Patriotyzm…

blog polski

.

.

Podrzucono mi  kościelną pieśń pt. „Bogurodzica” z zapytaniem, czy można ją nazywać pieśnią patriotyczną. No cóż… Nie przeszkadza mi ona jako pieśń kościelna, gdyż katolicy mają prawo zanosić pienia do ich żydowskiej „bogurodzicy”, ale złości mnie to, że na wielu stronach i pod wielu filmami z nią na yt nazywana jest „pieśnią patriotyczną” czy o „charakterze patriotycznym”. Tu podaję przykłady:
.

„Bogurodzica to najstarsza polska pieśń religijna o charakterze patriotycznym.”
https://www.polskatradycja.pl/piesni/patriotyczne/358-bogurodzico.html
.
A tu pod opisem filmu sygnowanego przez „Ruch Patriotyczno-Radykalny” stoi: „Bogurodzica – Polska pieśń patriotyczno-religijna z okresu średniowiecza (…).”
.

.
Patriotyzm (patria po łacinie oznacza ojczyznę) jak wiemy, jest po prostu postawą szacunku, wręcz miłości do ojczyzny, do ojczystej ziemi. A w tekście „Bogurodzicy” nie ma ani jednego słówka o ojczyźnie, czy o miłości do ojczyzny. Ani słówka! Ani mru mru. Tu jest zresztą tekst tej kościelnej pieśni…
https://literat.ug.edu.pl/bgrdzc/2.htm
.
…i każdy może osobiście…

View original post 621 słów więcej

Reklamy

7 thoughts on “Patriotyzm…

  1. Wolę Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski niż dał nam przykład Bonaparte, jak zdychać z głodu i od mrozu w wojnie z Rosją mamy…

    Aż dziw bierze, że nie wpadli jeszcze na pomysł, aby wpisać do hymnu, że dał nam przykład Adolf Hitler, jak zwyciężać mamy(czytaj: jak zdychać pod Stalingradem). Wpisywałoby się to znakomicie w obecną antyrosyjską politykę naszego nierządu.

    A jeżeli już coś zmieniać w obecnym hymnie, to już lepiej byłoby wpisać, że dał nam przykład Józef Stalin(lub car Aleksander I), jak zwyciężać mamy. Ci przynajmniej zwyciężyli. A Napoleon tak jak i Hitler przegrali. Dlaczego mamy czcić przegrańca? Nie lepiej brać przykład ze zwycięzców?

    Nasz hymn narodowy to jakaś porażka i zarazem emanacja skatoliczonej zbiorowej świadomości narodu. 😉

    Polubione przez 2 ludzi

    • A tu najmniejszy problem z tym hymnem:

      „Zdarza się śpiewanie …póki my żyjemy… W rękopisie Wybickiego oraz w ustawowo zatwierdzonym tekście Hymnu jest forma …kiedy my żyjemy… i tylko ona jest oryginalna i obowiązująca. Jerzy Bralczyk uważa jednak, że trochę dziwne jest połączenie czasownika dokonanego („zginęła”, „umarła”) z niedokonanym („żyjemy”) przez „kiedy”. Normalne byłoby „żyje, kiedy my żyjemy”. A jeszcze bardziej „żyje, póki my żyjemy”. Jeśli „nie zginęła”, mniej niezręczne i bardziej jednoznaczne jest „póki” (…). „Póki” w hymnie nie razi. Wolę je w każdym razie od banalnego, mniej gramatycznie i znaczeniowo dopasowanego „kiedy”. W jednym z wywiadów doprecyzowuje: Tutaj „kiedy” było z początku raczej tożsame z „jeśli”: jeśli my żyjemy nadal, to Polska nie zginęła. Natomiast w naszych czasach to „kiedy” brzmi nieco dziwnie i niezręcznie. Znacznie bardziej pasowałoby mi tutaj: „…skoro my żyjemy”.

