Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę… – blog polski

. . . Nigdy bym się nie spodziewał, że w sukurs w promowaniu Słowiańszczyzny przyjdzie nam gadzinówka Szechtera. I że ja będę jej artykuły publikował u mnie. I że będę z nich się cieszył. A jednak.…

Źródło: Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę… – blog polski

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

125 odpowiedzi na „Armagedon dla katolikopolaków czyli gadzinówka Zionzeitung GW promuje Słowiańszczyznę… – blog polski

  1. przemex pisze:

    Bardzo dobra inicjatywa, piach w tryby żydo-chrześcijaństwa w Polsce, już widzę żądzę mordu w oczach niejednego katolikopolaka. Dobrze też, że dystansują się od wymysłów turbolechitów i innych fantastów, zbytnio popuszczających wodze swojej wyobraźni i niejednokrotnie ośmieszających tym siebie i Słowian, czym zapewne sympatii z ich strony mieć nie będą.
    Swoją drogą, ciekawe co na Pan Adam Danek na to? 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Polak-Słowianin pisze:

      Zakładam, że Danek a z pewnością wielu krystowierców zdaje sobie sprawę, że popełnili karygodny czyn siłowo nawracając Słowian. Miesza to im w PR gdy jest przypominane. Ciekawe czy byłoby tyle samo żydowierców w Polsce gdyby najpierw uświadamiano im, że tylko dlatego jest im to proponowane bo dokonano gwałtu na ich przodkach.

      Polubione przez 1 osoba

  2. opolczykpl pisze:

    Przemex – nie tylko Danek będzie miał z tym problem. Katolactfu świat się wali – Świętowit publicznie stać będzie obok rzymskiej szubienicy. I propagowana będzie wiedza o tym, ile „ich” zwyczajów to nasze, pogańskie, tyle że przywłaszczone. I wiedza o tym, że przed rzymską szubienicą była tu kultura, a nie dzicz na drzewach.

    Polubione przez 1 osoba

    • kanassatego pisze:

      Zaskakująco dobry artykuł w korporacyjnych mediach. Zrobiłem minimum: link umieściłem na „Pejsbuku” w niepłonnej nadziei, że może chwilowo obudzi ze śpiączki polakatolickiej niektórych Polakatolików.

      A ja myślę, że rzucę go z rana na główną.

      przemex

      Polubienie

  3. Metro pisze:

    Przekornie wcale nie widzę tutaj nic optymistycznego.

    Moim zdaniem rebe Michnik daje znać w tym artykule różnym politrukom coby zaczęli infiltrować grupy odwołujące się do słowiańskiej tradycji. Artykuł w GW daje certyfikat koszerności takim poszukiwaniom, być może ze źródłami finansowania (nie znam szczegółów, brzydzę się tym).

    Cała nasza współczesna kultura jest kierowana przez żydowskich politruków, chyba nie muszę nikogo przekonywać do tej tezy. GW daje tutaj sygnał: przejmijcie słowiańskie mity tak jak przejęliście (i splugawiliście) chrześcijaństwo.

    Podsumowując: nie ma się czym cieszyć.

    Protokół XVI mówi: zniszczymy każdą formę autoidentyfikacji grupowej, oprócz naszej własnej. W tym właśnie kontekście postrzegam artykuł z GW.

    Polubienie

    • anonim pisze:

      GW daje tutaj sygnał: przejmijcie słowiańskie mity tak jak przejęliście (i splugawiliście) chrześcijaństwo.”

      To ciekawe odnośnie przejęcia chrześcijaństwa, skoro już na samym początku składało się wyłącznie z samych żydów, nie wspominając o założycielu , który pochodził z królewskiego rodu Dawida ?

      Polubienie

      • przemex pisze:

        W przypadku chrześcijaństwa niczego przejmować nie musieli. Sami tą sektę stworzyli i podrzucili nadjordańską ideologię, w komplecie wymyśloną, gojom. W przypadku pogaństwa rzeczywiście mogą chcieć infiltrować takie grupy, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. I próbować tym samym przejąć ten kierunek, starać się wyhamować rozwój rodzimowierstwa(w sumie powrót do przedchrześcijańskiej tradycji, tożsamości) lub skierować go na inne niż powinien tory, rozbić lub wykorzystać do swoich celów. Inna sprawa, że samo chrześcijaństwo od dwóch tysięcy lat próbuje zwalczać pogaństwo, między innymi poprzez właśnie przejmowanie(zwykłą kradzież), bezczeszczenie i reinterpretację pogańskich tradycji w duchu żydowskim. Żydostwo może próbować teraz tej samej taktyki, ale tym razem osobiście. Czy to się uda, zobaczymy. Choć biorąc pod uwagę jak dobrze ma się nurt turbolechitowierczy i jego ruski odpowiednik, może być tak, że spróbują go skierować na takie właśnie fałszywe tory. Postawienie się gazety wyborczej po stronie nurtu umiarkowanego może być jedynie taktyczne, aby wywołać reakcję strony przeciwnej.

        nie wspominając o założycielu , który pochodził z królewskiego rodu Dawida ?

        Kompletny wymysł, nie było żadnego Dawida, ani królewskiego rodu, a zmyślone pochodzenie Joszue od Dawida miało przydać mu wiarygodności, boskości, tajemniczości, itp.(taki celowy zabieg propagandowy, pijarowy), tym bardziej jest wymysłem jak cały jego życiorys.

        Polubione przez 1 osoba

        • Zyga pisze:

          GW daje tutaj sygnał: przejmijcie słowiańskie mity tak jak przejęliście (i splugawiliście) chrześcijaństwo.”

          Faktycznie nie dopatrzyłem .tu szczypior jakieś brednie napisał ale pozostały jego wpis w kwestii Szechtera moim zdaniem OK .

          Polubienie

    • anonim pisze:

      Artykuły w GW jako informacje z wytycznymi dla agencji kryptosyjonistycznych w dobie masowego dostępu do środków komunikacjii, telefonni i internetu ???
      Tego też nie chwytam
      Moim zdaniem powód ukazania tego arta w GW jest czysto komercyjny, ponieważ wzrasta w społ. zainteresowanie historią przedchrześcijańską i rodzimowierstwem.
      Dodatkowo, pewnie chcieli zagrać na nosie katolikom z pisu

      Polubione przez 1 osoba

      • Metro pisze:

        Twierdzę że prawdziwe znaczenie. przesłanie tego artykułu jest inne niż przekazana prostolinijnym czytelnikom treść.

        Żydzi mają swoje własne kanały komunikacji ale używają również kanałów ogólnodostępnych, tylko że przekazują tam wiadomości, których głupie goje nie potrafią odczytać.

        Polubienie

  4. Zyga pisze:

    Zgadzam się tu ze Szczypiorem .

    Polubienie

  5. Metro pisze:

    Całe chrześcijaństwo to oczywiście judejska mitologia. Trudno się spierać z tak oczywistą tezą. Niemniej od początku w chrześcijaństwie był obecny silny ruch, jakby to napisał rebe Michnik czy Rydzyk, „antysemicki” czy raczej antyjudejski. Zresztą nauczanie ichniego guru też ma silną wymowę antyjudejską. Nie bez kozery pobożni żydzi do dzisiaj wściekle nienawidzą Nazarejczyka: https://www.youtube.com/watch?v=GSrhJGGDqx0

    Przypuszczam że żydzi tak nienawidzą chrześcijaństwa bo, choć chrześcijaństwo to ichnia sekta wykreowana przez agenta Sanhedrynu świętego Szawła, to na wieleset lat wyrwała im się spod kontroli. Większość (wszystkie?) miejsc z których żydzi byli wypędzani to kraje chrześcijańskie: http://www.subvertednation.net/jew-lists/jewish-expulsions-and-exiles/

    Nie zgodzę się z tezą że żydzi „w chrześcijaństwie niczego przejmować nie musieli”. Musieli przejmować władzę i zrobili to. Podobno ważny w tym procesie był papież Aleksander VI pięćset lat temu. Władzę musieli przejmować bo chrześcijaństwo, wschodnie i zachodnie, wymknęły im się spod kontroli. Gdyby się nie wymknęły, to na pewno nie byłoby fali wypędzeń czy wcześniej nie byłoby „antysemickiego” Kodeksu cesarza Justyniana.

    Jakoś trudno mi zachwycić się słowiańskimi wierzeniami, chociażby dlatego, że nie znamy żadnego spójnego systemu wierzeń. Wszystko co mamy, to próby rekonstrukcji fragmentów z nielicznych pozostałości. Dodatkowo, w Polsce jesteśmy skazani na import zza granicy ze względu na niszczycielską siłę katolicyzmu.

    Dla mnie artykuł z GW to apel do żydowskich politruków, aby przyłączyli się do fali (re)konstrukcji (quasi)słowiańskich wierzeń tak, aby nowy system płynnie wpisywał się w porządek rządzony przez Siedem Praw Noego czy generalnie w system Nowego Porządku Świata i definiował Słowian jako posłusznych podludzi. Politrucy robią to samo z buddyzmem, islamem i innymi ideologiami funkcjonującymi na świecie.

    Nie ukrywam że zetknąłem się osobiście z takimi politrukami działającymi na odcinku Słowiańszczyzny, stąd taka właśnie refleksja. Wydaje mi się że wiem co mówię. Oni się do tego dołączają aby to zniszczyć, dokładnie jak zapowiada Protokół XVI. Dołączą się i zniszczą bo dysponują organizacją i pieniędzmi. Rebe Soros sypnie groszem.

    Polubienie

    • anonim pisze:

      „Niemniej od początku w chrześcijaństwie był obecny silny ruch, jakby to napisał rebe Michnik czy Rydzyk, „antysemicki” czy raczej antyjudejski.”

      „Większość (wszystkie?) miejsc z których żydzi byli wypędzani to kraje chrześcijańskie: http://www.subvertednation.net/jew-lists/jewish-expulsions-and-exiles/

      Zeby ich wypedzic, to trzeba bylo ich najpierw zaprosic, prawda? Zwlaszcza w czasach gdzie nawet najmnieszy skrawek ziemi nalezal bezpośrednio do samego Kosciola albo katolickich feudalow.
      Na co liczyli włodarze katoliccy (antyjudejscy) osiedlajacy zydow?

      Polubienie

    • anonim pisze:

      „Niemniej od początku w chrześcijaństwie był obecny silny ruch, jakby to napisał rebe Michnik czy Rydzyk, „antysemicki” czy raczej antyjudejski.”

      „Większość (wszystkie?) miejsc z których żydzi byli wypędzani to kraje chrześcijańskie: http://www.subvertednation.net/jew-lists/jewish-expulsions-and-exiles/”

      Zeby ich wypedzic, to trzeba bylo ich najpierw zaprosic, prawda? Zwlaszcza w czasach gdzie nawet najmnieszy skrawek ziemi nalezal bezpośrednio do samego Kosciola albo katolickich feudalow.
      Na co liczyli włodarze katoliccy (antyjudejscy) osiedlajacy zydow?

      Polubienie

    • Metro pisze:

      Ich bóg im nakazał: „(…) Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.”

      Wyposażył ich także w wiedzę jak to zrobić: „Bo Pan, Bóg twój, pobłogosławił ci tak, jak ci to powiedział. Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują.”

      Katoliccy włodarze (władza duchowna) była zaprogramowana na tolerowanie żydów jako „starszych braci” dzięki tej, pożyczonej od żydów, religii. Dla władzy świeckiej żydzi zwykle byli dobrymi partnerami do interesów, dzięki swojej wiedzy z zakresu finansów potrafili wprowadzić władzę i gospodarkę kraju na nowy poziom wyposażenia materialnego. Dzisiaj nazywa się to globalizacją a zjawisko ma tysiące lat historii, bo to żydzi rządzą handlem międzynarodowym.

      Polubienie

  6. opolczykpl pisze:

    Przyznam się, że nie podzielam obaw i wątpliwości dyskutantów. Za tym artykułem nie kryją się przymiarki do przejęcia przez żydostwo pogaństwa, którym gardzą znacznie bardziej niż krystowierstwem czy islamem. Celem gadzinówki było przede wszystkim zapędzenie katolactfa na fałszywą barykadę obrony jedynej jedynie prawdziwej żydowskiej wiary. Tym razem obrony przed pogaństwem. To opanowała gadzinówka do perfekcji – trzymanie katolactfa na faszywach barykadach – aby nie szkodzili gdzieś indziej.
    Nadal znacznie większym zagrożeniem dla kultury słowiańskiej jest jej skatoliczenie. Kaz pisał o „rodzimowiercach świętokrzyskich” podskakujących z radości, gdy otrzymują żadłackie życzenia świąteczne na „wielkanoc”. Albo zżydzanie jej bredniami nadjordańczyka Białczyńskiego kreującego fundamentalistę katolickiego i wroga kultury słowiańskiej Jaksę z Kopanicy na „strażnika” wiary Słowian:
    http://bialczynski.pl/2014/03/29/luzyccy-i-polabscy-straznicy-wiary-slowian-jaksa-z-kopanicy-1120-1176/
    To jest obecnie problemem, a nie gadzinówka.
    Osobiście cieszę, się, że te dwa artykuły gadzinówka opublikowała, gdyż pokazują one wzrost zainteresowania kulturą słowiańską. Podobne znaczenie ma tekst o „Ostatnich poganach Europy”, który przedrukował Przemex. Wszystko to jest wodą na nasz młyn. I nie martwcie się Panowie zawczasu – gdy pogaństwo urośnie naprawdę w poważną siłę, będzie jeszcze bardziej zwalczane przez gadzinówkę niż żydo-katolicyzm. Wtedy gadzinówka i rydzykownia razem będą nas zwalczać ręka w ręką jako sojusznicy. Bo dla nich obu odżydzenie kultury Polaków jest zagrożeniem ich egzystencji.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Metro pisze:

    @ opolczykpl

    „Celem gadzinówki było przede wszystkim zapędzenie katolactfa na fałszywą barykadę obrony jedynej jedynie prawdziwej żydowskiej wiary.”

    Oni mają doskonale opanowaną taktykę, pieką co najmniej dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie twierdzę że opolczykpl nie ma racji, ale uważam że swoim poparciem dla ruchów przedchrześcijańskich rabini z GW realizują więcej celów.

    Na pewno ich celem (środkiem do celu, תיקון עולם tikkun olam) jest wojna. Być może, jako jeden z wielu powodów wojny-rewolucji został wyznaczony spór: chrześcijaństwo – pogaństwo. Nie sądzę aby to dzisiaj zadziałało ze względu na słabość wierzeń przedchrześcijańskich.

    „I nie martwcie się Panowie zawczasu – gdy pogaństwo urośnie naprawdę w poważną siłę, będzie jeszcze bardziej zwalczane przez gadzinówkę niż żydo-katolicyzm. Wtedy gadzinówka i rydzykownia razem będą nas zwalczać ręka w ręką jako sojusznicy. Bo dla nich obu odżydzenie kultury Polaków jest zagrożeniem ich egzystencji.”

    Jakiś czas temu, w okolicznościach wybitnie egzotycznych, gdzieś na Antypodach, odbyłem sobie rozmowę z żydowskim lekarzem o alternatywnych poglądach. Rozmawialiśmy o NWO, religiach i podobnych sprawach. Żydowski lekarz udzielił mi na koniec rady: zainteresuj się buddyzmem.

    Taką mądra radę wrzucił mi holenderski żyd. Zobaczcie jakie rady zagubionym ludziom wrzucają ruscy żydzi: https://www.youtube.com/playlist?list=PL4EIv3WozjWDH2CIHqV5PzjshL4nCAEly
    To samo badziewie: buddyzm.

    Jedną ich silnych stron jest umiejętność skoordynowanego działania w wielkiej skali. Kiedy promują buddyzm, to można się z ta promocją zetknąć wszędzie. A buddyzm, to w dzisiejszych czasach niestety, badziewie.

    Intencją, która sprowokowała mnie do napisania tych komentarzy, była chęć ostrzeżenia zainteresowanych o ciemnych intencjach, które przyświecają wielu z promotorów wierzeń przedchrześcijańskich. Ci promotorzy, pracujący w skoordynowanych grupach i wyposażeni w pieniądze, będą działali w kierunku odrodzenia wierzeń przedchrześcijańskich, ale w KOSZERNEJ formie.

    Wiadomo, że zorganizowana religia służy do sterowania masami. Im chodzi o wykreowanie religii dla posłusznych niewolników, podobnej do buddyzmu. Kłania się Siedem Praw Noego. Potem oczywiście mogą się przyglądać walce koszernego papizmu z koszernymi wierzeniami słowiańskimi. Wojna jest środkiem do ich celu. Jak będą walczyć między sobą koszerne sekty (papizm-pogaństwo), to niezależnie od wyniku takiej (nawet zaciętej) wojny, tylko oni wygrają.

    @ anonim

    „Artykuły w GW jako informacje z wytycznymi dla agencji kryptosyjonistycznych w dobie masowego dostępu do środków komunikacjii, telefonni i internetu ???
    Tego też nie chwytam”

    Oczywiście że tak. Podam przykład: https://newrepublic.com/article/117505/ukraines-only-hope-nationalism

    To artykuł żony Radka Apfelbauma o tytule: „nacjonalizm to dokładnie to, czego Ukraina potrzebuje”. Artykuł jest z czasopisma „New Republic”, pewnie opiniotwórczego, podłączonego dość blisko do „Mędrców Syjonu”.

    Zainteresowanym nie jest trudno domyśleć się że dzisiejszy nacjonalizm ukraiński jest bardzo silnie wspierany przez żydów. Bandyckie grupy typu Ajdar są finansowane przez żydowskich oligarchów. Polska funduje studia tysiącom studentów z Ukrainy, otwiera drzwi dla uciekinierów z tego kraju. Tego nie robią Polacy i nie robi się to samo. Żydzi wykreowali i wspierają banderowców bo ten kraj i ta ideologia służą im do wywołania wojny.

    Żona Radka Apfelbauma w tym artykule dała do zrozumienia, że takie są wytyczne „Mędrców Syjonu”. Oczywiście nie jest to jedyny sygnał, ale tak właśnie to działa.

    Poza tym nie rozumiem wątpliwości anonima pod tytułem „artykuł w GW w dobie masowego dostępu do środków komunikacji (…)”. No właśnie GW jest środkiem komunikacji a oni komunikują się ze sobą również w ten sposób.

    Polubienie

    • anonim pisze:

      Buddyzm a właściwie Nauka Buddy (Dhamma/Dharma), to ani religia ani filozofia. Prędzej rodzaj medycyny😉
      Uważam, że fajnie by było, gdyby dzieci w szkołach zamiast pacierza uczyli praktykowania Metta
      Ale to wszystko małoprawdopodobne, bo po pierwsze, nauka buddy jest zatrudna i zbyt skomplikowana dla większości ludzi, a po drugie, buddyzm zbyt mocno akcentuje na pozbywanie się przywiązań , na bycie uważnym i świadomym co w świecie korporacyjnej bezmyślnej konsumpcji nie jest wskazane. Moze jeszcze jakieś Hindu w wersji lajt albo oparty na dogmatach Islam z małymi poprawkami, to jeszcze bym uwieżył.
      Ps. Znam kilku buddystów, bardzo ciężko ich namówić na wzięcie kredytu😉
      Pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

  8. Zyga pisze:

    Na WPS zaczął pisac Międlar – wierszyki i ten wpis :
    Jacek Międlar
    8 maja 2017 o 17:18

    Kiedy byłem młodym misjonarzem, odbyłem bardzo
    ciekawą rozmowę z pewnym duchownym. Powiedział
    nam, że nie może zaakceptować Księgi Mormona, ponie­
    waż otwarcie mówi ona o Jezusie Chrystusie, używając
    Jego imienia i opisując wydarzenia z Jego życia na setki
    lat przed Jego narodzeniem. Postrzegał tę klarowność
    jako nietypową dla Starego Testamentu, który o Zbawi­
    cielu mówi w bardziej subtelny sposób.
    Śmiała deklaracja o Jezusie Chrystusie jest dla mnie

    Polubienie

  9. opolczykpl pisze:

    Metro,
    w pierwszym komentarzu napisałeś:

    „tak jak przejęliście (i splugawiliście) chrześcijaństwo.”

    Kompletnie z tym się nie zgadzam – krystowierstwo od początku było plugawe. Wymyślone zostało przez żydowskich oszustów, a jego główną treścią był kult żydowskich idoli podrzucony „nieobrzezanym nieczystym wieprzom rzymskim”. Było plugawym żydowskim oszustwem stworzonym w celu ogłupienia i odmóżdżenia nim rzymskich gojów, aby w ten sposób doprowadzić do upadku imperium. Jak można spługawić coś, co było plugawe od samego początku, przez dwa tysiące lat i nadal plugawe jest i to bez udziału starszych braci w wierze. Ostatnio zmieniło się w krystowierstwie (choć nie wszędzie, bo cerkiew rosyjską oczyszczono z żydowskich przechrztów) tylko to, że Żydzi ponownie objęli nad nim totalną kontrolę, jaką mieli w I i II wieku, zanim ją utracili. Przypomnę choćby Marcjona, który zaproponował ok. 140 roku całkowite odrzucenie przez krystowierstwo żydowskiego „starego testamentu” jako zbyt żydowskiego. Za co wywalono go z kierownictwa rzymskiej sekty, będącej wtedy jeszcze całkowicie pod kontrolą żydowską.

    „Protokół XVI mówi: zniszczymy każdą formę autoidentyfikacji grupowej, oprócz naszej własnej. W tym właśnie kontekście postrzegam artykuł z GW.”

    Tego także całkowicie nie rozumiem – wszak gadzinówka promowała nieżydowską, a nawet w sumie anty-żydowską autoidentyfikację, czyli słowiańskie pogaństwo. W ten sposób nie niszczy ona naszej identyfikacji zgodnie z żydowskim protokołem a ją promuje.
    W innym komentarzu napisałeś:

    „Niemniej od początku w chrześcijaństwie był obecny silny ruch, jakby to napisał rebe Michnik czy Rydzyk, „antysemicki” czy raczej antyjudejski”

    Nieprawda. Początkowo głównym wrogiem judajskiej krystowierczej sekty było przede wszystkim rzymskie pogaństwo. Z żydami wspólnie świętowali krystowiercy różne żydowskie święta, sabat – i równie gorliwie nienawidzili pogan. Elita krystowiercza od początku wiedziała, że krystowierstwo jest oszustwem i swoich pobratymców kokietowała, reklamując ich rasistowski, zbrodniczy wyssany z palca „stary testament” jako krystowiercze pismo święte. Do otwartego konfliktu pomiędzy judaizmem i krystowierstwem doszło podczas powstania Bar Kochby z tego względu, że krystowiercy nie chcieli Kochby uznać za kolejnego „mesjasza” i nie przyłączyli się do powstania, przez co przez judaistów traktowani zaczęli być jako zdrajcy i wrogowie judaizmu. Niemniej kierownictwo rzymskiej sekty krystowierczej nadal kokietowało judaizm. Dopiero wieki później, gdy żydzi opierali się w już zżydzonej krystowierstwem Europie przeciwko ich „nawracaniu”, krystowierstwo stało się mocno antyjudejskie, mimo że samo było judaizmem dla nieobrzezanych.

    „Przypuszczam że żydzi tak nienawidzą chrześcijaństwa bo, choć chrześcijaństwo to ichnia sekta wykreowana przez agenta Sanhedrynu świętego Szawła, to na wieleset lat wyrwała im się spod kontroli.”

    Nie tylko dlatego. Watykańczycy sami byli globalistami, chcieli podbić cały świat w myśl hasła „jedna owczarnia i jeden pasterz”. Nawet jeden wspólny język – łacinę – już mieli. Byli więc polityczną konkurencją i to przez wieki potężną. Kolejny powód – krystowiercy uważają się za „nowy naród wybrany”. W ich przekonaniu plugawy Jahwe odwrócił się od „domu Izraela” i ma nowy naród wybrany – ich, krystowierców. A dla żydów jest to niewyobrażalna i nie do zaakceptowania uzurpacja. I z tych powodów krystowiercy są tak niekochani przez ich starszych braci w wierze.

    „Jakoś trudno mi zachwycić się słowiańskimi wierzeniami, chociażby dlatego, że nie znamy żadnego spójnego systemu wierzeń.”

    Zostań katolikiem – oni mają spójny system wierzeń. Wykuj na pamięć katechizm i nie musisz myśleć.

    „Wszystko co mamy, to próby rekonstrukcji fragmentów z nielicznych pozostałości.”

    Gadasz jak katolik. Wierzenia i kultura Słowian w całości przetrwały do dzisiaj. Jeszcze w XIX wieku całe wsie w Polsce były pogańskie i wtedy już etnografowie i badacze opisali szczegółowo i obszernie słowiańskie wierzenia. Tyle że nie jest to spójny system wierzeń, bo takiego u Słowian nie było. Pisałem o tym wielokrotnie. Przy czym tożsamość słowiańska nie wymaga tego, aby w cokolwiek ślepo wierzyć. Możesz być ateistą, agnostykiem, ważne abyś odrzucał żydowską anty-kulturę i szanował słowiańską kulturę i tożsamość przodków.

    „Dla mnie artykuł z GW to apel do żydowskich politruków, aby przyłączyli się do fali (re)konstrukcji (quasi)słowiańskich wierzeń tak, aby nowy system płynnie wpisywał się w porządek rządzony przez Siedem Praw Noego czy generalnie w system Nowego Porządku Świata i definiował Słowian jako posłusznych podludzi.”

    Kompletne nieporozumienie – słowiańskie wierzenia zostały już dawno spisane (XIX wiek) i nie trzeba ich „rekonstruować”. Przede wszystkim nie są one „quasi”! Są słowiańskie. A czy nimi pozostaną, to już zależy od nas, a nie od żydowskich politruków. Jeśli nie damy się im oszukać, nie będą w stanie zjudaizować Słowiańszczyzny. A nie damy się im oszukać tylko wtedy, gdy będziemy ludźmi myślącymi, a nie ślepo wierzącymi. W cokolwiek – krystowierstwo, poprawność polityczną czy inne żydowskie wymysły.

    „Politrucy robią to samo z buddyzmem”

    Nieprawda. W buddyzmie nie ma ani grama żydzizmu. Inna rzecz – niestety wielu buddystów, a raczej quasi-buddystów daje się żydowstwu wciągać w ich gierki. Czego jako buddyści robić nie powinni. Ponadto buddyzm nie jest „ideologią”. To wskazówki, jak przełamać sansarę i osiągnąć nirwanę. W nic nie musisz ślepo wierzyć – wystarczy po prostu intensywnie praktykować kierując się własnym rozumem. Gautama zakazał zresztą ślepej wiary w autorytety i pisma święte:

    „Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie.”
    Siddhartha Gautama

    „Nie ukrywam że zetknąłem się osobiście z takimi politrukami działającymi na odcinku Słowiańszczyzny, stąd taka właśnie refleksja.”

