Skripala prawdopodobnie próbował otruć brytyjski wywiad, żeby oczernić Rosję i uciszyć rosyjską wizję świata.

Brytyjski personel wojskowy bierze udział w śledztwie w sprawie zatrucia Siergieja Skripala – 11 marca, Salisbury

za: https://pracownia4.wordpress.com/2018/03/15/skripala-prawdopodobnie-probowal-otruc-brytyjski-wywiad-zeby-oczernic-rosje-i-uciszyc-rosyjska-wizje-swiata/

Joe Quinn
Sott.net

Angloamerykańskie elity nienawidzą Putina, bo pozbierał kawałki rozbitego Związku Radzieckiego, który miał się stać kolejnym zachodnim państwem wasalskim, i złożył je w nowoczesną i niezawisłą Federację Rosyjską, zdolną – mimo wszelkich gróźb i ataków – odpierać zachodnią wizję jednobiegunowego świata.

Radykalnie transformując i wzmacniając zarówno rosyjską gospodarkę (i uodparniając ją w znacznym stopniu na ataki), jak i rosyjską armię, Putin skutecznie ograbił globalne imperium z jego oczywistego powołania, jakim jest rządzenie całym światem bez żadnych zastrzeżeń. W odpowiedzi budowniczowie imperium postanowili zrobić wszystko, żeby zniszczyć Putina i Rosję. Jednak dzięki mistrzowskim posunięciom Putina na globalnej szachownicy budowniczym imperium ostał się tylko jeden sznurek w łuku, mającym zdjąć Putina: jest nim czarna propaganda i brudne sztuczki.

Jednym z przykładów tej czarnej kampanii propagandowej są podejmowane w ciągu ostatnich 5 lat przez USA i ich sojuszników desperackie próby wrobienia Rosji (i Władimira Putina osobiście) w przeprowadzanie ataków z użyciem broni chemicznej w różnych częściach Syrii. Za każdym razem zachodnim rządom i ich mediom nie udawało się wystarczająco przekonać zachodnich społeczeństw, że zarzuty były prawdziwe, albo przynajmniej że wszystko, co Putin robi w Syrii, jest gorsze od tego, co same robią. Najwyraźniej wielu ludzi zachowało zdolność wykrywania oczywistych bzdur, kiedy czują smród.

Ostatnie oskarżenia, że Putin jest odpowiedzialny za otrucie w Salisbury byłego rosyjskiego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córki, można uznać za „plan b” po nieudanej próbie pomówienia go o użycie broni chemicznej w Syrii, w którym ten sam zarzut zostaje sprowadzony „bliżej”, na własny grunt, i staje się przez to bardziej „osobisty” dla Brytyjczyków (a co za tym idzie, dla Europejczyków i Amerykanów). Tworząc pozory, że Putin użył broni chemicznej w sennym Salisbury, rząd brytyjski zapewnia sobie spory kapitał polityczny, aby móc teraz „słusznie” wzmocnić oszczerstwo i nasilić groźby wobec rosyjskiego rządu, oraz spaczyć myślenie przeciętnego Brytyjczyka.

Dla tych świrów z zaburzeniami charakteru, którzy nawiedzają zaplecze elit brytyjskiego wywiadu, Skripal przekroczył czas swojej przydatności jako podwójny agent. Mając 66 lat i nie będąc już od lat na bieżąco z sytuacją w Rosji, przeszedł na emeryturę w Wielkiej Brytanii, dokąd w 2010 roku został przeniesiony przez MI6. Jednak bez wątpienia Skripal był nadal obserwowany przez urzędasów brytyjskiego wywiadu – nie tyle z powodu tego, co mógłby im zaoferować, ile tego, co mógłby zaoferować Rosjanom, gdyby kiedykolwiek został „potrójnym” agentem. Prawdopodobnie pracował również w jakimś charakterze w pobliskim wojskowym ośrodku badań nad bronią chemiczną w Porton Down, produkującym środki atakujące system nerwowy podobne do tych, które podobno zaaplikowano jemu i jego córce. Ale nawet jeśli Skripal nie miał żadnej konkretnej wartości technicznej ani wywiadowczej, sam fakt, że kiedyś był rosyjskim szpiegiem, dał brytyjskiemu wywiadowi możliwość wykorzystania go, po raz ostatni, w tajnej służbie jej wysokości.

Fakt, że natychmiastową reakcją brytyjskiego establishmentu na wiadomość, że Skripal i jego córka zostali znalezieni nieprzytomni na ławce na skwerku w Salisbury, było obwinienie Rosji i postawienie Putinowi ultimatum, żeby „przyznał się” – za czym dziś poszła groźba zdjęcia z eteru RT UK – sam w sobie jest dowodem na to, że była to wcześniej zaplanowana operacja brytyjska, zmierzająca do osiągnięcia konkretnych celów. Świadczy to również o tym, jak bardzo zachodni politycy obawiają się alternatywnej narracji, prezentowanej przez rosyjskie media, takie jak RT, postrzegając ją jako bezpośrednie zagrożenie dla ich władzy i planów.

Podobnie jak w przypadku zamachu z 11 września 2001 r., gdzie zaledwie kilka godzin po ataku na swoim terytorium rząd miał już wszystko „gotowe do wykorzystania” (i do diabła z poważnym śledztwem), tak i tutaj każdy racjonalnie myślący człowiek powinien być podejrzliwy w stosunku do dominującej narracji.

Oto kilka kwestii, nad którymi czytelnicy mogą się zastanowić przed przystąpieniem do pytania, kto próbował otruć Skripala i jego córkę.

Dlaczego wymyślona prawie 30 lat temu w Związku Radzieckim trucizna nie mogłaby od tamtego czasu być pozyskana lub produkowana w ramach tajnych zachodnich operacji?

Powiązane z powyższym: jednym z kluczowych zakładów produkujących rzekomą truciznę – nowiczok – był Radziecki Państwowy Instytut Badań Naukowych Chemii i Technologii w Nukusie, w Uzbekistanie. Od momentu uzyskania niepodległości w 1991 roku Uzbekistan współpracował z rządem USA przy demontażu i odkażaniu miejsc, w których testowano i opracowywano środki nowiczok i inne rodzaje broni chemicznej. W 2002 r. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zlikwidował główny ośrodek badawczy i testowy nowiczoka w Uzbekistanie w ramach programu „Wspólnych działań zmniejszających zagrożenie” dysponującego funduszem w wysokości 6 mln dolarów. Środki chemiczne typu nowiczoka były również opracowywane i prawdopodobnie przechowywane w kilku innych byłych republikach radzieckich, w tym na Ukrainie.

Gdyby Rosja naprawdę chciała wyeliminować starzejącego się podwójnego agenta, dlaczego pozostawiłaby oczywiste odciski palców, które wiodłyby wprost do niej? W epoce, w której można mieć dowolną liczbę „wypadków”, a nawet sztucznie wywołany „atak serca”, Rosjanie z pewnością znaleźliby sposób na zlikwidowanie kogoś bez wydawania siebie? Tu przypominają mi się również historia poczty elektronicznej DNC i rzekomych „rosyjskich hakerów” z 2016 roku, którzy nazwali się „wymyślnymi niedźwiedziami” (Fancy Bear) i pozostawili po sobie wyraźne ślady prowadzące do Rosji. Jakże na rękę.

Najważniejsze jest tutaj to, że próba zamachu na życie Skripala leży w interesie zachodnich agencji wywiadowczych i zachodnich rządów, stanowiąc element ich zaciekłej kampanii czarnej propagandy przeciwko Rosji i jej przywódcy. W obliczu złożonych i skrytych ruchów na geopolitycznej szachownicy w dobie zaawansowanej technologicznie Zimnej Wojny, cz. 2, „cui bono” wciąż najlepiej wskazuje, gdzie zacząć szukać sprawców.

