Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

Tutaj można prowadzić luźne dyskusje, pogaduszki o wszystkim i niczym. Dyskusje nie związane z treścią wpisów. Zamieszczać ciekawe informacje, linki. I generalnie mówić o wszystkim co wam leży na wątrobie… 😉

Reklamy

861 odpowiedzi na „Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

  1. borejkopl pisze:

    Ozzy, co można o nim powiedzieć? @kanassatego na pewno mógłby wiele 😛
    Pozwolę sobie na osobistą podróż, taką zwyczajną, za za osobnikiem płci żeńskiej, w ten samotny listopadowy wieczór/poranek.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Raczej grudniowy wieczór. 😉

      Swoją drogą, nie lubię zimy, ale długie zimowe wieczory, mają swój urok. 🙂

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Zwłaszcza 24 grudnia jak PAZ składa katolikom życzenia wesołych świąt na WPS .Przemku faktycznie urok fantazja ha ha ha .Pozdrawiam . Przemek a jak u ciebie w domu ubierają już choineczkę , kolędy i wigilia oraz te sprawy .Zaciągnie cię rodzinka na siłę na opłatek i żarcie 12 potraw czy dasz odpór bo ja już 11 lat na spędy wigilijne nie jeżdzę a siedzę sobie w domu i gram w szachy na PC i to jest mój największy sukces ale takie sukcesy można osiągnąć tylko będąc pragmatykiem cwanym jak lis i iść na pewne ustępstwa bo otwarta wojna z katolami oznacza śmierć .

        Polubienie

  2. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemek kilka wpisów chyba wykasowałeś zdaje się były za ostre erotycznie ha ha ha .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Wykasowalem, bo niefortunnie umieściłem link ze sputnika. Na erotyczne pogaduchy jest miejsce najwyżej tutaj, nie w innych wątkach. 🙂

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Rozumiem ha ha ha . Erotyka to też życie człowieka .Na razie ubieram i idę do apteki po większy zapas nie będę potem drożej płacił a żona się śmieje .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Swoją drogą to zaczyna durniom brakować na 500 plus to się czepili gumek a co się zresztą można spodziewać po facecie który z kotem pod pierzyną ogląda ” ojca Mateusza ” .Raczej nic dobrego .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Facet to ma przerabane. Albo zakładasz gumę, albo musisz bawić(lub płacić). 😉

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemku tak jak wczoraj pisałem .Zawsze się możesz spuścić na brzuszek ale to sposób dużo mniej pewny po drugie mnie na wychowanie następnego dziecka nie stać a żona uparła się i nie bierze żadnej antykoncepcji .No nic ale już wychodzę po gumeczki póki jeszcze Kalkstein nie podwyższył ich ceny .
              Pozdrawiam.

              Polubienie

  3. Andrzej Pucyn pisze:

    Jeżeli ktoś nie chce korzystać z pejsbuka proponuję bardzo dobrą alternatywę i nie śmierdzi czosnkiem .
    Prężnie się rozwijają np w Chinach .
    to jest super alternatywa aby FutureNet zastąpić pejsbuk .
    Rejestracja .
    https://norman45.fn.xyz/

    Polubienie

  4. kanassatego pisze:

    Panowie Słowianie, życzę Wam wielu radosnych powrotów Słońca, naszego pierwszego, jedynego widocznego Boga, który zawsze przynosi światło i ciepełko i przede wszystkim życie na naszej małej planecie, zagubionej w absurdalnie kolosalnym wszechświecie.

    Znikam na jakiś czas, dlatego wysyłam życzenia przesilenia zimowego już teraz. Bywajcie.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Andrzej Pucyn pisze:

