Matka Ziemia i jej wyrodne dziecko – człowiek cywilizowany…

blog polski

.

.

Inspiracją do poniższego tekstu był rozesłany przez Kaza Dziamkę na kilkanaście adresów e-list z dołączonym krótkim filmem pokazującym piękno dzikiej Przyrody:
.
8 minut piękna
.
Wszystkim Słowiankom i Słowianom proponuję 8 minut piękna naszej planety i ukojenia dla umęczonych naszych dusz słowiańskich. Nie ma znaczenia, że autorem tej cudownej muzyki jest niemiecki artysta, Deuter. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za dobro naszej „zmniejszającej” się planety i wszyscy powinniśmy jej bronić przed eksplozją przeludnienia i coraz bardziej destruktywną, bezduszną technologią.
Pozdrawiam, Kaz.
.

.

Ludzie to dziwne istoty (pomijam tym razem duchowy wymiar ludzi i całej Rzeczywistości). Biologicznie/fizycznie są wytworem ewolucji, a każdy atom ich ciał otrzymują od Ziemi. Wielu, zwłaszcza wyznawcy religii abrahamowych wypierają się zwierzęcego pochodzenia człowieka, choć z małpami człekokształtnymi dzielimy ok. 98% identycznych genów. To są naprawdę nasi bliscy ewolucyjni kuzyni.

.


.
Nie ma więc sensu wypierać się pokrewieństwa z nimi ani naszej (biologicznie) zwierzęcej…

View original post 2 286 słów więcej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Matka Ziemia i jej wyrodne dziecko – człowiek cywilizowany…

  1. przemex pisze:

    Instynkty natomiast, zwłaszcza instynkt samozachowawczy i popęd seksualny zmuszają nas do zachowania życia i do rozmnażania się. Są niezwykle silne i u wielu ludzi stanowią dominantę ich postępowania.

    A ja się ostatnio zastanawiam na ile chęć rozmnażania u ludzi jest uwarunkowana biologicznym instynktem a na ile jest to efekt programowania społecznego. Bo sam po sobie raczej stwierdzam, że chęć do rozmnażania jakoś szczególnie silna nie jest i do opanowania, ale co najbardziej ryje banie to gdakanie otoczenia. Że ja rzekomo powinienem to czy tamto. Tylko dlaczego ja muszę się podporządkowywać pod oczekiwania stada? I na przykład robić to co inni chcą a nie to co jest zgodne ze mną? To nie epoka kamienia łupanego, kiedy rzeczywiście chodziło o przetrwanie, wtedy jeszcze niezbyt licznego gatunku ludzkiego.
    Tym bardziej, że ekonomicznie nie stać mnie na taki „luksus”, a i do dzieci się chyba niezbyt nadaje. Zresztą wychowanie kolejnego pokolenia męczenników klepiacych biedę i przeklinajacych mnie i cały świat nie leży w polu moich zainteresowań. Oczywiście nie mam nic przeciw rodzinie i ludziom posiadającym dzieci czy chcącym je posiadać, ale czy wszyscy muszą robić to samo i tak samo?

    A co do przeludnienia, ostatnimi czasy trzeba mieć odwagę mówić o przeludnieniu. Za takie rzeczy można zostać ostro i bezwzględnie zjechany przez zwolenników rozmnażania się jak króliki. Nie wiem czemu, ale od zawsze jak słyszę od poniektórych, że w rodzinie powinno być conajmniej kilkanaście dzieci to mnie paraliż chwyta. W mojej rodzinie, choć niemozebnie katolickiej nigdy takiej mody nie było, 1, 2, maks 3 dzieci to było już dużo.
    Są wprawdzie teorie, że Ziemia może pomieścić 100 mld ludzi, ale ja tego jakoś nie ogarniam. Trzeba by było zabudować wszelkie pustynie, lasy, równiny, doliny, góry, nawet morza i oceany(pływające domy), tylko gdzie miejsce dla przyrody? Wszędzie beton, asfalt, budy, fabryki i wieżowce? Wyglądu żadnego by to nie miało, a i szkodliwe dla przyrody i samego człowieka.
    Przy czym jeżeli ktoś sobie teraz pomyśli, że jestem zwolennikiem depopulacji to jest w błędzie. Ograniczanie liczby ludności siłą jest bezskuteczne co pokazuje historia. Nawet wojny usuwają tylko niewielką część populacji. Twórcy programu „depopulacji” po prostu stosują nie właściwe metody i uzyskują wyniki odwrotne do zamierzonych. Najlepsza metodą na kontrolowanie przyrostu populacji jest… edukacja i likwidacja biedy.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Teraz znowu ktoś sobie pomyśli, pieprzony wygodnis się odezwał, na takich to tylko bykowe jak za komuny! Dzieci są ważne dla gospodarki(chyba jako niewolnicy)! Tylko że taki model rozwoju gospodarki jaki mamy obecnie prowadzi do niczego. Kult postępu za wszelką cenę i wzrostu gospodarczego kosztem przyrody czy nawet człowieka(wyzysk, niewolnicza praca za grosze w korporacjach) to nie moja bajka. Nie chciałbym aby moi potomkowie byli zmuszeni do budowania czegoś takiego, gdzie wypracowanymi przez nich zyskami napychac sobie będą kieszenie kasta bankierów i ich pocioty oraz skorumpowani politycy. Im się będzie dobrze żyło a masy będą klepać biedę.
      Tak więc wyznawcy „wzrostu gospodarczego” i „postępu” oraz produkcji bezmyślnych niewolników dla korporacji, niech się idą… pierdolic!