    To demaskuj ich i to po imieniu i nazwisku. Ja już takiego namierzyłem – Białczyński i jego przydupas Kopko/”Orlicki”, który kiedyś w dyskusji u CB zapomniał się i zaczął nazywać Polaków per „goje”. A Białczyński ślepo go bronił.

    „pieką co najmniej dwie pieczenie na jednym ogniu.”

    To od nas zależy, czy pozwolimy im w naszym świętym słowiańskim ognisku upiec ichnią żydowską pieczeń.

    „Być może, jako jeden z wielu powodów wojny-rewolucji został wyznaczony spór: chrześcijaństwo – pogaństwo”

    Pogaństwo było przez krystowierców wściekle zwalczane przez dwa tysiące lat i to bez żydowskiego podżegania.

    „Nie sądzę aby to dzisiaj zadziałało ze względu na słabość wierzeń przedchrześcijańskich.”

    W jakim świecie żyjesz? Współczesne odradzające się pogaństwo jest wściekle zwalczane przez żydo-katolicyzm. Gdyby było słabe, katolactfo by nas ignorowało. I o tym pisałem wielokrotnie. Okupant ma natomiast problem z rosnącą ilością katolactfa, które wyrwało się spod kontroli rebe Rydzyka i PiSraela. Reszta, (rydzykowcy i pisraelici) ślepo służą żydowskim interesom nawet o tym nie wiedząc. Ale ci „zbuntowani” to jest dla okupanta problem – skoro pseudo „ruch narodowy” wyciąga na manifestacje 11 listopada do stu tysięcy ludzi. Ich trzeba „zagospodarować” i zaganiać na fałszywe barykady – jak choćby na barykadę walki z „islamizacją”. Podstawia się im coraz to nowych idoli-liderów – a to Winnicki, to Kowalski, to Kukiz czy obecnie Olszański i Międlar. Walka z pogaństwem to kolejne dla nich zajęcie i kolejna fałszywa barykada. Aby nie zagłuszali posłusznych katolików.

    A to, że żydowscy ideolodzy zapędzają ludzi do buddyzmu wynika wyłącznie z tego, że czysty buddyzm jest odwróceniem się od świata i zajęciem tylko własną dharmą i dążeniem do nirwany. Rzeczywisty buddysta nie interesuje się polityką, ekonomią, nie obchodzi go kto rządzi, kto kogo jak bandyckim systemem bankowym okrada, ma to wszystko w nosie. Siedzi i medytuje. Dopiero po osiągnięciu oświecenia może „wrócić do życia” społecznego, ale tylko po to, aby innym pomóc osiągnąć oświecenie.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      A to, że żydowscy ideolodzy zapędzają ludzi do buddyzmu wynika wyłącznie z tego, że czysty buddyzm jest odwróceniem się od świata i zajęciem tylko własną dharmą i dążeniem do nirwany.

      W sumie chrześcijaństwo ma podobnie. Owce mają się interesować „życiem wiecznym”, „zbawieniem”, itp., a sprawy tego świata mają pozostawić na boku. Ziemski byt dla chrześcijanina jest ważny tylko z punktu widzenia osiągnięcia zbawienia i życia wiecznego w żydowskim niebie. Interesowanie się sprawami materialnymi jest rzekomo nie dla niego. Dlatego między innymi dlatego żydom udało się przejąć stopniowo władzę, przekierowali uwagę chrześcijan wyłącznie na świat duchowy, niematerialny i to w dodatku będący w przypadku chrześcijaństwa, czystym żydowskim oszustwem, wymysłem. A tak być nie może, musi być moim skromnym zdaniem zachowana jakaś równowaga. Buddyzm jest w sumie z tego punktu widzenia taką samą wspakulturą jak chrześcijaństwo, choć nie ma on żydowskich korzeni co czyni go nieco lepszym od chrześcijaństwa. Powód dlaczego żydowscy politrucy interesują się buddyzmem i starają się ludzi do niego zapędzać jest oczywisty też z innego powodu. Chrześcijaństwo się sypie i to z winy przede wszystkim samych chrześcijan. A żydzi aby dalej mogli rządzić, muszą mieć jakąś ideologię, która będzie skutecznie nadal odwracać uwagę społeczeństw od spraw doczesnych. Buddyzm się nadaje.

      Polubienie

    • anonim pisze:

      ///A to, że żydowscy ideolodzy zapędzają ludzi do buddyzmu wynika wyłącznie z tego, że czysty buddyzm jest odwróceniem się od świata i zajęciem tylko własną dharmą i dążeniem do nirwany.///

      Wypadało by się barziej uczciwie odnieść do Nauki Buddy.
      Czysty Buddyzm nie polega na odwracaniu się od świata – jaki byłby tego sens?.
      Czysty Buddyzm to

      Cztery szlachetne prawdy:

      1. Jest Dukkha* (cierpienie,krzywda, niemożność całkowitego zaspokojenia)
      2. Jest przyczyna Dukkhi
      3. Jest ustanie Dukkhi
      4. Jest scieżka prowadząca do ustania Dukkhi

      Ścieżka prowadząca do ustania Dukkhi:

      ● prawidłowy pogląd
      ● prawidłowe intencje
      ● prawidłowa mowa
      ● prawidłowe działanie
      ● poprawna egzystencja
      ● prawidłowy wysiłek
      ● prawidłowa uważność
      ● prawidłowe skupienie

      Podstawą Buddyzmu jest zrozumienie anatta (braku ‚ja’) http://sasana.pl/anatta-i-odrodzenie
      Oraz wspolzaleznego powstawania
      http://sasana.pl/paticcasamuppada-czesc-1

      To tak ogólnie bez wchodzenia w szczegóły. Ze szczegółami, to dopiero po przeczytaniu co najmniej kilku książek, no i przedewszystkim, sprawdzanie tego na bieżąco w praktyce.
      W kraju gdzie spora większość nie przeczytała żadnej książki, uważać , że buddyzm może zagrozić pozycji KRK? Chyba żart. Buddyzm to religia elitarna, nawet w krajach stricte buddyjskich prawdziwi buddyści stanowią tam niewielki procent. Generalnie buddyzm nie nadaje się na globalno-korporacyjne-wyznanie
      Przypominam, że już jest religia globalistyczną (łatwa i przyjemna w odbiorze) jest popularna także w Polse, new age. Jeżeli zaś dla kogoś i to okaże sie zatrudne, to zawsze moze zostać zakupoholikiem, mnóstwo endorfin 😅 i przy tym państwo rośnie w siłe (pkb)😂

      Polubione przez 2 ludzi

      • kanassatego pisze:

        „W kraju gdzie spora większość nie przeczytała żadnej książki, uważać , że buddyzm może zagrozić pozycji KRK? Chyba żart. Buddyzm to religia elitarna, nawet w krajach stricte buddyjskich prawdziwi buddyści stanowią tam niewielki procent. Generalnie buddyzm nie nadaje się na globalno-korporacyjne-wyznanie”.

        Ciekawy dla mnie temat.

        W swej słynnej utopii „Island” (a właściwie „eutopii”, czyli dobrej utopii), słynny angielski pisarz i intelektualista Aldous Huxley opisuje idealne społeczeństwo oparte, między innymi, na najbardziej popularnej odmianie buddyzmu, zwanej Mahayana. (Tak przy okazji: to była, obok książki „Walden” Dawida Thoreau, amerykańskiego pisarza, jeszcze bardziej słynnego, najbardziej wpływowa książka w moim życiu.)

        Zgadzam się z „Anonimem”, że „generalnie buddyzm nie nadaje się na globalno-korporacyjne wyznanie”, ale nie uważam, że mahajański buddyzm jest religią elitarną, szczególnie w jego praktycznym zastosowaniu. Huxley pokazał, że najcenniejsza rzeczą w Mahayanie jest jego złota zasada współczucia i miłości („karuna”). W tym sensie, buddyzm nie jest nawet, sensu stricto, religią, bo z reguły unika dogmatyzmu religijnego. Jest on natomiast, według mnie (i Huxleya) najbardziej humanitarnym systemem etycznym na świecie.

        Oczywiście zasada „karuna” – wynikająca z konsekwentnego zdawania sobie sprawy, że każde życie, a szczególnie życie człowieka, jest w większym lub mniejszym stopniu cierpieniem i dlatego każdy człowiek wymaga zrozumienia i współczucia – nie jest ograniczona do buddyzmu. Ale istotne jest to, że w buddyzmie, zasada współczucia nie jest uwikłana w dogmatykę religijną i jest uważana za prostą, ogólnie łatwą to przyjęcia i zastosowania zasadę etyczną – ludzką, nie boską. I dlatego właśnie uważam, że w tym sensie buddyzm nie jest elitarny.

        Chętnie jednak wymienię poglądy, bo temat jest według mnie jeszcze bardziej ważny obecnie niż wtedy, kiedy Huxley pisał swą krytycznie ważną książkę pod sam koniec swego życia. (Zmarł, nota bene, w ten sam dzień, kiedy został zamordowany Prezydent Kennedy, w 1963.)

        Nie potrzeba chyba dodawać, że Huxley nie był na tyle naiwny, aby dać swojej wyspie (Pala) jakiekolwiek szanse istnienia w naszej korporacyjnej, konsumpcyjnej, militarnej cywilizacji, opętanej fundamentalizmem religijnym, czy to chrześcijańskim czy muzułmańskim czy jakimś innym. Pala została dość szybko zniszczona przez połączone interesy korporacyjno-religijne.

        Polubione przez 1 osoba

        • przemex pisze:

          W kraju gdzie spora większość nie przeczytała żadnej książki, uważać, że buddyzm może zagrozić pozycji KRK

          Tym bardziej i łatwiej można wcisnąć niedouczonemu społeczeństwu jakąś spaczoną formę buddyzmu, która na rękę byłaby elitom, nie ma(chyba) takiej religii, której nie dałoby się przerobić tak by służyła elitom. Buddyzm w sumie jest religią ateistyczną czy raczej nieteistyczną(choć są odłamy uznające Buddę za boga), skupiającą się bardziej na człowieku niż bogu, bo to jemu potrzebna jest pomoc a nie bogu, ten ostatni nawet jeżeli istnieje, i kimkolwiek lub czymkolwiek jest, sam sobie dobrze poradzi bez człowieka. Jest to religia starsza od zachodnich(żydowskich), mniej dogmatyczna, bardziej tolerancyjna, humanitarna, nie ma żydowskich korzeni(co jest niewątpliwą zaletą), jest w sumie dużo bliższa nam Słowianom niż żydo-chrześcijaństwo. Choć prawda jest taka, że buddyzm nie przyjmie się masowo w naszym kraju w jakiejkolwiek formie, nawet mocno spaczonej. To śmiertelny wróg dla katolicyzmu, swego czasu Benedykt XVI ponoć stwierdził: „Siła przyciągania buddyzmu bierze się stąd, że wydaje się, iż umożliwia on osiągnięcie nieskończoności, absolutnego szczęścia bez konkretnych zobowiązań religijnych. Jest to rodzaj autoerotyzmu religijnego. Ktoś słusznie przewidywał, i to już w latach 50., że prawdziwym wyzwaniem dla Kościoła nie będzie marksizm, ale buddyzm”.
          Toteż kościół z buddyzmem będzie bezwzględnie walczył wszędzie tam gdzie gdzie katolicy stanowią większość i mają poparcie państwa, nie chcąc utracić dominującej pozycji i tym samym wpływu na politykę. Posoborowa „tolerancja” i „ekumenizm” w kościele były i są tylko propagandową retoryką. Próbą przybrania strawnej dla społeczeństw maski pełnej ichniego miłosierdzia, do czego zresztą zmusiły ich nowe okoliczności. Pod tą grubą i niepewną maską czai się jednak ta sama zbrodnicza i ociekająca krwią, fanatyczna i nietolerancyjna morda katolicyzmu.
          Od pewnego czasu przebąkuje się w różnych środowiskach, w sumie głównie chrześcijańskich(choć pewnie jest to w dużej mierze histeryczna reakcja z ich strony na coraz bardziej malejąca ilość wyznawców), o rzekomych planach stworzenia światowej „zielonej” religii(w sumie miałoby to nawet swoje plusy), która miałaby być połączeniem głównie tych zachodnich(odżydowskich) i dalekowschodnich(między innymi buddyzm). Ale prawda jest taka, że jest zbyt duża przepaść pomiędzy nimi, zbyt duża konkurencja, sprzeczność interesów, zbyt duże różnice doktrynalne, aby dało się je połączyć w coś sensownego. Taki manewr się raczej nie powiedzie. Natychmiast powstałaby opozycja głównie wśród najbardziej radykalnego elementu religijnego i zaczęłyby się spory o to która wersja jest ważniejsza. No chyba że elitom właśnie o to chodzi, o nową religijną wojenkę.

          Polubione przez 1 osoba

      • opolczykpl pisze:

        Anonim

        „Wypadało by się barziej uczciwie odnieść do Nauki Buddy.
        Czysty Buddyzm nie polega na odwracaniu się od świata – jaki byłby tego sens?”

        Nie traktuj tego jako polemiki. Buddyzm szanuję, bo sam przez długie lata go praktykowałem. Znam i teorię i różne jego ścieżki/szkoły. Do dzisiaj jeszcze, gdy odpoczywam i się wyciszam, potrafię dłuższy czas siedzieć w padmasanie (nogi założone w „kwiecie lotosu”). Oczywiście, że buddyzm to dużo wiedzy – plus praktyka. I ona jest najważniejsza. Użyłem skrótu myślowego, niemniej uważam, że jest on uzasadniony. W telegraficznym skrócie – jak sam wiesz, zdaniem Gautamy tylko dlatego nie potrafimy wyrwać się z kołowrotu sansary, gdyż jesteśmy przywiązani do świata materialnego: do ego, do seksu, rodziny, bogactw, sławy itd. Spowodowane jest to niewiedzą, że te przywiązania nie pozwalają nam na osiągnięcie nirwany i wyrwanie się z zaklętego kręgu kolejnych inkarnacji. Podstwawową sprawą w praktyce jest uwalnianie się od owych przywiązań. Buddysta może naturalnie nawet mieć rodzinę i pracować. I powinien z „ziemskich” obowiązków wobec rodziny czy pracy wywiązywać się jak najlepiej – ale bez przywiązywania się do nich. Dla niego pierwszoplanowe jest właśnie uwalnianie się od przywiązania do wszystkiego „ziemskiego” i materialnego. Co można umownie i skrótowo jednym zdaniem nazwać „odwróceniem się od świata”. Odwróceniem duchowym, mentalnym, nie fizycznym. W jeszcze lepszej sytuacji są mnisi buddyjscy. Ci rzeczywiście mogą od świata całkowicie się odwrócić i poświęcić tylko medytacjom. Słyszałeś zapewne o mistrzu zen, który 9 lat dzień w dzień medytował zwrócony twarzą do skalnej ściany. Czyż nie jest to pokazowe odwrócenie się od świata? Buddysta żyje w świecie materialnym, ale mentalnie uwalnia się od przywiązań do niego, co można nazwać odwróceniem się od niego.

        Kolejna sprawa, bo Przemex powiedział, że krystowierstwo jest podobne, że owieczki myślą tylko o zbawieniu. Nie jest tak do końca. Oczywiście że owieczki myślą przede wszystkim o zbawieniu, ale jewangeliczy obrzezany cieśla nakazał im przecież „Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Pomijam to, że jest to najprawdopodobniej wymysł jewangelisty, a nie obrzezanego „zbawiciela”. Niemniej doktryna krystowierców nakazuje misjonowanie i „naprawianie świata”. Bo w jewangelii jest też taka rozmowa – ktoś pyta włóczykija galilejskiego, czy ma brata napominać aż 7 razy, gdy tamten robi coś „źle”. A galilejczyk odpowiada – nawet 77 razy masz napomnieć brata. Czyli krystowiercy mają obowiązek próbować zmieniać świat, mają innych pouczać i „nauczać – nawet gdy inni nie chcą tego słuchać. Jest taki cytat w jewangeliach:

        „Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.”

        No i co on pokazuje – że uczniowie mają iść i „nauczać” (oczywiście o obrzezanym cieśli). A tym którzy ich nie przyjmą nieskończenie miłosierny pokaże, gdzie raki zimują. I tu jest ogromna różnica między buddyzmem a krystowierstwem. Gautama zabronił narzucania się z jego nauką. Jedynie gdy zostaniesz przez kogoś zapytany o naukę, możesz ją pytającemu przekazać. U krystowierców jest na odwrót – nauczać mają wszystkich, nawet tych co nie chcą ich słuchać. I marny los tych, którzy słuchać nie chcą…

        Reasumując – buddysta pracuje nad sobą, zmienia siebie, a nie otoczenie. Krystowierca marząc o niebie „pracuje” zwłaszcza nad otoczeniem – chce je zmieniać, „uszczęśliwiać” żydowską rzekomo dobrą nowiną, aby przygotować świat na rzekome powtórne przyjście żydowskiego wisielca.

        Polubione przez 1 osoba

        • przemex pisze:

          To też prawda, krystowiercy zamiast zająć się własnym „zbawieniem” starają się przede wszystkim zbawiac(nawracac) otoczenie. Abstrahując już od podstaw doktrynalnych krystowierstwa, które zakładają nawracanie innych nawet na siłę, jest tak też dlatego, że krysrowierstwo z całą masą bzdurnych nakazów, zakazów, założeń, często ze sobą sprzecznych, powoduje w sumie niemożność u swoich wyznawców spełnienia wygorowanych i idiotycznych wymagań tej religii. To powoduje, że łatwiej jest im nawracać otoczenie na siłę, sami nie będąc w stanie sprostać nakazom religii(której i tak nie rozumieją), na którą nawracaja. To dlatego jest tylu hipokrytow w tej religii, maskę świętości mają narzucona na zewnątrz, ale pod maską czai się ktoś zupełnie inny.

          Polubione przez 2 ludzi

          • opolczykpl pisze:

            Przemex, nie myśl, że to co napisałem było krytyką. Teoretycznie jest tak, jak napisałeś wcześniej – krystowiercy dążą przede wszystkim do „zbawienia”. Tylko że diabeł tkwi w szczegółach. Buddysta nie powinien, wrącz zgodnie z nauką Gautamy nie ma prawa wpływać na karmę innych ludzi. Bo wie, że odpowiada tylko za własną karmę. Nawet ingerencja w karmę najbliższej rodziny obciąża jego własną uniemożliwiając mu osiągnięcie nirwany. U krystowierców natomiast osiągnięcie – hehehe – „zbawienia” jest tym pewniejsze, im więcej ludzi taki „nawróci”. Stąd tylu „świętych” jest wśród fanatyków – „misjonarzy,”, „apostołów” i wszelkiej maści nawracaczy. Nawet zbrodniarzy nawracających ogniem i mieczem.

            Tu jeszcze dodam, że buddyści jak i Słowianie nigdy nie prowadzili wojen religijnych. A niejeden szaman słowiański, czy nawet niejedna wiedźma byli z punktu widzenia buddyzmu ludźmi oświeconymi, którzy osiągnęli pełny wgląd w Rzeczywistość. Oni potrafili wprawiać się w trans umożliwiający im zrozumienie Rzeczywistości.
            Gautama pomylił się w jednej rzeczy. Wychowany w patriarchalnym systemie braminicznym, gdzie tylko mężczyźni byli braminami, gdy kobiety chciały u niego przyjmować nauki i założyć żeński klasztor buddyjski, powiedział, że jeśli kobiety wezmą się za buddyzm to zniszczą go w ciągu najwyżej 500 lat. No i pomylił się – kobiety założyły swój klasztor, do dzisiaj żeńskie klasztory buddyjskie istnieją – i wcale „baby” buddyzmu nie zniszczyły.
            http://www.national-geographic.pl/blogi/kierunki/dzien-z-zycia-buddyjskiego-kobiecego-klasztoru-w-tajlandii

            Nawet Oświecony może się więc mylić…

            Polubione przez 2 ludzi

            • przemex pisze:

              Zgadza sie, oni czuja się lepiej kiedy jest ich wiecej, w grupie siła, a dwa kiedy nawroca wiecej owieczek, to „zbawienie” tym pewniejsze z uwagi na rzekomo większą ilość „dobrych uczynków”. Poza tym krystowiercy dążą do „zbawienia”, „życia wiecznego”, czyli tego ichniego życia „tam”, które ma rzekomo wynagrodzić ich cierpienie na ziemi. Ale prawda jest taka, że nie mogą się w swoim dążeniu do „tam” uniezależnić od świata materialnego, przede wszystkim pod względem fizycznym. Podstawowe potrzeby organizmu i popędy muszą być zaspokojone z czego sobie zdają sprawę, taka jest natura człowieka. Przy czym oni tą naturę uznają niepotrzebnie za „grzeszna”, za przeszkodę w dążeniu do „zbawienia”, a że ona cały czas daje o sobie znać i nie raz brutalnie człowieka sprowadza na ziemie to doprowadza w konsekwencji do wielu frustracji i tym samym wielu kompleksów i innych problemow(psychicznych) na tym tle. Co bardziej radykalnych krystowiercow w poczatkach krystowierstwa, którzy dosłownie potraktowali pewien cytat z biblii, doprowadzilo nawet w tym dążeniu do wyeliminowania owej rzekomo grzesznej natury czlowieka, do kastracji(pozniej nieco że tak powiem zlagodzono to podejcie, choć nie wiem po co, przynajmniej ci fanatycy by się nie rozmnazali). Ta religia nie jest zgodna z naturą, od swiata materialnego nie da się całkowicie odejść, oczywiście mentalnie można to osiągnąć, ale fizycznie oznacza to śmierć a przynajmniej poważne kalectwo.

              Polubione przez 1 osoba

            • opolczykpl pisze:

              Bardzo dobrze Przemex, że o tym wspomniałeś. Bo tu widzimy koleją ogromną różnicę pomiędzy buddyzmem a krystowierstwem.
              Buddyści okresowo robią sobie np. indywidualnie posty, ale nie po to, aby przypodobać się jakiemuś bożkowi i nie po to, aby się „umartwiać”, a po to, aby intensywniej w tym okresie pracować nad własną duchowością. Podobne posty „uduchowiające” znali Słowianie i Indianie.
              Do seksualizmu buddyści mają podejście zdroworozsądkowe i naturalne – uważają go za coś naturalnego. Nie dostrzegają w nim zła, diabelskości i diabelskich pokus. Tyle, że w nauce Gautamy przywiązanie do seksualizmu uniemożliwia osiągnięcie oświecenia. Jednak nie próbują buddyści tłamsić popędu seksualnego jak to robili gorliwi mnisi jahwistyczni biczujący się za każdym razem, gdy się podniecili. Buddyści opracowali metody przetwarzania energii seksualnej w wyższą energię duchową. Nie tłamszą popędu a go sublimują przerabiając go na inną wyższą energię. Czytałem pewną historię – pewien mistrz miał ambitnego ucznia. Kiedyś podczas spaceru ujrzeli piękną młodą nagą dziewczynę kpiącą się w sadzawce. Mistrz wskazał na nią i zapytał ucznia: co czujesz na jej widok. A ten odpowiedział – nic poza lodowym chłodem. Mistrz zapytał – a od pasa w dół? Uczeń odpowiedzieł – też – czuję lodowy chłód. I wtedy mistrz go wypędził. Bo uznał, że uczeń albo kłamie albo tłamsi naturalny odruch. Na pożegnanie powiedział mu – gdybyś był już oświeconym, podziwiałbyć piękno tego kobiecego ciała nie odczuwając podniecenia. Gdybyś nie był jeszcze oświeconym, odczuwałbyś podniecenie albo i pożądanie. Jeśli tego nie odczuwasz, to albo kłamiesz, albo tłamsisz własną naturę i przez to nie możesz być moim uczniem.

              Polubione przez 1 osoba

            • przemex pisze:

              Ja się za oswieconego nie uważam, ani nim nie jestem, daleko mi do takiego stanu. W sumie owemu mistrzowi musiałbym odpowiedzieć zgodnie z prawdą, czyli nie tylko podziwiam piękno kobiecego ciala ale i czuję podniecenie(i pożądanie). Taką mam naturę i nic na to nie poradzę, a tlamsic jej nie zamierzam. Lepiej się czuje akceptując ją niż odrzucając. W sumie to był jeden z powodow dlaczego odeszlem od tej religii. Narobila ona w tej sferze niezłego burdelu w mojej psychice. Buddyzm ma przynajmniej uczciwsze podejscie w tej kwestii(i nie tylko). Krystowiercy próbowali się radykalnie odciąć od tego świata, w każdej dziedzinie życia. Majątek oddać ubogim(lub wspolnocie, pozniej kosciolowi), od rodziny się odseparowac a nawet mieć ją w nienawiści. Izolacja od otoczenia. Calkowita wstrzemięźliwość seksualna, asceza, a nawet tlamszenie popędu siłą. Czasem nawet samookaleczenia. W sumie gdyby nie wplyw zwalczanego przez nich poganstwa na chrzescijanska doktrynę ci fanatycy sami by się unicestwili.

              Polubione przez 1 osoba

        • anonim pisze:

          Gautama zabronił narzucania się z jego nauką. Jedynie gdy zostaniesz przez kogoś zapytany o naukę, możesz ją pytającemu przekazać. U krystowierców jest na odwrót – nauczać mają wszystkich, nawet tych co nie chcą ich słuchać. I marny los tych, którzy słuchać nie chcą…

          Hehehe .. w jednej z sutt jest opisana historia, jak pewien dzinista chciał przyłączyć sie do uczni Gotamy. Wtedy Mistrz powiedział, ze owszem przyjmie go do grona, jednak pod warunkiem iż ten dalej, tak jak do tej pory to czynił, będzie wspierał pożywieniem i datkami wspólnote dzynistów.

          Polubienie

  10. Metro pisze:

    @ opolczykpl

    1. „tak jak przejęliście (i splugawiliście) chrześcijaństwo.” (…)
    ______________

    Dyskutujemy o estetycznej ocenie pewnej ideologii. Każdy ma własne kryteria. Ponadto ideologia jest wielowątkowa. Jedne jej aspekty są plugawe a inne są wzniosłe w tym samym czasie. Dajmy więc sobie spokój bo do żadnego celu nie dojdziemy.

    Chodziło mi o jednoznaczny i gwałtowny upadek katolicyzmu, który ma miejsce od półwiecza, od ostatniego soboru.

    ==============

    2. „Protokół XVI mówi: zniszczymy każdą formę autoidentyfikacji grupowej, oprócz naszej własnej. W tym właśnie kontekście postrzegam artykuł z GW.”