      Innym błędem jest śpiewanie dwóch równych nut (dwóch ósemek) w miejscu, w którym pierwsza powinna być trzy razy dłuższa od drugiej (ósemka z kropką i szesnastka). Ósemka z szesnastką to rytm, który pokrywa się z sylabami „Je-szcze”; „Nie zgi” (pierwsza sylaba od słowa „zginęła”); „Kie-dy”; „Co nam”; „przemoc”; „szablą”; „Z zie-mi”.

      (Wikipedia)

      Polubienie

  2. „Wolę Ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski niż dał nam przykład Bonaparte, jak zdychać z głodu i od mrozu w wojnie z Rosją mamy…”

    Czytając komentarze na YT o piosence „Ukochany kraj” natknąłem się na taki komentarz:

    Ela Owczarczyk 5 months ago:

    „Pieśń jest wspaniała, wzniosła, piękna i uskrzydlająca. W przeciwieństwie do „Mazurka”, którego niektóre zwroty, jak np. o „dawaniu przykładu przez Bonapartego, są śmieszne i irytujące”.

    Brawo Pani Elu! Umieszczę Pani komentarz, pod którym się podpisuję w pełni, na Przemexblog.

    Polubienie

  3. Ela Owczarczyk, cd.
    (2 months ago)

    Urodziłam się kilka miesięcy po wojnie. Żyję dzieki żołnierzom Armii Radzieckiej, którzy ocalili rodzinę mojej matki przed śmiercią, pomógłszy nastepnie w uzyskaniu przyzwoitych tymczasowych warunków socjalnych. Okres PRL-u wspominam jako najpiękniejsze lata mojego życia. I nie tylko mojego, a większości Polaków, którzy czuli się swobodni, bezpieczni i zabezpieczeni materialnie na tyle, że nie musieli się martwić o jutro. Oświata, opieka zdrowotna, troska o młodzież i osoby starsze były bez porównania na poziomie o wiele wyzszym niż obecnie. Trzeba przeżyć, żeby oceniać, nie opierając się na opiniach kłamców. Bardzo żałuję, jak i wielu moich rodaków, że czasy PRL się skończyły. Wraz z nimi umarło Piękno i Człowieczeństwo

    Polubienie

  4. „Pieśń Ukochany Kraj to pieśń patriotyczna. Napisał ją Konstanty Ildefons Gałczyński. Muzykę do tej pięknej pieśni patriotycznej skomponował Tadeusz Sygietyński. Ukochany Kraj to pieśń śpiewana najczęściej przez młodzież na akademiach szkolnych i apelach o tematyce patriotycznej. Pieśń ta była również brana pod uwagę przy niedoszłej zmianie hymnu narodowego Polski. Ta Pieśń patriotyczna to wiecznie młody i aktualny przekaz, który uwidacznia miłość Polaków do ojczyzny oraz ich oddanie i wielki patriotyzm narodu”.

    https://www.polskatradycja.pl/piesni/patriotyczne/368-ukochany-kraj.html

    Polubienie

  5. Cześć chłopaki,

    cieszę się, że zgadzamy się w sprawie patriotyzmu.

    Przemek wspomniał o Stalinie, a mnie przyypomniał się kometarz Kaza/Kaźmira, który jakiś czas temu zamieścił właśnie tu. u Przemka, o Stalinie. Nie neguję, ży był hiper-zbrodniarzem, bo ma na sumieniu zwłasza dziesiątki milionów Rosjan. Ale gdy Wehrmacht podchodził pod Moskwę, nie zdezerterował jak sanacyjne pętaki. W judeodojczlandii obowiązuje do dzisiaj usraelska wersja historii, że to usraelici pokaniali III żydo-Rzeszę (wierchuszka jej była naszpikowamna żydami). Tylko – gdyby na froncie wschodnim nie było uwiązane 3/4 sił Wehrmachtu, to D-Day w Normandii zakończylby się totalną katastrofą. Z tajnych dokumentów III Rzeszy wynika, że w marcu 1945, jeszscze przed usraelitami z Alamo, żydo-hitlerowcy przeprowadzil pierwszy udany test bomby atomowej. Gdyby mieli jeszcze kila miesięcy czasu, bombą atomową załatwiliby rotszyldowski Londyn, a ulepszoną V2 z głowicą atomową NY i Faszyngton. Na szczęście Armia Czerwona w międzyczasie zdobya Berlin. Gdyby do tego nie doszło, Polaków żydo-hitlerowcy i banderowcy wymordowaliby doszczętnie,