      PS
      Z góry przepraszam za to, że kogoś być może obrazilem tym niemal obrazoburczym stwierdzeniem, ale musiałem to z siebie wyrzucić. 😉

      Polubienie

  2. cywilizacja prowadzi wojnę z całym niemal życiem, skutecznie podcina gałąź na której siedzi.
    Indianie opisują to jako wojnę z kobietą, bo Matka Ziemia jest kobietą, Święta Energia dająca życie, woda i wiele różnych ważnych składników naszego życia są kobiece.

    Cywilizacja trwa zaledwie 5 000 lat i to nie wszędzie. Wkrótce się skończy, potrzebuje na to 200-500 lat aby wyczerpać wszelkie zasoby, na których polega. Może się zwinie wcześniej przy pomocy powszechnej wojny. Niektórzy ludzie jednak przeżyją w niedostępnych terenach. Mała szansa, że to będzie to biały człowiek. Wówczas to cywilizacja w końcu padnie pod ciosem prymitywnej broni. Ludzie wkrótce zapomną „historię”, pismo, władców i inne zdobycze niewolniczej anty-kultury.

    Matka Natura odbuduje sobie każdą stratę, każdą ranę. Zamieni śmieci przemysłowe ponownie w ziemię i wodę. Za milion lat nie będzie śladu po butnych cywilizacjach, a milion to mniej niż mrugnięcie okiem w wieku Ziemi. Eko-terrowyści nie muszą dbać o Przyrodę bo ona sama podniesie się z każdej straty. Wyśle swe ziarna i owady aby zagospodarowały na nowo połacie ziemi zniszczone przez bezrozumnego człowieka.

    Widziałem jak drobne korzenie niszczą żelbetową konstrukcję, jak szybko rdzewieją całe zakłady przemysłowe. Walka z Naturą może się udać tylko na krótkim odcinku. Przyszłość jest jasna a my urodziliśmy się w najtrudniejszym okresie ziemskim, widoczne nasz duch musi się doskonalić w najtrudniejszych warunkach.

    Polubienie

  3. cywilizacja prowadzi wojnę z całym niemal życiem, skutecznie podcina gałąź na której siedzi.
    Indianie opisują to jako wojnę z kobietą, bo Matka Ziemia jest kobietą, Święta Energia dająca życie, woda i wiele różnych ważnych składników naszego życia są kobiece.

    Cywilizacja trwa zaledwie 5 000 lat i to nie wszędzie. Wkrótce się skończy, potrzebuje na to 200-500 lat aby wyczerpać wszelkie zasoby, na których polega. Może się zwinie wcześniej przy pomocy powszechnej wojny. Niektórzy ludzie jednak przeżyją w niedostępnych terenach. Mała szansa, że to będzie biały człowiek. Wówczas to cywilizacja padnie pod ciosem prymitywnej broni. Ludzie wkrótce zapomną „historię”, pismo, władców i inne zdobycze niewolniczej anty-kultury.

    Matka Natura odbuduje sobie każdą stratę, każdą ranę. Zamieni śmieci przemysłowe ponownie w ziemię i wodę. Za milion lat nie będzie śladu po butnych cywilizacjach, a milion to mniej niż mrugnięcie okiem w wieku Ziemi. Eko-terrowyści nie muszą dbać o Przyrodę bo ona sama podniesie się z każdej straty. Wyśle swe ziarna i owady aby zagospodarowały na nowo połacie ziemi zniszczone przez bezrozumnego człowieka.