Joe Quinn jest współautorem książek 9/11: The Ultimate Truth (z Laurą Knight-Jadczyk, 2006 r.) i Manufactured Terror: The Boston Marathon Bombings, Sandy Hook, Aurora Shooting and Other False Flag Terror Attacks (z Niallem Bradleyem, 2014 r.), autorem i prezenterem The Sott Report Videos i współgospodarzem cotygodniowej audycji radiowej „Behind the Headlines” w ramach Sott Talk Radio network.

Uznany internetowy eseista od 10 lat pisze wnikliwe analizy dla Sott.net. Jego artykuły ukazały się na wielu alternatywnych stronach poświęconych wydarzeniom na świecie, internetowe stacje radiowe przeprowadzały z nim wywiady, gościł też w irańskiej telewizji Press TV. Jego artykuły można również znaleźć na jego prywatnym blogu JoeQuinn.net.

 

Tłumaczenie: PRACowniA

https://pracownia4.wordpress.com/2018/03/08/mi5-truje-kolejnego-rosyjskiego-szpiega-zeby-oczernic-putina-w-ramach-toczonej-wojny-propagandowej/

Reklamy

40 thoughts on “Skripala prawdopodobnie próbował otruć brytyjski wywiad, żeby oczernić Rosję i uciszyć rosyjską wizję świata.

  1. Dla mnie od samego początku afery ze Skripalą było oczywiste, że to prowokacja mająca zochydzić Putina tuż przed wyborami prezydenckimi. Tyle, że durni Angole osiągnęli efekt odwrotny od zamierzonego. Niejeden Rosjanin, któremu nie chciało się iść na wybory (bo wiedział że Putin i tak wygra) poszedł na nie i na Putina zagłosował okazując z nim solidarność.
    Tylko ktoś niepoważny może sądzić, że Rosjanie, a tym bardziej Putin, mieliby powody by truć bezużytecznego już nawet dla MI6 byłego szpiega.

    Polubienie

  2. Próbowali w przypadku Skripala powtórzyć ten sam schemat co w przypadku Litwinienki. Grają zgranymi kartami.
    Nie dociera do nich, że Rosjanie zwykle jednoczą się wokół atakowanego swojego przywódcy, toteż takie metody są z góry skazane na porażkę.

    Polubienie

  3. List ten napisałem wczoraj przed przeczytaniem powyższego znakomitego artykułu Quinna, który Przemek umieścił dwa dni temu.

    List do nikogo w szczególności.

    Drodzy przyjaciele i niedrodzy nieprzyjaciele:

    Zakładam, że ani przez sekundę nie wierzycie w to, że Putin osobiście kazał otruć jakiegoś starego szpiega rosyjskiego, którego i tak ileś lat temu chętnie on (albo ktoś z wywiadu rosyjskiego) wymienił za kilku rosyjskich agentów w USA. Przecież gdyby rzeczywiście chciał ukatrupić tego faceta Skripla (czy jak mu tam) i jego córkę, to miałby wiele innych skutecznych sposobów to zrobić dyskretnie i skutecznie.

    Ale po co miałby to robić!

    I to przy pomocy „rosyjskiego gazu” żeby od razu dać wszystkim dowód, że musieli to zrobić Rosjanie, którzy to Rosjanie według nieuleczalnie chorych angielskich rasistów i rusofobów muszą być tak fantastycznie głupi. Ale to i tak nie ma znaczenia, bo to wcale nie musiał być “rosyjski” gaz. Przecież „nowiczok”, gaz użyty ponoć w ataku na Skripla, był produkowany, między innymi, w Uzbekistanie, a firma, która zabezpieczyła jego produkcję to jakaś … amerykańska firma. I co niby a takim gazem ma mieć wspólnego Rosja?

    Czy Putin nie ma nic innego do roboty tylko starać się zabić (i to nieudolnie i amatorsko) jakiegoś byłego zdrajcę i szpiega, jakiegoś starego pierdziela, który nic obecnie nie znaczy i mieszka jak szczur na wygnaniu w Anglii! Takich świrowatych Rosjan, kompletnie bez żadnego znaczenia politycznego i kulturowego, mieszka na Zachodzie dziesiątki tysięcy. Rząd Putina prawdopodobnie jest całkiem zadowolony tym faktem. Niech sobie mieszkają na Zachodzie jako obywatele trzeciej kategorii. Nikt ich już więcej w Rosji nie potrzebuje.

    Według „logiki” rządu brytyjskiego, Putin postanowił zaszkodzić sobie dokładnie przed wyborami w Rosji, nie tylko sobie ale i całej Rosji? A przy okazji postanowił zrobić to przed mistrzostwami świata w piłce nożnej, kiedy Rosjanie robią wszystko, żeby nie narazić się nikomu na świecie i jak najlepiej wypaść, tak jak przed olimpiadą zimową w Soczi!

    A pamiętacie może, co wtedy się stało? No właśnie, podczas olimpiady, która (jak każdy wtedy przyznał) była znakomicie przygotowana, Jankesi i neofaszyści ukraińscy zorganizowali zamach stanu i obalili legalny rząd ukraiński. Do prowokacji użyli wynajętych morderców-snajperów, żeby zabijali na Majdanie zarówno ukraińskich policjantów jak i zwykłych, niewinnych obywateli ukraińskich. A potem oskarżyli o te potworne morderstwa legalny, pro-rosyjski rząd ukraiński i Rosję? I prawie cały ogłupiały, naiwny Zachód (łącznie z Polską, oczywiście) był bardzo oburzony, że pro-rosyjski rząd w Kijowie i „Ruscy” takie straszne rzeczy robią w Kijowie i niszczą tak pięknie rodzącą się demokrację ukraińską.

    Typowa, krwawa prowokacja, nie pierwsza taka zmontowana przez Zachód i Amerykanów w szczególności. Pamiętacie jak Amerykanie wszystkich oszukali, żeby zaatakować Irak? A wcześniej Wietnam? A ostatnio Syrię? Podając jakieś absurdalne, fikcyjne powody? Teraz te wszystkie zbrodnie i kłamstwa wyszły na jaw, ale teraz jest za późno żeby ukarać winnych, bo nikomu się nie chce do tamtych horrorów wracać, a poza tym, co można zrobić? Wziąć USA do sądu? I tych, którzy już zdechli i poszli do piekła niebytu! Ha, ha. He, he.

    Amerykanie zamordowali w Wietnamie 3 miliony ludzi a w Korei 2 miliony. No i co? No i gówno. W Iraku, ok. pół miliona, choć nikt dokładnie nie wie, bo sami Amerykanie mają oficjalnie w dupie to, ilu zabili Irakijczyków, co sami oficjalnie przyznali. („We don’t do body counts”, jak rzekł Generał Tommy Franks, nadzorujący bestialską inwazją USA na Irak.)

    Tzw. nasza „Zachodnia Cywilizacja” oparta na chęci dominacji ekonomicznej i militarnej całego świata przez USA to jeden wielki szwindel. Najlepiej byłoby wyjechać na inną planetę. Nie idzie już czasami pogodzić się z tą ohydą, podłością i obłudą, które obecnie tworzą istotę tej „cywilizacji”. I nic nie można zrobić i nigdzie nie można uciec. Jeszcze niedawno, bo jakieś 100 lat temu, można było uciec do północnej Kanady – jak to zrobiło wielu Kanadyjczyków, Amerykanów i innych. Albo na Syberię czy do Australii. A teraz gdzie? (Pamiętacie Gajowego Bondziula, o którym kiedyś tu pisałem? Jemu też się udało: przeżył w puszczy w Polsce 96 lat, zanim dopadła jego i Polskę obecna korporacyjno-technologiczna syfilizacja.)

    Now we are all stuck and fucked.

    Powodzenia, kurwa.

