Niepokojące zjawiska w finansowo-gospodarczych mechanizmach Rosji

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Pomimo sukcesów politycznych na arenie światowej problemem ciągle nierozwiązanym w Rosji jest brak suwerenności finansowej i tolerowanie wpływów światowej lichwy bankierskiej. Wywiera ona  wpływ  nie tylko na codzienne życie Rosjan, ale  posiada realną zdolność do destabilizacji wewnętrznej sytuacji politycznej w Rosji. 

View original post 374 słowa więcej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Niepokojące zjawiska w finansowo-gospodarczych mechanizmach Rosji

  1. opolczykpl pisze:

    Przyznam się, że nie za bardzo rozumiem, o co Ziemińskiemu chodzi. Tym bardziej że nie jest on specjalistą od gospodarki i ekonomii. Pisze on :

    „Pod względem finansowej suwerenności Chiny i Indie w dużo większym stopniu niż Rosja odzyskały i umacniają swoją suwerenność finansową…”

    Ciekawi mnie, czy gdyby na Chiny lub Indie nałożono te wszystkie sankcje, jakie nałożono od 2014 roku na Rosję, czy poradziłyby sobie tak dobrze jak Rosja. I wtedy dopiero moglibyśmy oceniać ich „suwerenność finansową”. Osobiście podejrzewam, że i Chiny i Indie miałyby w przypadku podobnych sankcji dużo większe kłopoty niż Rosja.
    Zauważyłem ponadto wcześniej w opisach i komentarzach Ziemińskiego dotyczących owego „soboru” niby słowiańskiego, że brało w nim udział wielu (zakładam że) Rosjan, krytykujących Putina właśnie w kontekście sprawach finansowych i gospodarczych.
    Tyle, że łatwo się go krytykuje, jeśli nie ponosi się jak on odpowiedzialności za tak ogromny i tak wściekle atakowany kraj. Putin zresztą wie, że jeśli chce w jakikolwiek sposób oddziaływać na żydo-zachód i nie chce dopuścić do ogłoszenia totalnej politycznej i gospodarczej blokady Rosji, co byłoby dla Rosji niekorzystne, powinien postępować tak, aby zychód był z Rosją nadal gospodarczo i finasowo związany. I przez to np. ściąga do Rosji, na korzystnych warunkach dla obu stron, zachodnie, w tym usraelskie koncerny. W ten sposób ośmiesza instytucję „sankcji gospodarczych” nałożonych przez zachodnie marionetki polityczne.
    Niedawno, kilka czy kilkanaście dni temu Ziemiński w długim komentarzu (nie mogę go odnaleźć) pisał właśnie o „polityce finasowej” w Rosji i powtórzył dosłownie kolportowane głupoty o tym, że rzekomo Centralnym Bankiem Rosji rządzi zachodnia żydowska finansjera. A jest to bzdura – szefową Banku Rosji jest bliska zaufana Putina, uzgadnia z nim wszystkie najważniejsze decyzje, a ponadto bank odprowadza do budżetu Rosji 75 % zysków. To jak może go kontrolować żydowska finansjera?
    Mądralińscy, którzy krytykują Putina za finanse i gospodarkę nie mają pojęcia o tym, jak się rządzi tak ogromnym krajem, poddanym ponadto wściekłym atakom i sankcjom. A Putin po cichu robi swoje. Gospodarka Rosji powoli staje się coraz bardziej autarkiczna i niezależna od zachodu. Finansowego i gospodarczego załamania Rosji nie było, choć to chcieli uzyskać żydo-banksterzy. iObecnie, po chwilowych faktycznych kłopotach gospodarczych, zwłaszcza zaopatrzenia w żywność, gospodarka Rosji rośnie, nadal poprawia się poziom życia, gdy w tym samym czasie pogarsza się on na całym żydo-zachodzie. I rośnie tam nadal niewypłacalne zadłużenie, co Rosji nie grozi.
    O co więc czepiają się krytycy polityki finansowej i gospodarczej Rosji i Putina – naprawdę nie wiem? Czy chcą go pchnąć do natychmiastowej bezkompromisowej konfrontacji z żydo-zachodem, co i sama Rosja mogłaby boleśnie odczuć? Jeśli tak, a na to mi ta krytyka wygląda, to nieświadomie, z głupoty (a może i celowo) chcą wpędzić Rosję w kłopoty.
    Niech ci wszyscy mądralińscy i krytycy nie udają mądrzejszych i bardziej kompetentnych od Władimira Władimirowicza i jego doradców. Bo nie dorastają im do pięt.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Z tym, że niektórzy nie wiedzieć czemu uważają szefową banku centralnego Rosji za wroga Putina, spotkałem się już z taką opinią. Do stronnictwa wrogiego Putinowi(liberalnego, „prozachodniego”) miałby należeć też Miedwiediew, zdaje się Kudrin i paru innych. I pomiędzy tymi stronnictwami, to jest liberalnym i propanstwowym miałaby się toczyć jakaś w Rosji walka. Szczerze powiedziawszy nie wiem na ile te informacje są wiarygodne. A do kręgów rosyjskiej „opozycji” mam raczej ograniczone zaufanie.