    Widziałem jak drobne korzenie niszczą żelbetową konstrukcję, jak szybko rdzewieją całe zakłady przemysłowe. Walka z Naturą może się udać tylko na krótkim odcinku. Przyszłość jest jasna a my urodziliśmy się w najtrudniejszym okresie ziemskim, widoczne nasz duch musi się doskonalić w najtrudniejszych warunkach.

    Polubione przez 2 ludzi

  4. przemex pisze:

    Chore w tej cywilizacji jest to, że miliardy wydaje się na zbrojenia, wojsko, wywiad, wojny, operacje wywiadowcze, a tymczasem miliony ludzi na świecie nie ma za co żyć i wegetuje w oplakanych warunkach, w przeludnionych, pełnych chorób, biedy, przestępczości slumsach, miastach, wioskach.
    Kolejną chorobą jest to że wcale nie trzebaby było wydobywać tyle surowców naturalnych z ziemi. Na powierzchni ziemi, w rzekach, oceanach, morzach, lasach marnują się tony złomu, śmieci, i wielu innych odpadów, które można by przetworzyć, ale nikt tego nie robi, bo się nie opłaca.
    Ludzie to niesamowicie głupi gatunek.

    Polubienie

  5. kanassatego pisze:

    Andrzej, super, wspaniały artykuł i jednocześnie przerażający. Dlaczego takie artykuły nie trafiają na pierwsze strony czołowych pism świata: New York Times, The Times of India, Spiegel, Le Monde, Interfax? Tragicznie retoryczne pytanie.

    Polubione przez 2 ludzi

    • przemex pisze:

      Bo właścicielom tych gazet to nie na rękę, a i wśród ciemnego ludu pracującego, pędzącego na oślep w wyścigu po złotą szczotkę do kibla, to niepopularny temat. Bo musieliby się troszkę zastanowić nad swoim i planety losem, a na to nie mają czasu a zreszta po co sobie jakimiś pierdołami będą głowę zawracać, prawda? 😉

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Czyż nie lepiej sobie poruchać? zamiast sobie takimi rzeczami zawracać głowę .
        Na TV Polszmat wczoraj kawałek oglądałem program ” Zdrady „.
        Szło ruchańsko jak nic i wcale nie tak póżno .
        Coś koszerni przyspeszyli w kwestii psucia gojów .

        KAZ W TWOIM TEMACIE O USA MÓGLBYŚ COŚ NAPISAĆ JAK SIĘ SPRAWUJĄ TAM KRYPTOWALUTY – BITCOIN .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Goje są zepsuci już dawno, więc koszerni nie potrzebnie się wysilają. A głupkowate programy typu zdrady czy ranczo wilkowyje mam gdzieś, nie oglądam takiego gówna.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Przemek ja tak samo ale ostatnio nieco pije i po pijaku zdarzy mi się coś zobaczyć . Faktycznie to Rancho to największa kiła do ogłupiania gojów a goje co ? oglądają masami i biją rekordy oglądalności a Barciś i Cezary Żak zarabiają miliony i śmieją się z idiotów . Polak to jest szalony kretyn są wyjątki .

            Polubienie

            • przemex pisze:

              A jeszcze lepszy szit to program „rolnik szuka żony”, nie ma to jak robić sobie jaja z rolników…

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              To są programy licencyjne które czysto biznesowo nadawane są w całej europie a przy okazji ogłupiają rolników .
              Innym ogłupiaczem gojów jest program jak koszerna kucharka nr 1 w Polin uczy goja gotować i sprzątać kuchnie bo bez jej pomocy goj nie zrobi super schaboszczaka czy nie wysprząta knajpy .
              Zawsze będę twierdził że my jako naród mamy coś z rycerza .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Ten program jest beznadziejny, tym bardziej, że większość zgłaszających się tam „kandydatek” nie nadaje się w ogóle na wieś(choć ci rolnicy też nieraz pozostawiają sobą wiele do życzenia). Na wsi żyć i pracować musi ktoś kto to lubi. A z tego co widzę to to jest najwyżej lecenie na ładne traktory, unijne dotacje i hektary. Zresztą która kobieta w dzisiejszych czasach na rolnika leci, tym bardziej, że ta robota do przyjemnych, rozwojowych i pełnej perspektyw w naszym pojebanym kraju nie należy. No chyba, że takie, które nie mają już wyboru a zegar biologiczny i naciski otoczenia ją ścigają, ale z takiego czegoś niewiele dobrego wychodzi.