    Podobnie jak KAZ też panowie się żegnam na dłużej ale odezwę się na pewno w połowie 2018 roku. Wyjeżdzam do Salzburga do Austrii do pracy w hotelu do lipca w zastępstwie jakiegoś Austriaka który zaniemógł na zdrowiu .Własnie kolega dziś rano o szóstej dzwonił że załatwił mi tą robotę .
    Będę starał się zostać jak najdłużej jeżeli będzie taka opcja .Szkoda że blogu Przemka nie poczytam ale PC nie wezmę z sobą tym bardziej że żona mnie już na siłę namawia na tą robotę .
    Z Polin przynajmniej na jakiś czas wyjeżdzam bez żalu a nawet się cieszę że odpocznę panowie od czytania takich psycholi .
    Facet wymaga szybkiej wizyty u psychiatry podobnie zresztą jak PZ który wykasował moje wpisy jako odpowiedz do tego idioty .
    Istne wariatkowo niby krytykujące katoli a 24 grudnia życzące im wesołych świąt . Idioci którzy usuwają prawdziwych przyjaciół kreując na patriotów jakieś podejrzane typu jak ten Metro .
    Ręce tylko załamać .

    Cytat:
    Metro
    2 grudnia 2017 o 15:12
    Żydzi, tłumacząc swoje niewątpliwe sukcesy na świecie, czasami propagują mit o swojej nadzwyczajnej inteligencji.

    Nie wiem czy „Technika Pieniądz Dupa” jest żydem, ale czytając jego twórczość komentatorską doszedłem do niezachwianego przekonania, że jest on judaistą.

    Jego komentarze z 2 grudnia 2017 o 14:00 czy 2 grudnia 2017 o 14:42 wskazują jednoznacznie, że rzekoma żydowska inteligencja naprawdę mu się nie udzieliła.

    Technika Pieniądz Dupa – skoro grasz w tak otwarte karty, dlaczego sobie nie wrzucisz awatara z heksagramem?

    Trzymajcie się ciepło Przemek , Nyja , KAZ , Opolczyk Będzie mi blogu brakować i was panowie ale jak to mówią katole alleluja i do przodu a jak się ma rodzinę to mus zapewnić jej byt .Robota musi być .
    Trzymajcie się ciepło i nie wierzcie w brednie tego uciekiniera z Tworek o nicku Metro .Zresztą ten WPS to całościowe Tworki jak już się przekonałem .

    Polubione przez 1 osoba

  6. nyja999 pisze:

    Andrzej, Kaz,

    Wszystkiego najlepszego – oczywiście czysto słowiańskiego – dla Was również!

    Mirek.

    Polubienie

  7. przemex pisze:

    http://xportal.pl/?p=31984

    Polska: Izraelski minister udziela skandalicznego wywiadu

    Dwa dni temu portal Onet.pl opublikował wywiad z izraelskim ministrem telekomunikacji Ajjubem Karą. Jak łatwo się domyślić, jego treść była podporządkowana misji, z jaką Kara został przysłany do Polski – lobbowania, by polskie władze wspierały w UE kolejne sankcje na Iran. Z czym zresztą wcale się nie krył, oznajmiając wprost, jaki jest cel jego wizyty. Jednak stężenie manipulacji i przekłamań w udzielonym przezeń wywiadzie jest tak wielkie, że nawet my (redakcja Xportal.pl) jesteśmy zaskoczeni.

    Kluczową tezę ministra, którą próbował sprzedać także politykom PiS, dobrze streszcza ten fragment jego wypowiedzi: „To nie Izrael jest wrogiem regionu, a reżim Iranu, którym rządzi terror i ekstremizm. Przecież to właśnie Iran wspiera tzw. Państwo Islamskie i odpowiada za kryzys uchodźczy.”