    Polubione przez 1 osoba

    • Kaźmir – „syfilizację zachodnią” już propaguję. Na KIP-ie w komentarzu pod dobrą w sumie „Analizą” napisałem:

      „Obszerna „Analiza” dobrze opisuje, w jaki sposób Władimir Putin z upadłego bankruta przeobraził Rosję w mocarstwo stojące banksterom na drodze w podboju świata. Mam jednak ogromne zastrzeżenie do zwrotu „aneksja Krymu” użytego w „Analizie” w kontekście roku 2014 i banderowsko-oligarchicznego zamachu stanu w Kijowie.
      Nie było żadnej „aneksji” Krymu. Ten pokrętny zwrot wymyślił syfilizowany zachód i niestety używają go nawet publicyści życzliwi Rosji. Rosja nie najechała i nie podbiła Krymu militarnie, siłą odrywając go od Ukrainy. To władze i mieszkańcy Krymu, nie chcąc być poddanymi bandyckiego Kijowa sami postanowili przyłączyć Krym do Rosji. Zorganizowali referendum, przegłosowali oderwanie od Ukrainy, po czym poprosili władze Federacji Rosyjskiej o ponowne włączenie Krymu w skład Rosji. Jak pamiętamy Krym był jej częścią, nim w roku 1954 nie został „podarowany” przez Chruszczowa Ukrainie.

      Tak więc nie używajmy zwrotu „aneksja Krymu”, gdyż jest załgany, a gdy się pojawi, demaskujmy go.”
      http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/03/upadek-powstanie-i-rozwoj-rosji-a-rola-wladimira-putina/comment-page-1/#comment-7155

      Polubienie

  4. Uśmiałem się Kaźmir – „korporacyjno-technologiczna syfilizacja”.
    Kolejne świetne i trafne określenie warte propagowania.
    Zachodnia korporacyjno-technologiczna syfilizacja
    USrael
    Faszygton
    Usraelska demokratura
    Banksterzy

    Polubione przez 1 osoba

  5. Sikorski usłyszał adekwatną odpowiedź na głupie gadanie:

    „Rozmowa na antenie radia BBC Radio 4 Today dotyczyła zamachu na życie 66-letniego Siergieja Skripala i jego córki. (…);
    „Chodzi o wypowiedź Radosława Sikorskiego, który stwierdził, że rosyjski rozmówca BBC nie jest prawdziwym posłem, ponieważ w Rosji nie ma prawdziwych demokratycznych wyborów. (…)
    – Na początek chciałbym pozdrowić byłego polskiego ministra i powiedzieć, że komentowanie rosyjskich wyborów to nie jest sprawa żadnej polskiej prostytutki. Nie potrzebujemy żadnych komentarzy Polski, ani innych małych krajów zależnych od Stanów Zjednoczonych, na temat naszych wyborów – odparował w złości deputowany rosyjskiej Dumy. – Jeśli wasz gość nie potrafi zachować się jak normalny człowiek, to muszę to skomentować – wyjaśnił dziennikarce prowadzącej program”.

    Wstyd przynosić Polakom to ci „nasi” politycy naprawdę potrafią.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Mirek, o wściekłej nagonce na Putina w związku ze Skipałą wypowiedział się lubiący Rosję, urodzony w NRD, były premier krajowy Brandenburgii Mathias Platzek. Niemieckojęzyczna telawiwzornia puściła krótki wywiad z nim, tyle, że w godzinach najmniejszej oglądalności. Robią takie sztuczki celowo, aby nikt im nie zarzucał stronniczości – puszczają sympatyków Putina na wizję, ale wtedy, gdy nikt prawie nikt szczekaczki nie ogląda.
    Platzek powiedzał, że zachód, w tym Niemcy, całkowicie zatracili kulturę, przyzwoitość i uczciwość. Normalnie – mówił – nim kogoś publicznie oskarży się o zbrodnię, należeży przeprowadzić drobiazgowe i uczciwe śledztwo. I dopiero gdy dowody byłyby niepodważalne, można postawić zarzuty. A w sprawie próby otrucia Skripały wygląda to tak – zespół ekspertów dopiero zaczął badać truciznę i wyniki ekspertyzy mogą być znane być może dopiero za kilka tygodni, a tymczasem media i politycy zachodu z miejsca oskarżyli Putina nie mając żadnych na to dowodów. Powiedział, że przypomina to sytuację, gdy kogoś o coś oskarżono i natychmiast powieszono – a dopiero potem zaczęto sprawdzać, czy był winny, czy nie.
    Dobrze że i tacy politycy na zachodzie są, choć pozbawieni są wpływu na politykę.

    Polubione przez 1 osoba

      • Mi się najbardziej podoba że jedna z drużyn byłej ligi piłkarskiej NRD Lipsk leje tych wszystkich śmierdzących kapitalistycznych kutasów po dupie ile wlezie w Bundeslidze i świadczy to o tym że liga piłkarska byłego NRD wcale nie była słaba .

        Polubienie

        • Na koniec jeżeli mam być szczery to Niemcy to dużo więksi idioci jak Polacy . Naród całkowicie ogłupiony . Tam prózno szukać jakiegoś logicznego myślenia .Nawet jak jakaś Niemka zauważy głupotę Merkel i nagłosni to w mediach społeczniościowych to zaraz takiego młodego Niemca bądz Niemkę sprowadza się do parteru mówiąc ” Zamknij się gówno wiesz .Nasz rząd jest super ” a robią to głównie rodzice tych zdrowo myślących młodych Niemców .

          Polubienie

  7. To natomiast jako ciekawostka dla Ziemińskiego .Donoszę również że w tej antypejsatej Islandii jest największa kopalnia bitcoinów na świecie a największymi inwestorami są Polacy i Rosjanie .
    Nie ma się co obrażać a trzeba iść w nowe technologię bo inaczej świat nam odjedzie a nawet wietnamcy będą się śmiać że w Polin nie mogą kupić obiadu za krypto .
    Info jest prawdziwe .Nie ma co polemizować .

    Polubienie

  8. Swoją drogą ciekawe czy będą jakieś szczególne zmiany w rosyjskim rządzie po wyborach prezydenckich.

    Z tego co widzę WPS liczy od jakiegoś czasu na jakąś niemalże rewolucję związaną z tymi wyborami. Jakieś tajemnicze usuwanie żydów, liberałów i innych rzekomych agentów międzynarodówki z rosyjskiej administracji.

    Polubienie

    • Miedwiediew chory ma grypę 40 stopni gorączki a Julius już na WPS pieje że Putin usuwa żydów a na pierwszy ogień poszedł premier .Ten WPS to coraz większe jajca są .Podniecają się że jacyś durnie błagali o rozmowę Kongresmanów amerykańskich a ci kongresmani są głupi od najgłupszej krowy w Polin .Sorry obraziłem krowy .
      Coś mi się wydaje że grypa Bein ma rację że ten WPS śmierdzi czosnkiem od dawna .

      Polubienie

      • Swoją drogą moje linki i artykuły z rosyjskiej sieci że Putin zgodził się na bitcoina wywalone w powietrze przez PAZIA i z WPS wszystko wykasował .Takie metody do niczego nie prowadzą jak się kasuje materiały nie mając argumentów do merytorycznej dyskusji .

        Polubienie

        • Tego nie wiem .Tak pisze Julius i co niektórzy na WPS .Mi na żyda z twarzy nie wygląda .Ma typowo słowiańskie rysy twarzy ale może na WPS zaglądali mu w Wacka przebadali suwmiarką i mają taką wiedzę .Ja nie wiem nic na temat jego żydostwa .

          Polubienie

            • On jest podobny co najwyżej do cara Mikołaja II Romanowa. A myckę to se każdy może nałożyć.
              Pytam gdzie są papieren na temat jego pochodzenia i rentgen jajek Miedwiediewa czy nie obrzezany czasem?