    Tego także całkowicie nie rozumiem – wszak gadzinówka promowała nieżydowską, a nawet w sumie anty-żydowską autoidentyfikację, czyli słowiańskie pogaństwo.
    ______________

    Ta „nieżydowska, a nawet w sumie anty-żydowska autoidentyfikacja” znajduje się – tu się pewne zgodzimy – in statu nascendi, przynajmniej w aspekcie jej upowszechnienia.

    Moim zdaniem artykuł z GW stanowi zaproszenie dla żydowskich politruków do angażowania się w tworzenie (odtwarzanie?) pogańskiej autoidentyfikacji. Celem zaangażowania politruków ma być stworzenie autoidentyfikacji, która będzie całkowicie koszerna.

    Na początku będzie to dla wierzeń słowiańskich (pozornie) korzystny sojusz bo pojawi się wsparcie organizacyjne politruków wraz z pieniędzmi, wsparcie propagandowe na czasopisma, filmiki w Internecie i inne cuda. To umożliwi dotarcie ze słowiańskim przesłaniem do nowych odbiorców. Tylko że będzie to trująca pigułka, bo ceną za poparcie będzie manipulacja ideologią, przyjęcie poprawności politycznej, itp. Z moich obserwacji wynika że tak to działa.

    ==============

    3. „Niemniej od początku w chrześcijaństwie był obecny silny ruch, jakby to napisał rebe Michnik czy Rydzyk, „antysemicki” czy raczej antyjudejski”

    Nieprawda. Początkowo głównym wrogiem judajskiej krystowierczej sekty było przede wszystkim rzymskie pogaństwo. (…)
    ______________

    Z tym się nie zgodzę, moim zdaniem popełniasz merytoryczny błąd. Chrześcijaństwo powstało w Imperium jako żydowska sekta i tak było postrzegane przez administrację, można by rzec, od czasów ewangelicznych. I słusznie.

    Chrześcijanie odmawiali uznania boskości cesarza, tak jak (inni) żydzi. Żydzi mieli zezwolenie na to odstępstwo z powodów, nazwijmy to, (w uproszczeniu) monetarnych. To żydzi tłumaczyli administracji Rzymu że chrześcijan wyjątek przyznany żydom nie powinien dotyczyć i należy chrześcijan prześladować właśnie za odmowę uznania boskości cesarza (w przeciwieństwie do innych żydów, którzy korzystali z owego wyjątkowego statusu) jako niebezpieczną sektę spiskującą przeciwko władzy. To żydzi byli inicjatorami prześladowań chrześcijan aż do rzymskiej administracji dotarł fakt dramatycznego doktrynalnego oddzielenia chrześcijan od judaizmu. Piszę tutaj o pierwszym-trzecim wieku „naszej ery”. Zdaje się że o tym wspomina Sienkiewicz także w „Quo vadis”, która chyba nawet została ocenzurowana przez żydów pod tym względem.

    Na początku na chrześcijaństwo składało się wielu sekt, które wyznawały sprzeczne ideologie, to utrudnia dyskusję. Uporządkował to cesarz Konstantyn i generalnie sobory czwartego wieku. Konstantyn zażądał stworzenia ideologii, która nadawałaby się na „Leidkultur” cesarstwa. Wsparcie polityczne i kasa pozwoliły ujednolicić kult i zwalczyć odszczepieńców.

    ==============

    4. „Przypuszczam że żydzi tak nienawidzą chrześcijaństwa bo, choć chrześcijaństwo to ichnia sekta wykreowana przez agenta Sanhedrynu świętego Szawła, to na wieleset lat wyrwała im się spod kontroli.”

    Nie tylko dlatego. (…)
    ______________

    No pisałem w skrócie, wiele było powodów. Teraz napiszę o głównym. O tym, jak należy potraktować takich magików jak Jezus, mówi dość szczegółowo żydowski bóg (Pwt 13: http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=227):

    Bałwochwalstwo

    2 Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud
    3 i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych – których nie znałeś – i służmy im»,
    4 nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej duszy.
    5 Za Panem, Bogiem swoim, pójdziesz. Jego się będziesz bał, przestrzegając Jego poleceń. Jego głosu będziesz słuchał, Jemu będziesz służył i przylgniesz do Niego.
    6 Ów zaś prorok lub wyjaśniacz snów musi umrzeć, bo chcąc cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał Pan, Bóg twój, głosił odstępstwo od Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, wybawił cię z domu niewoli. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie.
    7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi –
    8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego –
    9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa.
    10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud.
    11 Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
    12 Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie.

    Nazarejczyk nie został ukamienowany zgodnie z nakazem pisma świętego tylko dlatego że w okupowanej Jerozolimie Sanhedryn nie mógł skazać człowieka na karę śmierci. Stąd konieczne było odwołanie się do rzymskiego namiestnika i śmierć na szubienicy, na rzymską modłę. Poza tym wszystko pasuje.

    Według żydowskiej tradycji ten fragment pisma świętego jest normatywną podstawą ukrzyżowania Jezusa. Tak jak wskazuje niekoszerny nagłówek tego fragmentu pisma (robota tłumaczy), z doktrynalnego punktu widzenia chodzi o BAŁWOCHWALSTWO.

    cdn

    Polubienie

  11. Metro pisze:

    @ opolczykpl

    5. „Jakoś trudno mi zachwycić się słowiańskimi wierzeniami, chociażby dlatego, że nie znamy żadnego spójnego systemu wierzeń.”

    Zostań katolikiem – oni mają spójny system wierzeń. Wykuj na pamięć katechizm i nie musisz myśleć. (…)
    ______________

    Zdziwiłbyś się jak zmienia się katalog najważniejszych grzechów na przestrzeni lat. Jest to poniekąd zrozumiałe bo zmieniają się czasy, ale sporo w tym brudnej polityki. Jest tam jednak czytelna doktryna i trudno uznać to za wadę.

    ==============

    6. „Wszystko co mamy, to próby rekonstrukcji fragmentów z nielicznych pozostałości.”

    Gadasz jak katolik. Wierzenia i kultura Słowian w całości przetrwały do dzisiaj. (…) Kompletne nieporozumienie – słowiańskie wierzenia zostały już dawno spisane (XIX wiek) i nie trzeba ich „rekonstruować”. (…)
    ______________

    Zgodziłbym się z Tobą gdyby istniał działający cały rok ośrodek słowiańskiego kultu, który organizowałby uroczystości odwołujące się do tej mitologii systematycznie podług słowiańskiego kalendarza.

    Z tego co wiem, czegoś takiego nie ma. I to jest właśnie problem.

    ==============

    7. „Politrucy robią to samo z buddyzmem”

    Nieprawda. W buddyzmie nie ma ani grama żydzizmu. Inna rzecz – niestety wielu buddystów, a raczej quasi-buddystów daje się żydowstwu wciągać w ich gierki. (…)
    ______________

    Buddyzm ma wiele odmian. Chodziło mi o to że jest on zupełnie niegroźny dla Imperium. Wielki Szatan bombarduje muzułmanów a nie buddystów i robi to z konkretnego powodu. Iran jest przeciwnikiem tworu syjonistycznego z powodów poza-doktrynalnych ale islam daje Persom ducha walki. Buddyzm to filozofia pasywności, wycofania się.

    Podobno Siergiej Szojgu jest buddystą, nie wiem jak on sobie z tym radzi 😉

    ==============

    8. „Nie ukrywam że zetknąłem się osobiście z takimi politrukami działającymi na odcinku Słowiańszczyzny, stąd taka właśnie refleksja.”

    To demaskuj ich i to po imieniu i nazwisku.
    ______________

    Nawet teraz nazwiska nie pamiętam.

    Chodziło mi o samo zjawisko. Na ile znam ten kabalizm (a nie znam) to chodzi im o kontrolowanie KAŻDEJ (rodzącej się) autoidentyfikacji grupowej. KAŻDEJ bez wyjątku.

    Jak ostatnio był jakiś plebiscyt we Francji to Mędrcy Syjonu wygraliby niezależnie od kandydata, który by odniósł zwycięstwo. Wygraliby bo kontrolują każdego. Dialektyka to boska metoda. Artykuł z GW interpretuję właśnie jako zaproszenie do przejęcia słowiańskich wierzeń – ale powtarzam się.

    ==============

    9. Pogaństwo było przez krystowierców wściekle zwalczane przez dwa tysiące lat i to bez żydowskiego podżegania.
    ______________

    Z tym się nie zgodzę. Na Twojej stronie jest doskonały kawałek z Marcusa Eliasza Ravage.

    Pogaństwo było zwalczane w świecie Zachodu z, co najmniej dyskretnym, żydowskim wsparciem.

    Kto pożyczał pieniądze na wyprawy krzyżowe, zarówno te do ziemi świętej (czyli przeciwko muzułmanom i prawosławnym), jak i przeciwko poganom, np. Prusom? Kto pożyczał pieniądze hiszpańskiemu królowi na chrystianizację Ameryk? Z biegiem czasu proporcje sił się zmieniały na korzyść żydów ale cała kolonizacja, imperializm, to historia tego sojuszu. Pamiętam nawet Zbiga Brzezińskiego co afgańskim góralom mówił, że oni wspólnie walczą po stronie boga przeciwko moskiewskim bezbożnikom.

    Jak głębiej się pogrzebie to widoczny jest judeochrześcijański sojusz trwający wieleset lat. Skąd kasa? Od żydów.

    ==============

    10. W jakim świecie żyjesz? Współczesne odradzające się pogaństwo jest wściekle zwalczane przez żydo-katolicyzm. Gdyby było słabe, katolactfo by nas ignorowało. I o tym pisałem wielokrotnie. Okupant ma natomiast problem z rosnącą ilością katolactfa, które wyrwało się spod kontroli rebe Rydzyka i PiSraela. (…)
    ______________

    PiS – PO – jedno zło. Ale czy tak samo byłoby gdyby rządzili nihiliści z PO?

    Moim zdaniem to ostanie podrygi. PiSlamiści w swojej ideologii bezczelnie odwołują się do sanacji, która wykreowała katolicyzm na swoją państwową religię. Mały Karakan to nowy Piłsudski a prymas Polak (!!!) to nowy Hlond. Tylko że historia, jeśli się powtarza, to w postaci farsy.

    Podobno Mały Karakan znowu odsłonił pomnik brata. Oni co miesiąc spotykają się na „miesięcznicach smoleńskich” i odśpiewują pobożne przyśpiewki. Takie wydarzenia – eksploatacja religii do celów politycznych – bardzo szybko zużywają religię, powodują niesmak nawet u katolików.

    Stawiam tezę że katolicyzm to zanikająca religia, coraz mniej ludzi to kupuje, a ci co kupują, stają się coraz starsi. Miejsce katolicyzmu jest na cmentarzu.

    ==============

    11. A to, że żydowscy ideolodzy zapędzają ludzi do buddyzmu wynika wyłącznie z tego, że czysty buddyzm jest odwróceniem się od świata i zajęciem tylko własną dharmą i dążeniem do nirwany. Rzeczywisty buddysta nie interesuje się polityką, ekonomią, nie obchodzi go kto rządzi, kto kogo jak bandyckim systemem bankowym okrada, ma to wszystko w nosie. Siedzi i medytuje. Dopiero po osiągnięciu oświecenia może „wrócić do życia” społecznego, ale tylko po to, aby innym pomóc osiągnąć oświecenie.
    ______________

    Też tak uważam. Jak się zorientowałem, jest jeszcze taka religia „reiki”. Też idiotyzm.

    Chodzi mi o to, że Mędrcy Syjonu promują takie ideologie, które są im przydatne. Tylko takie funkcjonują w sferze publicznej. Jeśli do tej grupy GW zaliczyła wierzenia słowiańskie, to wszyscy sympatycy słowiańskich wierzeń powinni się strzec. Tylko o to mi chodziło.

    Polubienie

  12. opolczykpl pisze:

    Metro
    Nie wiem jak zareaguje Przemex, ale u mnie za niektóre wypowiedzi z ostatniech komentarzy dostałbyś ostre ostrzeżenie za sianie żydo-katolickiej demagogii.

    „Jedne jej aspekty są plugawe a inne są wzniosłe w tym samym czasie.

    Podaj co „wzniosłego” było w tym oszustwie, straszeniu piekłem i kupczeniu „zbawieniem”? I w pasożytowaniu na ogłupionych i zastraszonych „gniewem bożym” owieczkach! I w dziesiątkach milionów ofiar miłości bliźniego.

    „Dajmy więc sobie spokój bo do żadnego celu nie dojdziemy.”

    Pewnie, że gloryfikując żydzizm zwany krystowierstwem nidzie nie dojdziemy.

    „Chodziło mi o jednoznaczny i gwałtowny upadek katolicyzmu, który ma miejsce od półwiecza, od ostatniego soboru.”

    Dokładnie tak samo gadają „przedsoborowi” fundamentaliści katoliccy. Udają że nie wiedzą, albo rzeczywiście nie wiedzą, że przedsoborowy kk był ideologicznie bliźniaczo podobny do szowinistycznego i rasistowskiego ortodoksyjnego judaizmu – wg ówczesnej doktryny tylko katolicy byli nowym narodem wybranym, tylko oni mogli pójść do – hehehe – żydowskiego nieba, a cała reszta, w tym wszystkie pozostałe odpryski krystowierstwa, to był dla katolików szatański pomiot, z którym żadnych dyskusji kk nie prowadził. „Heretyków” należało wybić lub „nawrócić” – jeśli nie dało się inaczej – to siłą. No i przedsoborowy kk to wściekła centura, indeks ksiąg zakazanych, a jeszcze wcześniej, przed likwidacją państwa kościelnego inkwizycja, stosy, zamordyzm i zapędy globalistyczne. I tolerowanie niewolnictwa. Tzw. kongregacja wiary w Watykanie jeszcze w 1866 roku wydała dekret stwierdzający, że niewolnictwo nie jest sprzeczne z „prawem boskim”. Czy rzeczywiście uważasz, że to był lepszy, „szlachetniejszy” i nie „splugawiony” soborem żydo-katolicyzm?

    „Ta „nieżydowska, a nawet w sumie anty-żydowska autoidentyfikacja” znajduje się – tu się pewne zgodzimy – in statu nascendi, przynajmniej w aspekcie jej upowszechnienia”

    Nieprawda – już przedwojenna Zadruga głośno propagowała kulturę słowiańską. Także w czasach PRL ten prąd istniał. Obecnie rozszerza się prędzej – dzięki internetowi. Ale wcale nie znajduje się on w in statu nascendi. Narodził się już dawno temu. A teraz się jedynie coraz szybciej rozprzestrzenia.

    „Na początku będzie to dla wierzeń słowiańskich (pozornie) korzystny…”

    O żadnym „sojuszu” z gadzinówką nawet nie ma mowy. Chcąc dokopać katolactfu i zapędzić je na fałszywą barykadę przysłużyła się ona „niechcąco” pogaństwu. Za co jestem jej wdzięczny. Ale nadal jest dla mnie takim samym wrogiem, jak media rebe Rydzyka. Czy myślisz na poważne, że gadzinówka będzie na serio wspierała pogaństwo? A ja ją? Zresztą i same te artykuły miałe spore mankamenty i przekłamania, które wypunktowałem u mnie na blogu, tyle że suma sumarum były dla pogaństwa korzystne choćby tylko i wyłącznie przez to, że nagłośnione zostało rosnące w Polsce zainteresowanie kulturą słowiańską.

    „Z tym się nie zgodzę, moim zdaniem popełniasz merytoryczny błąd.”

    Jest dokładnie na odwrót.

    „Żydzi mieli zezwolenie na to odstępstwo z powodów, nazwijmy to, (w uproszczeniu) monetarnych.”

    Nieprawda – także i oni musieli składać obowiązkowe ofiary rzymskim bogom nakazane przez cesarzy. A w okresowych represjach Rzymianie tępili i jednych i drugich, uważając słusznie zresztą krystowierstwo za żydowską sektę. Wprawdzie od roku 70 n.e żydzi (wyznawcy judaizmu), aby móc praktykować judaizm musieli płacić specjalny podatek, ale i on nie zwalniał ich z obowiązku oddawania czci rzymskim bogom. I na tym tle dochodziło do powstań żydowskich. Na Sienkiewicza i „Quo vadis” nie powołuj się, bo jest to załgana katolicka propaganda. W czasach Nerona krystowierców w Rzymie prawie nie było – wszak oszust Szaweł/Paweł dopiero co rozpoczął propagowanie krystowierstwa. Prześladowanych wtedy było więcej żydów niż krystowierców, tym bardziej że Rzymianie ich nie odróżniali od siebie. A propaganda katolicka przerobiła to na prześladowanie samych tylko krystowierców.

    „Na początku na chrześcijaństwo składało się wielu sekt, które wyznawały sprzeczne ideologie, to utrudnia dyskusję.”

    Zacznijmy od tego, że żydo-biblia, w tym i tzw. „nowy testament” są napisane tak, że interpretować można je na miliony sposobów. Stąd i tyle różnych sekt się namnożyło. Tyle że one ze sobą nie „dyskutowały” a się nawzajem zwalczały. Bo fanatyzm jest immamentną cechą wyznawców żydowskich bredni „objawionych”, obojętnie jakiego odprysku.

    „Konstantyn zażądał stworzenia ideologii, która nadawałaby się na „Leidkultur” cesarstwa.”

    Nieprawda. Konstantyn zalegalizował krystowierstwo jako równoprawne z pogaństwem, przy czym narzucił biskupom w Nicei „nicejskie wyznanie wiary” i dogmat o boskości obrzezanego cieśli, uważane odtąd za jedynie prawomocne dla krystowierców. Ale nie dla pogan.

    „Wsparcie polityczne i kasa pozwoliły ujednolicić kult i zwalczyć odszczepieńców.”

    Znów gadasz jak katolik. Każdy odprysk krystowierstwa wszystkie pozostałe uważał za „odszczepieńców”. Obecnie ten zwrot jest typowym zwrotem katolickiej propagandy – każdy kto czci obrzezanego cieślę inaczej niż oni jest „odszczepieńcem”. Dlaczego używasz katolickich zwrotów propagandowych? Zresztą, oni sami są odszczepieńcami judaizmu. A raczej jego bękartem.

    „Jest tam jednak czytelna doktryna i trudno uznać to za wadę.”

    Doktryna czytelna, odmóżdżająca i oduczająca, a wręcz zakazująca samodzielnego myślenia. Czy uważasz to za jej zaletę?

    „Zgodziłbym się z Tobą gdyby istniał działający cały rok ośrodek słowiańskiego kultu, który organizowałby uroczystości odwołujące się do tej mitologii systematycznie podług słowiańskiego kalendarza.”

    Takich ośrodków jest więcej – związek Rodzima Wiara – tysiące lat tradycji, Rodzimy Kościół Polski, ZZW Słowiańska wiara, Watra i różne pomniejsze związki rodzimowiercze urządzają obchody wszystkich najważniejszych świąt słowiańskich, a oprócz tego mają dokładnie opracowane panteony, kosmogonię i słowiańskie „wyznanie wiary”, tyle że każdy nieco inne. Prowadzą też dyskusje, spotkania, a nawet od czasu do czasu wspólne wiece. Organizują też słowiańskie postrzyżyny i zapleciny dla siedmiolatków oraz pogańskie śluby/wesela. Są też dyskusje o stworzeniu cmentarzy pogańskich, a przynajmniej wydzielonych zakątków na cmentarzach komunalnych, gdzie poganie byliby grzebani w wystarczającej odległości od rzymskich szubienic i na nie splugawionej kropidłem ziemi.
    Widać, że nie siedzisz w temacie…

    „Z tym się nie zgodzę. Na Twojej stronie jest doskonały kawałek z Marcusa Eliasza Ravage.”

    Ale w nim nie ma nic bezpośredniego o wściekłym zwalczaniu pogaństwa przez krystowierstwo. Jest zdemaskowanie krystowierstwa jako żydowskiego podstępu. Przy czym Ravade sam przyznaje, że krystowierstwem (tu będzie masło maślane ) żydzi obżydzili żydowiercom-krystowiercom ich własną wcześniejszą pogańską kulturę. Którą także w ich interesie krystowierstwo fanatycznie zwalczało przez dwa tysiące lat.

    „Pogaństwo było zwalczane w świecie Zachodu z, co najmniej dyskretnym, żydowskim wsparciem.”

    Ale były momentym że i wyznawcom judaizmu krystowierstwo dawało do wyboru – spieprzajcie, „nawróćcie” się, albo… czapa. Tylko w nielicznych zakątkach Europy żydów-wyznawców judaizmu nie nawracano przymusem i nie wypędzano. W Rzeczypospolitej od 1588 roku za konwersację na żydo-katolicyzm wręcz ich nagradzano – otrzymywali oni nobilitację i polskie nazwiska stając się „polską” szlachtą.

    „PiS – PO – jedno zło. Ale czy tak samo byłoby gdyby rządzili nihiliści z PO?”

    PiS i PO to bratnie kibuce i służą temu samemu żydowskiemu mocodawcy. W czasach PO w telawiwzorni polskojęzycznej szczuto na pogan (oglądałem to osobiście – i publicznie piętnowałem) stawiając ich w jednym szeregu a to z żydo-bolszewikami, a to z żydo-hitlerowcami. Tak więc nagonka na nas była wtedy taka sama.

    „Tylko takie funkcjonują w sferze publicznej. Jeśli do tej grupy GW zaliczyła wierzenia słowiańskie, to wszyscy sympatycy słowiańskich wierzeń powinni się strzec. Tylko o to mi chodziło.”

    Póki co, to gadzinówka nadal jeszcze nie wspiera pogaństwa. Poinformowała tylko, że powstaje z oddolnej inicjatywy Muzeum Mitologii Słowiańskiej i że tematyka kultury słowiańskiej cieszy się wzrastającą popularnością. Nie dostrzegam w tym żadnej chęci wspierania przez gadzinówkę pogaństwa. A gdyby taki zamiar nawet miała – mnie na to nie nabierze.

    Na tym na razie kończę. W razie konieczności odezwę się za tydzień.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Takich ośrodków jest więcej – związek Rodzima Wiara – tysiące lat tradycji, Rodzimy Kościół Polski, ZZW Słowiańska wiara, Watra i różne pomniejsze związki rodzimowiercze urządzają obchody wszystkich najważniejszych świąt słowiańskich, a oprócz tego mają dokładnie opracowane panteony, kosmogonię i słowiańskie „wyznanie wiary”, tyle że każdy nieco inne. Prowadzą też dyskusje, spotkania, a nawet od czasu do czasu wspólne wiece. Organizują też słowiańskie postrzyżyny i zapleciny dla siedmiolatków oraz pogańskie śluby/wesela. Są też dyskusje o stworzeniu cmentarzy pogańskich, a przynajmniej wydzielonych zakątków na cmentarzach komunalnych, gdzie poganie byliby grzebani w wystarczającej odległości od rzymskich szubienic i na nie splugawionej kropidłem ziemi.
      Widać, że nie siedzisz w temacie…

      Za niedługo o ile dobrze pójdzie może powstać też świątynia we Wrocławiu. O ile oczywiście katopolacy jej nie zdemolują lub nie spalą lub w jakiś inny sposób zablokują jej budowę.

      Odnośnie jeszcze artykułu gadzinówki, jedna jaskółka wiosny jeszcze nie wróży. Może, chcieli podburzyć katolików, może chcą wskoczyć do worka z napisem „folklor słowiański” z chęcią przejęcia nad nim kontroli a może zwykła chęć poszukiwania sensacji i tym samym czytelników i kasy. A że temat pogaństwa modny się stał, toteż czemu go nie wykorzystać. Owe media muszą się z czegoś finansować i nie tylko są to dotacje od Sorosa czy od państwa. To że napisali w zasadzie pozytywnie(i dobrze, mamy darmową reklamę) o pogaństwie odradzającym się w Polsce jeszcze nie znaczy, że będą zawsze tak pisać i go „wspierać” w ten sposób. Te media mają to do tego, że mogą zawsze zmienić front o 180 stopni. Jak tylko poczują rzeczywiste zagrożenie natychmiast wściekle zaatakują i wtedy zobaczymy jak oni „wspierają” pogaństwo. Tak czy siak działania żydomediów w tej kwestii należy bacznie obserwować i ewentualnie nie dać się nabrać na ich gierki.

      Po za tym generalnie uważam, że mimo wielu problemów towarzyszących rozwojowi rodzimowierstwa w Polsce i za granicą(głównie nasi słowiańscy sąsiedzi) dobrze się dzieje, że ludzie zaczynają interesować się swoimi prawdziwymi korzeniami, tożsamością i przeszłością. Jest szansa(choć na razie niewielka) dzięki temu na przełamanie żydo-chrześcijańskiego monopolu i pozbycie się reszty odżydowskich wymysłów i w konsekwencji na zrzucenie judeoanglosaskiego jarzma. Właściwie tylko w odrodzeniu się słowiańskiej przedchrześcijańskiej tożsamości, kultury, tradycji widzę szansę na odrodzenie się Słowiańszczyzny.

      Polubienie

  13. anonim pisze:

    Re. Buddyzmu…
    Dzięki Panowie za odpowiedzi (@Przemex, @Opolczyk, @Kanassatego).
    No cóż, za mały żuczek jestem, żebym mógł z Waszą wiedzą polemizować.
    Generalnie zgadzam się z Wami, z małym zastrzeżeniem co do Mahajany.
    Uważam mahajanistyczny przekaz za zniekształcony i przez to mniej Dhammiczny od Buddyzmu palijskiego (szczególnie Theravadyjska tradycja leśna). Dlaczego? Ano z dwóch powodów. Po pierwsze, Mahajana kładzie nacisk na Niedualność, tłumacząc, że przestrzeganie etycznych i moralnych zasad odnosi się jedynie dla początkujących, zaś, ci zaawansowani w praktyce, powinni potrafić wznieść się ponad pojęcia dobro/zło ponad moraralno etyczne rozróżnianie. Tymczasem Budda, według najstarszych tekstów palijskich, stawiał na etyke i moralność od początku do samego końca scieżki.
    Po drugie w Mahajanie jest całkiem sporo rytuałów i ezoteryki , od których również Budda stronił, a które to, według mnie, podchodzą pod tzw twarde narkotyki 😃
    Pozdrawiam z wyrazami szacunku 😎

    Polubienie

    • kanassatego pisze:

      „Dzięki Panowie za odpowiedzi (@Przemex, @Opolczyk, @Kanassatego). No cóż, za mały żuczek jestem, żebym mógł z Waszą wiedzą polemizować”.

      Nie, nie, Panie „Anonim”. To nie jest tak.