    O tym, jak absurdalne są oba oskarżenia zawarte w ostatnim zdaniu, chyba nie trzeba się rozpisywać. Można jedynie dodać, że gdy irańscy Strażnicy Rewolucji Islamskiej stracili setki bojowników walcząc z ISIS w Syrii i Iraku, Izrael otrzymał od Daesz przeprosiny w listopadzie 2016 r. za „omyłkowy ostrzał” sił IDF przy granicy z Syrią. Minister nakreślił też świetlaną wizję rzekomej przyszłej współpracy saudyjsko-syjonistycznej. Jednak warto przypomnieć, że swego czasu Arabia Saudyjska oskarżyła o stworzenie tzw. Państwa Islamskiego… Izrael. Kara utrzymuje także, iż wokół Izraela wytworzy się oś, która zapobiegnie nowej wojnie na Bliskim Wschodzie – na poparcie swej tezy przywołując niedawne przemówienie wielkiego muftiego Arabii Saudyjskiej, który zaapelował o współpracę wojskową z Izraelem, jako warunek niezbędny do zniszczenia szyickiego ruchu Hezbollah – choć jednocześnie Arabia Saudyjska nadal oficjalnie nie uznaje istnienia państwa Izrael. Natomiast premiera Netanjahu, swego bezpośredniego przełożonego, minister kreuje na męża stanu tak wielkiej miary, jakiego wcześniej próżno by szukać w historii „Izraela”. Ciekawy jest też fragment, w którym dziennikarz Onetu usiłuje nieco (choć poniekąd niedostatecznie) zakwestionować tezy ministra, mówiąc mu: „Premier Benjamin Netanjahu nie jest jednak zadowolony z porozumienia USA-Rosja w sprawie kryzysu w Syrii. Rosja wykorzystuje słabości Stanów Zjednoczonych, aby pokazać swoją siłę w regionie”. Później, niejako drążąc temat dodaje również „Przecież mówiliśmy, że USA wycofują się z Bliskiego Wschodu. Relacje USA-Izrael są dalekie od poprawnych”. Na co minister Kara odpowiada, iż państwo żydowskie i USA są nadal „dobrymi przyjaciółmi” i „nic się w tej kwestii nie zmieniło”. Kreśli też wizję jakoby jego państwo rosło nadal w siłę i wpływy, które w rzeczywistości już powoli traci.

    Natomiast wszelkie rekordy bije stwierdzenie ministra: „Wierzę, że Trump razem z Netanjahu i Salmanem, czyli królem Arabii Saudyjskiej, staną na czele nowego porządku na Bliskim Wschodzie – bez ekstremizmu i bez terroru.” Na co dziennikarz Onetu odpowiada przytomnie „Przyzna pan, że to trochę myślenie życzeniowe”. Chyba ostatnią rzeczą, która mogła by zapewnić pokój na Bliskim Wschodzie jest wspólne panowanie nad nim króla Salmana, w rzeczywistości sterowanego już przez „krwawego księcia” Mohameda (jego syna i następcę tronu), Netanjahu (którego lista „dokonań” jest zbyt długa, by ją tu umieszczać) oraz Trumpa (którego zięć, jak ostatnio ujawniono, robi interesy w nielegalnych osiedlach żydowskich, na terenach z których wyrzuca się kolejnych Palestyńczyków).

    Ajjub Kara jest izraelskim politykiem pochodzenia arabskiego, wywodzącym się z etnoreligijnej grupy Druzów. Od 2017 roku pełni funkcję ministra w Kancelarii Premiera. Jak podaje Onet.pl. do Polski przyjechał on na zaproszenie fundacji „From The Depths” – na czele której stoi Jonny Daniels (nawiasem mówiąc, dobry znajomy Dawida Wildsteina). Ostatnio Daniels razem z ministrem Karą podejmowali na kolacji szabasowej prominentnych polityków PiS, wykorzystując okazję do lobbowania przeciwko Iranowi.

    Minister Kara, lobbując w Polsce za interesami tworu syjonistycznego, popełnił niesamowite głupstwo, udzielając wywiadu, w którym aż roi się od przekłamań. Teraz krytyka pod jego adresem płynie z wielu, często skrajnie odmiennych środowisk – nie tylko tych popierających niepodległą Syrię i Iran, ale też np. ze strony komentatorów liberalnych czy weteranów wywiadu III RP (w większości o centrowych poglądach), oraz środowisk lewicowych. Co znamienne, milczy natomiast popierający PiS portal wPolityce.pl – który nie tylko nie wspomniał nic o wywiadzie udzielonym przez ministra, tudzież o wcześniejszej kolacji szabasowej, ale nawet nie odnotował samego faktu przyjazdu Ajubba Kary do Polski.

