no, mój odległy, młody bratanek w Polsce czyta i cytuje Nietzschego. Doczekałem się wreszcie na star(sz)e lata.

    No proszę, korespondencja moja z rodziną przestaje być na poziomie pierduł fejsbukowych i zaczyna nabierać rumieńców filozoficznych. To super. Wszystko, co napisał Nietzsche jest nieporównywalnie lepsze niż wszystko, co napisał jakikolwiek papież, czy arcybiskup, czy ksiądz czy jakikolwiek inny katolicki/chrześcijański świr.

    Ale są jeszcze lepsi od Nietzschego. Na początek polecam Schopenhauera, który w przeciwieństwie do Nietzschego nie postradał rozumu na stare lata i który, znowu w przeciwieństwie do Nietzschego (i wielu innych), zdołał się całkowicie uwolnić od wszelkich głupot chrześcijańskich do tego stopnia, że w końcu kopnął w dupę cały ten żydowski szwindel religijny i nigdy do niego nie wrócił.

    Brawo, Artur! Może staniesz się natchnieniem także dla innych słowiańskich Polaków. First things first.

    Polubione przez 1 osoba

  40. kanassatego pisze:

    Mój instynkt samozachowawczy (rozbudzony i wyostrzony przez moją znajomość filozofii życia Apaczów) nakazuje mi teraz wzmożoną czujność.

    To, co zgraja polakatolickich prostaków i tchórzy próbuje zrobić Andrzejowi jest nie do przyjęcia. Ale nasza cywilizacyjna bezradność jest jeszcze gorsza. W apaczowskiej demokracji taka banda polakatoli nie miałaby szans: nie mogliby się ukrywać za „ścianą wymiaru sprawiedliwości”: czyli często idiotycznymi przepisami (jak np. te o „obrazie uczuć religijnych”), zwykle skorumpowanymi adwokatami i sędziami i z reguły nielegalnie zdobytym, cuchnącym przestępstwami szmalem.

    Musieliby stanąć oko w oko z Andrzejem i słowiańskimi Polakami podczas specjalnie do tego celu zwołanego „wiecu”. Żadnych płatnych policjantów i innych takich „stróżów prawa”. Żadnych niemoralnych, żądnych zysku adwokatów i prawników. Tylko starszyzna rodowa i rodziny i znajomi oskarżonych i oskarżających. I publiczna, otwarta dla wszystkich debata.

    W takiej, prawdziwej, a nie obłudnej aktualnej, demokracji, polakatolicy nie mieliby żadnych szans na kontynuowanie swych podłych, niecnych zamiarów. Wszelką ohydę polakatolicką taki system demokratyczny jak Apaczów czy Irokezów – albo naszych słowiańskich przodków – bardzo szybko wybiłby im z głowy, nie tylko metaforycznie. Kolejny dowód na bezdyskusyjną wyższość demokracji Indian i Słowian.

    Trochę zaczyna mnie niepokoić milczenie Przemexa. Może musiał gdzieś wyjechać. Może coś się stało.

    Polubione przez 2 ludzi

    • przemex pisze:

      Spokojnie, jestem, żyję, czasem faktycznie ograniczam przebywanie w sieci, za dużo internetu szkodzi. Czasem mam dużo roboty jak to na wsi, zmęczony nie mam już ochoty buszowac w sieci. Teraz idzie zima, opał i parę innych rzeczy trzeba przygotować. W ogóle jesień i zima jakoś negatywnie działają mi na psychikę, samopoczucie, itd., zdecydowanie wolę wiosnę i lato, ale mimo wszystko trzeba żyć.

      Polubienie

  41. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemex KAZ odzywał się dwa dni temu na WPS gdzie prezes zrobił sobie jaja w odpowiedzi na jego wpis .
    Cytat :
    To gdzie ty przemex żyjesz na Wall Street ”
    Przemex co jakiś czas robi sobie reset aby oderwać się od tego syfu .Niebawem wróci na pewno .

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Jakby prezes pozyl tak z 60 lat w mojej okolicy to inaczej by śpiewał. Tu podoba się głównie przyjezdnym, bo fajne krajobrazy, ale jak się pozyje tu jakiś czas i wejdzie się bliższy kontakt z miejscowymi to już tak pięknie nie jest. Tu z ludźmi trzeba na dystans, bo możesz zostać wyruchany. Doskwiera tu szczególnie bezkrytyczna postawa wobec KRK i jego dominacja, ale zaczynają się pojawiać pewne symptomy postępującej erozji tej instytucji.

      Polubienie

  42. kanassatego pisze:

    „Niepodległa Słowiańszczyzna – w cieniu świętych dębów” by opolczykpl

    Kolejny znakomity artykuł Andrzeja.

    Polubienie

  43. kanassatego pisze:

    Jadąc ostatnio przez były Kraj Apaczy w poszukiwaniu miejsc, gdzie toczyły się walki Indian z chrześcijańskimi najeźdźcami, postanowiliśmy na nowo posłuchać wykładu Mateusza Piskorskiego pt. „Geostrategiczna Ukraina”. Kiedyś już tego wykładu słuchałem, choć fragmentami. Teraz jednak, mając przed sobą długą podróż (ok 300 km), mieliśmy okazję posłuchać go w całości.

    Jest to znakomita analiza sytuacji politycznej w 2014 na świecie w ogóle, ale szczególnie kryzysu ukraińskiego. Tak znakomita, że wysłuchaliśmy całego wykładu, ok. 1.5 godziny, przejeżdżając w tym czasie ok 150 km. Prawdę mówiąc nie pamiętam już, kiedy zdarzyło mi się ostatnio przesiedzieć ponad godzinę słuchając czegokolwiek lub kogokolwiek. No, ale tak dobry jest ten wykład Piskorskiego, że straciliśmy rachubę czasu. Jak napisał jeden z komentatorów na YouTube: „[…] świetny wykład. Słuchało się z zapartym tchem” (Ripsonar News).

    Żona zaproponowała, aby napisać do Doktora Piskorskiego i powiedzieć mu o tym i podziękować za tak świetną prezentację na YouTube.

    Piskorski byłby, śmiem twierdzić, naszym idealnym premierem, który miałby szansę na stworzenie nowoczesnej, słowiańskiej Polski w oparciu o korzystne dla nas sojusze zarówno z Rosją, USA i Europą Zachodnią. Jego znajomość problemów politycznych jest poparta nieprzeciętną inteligencją i elokwencją, czyli jest on bardzo niebezpieczny dla lizustwa polakatolicko-rusofobicznego, które teraz kompletnie zagarnęło władzę w Polsce.
    I dlatego Piskorski został bezprawnie i nieludzko zaaresztowany na nieokreślony okres czasu, czyli na tak długo jak PIS-owskim polakatolikom będzie się wydawać konieczne, żeby zniszczyć go politycznie.

    Witamy w tzw. „polskiej demokracji”, która nie jest ani jednym ani drugim.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Byłby najlepszym premierem, ale obawiam się, że nie będzie mu to dane…

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Zgadzam się .
        Mamy dziś fajną datę 1 grudnia a więc takie moje przemyślenia co do koszernego Polin .
        Pierwsze takie przemyślenie że koszerne interesy chyba w Polin notują jakiś minus bo już od 20 listopada koszerne biznesy reklamują w swojej kolonii promocje z powodu wielkiego święta narodzenia Jezusiczka .Pokazują więc kolędników czy pasterzy reklamujących telefony komórkowe u mnie pewnie niebawem w carefour z okazji świąt będzie promocja na gumki tańsze o 20 % itp .
        Żeby koszerni biznes bożonarodzeniowy w Polin zaczynali już 20 listopada .Tego jeszcze nie było .Podobnie było na Black Friday to już zupełnie szaleli aby sprzedać daunom w Polin towar który im zalegał w magazynie w wyimaginowanych promocjach ha ha .Kupił to durnotę goj ? kupił z językiem na brodzie .
        PRZEMEK DO CIEBIE TAKIE PROŚBA I TO MUSI BYĆ DRUKOWANE .
        KOLEGO NIE WASZ SIĘ IŚĆ 22 GRUDNIA PO KARPIA DO LIDLA W PROMOCJI PO 4.99 PLN ZA KILO BO CIĘ TAM GOJE RADIOMARYJNI ZABIJĄ W KOLEJCE DO TEGO KARPIA HA HA HA .
        Co na krajowym podwórku .
        Od dziś rano koszerne media pieją że poparcie dla ( PIS już wynosi 48% dla PO ledwo 17% dane Telegazeta ) .
        Można Kalksteina nie lubić ale w jednym trzeba mu przyznać rację .Swoją inteligencją potrafi dymać gojów w sposób ponadprzeciętny ( lepiej to robił jego brat ) a pomysł z łapówką polityczną trafiony wprost wzorcowo .
        Jeszcze kilka lat temu mógł liczyć na 25% procentowe poparcie daunów w Polin a dziś dzięki łapówce wyborczej i pozorowanym działaniom które mają go kreować na polskiego patriotę podwoił poparcie do prawie 50% i to on sam rządzi bo takich marionetki jak Szydło czy Duda – dupa Dody nawet nie biorę pod uwagę .
        Taktyka dla nas w tej sytuacji jest jedna i jedyna .
        Przyjąć postawę pragmatyczną .Inaczej nie przeżyjemy .
        Na koniec .Oczywiście zamierzam bliżej świąt przejść się do carefour aby kupić w promocji prezerwatywy tańsza o 30% i tylko po tam idę .
        Przecież tez jako ateistę muszę skorzystać z tego cyrku .
        Najbardziej to mi się podobał katabas reklamujący Cisowiankę podczas spowiedzi czy aniołki reklamujące napoje energetyczne .
        ZUPEŁNA DEGRENGOLADA KRYSTOWIERSTWA STAJE SIĘ FAKTEM .
        OJ PO ŚWIĘTACH ŻYDZI SPRZEDADZĄ DUŻO ESPUMISANU WSZAK PO TAKIM PARO DNIOWYM ŻARCIU ZACZYNAJĄC OD 12 POTRAW PIERDZENIE U DAUNÓW BĘDZIE WPROST NIESAMOWITE KTO WIE MOŻE NAWET STOPERAN SIĘ PRZYDA HA HA HA .

        Polubienie

  44. Andrzej Pucyn pisze:

    Dzięki KAZ za ten wpis . Tragedią Piskorskiego jest to że trafił w złą czasoprzestrzeń historyczną i kompletnie nie jest rozumiany przez ogłupione dauny kupione dodatkowo 500 plus . Piskorski nie będzie tym który Polskę uratuje od jej wrogów i wprowadzi tu normalność z oczywistych przyczyn bo przecież nikt z tych daunów go nie wybierze .

    Musi nastąpić zmiana pokoleniowa i za te 20 – 30 lat taki nowy Piskorski będzie na pewno naprawiał nasz kraj .Wierzę w to mocno .
    Na dziś nie ma żadnych szans i Piskorski zniknie i Zmiana również . Piskorski wyprzedził swoją epokę i niestety dlatego teraz cierpi a 96 % tzw polakatolickich patriotów niezależnie czy chodzą do kościółka czy nie jeżeli nawet nie chodzą to zostali kupieni 500 plus mają Piskorskiego w żopie .Po prostu dramat człowieka .

    Polubione przez 1 osoba

  45. Andrzej Pucyn pisze:

    Niestety jak już pisałem wiele razy obok Piskorskiego od pewnego czasu kręcił się jak smród po gaciach koszerny dobry glina Ikonowicz i to Ikonowicz najbardziej płakał na pejsie po jego aresztowaniu także jak mawiał Ford żyd wkręci się do każdej partii .
    Po drugie ten znak V jaki Piskorski pokazywał podczas aresztowania kojarzy mi się jedynie ze złodziejstwem i cwaniakami z Solidurności oraz Bolkiem .Po co to pokazywał nie wiem .Niestety wiele i my i Piskorski pomimo inteligencji musimy się jeszcze nauczyć .
    Nie kreuję się tu na wszystkowiedzącego .Piszę to co myślę .

    Polubienie

  46. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ miałeś widzenie Jezuska .Kużwa tylko nie to ha ha ha .Pozdrawiam .

    Polubienie

  47. Andrzej Pucyn pisze:

    ALEŻ TA NANA SZALEJE HA HA HA .

    Polubienie

  48. Andrzej Pucyn pisze:

    O la Boga no to nie budiet ruchania . Trza się będzie spuszczać żonie na brzuszek ha ha ha a tak na serio idę jutro do Carefoura kupię ze 100 sztuk gumek będzie na zaś .
    KAZ a może ty się zlitujesz i mi coś podeślesz tak z 50 sztuk bo widzisz co te mohery z tym kociarzem wyprawiają ha ha ha .

    Polubione przez 1 osoba

  49. kanassatego pisze:

    Witam. Dla mnie nowy rok trwa juz oczywiście od tygodnia i mam dobre wieści: od byłego redaktora magazynu Faktycznie otrzymałem kilkadziesiąt materiałów o Zadrudze, między innymi książkę Wacyka Kultura bezdziejow i prace krytyczne o Stachniuku Neognoza Polska Skoczynskiego i Religie Cywlizacje i Rozwój Grotta. Także wiele listów Józefa Brueckmana. Pisze to na nie moim smartfonie i nie idzie mi to dobrze, wiec kończę. Pozdrawiam z infantylnego katolandu.

    Polubione przez 1 osoba

  50. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ pije za twoje zdrowie przyjacielu . Jebać koszernych z WPS i inne bydlactwo .KAZ pozdrawiam .

    Polubienie

  51. Andrzej Pucyn pisze:

    Nie ma to jak dobraja wódeczka bez gdaczącej baby .Żyć nie umierać .niestety tylko do jutra .

    Polubienie

  52. Andrzej Pucyn pisze:

    Jebać PAZiÓw , nany i całe to gówno koszerne . Ja wiem kto jest prawdziwym przyjacielem . Pozdrowionka dla kazdygeo na nowy rok .Trzymajcie się panowie .

    Polubienie

  53. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemex tak wyjebałem od 24 grudnia .
    15 puszek i butelek piwka w sumie .
    4 flachy wódeczki .
    2. samogony .
    3 hameryckie wina słodkie co je kupiłem w PSS społem
    No i zycie jest piekne . Dziś chlanie do 23.00 i palulu a jutro o 10 muszę byc jak nowo narodzony bo jak baba coś wyczuje mam gorzej przesrane niz w Guantanamo .
    Trzymajta się chłopy w tym Polin ha ha ha .

    Polubienie

  54. Andrzej Pucyn pisze:

    sorry za smiecenie ale panowie w końcu jesteśmy kumplami .

    Polubienie

  55. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemeku jestem w sklepu i mówię babie że jakies winko tak za 4 dyszki potrzebuję .Dała mi .Przychodzę do domu patrzę a tam made in USA a co było robić trza było wypic nie mozna zmarnowąć nie .
    Jebac PZ zasranćów pojebów .Wiwat blok Pzemka wiwat .

    Polubienie

  56. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie borejko i Przemka szukac bab i płodzić bo nam slowianski ród do chuja wyginie i całkiem tutaj pejsatki z Metro i PAZiami królowej będą rządzić w pizdu .
    Pozdrawiam moich przyjaciłów .Trzymajcie się panowie .