      Zainicjował Pan potrzebną dyskusję, która już dała dobre owoce, takie jak komentarze Przemexa i Opolczyka (Andrzej, nie wiedziałem o Twoim tak osobistym zainteresowaniu buddyzmem.) Jest nadzieja, że dyskusja ta przyciągnie uwagę też innych osób, które będą miały coś do zaoferowania.

      Ale mówienie, że jest Pan „małym żuczkiem” i że „nie może Pan z naszą wiedzą polemizować” nie jest dobrą strategią w dyskusjach na takim wolnym i zaawansowanym forum jak ten. Nawet, jeżeli tak jest, to tylko od Pana zależy żeby nie być „małym żuczkiem”.

      Poza tym, jeśli chodzi o buddyzm, to w pewnym sensie wszyscy (tzn. Polacy na tym blogu) jesteśmy „małymi żuczkami”. Moje uwagi o buddyzmie są głównie parafrazą tego, co dowiedziałem się od Huxleya i kilkunastu książek i artykułów. Czyli wiedza głównie książkowa.

      Ale uważam, że Huxley był wybitnym myślicielem i pisarzem i dlatego twierdzę, że jego poglądy warto przytaczać i promować.

      A przy okazji: Czy musimy być na „Pan”?: życie jest za krótkie na „panowanie” (i na to, aby pić niedobre piwo). Możemy zachować respekt słowiański bez „panów”, przynajmniej w tak cywilizowanej dyskusji jak ta. W dyskusjach na innych blogach jest z reguły inaczej, więc albo się z nich wcześniej czy później wycofuję, albo nie przechodzę na „Ty”.

      Polubienie

      • opolczykpl pisze:

        Przyłączam się do Kaza i dziękuję Anonimowi za zainicjowanie dyskusji o buddyzmie.
        Kaz, nie wiem czy pamiętasz, ale kiedyś na WPS też wypłynęła sprawa buddyzmu i też go wtedy broniłem. Są tacy, którzy wrzucają buddyzm do jednego wora z judaizmem, krystowierstwem i islamem. A przecież buddyzm z tymi żydzizmami nie ma absolutnie nic wspólnego. Jest pogański, nieżydowski i nie jest ślepą wiarą w żydowskie wymysły. Pamiętam, jak się kiedyś wpieniłem, gdy żydłak santo subito zaprosił hersztów bratnich żydzizmów na tzw. „światowy dzień modlitwy”. A gdy pokazał się tam i Dalaj Lama to sukinsyn jp nr 2 nazwał buddyzm „bezbożnym ateizmem”. A Dalaj Lamie ta gnida do pięt nie dorastał.
        Moja przygoda z buddyzmem to lata koniec lat 70-tych i lata 80-te ubiegłego wieku. Zaczęło się „niewinnie” od zainteresowania jogą. A że joga, hinduizm i buddyzm są nierozerwalnie splecione ze sobą, to i poprzez jogę trafiłem na buddyzm. Byłem wtedy nawet 15 lat ortodoksyjnym wegetarianinem. Dosyć ciężko było wtedy zdobyć dobre materiały o buddyzmie, ale dla chcącego nic trudnego. I nawet później, gdy już przestałem praktykować buddyzm, nadal kupowałem o nim książki, także już w Niemczech. Buddyści mówią, że jeśli uczeń jest gotów, to nauczyciel się znajdzie. Widocznie nie byłem jeszcze gotów i nie znalazłem nauczyciela. Ale jedna wielka korzyść pozostała mi do dzisiaj – gdy jestem psychicznie zmęczony, rozbity lub rozdrażniony – siadam gdzieś w kącie, zakładam stopy na uda, zamykam oczy i po kilku sekundach świat, kłopoty, wszystko to przestaje dla mnie istnieć. To jest u mnie już odruch warunkowy, nabyty grubo panad ćwierć wieku temu – siadam w pozycji do medytacji, zamykam oczy i po paru sekundach jest dla mnie i we mnie tylko pustka, cisza i spokój. I ja jestem częścią tej pustki, ciszy i spokoju. Przy czym wystarczy mi kilka minut takiego siedzenia i jestem ponownie rzeczywiście spokojny, rozprężony i pełen chęci do życia. Tak więc tamte lata i ćwiczenia nie poszły na marne. A ja do dzisiaj mam do buddyzmu ogromny sentyment i szacunek, choć buddystą nie jestem.

        Polubione przez 2 ludzi

      • Metro pisze:

        opolczykpl – wrzuć sobie do przeglądarki frazę „Dalajlama CIA” albo coś podobnego. Ten facet jest agentem CIA i dlatego ma wyrobiony tak pozytywny pijar na świecie.

        Nie jest trudno się zorientować – skąd on ma kasę? Follow the Money! Widzę w Wikipedii że oni mają swój „rząd na uchodźctwie” czyli podobny cyrk jak (nie)”rząd londyński” polskich panów po 1945 roku.

        Kiedyś sporo czytałem o tybetańskim buddyzmie. Wiadomo że buddyzm jest ostro podzielony na różne szkoły/tradycje. Buddyzm tybetański ma bardzo złą renomę w Azji Wschodniej, jest to tradycja okultystyczna, która pozwoliła stworzyć wyjątkowo opresyjną, okrutną religijną dyktaturę. Podobno z tego właśnie powodu tybetański budyzm miał bardzo dobre notowania u Dawida Rockefellera. W Tybecie podobno przez kilkaset ostatnich lat udało się stworzyć państwo, w którym liczba ludności systematycznie malała! Rockefeller z towarzystwem myślał o obniżeniu zaludnienia Ziemi więc ten rezultat bardzo dobrze świadczył o teokratycznej dyktaturze dalajlamów. Systematyczny spadek zaludnienia był oczywiście skutkiem niebywałego ucisku prostej ludności, która musiała utrzymywać dziesiątki tysięcy buddyjskich mnichów w bardzo trudnych warunkach gospodarczych.

        Teraz Tybet ma szczęscie bo rządzi tam ateistyczna ideologia przywieziona przez Chińczyków. Chińczykom oczywiście pomaga fakt, że wraz z nimi przyszedł prąd elektryczny, bieżąca woda, pociąg, samochód i inne wynalazki. Buddyzm już tam nie rządzi.

        Poczytajcie sobie sami o tybetańskim buddyzmie. Z moich studiów wynika że pozytywny pijar tej barbarzyńskiej religii to wyłącznie wytwór CIA.

        Polubienie

      • Metro pisze:

        Wrzucam link do wyszukiwarki po wrzuceniu frazy „Tibet human skin”: https://www.google.pl/search?q=tibet+human+skin&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjYgZT85-jTAhWDZpoKHZQcD7cQsAQIMw&biw=1280&bih=802

        Kto chce to doczyta.

        Oczywiście Chiny Ludowe są zainteresowane demonizacją reżimu Dalajlamów. Pytanie czy te zabytki kultury materialnej typu dywanik z człowieka czy zasuszone ludzkie dłonie to prawda? No chyba prawda. Reżim dalajlamów z poddanymi się nie patyczkował.

        Czerpanie wiedzy o religii ze źródeł sprokurowanych przez CIA to chyba niedoskonała metoda. Podobno do czasów wyzwolenia przez Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą Tybet był najokrutniejszą w dziejach świata niewolniczą teokracją. Nie wiem czy warto się tym buddyzmem tak zachwycać.

        Moim zdaniem popełniacie błąd demonizując chrześcijaństwo (katolicyzm). Nie będę katolicyzmu idealizował bo mam go w pąpie ale demonizacja to też nie jest dobra praktyka. Tym bardziej, że nie znacie alternatywy bo nic z niej nie zostało. Ta alternatywa mogłaby być przecież gorsza.

        Mam nadzieję że nie tak fatalna jak tybetański buddyzm.

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Tak jakby „wyzwalający” Tybet Chińczycy byli święci. Raz że nie mieli prawa atakować Tybetu nawet ze względu na „najokrutniejszą w dziejach” teokrację i narzucać im swojego ateistycznego światopoglądu, dwa też nie patyczkują się z Tybetańczykami. A nie wszyscy chcą chińskiej dominacji, nawet za cenę dostępu do prądu i innych wygód.
          A o „pomocy” Tybetańczykom ze strony CIA nie przesadzaj, ta pomoc była i jest gówno warta. Dla zachodu Tybetańczycy są tylko narzędziem, którego można użyć do destabilizacji, drażnienia Chin. Nigdy zachodowi szczególnie nie zależało na losie Tybetańczyków i nigdy nie będzie zależeć.
          Nawet jeżeli buddyzm był w swojej najbardziej spaczonej formie tak zbrodniczy to i tak nie dorównuje poziomowi okrucieństwa jaki przedstawiało sobą krystowierstwo oraz jej brat islam i ich ojciec judaizm. Do tych religii nie ma żadnego porównania.
          Inna sprawa czy pokazywanie zbrodniczości krystowierstwa, jego załgania, zakłamania, obłudy, szkodliwości jest demonizacją? Czy raczej stwierdzeniem faktu…

          Polubienie

        • Metro pisze:

          Nie twierdzę że Chińczycy, zwłaszcza komuniści, są święci. A Ty jesteś święty?

          A dlaczego Chińczycy nie mieli prawa „atakować” Tybetu? A może wyzwolili Tybet? Nie mieli pawa wyzwalać Tybetu z okrutnego systemu niewolniczego?

          Tybetańscy mnisi przez setki lat wytworzyli okrutny, barbarzyński system niewolniczy. Nie wierz mi, poszperaj w literaturze, najlepiej tej mniej zależnej od CIA.

          Dlaczego zabobony i przesądy kościoła katolickiego mają być złe a zabobony i przesądy tybetańskich buddystów są dobre?

          A może wszystkie zabobony i przesądy są dobre, jeśli służą społeczeństwu, a złe jeśli jednoznacznie są dla społeczeństwa szkodliwe? Osobiście skłaniałbym się właśnie ku takiemu poglądowi, choć zdaję sobie sprawę że w w ocenie szkodliwości i przydatności jest spory margines błędu. Próbować jednak warto.

          CIA pomaga Tybetańczykom tak jak pomaga Polakom. Tybet jest narzędziem nacisku na Chiny Ludowe. W tym celu CIA wytworzyła pozytywną legendę dobrodusznego Dalaj Lamy. W rzeczywistości to kłamstwo. Buddyjski reżim to było totalne barbarzyństwo.

          Nie wiem czy akurat tybetański buddyzm jest mniej zbrodniczy od chrześcijaństwa. Zazdroszczę Ci pewności w wygłaszaniu takich sądów. Tamtejszy buddyzm podobał się Dawidowi Rockefellerowi, to nie jest dobra rekomendacja.

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Żaden kraj nie ma prawa brutalnie ingerować w sprawy wewnętrzne innego kraju a już tym bardziej na niego napadac, nawet jezeli istnieje tam okrutny system rządów. To że w jakimś kraju istnieje jakiś system rządów, który nie spelnia jakichś tam standardów to jeszcze nie znaczy że mamy prawo zbrojnie interweniować i go masakrowac.

            Polubienie

      • anonim pisze:

        ////Ale mówienie, że jest Pan „małym żuczkiem” i że „nie może Pan z naszą wiedzą polemizować” nie jest dobrą strategią w dyskusjach na takim wolnym i zaawansowanym forum jak ten. Nawet, jeżeli tak jest, to tylko od Pana zależy żeby nie być „małym żuczkiem”. ////

        Problem w tym /żaden problem/ uwazam, ze fajnie byc małym żuczkiem 😉

        Ps. Odnośnie polemiki – źle się wyraziłem – czemu miałbym doszukiwać się dziury w całym?
        Przynajmniej nie teraz ..

        Polubienie

  14. anonim pisze:

    Ps. Pomaganie innym „istotom czującym” jest jak najbardziej buddyjskie. W zasadzie to nawet jest niezbędne w drodze ku nieuwarunkowanej Nibbanie.
    😄

    Polubienie

    • opolczykpl pisze:

      Ja też jestem tylko małym żuczkiem.
      Pomaganie innym istotom czującym – oczywiście. Ale nie wbrew ich woli i nie na siłę. Praktykujący wypełnia swoje obowiązki wobec innych, ale bez przywiązywania się do ich wyników. A zwłaszcza bez poczucia „dumy”, że innym pomaga. Bo w ten sposób sam przykuwa się do sansary.

      Polubione przez 1 osoba

  15. Geb pisze:

    Powszechna pobudka Polaków w kwestii zdrowia psychicznego / duchowego.
    Rola kobiet w chrześcijaństwie i przebóstwieniu człowieka.

    Szczęść Boże!
    Kronika „Przebóstwienie człowieka – Kundalini” jest na stronie http://www.as0.org.pl/

    Proszę o uwagi, komentarze i ewentualne rozpowszechnianie.
    Mam nadzieję, że dodacie swoją iskierkę do przebóstwienia Polaków.

    Zatwierdzam ten komentarz warunkowo. Niemniej to nie jest katolickie forum, ani kruchta żeby wyskakiwać ze „szczęść boże”, wystarczy proste dzień dobry, naprawdę. Propagacja i rozpowszechnianie w sumie katolicko-new age’owego odjazdu to też nie moja bajka. Więc może wklej to gdzieś indziej.

    przemex

    Polubienie

    • Geb pisze:

      Dzień Dobry dla przemex i Szczęść Boże dla mnie.
      Dziękuję, że mnie nie skreśliłeś bez jakiejkolwiek odpowiedzi, bo i tak mogło być!
      Zasiewa się ziarno, które wschodzi, kiedy jest dla niego czas wzrostu.
      Dla mnie ZBAWIENIE to PRZEBÓSTWIENIE!
      CHRYSTUS JEZUS jest moim ZBAWICIELEM i przez św. SAKRAMENTY zostałam przebóstwiona. Została mi przekazana cała ZIEMIA, czy sobie tego życzysz, czy nie!
      Masz wolną wolę i możesz zrobić z tym komentarzem co chcesz, bo to twoje podwórko!
      Ale pamiętaj, że jestem Bożym Posłańcem i to kobieta mówi!
      Jeszcze raz dziękuję na możliwość wypowiedzi na twoim blogu.
      http://www.as0.org.pl
      http://www.raj.org.pl (pojawi się jak dojrzeje)

      Polubienie

      • ZYGA pisze:

        To nie jest moje podwórko tylko Przemexa ale moja bezcenna uwaga taka :
        NIE UŻYWAĆ MAGICZNYCH LIŚCI ALBO NIE WDYCHAĆ ZIELA INDYJSKIEGO W PRZECIWNYM RAZIE GROZI ZWIDAMI TAKIMI JAK TO:

        ZAPRASZAM PANIĄ DO SŁUCHANIA OJCA RYDZOLA MOŻE GO PANI WSPOMÓC SWOIMI PIENIĄŻKAMI NA JEGO MEDYJA CHOCIAŻ CZY JA WIEM CZY ON TERAZ POTRZEBUJE DATKÓW BIEDNYCH EMERYTÓW CZY RENCISTÓW JAK DOSTAŁ 30 CZYSTE BANIECZKI OD PIS – DY .
        Z POZDROWIENIAMI .

        Polubienie

        • ZYGA pisze:

          MAM NADZIEJĘ ŻE NIE NADUŻYWA PANI PIWA Z BIEDRONKI PO 1.50 PLN ZA PUSZECZKĘ . WYSTRZEGAĆ SIĘ TEGO JAK OGNIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Wiesz, Zyga dopóki jakiś krystowierca wypowiada się w sposób w miarę kulturalny i nie misjonuje uporczywie, ma szansę się tutaj wypowiedzieć. Wbrew pozorom nie jestem jak to określił Prezes Zieminski „fundamentalista słowiańskim”. 🙂

            Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Oczywiście popieram to tylko sensu w tej wypowiedzi wierzącego w Joszue nie widzę a swoim zwyczajem robię sobie z tego nieszkodliwe jajeczka w niczym krystowiercy nie ubliżając . Spróbuj na ich podwórku umieścić coś o Swarożycu czy zachęcić do czytania blogu Opolczyka zobaczyłbyś jak by cię schujali . My musimy tez walczyć o swoje i czas grzeczności naszej też musi ulec redukcji inaczej nas pozabijają zresztą już drugim sortem jesteśmy .

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Myślę że ta pani może być tu nasłana od świadków jehowy może adwentyści dnia siódmego lub inny odprysk krystowierstwa .Sądząc po wpisie na katolika mi to nie wygląda chyba że przedsoborowego .

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Oczywiście żeby była jasność stanowisko Przemexa popieram dania szansy pisania jak krystowierca nie ewangelizuje na siłę jak kleryk bądż zakonnica Ewik . Tylko Przemexie zobaczysz wspomnisz moje słowa dałeś krystowiercy palec niebawem się rozzuchwali odgryzie ci drugi palec a na samym końcu jaja .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              To bardziej mieszanka katolicyzmu i new age, czyli posoborowy katolicyzm ekumeniczny bardziej. Tak wygląda na pierwszy rzut oka po przeczytaniu strony.

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Być może Przemexie ja już tego wszystkiego nie rozbieram .Tego jest więcej niż wczorajszych moli na moim swetrze .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              W krystowierstwie jest tak ogromne rozwarstwienie, że ból głowy gwarantowany, kiedy próbujesz to rozebrać. Jedynie flaszka dobrej wódki i wtedy podchodzić, a i to sukcesu nie gwarantuje…

              Polubienie

          • Polak-Słowianin pisze:

            Zyga,

            Świetny komentarz, na podane stronki nie mam zamiaru wchodzić, wpis tej pani taki, że tylko współczuć.

            Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Dziekuję przyjacielu za miłe słowa .Nawet bedąc chory humor mnie nie opuszcza . Na pewno wrócę na blog gdy poczuję się lepiej . na razie robię przerwę .Pozdrawiam wszystkich KAZA , Polaka Słowianina , Przemexa , Opolczyka . Trzymajcie się .

              Polubienie

        • Geb pisze:

          Bóg zapłać za porady. Wiesz jak wywoływać łzy w oczach. Biały Miś – to lubię!
          Nie lubię – MAryja!
          Kocham Słowian, bo jakbym nie mogła kochać siebie!
          A na ekologiczne piwko to Cię kiedyś zaproszę, jeśli będzie taka Boska Wola.
          Szczęść Boże dla mnie a dla Ciebie wszystkiego najlepszego.

          Polubienie

          • ZYGA pisze:

            Też życzę wszystkiego najlepszego i wiary w coś w co nigdy nie nastąpi i co pani nigdy na oczy nie zobaczy bo to jest fikcja ale każdy ma prawo wierzyć w co chce . Można wierzyć w mech leśny w kit do okien w Śiwę , Krisznę grubego i chudego Buddę czy Jezusa .
            Niezależnie z jakiego odprysku krystowierstwa pani jest : Świadkowie Jehowy , adwentyści dnia siódmego czy cokolwiek innego życzę zdrowia .

            Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Nie chciałem doprowadzić do tego aby pani miała łzy w oczach .My tu naprawdę nie jesteśmy żli ludzie ale nie wierzymy w bajki tyle po prostu . Jeżeli chce pani poprawić sobie humor proszę wejść na masę forum katolickich tam pisują katolicy o Bogu pustynnym , żydowskim którego spotkali i widzieli na swojej drodze będąc w górach i patrząc na góry oddychając świeżym powietrzem .
              My z pani postów możemy sobie pożartować tyle i naprawdę nie chciałem doprowadzać do tego aby pani płakała .Niepotrzebnie pani tu wchodziła bo to nie jest portal katolicki nas tu pani nie nawróci ani niech pani nas nie ewangelizuje . Z tego nic nie będzie .
              Jeżeli moje wpisy panią doprowadziły do łez z serca przepraszam .To nie było ich celem , ale jak pani wierzy dalej proszę wierzyć dalej .
              Jeszcze raz przepraszam ale nie moim celem było doprowadzanie pani do płaczu a ja bardzo nie lubię płaczących kobiet bo sam zaraz płaczę jak to Słowianin .
              Portal Przemexa to jest portal rodzimowierczy i niech pani wejdzie na fora katolickie i zobaczy pani jak nas katolicy obrażają .Od razu pani zśiwieje .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Ja bym powiedział, że bardziej ze śmiechu płakała, ale każdy może odnieść inne wrazenie. 😉

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Przemexie może i tak być . Pozwolisz Przemexie że krótkie uzupełnienie do tej pani chociaż ona czytać tego nie będzie .
              Droga pani wielu z nas w tym ja było katolikami . Klaskaliśmy Wojtyle gorąco żyliśmy w otułmanieniu jako Słowianie z poczuciem niższości w stosunku do takich Niemców bo to niby wyższa kultura . Jako Słowianin nic nie wiedziałem o sobie o moich przodkach . W podręczniku historii PRL też niestety o Słowianach było ledwo pół strony i koniec .
              Słowianie nas masy nic nie wiedziały o swojej historii będąc spętanymi katolicyzmem obcą religią przywleczoną przez Mieszka .
              Aż nastąpiło olśnienie wielu z nas zaczęło czytać blog Opolczyka . Czytaliśmy o naszej historii , kulturze , zwyczajach obyczajach . Przed chwilką było kolejne święto o którym pisał chwilę temu Opolczyk . Ta historia ten blog doprowadził do tego że staliśmy się dumni z tego że jesteśmy Słowianami .To Opolczyk spowodował że wzrosło nasze poczucie własnej wartości i pokochaliśmy naszych przodków wspaniałych ludzi .
              Zrozumieliśmy jak faceci w sukienkach nas ubezwłasnowolnili jak nas dymali i wykorzystywali chociażby w polityce ( obecność pasibrzuchów przy okrągłym stole ) sojusz z władzunią i tym podobne .
              Nie wiem ile pożyję szanowna pani mogę wiele nie pożyć i żeby nie blog Opolczyka pewnie leciałbym do klechy i prosił o spowiedż ale tak nie będzie bo siłę dał mi blog Opolczyka a z waszego piekła czy kar za grzechy dziś mogę się jedynie śmiać .
              Jeżeli pani tego nie rozumie niech pani tu nigdy niw wchodzi bo tu miejsca dla pani nie ma chyba że po przeczytaniu blogu Opolczyka zmądrzeje pani jak ja wtedy blog Przemexa stanie przed panią otworem :
              Własnie tak sobie żartuję z piekła jak znany Czech Jan Drda :

              Polubienie

            • Geb pisze:

              Dzień Dobry dla Zyga, Szczęść Boże dla mnie!
              Mamy zbliżoną przeszłość, tak mi się wydaje. Ja nawet w 1981 oddałam moje życie za ratowanie życia JP2.
              Ale co byś powiedział (co również opisuję w mojej kronice życia) gdyby zakonnice/czarownice zagłodzili Ci matkę w DPS przy Jasnej Górze; a była to zemsta za to, że moja mama odmawiała oddawania czci DEMONOWI tz. „Niepokalanej”, którą to mają w tej swojej kaplicy. Opowiedz to swojej żonie!

              Ja najwięcej czerpałam z opracowań Pawła Szydłowskiego:
              https://www.youtube.com/user/rationalatheist100/videos

              Co do spekulacji na temat do jakiego „odprysku” należę, to pragnę Cię poinformować, że „przechwyciłam Kościół”.

              Na stronę blogu polski/Opolczyka nie raz zaglądałam w przeszłości. I tak pozwalam sobie zapytać, czemu i Ty tam też nie komentujesz?
              Aby nie robić za długiego wpisu, na koniec proponuję Ci obejrzeć film: „Zapach raju (1997)” https://www.youtube.com/watch?v=EZtjSWnuocc
              Jeśli nie jesteś mną zmęczony, to mam jeszcze jedno pytane, jaka jest według Ciebie pointa w tym filmie?

              pozdrawiam i również życzę Ci zdrowia

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Widzi pani ja naprawdę prosty chłop jestem z podlubelskiej wsi który coś tam liznął wiedzy czytając od dawna blog Opolczyka , WPS , Przemexa czy KAZA wpisy lub od niedawna Polaka – Słowianina .
              Odwiedziłem na chwile te linki które pani wczoraj wkleiła .Papa Wojtyła , Maryja także główni bohaterowie treści tych linków .Dziś pisze pani co innego .
              Proszę napisać kawę na ławę jak pani zechce kim pani jest a nie pisać dyrdymały o przechwyceniu religii . Może pani zaprezentuje swój pamiętnik .
              Film zobaczę jak nie jest mega – krystowierczy .
              Tak jak pisał Przemex nie jest pani naszym wrogiem dopóki nie jest pani agresywna i na siłę pan nas nie ewangelizuje .
              Jednak coś mi się wydaje że kochana pani to Ewik którą kilka dni temu wykopał Ziemiński łódzki doktor z WPS zmieniła pani tylko trochę styl pisania żeby nikt się nie połapał o co chodzi .
              Tylko Ewik baraszkujący po WPS wiedział o Przemexie i jego blogu a pewnie się dowiedział jak Ziemiński opluł jego czytelników kilka dni temu i zbieg okoliczności za chwilę po tym zaczyna pisać u Przemexa pani Geb .
              Dodam że Ewik ma identyczne poglądy ( nie znosi toruńskiego ojczulka np ) .
              Nie zachowujmy się jak dzieci .Proszę mieć odwagę się normalnie przedstawić .
              TAKŻE EWIK PISAŁ W GRUDNIU ŻE CZYTAŁ KIEDYŚ BLOG OPOLCZYKA .
              PRZEMEXIE NO TO MASZ U SIEBIE NA BLOGU PANIĄ GEB NA WPS PSEUDONIM EWIK .

              Polubienie

            • Geb pisze:

              Szanowny Panie „Zyga”
              Nie widzę, że jest Pan „prosty chłop z podlaskiej wsi” ale teraz wiem.
              Niech Pan tego nie bierze jako coś bezwartościowego, bo przecież Ziemia będzie z powrotem należała do „chłopów”.

              Na tym blogu „przemex” już od dnia 11 maja 2017 prezentuję moją kronikę życia / pamiętnik tak jak to Pan nazwał.
              Piszę cały czas to co zaprezentowałam na mojej stronie internetowej: http://www.as0.org.pl tytuł tej strony/kroniki/pamiętnika a może niedługo książki w papierowym wydaniu brzmi: „Przebóstwienie człowieka; Kundalini biało – czarne buty”.
              Wszystko, (aż w 8 (VIII) częściach, pod „zero” jak Pan tam kliknie jest „spis treści”) o mnie, może tam Pan się dowiedzieć bardzo szczegółowo.

              Nie znane mi są blogi WPS, KAZA i myślę, że wiele innych, które Pan poznał.
              Nie jestem w stanie nadrobić tego wszystkiego w krótkim czasie, dlatego proszę podać mi jakieś aktualne linki, które przybliżą mi osobę jakiegoś mojego sobowtóra „Ewik”.
              pozdrawia mgr fizyki
              Geb..

              http://www.as0.org.pl

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Kończę wątek . Nie jestem z Podlasia tylko z lubelskiego i panie fizyku proszę nauczyć się czytać bo widzę że ma pan z tym problem w odróżnieniu ode mnie prostego chłopa którego czytać w szkole nauczył PRL . Zakończmy wątek tak będzie najlepiej .