    (na podst. Onet.pl, FB, Twitter oprac. M.Mazur)

    Komentarz Redakcji: Minister Kara nie jest nawet reprezentatywny dla swej własnej społeczności – Druzów z okupowanej Palestyny. Jakiś miesiąc temu miała miejsce następująca sytuacja: gdy Druzowie po syryjskiej stronie granicy byli atakowani przez dżihadystów, ich pobratymcy z Izraela ruszyli ku granicy w marszu solidarności. Jednak ci spośród z nich, którzy zdecydowali się pomóc Druzom po drugiej stronie granicy i przekroczyli ją, przecinając płot graniczny, zostali zatrzymani przez IDF i zawróceni do domów. Natomiast rok temu uwagę mediów przyciągnął druzyjski poseł Knesetu, który zwracał uwagę na podejrzanie wyglądające zależności IDF – dżihadyści w syryjskiej części Wzgórz Golan. Tak czy owak, misję ministra Kary do Polski należało by raczej uważać za nieudaną.

    Polubienie

  8. borejkopl pisze:

    Tak sobie myślę, że w dzień kiedy Słońce znajduje się najniżej nad horyzontem, dochodząc do swego kresu, po czym zaczyna stopniowo przezwyciężać ciemności, jedyne czego mi brakuje do szczęścia to obrzezany cieśla z nazaretu, zgodnie z opinią którego jeśli nie będę zjadał jego ciała i pił jego krwi, to niezależnie od tego jakim jestem człowiekiem, czekają mnie męki w miejscu gdzie jest tylko płacz i zgrzytanie zębów 😛

    Kiedyś w dyskusji z pewnym „cywilizowanym zachodnim europejczykiem” dowiedziałem się, że jestem hipokrytą, bo nadaję na kościół a w wigilię zasiądę z rodzinkę do stołu. Ciekawe jak oni radzą sobie z tą hipokryzją, że zwalczając pogaństwo, nazywając je barbarzyńskim, świętują te same święta co oni, jedynie doczepiając hebrajskie nazewnictwo i postacie.

    Załączam wspaniały utwór świąteczny. Tak jak w tytule .. wszystko czego mi potrzeba do świąt, to żydzi 🙂

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Niektórzy nie mają wyboru i dla świętego spokoju zasiadają w wigilię z rodziną do stołu, mimo, że mogą mieć osobiście całkiem inne zdanie odnośnie tego cyrku. Ale rodzinka nalega, ciotki, wujki babki, dziadki, siosterki, bracia, tatuś z mamusią i wielu innych. Na „przekonanie” cię zastosują całą masę niepodważalnych „argumentów”, że tradycja, że tak trzeba, że katolicyzm, że ble ble ble. Jak Cię to nie przekonuje, to zostaje siła rozdartej mordy, dwa tygodnie awantury, pół roku trwania obrazy majestatu(jak nie dłużej) i wypominanie Ci do końca życia jaką rzekomo ciężką zbrodnię popełniłeś. Niestety Polandesz to kraj, gdzie nie szanuje się zdania innych i z butami wkracza się w cudze życie. Pełno tu przegranych pijanych Januszy i rozwrzeszczanych Grażyn od doradztwa życiowego, którzy sami nie potrafią sobie życia ułożyć, ale innych ustawiali by chętnie.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Zawsze znajdzie się jakiś Janusz co opowie jak to za komuny nie było Mikołaja tylko Dziadek Mróz 😛 ale Janusz nie wie, że Dziadek Mróz był pierwszy i to jego zastąpiono jakimś biskupem i jedyne co komuna zrobiła to od-judaizowanie tego.

        Polubienie

        • przemex pisze:

          A najlepsze jest to, jak Janusze religijni z Januszami świeckimi spierają się o to która wersja Mikołaja jest tą prawdziwą. Czy ta świecka, „skomercjalizowana”, obecna w przed świątecznych reklamach w każdym hipermarkecie czy TV, czy też może ta religijna, rzekomo bardziej słuszna, prawdziwa i „uduchowiona”, bo nawiązująca do katolickiej tradycji… 😉

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            No tak, to przez tę Hamerykę Mikołaj ześwietczał, ale Janusz nie wie, że będąc solidurnościowcem walczył całym sobą o to, żeby poddać się amerykanizacji i zastąpić biskupa Mikołaja, MIkołajem z coca colą 😛

            Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Śmieszy mnie ostatnio ta histeria anty-komunistyczna, zwłaszcza w wykonaniu Januszowo-polinowym. Chwilowo dałem się nabrać na to, ale na szczęście nie wkręciłem się w to na długo. Żydowskość Marksa ma się do komunizmu jak katolickość Kopernika do heliocentryzmu. Oboje wychowali się w pewnych środowiskach, zdobyli wśród nich pewne wykształcenie, a następnie zrobili coś przeciwko swojemu własnemu środowisku. Sam sierp i młot jako symbol powinien już sam w sobie sugerować pewną anty-żydowskość, bo środowisko „wybranych” nigdy nie słynęło z pracy na roli. W Polsce feudalnej służyli do gnębienia chłopów, jako komornicy, celnicy, lichwiarze, handlarze. Symbole za którymi się kryli to: orzeł w koronie, krzyż, tudzież inny lew (Judy). Sierp i młot to ostatnie co chcieli by promować jako wartość, bo chłop dla nich nigdy nie predstawiał żadnej wartości.

              Polubione przez 1 osoba

    • borejkopl pisze:

      Zabawne jest to, że krystowiercy z półkuli południowej, gdzie jest pełnia lata też świętują narodzenie Joszue, które celowo zostało nałożone na dzień przesilenia zimowego. W czasie kiedy krystowierstwo się rozwijało chyba nikt nie przewidział, że jest jakaś półkula południowa. Pokazuje to jaka jest siła nadjordańskiej dżumy. Ludzie są w stanie zrobić z lata zimę.

      Polubione przez 1 osoba

  9. borejkopl pisze:

    Andrzej napisał kiedyś, że w telewizji to ogląda tylko zawody snookera. Ze mną jest tak samo. Wczoraj w Yorku miał miejsce piękny pojedynek pomiędzy Sunny Akanim, buddyjskim młodzieńcem z Tajlandii (84 w rankingu) a angielskim pięciokrotnym mistrzem świata Ronnim O’Sullivanem (obecnie 4 w rankingu). Wielokrotny mistrz świata prawie przegrał u siebie, przed własną publicznością (chociaż pod koniec miałem wrażenie, że kibice byli bardziej za Akanim), ale ostatecznie dzięki dużej ilości szczęścia wygrał 6:5. Akani nawet w sytuacjach pechowych, śmiał się z tego, tak jakby nic go nie ruszało, natomiast Sullivan w charakterystyczny dla siebie sposób wywalał jęzor z nerwów.

    Polubienie

  10. borejkopl pisze:

    Czasem zdarza mi się wypić. Jednocześnie staram się, by nie stać się tą beznadziejną, alkoholiczną, polską masą widoczną pod sklepami. Dbam o swą kondycję umysłową, czytam, analizuje. Widzę się z żulami spod sklepu – nie gardzę nimi. Spotykam się z nim by nie nawracać ani uświadamiać, ale by swoją życzliwością wydobyć pozytywne ludzkie uczucia. Udaje mi się. W każdym jest dobro. Uważam, że człowiek z natury jest dobry – wbrew temu co wmawiają krystowiercy.

    Rozstałem się z kumplem z klatki obok, znam go od dziecka. Pijemy któreś piwo, byłem z psem. Ten człowiek to typ filozofa, intelektualisty, zaczął powątpiewać w to, że zwierzęta mają uczucia równe ludzkim. W końcu mówię mu: to które uczucie jest wyższe? Bezinteresownie merdanie ogonem kiedy wracasz z roboty do domu, niezależnie od tego kim jesteś, czy coś masz, czy nie masz, a może interesowne żulenie piwa ode mnie, wiedząc, że mam miekkie serce, kompletnie nie czując tych samych rzeczy co ja, tworząc tematy do rozmowy tylko po to by dalej móc co pić? I tak się „przyjaźnie” konczą.

    W piątek wieczór pozwolę sobie na starego dobrego rocka, do paru piwek https://www.youtube.com/watch?v=4E9ydw_aDMg

    Polubienie

  11. borejkopl pisze:

    Moja interpretacja jednego z wierszów Jima Morrisona:

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s