    Polubienie

  57. Andrzej Pucyn pisze:

    Panowie kocham wa wszystkich

    Polubienie

  58. Andrzej Pucyn pisze:

    Kochani na oczy uz nie widze ale do poczytania usmańskie gówno można .

    Polubienie

  59. Andrzej Pucyn pisze:

    ide spac .Trzymajcie się .Jeba paziów i cale to talatajstwu

    Polubienie

  60. przemex pisze:

    Andrzej, wkleiłeś posty nie tam gdzie trzeba. 😉

    Polubienie

  61. kanassatego pisze:

    Jesteśmy z powrotem w Kraju Apaczów, ostatnich wolnych Amerykanów. O pobycie w Polsce w grudniu i styczniu można by napisać książkę. Ale teraz chciałem się podzielić z jednym tylko doświadczeniem: inspirującym, niezapomnianym (i „niezapominalnym”).

    Otóż oglądając (niechętnie) nowy polakatolicki serial „Korona Królów,” od razu zwróciłem uwagę na krótki epizod, w którym chłopak Aldony, litewskiej księżniczki i przyszłej żony tzw. „Kazimierza Wielkiego”, z rozpaczy rozwala krzyż chrześcijański gdy dowiaduje się, że jego ukochana i kochająca go, piękna Poganka jednak zgodziła się na wyjazd do Polski, żeby poślubić „Wielkiego” Polakatolika, którego wielkość polegała między innymi chyba również na tym, że był ponoć niezłym kurwiarzem i mordercą, o czym zresztą mowa w filmie.

    Oszalały z żalu młody litewski Poganin chwyta za najbliższy krzyż i rozpierdala go na drzazgi. Serce zabiło mi gwałtownie na tak piękny widok. Może dlatego że tak krótki, ten incydent uszedł uwadze polakatolickiego cenzora i w rezultacie tak wspaniały, podnoszący na słowiańskim duchu epizod znalazł się w wersji przeznaczonej dla mas polakatolickich. Ale nie zdziwiłbym się gdyby w przyszłości został on bezpowrotnie usunięty z filmu.

    Dla mnie to wydarzenie jest już na stałe wpisane w moją świadomość i żaden cenzor nigdy go stamtąd już nie usunie.

    Polubione przez 1 osoba

  62. przemex pisze:

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/01/13/coroczny-dzien-judaistycznej-indoktrynacji-katolickich-owieczek/comment-page-1/#comment-68898

    julius
    13 stycznia 2018 o 22:19
    Historja jednego cudu

    14 sierpnia 1926 r., w wigilję Matki Boskiej Zielnej, kilkoro dzieci służby folwarcznej ze Słupi pod Środą (Wielkopolska) udało się w pole, aby nazbierać ziół i kwiatów do święcenia i przyozdobienia figury Matki Boskiej. Dzieci weszły na łąkę w celu wymienionym, lecz zabroniono im chodzić po niej, co oczywiście zasmuciło bardzo ich serca.

    Gdy wracały do domu z próżnemi rękoma, najstarsze z nich, 12-letnia Janka, ujrzała przy drodze polnej Matkę Boską, która starała się ją pocieszyć, zapewniając, że jej kwiatów nie potrzeba. Janka, zachwycona tym widokiem, wskazała na miejsce, gdzie objawiła się jej Matka Boska, swym towarzyszkom: 11-letniej Józi, 10-letniej Stasi i małemu 6-letniemu Edziowi, poczem wszystkie dzieci zobaczyły zjawisko niebiańskie.

    Dnia następnego dzieci udały się mniej więcej o tej samej porze na miejsce wymienione i Matka Boska znowu się im objawiła. Widzenia te występowały z początku codziennie, później z przerwami, przyczem Edzio przestał miewać wogóle objawienia.

    Wieść o cudzie rozeszła się lotem błyskawicy nietylko w Słupi i Wielkopolsce, ale poniekąd po całej Rzeczypospolitej. Na miejsce objawień zaczęły wkrótce przybywać całe tłuimy „zrazu krytyczne i ciekawe, ale… kiedy wybrańcy Matki Boskiej nowe mieli widzenia, nieufność prysnęła, ustępując miejsca głębokiej wierze, iż dzieje się coś niepojętego, iż stał się prawdziwy cud.” (Pielgrzymka do Słupi. „Kurjer Poznański”, 9. XII. 1926).

    „Kurjer Poznański” pisał w zacytowanym artykule, że do 4 listopada, a więc w ciągu dwóch i pół miesięcy przybyło ze wszystkich stron Polski na miejsce cudu około 130.000 pątników, 8-go zaś grudnia tegoż roku (Święto „niepokalanego poczęcia” Najśw. Marji Panny) zebrało się tam przeszło 40 tysięcy wiernych.

    Fakt powyższy wskazuje, jak głęboka była wiara w cud objawienia się Matki Boskiej i jak bardzo łatwowierny jest nasz poczciwy ludek a nawet inteligent, gdyż przedstawicieli (szczególnie przedstawicielek) „lepszej” sfery przybywało na miejsce święte również bardzo dużo.

    Należy zaznaczyć, że ilość wizjonerek (rów) z biegiem czasu też się zwiększyła, przyczem Matka Boska zaczęła się także ukazywać i osobom starszym prowadzenia wątpliwego.

    Z początku duchowieństwo zachowywało się względem cudu rozmaicie, co zresztą jest rzeczą zwykłą.

    Proboszcz w Środzie ks. M. wierzył w jego prawdziwość, ale zachorował (?) na czas dłuższy, powierzając całą sprawę in foro externo swemu wikarjuszowi. W celu zbadania prawdziwości objawienia zaczęli przybywać do Słupi (via probostwo w Środzie) różni dygnitarze umysłowi Kościoła wojującego. Jeden z nich, ks. prałat H., profesor seminarjum duchownego w Poznaniu, „uwierzył”, gdy zobaczył dziewczynki w ekstazie. Inny, ks. dr. K. M., także profesor tegoż seminarjum, nietylko sam przejął się wiarą w cudowność zjawiska, ale starał się innych o tem przekonać. Ks. dr. P., prałat kapituły kieleckiej napisał nawet całe dzieło o tym cudzie, ale na szczęście dla siebie nie opublikował go. Byli również i tacy księża, którzy podawali całkiem niesamowite motywy słuszności sprawy. W ten sposób jeden z proboszczów dyecezji poznańskiej dowodził, że Kongresówka ma swoją Matkę Boską Częstochowską, Litwa – Ostrobramską, Małopolska – Kalwaryjską. Tylko my poznańczycy, mówił, nie mamy… Czy jesteśmy gorsi od innych Polaków?… Matka Boska chce więc i nam okazać w Słupi swoją łaskę…

    Należy jednak podkreślić, że niektórzy duchowni zachowywali się względem całej afery w Słupi obojętnie, a nawet wrogo (patrz artykuł ks. Mirka. Ostrzegamy przed wyjazdem do Słupi. „Postęp” 15.XII.1926).

    Wierze w cud sprzyjały poniekąd takie wypadki, których zadaniem było ją unicestwić. Mam tutaj na myśli następującą okoliczność: dzieci, a także jedną ze starszych wizjonerek 28-letnią Franciszkę, wzięło pod obserwację do kliniki neurologicznej, w której przebyły od 14.IX do 4.X. 1926 r. W tym czasie prowadzono nad niemi badania systematyczne, ogłoszone później w „Roczniku psychjatrycznym” i oddzielnej broszurze (patrz S. Błachowski i S. Borowiecki „Epidemja psychiczna w Słupi pod Środą”, 1928).

    Zważywszy, że zadaniem tego rodzaju poszukiwań jest nietylko poznać strukturę i przyczyny zjawiska t. j. halucynacyj wzrokowych wizjonerek, lecz także usunąć samo zjawisko zapomocą odpowiednich metod, musimy zaznaczyć, że badania w klinice nie były całkiem udane, szczególnie ze względu na moment drugi. Stwierdzają to między innemi i sami badacze (patrz cyt. broszurę str. 9), gdy mówią: „Jak można było wnosić z nastroju, w jakim opuszczały one (t. j. dzieci, p. m.) dnia tego klinikę w Poznaniu, jakoteż z nastroju ich rodzin oraz szerokich warstw ludności, zainteresowanie się i przejęcie widzeniami i zachwytami w Słupi nie miało się bynajmniej ku końcowi, lecz okazywało raczej wyraźną tendencję do rozrostu”… Tak, tego samego dnia dzieci udały się na miejsce wymienione i miały objawienie w połączeniu z ekstazą. Po wyjściu wizjonerek z kliniki, mówią autorzy broszury, dało się „spostrzegać gwałtowne szerzenie się wiary w cudowność objawienia się dzieciom Matki Boskiej”…, czego można było uniknąć, gdyby badania dzieci były postawione nieco inaczej. Mojem zdaniem, należało je zahipnotyzować, co zresztą nie było rzeczą trudną, zlokalizować widzenia w klinice, podsuwając zręcznie sugestję w hipnozie, że Matka Boska jest taka dobra, iż nie chce ich opuścić nawet zdala od Słupi, a następnie stopniowo – także drogą sugestji hipnotycznej – usunąć możność realizowania się halucynacyj zarówno w szpitalu, jak i na terenie pierwotnym. Wszystko to można było zrobić bez wysiłku, gdyż dzieci, a szczególnie Franciszka, były niewątpliwie podatne na wpływy sugestji, przyczem badacze z jednej strony zapoznaliby się między innemi z bardzo ciekawym objawem katalepsji 1), z drugiej – uniemożliwiliby powtórzenie się cudu i tych śmiesznych następstw, które się z nim łączyły.

    Cudowność zjawiska zachwiały względy uboczne. Spostrzeżono mianowicie, że opiekunowie wizjonerów zaczynają ciągnąć z objawienia duże korzyści…; że jeden z nawróconych parobków – także wizjoner łamał przykazanie postu, a Franciszka i Helena (lat 25, jej się też Matka Boska ukazała) prowadziły życie niemoralne; że dzieci wymienione kłamią celowo lub nieświadomie (np. jakaś osoba prosiła małą wizjonerkę o modlitwę za jej ociemniałą córeczkę. Wizjonerka odpowiedziała: „jutro ją Matka Boska uleczy”… Uzdrowienie nie nastąpiło) i w końcu, że znaleźli się ludzie, którzy chcieli wykorzystać widzenia dzieci przeciw prawowitej władzy kościelnej. Ten ostatni wzgląd był, zdaje się, najważniejszy…

    Naskutek tych i podobnych okoliczności, ks. M. zarządził przeniesienie figury Matki Boskiej, postawionej w miejscu objawienia, do kościoła parafjalnego w Środzie. W procesji tej wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Figurę postawiono na ołtarzu. Na zakończenie uroczystości kapłani zaintonowali: „Święty Boże, Święty Mocny”…

    Atoli w nocy tegoż samego dnia ukazała się Matka Boska wspomnianemu parobkowi (Stanisław), nakazując mu przenieść figurę na stare miejsce. Parobek zakradł się do kościoła, zabrał figurę przy pomocy Franciszki i Heleny i postawił ją w Słupi.

    Kiedy ks. proboszcz dowiedział się o kradzieży, zawezwał Stanisława do siebie i pod groźbą, że go odda policji, jeżeli nie spełni rozkazu, kazał odnieść figurę z powrotem do kościoła. Wola ks. proboszcza została spełniona (także w procesji). W tym samym mniej więcej czasie aresztowano sub auspiciis ks. M. niejakiego Leonarda B. pod zarzutem, że hipnotyzował wizjonerki, co zresztą było nieprawdą.

    Z chwilą, gdy figura znalazła się po raz wtóry na ołtarzu kościoła środzkiego, w Słupi postawiono policję, zabraniającą wszelkich zebrań na modlitwę: wolno było tylko uczęszczać do kościoła i to w godzinach oznaczonych…

    Dzięki temu zabiegowi dzieci po pewnym czasie też przestały miewać widzenia.

    W ten sposób przy pomocy policji zakończyła się jedna z wielu prób fabrykacji cudów.

    Wypadki w Słupi stwierdzają przedewszystkiem dwie rzeczy: primo niski poziom umysłowy duchowieństwa wielkopolskiego, gdyż nie da się zaprzeczyć, że wielu czołowych przedstawicieli tegoż duchowieństwa wierzyło przez długi czas w charakter nadprzyrodzony objawień dzieci. Secundo – niezwykłą łatwowierność ludu polskiego (a po części i tak zw. inteligencji). Lud ten jest wychowany niemal od pierwszych chwil życia we wszelkiego rodzaju „cudach”, to też nic dziwnego, że reaguje bardzo żywo na każdy pozór interwencji nadprzyrodzonej. I mniejsza o to, że nie powiodła się sprawa w jednym przypadku: można zawsze znaleźć drugi… Wizje dzieci ze Słupi zostały uznane za zjawisko patologiczne, a przynajmniej ekstrafizjologiczne 2), więc szuka się cudowności u Teresy Neumann z Konnersreuthu i t. d. i t. d. Niektórzy katecheci już nawet uświadamiają młodziez szkół średnich w tym kierunku… Nieskończenie mądry i wszechmocny Bóg stworzył świat bardzo niedoskonały, musi zatem ciągle poprawiać swe dzieło: raz naskutek modlitwy kapłana, oczywiście suto wynagrodzonej, drugim razem – samorzutnie, ale też koniec końców dla powiększenia dóbr materjalnych kasty duchownej. Można sobie wyobrazić, jaki to byłby dobry interes dla niektórych osób mieć cudowną figurkę w swej parafji…

    Chorobliwa wprost skłonność społeczeństwa polskiego do wszelkiego rodzaju mistycyzmu, zasilana, jak powiedziałem, przez duchowieństwo naiwną wiarą w ciągłą interwencję Bóstwa nawet do spraw błahych, jest w dalszych konsekwencjach dla naszego Państwa niezmiernie szkodliwa. Otaczające nas bowiem wrogie narody wierzą w twardą, nieubłaganą rzeczywistość, którą przezwyciężyć można tylko wysiłkiem rozumu i woli. Nastawieniu takiemu odpowiada z naszej strony wiara, że, pomimo słabości, jeżeli tylko będziemy potrzebowali, Bóg nam przyjdzie z pomocą cudownym sposobem.

    Ciekawem jest tylko, jakby wyglądał „cud” nad Wisłą, gdyby dowództwo nasze liczyło więcej na pomoc nadprzyrodzoną, niż na własne siły. Z pewnością kościoły polskie byłyby zamienione na kina, a jedni obrońcy porządku nadprzyrodzonego uciekliby zagranicę, inni – porzucili wiarę ojców.

    Rozwój umysłowy narodów cechuje stałe zmniejszanie się wiary w siły nadnaturalne. Im kultura wyższa, tem mniej pozostawia miejsca dla cudowności.