              Polubienie

  6. opolczykpl pisze:

    Przemex:

    „A co do przeludnienia, ostatnimi czasy trzeba mieć odwagę mówić o przeludnieniu.”

    Masz rację. Można zostać przez to okrzyczany agentem Rothschildów i Rockefellerów. Rzecz w tym, że przeludnienie to fakt, natomiast, o czym sam wspomniałeś, mówienie o tym nie oznacza poparcia dla zbrodniczej depopulacji metodami żydo-banksterów. Tyle, że do półgłówków to i tak nie dotrze.

    Tomasz:

    „…zdobycze niewolniczej anty-kultury”.

    Bardzo trafne określenie współczesnej cywilizacji. Ponadto dziękuję Tomku za ciekawy film. Widać u tych Afrykańczyków wprawdzie pewne wytwory cywilizacyjne, ale widać też prostotę ich życia oraz radość z tego życia – tańce, śpiewy, muzykę. Ci ludzie naprawdą się cieszą, mimo że w porównaniu do warunków cywilizacji zachodniej (niewolniczej antykultury) żyją w znoju i trudzie. A mimo to pełni są radości. Co łatwo zrozumieć – nie zapędzono ich do cywilizacyjnego wyścigu szczurów.

    Kaz:

    „Tragicznie retoryczne pytanie”

    No właśnie – retoryczne pytanie. Ale my wiemy, dlaczego właściciele New York Times, The Times of India, Spiegel, Le Monde, Interfaxu nie opublikują czegoś podobnego – jeżdżą na zloty Bilderbergów.

    Polubione przez 3 ludzi

  7. nyja999 pisze:

    „Wielu, zwłaszcza wyznawcy religii abrahamowych wypierają się zwierzęcego pochodzenia człowieka, choć z małpami człekokształtnymi dzielimy ok. 98% identycznych genów”

    Ciekawe dlaczego, przecież Joszue w tym temacie ich nie pouczył. Samowolka kuźwa, głoszą więc nauki ludzkie pouczając innych w temacie na którym się nie znają (no i człowiek jest omylny i niedoskonały).

    „Taki czeka los człowieka cywilizowanego, jeśli nie zrozumie podstawowej rzeczy – Ziemia jest naszą matką, domem i żywicielką. I należy ją tak właśnie traktować – jako matkę, dom i żywicielkę”

    Ciekawe dlaczego nie ma tego ujętego w przekazie religii abrahamowych, coś słabym pomyślunkiem się wykazali jego tfórcy, kolejny powód do uznania go za wyjątkowo kiepski.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Ale oni nie mogą twierdzić inaczej. Podstawą religii abrahamowych jest odcięcie się całkowite od świata materialnego na rzecz świata „duchowego”(czytaj; żydowskiego nieba, zbawienia, itp.), w tym również świata zwierząt, przyrody, instynktow, popędów i otwarcie wrogi, agresywny stosunek do niego(wyrażający się na przykład w próbach poskromienia rzekomo grzesznego ciała i kierujących nim instynktow, popędow). Przyznanie że wyewoluowalismy od zwierząt a nie zostaliśmy stworzeni przez jakiegoś pustynnego wymyslonego bożka, który jest czymś zewnętrznym i obcym a nawet wrogim w stosunku do natury(choć to rzekomo on ją stworzył) byłoby poniekąd przyznaniem, że jednak jesteśmy częścią natury i z niej pochodzimy. A więc naturalnie wymuszaloby szacunek do niej. A tak skoro żywot ziemski jest tylko uslana cierpieniem drogą do rzekomo lepszego świata, to wszystko tutaj można traktować po macoszemu i w charakterze jedynie narzędzia do osiągnięcia zbawienia. A więc przyrodę można zniszczyć jeśli będzie to miłe bogu i otworzy bramy do raju.

      Polubienie

      • nyja999 pisze:

        Przemek,

        „Ale oni nie mogą twierdzić inaczej”

        Moim zdaniem mogą, bo ta ich ‚alergiczna’ reakcja (i wpajanie jej innym) na naukowy opis człowieka, czyli np:

        „Człowiek rozumny (Homo sapiens) – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych (Hominidae), jedyny występujący współcześnie przedstawiciel rodzaju Homo. Występuje na wszystkich kontynentach”. Źródło: Wiki.

        jest już ich prywatną, nauką ludzką. Zauważ, że ta definicja łączy się ze światem nauki i nie jest to jakaś prawda objawiona – nauka nie rości sobie takich pretensji (między innymi dlatego mi to nie przeszkadza).

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s