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Przepraszam pomyliłem się i napisałem pan a pani jajeczek nie ma także poprawiam się .Oczywiście pani Geb.

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Ostatnia rzecz czytając to :
              „Na tym blogu „przemex” już od dnia 11 maja 2017 prezentuję moją kronikę życia / pamiętnik tak jak to Pan nazwał.”
              Może mi pani pokazać gdzie Przemex na swoim blogu publikuje pani wspomnienia konkretnie w jakim temacie bo się tym co pani pisze mocno zdziwiłem .
              Pani link widziałem wczoraj . Powiem szczerze nic nie zrozumiałem .Jakaś maryja , papa Wojtyła się modli jakieś pierdziszewa napisane .
              Pani Geb . Wolę taką lekturę . Przy tym się nie nudzę . Oczywiście jako rozrywkę :
              Piękna Danuśka Lato z lat 80 .To jest to !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! .Piękno kobiecego ciała .Słowianki jednak są piękniejsze bezkonkurencyjne :

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Droga pani zmieniłem zdanie . Wziąłem pół litra i trzy piwa Erdingera .Zejdzie mi picie tak do 21.00 i po 21 .00 zacznę czytać pani stronę .
              No bo czy to się da na trzeżwiaka czytać . W tym temacie może się wypowiedzą inni jak Przemex , Opolczyk , KAZ czy Polak – Słowianin .
              A więc zaczynam pić i jak mój organizm będzie miał promile zaczynam czytać pani stronę .
              A oto próbka uffffffffffffff dobra wódka .Pierwszy kieliszek już w gardziołku :
              CYTAT
              ZIEMIA wylęgarnia bogów

              Kiedy człowiek jest bardziej rozwinięty w sensie duchowym, wtedy może jego ciało i psychika tolerować przepływ energii o wższej częstotliwości. Za szybka i za silna częstotliwość energii Kundalini może wypalić układ nerwowy człowieka. (…)

              Zycie jest wibrującą energią.

              20 grudnie 2012 zawiązał Chrystus Jezus i Maria Magdalena mistyczne małżeństwo w Niebie, a Ziemia, która jest również istotą kosmiczną, weszła na ten sam poziom świętości jak Słońce i Księśyc. Słońca i Księżyca alchemiczny ślub jest najbardziej tajnym małżeństwem, ale może nie; Współczesna nauka potrafi wyjaśnić to małżeństwo. (…)

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Wypiłem juz pół litra i zaczynam Erdingera i dalej męka przy czytaniu .
              CO TO KUŻWA JEST !!!!!!!!!!!!!!!!! .?
              SWAROŻYCU POMÓŻ BO GŁUPIEJE !!!!!!!!!!!!
              CYTAT:
              BESTIA 666

              Dobry duch w słońcu CHRYSTUS ma przeciwnika, demona w słońcu, moc, która sprzeciwia się Unii Ziemi i Słońca.

              Bestia666 – SoRaTV – przeciwnik Baranka.

              So (j. duński „hussvin”) (j.polski MAryja – ma ryja?); ciało fizyczne; Samech=60
              Ra Re to jest Słońce = Baranek = Chrystus; ciało astralne; Resh=200
              T T (tv-studio; tele-fon; TeleVision/TeleWizja/radio – tale/tele – mowa
              nie rozwinięte ciało z duchem mamony; mniejsze ego;Tau=400
              V Vision; obraz; ciało eteryczne; Vau =6
              60 + 200 + 400 + 6 = 666

              Polubienie

            • ZYGA pisze:

              Żeby nie być gołosłowny że czytałem pani pamiętnik oto fragment :
              „Idąc do domu słyszę głos ale teraz Jezusa (tak mi się wydaje), który mówi „Nie jestem lepszy od was”. I w moim odczuciu odczytałam to jako do mnie i tego człowieka/anioła który mnie pobłogosławił. A może to odnosiło się do Czarnej Madonny i mnie? Coś takiego przyszło mi teraz podczas pisania. A może to odnosiło się do wszystkich ludzi.

              A później znów słyszę ten sam głos który mówi: „Pojednaj katolików z protestantami”.
              A ja na to: „Ale ja nie znam się na teologii i nie wiem jak to ma być”.
              A Jezus na to głosem, na moje wyczucie, jakby to miało być coś łatwego, mówi: „Według swojego serca i sumienia”. Czyżby teologia nie miała tutaj żadnego znaczenia?”

              mój kom :
              Gdy to przeczytałem to zaraz przypomniała mi się pewna zakonnica ciężko pracująca w klasztorze przy kopaniu ogródka i robieniu przetworów z owoców która miała podobne zwidy .Nikt jej nie wierzył na początku w czasie rządów Selmana a po 89 roku w pejsatej Polsce została gierojem i nakręcono o niej film :

              cóż moge napisać .Obawiam się ze po nadmiarze niemieckiego piwa tez moge mieć takie zwidy i co ja biedny zrobię .
              Przemexie wybacz za śmietnik ale jak sam pisaleś mam juz u ciebie na blogu opinię jajcarza w starszym wieku .

              Polubienie

    • Geb pisze:

      Święta Ziemia weszła w Unię ze Świętym Słońcem i ze Świętym Księżycem!

      KONSTYTUCJA ŚWIĘTEJ ZIEMI

      W trosce o byt i przyszłość naszej Świętej Ziemi, odzyskawszy 20 grudnia 2012 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski Słowiański na czele i wszyscy obywatele Świętej Ziemi, wierzący w Boga Ojca Eli i Boga Matkę Aszera/AS0 wraz z ich świętymi dziećmi niebieskimi: synem Chrystusem Jezusem a naszym Zbawicielem, przebóstwionym Świętym Słońcem i ich córką niebieską Marią Magdaleną przebóstwionym Świętym Księżycem, będących źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna; jak i ludzie nie podzielający tej wiary, a inne uniwersalne wartości wywodzące się z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Świętej Ziemi i celu naszego tutaj, jakim jest zbawienie czyli przebóstwienie i zamieszkanie w Boskim Niebie (powrót do Domu Ojca), ustanawiamy Konstytucję Świętej Ziemi, obowiązującą wszystkich ludzi.
      Wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w słowiańskim i chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji plemienia Jebus/Gebus – Ziemi Świętej obecnie znanej jako Jerozolima, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z wielu-tysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi narodami/krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka na Ziemi były łamane, pragniemy na zawsze zagwarantować Prawa Naturalne Ziemi i Prawa Obywatelskie, a w działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Świętej Ziemi.
      Zobowiązujemy się, że prawa podstawowe dla narodów/państw będą oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot, a ich celem nadrzędnym będzie przywrócenie RAJU na Ziemi, ustanowienie jednej rodziny ludzkiej, w której nie będzie egoizmu a dbanie o każdego jej członka, potencjalnego boga niebieskiego. Dlatego znosi się jakiekolwiek królowanie innych nad drugimi, a przywódcy narodowi/krajowi będą wybierani spośród starszyzny i będą współrządzić Ziemią bez pobierania jakiejkolwiek zapłaty pieniężnej.
      Wszystkich, którzy pragną RAJU na naszej Świętej Ziemi i będą tę Konstytucję stosowali, wzywamy, aby czynili to dbając o zachowanie przyrodzonej boskiej godności człowieka, z poszanowaniem jego wolnej woli, jego praw do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę.
      Osoba sprawująca władzę nie może być wynagradzana pieniężnie. Szczęść Boże niech będzie naszym pozdrowieniem, a Bóg zapłać naszym podziękowaniem.

      Niedzielę ustanawiamy dla całej Świętej Ziemi jako dzień wolny od pracy i poświęcony Bogu, a odpoczynkowi człowieka.

      Wprowadzamy kalendarz słoneczny i księżycowy, a Rok Zerowy od dnia 20 grudnia 2012 godzina 24.00 czasu Den Grønne Kile, Hvalsø, Dania.

      Z A P R O S Z E N I E

      Szczęść Boże!
      Święta Ziemia weszła w Unię ze Świętym Słońcem i ze Świętym Księżycem!
      Polacy decyzje o Naszej Ziemi, nie oddawajmy w ręce ludzi, którym celem jest samo-wzbogacenie się, a więc działanie na rzecz korporacji!

      W dniu 22 lipca 2017 godz 14, w Danii na wyspie Sjælland/Zelandia, w miasteczku 4330 Hvalsø, Horseager 15, odbędzie się robocze spotkanie Rządu Świętej Ziemi.
      Zapraszamy wszystkich, którzy pragną RAJU na Ziemi (potrzebna pomoc w budowie strony http://www.raj.org.pl ), mających robocze propozycje i pozytywne wizje RAJU.

      Fokus:
      Wspomnienie św. Marii Magdaleny – Świętego Księżyca
      My i Słońce. Film: Stara Baśń, kiedy słońce było Bogiem.
      Jak sobie wyobrażamy połączenie wiary słowiańskiej z chrześcijaństwem?
      Niebo-centryzm – żyjemy w „Jajku Kosmicznym”.
      Edycja kroniki Przebóstwienie człowieka Kundalini biało-czarne buty
      Punkty zapalne na świecie, czy Jebus/Jerozolima powinna być stolicą Państwa Palestyńskiego?
      Jak możemy sami/oddolnie organizować RAJ na Naszej Świętej Ziemi?

      Szczęść Boże Spotkaniu!
      Geb..

      PS.
      My, słowiano -chrześcijanie otrzymaliśmy teraz szanse jako CYWILIZACJA ZIEMSKA przejść testy.
      Obejrzyjmy filmy:
      Zapach raju (1997)

      Naziści Koncerny Farmaceutyczne IG Farben Bayer Basf Komisja Europejska

      Jaka pointa dla nas jest zawarta w nich?
      Podzielmy się tym z innymi rodakami/Polakami.

      Polubienie

    • Geb pisze:

      Na Dzień Dzisiejszy!

      Szczęść Boże dla mnie!

      Nie lubię MAryja!

      Dzielmy się chlebem,
      Cieszmy się niebem!

      Dzisiaj stałam się radosną 30-latką!

      Polubienie

      • przemex pisze:

        Wszystkiego najlepszego z okazji 30tych urodzin życzę. 🙂 I otrzasniecia się nieco bardziej ze „słodyczy” ślepej wiary również. 😉

        Polubienie

        • Geb pisze:

          Szczęść Boże dla mnie i dzień dobry dla „przemex”!

          Dziękuję Ci za życzenia, ale to jest 30-lecie Sakramentu Małżeństwa (połączenia dwóch połówek duszy), drugiego sakramentalnego małżeństwa, bo mi pierwszego męża SB zabiło w 1981.
          I ja Ci życzę, abyś i Ty znalazł swoją połówkę i kiedyś cieszył się tak jak ja dziś.

          Dziękuję Ci Boże również za moich wrogów / za każdego nieprzyjaciela, który tu się wpisuje/rejestruje!

          Polubienie

          • przemex pisze:

            W takim razie życzę udanego dalszego pożycia małżeńskiego. 🙂
            Po za tym, generalnie nie jestem niczyim wrogiem, wiekszosci wyznawców krystowierstwa i religii siostrzanych, współczuję niż ich nienawidzę. Może poza najzagorzalszymi fundamentalistami, których może nie jest aż tak dużo, ale są krzykliwi i chcieliby nadal narzucać swoją wolę. A samą ideologię chrześcijańską, fakt, bardzo delikatnie mówiąc, niezbyt toleruje. Choć generalnie nie jest moją sprawą co w kto wierzy, dopóki nie narzuca mi się z tym.
            Staram się żyć i daję żyć innym i tego samego oczekuje od innych.
            A druga połówka, jak szczęście dopisze, może się kiedyś znajdzie, nic na siłę. 😉

            Polubienie

    • Geb pisze:

      Szczęść Boże dla mnie, a Dzień Dobry dla tych co tego sobie nie życzą!
      WPIS OSTRZEGAWCZY!

      Tylko: Bóg, sumienie i serce niech kierują Wami!

      Nowy i ostatni artykuł piszę dla Was dzisiaj 7.7.—7

      i pozdrawiam
      Geb..

      Bóg Sumienie Serce

      Żadna broń nas nie uchroni jeśli nie będziecie mieć Boga po naszej stronie!

      Polacy, słowiano – chrześcijanie, nie dajcie się nabrać, na amerykańskie słowa i manipulację!

      Dlaczego pozwalacie aby szatański język rozbrzmiewał w Polsce?
      Co, chcecie zapomnieć wasz język?
      Polacy nie gęsi, ani kaczki, ani inne zwierzę ryczące jak lew, ale mają swój język – tak przypominał nam o tym Mikołaj Rej.

      Tłumaczenie nie jest rzetelnym odbiciem mocy języka!
      Przecież język to nie tylko słowa ale i artykulacja, uczucia w nich zawarte!
      Nikt inny, ale prawdziwy Polak (chociaż czasami „niepiśmienny”) może wyczuć, co w sobie niesie wypowiadane lub napisane słowo.
      Tu też na blogu https://przemex.wordpress.com piszą m.in. pseudo – Polacy i to się czuje, brak kultury wypowiedzi, szarganie boskości naszego Słowa Polskiego Języka.
      Będziemy rozliczeni z każdego słowa, z każdej myśli i z każdego uczynku.

      Jeśli Polska jest taka ważna, silna i bogata, to dlaczego nie jest tym 21 członkiem?

      Dlaczego nie zaproszono Polski na spotkanie, do swojego grona „?tych potężnych?” w lipcu 2017 na szczyt G20 w Niemczech?
      A może te zakupione u Amerykanów rakiety sami musimy je sobie wyprodukować ale zapłacić Ameryce?

      Polacy, rodacy, słowiano – chrześcijanie zrozumiejcie że, posiedliśmy całą Ziemię/Świętą Ziemię, a więc i całą ziemię zamieszkałą przez Amerykanów!

      Konstytucja Świętej Ziemi!

      Niech będzie Bóg z nami, a nie jakaś obca nam Ameryka, ich szatański język i kultura!

      Jeśli obecny prezydent Ameryki tak bardzo ciepło mówi o religii, to dlaczego nie żyje w Sakramentalnym Związku Małżeńskim?

      Jaki przykład daje światu? Po czynach poznawajcie – a więc niech się najpierw nawróci!

      Nie chcemy ani amerykańskiej, ani włoskiej, ani innej naści (żadnych Donald-ów) okupantów!

      Jesteśmy Wolnym Ludem, potencjałem Boga Żywego!

      Niech TAK będzie!

      Geb..

      http://www.as0.org.pl/

      Polubienie

  16. Zyga pisze:

    Opolczyku uzupełnienie .
    Dziś żaden krystowierca w Polin nie zmusza nikogo do chodzenia do Kościółka przystawiając pistolet do głowy ( długo już nie chodzę i tutaj każdy krystowierca do mnie mówi twój wybór ) tak jest u mnie .
    Gdy przyszedł w zimie po kolędzie do mnie klecha z ministrantami .Zbierali siano na wycieczkę dla siebie i ministrantów do Zakopca pogoniłem i dałem kopa .
    Fakt jestem na wsi naznaczony trądem i jeszcze niewielka grupa osób ale nikt nas do niczego nie zmusza i żadnym datków na ta instytucję nie dajemy .
    Osobiście jestem wolny jak ptak w tym względzie .
    Naprawdę Opolczyku świętej inkwizycji już nie ma .Krystowiercy nie zabijają i to tez dla nas sukces .
    Doceńmy to.
    i tu drukowane:
    NIE WIEM OPOLCZYKU CZY CZYTALEŚ MOJE ZAPROSZENIE WCZEŚNIEJ ALE SERDECZNIE ZAPRASZAM DO CZECH JAK JUZ SIE TAM URZĄDZĘ NA SUPER PIWKO KTÓRE KOCHAM BARDZIEJ NIZ KOBIETY I GRILLA . MOZE TAK KOŁO JESIENI – ZIMY .

    DLA TYCH CO CHCĄ SZERZEJ SIĘ DOWIEDZIEĆ O BUDDYZMIE ZAPRASZAM NA MATERIAŁY RAFAŁA SEREMETA W SIECI FACETA KTÓRY OD LAT W TYM SIEDZI.
    A TU DLA CHĘTNYCH VIPASSANA
    http://lepszezdrowie.info/Vipassana%5B1%5D.pdf

    Polubione przez 1 osoba

    • anonim pisze:

      Zgodnie z tym co zalecił @Kanassatego, czyli bez „panowania”.
      Słusznie, bo też nieprzepadam za tym zwrotem.

      @Zyga coś ty tu wkleił? Facet od Vipassany zachęca do czytania biblii i koranu.
      Proponuje wejść na porządną strone sasana.pl i w dziale download poszukać
      http://sasana.pl/download
      Henapola Gunaratana – ” Medytacja Vipassana w prostych słowach”
      S.N.Goenka/William Hart – „Sztuka życia, medytacja Vipassana”
      I pobrać za free, ewentualnie wesprzeć chłopaków z Fundacji Theravada za porządną robote .

      Polubione przez 1 osoba

      • Zyga pisze:

        Może się pomyliłem .Potem to sprawdzę . Vipassannę mam i jako medytację ją chwalę chociaz ona jest najprotsza. Faktycznie mogłem się pomylić . nie bedę wklejał bo juz wkl eiłeś Czcigodny Henepola Gunaratana taka mam wydanie 90 rok.
        Od rana pije dziś Harniasa to cos pomogłem powalić .Cholera wie ile pozyje dlatego piwko w kazych ilosciach wskazane .

        Polubione przez 1 osoba

        • Zyga pisze:

          Wszystkie nagrody słowiańskie dla tego który wynalazł ten cudowny trunek . Gdybym miał wybór oczywiscie jakbym był młody najładniejsza baba do ciurlania albo piwo wybrałbym piwo .Przepraszam trochę marudzę .
          Pozdrawiam .

          Polubione przez 2 ludzi

  17. Metro pisze:

    @ opolczykpl

    https://przemex.wordpress.com/2017/04/29/armagedon-dla-katolikopolakow-czyli-gadzinowka-zionzeitung-gw-promuje-slowianszczyzne-blog-polski/#comment-1554

    Przyznam że lubię chrześcijańskie rytuały. Obrzędowość prawosławna jest najbliższa pierwotnej chrześcijańskiej, a ta pierwotna chrześcijańska została opracowana przy udziale magików z Egiptu, którzy byli mistrzami w manipulacji społeczną świadomością za pomocą religijnych rytuałów. Rytuały te podkreślają istnienie rzeczywistości poza-materialnej, metafizycznej. Dlatego zaglądam do cerkwi.

    Doceniłem chrześcijańską obrzędowość po doświadczeniu z eksperymentami pogańskimi w wykonaniu niemieckich hipisów/eskapistów. To naprawdę trzeba umieć. Oni nie umieli.

    Moim zdaniem Twój stosunek do chrześcijaństwa jest nadmiernie emocjonalny. Religia to religia – twór ludzki. Żaden ludzki twór nie będzie doskonały, także religia. Do każdej można się czepiać. Tam gdzie pogańskie wierzenia dominują, a są takie kraje (np. szinto w Japonii), też można te religie krytykować bo każda ma wady i zalety.

    Żeby było jasne, nie bronię tutaj chrześcijaństwa czy zwłaszcza katolicyzmu. Chciałbym tylko przywrócić wolną od emocji postawę.

    Uważam Twoją (Waszą, + przemex) krytykę doktryny chrześcijańskiej za przesadzoną. Oczywiście ta ideologia nie ma to sensu i można się czepiać. Tylko że w przypadku kultów pogańskich byłoby pewnie mnóstwo bogów czy półbogów, o nieznanym albo spornym zakresie obowiązków i odpowiedzialności, którymi rządziłaby płynna doktryna, podobnie do szinto. W chrześcijaństwie jest przynajmniej spójna doktryna, którą można krytykować.

    Gdyby w Polsce przetrwały wierzenia przedchrześcijańskie (mam opory przed używaniem terminu „pogańskie” bo ma on proweniencję chrześcijańską i był nacechowany pogardą) tak jak szinto w Japonii, to też kapłani deklarowaliby coś innego niż sami robią, wysługiwaliby się władzy i byliby skorumpowanymi łobuzami. Obawiam się, że pewne zjawiska są uniwersalne. Zaznaczam – nie bronię katolicyzmu bo mam go w pąpie.

    Jaki sens ma krytykowanie chrześcijaństwa z powodu absurdów doktryny skoro alternatywny przedchrześcijański kult też nie byłby spójny i logiczny, a posłuszeństwo, w zorganizowanym państwie, gdzie byłaby to religia rządząca, też musiałoby być wymuszane?

    Jedyna, a przynajmniej główna zaleta pogaństwa to fakt że byłaby to emanacja słowiańskiej kultury, siłą rzeczy mniej podatna na manipulacje z wrogiego Rzymu czy innego zagranicznego ośrodka.

    _________________

    Co do Konstantyna, to popadasz w sprzeczność. To on narzucił kształt tej religii, jej doktrynę. Dlaczego to zrobił?

    Oczywiście nie dlatego, aby lud miał więcej „wolności” czy zwłaszcza „wolności religijnej”. Rzymscy bogowie już nie działali jako podpora władzy a on, bardzo inteligentnie, szukał nowej. Dlatego zalegalizował tą religię, mimo że w ten sposób podważał starą (cesarz przestawał być bogiem).

    Katolicka historiografia (jak każda zresztą) zakłamuje historię, katolicka zakłamuje historię chrześcijaństwa z pierwszego milenium. Dlatego zainteresowałem się prawosławną. Dotarłem do opinii o pierwszych sektach, podobno święty Ariusz był żydem. Konstantyn potrzebował, jako narzędzia władzy, scentralizowanego kultu, który sam skonstruował (sobór nicejski). Dlatego Konstantyn i następni cesarze pomogli zwalczać arianizm (wówczas największą sektę) i pozostałe sekty. ZORGANIZOWANA RELIGIA JEST NARZĘDZIEM WŁADZY. Tylko tyle.

    Chrześcijaństwo to religia dominacji oświeconej elity nad ciemnymi masami. Tak została skonstruowana ta religia prawie 1700 lat temu i to – moim zdaniem – jest jej największa wada. Hierarchia katolicka (czy inne chrześcijańskie gangi) zawsze będzie zainteresowana promowaniem wśród ludu przesądów, ciemnoty, ignorancji, bo z tego żyje. Widzę to wyraźnie nawet w dzisiejszej Polsce. Cofają ludzi w rozumieniu rzeczywistości do czasów sprzed socjalizmu.

    To największa wada chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu. Nie krytykuję matki boskiej, świętego Krzysztofa czy Jezusa nazareńskiego bo jakaś doktryna w zorganizowanej religii musi być, a nigdy nie będzie doskonała.

    _________________

    Uważam, że jesteś nadmiernym pesymistą w kwestii siły katolicyzmu. On się naprawdę zgrywa. Polecam świeży filmik: https://www.youtube.com/watch?v=bseBtDUVHxo

    Używanie religii do celów kabaretowych demonstracji politycznych dobrze się nie skończy. To nie są lata 30-te poprzedniego wieku, pozycja katolicyzmu w społeczeństwie jest dużo słabsza.

    Kaczyński niewolniczo naśladuje sanacyjny reżim, dąży do września 1939 roku, po drodze może, razem z rebe Rydzykiem, skompromitować religię.

    _________________

    ZORGANIZOWANA RELIGIA JEST NARZĘDZIEM WŁADZY.

    Scentralizowane państwo wymaga scentralizowanej religii. Do tego potrzebna jest cenzura, indeks ksiąg zakazanych i podobne instytucje. Dzisiaj świat też tak funkcjonuje, masz obowiązkową wiarę w „holokaust” i naukę teorii ewolucji jako (pseudo)nauki (a nie jako mitologii). To są fundamenty religii Zachodu.

    Gdybyś pełnił jakąś funkcję w organach władzy (np. religijnej) w pogańskim państwie, też musiałbyś używać jakichś instrumentów aby arzucać pogański Weltanschauung społeczeństwu. Dlatego nie czepiałbym się samego indeksu ksiąg zakazanych bo dzisiaj też coś takiego istnieje, choć w innej formie, i chyba musi istnieć zawsze.

    Być może nie musiałbyś nawracać przymusem ale byłbyś zmuszony strzec swojego monopolu religijnego czy uczestnictwa w kartelu religijnym. Tak jak dzisiaj krytykujesz katolicką dogmatykę jako zmyśloną tak samo musiałbyś bronić równie zmyślonej doktryny pogańskiej. Przewagą rodzimowierstwa jest oczywiście używanie dogmatyki zmyślonej, ale będącej wyrazem własnej kultury.

    _________________

    Można sobie dyskutować o różnych odmianach buddyzmu tylko że to jest dyskusja platoniczna. Człowiek to zwierzę społeczne i religia również jest zjawiskiem społecznym. Polski buddysta (Słowianin) będzie tak samo zjawiskiem niecodziennym i fałszywym jak polski muzułmanin (Słowianin). Sam widziałem kiedyś pogardę polskiego Tatara dla takiego konwertyty.

    Buddyzm to tylko historyjka, tak jak Jezus nazareński. Kiedyś uczestniczyłem w kilkudniowych obrzędach buddyjskich w świątyni pod Kuala Lumpur. Taka uroczystość odbywała się tam raz do roku. Normalnie jest to tylko parę drewnianych bud w parku, na dwa dni zapełnia się setkami ludzi. Nawet fajne rytuały, co do formy zbliżone do chrześcijańskich.

    Auta, które Chińczycy zostawiali na parkingu, nie sugerowały aby wierni specjalnie gorliwie wypełniali nakazy odrzucania pokus świata. Wręcz przeciwnie, wypasione merdecesy czy misiubiszi wskazywały, że Chińczyki żyli „pełnią życia” społeczeństwa konsumpcyjnego.

    Pewne rzeczy można zmienić religią ale nie wszystko. Mało kto traktuje religię zupełnie poważnie.

    _________________

    @ przemex
    https://przemex.wordpress.com/2017/04/29/armagedon-dla-katolikopolakow-czyli-gadzinowka-zionzeitung-gw-promuje-slowianszczyzne-blog-polski/#comment-1556

    Moim zdaniem zdrowy odruch po lekturze takiego artykułu w GW to zadanie sobie pytania: jakie ciemne interesy powodują, że oni to drukują?