    Wypadki w Słupi nie świadczą korzystnie o poziomie intelektualnym szerszych mas i ich przywódców religijnych.

    http://retropress.pl/racjonalista/historja-jednego-cudu/

    Polubione przez 1 osoba

  63. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ wspominał o tym filmie historycznym i tej ciekawej scenie .Niestety na odzew nie trzeba było długo czekać .Mamy juz potworną krytykę tej sceny w Katolandzie głównie od ameb toruńskich ale nie tylko .

    Polubione przez 2 ludzi

  64. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemex czytałem to u chuja Szechtera przypadkiem bo na gazeta.pl mam pocztę aby się zalogowac muszę wejść na jego stronę .Mam tam pocztę od wielu lat i juz nie chcę mi się zmieniać na http://www.gazeta.pl .
    Temat znikł z pierwszej strony ale postaram się znależc i dam link .

    Polubienie

  65. kanassatego pisze:

    Andrzej robi ciągle dobrą i bardzo potrzebną robotę: ostatnio, np., napisał list w sprawie zniknięcia pomnika Świętowita z Babiej Góry. Co ciekawe, tym razem, jest jakaś obiecująca reakcja ze strony władz. Andrzej pisze w swoim najnowszym liście:

    „Przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie – i to pozytywnie – postępowanie Urzędu Miejskiego w Choroszczy. Dwa dni po wysłaniu przeze mnie na internetowy adres tego urzędu e-listu z wnioskiem o wszczęcie śledztwa w sprawie zniknięcia posągu Świętowita z Babiej Góry otrzymałem odpowiedź. Urząd Miejski przekazał mój wniosek Komisariatowi Policji w Łapach”.

    Dzięki, Andrzej.

    Polubione przez 1 osoba

  66. kanassatego pisze:

    Petycja w sprawie przywrócenia posągu Świętowita na Babiej Górze:

    https://secure.avaaz.org/pl/petition/Burmistrz_Miasta_Choroszcz_Robert_Wardzinski_Zadamy_przywrocenia_posagu_Swiatowida_na_Babiej_Gorze/?fePIJmb

    Już ją podpisałem i link umieściłem na Pejsbuku w nadziei, że może jakieś moje „frendy” odważą się na trochę słowiańskiego człowieczeństwa. Wczoraj wieczorem było 2500 podpisów, dziś już jest ponad 2600.

    Polubienie

  67. kanassatego pisze:

    Krzysztof Pieczyński:

    „Trybunał w Norymberdze (po II wojnie światowej sądził największych zbrodniarzy hitlerowskich – red.) to jedyne miejsce, które pasuje do rozmiarów zbrodni popełnionych przez Kościół – powiedział w programie „Skandaliści” Krzysztof Pieczyński. Zdaniem aktora, przed sądem powinien stanąć Franciszek, a konsekwencją powinno być ‘rozwiązanie sekty chrześcijańskiej, rozwiązanie Kościoła Katolickiego’”.

    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-20/skandalisci-krzysztof-pieczynski-transmisja-w-polsatnews-pl-od-godz-2000/?ref=slider

    Panie Krzysztofie, chciałbym Panu złożyć hołd za tę wypowiedź.

    Polubione przez 1 osoba

  68. Andrzej Pucyn pisze:

    Pieczyński to jest zwykły pejsaty ściemniacz tak samo jak Jabłonowski i reszta tej obleśnej szarańczy która udaje tego kim nie jest.
    Pieczyński owszem atakuje pasibrzuchów ale złego słowa nie powiedział na temat Biblii . Następny ogłupiacz gojów .
    Gdyby on faktycznie był prawdziwy a nie był ogłupiaczem nie pieszczono by go w koszernej TV gdzie występował tyle lat w masońskim serialu o lekarzach i udawał tam głupka razem z tym pejsatym karakanem Opanią itp .Grał też w wielu filmach kryminalnych czy w takich gównach jak „Kariera Nikosia Dyzmy ” .
    KAZ nie nabieraj się na fałszywe gówno .

    Polubienie

  69. Andrzej Pucyn pisze:

    Jeszcze raz napiszę .Pieczyński to ściemniacz i ogłupiacz . Żaden Pieczyński czy inny chujwiński nie ma prawa istnieć w Polin jeżeli krytykuje Kościół bo tym samym uderza w rządzących obrzezańców .
    Panowie nie nabierać się na takich obleńców pejsatych .

    Polubienie

  70. Andrzej Pucyn pisze:

    Dodatkowo każdy koszerny pomimo tego ze sprawuje tu totalną władzę i rucha goja ile wlezie tak naprawdę nie śpi po nocach bojąc się tego momentu aż głupi goj załapie o co w końcu tu chodzi weżmie siekierę i utnie mu łeb.
    Stąd wysyp Pieczyńskich czy Międlarów oraz podobnej im hołoty .To jest taki bezpiecznik dla koszernych .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Pieczyński z Norymbergą dla KRK ma rację, przy czym nie musimy go od razu za to kochać, ani zgadzać się z innymi jego poglądami.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemek nie napisałem że nie ma racji .Po prostu uważam że on co innego mówi a co innego myśli .
        Był już jeden taki doktor . Mówił nie tak ostro jak Pieczyński ale za mówienie prawdy gryzie dziś ziemię .
        Pieczyński mówi to co mówi a dalej rólki w TV ciepłe dostaje , kaskę zarabia do chuja a w Polin żyje mu się jak u pana Boga za piecem .Przypadek ?.

        Polubienie

  71. kanassatego pisze:

    Andrzej, mnie trudno „nabrać”: ale jestem realistą, czyli powiedzmy lisem Machiavellowskim. W naszej słowiańsko-beznadziejnej sytuacji w Polsce każdy krytyk Kościoła kat. jest nam potrzebny, szczególnie taki jak Pieczyński, o wysokim profilu społecznym, większym o wiele od naszego. (Kto tak naprawdę nas czyta poza wąskim gronem kilku stałych czytelników? A jeżeli czyta, to kto z nas ma taki wpływ medialny jak Pieczyński?)

    Dlatego robisz wielki, poważny błąd, przyjacielu, nazywając Pieczyńskiego „zwykłym pejsatym ściemniaczem”. Tak się nie traktuje tych, którzy mają odwagę publicznie oskarżyć Kościół kat. o zbrodnie i niezliczone przestępstwa, za które Kościół powinien teraz ponieść odpowiedzialność i zostać zdelegalizowany, tak jak to bardzo elokwentnie mówi Pieczyński podczas swojego wywiadu w Polsacie. Taka publiczna wypowiedź jest dla nas, Słowian, bezcenna.

    Wiesz co się stanie jeżeli Pieczyński przypadkowo dowie się co o nim powiedziałeś na Blogu Przemexa? Po prostu zignoruje nas, tak jak prawdopodobnie tysiące potencjalnych przyjaciol WPS zignorowalo ten obiecujący politycznie portal. Bo dlaczego niby Pieczyński ma nas ewentualnie poprzeć skoro tak go obrażasz? Sytuacja staje się podobna do tej na WPS, gdzie jej redaktorzy zieją swą homofobiczną nienawiścią do tych ludzi, którzy z powodów genetycznych (lub jakichkolwiek innych) maja inną orientację seksualną niż nasza „poprawna” heteroseksualna, popierana (oczywiście hipokrytycznie) przez Kościół kat. Co to komu przeszkadza jak się ludzie prywatnie pierdolą i w jaką dziurkę ciała wpychają swojego kutaska? Przecie jak Ci baba bierze w usteczka, a nie we „właściwą” dziurkę, to taki seks jest „biologicznie” niepoprawny i należałoby go też potępiać. A jednak ilu z tych rozwydrzonych heteroseksualnych bigotów jak Kosiur i inni robi (lub robił) takie „grzechy” nagminnie?

    Jeszcze trochę o WPS: kiedyś wdałem się w dyskusję o „Żydach”. Jak wiadomo, według WPS, jedyny dobry Żyd to albo nieżywy Żyd albo gdzieś wygnany na koniec świata. Ale nie według mnie, przyjacielu. Zdając sobie całkowicie sprawę z niebezpieczeństwa, jakim jest syjonizm i jakim jest judajski rasizm religijny, uznaję, jednak, akceptuję i szanuję tych Żydów, którzy wnieśli do nauki i kultury wiele cennych osiągnieć. Jako Polak, bardzo cenię np. Juliana Tuwima za jego wspaniałą polszczyznę, a głównie za jego bezcenną poezję dla polskich dzieci. No, ale oczywiście na WPS, od razu zostałem oszczekany.

    Już wtedy wiedziałem, że WPS nigdy nie spełni oczekiwanej od niego roli politycznej dlatego, że jej redaktorzy popełniają dwa kardynalne, głupie błędy: są homofobiczni i patologicznie antysemiccy (antysyjonistyczni byłoby OK). I w ten prosty sposób zniechęcają i odrzucają od siebie bardzo wielu potencjalnych sojuszników i promotorów. Osobiście znam wybitnego polskiego dziennikarza, który jest gejem. Jest to jeden z najbardziej kulturalnych i wybitnych polskich dziennikarzy, ale oczywiście on nigdy nie poprze WPS z oczywistych powodów. A szkoda, bo byłby to ich jeden z najlepszych politycznych przyjaciół.

    Skuteczna polityka jest sztuką kompromisu i dyplomacji, Andrzej. Każdego jest bardzo łatwo obrazić, ale w polityce liczą się dobre układy z tymi, którzy mimo pozorów mogą być naszymi przyjaciółmi. Takich nam, Słowianom, bardzo potrzeba.

    Tu się bardzo różnimy, przyjacielu. I chciałbym do dobitnie i jasno wyklarować. Jako współ-redaktor Blogu Przemexa, oficjalnie to teraz oświadczam.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Problem w tym, że ruchy narodowe w Polsce nie wiadomo czemu nadal uznają tzw. etykę katolicką za fundament swojej działalności. A przecież doskonale widać, że nawet twórcy i wyznawcy tej etyki w większości mają na nią wyjebane. Oni doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że nie da się spełnić w praktyce wielu założeń religii katolickiej. Toteż ogromna ich część żyje życiem podwójnym, oficjalnie świętoszkowaci i religijni, a nieoficjalnie mają gdzieś religię w którą wierzą. Daje nam to finalnie społeczeństwo hipokrytów, gdzie koleś który sam jest homoseksualistą wyzywa innych od pedałów. Czy kolesi, którzy potępiają pornografię i onanizm, a sami walą niemca w kask do pornoli z Red Tuba. Lub ludzi którzy potępiają aborcję, a sami jej po cichu dokonują lub nakłaniają do tego swoje kobiety czy kochanki.

      Polakatolicka moralność to puste slogany bez pokrycia, nie do zrealizowania w życiu. Ale za to zbiór wygodnych haseł propagandowych w rękach kościoła, które mają uzasadniać naszą rzekomą wyższość moralną i wyjątkowość na tle „rozwiązłej” Europy Zachodniej, „barbarzyńskiej” Rosji czy „wojującego” islamu.

      Polubione przez 1 osoba

  72. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ po prostu Pieczyńskiemu nie wierzę . Według mnie on działa na zlecenie i jest typowym ogłupiaczem . Po prostu go skrytykowałem a czy obraziłem ? .Z reguły nikogo nie obrażam może trochę mnie poniosło ale Pieczyńskiemu nie ufam .
    Napiszę jeszcze raz .
    Uważam że to co on mówi werbalnie on w to wewnętrznie nie wierzy skąd określenie ogłupiacz . Mogę się mylić ale tak czuję .
    Czemu opolczykowi wierzę bo pewni ludzie są autentyczni nie udają .
    KAZ jeszcze raz ci napiszę facet który z jednej strony podważa fundamenty koszernej władzy w Polin żyje sobie w tym Polin całkiem luksusowo dostając nowe role .Gdzie w tym czasie opolczyka gania niemiecka polizei .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Myślę, że nie zrozumiałeś Kaza. Pieczyński jest znanym aktorem, ma dostęp do mediów(a więc i do głów przeciętnych oglądaczy TV), jego głos jest cenny i ma realny wpływ. My niestety nie mamy takiej siły przebicia. Nie warto zatem robić sobie wrogów z potencjalnych sojuszników, nawet jeśli w pewnych sprawach się z nimi nie zgadzamy, albo jakaś część ich działalności nam się nie podoba.

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Być może KAZA nie zrozumiałem chociaż ten zgrzyt nie zmieni tego że go szanuję .

        Polubienie

      • Remek pisze:

        Zgadzam się z Andrzejem Pucynem . Moim zdaniem ma dużo racji .Podobnie nie ufam temu aktorowi . Oni sobie taki kabareton robią z Polaków że może jedynie 5 % z nas prawidłowo ich prześwietli i nie nabierze się na ten kabareton .Reszta to łyka jak pelikan rybę .

        Polubienie

  73. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ wiesz że cię szanuję i mam nadzieję że mój wpis nie pogorszy naszych dobrych relacji .
    Podam ci przykład i proszę odpowiedz bo widzę tu u ciebie sprzeczność .
    Międlar tez jest osobą medialną .Wszędzie go pełno . To jego aresztowanie w Anglii to już chyba każda parchata TV pokazywała .
    Międlar jedzie po Franciszku jak po łysej kobyle .Krytykuje kler a nie widziałem abyś się Międlarem zachwycał i dobrze .
    Po prostu ja Pieczyńskiego traktuje jak Międlara .Mogę się mylić ale na razie taki mam pogląd .

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      KAZ powtórzę jeszcze raz .Pieczyński złego słowa na temat Biblii nie powiedział której my nie lubimy i tu jest pies pogrzebany .Krytykuje tylko Kościół .
      Wklei mi KAZ filmik gdzie Pieczyński pluje na biblię i odszczekam wszystko co napisałem na jego temat .
      On nie krytykuje głównego zabobonu i dlatego jest niewiarygodny .Takie moje zdanie .

      Polubienie

  74. Andrzej Pucyn pisze:

    Zapomniałem dopisać .Też Tuwima cenię .Niemena czy innych wybitnych żydowskich artystów .Pastuszką nie jestem który ich chce jak leci topić w gorącej smole .
    Lem powiedział kiedyś gdy serfował po sieci :” nie wiedziałem że tylu jest idiotów dopóki nie odwiedziłem internetu ” .
    Pytanie czy serfował z Polski i czy gdyby serfował na terenie Izraela tez by podobnie powiedział .

    Polubienie

  75. kanassatego pisze:

    „KAZ wiesz że cię szanuję i mam nadzieję że mój wpis nie pogorszy naszych dobrych relacji”.

    Nie ma sprawy, Andrzej. Twój wpis nie pogorszy naszych dobrych relacji. No problem.

    Natomiast jest problem z tym, co jest prywatną opinią na tym blogu, a co jest oficjalną opinią jego redaktorów. Jest to potencjalnie duża różnica, tym bardziej, że Przemek (i ja też) mamy bardzo liberalne podejście i jesteśmy skłonni pozwalać na rożnego typu opinie. Ale może być taka sytuacja jak ostatnio (po Twoim komentarzu), że musiałem się oficjalnie odciąć od Twojej opinii, bo nie reprezentuje ona mojego redaktorskiego poglądu. Prywatnie możemy sobie powiedzieć o wiele więcej, ale oficjalnie jestem zmuszony wyznaczyć pewne granice. Prywatnie ja też mogę nie lubić Pieczyńskiego, ale tylko prywatnie. Prywatnie też uważam, że np. mój brat jest „asshole”, ale przecież nie będę tego publicznie mówił.