              Polubienie

            • Przemek to już pytanie do FSBR albo do żony premiera .On ją stuka to powinna wiedzieć jakie premier ma jaja i czy obrzezany czy nie chociaż raczej ważne jest to czy ma dużego Wacka czy małego bo na to głównie kobiety zwracają uwagę a chcesz mieć maczugę to dobrze się odżywiaj , dużo biegaj i się nie stresuj .Proste prawda ? ha ha ha .

              Polubienie

  9. 30 ważnych pytań w sprawie Skripala i reakcji rządu brytyjskiego, które powinni zadawać dziennikarze

    Rob Slane
    BlogMire

    W chwili pisania tego tekstu ze sprawą Siergieja i Julii Skripal wiąże się wiele niejasnych i dziwnych kwestii. Część z nich, a może i wszystkie, być może da się dobrze i niewinnie wyjaśnić. Albo i nie. Dlatego tak ważne jest zadawanie pytań, na które nie ma jeszcze żadnej odpowiedzi lub podane odpowiedzi są dalece niezadowalające.

    Niektórzy ludzie przyjmą, że jest to terytorium teorii spiskowych. Nie jest, a to z tego prostego powodu, że nie mam żadnej wiarygodnej teorii – spiskowej czy innej – która wyjaśniałaby wszystkie szczegóły incydentu w Salisbury od początku do końca, i nie próbuję takowej przedstawić. Nie mam pojęcia, kto stoi za tym incydentem, i jestem otwarty na wiele możliwości.

    Jednak oficjalna narracja zawiera wiele osobliwości, które wymagają odpowiedzi i wytłumaczenia. Nie trzeba być zwolennikiem teorii spiskowych ani obrońcą państwa rosyjskiego, żeby to dostrzegać. Wystarczy zdrowy sceptycyzm, jakim cechują się dociekliwe umysły.

    Poniżej wymieniam 30 najważniejszych pytań dotyczących zarówno tej sprawy, jak i reakcji rządu brytyjskiego, które obecnie pozostają zupełnie bez odpowiedzi albo wymagają wyjaśnienia.

    1. Dlaczego od pierwszego tygodnia śledztwa nie było w domenie publicznej żadnych nowych informacji o stanie zdrowia Siergieja i Julii Skripal?

    2. Czy oni żyją?

    3. Jeśli tak, to w jakim są stanie i jakie mają objawy?

    4. W ostatnim liście do The Times Stephen Davies, konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej w NHS Foundation Trust w Salisbury, napisał:

    „Sir, w związku z pana sprawozdaniem („Ponad 40 osób wymaga leczenia wskutek kontaktu z trucizną” z 14 marca) mogę wyjaśnić, że w Salisbury nie było żadnego pacjenta, który by doznał zatrucia środkiem paralityczno-drgawkowym, a w ogóle (kiedykolwiek) było tylko trzech pacjentów z silnym zatruciem”.

    Jego stwierdzenie, że „w Salisbury żaden pacjent nie doznał zatrucia środkiem paralityczno-drgawkowym” jest uderzająco dziwne, ponieważ wydaje się być całkowicie sprzeczne z oficjalną wersją. Czy było to przejęzyczenie, czy też Davies właśnie to zamierzał przekazać – że żaden pacjent w Salisbury nie został zatruty środkiem paralityczno-drgawkowym?

    5. Mówiono, że Skripal, jego córka i detektyw sierżant Nick Bailey zostali zatruci „środkiem paralityczno-drgawkowym klasy wojskowej”. Zgodnie z niektórymi wypowiedziami wspomniany środek może być od pięciu do ośmiu razy bardziej toksyczny niż VX. Biorąc pod uwagę, że już 10 mg VX jest uważane za średnią dawkę śmiertelną, wydaje się prawdopodobne, że ten konkretny środek, wspominany w przypadku Skripala, powinien był zabić ich natychmiast. Czy istnieje jakieś wyjaśnienie, jakim sposobem lub dlaczego tak się nie stało?

    6. Chociaż dość szybko po incydencie doniesienia sugerowały użycie jakiegoś środka paralityczno-drgawkowego, minął prawie tydzień zanim Public Health England opublikowało wskazówki dla tych, którzy odwiedzili pub The Mill lub restaurację Zizzi w Salisbury w dniu, w którym zachorował Skripal i jego córka. Skąd to opóźnienie i czy naraziło ono ludzi na niebezpieczeństwo?

    7. W swojej opinii Public Health England oświadczyło, że osoby, które odwiedziły miejsca, gdzie podobno znaleziono ślady środka trującego klasy wojskowej, powinni wyprać ubranie i:

    „Wytrzeć przedmioty osobistego użytku, takie jak telefony, torebki i inne urządzenia elektroniczne, chusteczkami dla niemowląt lub zwykłymi chusteczkami higienicznymi i wyrzucić chusteczki do kosza (na zwykłe odpadki domowe)”.

    Czy chusteczki dla niemowląt są uznane za skuteczną i bezpieczną metodę postępowania z przedmiotami, które potencjalnie mogły zostać skażone „wojskowym środkiem paralityczno-drgawkowym”, zwłaszcza z grupy tych, które są 5-8 razy bardziej śmiercionośne niż VX?

    8. Według wstępnych raportów detektyw sierżant Bailey zachorował wskutek kontaktu z ową substancją, kiedy zbliżył się do Skripala i jego córki, siedzących na ławce w The Maltings w Salisbury. Jednak według późniejszych oświadczeń, po raz pierwszy wygłoszonych 9 marca przez byłego komendanta policji metropolitalnej, lorda Iana Blaira, kontakt sierżanta z substancją nastąpił w domu Siergieja Skripala przy Christie Miller Road. Od tego czasu informacje są wysoce niejednoznaczne w odniesieniu do tego, co powinno być łatwym do zweryfikowania faktem. Która wersja jest prawdziwa?

    9. Rząd twierdził, że użytą trucizną był „środek paralityczno-drgawkowy klasy wojskowej typu tych opracowanych przez Rosję”. Wyrażenie „typu opracowanych przez Rosję” nie mówi nic o tym, czy substancja zastosowana w przypadku z Salisbury została skomponowana lub wyprodukowana w Rosji. Czy rząd może potwierdzić, że jego naukowcy z Porton Down ustalili, że substancja, która zatruła Skripalów i sierżanta Baileya, została faktycznie skomponowana lub wyprodukowana w Rosji?

    10. Były ambasador [Wlk. Brytanii] w Uzbekistanie Craig Murray stwierdził, że źródła w Foreign and Commonwealth Office (FCO) powiedziały mu, że naukowcy z Porton Down nie zgodzą się na zaświadczenie o miejscu pochodzenia substancji, ponieważ nie byli w stanie tego ustalić. Zdaniem Murraya ostatecznie, pod silną presją ze strony rządu, zgodzili się na kompromisowe sformułowanie: „typu tych opracowanych przez Rosję”, które następnie zostało użyte we wszystkich oficjalnych oświadczeniach w tej sprawie. Czy FCO, w prostym i jednoznacznym języku angielskim, kategorycznie odrzuca twierdzenia Murraya, że na naukowców z Porton Down wywierano naciski, żeby zgodzili się na określoną formę słów, i że ostatecznie uzgodniono bardzo rozwodnioną wersję?

    11. Kiedy FCO próbowało obalić twierdzenia Murraya, w swoich sformułowaniach powtórzyli dokładnie ten sam zwrot – „typu tych, jakie zostały opracowane przez Rosję”. Czy FCO chce i może wyjść poza to i potwierdzić, że substancja jest nie tylko „typu, jaki był opracowany przez Rosję”, ale że została „skomponowana” lub „wyprodukowana” w Rosji?

    12. Dlaczego rząd brytyjski wystosował 36-godzinne ultimatum do rządu rosyjskiego, aby ten przedstawił wyjaśnienie, a potem odrzucił prośbę Rosjan o udostępnienie dowodów, które rzekomo wskazywały na ich winę (nie mogło być żadnego zagrożenia manipulowania nimi, skoro Porton Down zachowałby własną próbkę)?