    Stąd napisałem co napisałem. Być może rabinami kierują jeszcze inne CIEMNE pobudki, które mi umknęły.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      To co miałem do powiedzenia odnośnie publikacji GW już napisałem, więc nie będę się powtarzał. Co będzie dalej pożyjemy zobaczymy. Nie jestem też człowiekiem, który wszędzie doszukuje się drugiego dna, drugie dno nie zawsze istnieje. Wprawdzie mogę zakładać różne nieszczere intencje ze strony żydo-mediów, ale jak jest naprawdę to nie wiem.
      Po za tym nie przeceniajmy siły „narodu wybranego”, co poniektórzy popadają w dziwaczną pułapkę w której starają się kreować żydostwo na przebiegły, ponadprzeciętnie inteligentny, mający na wszystko gotowe rozwiązania, scenariusze, plany, wszystko kontrolujący i wiedzący o wszystkim naród, będący w stanie wszystko przewidzieć i temu przeciwdziałać, wręcz bogowie można powiedzieć. A ja powiem że to nie potrzebne popadanie w przesadyzm, dekadentyzm, pesymizm, determinizm, gdzie to od nas nic rzekomo nie zależy. Wszystko rzekomo kontroluje żyd, my możemy tylko potakiwać, pokornie zginać kark i wykonywać polecenia. Komuś bardzo zależy na wpajaniu takiego pełnego apatii i zrezygnowania podejścia.
      Nie chce mi się pisać długiego elaboratu, jako że takowych nie lubię. Więc odniosę się tylko do niektórych spraw.

      Człowiek to zwierzę społeczne

      Zgadza się, przy czym jego społeczność, stadność, kolektywność jest tak naprawdę stopniowana. Jedni mają więcej indywidualizmu w sobie, więc nie lubią zbytnio wszelkich grup, stad, kolektywów(na przykład ja) i wolą kroczyć swoją ścieżką, inni więcej, że tak powiem kolektywizmu, toteż potrzebują więcej towarzystwa, przewodnictwa grupy. Wszystko ma oczywiście swoje dobre i złe strony. Przynależność do grupy daje większe poczucie bezpieczeńśtwa i siły. Grupa, jeżeli jest zgrana, w razie czego się za swoim członkiem wstawi, pomoże w opresji, itp. Ale są też i minusy, kiedy zaczynasz dostrzegać, że grupa maszeruje ku przepaści jak stado lemingów, to najpierw zwracasz uwagę, że coś jest nie tak, wyrażasz swoje wątpliwości, tłumaczysz, pokazujesz błędy i nie zgadzasz się na nie, ale grupa sobie z tego nic nie robi a wręcz stara się spacyfikować, stłamsić taką niepokorną owcę. Wtedy delikwent ma przerąbane, może odejść, ale musi się liczyć z gwałtowną i negatywną reakcją, w postaci próby wepchnięcia z powrotem do stada, a jeżeli mu się uda to czeka go ostracyzm, potępienie. Z kolei jako osobnik będący w dużej mierze indywidualistą, może iść przez życie jak samotny wilk, ale ze wszystkim musi sobie radzić sam, nie wszyscy tak oczywiście mogą.

      religia również jest zjawiskiem społecznym

      Religia to między innymi sposób na zabicie samotności(choć nie tylko). Od zarania dziejów człowiekowi towarzyszy samotność, czy tego chcemy czy nie, rodzimy się sami, żyjemy sami i umieramy sami. Nawet jeżeli ktoś jest przy nas, to i tak nie mamy żadnej pewności czy nas rozumie i czy ma szczere intencje wobec nas. Wielu ludzi żyje przecież całymi latami razem, ale jednak obok siebie, czasem nawet nic o sobie nie wiedząc i a nawet wzajemnie się nienawidząc. Religia to taki w pewnym sensie misiu, przytulanka, pocieszacz, który ma zabić ową samotność, a przynajmniej odwrócić od niej uwagę i zapewnić nas że życie nie jest bez sensu i się nie kończy na śmierci. Oczywiście tutaj każdy ma własnego „misia”. Akurat chrześcijański miś jest dla mnie mało wiarygodny, nieprzyjemny, odstraszający a wręcz przygnębiający i pozbawiający chęci do życia. Tym czymś można najwyżej niepokornie dzieci straszyć…

      ZORGANIZOWANA RELIGIA JEST NARZĘDZIEM WŁADZY.

      Zgadza się i przeciw manipulowaniu tłumami za pomocą jakichkolwiek religii zawsze protestuję. To jest przyczyna wielu nieszczęść na naszej planecie.

      Scentralizowane państwo wymaga scentralizowanej religii

      Może to mieć pozorny sens w państwach narodowych, w miarę jednolitych etnicznie i religijnie(państwo może narzucić garstce niewiernych swoją wolę), ale nie w państwach takich jak Rosja czyli państwach wieloetnicznych, wieloreligijnych, gdzie jest wielość religii, często skrajnie odmiennych i wrogich wobec siebie. Wtedy państwo nie chcąc doprowadzić do konfliktu na tle religijnym/ideologicznym, musi prowadzić politykę w miarę świecką(neutralną). Nie da się postawić zdecydowanie na jedną opcję. Chyba, że narzuci się państwowy, urzędowy ateizm jak za czasów PRL, ale to nie ma nic wspólnego z polityką świecką.

      pozycja katolicyzmu w społeczeństwie jest dużo słabsza.

      Kaczyński niewolniczo naśladuje sanacyjny reżim, dąży do września 1939 roku, po drodze może, razem z rebe Rydzykiem, skompromitować religię.

      I bardzo dobrze, łezki za katolicyzmem nie uronię. Choć przeciwko sanacyjnej polityce i retoryce wojennej Kaczyńskiego i jego pomagierów zdecydowanie protestuję.

      Chrześcijaństwo to religia dominacji oświeconej elity nad ciemnymi masami.

      Zgadza się, przy czym w krystowierstwie elity wcale nie są takie oświecone, jak mogłoby się wydawać. To niejednokrotnie taka sama banda głupoli(ale cwanych na swój sposób) jak wyznawcy którym starają się przewodzić. To religia ślepców, którzy wiodą innych ślepców ku przepaści.

      Religia to religia – twór ludzki. Żaden ludzki twór nie będzie doskonały, także religia

      Zgadza się, niemniej są rożne twory ludzkie, jedne są kompletnym wymysłem jak krystowierstwo choćby. A inne wynikają z obserwacji, na przykład przyrody i logicznego rozumowania i te są bliższe prawdy, jak pogaństwo chociażby(przy czym nie każde pogaństwo, zdarzały się wynaturzone).

      Tylko że w przypadku kultów pogańskich byłoby pewnie mnóstwo bogów czy półbogów, o nieznanym albo spornym zakresie obowiązków i odpowiedzialności, którymi rządziłaby płynna doktryna

      U ludzi z mentalnością polakatolicką(nawet wśród rodzimowierców się tacy zdarzają) problem „nieznanych albo spornych zakresów obowiązków i odpowiedzialności” dla poszczególnych bogów i półbogów to rzeczywiście poważny problem. Oni mają swe płaskie móżdżki tak skonstruowane że nie potrafią myśleć abstrakcyjnie. Zdogmatyzowana, zorganizowana religia w nich to skutecznie zabiła. W pogaństwie poszczególni bogowie to nie jakieś mściwe i wymyślone byty, mieszkające w chmurach a przejawy sił natury, którym ludzie nadali imiona a którym czasem tworzyli wizerunki. Poganie nie tyle czcili bogów i ich posągi(tak jak katolicy lubią to robić) a przyrodę i jej przejawy, wiedząc jednocześnie, że przyroda i jej poszczególne siły są przejawem, manifestacją, aspektami w zasadzie jednego boga, ducha, energii, która przenika wszystko, której częścią są również oni sami. Stąd też taki a nie inny szacunek z ich strony dla przyrody, stanowili z nią duchową jedność. Krystowiercy tego nie potrafili i wciąż nie potrafią pojąc swymi ograniczonymi móżdżkami. Dlatego tak brutalnie tępili pogan.

      to też kapłani deklarowaliby coś innego niż sami robią, wysługiwaliby się władzy i byliby skorumpowanymi łobuzami

      Tylko, że u Słowian kasty kapłanów w zasadzie nie było i nie wysługiwali się władzy(nie było też w sumie scentralizowanej władzy, której mogliby się wysługiwać). A jeżeli już to nie stawiali się ponad resztą plemienia, tak jak księża czy pastorzy lub popi, pracowali tak jak reszta i nie uważali się za lepszych. Kasta kapłanów-pasożytów będąca ponad społeczeństwem i żerująca na nim, to zawsze była jest i będzie tylko banda pasożytów i wynaturzenie.

      Jaki sens ma krytykowanie chrześcijaństwa z powodu absurdów doktryny skoro alternatywny przedchrześcijański kult też nie byłby spójny i logiczny, a posłuszeństwo, w zorganizowanym państwie, gdzie byłaby to religia rządząca, też musiałoby być wymuszane?

      Alternatywny kult przedchrześcijański ma o wiele więcej logiki w sobie i jest bardziej spójny niż nadjordańskie bajania. Wielobóstwo, odmienność nazw poszczególnych bóstwo czy niewielkie różnice w „zakresie obowiązków” pomiędzy poszczególnymi bogami są drugo, trzeciorzędne. Słowianie zanim przybyło tu krystowierstwo wiedzieli że owe „różnice” są tylko umowne, ale nadające kolorytu ich wierzeniom a chodzi i tak o to samo, dlatego w zasadzie nie było wojen religijnych. I nikt na nikim nie musiał wymuszać posłuszeństwa. Wymuszanie posłuszeństwa to domena głównie późniejszego, opartego o krystowierstwo, systemu władzy. Zresztą w tamtych czasach panował u Słowian nieco inny model wychowania i rodziny niż wprowadzony przez krystowierców. Nie było masowego bicia i przymuszania dzieci do czegokolwiek, straszenia straszliwym bogiem, piekłem, itp. Więc to między innymi dlatego Słowianie tak długo stawiali opór nadjordańskiej dżumie, zarówno bierny jak i czynny.

      Jedyna, a przynajmniej główna zaleta pogaństwa to fakt że byłaby to emanacja słowiańskiej kultury, siłą rzeczy mniej podatna na manipulacje z wrogiego Rzymu czy innego zagranicznego ośrodka.

      Zgadza się i dlatego między innymi powinniśmy powrócić do tamtych wierzeń.

      Odnośnie twojej sympatii wobec prawosławia. Nic mi do tego. To twoja osobista sprawa i indywidualny wybór, szanuję to i nie mam zamiaru narzucać Ci swojego zdania, ani przekonywać Cię na siłę do swojego punktu widzenia. Bo takie podejście to zdecydowanie nie moja bajka. Niemniej ja z wszelkimi odmianami krystowierstwa nie chce mieć nic wspólnego.

      Polubienie

    • Metro pisze:

      1. „Wprawdzie mogę zakładać różne nieszczere intencje ze strony żydo-mediów, ale jak jest naprawdę to nie wiem.”

      _____________

      Staram się stosować racjonalną, pozbawioną dogmatyki postawę.

      Zdroworozsądkowo zakładam: jeśli żyd mówi, to znaczy że kłamie. Chyba że akurat mówi prawdę. Ale to ostatnie trzeba akurat udowodnić, a przynajmniej uprawdopodobnić.

      ==============

      2. „Religia to taki w pewnym sensie misiu, przytulanka, pocieszacz, który ma zabić ową samotność, a przynajmniej odwrócić od niej uwagę i zapewnić nas że życie nie jest bez sensu i się nie kończy na śmierci.”

      _____________

      Jak jest – nie wiemy. Wielki Karol Marks ładnie określił tą rolę religii: opium dla ludu.

      Słynne kiedyś doświadczenia ze śmiercią kliniczną wskazują, że chrześcijanie spotykają po śmierci Chrystusa albo kogoś z tej mitologii, a np. hinduiści masowo wschodzą w nowe ciało. Innymi słowy, treść kultury determinuje przeżycia pośmiertne. Sensu to nie ma albo ma sens, którego nie potrafimy odczytać.

      ==============

      3. „Akurat chrześcijański miś jest dla mnie mało wiarygodny, nieprzyjemny, odstraszający a wręcz przygnębiający i pozbawiający chęci do życia. Tym czymś można najwyżej niepokornie dzieci straszyć… „

      _____________

      Jeśli chcesz żyć w zorganizowanym społeczeństwie, to jakąś religię musisz (przynajmniej) tolerować. Dzisiaj nie ma już obowiązku wiary w chrześcijańską mitologię (chyba że PiS wprowadzi taki obowiązek), masz tylko obowiązek wiary w „holokaust”, w teorię ewolucji, w „wolny” rynek i podobne bzdury.

      ==============

      4. „Może to mieć pozorny sens w państwach narodowych, w miarę jednolitych etnicznie i religijnie(państwo może narzucić garstce niewiernych swoją wolę), ale nie w państwach takich jak Rosja czyli państwach wieloetnicznych, wieloreligijnych, gdzie jest wielość religii, często skrajnie odmiennych i wrogich wobec siebie.”

      _____________

      W Rosji jest tak samo. Największe państwowe religie to prawosławie i islam, żyją one w pokoju, każdy obrabia swoje owieczki. Te religie budują lojalność wobec państwa a państwo je wspiera.

      To jest podobno największa świątynia Rosji, moskiewski meczet katedralny: http://www.mens-den.com/wp-content/uploads/2015/10/183.jpg

      Wiem że prawosławne klechy są wkurwione i zazdrosne, bo oczywiście rozmiar świątyni to jak rozmiar przyrodzenia. Ale WWP wspiera islam zupełnie na poważnie: https://www.youtube.com/watch?v=SQRh9ogFLXg

      Oczywiście jest tam drugie czy trzecie dno. WWP wspiera ten islam, który buduje lojalność wobec Rosji. Równocześnie walczy np. z wahabizmem, czym osobiście zajmuje się Kadyrow (muzułmanin).

      ==============

      5. Religia to religia – twór ludzki. Żaden ludzki twór nie będzie doskonały, także religia

      Zgadza się, niemniej są rożne twory ludzkie, jedne są kompletnym wymysłem jak krystowierstwo choćby. A inne wynikają z obserwacji, na przykład przyrody i logicznego rozumowania i te są bliższe prawdy, jak pogaństwo chociażby(przy czym nie każde pogaństwo, zdarzały się wynaturzone).

      _____________

      Każda religia to interpretacja świata pozazmysłowego i wyjaśnienie świata zmysłowego. W różnych proporcjach. Ale to tylko jakaś interpretacja. Oczywiście słowiańskie religie były dopasowane do warunków społecznych i geograficznych właściwych Słowianom. I miało to sens.

      Wątpię jednak aby stare słowiańskie wierzenia były dopasowane do współczesnych okoliczności. Inny świat, mniejsza rola przyrody w życiu, itp.

      Polubienie

    • Metro pisze:

      to też kapłani deklarowaliby coś innego niż sami robią, wysługiwaliby się władzy i byliby skorumpowanymi łobuzami
      Tylko, że u Słowian kasty kapłanów w zasadzie nie było i nie wysługiwali się władzy(nie było też w sumie scentralizowanej władzy, której mogliby się wysługiwać). A jeżeli już to nie stawiali się ponad resztą plemienia, tak jak księża czy pastorzy lub popi, pracowali tak jak reszta i nie uważali się za lepszych. Kasta kapłanów-pasożytów będąca ponad społeczeństwem i żerująca na nim, to zawsze była jest i będzie tylko banda pasożytów i wynaturzenie.

      _____________

      Dochodzimy do sedna sprawy. Przywołuję dorobek naukowców od Koncepcji Społecznego Bezpieczeństwa (https://www.youtube.com/playlist?list=PL173366BF1CA36F35).

      Oni zadali sobie pytanie, co się tak naprawdę dzieje w trakcie ostatnich trzech tysięcy lat. I odpowiedzieli całkiem precyzyjnie: stopniowo dokonuje się proces całkowitej centralizacji władzy.

      Chodzi o centralizację władzy ideologicznej (czy religijnej), gospodarczej, politycznej. Ma miejsce centralizacja władzy na wszystkich polach. Ten proces ma charakter obiektywny, MUSI następować. Grupy, które tym procesem administrują (reptilianie 😉 ) wiedzą co się dzieje na świecie i wiedzą, jak z tego wyciągnąć korzyści dla siebie, mają narzucony sobie cel.

      Można łatwo zauważyć że ludy (kultury) obecne na świecie np. dwa czy tysiąc lat temu, które nie poddały się procesowi stopniowej centralizacji władzy, już zniknęły z powierzchni. Obodrzyce się nie ochrzcili, nie przyjęli bardziej scentralizowanej organizacji społecznej, i już ich nie ma (ludzie są, mówią po niemiecku, nie ma kultury). To samo dotyczyło np. australijskich Aborygenów – oni żyli w rozproszonej organizacji plemiennej i wymordowały ich hordy żyjących w scentralizowanym społeczeństwie Brytyjczyków. Rosjanie to samo zrobili na Syberii choć w nieskończenie bardziej humanitarny sposób. Narzucili jednak swoją scentralizowaną cywilizację plemionom żyjącym w rozproszeniu. To samo dotyczyło Afryki, Ameryk, całego świata.

      Proces stopniowej centralizacji widać na wszystkich polach. Sto lat temu aby ugotować wodę wystarczyło do pieca wrzucić drewno pochodzące z okolicy. Dzisiaj potrzebny jest gaz ziemny, który może podróżować statkiem czy gazociągiem z innego kontynentu. Sto lat temu do 10-kilometrowej podróży wystarczyło zaprzęgnąć konia, który jadł trawę z obejścia. Dzisiaj potrzebny jest samochód, który je benzynę pochodzącą z ropy z Arabii Saudyjskiej czy Wenezueli. Sto lat temu światło dostarczały świece pochodzące z wosku od pszczół z okolicy, dzisiaj potrzebny jest prąd elektryczny np. z elektrowni atomowej, która używa uranu z Australii. I tak dalej…

      Gdyby Piastowie nie przyjęli chrześcijaństwa, to już by nie było słowiańskiej kultury pomiędzy Odrą a Bugiem, tak jak nie ma słowiańskiej kultury w ziemi Obodrzyców czy pruskiej w Prusach. Tryumf „religii abrahamowych” to właśnie rezultat stopniowej centralizacji władzy na świecie.

      Jak mówili rosyjscy naukowcy, proces centralizacji władzy ma charakter obiektywny (nie można go odwrócić) a zarządzanie nim ma charakter subiektywny (reptilianie robią to po swojemu, można by to robić inaczej).

      Tak czy inaczej, polecam КОБ. Politologia na najwyższym poziomie.

      Polubienie

  18. Metro pisze:

    No ten wpis ma trochę luźniejszy związek z tematem.

    Ale wrzucam link do defilady z okazji 9 Maja w Moskwie: https://www.youtube.com/watch?v=rrSzCnz9Sic

    Piękna uroczystość. I to jest uroczystość, w znaczeniu funkcjonalnym, RELIGIJNA. Dużo lepsze od mszy świętej i nie jedzą ludzi 😉

    Mowa była o buddyzmie. Zwróćcie uwagę, co robi buddysta Siergiej Szojgu w 6:29-31.

    Pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da

    Polubienie

    • kanassatego pisze:

      „Pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da.”

      Przede wszystkim, dzięki za parę postów. Chętnie polemizowałbym z Twoimi niektórymi poglądami, ale jeszcze nie teraz.

      Natomiast, co do Szojgu, no cóż, jest ewidentne, że z niego taki buddysta (jeżeli to prawda) jak z pewnych rodzimowierców Słowianie. To takie rozerwane glisty, używając metafory Stachniuka, którą tu niedawno cytowałem, przy czym Szojgu to rozerwana glista buddyjska, a np. administrator Rodzimowierców Świętokrzyskich to glista polatakolicka. Szojgu zrobił z siebie chrześcijańskiego błazna i to na tak ważnej uroczystości cywilnej. Niestety mędrcem to on nie jest.

      Zapewniam Cię jednak, że „pewne rzeczy” da się przeskoczyć, bo ja je przeskoczyłem. Ale nie teraz będę o tym mówił. Będzie inna okazja.

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        Osobiście uważam, że jest absolutnie nie potrzebne odwalanie religijnych guseł na państwowej uroczystości, chyba że ktoś lubi manipulować tłumami za pomocą religii. Jeżeli on jest rzeczywiście buddystą to chyba z odłamu, który Buddę uznaje za boga i wynosi na ołtarze, inaczej nie wiem jak on się do tego zmusił. Choć z politycznego punktu widzenia, w obecnej sytuacji geopolitycznej Rosji, takie zachowanie jest w sumie uzasadnione, Szojgu może udawać. Skoro Cerkwia jest pionem władzy i służy interesom państwowym i narodowym Rosji to nie za darmo, musi się odwdzięczyć, wsparciem finansowym, uprzywilejowaną pozycją i obecnością w przestrzeni publicznej, w tym na państwowych uroczystościach. A państwo rosyjskie takie wsparcie i taką pozycję daje(nie musi zawsze dawać), chcąc uzyskać poparcie cerkwii i mas prawosławnych.

        Polubienie

  19. Metro pisze:

    Jak się zorientowałem trochę późno, wrzuciłem defiladę z 2015 roku. Coś mi Prezydent Chin na trybunie nie pasował.

    Teraz z 2017 roku: https://www.youtube.com/watch?v=EZAe92q7DTA

    I znowu pytanie, co robi buddysta Siergiej Szojgu w 1:56:07-08?

    Pewnych rzeczy przeskoczyć się nie da. Zmiana religii nie jest prosta sprawą, uważam że jakiekolwiek przed-chrześcijańskie religie są i pozostaną w Polsce tylko kultami niewielkiej grupy. Tak jest zresztą również w innych krajach, w których chrześcijańskie religie znajdują się w stanie głębszego rozkładu, niż obecnie w Polsce.

    Rabini z GW wrzucili tekst pewnie również po to, aby po ewentualnym wzmocnieniu rodzimowierstwa, rozgrywać różne religie na zasadzie dziel i rządź. Zawsze tak robią.

    Polubienie

  20. Metro pisze:

    o Szojgu:

    Trochę podpowie jego życiorys. On nie jest nawet Rosjaninem, jego ojciec był Tuwińcem, to naród z pogranicza zachodniej Mongolii, Chin i Rosji (https://pl.wikipedia.org/wiki/Tuwi%C5%84cy). Być może buddyzm ma od ojca, matka była Rosjanką. To lepiej o nim świadczy, jak nie jest jakimś konwertytą jak, dajmy na to, zagubieni nihiliści z Berlina czy Amsterdamu.

    W Wikipedii nic wprost nie znalazłem, w rosyjskiej wersji na samym końcu jest mowa o buddyzmie w punkcie „krytyka” (https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A8%D0%BE%D0%B9%D0%B3%D1%83,_%D0%A1%D0%B5%D1%80%D0%B3%D0%B5%D0%B9_%D0%9A%D1%83%D0%B6%D1%83%D0%B3%D0%B5%D1%82%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87#.D0.9A.D1.80.D0.B8.D1.82.D0.B8.D0.BA.D0.B0), jakiś zarzut z gazety związany z dorobkiem barona Ungera, który sto lat temu działał w tamtych okolicach.

    „Osobiście uważam, że jest absolutnie nie potrzebne odwalanie religijnych guseł na państwowej uroczystości, chyba że ktoś lubi manipulować tłumami za pomocą religii.”

    Obawiam się że absolutnie nie rozumiesz roli religii w budowaniu państwa.

    W Rosji najważniejsze religie państwowe to prawosławie i islam. Jest ich więcej, ale te liczą dziesiątki milionów wiernych. Personel religijny ma za zadanie budowanie postaw patriotycznych, lojalności wobec państwa, na swoim metafizycznym odcinku. W zamian religie są wspierane przez państwo.

    Szojgu nie musi udawać. Religia to jakaś interpretacja rzeczywistości metafizycznej. Większość ludzi instynktownie czuje że konkretna religia jest jedynie interpretacją JAKIEJŚ CZĘŚCI tej metafizycznej rzeczywistości, stąd, mając okazję, łączą praktyki różnych religii. Szojgu, chociażby z powodu matki, z pewnością wyrósł w rzeczywistości prawosławnej. Złapałem go zupełnie przypadkiem na składaniu znaku krzyża podczas defilady z 2015 i z 2017 roku. Robił to w miejscu publicznym, nie musiał się zgrywać.

    Wątpię aby facet robił znak krzyża z powodu budowania fałszywego przekonania wśród ludu, że jest chrześcijaninem (tym bardziej, że nie jest). To jest mało rosyjskie.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Personel religijny ma za zadanie budowanie postaw patriotycznych, lojalności wobec państwa, na swoim metafizycznym odcinku.

      Jest to bardzo dyskusyjne, krystowierstwo nigdy nie przywiązywało szczególnej uwagi do budowania postaw patriotycznych(ale tych właściwych, patriotyzm patriotyzmowi nierówny) a o lojalności wobec państwa nawet nie mówię. Chyba że było to w jego interesie w danym momencie. Tak jak w przypadku prawosławia w jego prywatnym zakichanym interesie jest trzymanie z władzą.

      Większość ludzi instynktownie czuje że konkretna religia jest jedynie interpretacją JAKIEJŚ CZĘŚCI tej metafizycznej rzeczywistości, stąd, mając okazję, łączą praktyki różnych religii.

      Gdyby tak instynktownie czuli(szczególnie fani religii odżydowskich) to o czym prawisz, to na przestrzeni dziejów nie byłoby tylu wojen religijnych. Żadna religia nie zabiła tylu ludzi co te zachodnie(żydowskie, w tym krystowierstwo). A pewnych praktyk religijnych nie da się połączyć, bo wychodzi z tego nieprzyjemny i bezsensowny a nawet szkodliwy miszmasz.

      Polubienie

    • Metro pisze:

      Ad. 1 Popeniasz błąd. Prawosławie jest zupełnie inaczej zorganizowane od katolicyzmu. Istnieje tam instytucja autokefalii. Hierarchia kościelna ma za zadanie wpierać władzę państwową.

      Za bolszewików podobno działało to tak, że księża prawosławni donosili bolszewikom na wiernych, którzy spowiadali się z grzechów popełnianych przeciwko władzy radzieckiej, która to władza radziecka sama deklarowała walkę z cerkwią. Taki burdel! Uczciwie deklaruję że nie wiem, na ile masowe było to zjawisko, ale istniało.

      Ad. 2. Uważam że również popełniasz błąd. Ludzi nie jest łatwo sprowokować do wojny, widać to wyraźnie choćby dzisiaj. Religia bardzo często bywała i jest PRETEKSTEM do wojny. Istnieje dramatyczna różnica pomiędzy PRETEKSTEM a POWODEM, zwłaszcza rzeczywistym powodem.