    Przemek, oczywiście, decyduje za siebie. To chyba zbędne mówić.

    Przy okazji, pytasz się czy ja wiem, że Pieczyński nigdy nie skrytykował Biblii. Nie wiem czy tak jest i to mnie nie obchodzi, bo nie o to tu chodzi. To nie Biblia jest politycznym problemem Polski w ogóle a polskich Słowian w szczególności. Kościół kat. jest takim podstawowym problemem i dlatego każdy, kto ujawnia ten fakt jest naszym politycznym sprzymierzeńcem.

    Biblia to kolekcja różnych opowieści, bajek i klechd żydowskich, które mnie osobiście nigdy nie interesowały, a jak je czytałem to dostawałem mdłości i byłem wściekły, ze dałem się kiedyś nabrać i wierzyłem jako młody chłopak, że to może być tzw. „święta księga” i że straciłem dużo czasu czytające takie brednie i takie głupie i często wulgarne żydowskie opowiastki. Gówno mnie obchodzi, co jakiś pierdoła wicek żydowski taki jak Mojżesz czy Joszua czy cała ta banda żydowskich dziadów i prostaków przedstawionych w Biblii wyrabiała. Nie mój kraj, nie moja kultura. Ja jestem Słowianinem i nie mam ani sekundy czasu na jakiś żydowskich czy innych obcych takich zapyziałych, niedomytych barbarzyńców pustynnych, którzy nie mają ani mnie ani żadnemu Słowianowi absolutnie nic do zaoferowania w 21. wieku.

    Ale jak kogoś interesują takie biblijne historyjki, no to niech sobie je czyta i podziwia. To nie mój problem redaktorski.

    Oglądasz Australian Open? Ja już nie mogę patrzyć na Federera-Pierdzierera i jego grubiejącą żone-kwokę, która przesiedziała już połowę życia gapiąc się jak jej facet wali w żółte piłki. Co tacy ludzie mają do zaoferowanie oprócz tego, że walą w żółte piłki i oglądają jak inni walą w żółte piłki? Co to za życie! No, ale to tylko moja prywatna opinia i na pewno nie mam racji.

    Polubione przez 1 osoba

  76. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ zaraz przechodzę .Zaraz przechodzę do tenisa .Mam czas .Wyjazd mi się przesunął na luty do UK.
    KAZ jeszcze zahaczę o Pieczyńskiego . Pięknie mówi i też mu brawa biję .Problem jest tylko taki że mu nie wierzę w to co on mówi a według mnie on myśli zupełnie co innego . Mam nadzieję że się mylę .
    KAZ co do biblii zgoda ale sam przecież wiesz że Biblia to centrum tego zabobonu i co mi z tego że on skrytykuje jakiegoś klechę co sobie bzyknął po pijaku potem wsiadł w auto i walnął w latarnie . Co to zmieni ? . Wezmą klechę do zapyziałej dziury albo umieszczą w klasztorze i tyle . Przecież to w niczym krystowierstwa nie osłabi .
    Gdyby pojechał po Biblii to byłoby to coś bo zaatakowałby słońce tej cywilizacji coś na czym się ona opiera .Przecież dobrze wiesz że koszerni najbardziej każą za krytykę Biblii u nas w Polin wyciągając te ich bzdurne zarzuty o obrazie uczuć religijnych np sprawa Nergala .
    Mogę cię zapewnić że Pieczyński nigdy Biblii nie skrytykował .On w nią wierzy jak we własną matkę .Wierzy też w koszerne niebo i piekło , aniołki i archaniołki .
    Jeżeli się mylę jego kwestii to dobrze . Jeżeli szczerze krytyluke katbasów chwała mu za to dobre i to . Problem ze mną jest taki że nie wierzę że on tak szczerze od serca tak myśli o katabasach co mówi werbalnie .Obym się mylił .

    Co do US Open .Uczta na całego .Oglądam trochę w sieci .Trochę w eurosport .
    Na pewno sukces Linette chociaż myślałem że zrobi furrorę .Niestety baty ale mimo to występ udany . Radwańska dno całkowite . O Jerzyku nie ma co pisać bo on nawet chyba nie gra w US Open .Dramat człowieka bo po dojściu do finału w Paryżu zapowiadał się świetnie . Zachowywał się na korcie nasz Jerzyk jak McEnroe ale gdzie mu tam do niego .
    Ogólnie nasi słabo .
    Dla mnie hitem jest spotkanie braci Bryan świetny debel z naszym Matkowskim . Muszę zobaczyć wynik bo debli eurosport nie pokazuje .
    Ogólnie wczoraj strata dwóch stówek bo przegrał Thiem z tym rewelacyjnym Sandgrenem ale jakoś to przeżyje .
    Ogólnie US open ciekawy ale nasi chujowo .

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      KAZ jeszcze jedno wybacz .
      KAZ nie dziwią cię w Polin takie celebryckie jajca .
      Z jednej strony masz pijaczka Pazurę który cudownie ocalony z wypadku samochodowego gdzie jechał z innymi syfami celebryckimi nawraca się na głęboko wierzącego katolika odmawiającego codziennie różaniec i nie dającego złego słowa powiedzieć na katabasów bo oni wszyscy to niemalże aniołki ha ha ha .
      Z drugiej strony masz jego kumpla Pieczyńskiego ( znają się dobrze panowie celebryci ) który daje do wiwatu katabasom .
      Mogę się mylić w kwestii Pieczyńskiego jak pisałem i bym się cieszył z mojej pomyłki ale naprawdę uważajmy aby nie nabierać się na żydowskie jajca bo oni naprawdę potrafią mieszać i robić z gojów idiotów a im większy chaos tym lepiej dla nich bo i robienie jaj łatwiejsze .

      Polubienie

      • przemex pisze:

        Biblia podstawą katolicyzmu. Pieczynski biblii może nie skrytykował, ale przynajmniej uderzył w KRK. W Polandeszu to i tak jest dużo. Nawet jeżeli mówił tak tylko pod publikę.
        Facet jest doskonale świadomy, że za publiczną krytykę biblii w Polsce można mieć problem. Przykład Dody dał do zrozumienia. I mało ważne, że Doda wygląda jak kiepsko ubrana tania obciagara.

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Przemek zgadzam się i to co cały czas mi chodziło jednak pewna poprawka musi być .
          Pieczyński ci nie skrytykuje Biblii bo dla niego to święta księga a nie dlatego że się boi tego zrobić bo miałby problemy .
          Pieczyński dobrze wie że po targaniu po sądach Nergala ostatecznie został on uniewinniony a Doda – elektroda też raczej niespecjalnie ucierpiała .
          Takiej mega gwieżdzie jak Pieczyński mogliby naskoczyć na ucho .Facet celebryta w dodatku wiadomo stać go na najlepszych adwokatów .

          Polubienie

  77. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ co do Federera zgoda ale facet ma już swoje lata . Traktuję go jako wielkiego gracza historię tenisa .
    Co do żony Federera .Faktycznie .Tyje na potęgę ale cóż jak się ciągle żre frykasy a nie ma się ruchu to się tyje .
    W końcu zona Federera to i tak mały pikuś .Zobacz w TV jak nasza Szydło utyła piastując funkcję premiera .Normalnie dupa upasiona jak wiejska szopa .
    Gdybym znał żonkę Federera poleciłbym jej to .
    ha ha ha .

    Może sobie Federer lubi bzyknąć otyłe i ją tak tuczy w końcu stać go dysponując milionami USD .Ludzie mają różne fanaberie .
    Dla żony Rogera takie coś .

    Polubione przez 1 osoba

  78. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ kwestia pieniędzy . Po co zonie Rogera cokolwiek robić . Jeżdzi sobie z nim na turnieje popierdzi w krzesełko oglądając tenis Federera a mąż daje miliony na cudowne życie . Czego babie więcej potrzeba a tenis to ona ma daleko w dupie .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Ogromna część kobiet kocha tylko facetów wydrukowanych na banknotach NBP(albo FED). Wyobraź sobie gdyby on był biedny. Nawet by na niego nie spojrzała. A tak koleś ma kasę, a ona wygodne życie i pozycję dzięki niemu. Pół biedy jeżeli jest mu za to wdzięczna, ale są przypadki kiedy kobieta nic nie robi, narzeka, ciągnie forsę faceta i jeszcze traktuje go jak szmatę. To jest już jakaś degrengolada.

      A co do Federera, koleś całe życie odbija żółtą piłeczkę, ale ma z tego forsę. Gorzej jak ktoś odbija, ale nie ma z tego nic. Chyba że ma się satysfakcję i lubi się to, to zwracam honor. Ale kiedy ktoś odbija całe życie i nie dość, że gowno z tego ma, to jeszcze go to nie cieszy, to jest to czymś… nienormalnym.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemek zgadzam się całkowicie .Odetniesz Federera od kasy i sławy i już po pięknej żonie .Bodajże pięć lat temu oglądałem na PRO 7 program o Federerze .Facet żyje jak w bajce .Na kontach setki milionów USD . Te pieniądze ma za kontrakty reklamowe np reklamował szwajcarskie zegarki , banki itp .Sam mówił że na tenisie zarobił 20% z tego co ma reszta to reklamy . Jego majątek jest wyceniany na około 250 mln USD .
        Normalna rzecz .Zrób dziada z Federera i baba go opuszcza w ciągu sekundy .Takie to są dziwki .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Masa kobiet marzy o takich ksieciach z bajki dzisiaj. Doszło do tego, że w zasadzie nie ma już sensu podbijać do całych grup kobiet, bo nie mając odpowiedniej pozycji społecznej jesteś dla nich jak szyba. Mają coraz większe wymagania i nie do spełnienia.

          Polubienie

  79. kanassatego pisze:

    Wdałem się (niepotrzebnie) w dyskusje o religii na blogu Polsat. Pewna Pani zakwestionowała moje „kwalifikacje”, bo mieszkam w … Nowym Meksyku. Czyli, wiadomo, jakaś prowincja, w przeciwieństwie do tak wspanialej stolicy intelektualnej Europy jaka jest Poznań, gdzie mieszka owa pani. Ale nie dałem sobie spokoju, bo nie bardzo mogłem uwierzyć, że ktoś może w ten sposób argumentować w 21. wieku, gdzie nie tylko świat stał się malutki dzięki internetowi, ale również dlatego, że każdy może łatwo dowiedzieć się, że to w Nowym Meksyku jest bardzo dobry uniwersytet i politechnika i że to właśnie w Nowym Meksyku żyli nie tak dawno najlepsi naukowcy na świecie, którzy, jak chyba wszyscy powinni wiedzieć, ujarzmili energię jądrową i zbudowali pierwsza bombę atomową.

    Wspomniałem więc tej pani, że mimo ze mieszkam w Nowym Meksyku, to mam doktorat z amerykanistyki i ze pracowałem jako redaktor magazynu amerykańskiego, który właśnie poświęcony jest sprawom religii i polityki. Ale to ciągle było za mało dla tej pani. W końcu napisałem jej to:

    Pani Józefo,

    Dziękuję za list.

    Kiedyś obiecałem sobie, że więcej nie dam się sprowokować do publicznej dyskusji na temat żydowskiej religii zwanej chrześcijaństwem i tragedią polskiej rodzimej, słowiańskiej kultury i religii, zamordowanej przez chrześcijańskich najeźdźców.

    „Wykrwawiłem” się psychicznie taką dyskusją, bo przez 14 lat byłem redaktorem amerykańskiego magazynu, The American Rationalist, który poświęcony jest właśnie takim rożnym horrorom religijnym (i politycznym). Jako redaktor AR, przeczytałem chyba co najmniej 500 artykułów na tematy religijne i polityczne, wybierając najbardziej wartościowe do publikacji. Sam napisałem ponad 60 felietonów, esejów i komentarzy redaktorskich, które umieściłem głównie w moim magazynie, ale także w innych pismach, takich jak Free Inquiry, The Free Mind i The American Humanist.

    Te najlepsze opublikowałem również w mojej angielskiej książce „Adventures in Freedom”, wydanej w USA, w 2010. Inne, pisane po polsku, w mojej książce „Moja słowiańska wolność”, wydanej w Kielcach, w 2007. Teraz piszę czasami jeszcze na takie tematy na portalu PrzemexBlog.

    Podczas mojej pracy redaktorskiej, oprócz ww. artykułów, przeczytałem ponad 100 książek na tematy i religijne i polityczne, większość z nich ciągle leży na półkach w domu, w Polsce i USA. O moim doktoracie z amerykanistyki już nie wspomnę, bo według Pani taki doktorat (który w moim przypadku dotyczy również zagadnień z zakresu religioznawstwa, szczególnie chrześcijaństwa) jest podobno nierelewantny.

    Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że kwestionuje Pani moje „kwalifikacje” do oferowania opinii na tematy religijne. Jeżeli takie kwalifikacje, jakie posiadam nie uprawniają mnie według Pani do dyskutowania problemów religijnych i egzystencjalnych, to rzeczywiście należałoby taką dyskusję skończyć. Przecież zawsze istnieje cywilizowana opcja, która polega na tym, że możemy się po prostu zgodzić nie zgodzić.

    Przy okazji: Papież Wojtyła nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Był to, mówię zupełnie serio, zdziecinniały, starczy pseudo-intelekt, który według mnie jest tylko kolejnym przykładem żałosnego polakatolika. Ale jeżeli daje on Pani jakieś pocieszenie egzystencjonalne, to jak najbardziej ma Pani prawo korzystać z jego publikacji i wypowiedzi we własnym życiu. (Dla bardzo wielu wystarczy wielka powieść o Wielkim Dziadku bez babki, który buja gdzieś tam w „niebie”.)

    Ale nie dla mnie takie religijne „mądrości”. Nota bene: od Apaczy, Tarahumara, Irokezów i innych Indian nauczyłem się o wiele więcej niż mogą zaoferować mi wszyscy „mędrcy” chrześcijańscy od czasu zakorzenienia się tej żydowskiej sekty religijnej na całym świecie.

    I jeszcze taki “drobiazg” z Pani listu: pisze Pani, że „osiągnięcia naukowe, w tym odkrywanie praw przyrody, są zawsze aktualne, bez względu na okres, w którym powstały. Tak, jak prawa odkryte przez starożytnych aktualne są do dziś, np. prawo Archimedesa, czy opisanie rzeczywistości przez Arystotelesa. Ww osiągnięcia naukowe są zawsze aktualne, bo są obiektywne”.

    Nie, to nie jest całkiem tak jak Pani pisze. Nie mam czasu rozpisywać się więcej, ale dam tylko jeden przykład. Oczywiście, starożytni naukowcy osiągnęli dużo – głównie dlatego, że mieli szczęście, iż nie było jeszcze wtedy morderczej cenzury chrześcijańskiej odpowiedzialnej za spalenie np. tak genialnego włoskiego naukowca jak Giordano Bruno (że dam tylko jeden przerażający przykład, nie mówiąc o naszym równie wybitnym Kazimierzu Łyszczyńskim). Ale popełnili oni wiele błędów „opisując rzeczywistość”.