    13. Jak jakieś państwo (a nawet jakakolwiek osoba lub podmiot) oskarżone o coś, może bronić się przed oskarżeniem, jeśli odmawia się mu dostępu do dowodów, które najwyraźniej wskazują na jego winę?

    14. Czy nie jest to wyraźny przypadek odwrócenia zasady domniemania niewinności i odmowy podstawowego prawa do rzetelnego procesu?

    15. Ponadto, dlaczego rząd brytyjski wydał rządowi rosyjskiemu ultimatum, z naruszeniem przepisów Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) rządzących takimi sprawami, których zarówno Wielka Brytania, jak i Rosja są sygnatariuszami i które są jasno określone w art. 9 ust. ii Konwencji o zakazie broni chemicznej (CWC)?

    16. Biorąc pod uwagę, że śledztwo, słowami je prowadzącego, jest „niezwykle wymagające” i obejmuje „wiele wyjątkowych i złożonych kwestii”, i biorąc pod uwagę, że wiele faktów dotyczących sprawy nie jest jeszcze znanych, jak np. kiedy, gdzie i jak zaaplikowano substancję, jak jest możliwe, że rząd brytyjski z taką pewnością wskazał i wciąż wskazuje palcem winnego?

    17. Ponadto, czy robiąc to, nie upolitycznił śledztwa i nie przesądził o jego wyniku?

    18. Dlaczego rząd brytyjski odczuwał potrzebę postawienia oskarżenia nieco ponad tydzień od rozpoczęcia śledztwa, zamiast czekać na jego zakończenie?

    19. W programie Andrew Marr Show 18 marca minister spraw zagranicznych Boris Johnson stwierdził:

    „Mogę tylko powiedzieć w odpowiedzi na argument pana Cziżowa o rosyjskich zapasach broni chemicznej: w ciągu ostatnich dziesięciu lat faktycznie mieliśmy dowody, że Rosja nie tylko bada dostarczenie środków paralityczno-drgawkowych w celu dokonania zabójstwa, ale także tworzy i przechowuje Nowiczok”.

    Skąd pochodziła ta informacja wywiadowcza i czy została należycie zweryfikowana?

    20. Jeśli ta informacja była znana przed 27 września 2017 r. – kiedy to OPCW wydała oświadczenie o skutecznym zakończeniu niszczenia wszystkich 39967 ton broni chemicznej, posiadanych przez Federację Rosyjską – dlaczego Wielka Brytania nie poinformowała OPCW o swoich danych wywiadowczych, które wyraźnie przeczą temu oświadczeniu, do czego byłaby prawnie zobowiązana?

    21. Jeżeli informacja ta stała się znana po 27 września 2017 r., dlaczego Wielka Brytania nie poinformowała OPCW o tej „nowinie”, do czego byłaby prawnie zobligowana, ponieważ jakoby dowodzi ona, że Rosja okłamywała OPCW i prowadziła tajny program broni chemicznej?

    22. Również w programie Andrew Marr Show pan Johnson w odpowiedzi na pytanie, czy jest „absolutnie pewien”, że substancją użytą do zatrucia Skripalów był „Nowiczok”, odpowiedział:

    „Oczywiście zgodnie z naszą najlepszą wiedzą jest to wyprodukowany przez Rosję środek paralityczno-drgawkowy, należący do grupy Nowiczok, produkowanej tylko przez Rosję, a wracając do tematu tak fascynującej międzynarodowej reakcji…”

    Czy sformułowanie „zgodnie z naszą najlepszą wiedzą” jest adekwatną odpowiedzią na pytanie pana Marra, czy jest „absolutnie pewien”?

    23. Czy stanowi to wystarczająco dobrą podstawę prawną do oskarżenia innego państwa i nałożenia na nie środków karnych, czy też trzeba mieć większą pewność, zanim można będzie rzucić takie oskarżenie?

    24. Po zabezpieczeniu się zwrotem „zgodnie z naszą najlepszą wiedzą” pan Johnson wykroczył poza poprzednie wypowiedzi rządu, a mianowicie że substancja jest „typu tych, jakie opracowano w Rosji”, mówiąc, że została ona „wyprodukowana w Rosji”. Czy naukowcy z Porton Down byli w stanie ustalić, że rzeczywiście była ona „wyprodukowana przez Rosjan”, czy też w tym wypadku pan Johnson odszedł od oficjalnej wersji informacji?

    25. Wyszedł poza poprzednie stwierdzenie, że to substancja „typu tych opracowanych w Rosji”, po raz kolejny, mówiąc, że w przypadku Skripala użyto substancji, która „należy do kategorii Nowiczok, produkowanej wyłącznie przez Rosję”? Po pierwsze, czy pan Johnson jest w stanie przedstawić dowody na to, że ta kategoria broni chemicznej została kiedykolwiek z powodzeniem zsyntetyzowana w Rosji, zwłaszcza w świetle oświadczenia rady naukowej OPCW z 2013 r., że ma ona „niewystarczające informacje, żeby skomentować istnienie lub właściwości „Nowiczoków”?

    26. Jak również wskazał Craig Murray, od czasu wydania oświadczenia w 2013 r. OPCW pracowała (zgodnie z prawem) z irańskimi naukowcami, którzy z powodzeniem zsyntetyzowali tę broń chemiczną. Czy pan Johnson wiedział, że broń chemiczną grupy „Nowiczok” zsyntetyzowano gdzie indziej, gdy twierdził, że ta kategoria broni chemicznej jest „produkowana tylko przez Rosję”?

    27. Czy fakt, że irańscy naukowcy byli w stanie zsyntetyzować tę klasę broni chemicznej, sugeruje, że także inne państwa mają takie możliwości?

    28. Czy rząd brytyjski jest świadom faktu, że główny zakład zaangażowany w próby syntezy Nowiczoka w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieścił się nie w Rosji, a w Fukusie, w Uzbekistanie?

    29. Czy fakt, że Departament Obrony USA odkaził i rozmontował placówkę w Nukusie na podstawie porozumienia z rządem Uzbekistanu, czyni co najmniej teoretycznie możliwym, że substancje lub tajemnice przetrzymywane w tym zakładzie mogły być wyniesione z kraju, a nawet zabrane do Stanów Zjednoczonych?

    30. Związek pomiędzy człowiekiem, który zwerbował Siergieja Skripala do MI6, Pablo Millerem, również mieszkającym w Salisbury, i Christopherem Steelem, autorem tak zwanego „dossier Trumpa”, został dobrze ustalony, podobnie jak fakt, że pan Skripal i pan Miller regularnie spotykali się w mieście. Czy to powiązanie wchodzi w zakres zainteresowań dochodzenia w sprawie incydentu w Salisbury?

    Jeśli są w tym kraju jacyś dociekliwi i uczciwi dziennikarze, to byłbym wdzięczny, gdyby zechcieli zająć się tym, co do nich należy, i poszukać odpowiedzi na tego rodzaju pytania, zadając je odpowiednim ludziom i władzom.

    Tłumaczenie: PRACowniA

    Artykuł na SOTT: 30 Important Questions On The Skripal Case And The UK Government’s Response That Journalists Should Be Asking

    Komentarz:

    I jeszcze trzy pytania:

    1. Czy trzytygodniowe „realistyczne” ćwiczenia w zakresie broni chemicznej i obrony przed nią, przeprowadzone w lutym na Równinie Salisbury z udziałem przedstawicieli rządu, RAF, DSTL i ponad 300 żołnierzy miały, bądź mogły mieć, cokolwiek wspólnego z zatruciem Skripala na początku marca (o ile takowe miało miejsce)?