      Różnice religijne nie były POWODEM wypraw krzyżowych. Były tylko PRETEKSTEM, świetnym pretekstem, udało się do udziału w tych awanturach skłonić setki tysięcy ludzi. Można tak dalej wymieniać, ale ważny jest mechanizm.

      Polubienie

  21. Metro pisze:

    No to jeszcze o religii.

    Zdjęcie grobowca rodziców Szojgu: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ru/4/4f/%D0%9C%D0%BE%D0%B3%D0%B8%D0%BB%D0%B0_%D1%80%D0%BE%D0%B4%D0%B8%D1%82%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D0%B9_%D0%A1%D0%B5%D1%80%D0%B3%D0%B5%D1%8F_%D0%A8%D0%BE%D0%B9%D0%B3%D1%83.jpg

    On wyrósł w tradycji prawosławnej i buddyjskiej (chyba). Nie musiał się zgrywać publicznie składając znak krzyża. Wątpię aby był tak cyniczny, aby z własnej inicjatywy dokonywał prywatnego gestu religijnego w świetle kamer w celu manipulacji publicznością. Powtarzam – to jest mało rosyjskie.

    Jak siedzę sobie przy kąputerze to czytam różne rzeczy. W Rosji skazali gówniarza za wrzucanie filmika na YouTube: https://pl.sputniknews.com/swiat/201705115440737-sputnik-rosja-jekaterynburg-sad-pokemon/

    Gówniarz dostał 3 lata nie za „obrazę uczuć religijnych”. Wiadomo że to tylko część prawdy. Podobno niedawno w Moskwie zdelegalizowano świadków Jehowy. Czyli uczucia religijne świadków Jehowy w Rosji mogą być deptane, całkiem brutalnie, nawet (zwłaszcza) przez urzędników państwowych.

    Gówniarza nie złapali na łobuzerce w Cerkwi, jak np. Pussy Riot, tylko wyłącznie w wirtualu na nabijaniu się z cerkiewnych dogmatów na YouTube. Dostał wyrok dlatego że prawosławie to państwowa religia Rosji, z prawosławia nie można się wyśmiewać.

    przemex – tak, zorganizowana religia, z punktu widzenia państwa, służy do manipulacji ludem. Do tego jest używana matka boska, ale tak samo byłby używany Swarożyc i inni bogowie. Do tego służy religia.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Szczerze powiedziawszy nie znam dokładnie sprawy delegalizacji świadków jehowy w Rosji. Nie wiem w sumie czy stały za tym rzeczywiście względy bezpieczeństwa czy karząca i mściwa ręka fanatycznych prawosławnych wspieranych przez władzę państwową, chcących wyeliminować krystowierczą konkurencję. Ale jeżeli to drugie, to mimo, że nie jestem fanem świadków jehowy, nie najlepiej to świadczy o rosyjskich władzach a przynajmniej o niektórych jej agendach(służalczość) i na przyszłość niedobrze wróży. Przypominam, że również pogaństwo w Rosji nie jest objęte ochroną prawną, choć ze wszystkich religii ono najbardziej na to zasługuje a nie żadne prawosławie czy islam. W sumie prawosławie jest podobnie nietolerancyjne i mściwe jak katolicyzm, to bratnie żydowskie ideologie.

      Polubienie

    • Metro pisze:

      Też nie znam sprawy delegalizacji od strony formalnej.

      Tą sektę założył Charles Russell. „Russell” to nie jest nazwisko jak np. „Ziutek”. To poważne nazwisko, jak wrzucam do przeglądarki hasło „grób Charlesa Russella” to wychodzą mi takie zdjęcia:

      Jak ktoś ma grobowiec w kształcie egipskiej piramidy, to sporo mówi o człowieku. Jeśli to grobowiec założyciela religii, to sporo mówi o religii.

      Prawosławie jest zorganizowane inaczej od katolicyzmu. Istnieje tam instytucja autokefalii. Kościół ma za zadanie wspierać władzę państwową, która odwdzięcza się wspierając na różnych polach religię.

      Nie ma znaczenia, czy bardziej do delegalizacji świadków Jehowy przyłożyli rękę urzędnicy czy księża prawosławni. Oni mają wspólny interes. Religia wspiera państwo a państwo wspiera religię. Ta zasada NA PEWNO nie działałaby w przypadku świadków Jehowy, ta sekta jest sterowana zza granicy przez ośrodek interesów wrogi Rosji. To wiadomo z całą pewnością. I pewnie to była przyczyna delegalizacji sekty.

      Polubienie

  22. opolczykpl pisze:

    Zyga – zaproszenie do Czech czytałem już wcześniej i serdecznie za nie dziękuję. Choć nie obiecuję czy przyjadę, bo nie wiem czy dam radę się urwać. Od jesieni do wiosny mam inny „etat”, tyle że jeden, przez co mam wtedy więcej czasu na pisanie. Obecnie ciągnę dwa etaty równocześnie i oba praktycznie w pełnym wymiarze godzin. Przez co nawet na pisanie nie mam za wiele czasu.

    Metro, kiedy przestaniesz mnie/nas maltretować krystowierstwem? Mnie naprawdę ten kult żydzizmu i żydowskiego „zbawiciela” irytuje. Dlatego odpowiadam ostatni raz i tylko na kilka kwestii.

    „Przyznam że lubię chrześcijańskie rytuały”

    No cóż – jeden lubi czekoladki, drugi jak mu nogi śmierdzą…

    „Obrzędowość prawosławna jest najbliższa pierwotnej chrześcijańskiej”

    Gdzieś to wyczytał? Najbardziej pierwotne krystowierstwo, zanim oszust Szaweł podstępnie wkręcił się do sekty, wiesz jak wyglądało? Wszyscy byli obrzezani, bo obrzezanie było u pierwszych krystowierców obowiązkowe, wszyscy obchodzili sabat, paschę i inne żydowskie święta, a ponadto opowiadali sobie bajki o „zbawicielu”. Nie było „mszy”, ołtarzy, kleru-duszpastuchów i ich cudacznych pompatycznych strojów, śmiesznych mycek wysokich i szpiczastych, aby podnieść własną rangę i znaczenie, nie było symbolicznego kanibalizmu (tzw. komunii) itd. A nawet gdy potem za sprawką Szawła sektę podrzucono nieobrzezanym rzymskim wieprzom i obrzezanie przestało być obowiązkowe, to nadal nie było „mszy”, ołtarzy, duszpastuchów i ich cudacznych pompatycznych strojów i śmiesznych szpiczastych mycek. Nadal świętowano żydowskie święta oraz nadal opowiadano sobie lub czytano jewangeliczne wymyślone bajki o żydowskim „zbawicielu.
    Tak wyglądało „pierwotne” krystowierstwo. A te gusła prawosławne to wymysł dopiero z IV i następnych wieków. Czyli nie pierwotne a wtórne.

    „Rytuały te podkreślają istnienie rzeczywistości poza-materialnej, metafizycznej”

    Hehehe – podkreślają żydowskie nieistniejące „niebo”, wyssane z palca „zbawienie” i żydowską prymitywną atrapę „boga”.

    „Doceniłem chrześcijańską obrzędowość po doświadczeniu z eksperymentami pogańskimi w wykonaniu niemieckich hipisów/eskapistów”

    Od kiedy ćpuny to „poganie”? I co u hippisów jest „pogańskiego”? Gdzie u nich masz kult przodków, sił Natury, Matki Ziemi? Hippisi to wytwór żydogennej antykultury zachodu, od której szukali ucieczki ale i tak zeszli na manowce. Inne, ale manowce.
    O pogaństwie masz ZERO pojęcia. Wybierz się na obrzędy Kupały organizowane przez którykolwiek związek rodzimowierczy. Wtedy poznasz pogaństwo. Tyle, że dla rozmiłowanych w żydowskich hokusach pokusach z „przeistoczeniem” pogańska obrzędowość pozbawiona „cudowności” może być nieciekawa. Choć ognisko powinno zadziałać nawet i na miłośnika krystowierstwa. Ostatecznie przy ogniskach nasi praprzodkowie siedzieli przez setki tysięcy lat, przez co ognisko jak sacrum działa na ludzką psychikę na poziomie podświadomości. Urokowi ogniska tylko dewiant nie ulega. I wtedy zobaczysz, że pogańskie rytuały przy ognisku są lepsze niż żebranie na kolanach „panie zmiłuj się nad nami”.

    Tu jeszcze pewna dygresja – polcam Ci jakąkolwiek książkę o magii kahunów. Może to być np. książka Maxa Freedoma Longa „Magia Kahunów”. Mam ją i dlatego polecam. Kahunowie stworzyli świetny system zwany Huną. To nie jest tylko religia, ale i dogłębna wiedza, zwłaszcza dotycząca wszystkich trzech poziomów świadomości – podświadomości, świadomości i nadświadomości. I zauważyli oni, że mało co tak kaleczy psychikę człowieka jak wmówione mu poczucie winy. Taki człowiek jest duchowym kaleką niezdolnym do duchowego rozwoju. Owszem, poczucie winy, gdy człowiek zrobił jakieś świństwo, jest ważne. Po to, aby nie robił kolejnych świństw. Ale wmówione komuś bezzasadne i bezpodstawne poczucie winy to zbrodnia na psychice bliźniego. A to właśnie robią w kościołach i cerkwiach duszpastuchy na okrągło – zmuszają nieszczęśników do klepania „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”. Jest to obrzydliwa zbrodnia dokonywana w kościołach i cerkwiach na psychice miliardów nieszęśników.

    „Moim zdaniem Twój stosunek do chrześcijaństwa jest nadmiernie emocjonalny”

    Zbyt emocjonalny? Człowieku, skoro ja wiem, że całe to krystowierstwo jest jednym wielkim cynicznym plugawym parszywym podstępnym oszustwem, jest świadomym kaleczeniem ludzkiej psychiki, jest robieniem z ludzi duchowych niewolników zastraszanych piekłem i mamionych „zbawieniem” – to mam na to patrzeć spokojnie?

    „Religia to religia – twór ludzki. Żaden ludzki twór nie będzie doskonały, także religia”

    Ale krystowierstwo celowo tak wymyślono, aby ludzi zniewolić duchowo, ogłupić ich, odmóżdżyć, oduczyć samodzielnego myślenia, zastraszyć i uzależnić od widzimisię duszpastuchów. Ta nadjordańska dżuma z samego założenia jej twórców miała ludzi ogłupiać i duchowo zniewalać. Celowo wymyślono ją tak, aby była jak najbardziej szkodliwa psychicznie i duchowo dla zastraszanych owieczek. Aby ze strachu nie stawiały oporu.

    „Tam gdzie pogańskie wierzenia dominują, a są takie kraje (np. szinto w Japonii), też można te religie krytykować bo każda ma wady i zalety”

    Oczywiście że tak, ale pogaństwo z założenia nie ma wpędzić wyznawcy w śmiertelny strach przed „wiekuistym potępieniem”. Najgorsze pogaństwo jest lepsze od najlepszej religii abrahamowej. Bo nie kaleczy psychiki ludzkiej tak jak robią to żydzizmy.

    „Żeby było jasne, nie bronię tutaj chrześcijaństwa czy zwłaszcza katolicyzmu. Chciałbym tylko przywrócić wolną od emocji postawę”

    Jestem spokojny i wolny od emocji. Ale nie przekonasz mnie że to plugawe i wstrętne żydowskie oszustwo zwane krystowierstwem jest czymś zasługującym na inne uczucia niż pogarda i całkowite potępienie i odrzucenie.

    „Co do Konstantyna, to popadasz w sprzeczność. To on narzucił kształt tej religii, jej doktrynę. Dlaczego to zrobił?”

    Jak to dlaczego. Chciał mieć spokój w państwie. A żydłactwo rozbite na kilka większych i jeszcze więcej mniejszych odprysków zwalczało się nawzajem siejąc niepokoje społeczne. Przez co Konstantyn wziął wszystkich za pysk i narzucił im swoją opcję. Co najśmieszniejsze, był wtedy poganinem! Poganin krystowiercom narzucił nicejskie wyznanie wiary. A na koniec zakpił jeszcze z katolactfa i tuż przed śmiercią okrzcił się, ale po ariańsku a nie katolicku.

    „Zwróćcie uwagę, co robi buddysta Siergiej Szojgu”

    Minister Szojgu po prostu się „przeżegnał”. Mnie to aż odrzuciło. Ale dokąd dobrze wypełnia funkcję ministra obrony, niech się modli nawet do żydowskiego bożka. Ważne, aby Rosja była bezpieczna.

    Na tym kończę dyskusję z Tobą na temat nadjordańskiej dżumy – parszywego parchatego podłego oszustwa. I „prawosławie” w niczym nie jest mniej podłe, parchate, parszywe i oszukańcze.

    Polubione przez 2 ludzi

  23. Polak-Słowianin pisze:

    Wtrące swoje trzy grosze. Nie uwazam swojej (czy Opolczyka) krytyki doktryny chrześcijańskiej za przesadzoną – doktryna ta jest pełna absurdów.
    Nie czujemy (a przynajmniej ja) potrzeby jej pdtrzymywania w jakikolwiek sposób – nie wiem, czy występuję poprzez to przeciwko bogu, bo i ja też mogę ‚mieć’ boga (a co, bóg jest tylko ich). Krystowierscy mogą natomiast uważać, że występuję przeciwko bogu (co niektórzy sadzą, że to wręcz wiedzą).
    Krystowierscy misjonarze, czy kronikarze chwalili cechy Słowian – nasuwa się wniosek, że kultura duchowa i materialna Słowian nie była taka zła skoro nawet sami krystowiercy na te rzeczy wskazywali.
    Odrażające czyny się powstrzymuje, jeśli pokojowe metody nie przynoszą rezultatu, trzeba próbować je siłą powstrzymać, jest to naturalne i nie wynika z tego, że ktoś jest zły i zepsuty – sytuacja ‚sama’ zmusza.
    Są pewne sposoby postrzegania i odnoszenia się do otaczającej nas rzeczywistości, których musimy przestrzegać, czy nam się to podoba, czy nie (dzieci się powstrzymuje, żeby nie zrobiły sobie krzywdy).
    Jeśli chodzi o buddyzm to nie wiem, czy jego ostatecznym celem jest np. w ogóle zaprzeczenie osobowemu „ja”, czy tylko jakiegoś pozornego. Jeśli tego osobowego, to ja mówię takiej filozofii dziękuję (pożytecznych rzeczy nie odrzucam), taki absurd to nie dla mnie.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      JA(ego) to jest Twój kręgosłup, nie da się go wyeliminować bo każdy będzie Tobą poniewierał jak chciał. Rzecz raczej polega bardziej na tym aby owe ego nie było zbyt rozbuchane. Przerost ego też do niczego dobrego nie prowadzi.

      Polubienie

      • Polak-Słowianin pisze:

        Dzięki Przemex,

        Nie wiedziałem, czy ta filozofia głosi, ze po tym wydostaniu się z koła sansary osobowe JA znika czy nie (niektórzy wracają nauczać, więc nie wiedziałem czy to ma być tylko czasowe powstrzymywanie się przed zupełnym ‚zniknięcie’ czy nie).

        Polubienie

  24. Metro pisze:

    1. „Obrzędowość prawosławna jest najbliższa pierwotnej chrześcijańskiej”
    Gdzieś to wyczytał? (…)
    _________________

    Nie ma potrzeby wracać do świętego Szawła bo to rzeczywiście nie ma znaczenia. Obrzędowość została opracowana przez ojców soborowych w Nicei i w Konstantynopolu, w pierwszym przypadku, pod nadzorem cesarza Konstantyna. To on zabezpieczył konsultacje u egipskich magików. Te „msze”, śmieszne kitle, hierarchia, zasady jej pracy, to w dużym stopniu know-how z Egiptu i Babilonu (rację miał Bolesław Prus, który w „Faraonie” przedstawił pogląd, że Egipt i Babilon /Sumer, Asyria/ to jedna cywilizacja).

    Doktryna prawosławna narzuca hierarchii obowiązek zachowania depozytu wiary w niezmienionym kształcie. To dlatego nie ma tam nowych dogmatów, celibatu, i innych wynalazków, tak obfitych w katolicyzmie. Wystarczy doczytać ile razy zmieniano ryt mszy świętej w katolicyzmie a ile razy w kościołach prawosławnych. Wtedy wszystko będzie jasne.

    =================

    2. „Rytuały te podkreślają istnienie rzeczywistości poza-materialnej, metafizycznej”
    Hehehe – podkreślają żydowskie nieistniejące „niebo”, wyssane z palca „zbawienie” i żydowską prymitywną atrapę „boga”. (…)
    _________________

    Jasne. A Twój Perun albo Swarożyc to są prawdziwi…..

    To nie jest konstruktywna krytyka. Sam chyba rozumiesz…

    =================

    3. „Doceniłem chrześcijańską obrzędowość po doświadczeniu z eksperymentami pogańskimi w wykonaniu niemieckich hipisów/eskapistów”

    Od kiedy ćpuny to „poganie”? I co u hippisów jest „pogańskiego”? Gdzie u nich masz kult przodków, sił Natury, Matki Ziemi? Hippisi to wytwór żydogennej antykultury zachodu, od której szukali ucieczki ale i tak zeszli na manowce. Inne, ale manowce.
    _________________

    Nie będę polemizował w kwestii hipisów bo się zgadzam. Odniosłem wrażenie że każdy wioskowy klecha, jak zamienia dietetyczną pitę w ludzkie mięso, to jest lepszy w te klocki od zbankrutowanych hipisów. Chłopaki uczą się magii w seminariach i w sumie dobrze im to wychodzi.

    =================

    4. Tu jeszcze pewna dygresja – polcam Ci jakąkolwiek książkę o magii kahunów.
    _________________

    Ja się z Tobą całkowicie zgadzam w kwestii oceny chrześcijaństwa. Religia to instrument manipulowania ludem i chrześcijaństwo zostało dobrze pomyślane, z tym grzechem pierworodnym, spowiedzią i innymi klockami. Chrześcijaństwo to dobry instrument sprawowania władzy. O to właśnie chodziło świętemu Konstantynowi. Wielokrotnie to podkreślałem.

    =================

    5. „Moim zdaniem Twój stosunek do chrześcijaństwa jest nadmiernie emocjonalny”

    Zbyt emocjonalny? Człowieku, skoro ja wiem, że całe to krystowierstwo jest jednym wielkim cynicznym plugawym parszywym podstępnym oszustwem, jest świadomym kaleczeniem ludzkiej psychiki, jest robieniem z ludzi duchowych niewolników zastraszanych piekłem i mamionych „zbawieniem” – to mam na to patrzeć spokojnie?
    _________________

    Te wszystkie pułapki psychologiczne, bo zgadzam się oczywiście z tezą o wymuszonym, sztucznym poczuciu winy, to instrumenty kontroli ludu. O to chodziło świętemu Konstantynowi, pewnie dlatego zaprosił do konsultacji egipskich magików, którzy świetnie się wywiązali z zadania.

    =================

    6. „Żeby było jasne, nie bronię tutaj chrześcijaństwa czy zwłaszcza katolicyzmu. Chciałbym tylko przywrócić wolną od emocji postawę”

    Jestem spokojny i wolny od emocji. Ale nie przekonasz mnie że to plugawe i wstrętne żydowskie oszustwo zwane krystowierstwem jest czymś zasługującym na inne uczucia niż pogarda i całkowite potępienie i odrzucenie.
    _________________

    No właśnie. Twój język wskazuje Twój stan psychiczny. Nie potrafisz odnosić się do chrześcijaństwa bez (negatywnych) emocji. Dlatego nie masz do chrześcijaństwa racjonalnego stosunku. Emocje są wrogiem rozumu.

    =================

    7. „Religia to religia – twór ludzki. Żaden ludzki twór nie będzie doskonały, także religia”

    Ale krystowierstwo celowo tak wymyślono, aby ludzi zniewolić duchowo, ogłupić ich, odmóżdżyć, oduczyć samodzielnego myślenia, zastraszyć i uzależnić od widzimisię duszpastuchów. Ta nadjordańska dżuma z samego założenia jej twórców miała ludzi ogłupiać i duchowo zniewalać. Celowo wymyślono ją tak, aby była jak najbardziej szkodliwa psychicznie i duchowo dla zastraszanych owieczek. Aby ze strachu nie stawiały oporu.
    _________________

    Trudno mi się nie zgodzić z taką diagnozą. Na tyle, na ile doczytałem, świętemu Konstantynowi chodziło o stworzenie religii, która będzie nowym cementem imperium, w miejsce zgniłych pogańskich kultów. Chyba wielokrotnie to zaznaczałem.

    Zorganizowane społeczeństwo tworzy się właśnie w drodze „duchowego zniewolenia”. To lepsza metoda bo fizyczne zniewolenie jest nieefektywne, za dużo kosztuje, nie można postawić stażnika z batem nad każdym niewolnikiem. Dzięki „duchowemu zniewoleniu” masz dzisiaj gaz ziemny, prąd elektryczny, benzynę, samochód, lodówkę, kąputer, Internet, itp. Nie jest fajnie?

    =================

    8. „Co do Konstantyna, to popadasz w sprzeczność. To on narzucił kształt tej religii, jej doktrynę. Dlaczego to zrobił?”

    Jak to dlaczego. Chciał mieć spokój w państwie. (…)
    _________________

    Legalizując chrześcijaństwo, które odmawiało uznania jego boskich pretensji, tym samym uznał klęskę pogaństwa, którego dogmatem był jego boski status. Nie ma w tym sprzeczności? Na pewno to jest droga do osiągnięcia spokoju?

    Trudno zrozumieć postępowanie Konstantyna jeśli się nie widzi na horyzoncie jego prawdziwego celu, zmiany rządzącej w Imperium religii. Dlaczego POGANIN Konstantyn narzucił chrześcijanom sobór w Nicei i bardzo silnie wpływał na jego prace?

    =================

    9. Wtrące swoje trzy grosze. Nie uwazam swojej (czy Opolczyka) krytyki doktryny chrześcijańskiej za przesadzoną – doktryna ta jest pełna absurdów. (…)
    _________________

    Moim zdaniem Wasz stosunek do chrześcijaństwa jest nacechowany silnymi negatywnym uczuciami. Fakt ten nie pozwala Wam racjonalnie myśleć.

    Nie chcę bronić katolicyzmu bo mam go w pąpie. Nie sądzę jednak aby nienawiść pomagała w racjonalnym analizowaniu rzeczywistości, także w sferze religijnej.

    Fascynujecie się barbarzyńskim tybetańskim buddyzmem. To nie jest fajna religia. To jest zdjęcie z XX wieku, taka była praktyka sprawowania władzy przez (rzekomo) dobrodusznych buddyjskich mnichów:

    W Tybecie jaki-taki porządek zrobili dopiero chińscy komuniści.

    Powtarzam się ale zapewniam Was że doktrynalne nieścisłości to dopiero by istniały w Waszym pogaństwie! Ile tam byłoby (potencjalnie) śmiechu! Zwłaszcza gdyby był to kult niescentralizowany i każdy bóg, np. Perun, miałby inny zakres obowiązków w Szczecinie a inny w Przemyślu. Inna byłaby geneza narodzin Swarożyca w Lesku a inna we Wrocławiu. Tylko że za wyłapywanie takich nieścisłości groziłoby (co najmniej) więzienie za „obrazę uczuć religijnych”.

    Ponadto uważam że bujacie w obłokach wyczekując odrodzenia pogaństwa i pognębienia chrześcijaństwa. Moim zdaniem to nie nastąpi bo nie nastąpiło coś takiego w krajach Zachodu, gdzie chrześcijaństwo zostało już bardziej zniszczone niż w Polsce. Sądzę że należy oczekiwać raczej dalszego upadku katolicyzmu, jakiegoś wegetowania rodzimowierstwa i ekspansji ateizmu, hedonizmu, konsumpcjonizmu, holokastianizmu, itp. Tak stało się na Zachodzie i nie ma w tym nic dobrego.

    Powtarzam się, ale dopiszę, że nie jestem fanem chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu. Chrześcijaństwo to religia panowania oświeconej elity nad ciemnym ludem i to mi w niej najbardziej przeszkadza.

    Polubienie

    • anonim pisze:

      @Metro
      Przypominam jedynie, gdybyś przypadkiem zapomniał , że buddyzm nie składa sie z ‚lamaizmu’ i wokół niego krążących pomnieszych odłamów. Coniektórzy buddyści ‚lamaizm’ zaliczają do tzw okołobuddyjskich wyznań. Niewiem czemu ma służyć ta całaTwoja nagonka na niszowy w Polsce buddyzm? Co chcesz osiągnąć

      Polubienie

      • przemex pisze:

        Też się nad tym zastanawiam. Uczepil się chłop buddyzmu, a lansuje prawosławie. Choć nikt tutaj nie gloryfikuje buddyzmu(i tym bardziej lamaizmu) i nie namawia do konwersji na niego. Nie rozumie, że co by nie zrobił i jak by tego nie uzasadnił i tak prawosławie pozostaje jedną z odmian krystowiestwa. Szkodliwym i odmozdzajacym kultem zmasakrowanego ciała na krzyżu. Obcego slowianom kultu żyda, który nawet nie wiadomo czy istniał i co głosił. Absorbowanie umysłów gojow żydowskimi bredniami objawionymi kiedy o własnej przeszłości, tradycji, tożsamości nie mają zielonego pojęcia. Nawet rzekomo lepsze od katolickich hokus pokus do zadziwiania maluczkich tego czegoś nie ratują, na mnie nie robią one żadnego wrażenia. Wole już posiedzieć przy tym glupkowatym ognisku(ogień jest żywiołem natury i przynajmniej się do czegoś na codzień przydaje w przeciwieństwie do jahwistycznych gusel) i napić się piwa. W sumie wisi mi to kto w co wierzy i jakie jajca przy tym odpierdala, tylko niechże da święty spokój ludziom, którzy nie podzielają religijnego entuzjazmu delikwenta.

        Polubienie

  25. anonim pisze:

    Powtarzam jeszcze raz. Buddyzm nie jest ani religią ani filozofią.
    To że ktoś zrobił z Nauki Buddy MASOWE wyznanie dla celow stricte politycznych to całkiem inna sprawa. Próby Łączenia albo próby przeciwstawiania różnych religii eternistycznych, Buddyzmowi, uważam za czystą ignorancje. Tyle z mojej strony w tym temacie.