    Wymieniony przez Panią Arystoteles uważał, np., że ciężkie przedmioty spadają szybciej niż lekkie. Nieprawda! Arystoteles się mylił (nie jedyny raz) i dopiero Galileusz udowodnił, że jest inaczej. Arystoteles twierdził również, że Słońce i Księżyc to gładkie kule. Znowu nieprawda, co również udowodnił Galileusz. O naszym Wielkim Koperniku i terrorze inkwizycyjnym nie muszę chyba Pani przypominać.

    Well, dear Mrs. Dolata, it is what it is. And I know what I know.

    Greetings from the Land of the Apache, the last free Americans,

    Kaz Dziamka

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      No co ty, Kaz, ta kobieta być może nawet nie za bardzo wiedziała, gdzie leży Nowy Meksyk(nie sprawdziła tego na mapie), a Ty od razu z grubej rury i jeszcze o energii atomowej. 😉

      No i nie od dziś wiadomo, że najlepszym wykształceniem uprawniającym do wypowiadania się w kwestiach religijnych jest brak wykształcenia. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  80. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ to ty nie wiesz że w Poznaniu mieszkają same buce co to im słoma z butów wystaje .Byłem w tym mieście nie raz .Strasznie chamscy w większości ludzie . Każdy tam uważa się niemal za Zeusa .

    Polubione przez 1 osoba

  81. kanassatego pisze:

    He, he … zgoda, zgoda, Panowie-Słowianowie, dałem się wciągnąć w zawody typu: kto ma większą fuzyję i kto dalej wystrzeli.

    Ale zasygnalizowałem oficjalnie, że jak w przyszłości znowu dopadnie mnie ujadająca sfora polakatolicka, to od razu wyjmuję grubą rurę i walę prostu z mostu (nie mieszając metafor).

    Polubienie

  82. kanassatego pisze:

    (O tym powyższym muszę coś napisać ale jeszcze nie teraz.)

    Przyszła dziś do mnie nostalgia, cholera jasna! Niestety alkoholu już nie mogę pić, bo takie to idiotyczne zobowiązanie sobie zrobiłem na nowy rok i teraz przez cały rok nie mogę pić.

    No i nie jest dobrze. Wiec posłuchałem sobie tej piosenki:

    Są też oczywiście inne deski ratunku, ale w tym mściwym, antyhumanistycznym systemie „trza” trochę uważać, bo swołocz korporacyjna tylko czyha żeby człowieka poczciwego do błota wepchnąć i zdeptać.

    No i chyba czas skończyć wymianę z Panią Józefą. Już teraz nie da się wiele powiedzieć, wiec dyskusję przyszedł czas kończyć. Pani Józefa napisała, dość złośliwie: „Sorry- przypuszczam, że amerykańska edycja „Racjonalisty” dotarła do milionów czytelników i przekonała ich do przedstawionych tamże racji!

    Na co odpowiedziałem:

    „No brawo, brawo! Taka uszczypliwa uwaga na pewno może robić wrażenie i jest często stosowana w takiej dyskusji. Ale mnie już to „ne wadi”, jak chyba mówią Czesi. W pewnym momencie werbalne pojedynki przestają mnie fascynować.

    Bo jak śpiewali kiedyś chłopcy z Black Sabbath, „the world is a lonely place, you’re on your own”. („Solitude”)

    Tak też mówili już bardziej „poważni” ludzie, tacy jak np. Aldous Huxley. Ale chyba najlepiej to wyraził pewien bardzo mądry (by chyba bardzo stary) filozof chiński (Lao Tzu): „Niebo i ziemia są bezlitosne i traktują wszelakie stworzenia jak psy ze słomy”.

    (W oryginale jest „myriad creatures”, ale na to samo wychodzi.)

    Jestem słowiańskim Polakiem w sensie kulturowym. Oczywiście, że nie modle się do Świętowita, będąc agnostykiem, ale mam respekt dla religijnych wierzeń naszych słowiańskich przodków (nie Żydów ani innych obcych ludów), dla których bogami były tajemnicze, nieobliczalne siły natury. Trudno się z nimi nie zgodzic pod tym względem. Dobrym przykładem jest kataklizm, jaki wydarzył się 66 milionów lat temu. Nikt nie wie, co teraz się może wydarzyć.

    Take care.
    PS. Andrzej pisze, ze jest OK.

    Polubione przez 1 osoba

  83. Andrzej Pucyn pisze:

    KAZ prawda o Tuwimie jest trochę inna niż ci się wydaje . Napierdalał na Polaków ile mógł i szkodził Polsce ile mógł i to są fakty .Po powstaniu Izraela w maju 1948 roku spakował walizki i wyjechał do Izraela .Wyjeżdzając opluwał Polskę i Polaków nazywając ich kretynami .
    Niestety pobyt w Izraelu się nie udał .Wrócił z podkulonym ogonem do Polski ( podobnie było z Bardinim prawidłowo Bardyni chociaż w kwestii Bardyni nie mam takich dokładnych info mogę się mylić .
    Wracając do Tuwima .Pobyt w Izraelu mu się nie udał .Wrócił do Polski .Mocno wkurwili go żydki w Izraelu gryzło go nieco sumienie i zaczął pisać takie wierszyki .

    Julian Tuwim

    Żydzi
    Czarni, chytrzy, brodaci,
    Z obłąkanymi oczyma,
    W których jest wieczny lęk,
    W których jest wieków spuścizna,
    Ludzie,
    Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
    Bo żyją wszędy,
    Tragiczni, nerwowi ludzie,
    Przybłędy.

    Szwargocą, wiecznie szwargocą
    Wymachując długimi rękoma,
    Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
    I uśmiechają się chytrze,
    Tajnie posiedli najskrytsze
    Z miliarda czarnych, pokracznych literek
    Ci chorzy obłąkańcy,
    Wybrany Ród człowieczy!
    Pomazańcy!

    Pogładzą mokre brody
    I znowu radzą, radzą…
    – Tego na bok odprowadzą,
    Tego wołają na stronę,
    Trzęsą się… oczy strwożone
    Rzucą szybko przed siebie,
    Czy ktoś nie słyszy…

    Wieki wyryły im na twarzach
    Bolesny grymas cierpienia,
    Bo noszą w duszy wspomnienia
    O murach Jerozolimy,
    O jakimś czarnym pogrzebie,
    O rykach na cmentarzach…

    …Jakaś szatańska Msza,
    Jakieś ukryte zbrodnie
    (…pod oknami… w piątki… przechodnie…
    Goje… zajrzą do okien… Sza! Sza-a-a!)

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Andrzej, Ty czasem nie piszesz pod nickiem Kuraś na WPS? Przyznaj się bez bicia. 🙂

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        To naprawdę nie ja .U Dylaka wytłumaczyłem to grzankowi oferując mu moje IP .Facet mnie podrabia stylowo ale ja jestem jajcarz a on pisze dość powaznie .Nie jestem taki poważny . U Dylaka jajca sobie robię mając nick wąż sssssssssssssss . Ogólnie jajcarz ze mnie ale ta kura to nie moja osoba.

        Polubienie

    • kanassatego pisze:

      Wiersz pierwsza klasa.

      To, że Tuwim nie zawsze się o Polakach dobrze wyrażał, to typowe dla innych „słynnych Polaków”. Piłsudski, np., oczerniał Polaków jak mógł, ale i tak go Polacy uwielbiają, bo tacy są Polacy, tzn. większość z nich. Ja Tuwima podziwiam za jego wspaniała poezję dla dzieci. A to, że czasami coś gadał bez sensu, no to się każdemu zdarza. Zresztą trudno się dziwić: jako Żyd nie czuł się zawsze wspaniale traktowany przez polakatolickie chamstwo.

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        Piłsudskiemu udało się parę powiedzonek.

        Na przykład:

        „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.”

        Z czym się w dużej mierze zgodzę.

        On do tych kurew również należał…

        Polubione przez 1 osoba

        • kanassatego pisze:

          Piłsudski: „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.”

          Przemex: „Z czym się w dużej mierze zgodzę. On do tych kurew również należał…”

          A ja z kolei „w całej mierze” się zgadzam, bez żadnych ograniczeń. Oto dlaczego:

          „Piłsudski dzień przed bitwa załamany i przestraszony nadchodzącą klęską złożył wymówienie u premiera Witosa i nie brał udziału w bitwie, dowodził nią Gen. Rozwadowski oraz gen. Zagórski, Piłsudski powstrzymał od działań wojennych część polskiej armii będącej pod jego władaniem na południu, dopiero po zakończeniu bitwy uruchomił te oddziały do pogoni za wrogiem, po przewrocie majowym wymazał swoją hańbę z podręczników do historii przypisując sobie ich sukces a Gen. Rozwadowski oraz gen. Zagórski zostali osadzeni w więzieniu”.

          Nie ważne kto to napisał: ważne czy to prawda. Czekamy na jakiś dowód, że było inaczej. Wtedy może powiemy, że Piłsudski nie był kurwą.

          Polubione przez 1 osoba

          • przemex pisze:

            Akurat Piłsudski był taka kurewka w pełnym wymiarze. I nie tylko uczieczka spod Warszawy w przeddzień bitwy o tym świadczy.

            Mnie jednak chodziło ogólnie o naród. Dosyć dużo tu takich kurewek. Takich głośnych i sławnych jak Pilsudski i takich cichych, takich co kochają takich, jak Piłsudski…

            Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        KAZ żydzi tu maja razem z polakatolikami którzy ich tu pieszczą od setek lat kraj miodem i mleczkiem płynący a ty piszesz że Tuwima wkurwali polakatolicy .To dzięki polakatolikom żydzi mają w Polin raj wszak starszych braci w wierze trzeba całować w dupę a najlepiej jeszcze im 60 mld odszkodowań zapłacić . Polecam wpis opolczyka najnowszy dokładnie pisze Andrzej jak PIS i żydzi robią w chu… gojów .Chodzi o najnowsze wydarzenia .
        Co do Selmana .Zwykła kupa gówna to była i tyle .
        Cchiałbym dożyć dni kiedy w końcu w tym kraju będą rządzić patrioci i wyjebie się pomniki Selmana w pizdu na złom . O wojtyle bo nie wierzę aby takie zjawisko miało miejsce .Moze za 100 lat .Nikt z nas tego nie doczeka .
        Co myslicie o sanyagi .szczypior ma dobra opinię o nim

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Tez czytałem tuwima gdy byłem dzieckiem a teraz panowie zegnam się bo chleje super browar i wódeczkę .Pycha . coollll

          Polubienie

        • przemex pisze:

          A kto ten sanyagi? Bo jeżeli szczypior ma o kimś dobrą opinię, to ja już mam podejrzenia.

          Po za tym nie podoba mi się niejaki orlicki. Widzę, że wali wszystkich do jednego wora z napisem syjonisci i atlantysci, tylko dlatego że mają na pejsbuku podejrzanych „znajomych”. Co zakrawa mi na absurd.

          Polubienie

        • przemex pisze:

          Polakatolicy dla żydów to użyteczni idioci. Żydzi są tutaj dzięki nim, ale to jeszcze nie powód by żyd ich za to kochal. Wazeliniarzami, glupcami, naiwniakami się gardzi.

          Po za tym nie rozumiem polakatolickich pretensji do żydów. Sami ich tu sprowadzili, chrzcili, nawracali, nobilitowali, rozdawali przywileje, rozdawali majątki w arende, wzeniali się w zydowskie rodziny. Jednocześnie sami wycofywali się życia politycznego i gospodarczego oddając pole zydom. Nie wspomnę o szeregu głupich polakatolickich inicjatyw, jak powstania, gdzie zginęła masa naiwnej szlachty, która zastapili Żydzi. Żyd z czasem przejął pełnię wladzy, zapanował nad życiem gospodarczym i został głową na polakatolickim ciele.

          O co więc te pretensje?

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Przemexu sory za błedy bo jestem napierd…ruwnno .
            Przypomnę tylko slowa Kosiura ( 100 razy madrzejszy od pojeba PAZiu ) .
            Kosiur cytował tu jakiegos zydka ekonomistę który mial mówic kiedyś :
            ” jeżeli padnie katolizyzm w tym kraju czeka nas zydów zagłada”
            Szczypior pomyliłem nazwy chodzi o tego gościa z kapelusikiem .

            Szczypior kilka dni temu pisal ze on tylko w Polsce prawde mówi i tylko jemu nalezy ufać i takie tam .
            Przem ten piotr orlicki prowadzi bloga . wiele razy chwalił opolczyka a wiec chyba nie ma powodów do niepokoju .
            pycha piwo harnaś , zubr też pycha .Wódeczka colllllll .to to lubię .
            sorry zabledy ale najebany po calosci jestem .
            wybaczcie przyjaciele .
            koham was .

            Polubione przez 1 osoba

            • Andrzej Pucyn pisze:

              pzemek zgadzam sie z twoim wpsiem ale jak tuwim czy inny zyd nazywa nas durniami i tym podobne potem sie pakuje i wyjazd w pizdu do Izraela bo tam jego ojczyzna to po chuj tu z powrotem wraca ?
              proste pytanie nie .
              Ten byłem dzieckiem i mama mi tuwima czytała ale mówmy i o takich sprawach .Podobnie ten bardini czy bardyni czy ch.. mu jak tam mu było . Mają po parę nazwisk nieawidomo ktore prawdziwe .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              kiedys zydek Lem nasrał na nas mówiąć ” nie wiedziałem że tylu jest tutaj idiotów dopóki nie odwiedziłem internetu ” .
              ciekawe dlaczego taki odkrywczy nie był gdy serfował po sieci z terytorium Izraela .Tam idiotów nie ma bo w knesecie nie ma nawet jednego goja , żadna cipa kucharka z Polski nie jeżdzi po restauracjach Izraela i nie opierdala żydów bo cos się jej nie podoba .
              takie cyrki tylko u nas czytaj Gessler .
              chcieli polakatolicy zydkow to mają . Ch… z polakatolikami .banda debili .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Orlicki nazwał na przykład Michała Jarzyńskiego syjonistą tylko dlatego, że ten ma ponoć w znajomych na pejsie Johny Danielsa. No wiesz, tego izraelskiego komandosa, pokazującego się z politykami PiS, więc chyba z Orlickim jest coś nie tak.

              A ten w szpiczastej czapeczce, to nie wiem. Nie oglądam kanałów takich typków. Nie wielu jest ludzi na tym globie, których warto słuchać.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              wiem dobrze przemek kto to Jarzyński .On jakiś rok temu napisał obszerny wpis na WPS ostrzegając przed zamachami terrorystycznymi i prowokacjami .
              Orlicki nie napisał i nie miał pretensji o ten fejs .Napisał wyrażnie że Jarzyński pochwalił werbalnie tego zydka ale już linka nie wstawił gdzie Jarzyński go chwali .
              Co do tego faceta z czapeczką .słucham mądrze gada o dzumie nadjordańskiej itp .Warto posłuchać . Gdzie indziej raczej cięzko poznać prawdę .