      Lubię to

      • opolczykpl pisze:

        Przemex, w Rosji obsadzanie stanowiska szefa Banku Rosji jest konstytucyjną prerogatywą prezydenta. To on wyznacza kogo chce na szefa Banku Rosji. I gdyby wyznaczona przecież przez niego obecna szefowa E. Nabiullina była rzeczywiście jego wrogiem, to by jej po prostu nie zaproponował na to stanowisko (albo już dawno by ją odwołał, jak odwołał poprzedniego szefa tego banku). Przecież to byłoby idiotyzmem z jego strony – wrogowi dać taką funkcję, albo go na tym stanowisku trzymać, mając prawo go odwołać.
        Szefową Banku Rosji jest E. Nabiullina, która wcześniej była ministrem gospodarki i doradcą Putina. Znają się od lat i Putin ma do niej zaufanie (dlatego wyznaczył ją na szefową Banku Rosji). A ona z kolei wszystkie najważniejsze decyzje konsultuje z Putinem.
        Podobnie jest z Miedwiediewem. Pijanica Jelcyn co chwilę zmieniał premierów. Bo prezydent Rosji ma i tę prerogatywę – usuwać i mianować premierów rządu. Gdyby Miedwiediew mu nie pasował, wyleciałby już dawno.
        Wydaje mi się, że bajki o konfliktach w aparacie władzy w Rosji to mitologia opozycji, zwłaszcza tej koszernej. Łudzą się, że na szczycie aparatu państwowego trwają tarcia i że kiedyś władza Putina po prostu się rozsypie. Psychologia nazywa coś takiego percepcją życzeniową – widzą to co chcieliby widzieć, a nie to co jest.
        Putin ma pozycję nie do ruszenia – ogromne poparcie Rosjan, m.in. za przyłączenie Krymu, poparcie w armii za postawienie jej na nogi, no i poparcie służb z których się wywodzi. I stąd może usuwać z różnych stanowisk niechętnych mu lub niekompetentnych funkcjonariuszy państwowych. I to robi. A owa opozycja (ta rosyjska a nie koszerna) to zazdrośnicy nieudacznicy, którzy by chcieli należeć do grona jego zaufanych, chcieliby siedzieć na ważnych stanowiskach, ale brak im formatu, przez co się nie załapali. I dlatego kręcą nosami i rozpuszczają bzdurne plotki. Rozgoryczeni, że oni nie są ważnymi funkcjonariuszami państwa.

        Polubione przez 1 osoba

        • przemex pisze:

          Wiem, że Putin nie obsadzalby ważnych stanowisk swoimi wrogami bo sam sobie robił by krecia robotę. Dlatego tego typu informacje a właściwie plotki traktuje z przymrużeniem oka.

          Po za tym myślę, że WPS chyba za bardzo daje się nabierać i wodzic za nos różnym rzekomo niezależnym rosyjskim analitykom, krytykom, politologom i ekonomistom. A prawda jest taka, że gdyby tych „krytyków” postawić na miejscu Putina niewiele lepiej by sobie poradzili, albo nie radziliby sobie wcale.

          https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/31/wewnetrzni-wrogowie-putina/

          Polubione przez 1 osoba

          • opolczykpl pisze:

            Wiesz co zauważyłem u ogromnej większości ludzi – nie potrafią sami logicznie myśleć. I dlatego wierzą w różne bzdurne wymysły różnych „ekspertów” i „znawców”. Gdyby Putin miał tak potężną opozycję w najważniejszych z finansowego, gospodarczego i politycznego punktu widzenia instytucjach państwowych, jak to jest w tym linku z WPS, to miałby praktycznie skrępowane ręce i nie mógłby rządzić. Bo wszystkie jego decyzje byłyby kwestionowane lub sabotowane.
            Jeśli więc jest tak źle z władzami Rosji, to dlaczego i jakim cudem jest w Rosji tak dobrze?
            Przy takiej opozycji Putin nie odbudowałby w pojedynkę gospodarki, armii, a pod wpływem sankcji i ataków na rubla Rosja musiałaby upaść gospodarczo i finansowo. A jest na odwrót. Więc zamiast wierzyć w byle bzdury, myślący człowiek (a Ziemiński bywał w Rosji i na własne oczy widział, czy jest tam kryzys, bieda i niezadowolenie społeczne – z pominięciem tych sfrustrowanych brakiem stanowisk krytyków Putina) powinien zapytać sam siebie – czy przy propagandowej zachodniej nagonce na Putina, przy sankcjach gospodarczych i finansowych, żydowskiej opozycji nawołującej do obalenia go i przy tak potężnej opozycji w tylu ważnych instytucjach państwowych Rosja mogłaby normalnie funkcjonować, a nawet się rozwijać? A w ciągu kilkunastu ostatnich lat Rosja zrobiła ogromny skok do przodu – z niewypłacalnego rozszabrowanego bankruta, zapaści państwa, armii bez sprzętu i pieniędzy, z narastającym ujemnym przyrostem naturalnym, z masą bezrobotnych, z wysokim wskaźnikiem umieralności w ziemie z mrozu i głodu, z dziesiątkami milionów pozbawionych środków do życia mieszkańców w ciągu kilkunastu lat stała się normalnie i dobrze funkcjonującym państwem. Jak mogłyby władze Rosji to osiągnąć, jeśli byłyby rozbite na konkurujące ze sobą wrogie sobie obozy?
            Niestety myślenie kosztuje sporo wysiłku i dlatego łatwiej jest klepać za innymi bzdurne wymysły i udawać, że się wie, co jest w Rosji złego i co Putin powinien zrobić lepiej.