    W pełni zgadzam sę z komentarzami Eli Owczarek. Okres PRL był na przestrzeni całego tysiąclecia jedynym okresem, gdy szary Polak posiadał bezpieczeństwo socjalne, gdy nie groziło mu bezrobocie, a prostym chłopskim synom otwierał szeroką drogę do „awansu społecznego”. Synowie parobków z czasów sanacji mogli zostać inżynierami, lekarzami, adwokatami czy profesorami. Czegoś takiego nigdy w historii Polski wcześniej i później nie było.

    I owszem – poziom życia był wtedy „siermiężny”. Ale nie było milionów bezrobotnych, milionów pozbawionych bezpłatnej opieki lekarskiej, milionów zmuszonych do emigracju zarobkowej i pół miliona bezdomych, wyrzucanych na ulicę, bo brak im kasy na czynsz.

    Dzisiaj pluję sobie w brodę, że wtedy, w latach 80-tych, byłem opozycjonistą I to nie najgorszym.
    Choć byłem tylko szeregowym członkiem żydo-watykańskiewj Solidruności w małym powiatowym miasteczku (Kuczborku), o mojej podmiance z vice szefem opolskiej Solidurności Chołodeckim w obozie internowanych w Uhercach mówiła wroku 1982 „wolna europa” i „Głos usraela”z Faszyngtonu. SB-ekom na wielu przesłuchaniach powtarzałem, że nie przestanę walki, dokąd komuna nie padnie. A dzisiaj wołam – komuno wróć!!! Bo tak jak za PRL-u nie dbano o szarego Polaka nigdy!

    Ukochany kraj, umiłowany kraj,
    ukochany jedyny nasz polski..

    Wróć, ukochany nasz kraju…

    Polubione przez 1 osoba

  6. Na ten temat miałbym mnóstwo do dodania, ale nie dam teraz rady. Ale co się odwlecze, to …

    Tak, byliśmy ślepi i głupi za naszych PRL-owskich młodych lat, a ja nie miałem pojęcia jak naprawdę wygląda demokracja amerykańska, mimo że niby byłem wykształcony i miałem większą niz przeciętną wiedzę o Zachodzie i Ameryce. (Przecie miałem magistra z fil. angielskiej! Ojejej!) Ale gówno wiedziałem o wredności „amerykańskiej demokracji”. Dopiero tu mi się oczy otworzyły i doznałem takiego szoku, że do dziś nie mogę się pozbierać. Co za przerażający horror.

    Wtedy jedyne media, które mówiły prawdę o np. wojnie wietnamskiej to były właśnie rosyjskie i polskie media (I przypuszczam inne komunistyczne.) Ale pamiętam, że mało kto z moich znajomych brał wtedy poważnie to, co „gadały komuchy” w radiu i telewizji. Pamiętam, jak ktoś kiedyś powiedział: „Słyszałeś? Gadali znowu, że komuchy wietnamskie zestrzeliły kolejny amerykański samolot, chyba dwutysięczny czy któryś tam. He, he, he. Kurwa głupki, niech sobie gadają”.

    Nikt z nas nie wierzył, że Amerykanie stracili olbrzymią ilość samolotów i że dostają nieźle w dupę. I że rosyjskie MIGi (17 and 21) robiły spustoszenie w walce z Jankesami, którzy nie mogli sobie z nimi poradzić, bo MIGi były szybsze i bardziej manewrowalne niż jankesowskie myśliwce.

    “From April 1965 to November 1968, over 268 air battles occurred over the skies of North Vietnam. North Vietnam claimed 244 downed U.S. aircraft, while admitting to the loss of 85 MiGs”.

    Cd.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.