              Jajca z nim miałem kilka dni temu z tym Piotrm Orlińskim.
              Zaczął psioczyć na koszerną TV a ja mu odpisałem że mam nadzieję że nie płaci abonamentu tym kurwom na to Orlicki mi odpisał .
              cytat dosłowny :
              ” no wiesz ja abonamentu nie płacę ale moi rodzice płacą ”
              Lałem się cały wieczór że smiechu .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Mam Cię podstępny wężu. Wyszło Szydło z worka.
              Pisałeś, że to nie ty piszesz pod nickiem Kuraś, a teraz niechcący się wygadales, że pisałeś z Orlickim. A pisałeś z nim jako Kuraś. 🙂

              Ty jajcarzu. Mojemu wszechwidzacemu oku Saurona nic nie umknie. 😈

              Polubienie

            • wąz kocha piwko pisze:

              Przemku nick kuraś wziąłem z tego filmu wojennego o tym kurasiu polskie drogi .Na moje usprawiedliwienie mogę napisać że byłem niesamowicie najebany jak pisałem pod tym nickiem wczoraj również pisałem bo byłem najebany jak stodoła .Metro odpowiedziałem gdy już miałem mniej promili . W sumie niewiele pamietam co pisałem .
              Waldiego wkurwiłem pisząc mu że ma żólte papiery i moim zdaniem ma te żółte papiery .
              Zdrowo go wkuriwiłem bo mi zaczął pokazywać legitymacje chuj wie co jakieś indeksy ze studiów .

              Moim zdaniem ma żółte papiery .Dodatkowo mi napisal że chodzi do sąsiadki mieszkanie nr 37 bo ona mu super loda tanio robi .

              Idę własnie chlać po sniadaniu . 10 harnasiów naszykowane .Za tydzien mam wyjazd to trza korzystać .sieć wyłączyłem zeby mnie nie korciło jak bedę na bani .

              Pozdrawiam. przyjaciół .Zresztą juz 3 buteleczki harnasia wytrąbiłem .Pycha !!!!!!!!!.
              U dylaka tez wczoraj jaja robiłem ale też na bani .
              Przemek nie wygadaj sie na wPS bo paziu pojdzie na skargę za moje wpisy na skargę do ziobry ha ha ha .
              Dzis pisze pod nickiem moim wczorajszym u dylaka . waz kocha piwko . zawsze bylem jajcarz od dziecka a nasz naród to kurwa takie mruki . Nic z tym narodem nie mozna pożartować .Takie sztywniaki jebane .
              Piateczka .

              Polubienie

            • wąz kocha piwko pisze:

              Zresztą jak mi ten orlicki piotr czy jak mu tam napisał że on abonamentu nie płaci tylko jego rodzice płacą abonament tv na te kurwy telewizyjne to tak się zacząłem śmiać po pijaku że całe bokserki zalałem moczem .Po co mi kabaret .włączę sieć i mam jajca .
              Pozdrawlaju Słowian .

              Polubienie

            • wąz kocha piwko pisze:

              wiesz co mnie przemku najbardziej smieszy że Paziu nazywa mnie prowokatorem i hasbarą a Waldziu zagroził mi że napisze do mossadu że jako agent za bardzo wczułem się w rolę .
              Facet nie wie jak działa youtube pisze skargi do nich a ich brak reakcji wydedukował sobie że muszę byc agentem mossadu bo youtube nic mi nie robi ha ha ha .

              i dziwić się zydom że zyd rzadzi takimi głupolami .

              Harnaś piwo cooolllllllllllllllllll .KAZ jak byleś w Polin próbowaleś harnasia? .Boskie piwo i niedrogie .

              Polubienie

  84. Andrzej Pucyn pisze:

    Polubione przez 1 osoba

  85. kanassatego pisze:

    Dobry dziś artykuł Agnieszki Wołk-Łaniewskiej w Sputniku:

    https://pl.sputniknews.com/opinie/201801307219003-Jak-Kaczynski-wyskrobal-opozycje-Agnieszka-Wolk-Laniewska/

    Tak dobry, że musiałem napisać parę słów:

    Brawo. Ale jest jeszcze gorzej. Przypomniał mi się pewien paragraf z „Dziejów bez Dziejów”. Stachniuk pisze:

    „Katolicyzm w postaci quasi polskości posiada dziś byt samoistny. Dziś stan jest taki, iż samo zerwanie z katolickim kościołem, jego zniszczenie nie zmieni katolickości duszy polskiej: katolicyzm jako „polskość” będzie trwał dalej. Dżdżownica na pół zakopana w ziemi, nawet gdy jej połowę wystającą na powierzchni odetniemy nożem, pomimo to żyć będzie bez przeszkód w ziemi swoją drugą połową, rozwijać się, mnożyć, nie troszcząc się o to, co się stało z części jej ciała, która uległa zniszczeniu”.

    Polubione przez 1 osoba

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Co o sputniku pisze szczypior .KAZ co ty czytasz:ha ha ha
      chyba ze kaz czytas nie polsko jezyczny .

      Metro
      29 stycznia 2018 o 23:58
      Operatorem polskojęzycznego Sputnika jest ekipa Jerzego Urbana. Zresztą ten Sputnik bardzo mocno judaizuje.

      Polubienie

      Odpowiedz
      piotrorlickiblog
      30 stycznia 2018 o 15:29
      Dawno to odkryłem nie podoba mi się Swidrow.

      Polubienie

      Metro
      31 stycznia 2018 o 12:16
      Jak mówiłem, ten Sputnik strasznie judaizuje. Tylko dwa przykłady, artykuły wystawione na szoferce:

      https://pl.sputniknews.com/swiat/201801307229283-Sputnik-Litwa-reklama-Wilna-punkt-G/

      https://pl.sputniknews.com/swiat/201801317205515-karmienie-piersia-Sputnik/

      Zdjęcie w artykule dotyczącym karmienia piersią faktycznie pasuje 🙂

      Przeczytałem artykuł o obecnej żonie Urbana, Gosi Daniszewskiej, na Super Expresie. Czysty judaizm… Nie dziwię się że tyle ze sobą wytrzymali, to na pewno udane małżeństwo 🙂

      Przypuszczam, że Jerzy Urban nie wszedł odważniej w biznes pornograficzny (o ile faktycznie nie wszedł, co samo w sobie jest wątpliwe) jedynie przez przypadek. Ale wyraźnie widać że cały czas go korci. Jak będzie szedł dalej tą ścieżką to najdalej za pół roku przekształci Sputnika w portal pornograficzny. Jak będzie następny artykuł o karmieniu piersią to wrzuci zdjęcie sado-maso 🙂 🙂 🙂

      Polubienie

  86. kanassatego pisze:

    Wrzucam to tu, bo ten dział o Słowianach jest najbliższy kwestii Indian:

    Indianin walczył o Polskę.

    Kolega z Kanady przysłał mi ten film. Muszę przyznać, że uciekło to mojej uwadze. (A to wstyd!) Przy okazji: postepowanie Kanadyjczyków w tym przypadku wręcz skandaliczne. Biali rasiści są wszędzie.)

    Subject: Zabijał Niemców dla Polski. Nieprawdopodobna historia [Enigma] – YouTube

    Polubione przez 1 osoba

  87. borejkopl pisze:

    Pierwszy raz stykam się z tym tekstem Bronisława Trentowskiego i przyznam się że bardzo mnie zaciekawił. Nie mogę znaleźć innej wersji niż mówiona na youtubie, dlatego postanowiłem przepisać fragmenty o najbardziej znanych naszych bogach.

    „Jessa, Jessen lub Jesse był najprzedniejszym, jedynym, prawdziwym panem i ojcem słowiańskim, był bogiem bogów. W starym, ogólnym jeszcze języku Słowian, Jessen znaczy tyle co „jestem”, a Jessen lub Jess, tyle co „jest”. On tedy był istotą, która od wieków na wieki mówi o sobie jestem, czyli istotą osobistą i siebie samego świadomą. Jessa więc namaścił duszę do pojmowania boga osobistego. Jessa był ten, który jest, zatem byt prawdziwy. W nim miało źródło i z niego wypływało wszelkie jesswo, lub jestwo, co znaczy „jestestwo”. W nim i z niego wsech istnienie i istność, że sam jedynie sporządzał istotę rzeczy, rozumie się przez się. Jessa więc przedstawiał jestwo rzetelne, a zatem był zacnością i cnotą cnót, jednym słowem świętoscią. Jessa jednym wszechmocnem słowem stworzył świat. U Słowaków nazywał się Praboh.
    Boh, zkąd urobił się później „Bóg”, jest drugą nazwą Jessy, czyli Stwórcy wszech świata. Jako Jessa znaczył tego, który jest, tak Boh wyrażał tego, co boh, bot, bół, buł lub był. Jako od Jessy pochodziło jestestwo, tak od Boha bywstwo, bustwo, bóstwo. Tu krynica wszech bytu, lub tego co było i będzie. Jessa i Boh tak było jedną istotą, jako jest, był i będzie jednym słowem. A zatem Jessa i Boh to ten, który jest, był i będzie od wieków na wieki.
    Halu było wszechmocnem i świato twórczem słowem najwyższego słowiańskiego boga Jessy. Halu tworzyło, odnawiało i niweczyło świat, a zamykało w sobie wieczność stającą się czasem. Wniem spoczywała moc przeobrażania się ustawicznego, przenikająca przyrodzenie. Ztąd pięknie malują je podania ludowe, mówiąc o niem, że chodziaż śród tęgiej zimy zamarzanie, odtaja na wiosnę. Zwykle przed bitwą ludy słowiańskie wykrzykiwały „halu!”. Ostatecznie przekręcono je tu i ówdzie na „hola”.

    Trygław.

    Był to ten sam Jessa, bóg najprzedniejszy, objawiający się przedwieczną i do istoty swej przywiązaną trójcą. Była to trójca słowiańska. Wyobrażano ją płci męzkiej i żeńskiej, a zarazem o trzech głowach na jednym kadłubie. Jedna z tych głów zamykała w sobie cnoty białe, lub niebieskie, świetlane, druga cnoty czarne lub piekielne, ciemne; trzecia cnoty czerwone, lub światowe, w których kojarzyło się światło z cieniem. Gdy Bóg, jako Jessa wyrzekł wszechmocne i światotwórcze słowo Halu, Bóg, jako Trygław, urwał sobie najprzód głowę pierwszą. Krew biała z niej popłynęła, a z krwi tej powstał Biełboh, z siedmią potęgami swemi. Trygław urwał sobie następnie głowę drugą i krew czarna z niej popłynęła, a z krwi tej powstał Czarnoboh, z siebmią potęgami swemi. Trygław urwał sobie nareszcie głowę trzecią i krew czerwona z niej popłynęła, a z krwi tej powstał Ham, bóg rudy, z siedmią potęgami swemi. Skoro wszystkie te potęgi wyszły z Trygława, przylepił on sobie napowrót do kadłuba swoje trzy głowy, które też natychmiast przyrosły. Tym sposobem bóg jedyny, a zarazem bóg w trójcy, zrodził, a raczej rozpadł się na trzech oddzielnych bogów, z których każdy, w wyznaczonym dla się zakresie, zajął się dalszem stwarzaniem i urządzaniem świata. Głośne niegdyś miejsca czczą Trygława były: Zagorzelec, dzisiejszy Brandeburg: wyspa Wołyń, gdzie we wspaniałej gontynie znajdował się szczerozłoty, niewielkich rozmiarów posąg tej sławiańskiej trójcy; oraz Szczecin, w którego obrębie znajdowało się trzy góry, dźwigające na swych szczytach trzy gontyny, temu bogu poświecone. I w tem mieście także znajdujący się posąg bóstwa był mały, z trzema posrebrzanemi głowami.

    Światowid

    Światowit lub Swantewit, najpierwszy pomocnik Bielboha i główny słup świetlany, w którym przemieszkiwał Bielboh i sam Jessa. Uważany był za oko boże na niebie, przed którem nic ukryć się nie zdoła, słowem za słońce, a raczej za ducha bożego na słońcu. Był to Jessa wyglądający na świat ze słońca. Imię jego pochodzi od swanty, święty, i Wit, witacz lub zwycięzca, a to dla tego, że słońce każdego poranku wita ziemię i noc zwycięża. Zwany też był miejscami Jasnochem, Witem, Witelubem, u Oborytów Wiejaszem, u Morawian Witysławem, u Czechów Witeziem, chociaż zawsze był jednym i tym samym Światowidem.
    Cześć temu bogu wszędzie uroczyście była oddawaną, lecz najświetniej u Ranów, na wyspie Rugji, w głównej świątyni miasta Arken, słynącego czcią ojczystych bogów. Do Arken przybywała zawsze wielka liczba pobożnych pątników. Był tu skarbiec bogaty, zawierający w sobie nietylko dary pobożnych, ale i największe świętości słowiańskie. Najwyższy kapłan gontyny Światowita znaczył więcej od króla i pod swem zwierzchnictwem miał trzy oddziały duchowieństwa. Tutaj znajdowała się także głośna Wyrocznia Swantewita, która ustępowała pierwszeństwa tylko najgłośniejszym Witeziowym wieszczbom, w mieście Budece, na górze Rzyp, w Czechach, słynnem czcią tego boga. Przy wszsystkich w ogóle gontynach poświęconych Światowidowi, a szczególniej w Arken, duchowieństwo utrzymywało szkoły dla młodzieży.
    Świątek Światowida przypadał zaraz po żniwach. W przeddzień uroczystości sam najwyższy kapłan zamiatał i czyścił gontynę, a nie chcąc jej skalać swym oddechem, za każdym razem wybiegał do drzwi, dla nabrania w płuca świeżego powietrza. W sam świątek wnoszono do gontyny olbrzymi, do góry podobny piernik, zwany korowajem. Stanąwszy za nim kapłan, zapytywał ludowe rzesze, czy go widziały? Jeżeli go widziały, modlił się do boga, prosząc, aby w roku przyszłym korowaj był większy, gdyż piernik był odpowiedni urodzajowi.Jeżeli nie był widziany, dziękował niebu za tegoroczne plony i o podobne na rok przyszły błagał. Następnie wziąwszy róg Światowidowy, napełniony miodem podczas podobnej uroczystości roku zeszłego, badał, ile go przez rok cały ubyło, z czego o przyszłych zbiorach wróżył. Dalej kapłan wylewał u stóp posągu miód z rogu, napełniał go świeżym płynem, przykładał do ust boga, jako mu należną ofiarę, a po odmówieniu stosownej modlitwy, sam takowy spełniał. Po raz zaś drugi róg rzeczony napełniwszy, kładł w prawą rękę Światowida, w której rok cały nietykalnie winien był pozostawać. Po obrzędzie religijnym następowała uczta, ze złożonych bogu ofiar przygotowana, a śpiewy i tańce koniecznemi były jej dodatkami.
    Posąg tego boga, znajdujący się we wspaniałej gontynie w Arken, był większy od naturalnej wielkości. Miał cztery głowy, na czterech osadzone karkach. Włosy ostrzyżone i broda ogolona jak u Ranów. W prawej ręce trzymał róg, zdobny drogiemi kruszcami, a lewą zgiętą w kabłąk, opierał się o bok. Religija nakazywała wierzyć, że Światowid na białym koniu woził po niebie słońce, to też przy posągu jego leżało zawsze siodło, uzda i czaprak, a przy gontynach utrzymywano świętego, białej maści konia. Konia tego wyłącznie pielęgnował sam najwyższy kapłan. Wyrwać mu włos z grzywy lub ogona było świętokradztwem. Przeznaczony był pod wierzch dla samego boga tylko, gdyby zechciał udać się na wojnę, przeciw nieprzyjaciołom ojczystej wiary. Koń ten używany był także do wróżby przed rozpoczęciem wojny. Układano stosownie włócznie i przeprowadzano go przez nie. Jeżeli przez wszsytkie prawą najprzód przestępował nogą, było to wróżbą zwycięztwa; przeciwnie zaś jeżeli lewą; w takim razie odstępowano zwykle od zamierzonej wyprawy.