    2. Dlaczego brytyjska prasa przeprowadziła wywiad z rosyjskim przedsiębiorcą Siergiejem Kapczukiem, ale go nie opublikowała, zamieszczając w zamian kłamstwa, jakoby Kapczuk uciekł z Wlk. Brytanii obawiając się bycia kolejnym „na liście Putina ludzi do odstrzału”, podczas gdy według Kapczuka to brytyjskie media i brytyjscy agenci próbowali go przekonać, że jest w niebezpieczeństwie, i wymóc na nim potępienie Rosji i samego Putina, a on sam uważa, że próbę zamachu na Skripala należy raczej przypisać brytyjskim służbom – i to właśnie z obawy przed kolejną brytyjską prowokacja zdecydował się niezwłocznie wyjechać z UK?

    3. Czy w dochodzeniu uwzględnia się wątek współpracy Skripala z ukraińską mafią? (Pełny wywiad z Walerijem Maliewanym tutaj.)

    za:https://pracownia4.wordpress.com/2018/03/25/30-waznych-pytan-w-sprawie-skripala-i-reakcji-rzadu-brytyjskiego-ktore-powinni-zadawac-dziennikarze/

    Polubienie

  10. Okazuje się, że sam szef brytyjskiego laboratorium badawczego, które przejęło sprawę wyjaśnienia skąd pochodził gaz użyty w celu zamachu na życie Skrypla i jego córki, nie jest w stanie udowodnić, że gaz ten pochodził z Rosji. Ciągle też nie wiadomo w ogóle z jakiego kraju.

    Czyli brytyjska swołocz rządowa, kompletnie nieodpowiedzialna i politycznie i moralnie — Premier Teresa May, minister spraw zagranicznych Borys Johnson, i sekretarz obrony Gawin Williamson –kłamali w żywe oczy, że byli pewni, już ponad 2 tygodnie temu, skąd pochodzi ten gaz i natychmiast oskarżyli Rosję bez absolutnie żadnych dowodów.

    Oto co dziś (3. kwiecień) powiedział szef Laboratorium Porton Down:

    “Chief executive of Porton Down research laboratory has told Sky News scientists have not been able to prove the Novichok nerve agent used to poison Sergei and Yulia Skripal came from Russia or establish its country of origin.”

    Oto kolejny dowód jak podła jest “cywilizacji zachodnia” na czele z USA, NATO i Unią Europejską.

    Polubione przez 1 osoba

  11. https://pl.sputniknews.com/swiat/201804167777003-sputnik-syria-biale-helmy-roger-waters/

    Współzałożyciel zespołu rockowego Pink Floyd, brytyjski muzyk Roger Waters podczas koncertu w Barcelonie oskarżył Białe Hełmy o propagandę, która propaguje działalność ekstremistów i terrorystów.

    Ochotnicza formacja Białe Hełmy do swoich głównych zadań zalicza ochronę Syryjczyków. Deklaruje neutralność polityczną i brak zaangażowania w działania zbrojne. W internecie coraz częściej publikowane są materiały wideo, na których ludzie w białych hełmach ratują dzieci spod gruzów. Pojawiają się też filmy, jak „Białe Hełmy” kręcą inscenizowane widea, robią charakteryzację, dyktują, co „ofiary” powinny mówić. Ponadto syryjscy dziennikarze rozpowszechniają materiały z „ratownikami” w mundurach i bronią.

    — Osobiście uważam, że organizacja Białe Hełmy jest fałszywą organizacją, która istnieje tylko po to, aby tworzyć propagandę na użytek dżihadystów i terrorystów – powiedział Waters.

    Jak podkreślił, taka propaganda zachęca ludzi do popierania ataków na Syrię. Muzyk apelował, aby brać pod uwagę rezultaty niezależnych śledztw. – Co musimy zrobić, to przekonać nasze rządy, aby nie zrzucały bomb na ludzi. I na pewno (nie zrzucać ich), dopóki nie przeprowadzimy pełnego dochodzenia, które jest konieczne, by mieć pełny obraz tego, co się tam dzieje – dodał.

    Polubione przez 1 osoba

  12. http://xportal.pl/?p=33376
    Rafał Sawicki: Dzień chwały żołnierza amerykańskiego

    To był słoneczny poranek 16 marca 1968 roku. Mieszkańców leżącego w pobliżu wioski Mỹ Lai przysiółka Tu Cung obudził huk eksplozji pocisków wystrzelonych przez cztery 105-milimetrowe haubice. Ich celem było położone kilkaset metrów na zachód pole ryżowe, na którym miało dojść do desantu trzech plutonów kompanii Charlie z pierwszego batalionu 20. pułku piechoty, wchodzącego w skład 23. Dywizji Piechoty US Army. Ukrywający się w chatach wieśniacy nie wiedzieli jeszcze, że dla przytłaczającej większości z nich były to ostatnie chwile w ich życiu. Przecież wojna była dla nich chlebem powszednim. W końcu zamieszkiwali prowincję Quảng Ngãi, która miała bogatą tradycję oporu przeciwko kolejnym najeźdźcom. Jednak to, co miało być standardową operacją typu „znajdź i zniszcz”, przerodziło się w szatańską orgię śmierci, godną stronic Conradowskiego „Jądra ciemności”.

    Dla żołnierzy kompanii był to czwarty miesiąc na wojnie, przybyli bowiem do Indochin w grudniu 1967 roku, gdzie przydzielono ich do skleconej naprędce Task Force Barker, której zadaniem było oczyszczenie okolicy z niedobitków po nieudanej ofensywie Tết, którą partyzanci Wietkongu przeprowadzili na przełomie stycznia i lutego. Plutonem, który jako pierwszy wylądował na polu ryżowym, dowodził porucznik William „Rusty” Calley, pochodzący z Miami na Florydzie syn weterana drugiej wojny światowej. Ten 25-letni oficer jeszcze podczas szkolenia na Hawajach osiągał bardzo przeciętne wyniki. Miał nawet problemy z czytaniem mapy. Nie był, delikatnie mówiąc, szanowany przez żołnierzy, którzy podobno planowali przeprowadzić na nim tzw. fragging – celowe zabójstwo pod pozorem śmierci w walce. Określano go jako nerwowego i pozbawionego zdrowego rozsądku człowieka, który za wszelką cenę chciał zgrywać twardziela. Zapewne właśnie ta rysa na jego psychice miała zaowocować tragedią.

    Dwa dni wcześniej kompania straciła w zasadzce powszechnie lubianego sierżanta George’a Coxa. Jeszcze tego samego dnia wściekli po utracie kolegi żołnierze postrzelili i skopali na śmierć pracującą na pobliskim polu kobietę. Według informacji pozyskanych przez dowódcę kompanii kapitana Ernesta Medinę, odpowiedzialni za zastawienie pułapki partyzanci Wietkongu mieli ukrywać się właśnie na terenie Mỹ Lai w sile pełnego batalionu. Jednakże przeszukanie domostw nie wykazało obecności żadnych bojowników. Mimo tego faktu żądny zemsty Calley wydał rozkaz wymordowania bezbronnych mieszkańców wsi, w większości starców, kobiet i dzieci. Zresztą już wcześniej podczas okupacji tej zbuntowanej prowincji kierowano się mało wyszukaną zasadą, wedle której „wszystko co nie jest martwe lub białe, jest Wietkongiem”.

    Jednakże w Tu Cung żołnierze zabrali się do wcielania w życie tej zasady z wyjątkowym sadyzmem. Kazano mieszkańcom siadać w rowach melioracyjnych, a następnie strzelano do nich z broni automatycznej. Innych dźgano bagnetami, a w większe grupy strzelano z granatników M79. Widziano jednego szeregowca, jak spycha człowieka do studni, a następnie wrzuca do niej granat. Podpalano chaty, by zmusić ukrywających się w środku ludzi do wyjścia na zewnątrz. Wiele osób przed śmiercią poddano torturom, kobiety gwałcono. Nie oszczędzano nawet niemowląt. Szeregowiec Paul Meadlo zeznał później, że podczas zabijania cywilów opróżnił kilka magazynków karabinu M-16. Przed zabiciem grupy dzieci miał częstować je cukierkami. Świadkowie wspominali, że podczas masakry żołnierze zanosili się dzikim śmiechem, jakby wstąpił w nich sam diabeł.