    Polubienie

  26. opolczykpl pisze:

    Metro

    Albo jesteś głupi, albo podstępny. I celowo mieszasz, bo ci śmierdzi to, że u Przemexa nikt, ani on, ani KAZ, ani Polak-Słowianin, Anonim, Zyga czy ja nie wychwalamy żydo-krystowierstwa, obojętnie jakiego odprysku. Nieuczciwie próbujesz wmawiać, że zbuntowani krystowierczy hippisi to poganie, choć jest to oszustwo. Piszesz: „Żeby było jasne, nie bronię tutaj chrześcijaństwa” a cały czas z uporem maniaka to robisz. Łżesz nawet w sprawie Konstantyna. On nie uczynił krystowierstwa religią panującą. Jedynie wypuścił krystowierstwo z katakumb, wpuścił na pałace i uznał za równoprawne z nadal panującym w Rzymie pogaństwem. Patrz – sobór w Nicei był w roku 325. I tam poganin Konstanty narzucił krystowiercom jego „credo”. A wiesz co zrobił 5 lat później? W akurat budowanym Konstantynopolu na centralnym placu postawił Kolumnę Konstantyna. Wysokość 50 metrów. I wiesz czyj posąg był na szczycie? Nie obrzezango „zbawiciela”, a Apollina (nie jest prawdą, że była to rzeźba przedstawiające jego jako Apollina. Starożytne źródlła o tym nie wspominają – jest to późniejsza nadinterpretacja).
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolumna_Konstantyna

    Niestety wszyscy durni krystowiercy ignorują to i bredzą w kółko, że Konstantyn uczynił krystowierstwo religią państwową. A on je tylko uznał za równoprawne z nadal panującym pogaństwem. Zresztą, jak mógł krystowierstwem „scalić państwo”, jeśli w jego czasach krystowiercy stanowili 10 % mieszkańców imperium, a 90 % nadal czciło Jowisza, Apollina i Wenerę.

    Wrzuciłeś zdjęcie Tybetańczyka bez ręki – ale skąd wiesz, czy tego człowieka nie okaleczyli właśnie chińscy komuniści? A teraz jedynie krystowiercy szczują nim na lamanizm. A może był to tybetański krystowierca? Bo i tacy w Tybecie też byli. I wyczytał głupol w jewangelii nakaz obrzezanego cieśli, że jeśli twoja ręka wiedzie cię do grzechu to obetnij ją, bo lepiej jest bez ręki iść do nieba niż z nią do piekła. I głupol w to uwierzył i obciął se rękę. A teraz krystowiercy szczują nim na lamanizm. Zresztą okalaczanie, tortury, palenie żywcem, masowe rzezie pogan i „heretyków” to były ulubione zajęcia krystowierców na przestrzeni całych dwóch tysiącleci. Przy nich nawet tybetański lamanizm był o niebo lepszy od najlepszego krystowierstwa. I nie zachwalaj chińskiego komunizmu, bo on wpędził do grobu dziesiątki milionów Chińczyków i setki tysięcy Tybetańczyków.

    Lamanizm nie ma wiele wspólnego z nauką Gautamy, mimo to był i jest o wiele sympatyczniejszy od krystowierstwa.

    I odczep się od Swarożyca. Spójrz w niebo. Słońce/Swarożyc widać na nim. Tak więc Swarożyc – boskie Słońce – istnieje rzeczywiście. Nawet i wtedy, gdy nie postrzegasz go jako Swarożyca a tylko jako Słońce. A o żydowskim biblijnym Jahwe powiedzieć tego samego nie można. Nikt nigdy go nie widzał.

    Anonim – oczywiście że buddyzm nie jest ani religią, ani filozofią. Niestety z buddyzmu zrobiono i jedno i drugie. Przy czym w najgoryszym nawet wydaniu jego chore przepoczwarzenia nie były tak okrutne jak krystowierstwo. Przytoczę garść kar zatwierdzonych przez biskupa Kolonii w roku 1757 roku:

    „…rozrywanie na ćwierci czterema końmi, ćwiartowanie, rozwieszenie onych ćwierci w czterech rogach rynku, ścięcie i spalenie na stosie, uduszenie i spalenie na stosie, spalenie żywcem, łamanie kołem żywcem, ścięcie i rozpięcie ciała na kole, odrąbanie ręki lub kilku palców i ścięcie, dodatkowe przy tym piętnowanie rozpalonym żelazem, ścięcie i zatknięcie głowy na palu, szarpanie przestępcy rozpalonymi do czerwoności szczypcami, całkowite lub częściowe odcięcie języka oraz następujące potem przypalanie warg rozpalonym do czerwoności żelazem, przybicie gwoździami do szubienicy odciętego języka lub odrąbanej ręki.”

    Nadal Metro przypisujesz mi negatywne emocje. Nie znasz mnie człowieku. Gdy piszę o plugawym Jahwe psychopacie czy o parchatym „zbawicielu”, to ryczę ze śmiechu a nie złoszczę się. Bo mnie pusty śmiech bierze, gdy widzę, ile milionów ogłupiono plugawym Jahwe czy parchatym obrzezanym „zbawicielem”.

    Dlaczegoś przypałętał się tutaj i posuwasz swoją bzdurną krystowierczą propagandę. Z tych którzy tu zaglądają systemnatycznie twojej agitacji nie kupi nikt. Tracisz czas – idź werbować frajerów gdzieś indziej.

    A tak już na koniec, Przemex – składam oficjalny wniosek o to, abyś ostrzegł Metro, że na swoją krystowierczą propagandę niech se poszuka innego miejsca. Bo już i tutaj przez niego zaczyna mi cuchnąć kadzidłem. A tego naprawdę nie znoszę. Czyż nie możemy mieć jednego miejsca, gdzie misjonarze jak metro nie mają wstępu?

    Polubione przez 1 osoba

  27. przemex pisze:

    Mnie samego zaczyna wyprowadzać z równowagi to uporczywe misjonowanie. Nie zauważył chyba, ze to poganski blog a nie katolik.pl lub WPS czy jakieś prawosławne forum, na którym można robić bajzel ile się da. Dawałem już do zrozumienia w delikatny sposób, że nie jestem zinteresowany krystowiercza propagandą w jakiejkolwiek formie. Ale nie dociera.

    Więc, Metro, albo się uspokoisz, albo będę musiał użyć, czego bym nie chciał, pewnej opcji zwanej banem.

    Polubione przez 1 osoba

  28. opolczykpl pisze:

    „Więc, Metro, albo się uspokoisz, albo będę musiał użyć, czego bym nie chciał, pewnej opcji zwanej banem.”

    Amen, hosanna, alleluja, kyrie elejson – paszoł won.

    Przy czym nie dlatego, że Metro wygrał na argumenty, a nie my i dlatego go kneblujemy. Metro z uporem maniaka odrzucał wszystkie merytoryczne agrumenty, z uporek maniaka twierdził, że krystowierstwo, a przynajmniej niektóre jego odpryski to dobra państwowa religia, bredził że pogaństwo czy buddyzm lub jego lamaniczne przepotwarzenie są złe i gorsze od choćby żydo-prawosławia. A ja przypomnę wołchwów, ruskich pogańskich szamanów, spalonych przez prawosławnych kochających bliźniego parchatych popów na stosie w Nowogrodzie w roku 1227.

    Z zaślepionym krystowiercą, piewcą nadjordańskich bredni obojętnie jakiego odprysku jakakolwiek uczciwa, rzeczowa i merytoryczna dyskusja nie jest możliwa. Przetestowałem to u mnie na blogu przez trzy lata, nim zablokowałem komentarze i testuję do dzisiaj w korenspondencji majlowej. Dlatego z wieloletniego doświadczenia wiem, że takich po prostu należy blokować. Bo inaczej będą upierdliwie mącić i misjonować bez końca.

    Polubione przez 1 osoba

    • Polak-Słowianin pisze:

      Opolczyk,

      Z analizy wpisów Metra wnoszę, że traktuje on krystowierstwo jako – ‚kulinarnie’ rzecz ujmując -potrawę z powciskanymi smakowitymi kąskami i przez to nadającą się do jedzenia dla osób, które nie potrafią zadowalać się takim byle czym. Jak w jakiś szit powciska się parę dobrych kasków to całość nie stanie się wykwintnym daniem. Ja rozumiem, ze są ludzie których może to zadowalać, ale mnie tym niech nie częstują i niech mi nie przedstawiają tego jako wykwintną potrawę.

      Metro

      „2. „Rytuały te podkreślają istnienie rzeczywistości poza-materialnej, metafizycznej”
      Hehehe – podkreślają żydowskie nieistniejące „niebo”, wyssane z palca „zbawienie” i żydowską prymitywną atrapę „boga”. (…)
      _________________

      Jasne. A Twój Perun albo Swarożyc to są prawdziwi…..

      To nie jest konstruktywna krytyka. Sam chyba rozumiesz…”

      To, że ta ‚naóka’ rzekomo z ‚nieba’ przyszła przekazali nam żydzi/Żydzi (dzisiaj kontynuują to duchowi żydzi) – problem w tym, że to żydowskie danie’ jest nam przedstawiane jako smakowity kąsek, bo akurat im taka szitowa potrawa smakuje.

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        Jasne. A Twój Perun albo Swarożyc to są prawdziwi…

        Jestem słowiańskim agnostykiem i w boga czy bogów zwyczajnie nie wierzę. Niemniej Swarozyca czy Peruna można sobie zobaczyć, wystarczy spojrzeć w niebo w pogodny dzień lub w czasie burzy. Dlatego nie wierzę i wierzyć nie będę bo i w sumie po co? Skoro widzę i wiem że są. A czy ktoś nazwie to Swarozycem czy jeszcze inaczej to już sprawa gustu. Dlatego poganstwo jest dużo praktyczniejsze, logiczniejsze, nie dogmatyczne, nie wymaga ślepej wiary w coś czego na oczy się nie widzialo nigdy. Taka jest zasadnicza różnica pomiędzy krystowierstwem a poganstwem. Każdy ma że tak powiem swojego boga na grapie, nikt nikomu go nie narzuca, bo i tak wiadomo, że to ten sam bóg.

        Polubione przez 1 osoba

  29. Zyga pisze:

    Opolczyku znam Szczypiora od dawna z WPS i z innych forum głównie z pyskówek z grzankiem .
    Początkującego jak mnie kiedyś może on zrobić w bambugo bo wiedzę jakąś ma . Niby krystowierstwa nie akceptuje krytykuje a z drugiej strony świetnie mu słodzi ( co widać gdy się czyta jego wpisu u Przemexa ) .
    Panowie jak wiecie ja 45 rocznik resztę życia już chcę przeżyć poza ta głupizną katolicką dzięki rodzinie która mieszka w Czechach jak pisałem ( KAZ mnie podbudował pisząć mi że tego wyjazdu żałować nie będę ) .
    Mam taki plan .
    Powiedzmy w zimie – luty – styczeń skontaktuje się z Opolczykiem przez email jeżeli mi swój poda ( stary już jestem zrezygnowałem z komórki a po hu…. mi ona potrzebna ) ustalimy szczegóły jak się spotkamy u mnie podeślę swoje zdjęcie – zdjęcie Opolczyka widziałem to wiem jak wygląda .
    Opolczyku może 2 dni znajdziesz okienka .
    Zapraszam również Przemexa . Opolczyku tyle tobie zawdzięczam pod koniec już mojego żywota można by się spotkać z Przemexem bo dużo jego wpisów czytałem .
    KAZA bym zaprosił ale gdzie on z Usraju przyjedzie .Daleko .
    Panowie przez dwa dni popijemy dobrego piwka , winka , wódeczki . pojemy pysznego jedzonka . Pogadamy . Nawet mogę bo ja to lubię piękno kobiecego ciała jak pisałem załatwić fajny striptiz jakiś płatny kobiet bo na pewno w Czechach takie coś jest tylko tak jak mówię potrzebuję trochę czasu aby się w Czechach urządzić coś wynając jakies mieszkanko jezyka złapać troszku .
    PANOWIE JAKBY CO ODEZWE SIE W TEJ KWESTII JESZCZE U PRZEMEXA W STYCZNIU – LUTYM I DOGADAMY SZCZEGÓŁY . TAKZE ZE ZASTANÓWCIE SIĘ .
    MOGĘ TAKŻE OPŁACIĆ ZAFUNDOWAĆ WAM PODRÓŻ DO MNIE TO ZNACZY KOSZTY .
    ZNAY SIE Z SIECI ALE MOZNA W REALU POGADAĆ .

    Polubione przez 1 osoba

    • Zyga pisze:

      Pewnie i taki striptiz pięknych kobitek można i w Polin sobie zamówić ale niech by tylko sąsiedzi zauważyli jakieś kobitki na mojej posesji no to bym miał od tej ciemnoty .Szkoda gadać .

      Polubione przez 1 osoba

  30. Zyga pisze:

    jESZCZE jedno robię bledy bo cos klawiatura mi szwankuje i sporo klnę wyrazy wykropkowane ale KAZ wie czemu bo jemu pisałem o tym .

    Polubione przez 1 osoba

  31. Zyga pisze:

    Tak na koniec jeszcze bo nie chcę głowy tu nikomu zawracać ale ci ludzie już mnie przerażają naprawdę .
    Bodajze w styczniu broniłem tego Wykutego ile się da w kwestii tej bumagi gdzie wykuty nazywał WPS i PAZIEM żydami których zdemaskował i chwalił się że zdemaskował wielu żydów w sieci .Facet mi się spodobał mocno chwalił Opolczyka itp .
    PAZIEM wielokrotnie mu odpisywał teksty w stylu : ” Ty nie jesteś wykuty tylko rozkuty łep , Wykuty wytrzeżwiej idioto ” – takie były teksty PAZIEM . Wykuty odszczekiwał nazywając WPS żydami . Dostał bana i nie było go od zimy na WPS.
    Jestem wesoły człowiek z poczuciem humoru to z wpisów nany robiłem sobie komedie może trochę przesadziłem ale to tylko były żarty czy jajca jak mawia młodzież .Można to zobaczyć na WPS .
    Dziś ten Wykuty tak mnie zaatakował za to że aż z wsciekłosci sobie klawiaturę uszkodził jak pisze .
    I następny oprócz Edwarda i nany nazywa mnie parchatym żydem .
    Osobiście mam to gdzieś ale naprawdę szkoda mi głupoty tych ludzi ich już całkowitego idiotyzmu .
    A nick Fredo? zmieniam sobie nicki bo lubię zmieniać tak jak pisałem facet jestem z humorem ja nie jaśko żeby mieć nick 12 lat .
    Przecież ten Wykuty mnie nie zna . Na oczy w życiu nie widział czy ta nana , Edward a plują ile wlezie .
    Podobnie było w kwestii tego Wykutego jak mnie zaatakował bo niby nie mogę mieć 110 lat . Przecież tłumacz człowiekowi jak krowie na rowie że była to pomyłka wynikająca z pomyłki na klawiaturze .
    Zobaczymy jak on będzie miał ponad 70 czy błędów nie będzie popełniał .
    Teraz obaj z PAZIEM wyzywali się niedawno od parchatych gdy była dyskusja w kwestii bumagi a teraz PAZIEM go pewnie poprze .
    W dodatku pisałem u przemexa nie kryłem tego że Fredo to mój nick który dla zartów sobie wziąłem z serialu ” Fala zbrodni ” i go używałem gdy dostałem bana od WPS za krytytkę Maciejczyka a pisałem tam również posty z poczuciem humoru pod nickiem Fredo po zmianie IP na bramce .
    To są istne Tworki na tym WPS dlatego już nawet temu Wykutemu odpowiadać nie będę i skończyłem również od dziś czytanie WPS .Są lepsze strony do poczytania .

    Polubione przez 1 osoba

  32. opolczykpl pisze:

    Zyga
    Po kolei…
    Najpierw sprawa spotkania w Czechach u Ciebie. A więc – jeśli tylko uda mi się wyrwać na dwa dni, przyjadę na pewno – choć niestety niczego nie jestem w stanie obiecać na 100 %. Tyle że płatnych striptizerek nie szukaj – płatne dziewcznki to nie moja bajka. Narazie urządź się w Czechach, potem nawiążemy kontakt i wszystko obgadamy.

    Sprawa Wykutego.
    W sumie uważam go za łebskiego gościa, tyle że brak mu „statecztnika”. Sam zauważ – po tej żałosnej bumadze do Trampka walił w WPS jak w worek treningowy, oni wyzwali go, dostał bana, a teraz nagle WPS jest dla niego już patriotyczne i polskie. Powinien się wreszcie zdecydować – tak czy tak.
    Nie wiem, o które Twoje komentarze tak się oburzył, ale przeoczył, że to szmaciarze jak toronto robią z WPS chlew i gnojowisko, ośmieszając i dyskretytując WPS. I że WPS kasuje rzeczowe komentarze jak ten Kaza o Łukaszence, a nie kasuje oszołomstwa jak ninaanonimowa i szmaciarzy jak toronto.
    Co się tyczy nany – znam ją od lat. Potrafi pisać rozsądne komentarze, ale nie zawsze jest rozsądna. Była stałym gościem u mnie, gdy prowadziłem jeszcze blogi Poliszynela. Ale na obecnym blogu dostała szlaban już 5 lat temu – za sianie jezusickowej propagandy – uwielbiała obrzezanego cieślę.
    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/16/czyncie-ziemie-sobie-poddana/#comment-1011

    Tak więc Zyga tym atakiem Wykutego nie przejmuj się. Coś mu się poplątało, wstał lewą nogą i chciał kogoś kopnąć. Jak następnym razem wda się w mordobicie z WPS poprze Ciebie.

    Tu jeszcze chciałbym kolejny raz wrócić do historii z ich żałosną bumagą do Trampka. O mało, a bym przeoczył, że mnie do niej dopisali bez mojej wiedzy. Ja wtedy przez kilka dni nie zaglądałem na WPS. Irytowały mnie tamtejsze dyskusje i tolerowany przez WPS jazgot żydowierców. Byłem na nich zły gdy umieścili ode mnie życzenia świąteczne (też o to ani nie zapytali mnie, ani o tym nie powiadomili), a potem pozwalali buszować pod tym wpisem jakiemuś odmóżdżonemu ewikowi. Wystawiali w ten sposób mnie na odstrzał katodebilom, a sami palcem nie ruszyli, aby wziąć ich za pysk. No i gdy pewnego razu zajrzałem na stronę główną, aby przejrzeć same tytuły, zauważyłem że wszystkie komentarze dotyczyły ich bumagi do Trampka. Ona sama mnie nie interesowała, wkliknąłem się jedynie z ciekawości na jeden z komentarzy – i aż podskoczyłem, bo było w nim o mnie. Czytam następny – to samo – czy opolczyk rzeczywiście podpisał się pod tym listem, bo jeśli tak to jest „skończony” i zdradził sam siebie. Były też komentarze Wykutego – w tym samym tonie. Dopiero wtedy podjechałem na górę i zobaczyłem moje nazwisko pod ich bumagą. A gdy ją zacząłem czytać, to aż włosy mi się zjerzyły. I wtedy zrobiłem im awanturę o umieszczenie mnie pod tą bumagą. Dziwię się Wykutemu, że po tamtej zadymie i po tym, jak go zbanowano, znów nawrócił się na WPS.
    Nie przeczę, że mają dobre teksty i że sprawa Polski leży im na sercu, ale moderowanie dyskusji jest u nich pod psem i wręcz karygodne. Przez co przestałem tam się odzywać.

    Co i Tobie, Zyga polecam.

    Polubienie

  33. Zyga pisze:

    Opolczyku dziękuję za odpowiedz . Tak jak pisałem gdy tylko się urządzę myślę że to będzie już w zimie finito daję znać i dostosuję się do twojego terminu gdy znajdziesz czas . Może być luty , marzec czy tam kiedy termin ustalisz .
    Opłacam koszty podróży pozwól mi na to .
    W tej chwili załatwiam jeszcze tutaj sprawy które wymagają szybkiego załatwienia sprzedaż mojego auta i tym podobne rzeczy .
    Dla mnie ważne że jest szansa na twój przyjazd .
    Opolczyku mi nie chodziło o dziwki tylko taki taniec pięknych kobiet jako ozdoba i zabawa .Nie muszą nawet gatek ściągać a jedynie mi chodziło o typowy taniec erotyczny wygibasy i tym podobne . Wiesz o co chodzi . Jeżeli jednak nie podoba się to twojej zonie zrezygnujemy . Tu problemu nie ma . Ewentualnie pooglądany przy piwie i rozmowach jakiś fajny erotyk np czeski .
    Druga rzecz :
    Kobitę jak pisałem znam od dawna w sieci a na WPS z tego jak darła koty z Jagienką . Baba nie ma wychowania żadnego .Jagienkę wyzywała publicznie od suk i kurew amerykańskich .
    Na 8 marca napisała długi wpis na WPS gdzie napisała że polskie chłopy dłubią w nosie , kozy rzucają przed siebie nogi im śmierdzą , bekają po piwie i są do dupy w łóżku .
    Tym mnie baba wkurw….
    i doszłem do wniosku że sobie będę sobie z niej robił komedie.i odpisałem jej tak :
    ” Za radą nany zakupiłem zakupiłem sobie w aptece żel dla higieny intymnej for men firmy oshi zapłaciłem drogo 35 pln ale za to mój ptaszek będzie pachniał ”
    Baba nie ma poczucia humoru bo tak mi odpisała :
    ” śmierdzący gnoju cuchniesz gnojem i Boga nie masz w sobie „.
    Jakiś tydzień temu robiłem sobie tez komedię z jej nawiedzonych wpisów żydowskim na WPS wklejając zdjęcia Danuśki Lato .
    Baba nerwus straszny w sumie i nic poza tym.
    W kwestii Wykutego wszystko napisałem wcześniej .Nic do dodania nie mam .Chyba tylko to że byłem pierwszą osobą która zwróciła wtedy uwagę że nie wierzy aby Opolczyk się podpisał pod tą bumagą i taki dałem wpis .
    Mam szczerą nadzieję na przednią super zabawę w Czechach .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      O chłopach tak napisała, bo wcześniej we wpisie z życzeniami z okazji dnia kobiet, pojechaliśmy po kobietach nieco „seksistowsko”. Zdaje się ja, Ty i chyba Aryjec, ale też niebezpodstawnie. A wiadomo, uderz w stół a kobita się odezwie. A w sumie o ile pamiętam, bo potem już nie śledziłem tego wątku, to tylko nana tak wyskoczyła jak filip z konopi. Choć w sumie nie ma się co dziwić. U kobiet emocje grają główne skrzypce. 😉

      Polubienie

      • Zyga pisze:

        Przecież Przemexie czy ja o kobietach polskich napisałem nieprawdę wtedy .Przecież chodzę po urzędach wiem jak jest . Do diabla ile tam upasionych bab wyglądają jak kaszaloty po tym śmieciowym żarciu – coca coli , gorących psach i hamburgerach .
        W 72 roku miałem dwadzieścia parę lat . Brałem ślub .Wiesz jaka moja żona miała wtedy figurkę jaką pupcię nózki jaka chudziutka z samego patrzenia dostawałeś orgazmu . Żeśmy to robili trzy razy dziennie spontanicznie aż żeśmy raz łózko rozwalili co nas trochę kosztowało bo trza było kupić nowe trochę drogie na raty w latach 70 .
        Przemex to były czasy .
        Baba jak zaczęła słuchać tego Maryja wiele lat temu Trwam zdziczała całkiem i tylko jej były jakieś Częstochowy w głowie a sex zamarł praktycznie .
        Taka prawda.
        A nana nie usprawiedliwia jej to pisanie bredni że chłopom śmierdzą nogi i tym podobne brednie .głupia idiotka .

        Polubienie

        • Zyga pisze:

          Moja piękna zonka w latach 70 wyglądała jak Dymna w Pawlakach . Taka sama cudna figurka na sam widok ci Wacek stawał i człowiek był młody . Dziś zobacz jaka Dymna wypasiona gruba beeee podobnie wygląda moja żona żero ruchu tylko żre całymi dniami to co ja ugotuje i ogląda TV Trwam i maryję słucha az mnie juz szlak trafia .
          Moja siostra juz dawno wyszła z tą propozycją abym wyjechał tam do mniej do Czech .
          Wahałem się długo ale ostatecznie juz jej powiedziałem że zdecydowałem się .
          Moją zonę zostawiam na razie na moim rancho jak to się mówi . Jeżeli się zdecyduje wszystko sprzeda i do mnie za rok czy dwa dolączy jak zmądrzeje jak nie to niech siedzi w pizdu i ogląda Rydzola ale juz sama beze mnie. Mam już kur… dość słuchania na cały gość pierd…. tego rydzola na cały głos i słuchnaia anioł pański codziennie .
          zonę zostawiam z pieniedzmi wszystko ma . Próbowała mnie jeszcze zatrzymać niby sobie kupi jakies kijki i będzie chodzić aby schudnąć czy bedzie ciszej słuchać tego pierd… rydzykowego ale ja już decyzję podjąłeś siotra pinformowana .
          Urządzę sie tam a jak jeszcze opolczyka i przemexa osobiście poznam będzie już wyborowo .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            No to można powiedzieć, ze masz sajgon w domu, faktycznie zmień otoczenie bo zwariujesz. Nie mam kobiety, ale religijnej, nawet takiej umiarkowanej chyba na głowę bym sobie nie wziął. Inna sprawa, że tu w pobliżu innych w zasadzie nie ma, może w Czechach poszukam. 😉

            Polubienie

  34. Zyga pisze:

    Jeszcze jedno dodam Opolczyku twoja rada dla mnie cenna .Od wczoraj już tam nie pisuję ale myślę że ich poczytam bo te tematy mają ciekawe . Kosiur tez dla mnie ciekawie dla mnie pisze .
    Wracając jeszcze sekundę do tej nany i Wykutego . Wspominałem już o tym . To są trochę niepoważni ludzie . Nana się zarzeka że już pisać na WPS ani go czytać Kosiura obraża wyzwiskami Ziemińskiemu pisze na WPS że zrobił doktorat za kilo masła i że to tępak aby po paru tygodniach na WPS tłumacząc to tym że ona ma wenę na pisanie i że to jej obowiązek pisać na WPS . Przecież to jest jakieś szaleństwo .
    Ten Wykuty mnie nazywa żydem bo kłamię bo z mojego pisania wynika że mam 110 lat i jestem wysłannikiem Mosadu .Tak do mnie pisał a przecież jak pisałem wynikało to z pomyłki mojej nie ten przycisk na klawiaturze przycisnąłem i taki ze mnie pejsaty .
    Zgadza może coś ciekawego napisać i mądrze tutaj się nie wtrącam ale jej wpisy sprzed tygodnia moralizatorskie gdzie dawała znowu rady facetom pisząc jakim to ciężkim grzechem jest oglądanie gołych kobiet w sieci i jak się to Bogu nie podoba . Wtedy mój komentarz był krótki z dłuższym moim wpisem i wklejeniem fotki Danuty Lato . To właśnie rozsierdziło Wykutego oprócz tego co już pisałem ze nazywał mnie wcześniej żydem .
    Dziękuje za odpowiedz Opolczyku .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s