    Perun

    Wielki bóg słowiański, najprzedniejszy, naczelny w uporządkowanym i stworzonym już świecie, król niebios i ziemi, pierwszy z dwunastu bogów niebieskich. Jessa był bogiem przedstworzeniowym. Biełboh i Czernoboh, tenże Jessa, zabierający się do stworzenia świata, przechodzący na łono czasu i walki, a ztąd rozdwojony w sobie. Ham, znowu tenże Jessa, znoszący przeciwieńśtwa w sobie, kładący się jako świat trzeci, rzeczywisty, a występujący jako najwłaściwszy stworzyciel świata. Perun wreszcie jest Jessa, który już stworzył świat, a panuje nad własnem, zupełnie dokonanem dziełem. On to był władcą piorunu, ale jako bezwarunkowa cnota, najrzetelniejsza zacność, ścisła sprawiedliwość i niewypowiedziana miłość na niebie utwierdzona, a w serce ludzi patrząca. Bóg ten wiele innych jeszcze nazw posiadał, jak Perwu, a to dla tego, że był pierwszym i że pierwszy dzień poświęcono mu w tygodniu; Grom, Gromaz, że grom ma; u Serbów Gromowit, to jest gromiący Wit, czyli słońce piorunami zbrojne, prowe, dla tego, że był to bóg prawy, w rządach swoich trzymający się najściślejszej prawości; u Słowaków Parom, nakoniec Beron, Boshak, peraun, Peron, Pernu, Pron.
    Dąb był drzewem, panu niebios i ziemi, to jest Perunowi poświęconem. Na cześć tego boga ogień z dębowego drzewa dzień i noc bez przestanku palono, a gdyby się zdarzyło, iżby przez niedbałość strażników zagasł, śmiercią ich karano. Piorunowi cześć oddawano nie w gontynach, ręką ludzką zdziałanych, ale w dębowych lasach czyli bóżnicach, do których tylko kapłanom wstęp był dozwolony.
    Starogród, niegdyś stolica Wagirów, miasto ludne i wielkie, które zniemczawszy, przybrało nazwę Altenburga, słynęło czcią boga Peruna, a najwyższy kapłan nazywał się Mike.”

    Całość w wersji mówionej

    Polubione przez 1 osoba

    • kanassatego pisze:

      Dzięki za ten link. Książka jest już w moim pliku MP3 i będzie słuchana podczas naszej podróży do Santa Fe w ten weekend (gdzie gram mecz tenisowy w nowo-meksykańskiej lidze tenisowej.) Czyli przyjemne z pożytecznym będzie połączone!

      Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Ktoś napisał kiedyś o Słowianach, że „prosty ich umysł nie zna złości i fałszu”. Powyższy tekst właśnie tym samym mnie urzeka. Jest prosty, tak że dziecko go zrozumie, a jednocześnie jest genialny w swojej prostocie. Sprawa Trójcy jest ujęta w logiczny sposób, zupełnie niepodobnie do tego co zrobili z Trójcą chrześcijanie. Mamy opis Jessy jako tego, który Jest, który jest najgłębszą Jaźnią, jest istnieniem samym w sobie, a istnienie – jak widzimy na co dzień, składa się z przeciwieństw i jednocześnie spaja je coś co sprawia, że to wszystko jakoś funkcjonuje. Dlatego istnienie jako takie, można podzielić na trzy „głowy”: pozytyw, negatyw i neutralność. Nie chodzi tylko o „dobro i zło”, ale o góry i doliny, miękkość i twardość, małość i wielkość. Trzecia „głowa” jest tym co sprawia, że w ostateczności nigdy jedno nie przewyższa drugiego, utrzymując świat w istnieniu. W przypadku chrześcijaństwa mamy Boga Ojca, który przed stworzeniem zrodził Syna, który z kolei obdarza swoim Duchem – jednocześnie twierdzi się, że Syn istnieje od zawsze. Ducha Świętego oficjalnie uważa się za osobę, chociaż sama jego idea pierwotnie byłą bezosobowa, był on mocą, którą emanuje bóg. Kolejna różnica jest taka, że Trygław ogarnia całą rzeczywistość. Nic nie istnieje i nie może istnieć poza jego prawami. W chrześcijaństwie Trójca ma swoje przeciwieństwo, byt zwany Szatanem, który działa wbrew boskiemu prawu. Chrześcijański bóg choć jest rzekomo wszechmocny i wszechwiedzący, nie powstrzymał Szatana przed buntem i chociaż jest nieskończenie potężniejszy, po prostu patrzy z nieba na jego poczynania.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Swoją drogą, dobrze że zacząłem to czytać od rozdziału o bogach, a nie od wstępu, bo słysząc o tym jak to chrześcijaństwo dobrze się przyjęło, mógłbym zrezygnować z reszty 😛 Myślę, że to kwestia polityki, bo patrząc na treść książki widać wielką sympatię i żarliwość wobec wiary słowiańskiej i niechęć do „germanizacji”.

        Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Co do urywania sobie głów przez Trzygłowa to też jest różnica pomiędzy słowiaństwem a chrześcijaństwem. Trygłów urywał sobie głowy by stworzyć świat, a dla żydowskiego boga ludzie tracą głowy by napić się jego krwi 😉

        Polubienie

    • borejkopl pisze:

      To co mnie zainteresowało jeszcze w tym tekście, to brak Swarożyca i Swaroga jako rzekomego „słonecznego kowala”. Rozmawiałem parę miesięcy temu z Dobrogostem, chodzi mi o autora bloga i on mi powiedział, że Swarożyc to pewne nieporozumienie, bo kronikarz wziął pospolitą nazwę ognia płonącego przed bogiem za imię samego boga. U Redarów bogiem najważniejszym był Radogost i tam gdzie jest mowa o Swarożycu, to chodzi po prostu o Radogosta przed którym palono płomień – swarożyc. Nie ma więc żadnego swarożyca-kowala, ani ojca Swaroga (tu z kolei bułgarski kronikarz w swoim języku mówił o ogniu jako o „swarogu”). Dla mnie to pewna ulga, bo trochę nie współgra ze mną ta idea Swaroga jako „boga bezczynnego” i że czci się kogoś kto w sumie największy nie jest – Peruna. W tekście tym ze Słońcem jest łączony po prostu Świętowit oraz Perun („słońce w pioruny zbrojone”). „Bóg bezczynny” nie jest tutaj rzeczywiście bezczynny, lecz jest tu podział na Jesse/Trzygłowa jako boga „przedstworzeniowego” oraz zmanifestowanego w stworzeniu – aktywnie w nim działającym – Peruna i jest to jeden i ten sam bóg. U Bałtów jest Diaus oraz Perkun i wydaje się, że oni są tym samym tylko jakby na innych poziomach swojego zmanifestowania. Słońce widziałbym osobiście jako Swarożyca, ale nie jako powszechnie znanego „boskiego kowala”, ale słońce jako płomień Świętowita, Peruna, Jesse i Trzygłowa, płomień czyli właśnie swarożyc.

      Wcześniej wizja boskiego kowala mnie urzekała bardziej, ale patrzę na to bardziej rozsądnie obecnie i nie widzę powodu dla którego grecki Hefajstos miałby być bogiem-ojcem słowiańskim i takim bezczynnym bogiem który kosmos wykuł. Swoją drogą w tekście Trentowskiego jest opisany Wajan jako bóg ognia, gorąca – również słońca, chociaż Słońce jako takie, jako „oko boga” jest łączone ze Świętowitem i Jesse, że ten bóg jest właściwym „duchem słońca”. Jednak taki bóg najwyższy, czy po prostu Absolut, powinien zawierać w sobie coś więcej niż tylko taki aspekt „wyrobnictwa” i ma to sens, że ktoś mówi, że Trygław lepiej oddaje Absolut niż kowal. Jeśli chcemy opisać coś absolutnego, to korzystamy z najbardziej rdzennych, najgłębszych porównań, coś co spaja cały ten świat. To, że coś jest kształtowane w gorącu nie zawiera w sobie wszystkiego. Z kolei to, że świat w każdym przejawie ma trzy aspekty: pozytyw, negatyw i neutralność, to już zawiera w sobie resztę.

      Polubienie

    • nyja999 pisze:

      Nie wiem czy to oryginalnie Bronisław Trentowski napisał. Czytałem to kiedyś, ale odrzuciłem. Ten fragment (II. Stworzenie swiata) jest bardzo wymowny – jeszcze trochę a może zrobią, że Słowianie to Jahwe czcili pod postacią Jessy). „Jestem” kojarzy mi się z pustynnym bożkiem Jahwe: „I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was” (Ex 3:13).

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Ja bym raczej powiedział, że jahwizm nie wysilał się by stworzyć nowe rzeczy, tylko wziął to co już było wszędzie indziej a następnie obrzydził to. „Jestem” jako imię Boga to nie jest nic nowego. To też inaczej Jaźń, czyli najgłębsze, poczucie siebie, jako coś poza ograniczeniami ciała i umysłu. Idea „Jestem” jest zatruta w jahwiźmie, bo zaraz masz napisane że tylko jeden bóg jest, reszta ma być pokonana i tutaj „Jestem” ma dalej ukryty tekst w nawiasie „(tylko ja i nie będziesz nikogo innego czcił)”. W myśleniu Słowiańskim byłoby to raczej rozwinięte jako „Jest tylko Jaźń, Jessa, Ja Jestem, jakiegokolwiek boga czcisz, mnie czcisz poprzez niego, bo ze mnie wszystko pochodzi”.

        Wiem, że pewne rzeczy mogą się kojarzyć z zatrutym chrześcijaństwem, tylko chrześcijańśtwo jest trucizną dlatego, że przekręca dobre rzeczy. Tak naprawdę nie ma „jawizmu”. Każda duchowość ma pogańskie korzenie i albo jest to w wersji przekręconej, zdegenerowanej, albo pierwotnej dobrej.

        Chłodnym umysłem próbuję podejść do tych rzeczy i rozumiem powoli ,ze wiele rzeczy, które uważałem za „chrześcijański wkręt”, uważałem tak dlatego, że kapłani chrześcijańscy chcieli bym tego unikał. Trójca, konfrontacja sił pozytywnych z negatywnymi, trójpoziomowość świata z piekłem, ziemią i niebem, jeden Bóg, który zawiera w sobie wszystkich innych bogów itp.

        Jeden Bóg jako Jessa/Jessem/Jestem jest bardzo sensowny i logiczny. Istnienie jest jedno, niezależnie od rożnych podziałów, mnogości przeciwstawnych sił – istnienie jako takie jest jedno. Nie ma dwóch istnień, bo nawet jeśli mamy dwa różne wszechświaty, możemy je oba zawrzeć w klamrę i podpisać „istnienie”. Może to takie masło maślane, ale nie wiem jak to inaczej ująć. Istnienie, które jest jedno, ma wiele róznych poziomów i im niższy poziom, tym bardziej się rozczłonkowuje. Rozchodzi się jak gałęzie drzewa, mnożąc gałązki im wyższe rośnie. Albo jak błyskawica – ja bym widział Peruna jako „władcę błyskawicy” nie tylko jako dosłownego twórcę błyskawicy, ale jako tego z którego wszystkie poszczególne światy i ich bogowie się „rozgałęziają”. Tworzy błyskawicę kosmiczną, schodzi niżej i mnoży się, manifestując się jako poszczególni bogowie.

        Ja traktuję tekst Trendowskiego jako autentyczny i widzę w nim fundamentalną, prostą prawdę.

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Kolejną taką rzeczą, którą chrześcijaństwo obrzydziło jest zwyczaj klękania przed jakimś bogiem. W takiej swojej buntowniczości stwierdziłem, unikając faktów, że poganie to tacy dumni ludzie byli i tak ceniący sobie wolność, że prawdziwy poganin to nie uklęknie przed bogiem, bo jest jego dzieckiem a nie niewolnikiem. Jednak ci wojowniczy, silni i mężni poganie klękali przed bogami. Czy to było „zwyrodnienie cywilizacyjne” albo „złe zwyczaje z zewnątrz”?. Myślę, że tu trzeba zrozumieć tylko prostą rzecz. Jeśli najwyższy poziomi istnienia to Jedność i w ostateczności każdy przejaw istnienia jest przejawem jednej Jaźni – coś co Słowianie zwali Jesse. Bogowie w takim wypadku, siłą rzeczy, muszą być naszymi wyższymi jaźniami, a my jako ludzie z ciałami i umysłami jesteśmy jak sondy energetyczne doświadczające ograniczeń. Człowiek klęka przed bogiem po to, żeby zastąpić niższą jaźń jaźnią wyższą, żeby poczuć większą siłę, ponad swoim ograniczonym ludzkim bytem. Uznaje się w ten sposób, że ograniczone istnienie nie jest wszystkim za co się uważamy. Abrahamowe religie zrobiły z tego coś odwrotnego – zamiast poczuć jak wyższa jaźń ogarnia niższą, to kapłani wywołują w ludziach stan, że ta niższa jaźń czuje się jeszcze niższa niż zazwyczaj, a bogami stają się sami kapłani, chcący władzy.

          Polubienie

        • nyja999 pisze:

          borejko

          Autor książki wychwala krystowierstwo. Dla mnie koniec na tym.

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            To sobie pogadaliśmy. Może to kwestia okoliczności, to wiek XIX gdzie już krystowierstwo się zadomowiło i ludzie nie znali nic innego już. Jakby ktoś chciał zainteresować słowiaństwem jednocześnie cisnąć od początku krystowierstwo, to ludzie odruchowo by to odrzucili. Mało kto wie, że praktycznie wszystko co jest w krystowierstwie jest wzięte z dawnej wiary, więc autor podszedł delikatnie do tego, jednocześnie próbując zasiać w sercach czytelników sympatię do dawnej wiary i pobudzić uśpioną pamięć. Mało który porządny nauczyciel duchowy atakuje tak po prostu krystowierstwo i inne religie, bo wie że więcej osiągnie wskazując stopniowo w czym jest rzecz z całą tą duchowością i co się kryje za pewnymi religijnymi koncepcjami.