    Orgię mordu przerwał dopiero śmigłowiec szturmowy Hiller OH-23 Raven pod dowództwem Hugh Thompsona, który wylądował na polu pomiędzy żołnierzami Calley’a i resztką ocalałych wieśniaków, a następnie zagroził piechurom otwarciem ognia z karabinów maszynowych, jeśli spróbują podejść do cywilów. Chwilę później Thompson zauważył, że coś się rusza w jednym ze stosów trupów. Wysłani przez niego członkowie załogi wydobyli spomiędzy poszarpanych pociskami ciał pokrytą krwią bliskich kilkuletnią dziewczynkę, po czym zabrali przerażone dziecko na pokład helikoptera. Jednocześnie Thompson przekazał drogą radiową informację o wypadkach w Tu Cung do kwatery głównej Task Force Barker. Po wykonaniu misji ratunkowej odleciał do bazy na oparach paliwa, zabierając na pokładzie dziewięcioro ocalałych Wietnamczyków. Choć później został odznaczony za wzorową postawę, fanatycy nie dali mu żyć w spokoju. Wysyłano mu liczne pogróżki, a pod jego dom rzucano martwe zwierzęta. Między innymi wskutek tych doświadczeń zapadł na zespół stresu pourazowego, pogłębiony jeszcze przez alkoholizm. Zmarł na raka w 2006 roku.

    Ogółem w masakrze w Tu Cung śmierć poniosło od 357 do 508 osób. Wśród nich były 24 wielopokoleniowe rodziny, które zginęły w komplecie. Od początku próbowano jednak ją zatuszować. Pułkownik Oran Henderson, dowódca brygady, w szeregach której służyli sprawcy masakry, wszczął formalnie śledztwo, jednak przeprowadził je w bardzo niedbały sposób. W sporządzonym raporcie zeznał, że lecąc nad miejscem zbrodni widział najwyżej kilka trupów. Niedługo później Task Force Barker wysłała do kwatery głównej w Sajgonie meldunek z informacją, że pod Mỹ Lai stoczono zwycięską bitwę, w której zlikwidowano 128 bojowników Wietkongu. W procederze wziął udział również major Colin Powell, późniejszy sekretarz stanu w administracji George’a W. Busha. Dopiero rok później, dzięki wysiłkom pochodzącego z Arizony weterana Ronalda Ridenhoura i dziennikarza śledczego Seymoura Hersha, pierwsze szczegóły zbrodni zaczęły wychodzić na światło dzienne. Opublikowany przez tego drugiego w listopadzie 1969 roku na łamach New York Timesa artykuł, wzbogacony o wykonane przez Rona Haeberle’go fotografie z Tu Cung, wstrząsnął opinią publiczną i przyczynił się do spadku społecznego poparcia dla wysiłku wojennego w Wietnamie, które zresztą i tak kurczyło się co najmniej od czasu ofensywy Tết.

    Sam Calley został oskarżony we wrześniu 1969 roku o zabójstwo „stu dziewięciu orientalnych istot ludzkich”. W 1971 zapadł wyrok dożywotniego więzienia, jednak wkrótce prezydent Richard Nixon nakazał wypuścić go na wolność. Osadzono go w areszcie domowym w Fort Benning, ale już w 1974 roku został ostatecznie ułaskawiony przez prezydenta Geralda Forda, który niedługo wcześniej zastąpił Nixona, odchodzącego w niesławie z urzędu wskutek afery Watergate. W międzyczasie Calley zdołał wydać autobiografię i zagościć na okładce magazynu dla mężczyzn Esquire, na której uśmiechnięty morderca otoczony jest przez grupę wietnamskich dzieci. Takich samych jak te, które zabijał w Tu Cung. Jak widać, amerykański duch przedsiębiorczości pozwala zarabiać nawet na własnych zbrodniach. Wokół jego postaci roztaczano aurę bohatera narodowego. W 1971 roku gubernator Georgii Jimmy Carter, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych, określił go jako kozła ofiarnego i ustanowił ku jego czci „dzień chwały żołnierza amerykańskiego”. Komisje wojskowe zagroziły wstrzymaniem rekrutacji do czasu wycofania wyroku skazującego. Sędzia federalny Robert Elliot wskazał na biblijny precedens w postaci historii Jozuego, którego przecież nikt nie postawił przed sądem po masakrze Jerycha.

    Masakra w Mỹ Lai stała się początkiem końca amerykańskich starań o pokonanie wietnamskich partyzantów z Wietkongu. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia zbrodnia wojenna, jaką dokonali Amerykanie. Wystarczy tutaj wspomnieć o rzezi Indian pod Wounded Knee. Jednakże tym razem doszło do masowej egzekucji cywilów w epoce massmediów, które w szybkim tempie rozpowszechniły makabryczne zdjęcia ofiar. Dysonans pomiędzy pełną frazesów o wolności i demokracji retoryką a zbrodniczą praktyką był niezaprzeczalny. Leżący u podstaw amerykańskiego ekscepcjonalizmu i doktryny unilateralizmu mit o Ameryce jako promieniującym na cały świat „lśniącym mieście na wzgórzu” stał się zwyczajnym pośmiewiskiem. Wychowane w kulcie nieskazitelnych superbohaterów rodem z komiksów Marvela społeczeństwo musiało przełknąć gorzką pigułkę prawdy o rzeczywistości, która składa się z różnych odcieni szarości. W efekcie tego narastały postawy pacyfistyczne, wcielane w życie przez rodzącą się subkulturę hippisów. Podczas masowych protestów wznoszono w stronę prezydenta Lyndona Johnsona okrzyk „LBJ, LBJ, how many kids did you kill today?” (ang. „LBJ, LBJ, ile dzieci zabiłeś dzisiaj?”). Sprzeciw wobec wojny momentami graniczył ze zdradą. Aktorka Jane Fonda robiła sobie zdjęcia w mundurze Wietkongu, a feministka Susan Sontag nazwała cywilizację białego człowieka „toczącym ludzkość rakiem”.

    Nic dziwnego, że w takiej atmosferze polityka oparta na promowaniu amerykańskich wartości musiała ustąpić miejsca nieznanej od czasów Theodore’a Roosevelta realpolitik. Stojący na czele nowej administracji Richard Nixon nakazał rozpoczęcie negocjacji z Moskwą i Hanoi, a w 1972 roku, za namową Henry’ego Kissingera, zawarł wymierzone przeciwko Związkowi Radzieckiemu i Wietnamowi porozumienie z komunistycznymi Chinami. Jednocześnie CIA otworzyła obozy szkoleniowe, w których funkcjonariusze latynoskich reżimów Augusto Pinocheta i Jorge Rafaela Videli uczyli się bestialskich tortur, które później zadawali swoim obywatelom w owianych ponurą sławą katowniach. Miasto na wzgórzu zalśniło krwią ofiar doktryny Monroe. Dopiero w okresie rządów Ronalda Reagana ponownie rozwinięto sztandary liberalnej demokracji i kapitalistycznej wolności, jednak wtedy już mało kto – może poza Polakami – dawał wiarę tej retoryce. Mimo odtrąbionego przeze Francisa Fukuyamę „końca historii”, Ameryka wciąż podpalała mające strategiczne znaczenie dla jej interesów regiony świata, z Bliskim Wschodem na czele. Za sprawą postępu technologicznego poruczników Calley’ów zastąpiły bezzałogowe drony, które z chirurgiczną wręcz precyzją zamieniały jemeńskie wesela w pogrzeby. Tam, gdzie geopolityczny kontekst uniemożliwił jawne zastosowanie tego nowoczesnego sprzętu, zawsze można było udzielić wsparcia amerykańskim proxy w postaci „umiarkowanych terrorystów”, walczących o „demokrację” rodem z kazań tego czy innego salafickiego mułły.