            Lubię to

  2. opolczykpl pisze:

    I jeszcze słówko o suwerenności finansowej Chin. Pamiętam, jak w 2015 i 2016 roku manipulacyjnie nieomal załamano „chińską” giełdę.
    http://www.polskieradio.pl/42/1701/Artykul/1566743,W-Chinach-narasta-kryzys-Gieldy-znowu-wstrzymaly-notowania
    Nie udało się doprowadzić do ciężkiego kryzysu Chin, ale starciły one na tym ataku ogrom pieniędzy budżetowych. Gdyby było to połączone z permamentnym długotrwałym atakiem na wartość juana (i na jego upadek) oraz z sankcjami gospodarczymi jak tymi przeciwko Rosji – Chiny byłyby w nie lada kłopocie.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Polak-Słowianin pisze:

    Andrzej, co to za nie potrzebna chandra Cię złapała w związku z tym Jabłonowskim. Podział na rasy to jeden z kolejnych głupawych wymysłów, który część niezbyt rozgarniętej ludzkości podchwyciła.
    Myślę, że tego całego „ala jabłonkę” już wystarczająco rozszyfrowałeś-zdemaskowałeś, on należy do takiej super-rasy, czyli rasy użytecznych idiotów i tyle.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Nie ma ras lepszych czy gorszych, każda ma swoją specyfikę. Biali przy tym pozwolili się najwcześniej i najgłębiej zdegenerować i zamienić w użyteczne ludzkie bydło robocze i mięcho armatnie w imperialistycznych wojnach i to ich frustruje, nie mają na kim złości wyładować, więc chwytają się najsłabszych a więc najlepszych celów. Swoją drogą wzbudzanie resentymentów rasistowskich rodem z XIX wieku, które wymyślono dla uzasadnienia podbojów kolonialnych i masowych grabieży połączonych z tępieniem miejscowych ludów, jest świetną fałszywą barykadą. Nic tak nie dzieli ludzi jak wszelkie różnice, rasowe, narodowe, religijne, społeczne, kulturowe, międzypokoleniowe, płciowe, zawodowe, itp. Banksterzy to świetnie wykorzystują i rozgrywają ludzkość jak bandę rozwydrzonych dzieciaków, dzięki temu mogą bezkarnie ograbiać narody, pozbawiać ich kolejnych praw, suwerenności, podstaw bytu biologicznego, zapędzać do wojen i rewolucji. A społeczeństwa sprzeczają się o rzeczy drugorzędne i wytracają energię w walkach o sprawy nieistotne. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Tymczasem droga do rozwiązania kryzysu migracyjnego w Europie i nie tylko, jest prosta. Przestać mieszać się w sprawy wewnętrzne suwerennych krajów, odbudować je ze zniszczeń wojennych, rewolucyjnych, wynikających z forsowania pseudoreform gospodarczych, itp. Następnie zachęcić przybyszów do powrotu do swoich krajów, jestem niemal pewny, że większość wróciłaby do siebie. Ta reszta, która by została rozpłynęłaby się z czasem w żywiole europejskim. Ale ludzie wolą iść na skróty, więc dojdą donikąd…

      Lubię to

      • Polak-Słowianin pisze:

        Przemex,

        Dobrze powiedziane, bo ostatecznie to ludzie sami sobie są winni. Wiedza jak dobrze żyć jest już dostępna, ale nic się nie poradzi gdy nie są tym zainteresowani. Dobre przykłady ludzkość już miała (Słowianie, Indianie) i nadal są one dostępne. Wspólną podstawą dla ludzkości może być taka duchowa wizja, duchowe spojrzenie na rzeczywistość. Jak nie ma tej nauki od początku, jak np. u Słowian to było, to nic ludzkości nie pomoże, a tym bardziej krystowierczy ‚dekalog’, bo gdy wygra materialna wizja to konflikt gotowy ponieważ przeważnie każdy ma swoją subiektywną wizję a nie tą wspólną dla każdego.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s