            Mnie nie zadowala już takie puste antychrześcijaństwo, za którym stoi wiara tak naprawdę w nie wiadomo co. Już tak od roku słyszę, że Słowianie to sobie wierzyli w co chcieli i każdy po swojemu widział świat. Tylko, że gdyby rzeczywiście mieli takie podejście, to nie powstałaby żadna społeczność, bo musi być pewna spójność duchowa, Jeśli próbuję ogarnąć bogów, „hierarchię”, spójną wizję jak ten świat funkcjonuje, cytuję jakieś pismo, to zawsze kończy się na tym, że to krystowiercze naleciałości. Bo to przecież „inkwizycja”. I to wystarczy, bo za anty-krystowierstwem najłatwiej się schować i zamknąć dyskusję i jeszcze wyjsć na „wolnościowca”.Trochę mnie to wk..wia. Żyjemy wszyscy w tym samym świecie, oddziałują na nas te same siły, więc i bogowie powinni się zgadzać w różnych miejscach. Mity raczej nie powinny się wykluczać wzajemnie. Nie muszą być takie same, ale nie powinny być sprzeczne. O ile duchowość jest oparta rzeczywiście na faktach, a nie na fantazji i swojemu widzimisie.

            Zacytowałem te fragmenty bo naprawdę mają sens. Widzę, że autor nie jest oszołomem tylko poważnym człowiekiem. Podejrzewam więc, że wie co pisze. Potrafię zrozumieć czemu jest taki miękki wobec krystowierstwa. Nie rozumiem trochę czemu nigdy tego wcześniej nie widziałem, na stronach gdzie niby pisze się o słowiańskiej wizji świata. Przecież to powinna być bomba,a gdzie nie wejdę to wszystko sprowadza się do gier słówek i że „w sumie to nic nie wiadomo, ale czcili boga błyskawic, bo się bali błyskawic”.

            Polubienie

            • nyja999 pisze:

              Interpretuj to sobie jak chcesz. Jeśli to do mnie, to nie jestem „antychrześcijański” bo nie wiem czego nauczał Joszue. Nie wiem jakie miał prawdziwe intencje ten autor. Być może pisał to do określonej grupy ludzi – ja do niej nie należę. A być może pisał słodko o Słowiańszczyźnie, żeby w tej słodkiej otoczce ewentualni odbiorcy łyknęli i to, co on głosi na temat krystowierstwa, które jest też przekazem dla pewnej grupy osób – w sumie tylko dlatego jeszcze się odezwałem. Nie będę już nawet pytać, czy ty próbujesz mnie pouczać, żeby nie przedłużać.

              Sława!

              Polubienie

  88. canassatego pisze:

    Przemek pisze:
    „Jeżeli o mnie chodzi to ciało spalić na stosie, a prochy rozsypać po okolicznych polach w miejscu urodzenia. Zero kosztów, zero płacenia za miejsce na cmentarzu, za trumnę, za kremacje, zero księdza i jęczących dewotek, itp. Przy okazji zero płacenia za marmuropodobny pomnik. I zero kłopotów dla rodziny w okolicach „święta wszystkich świętych”.

    Kopie tej wypowiedzi zrobić i powywieszać na drzwiach każdego kościoła polakatolickiego w Polsce i za granicą! Dodatkowe kopie powiesić w każdej klasie szkoły średniej!

    „No ale w naszym kraju to chyba marzenie”.

    Chyba jednak nie. I to jest nieoczekiwanie niezła wiadomość. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie moja Mama (podobnie jak miliony polskich mam, katoliczka). Ale moja Mama była jednak inna niż inne: gdy wiedziała, że zbliża się koniec, podjęła niewątpliwie trudną dla niej decyzję i postanowiła, że jej zwłoki zostaną spalone. Była jedną z „pionierek” w Starachowicach pod tym względem.

    Zastanawiam się czasami: czy słowiański zwyczaj palenia zwłok nie przetrwał przynajmniej w formie szczątkowej w naszej świadomości albo podświadomości mimo gigantycznego skatoliczenia naszej słowiańskiej, pogańskiej duszy?

    Nota bene: „Jezusicek sprawił”, że męczyła się strasznie umierając na podwójnego raka. Taki podwójny ból wymagał zwiększonej dawki morfiny, ale jakieś polakatolickie biurokratyczne zbiry postanowiły, że w Polsce nie można dawać takiej zwiększonej dawki morfiny i basta. Gdy Mama krzyczała z bólu (poleciałem wtedy do Polski żeby być z nią przed śmiercią), zadzwoniłem do lekarza z prośbą o tę dodatkową dawkę morfiny (w formie dodatkowego plastra). Lekarzem okazał się były kolega z liceum w Starachowicach. Powiedział mi: „Kaz, nie mogę tego zrobić. To jest nielegalne i mogę mieć problemy.”

    Można powiedzieć, że wyeksplodowałem werbalnie, tracąc nad sobą kontrolę. To kurwa pierdolona swołocz polakatolicka! Jakiś zawistny polakatolicki, korporacyjny karaluch postanowił, że ludzie umierając w potwornym bólu mają dostać tylko pewną małą dawkę morfiny i basta. A jak wyją z bólu, no to niech wyją. Bo zwyrodniały bożek żydowski widocznie tak chciał i ta swołocz wierzy w takiego zwyrodniałego bożka. Tak jak ta podludzka, odrażająca albańska ropucha, „św. Teresa”, mówiła każdemu, że ból uszlachetnia i że trzeba tak szlachetnie cierpieć, bo Jezusicek też cierpiał. Teraz wypada mi się chyba modlić, żeby tę polakatolicką swołocz jasny Perun strzelił w ich polakatolickie, spasione mordy, ale żeby nie umarli za szybko, a pomęczyli się przynajmniej tak długo jak moja Mama.

    Koniec: nie ma więcej szans na grzeczną, dyplomatyczną dyskusję – po tym, co doświadczyłem wtedy w Polsce. Wszelka moja naturalna, słowiańska skłonność do grzeczności, respektu i dyplomacji, nawet wobec moich wrogów, została skutecznie zamordowana przez polakatolicką hołotę.

    (Dla Andrzeja: jak widzisz, posłuchałem Twojej rady i bardzo uważam, co piszę, bo przecież nie wypada, żeby redaktor WPS coś sobie złego o mnie pomyślał. To byłoby straszne! Bardzo mi zależy na tym, żeby mieć dobrą opinię na WPS, a szczególnie wśród kilku ich popierdolonych blogerów, starych polonijnych pierdzieli ze zdechłymi mózgami, takich jak np. Toronto, i innych takich nieuleczalnych, zakatoliczonych prostaków jak Franz.)

    Polubione przez 2 ludzi

    • przemex pisze:

      Kremacje zwłok wybiera coraz więcej ludzi. Problem jednak w tym, że nadal jest to w większości przypadków opatrzone katolicką formułą pogrzebową, czyli ksiądz, msza, jęczenie dewotek, itp., z tym że już nie nad trumną a nad urną z prochami. Kościołowi wprawdzie się nie widzi ta, jak oni to określają „moda”(w ich mniemaniu przybyła z „bezbożnego” zachodu), dlatego że ci naiwniacy wierzą, że zmartwychwstają po paru tysiącach lat ze swoim ciałem na jakiś „sąd ostateczny”, ale mimo wszystko nawet na tym starają się łapy położyć, żeby kaski i klientów nie stracić.

      Są księża, którzy potrafią wziąć grubo ponad tysiąc złotych za mszę pogrzebową i jeszcze zbierają tacowe. A ja się pytam kurwa za co? Co dają te wygibasy i czary przy ołtarzu? Bo zmarłemu to jest za przeproszeniem na chuj potrzebne. Jak wyciągnie kopyta to mogą mu już wtedy najwyżej skoczyć.

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        U MNIE CENNIK . WIEM OD BABĆ .
        1. 7 STÓWEK ZA POGRZEB – POLSKA WSCHODNIA LUBELSKIE . NA MSZY POGRZEBOWEJ OBOWIĄZKOWA TACA NA 1 LISTOPADA MSZA NA CMENTARZU OBOWIĄZKOWA TACA.
        A NAJLEPSZE TO SĄ TAKIE JAJCA .
        JAK POKAŻESZ LEGITYMACJE BEZROBOTNEGO 10% ZNIŻKI NA POGRZEB . AUTENTYK .
        NO KURWA CWANIAKI NIEPRZECIĘTNI .
        PAMIĘTAM JAK CHUJOM CAŁY SAMOCHÓD ZE SZWAJCARII PRZYWIEZLI NA PLEBANIE CZEKOLAD W PUSZKACH .
        ŚLINKA CIEKŁA
        PÓŁ DNIA ŻEŚMY TO WNOSILI NA PLEBANIE TAM GDZIE ONI TO WSZYSTKO CHOMIKOWALI I NAWET PUSZKI CZEKOLADY CHUJE ZA TO NIE DALI .
        PRZECIEŻ WIEM CO DZWIGAŁEM.
        KUTASY DAWALI TYLKO JAKIŚ ZÓŁTY HAMERYCKI CHUJOWY SER CO GO MYSZ NAWET NIE CHCIAŁA ŻRYĆ BO LEPIEJ AMERYKAŃCOM BYŁO GO WYSŁAĆ DO POLSKI NIŻ WYJEBAĆ W OCEANIE .
        ZASRAŃCE PASIBRZUCHY .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          U nas mawia się, że jak chcesz zrobić rodzinie na złość i do biedy doprowadzić to weź i kopnij w kalendarz.

          W Polsce strach umierać. Lepiej wyjechać do obcego kraju i tam nogi wyproscić.

          Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      KAZ PRZECIEŻ MNIE ZNASZ I SOBIE Z TEGO JAJCA ROBIŁEM UBIERAJĄC W POWAŻNĄ RZECZ . KAZ PRZYJACIELU NIE ZNASZ ANDRZEJA JAJCARZA . SWOJĄ DROGĄ KTO BY POMYŚLAŁ ŻE TU TYLE CZASU APUNIA BARASZKOWAŁA HA HA HA .

      Polubienie

    • przemex pisze:

      Co do tej morfiny i innych nielegalnych spraw.

      Naszym lekarzom(choć być może nie wszystkim) wystarczy wsunąć parę tysi łapówki i potrafią w mgnieniu oka zmienić zdanie. Nagle nielegalne i niedostępne staje się legalne i dostępne.

      Pieniądze w tym skorumpowanym państwie potrafią zdziałać cuda.

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        BO PIENIADZ TO BÓG . MAMONA PONAD WSZYSTKO HA HA HA . MASZ KASĘ KAŻDEGO W TYM KRAJU KUPISZ BEZ PROBLEMU .

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        PRZEMEK NASZYM LEKARZOM A JAKI ON MÓJ LEKARZ . GNIDA KTÓREJ TYLKO ZALEŻY NA KASIE I ŻYJE W TAKIM LUKSUSIE ŻE JUŻ PODCIERA DUPĘ SIANEM .

        Polubienie

      • canassatego pisze:

        No wiem, masz rację. Ale mnie wtedy normalnie odbiło. Byłem taki rozdygotany widząc jak Mama umiera, ze przestałem logicznie myśleć. Co najgorsza musiałem wracać na kilka dni do roboty do Stanów. Byłem w okropnej sytuacji: nie chciałem zostawić umierającą Mamę, ale przecież zdawałem sobie sprawę, że jak nie wrócę to tego Raju Jankesowego, to już pracy w swoim zawodzie nie dostanę, bo mnie wypierdolą na zawsze z uczelni. (Co zresztą zrobili tylko później.)

        Nie wiem jak ja to przeżyłem i dlaczego ciągle nie ma mnie w Kraju Wiecznych Łowów. Pamiętam w dzień, kiedy musiałem wyjechać wynajętym samochodem do W-wy na samolot, musiałem też jakoś się pożegnać z Mamą. Wiadomo było, że już więcej nie było szans żebyśmy się mogli zobaczyć. To było okropne: Mama już nic nie mówiła, a ja udawałem, że nie płaczę.

        Jechałem w potwornym tłoku na drodze warszawskiej ze Starachowic, szczególnie na ostatnim odcinku, jakieś 3o km od lotniska. Nie widziałem jeszcze przedtem takiego tłoku na drogach w Polsce. Jak to się stało, że nie rozwaliłem samochodu i siebie to dotychczas nie pojmuję. W ostatniej chwili wjechałem na to pierdolone, zatłoczone, wiecznie remontowane wtedy lotnisko w W-wie i jakoś zdążyłem na samolot. Ale od tamtego czasu już nie to samo życie.

        Ale co chciałem powiedzieć na samym początku: oczywiście, trzeba było facetowi, bliskiemu kiedyś koledze, dać w łapę 200 dolarów i nie byłoby problemu. Nie wiem, co mi się stało. Glupi byłem a ta świadomość jeszcze bardziej mnie dobija.

        Opowieść idioty, pełna wrzasku i furii bez żadnego znaczenia.

        Polubienie

  89. Andrzej Pucyn pisze:

    GDYBY KAZ NIE BYŁ UBEZPIECZONY TO TYLKO SZNUR BO NIE WIEM CZY BY ZNALAZŁ 60 TYSI ZIELONYCH ABY ZAPŁACIĆ KOSZT OPERACJI . KUR…. JEBANE . GDZIE TU CZŁOWIEK ?
    TYLKO KASA
    POLAKA KTÓRY ZACHOROWAŁ W USA WYJEBALI JAK WOREK KARTOFLI W SAMOLOT I DO POLIN BO NIE BYŁ UBEZPIECZONY .ZADEN TEN JEGO LEKARZ W USA NIE RUSZYŁ DUPY ABY MU POMÓC TYLKO JAK KARTOFLE PRZY WYKOPKACH DO SAMOLOTU CZŁOWIEKA I WON W PIZDU Z USA .

    Polubienie

  90. Andrzej Pucyn pisze:

    PRZEMEK SŁUCHAJ TEGO JAJCA

    Polubione przez 2 ludzi

    • przemex pisze:

      Kwintesencja wiejskiej, zacofanej, zakatoliczonej, mentalności w mojej okolicy. Podejrzewam, że w reszcie kraju jest nie wiele lepiej.

      Polubienie

    • canassatego pisze:

      Ha, co to były za wspaniale czasy! Ten utwór, „Miss Misery”, brytyjskiej grupy Nazareth jest swietnym przykładem znakomitego rocka ciężkiego, który wtedy królował. Podaje link do studyjnego nagrania z tekstem:

      Ale dość niezwykłe: ciekawy przypadek: wczoraj, zanim jeszcze przeczytalem post Andrzeja, wysłałem mojej najbliżej rodzinie link do innego utworu Nazareth, „Homesick” (dosłownie „stęskniony za domem”). A to dlatego, że zostałem chwilowo sam i od razu przypomniał mi się ten utwór, który kiedyś, 40 lat temu, był jednym z moich najbardziej ulubionych nagrań typu „slow rock”.

      Jakie były statystycznie szanse, że Andrzej wyśle link też do utworu Nazareth w tym samym czasie!

      Utwór „Homesick” jest o tęsknocie samotnego faceta. Został sam i jest mu smutno („sad to be alone”) i liczy dni („counting out the days”) i jedynym dla niego pocieszeniem jest telefon („your only comfort is the telephone”). Teraz pocieszeniem byłby również email, ale piosenka „Homesick” była nagrana w innych zupełnie czasach: bez komputera, mejla i smartfonów.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.