    Mija właśnie pięćdziesiąt lat od tego strasznego poranka. Duchy ofiar wciąż snują się nad polami ryżowymi Mỹ Lai, na próżno szukając sprawiedliwości. Zapewne już jej nie znajdą, gdyż amerykański Jozue w spokoju dożywa swych dni w słonecznej Georgii, którą swego czasu obrócił w perzynę inny amerykański bohater narodowy, William Tecumseh Sherman. W opinii sędziego Elliota ten generał z okresu wojny secesyjnej słynął ze swego „wyrachowanego okrucieństwa”, jednakże nie można go za to winić, gdyż zmusiła go do tego natura wojny. Wojna jest przecież piekłem, a żołnierz tylko wykonuje rozkazy. I to właśnie jest źródłem jego chwały.

    Polubione przez 1 osoba

  13. https://pracownia4.wordpress.com/2018/04/30/prawdopodobnie-zachod-jest-odpowiedzialny-za-podtrucie-skripala/

    Craig Murray
    28 kwietnia 2018 r.

    https://offgraun.files.wordpress.com/2018/04/mi6.jpg?w=683&h=455

    Craig Murray uaktualnił swój wcześniejszy wpis na tema Skripala (podlinkowany w tekście) ciekawymi informacjami i spekulacjami.

    UPDATE: Jakoś głupio zapomniałem o tym istotnym potwierdzeniu, jakie przyszło z Channel 4 News (od seryjnego buntownika Alexa Thomsona) o D-Notice [jest to „delikatna sugestia” ze strony władz skierowana do mediów, żeby o czymś lub o kimś nie w ogóle nie wspominać] obowiązującym w odniesieniu do Pablo Millera.

    Wtedy nie zdawałem sobie sprawy z tego, co wiem teraz, a mianowicie, że chronionym tą metodą człowiekiem jest Pablo Miller – kolega Christophera Steele’a najpierw z MI6, a potem z Orbis Intelligence i autor fabrykacji dossier na Trumpa i historyjki o rosyjskim „złotym deszczu”. Z faktu, że absolutnie pierwszą rzeczą, jaką zrobił brytyjski rząd w sprawie podtrucia, był ban we wszystkich mediach na jakiekolwiek wzmianki o Pablo Millerze, z bardzo wysokim prawdopodobieństwem wynika, że cały ten incydent ma związek z dossier Trumpa i że Skripal – który, jak może pamiętacie, przehandlował Brytyjczykom nazwiska rosyjskich agentów za forsę – pracował nad dossier z Millerem, a potem groził ujawnieniem zawartych w nim kłamstw za przyzwoitą kwotę.

    ORYGINALNY POST: Poniższy komentarz został zamieszczony na mojej stronie internetowej przez Clive’a Pontinga, nestora brytyjskich whistleblowers. Teraz dostałem zgodę na ponowną publikację tego komentarza i ujawnienie nazwiska autora:

    Czytam ten blog od jakiegoś czasu, ale to jest mój pierwszy komentarz. Podobnie jak Craig, byłem długoletnim urzędnikiem państwowym, tyle że w ministerstwie obrony, a nie w MSZ (FCO). Miałem częsty kontakt ze wszystkimi trzema agencjami wywiadowczymi. Wydaje mi się, że powodem, dla którego żadne z mediów nie prowadzą dziennikarskiego śledztwa w sprawie afery w Salisbury i nie podają niezależnych informacji na ten temat, ograniczając się do przekazywania tego, co dostają od rządu, jest to, że rząd przyklepał D-Notice na cały ten incydent; niemożliwe jest również podanie do wiadomości, że taki zakaz został wprowadzony.

    A tu inna teoria na temat tego, co się stało. Rosjanie ułaskawili Skripala i pozwolili mu opuścić kraj (agencje szpiegowskie dobrze wiedzą, że agenci zawsze będą wymieni za innych po jakimś czasie – to jedyne zabezpieczenie, jakie mają, i pomaga w rekrutacji). W Wlk. Brytanii Skripal był gruntownie przesłuchany przez MI6 i MI5 (jego były opiekun mieszka w pobliżu w Salisbury). Jeśli w którymś momencie odkryli, że Skripal przekazywał im fałszywe informacje – może na polecenie FSB jako warunek zwolnienia – życie niektórych ludzi mogło być zagrożone, może nawet ktoś zginął. A jeżeli brał też udział w stworzeniu dossier ze „złotym deszczem”, to powód do podjęcia działań miałyby również pewne elementy w USA. Ten cały incydent był wewnętrzną robotą i celem wcale nie było zabicie Skripala – stąd użycie BZ – ale zastraszenie go i ukaranie. Sposób postępowania w tej sprawie wskazywałby, że władze doskonale wiedziały, co się dzieje, ale musiały to zatuszować.

    Uzupełnienie

    Chciałem dodać, że policjant, który „przypadkiem” był w pobliżu, niemal na pewno był „opiekunem” z jakiejś jednostki specjalnej, który obserwował Julię. Mediom nie wolno się nawet zająknąć o istnieniu D-notice.

    Ci z nas, którzy byli w brzuchu bestii i mieli bliski kontakt z agencjami wywiadowczymi, naprawdę wiedzą, do czego one, i brytyjski rząd, są zdolne. To nie są w żadnym razie „biali rycerze”.

    Dodałbym jeszcze, że od pierwszego dnia było oczywiste, że istnieje ścisła cenzura na wspominanie o Pablo Millerze.

    Tłumaczenie: PRACowniA

    Informacje o Millerze i jego powiązaniach trzeba sobie wyszperać. Dla ułatwienia na początek jeden z linków:

    The Daily Beast, marzec br. Pablo Miller: The Mystery Man Who ‘Recruited’ Putin’s Poisoned Spy(https://www.thedailybeast.com/pablo-miller-the-mystery-man-who-recruited-putins-poisoned-spy). Tu m.in. interesująca informacja, że Miller pracował również w brytyjskiej ambasadzie w Warszawie w latach 2010-2013 jako radca czy doradca (counsellor). Ciekawe, ilu nowych szpiegów u nas zwerbował.

    A tu krótka wzmianka o Millerze na psz.pl z 2007 r: http://www.psz.pl/91-europa/moskwa-wlk-brytania-kreml-demaskuje-brytyjskiego-agenta

    Polubienie

  14. Najlepsze to były zdjęcia zrobione tuż po tym haniebnym ‚rosyjskim’ ataku a mianowicie jacyś ludzie w kombinezonach przeciwbiologicznych (co by się nie potruli oczywiście) i zwykli stojący obok nich strażacy bez żadnych masek ani innych zabezpieczeń noż kurde odporni ^^ Nie potruli się bowiem brytyjscy strażacy mają jak powszechnie wiadomo wrodzoną odporność na chemikalia bojowe.Szkoda gadać cała ta antyrosyjska propaganda idealnie komponuje się z propagandą skierowaną przeciw Iranowi,Korei Płn.,państwom arabskim,prezydentowi Assadowi,narracją antyserbską itd.Międzynarodowe pejsate banksterstwo do spółki ze swoimi sprzedajnymi szabesgojami nie spocznie dopóki nie zniszczy wszystkich tych którzy jeszcze przed nimi nie klęczą.Zawsze powtarzam dopóki dopóty dwaj najwięksi terroryści tej planety hameryka i israhell nie zostaną unicestwieni cały ten ciąg niekończących się wojen i niszczenia ludziom ich ojczyzn nigdy się nie skończy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.