Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

Tutaj można prowadzić luźne dyskusje, pogaduszki o wszystkim i niczym. Dyskusje nie związane z treścią wpisów. Zamieszczać ciekawe informacje, linki. I generalnie mówić o wszystkim co wam leży na wątrobie… 😉

Reklamy

1 458 odpowiedzi na „Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

  1. borejkopl pisze:

    Ozzy, co można o nim powiedzieć? @kanassatego na pewno mógłby wiele 😛
    Pozwolę sobie na osobistą podróż, taką zwyczajną, za za osobnikiem płci żeńskiej, w ten samotny listopadowy wieczór/poranek.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Raczej grudniowy wieczór. 😉

      Swoją drogą, nie lubię zimy, ale długie zimowe wieczory, mają swój urok. 🙂

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Zwłaszcza 24 grudnia jak PAZ składa katolikom życzenia wesołych świąt na WPS .Przemku faktycznie urok fantazja ha ha ha .Pozdrawiam . Przemek a jak u ciebie w domu ubierają już choineczkę , kolędy i wigilia oraz te sprawy .Zaciągnie cię rodzinka na siłę na opłatek i żarcie 12 potraw czy dasz odpór bo ja już 11 lat na spędy wigilijne nie jeżdzę a siedzę sobie w domu i gram w szachy na PC i to jest mój największy sukces ale takie sukcesy można osiągnąć tylko będąc pragmatykiem cwanym jak lis i iść na pewne ustępstwa bo otwarta wojna z katolami oznacza śmierć .

        Polubienie

  2. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemek kilka wpisów chyba wykasowałeś zdaje się były za ostre erotycznie ha ha ha .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Wykasowalem, bo niefortunnie umieściłem link ze sputnika. Na erotyczne pogaduchy jest miejsce najwyżej tutaj, nie w innych wątkach. 🙂

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Rozumiem ha ha ha . Erotyka to też życie człowieka .Na razie ubieram i idę do apteki po większy zapas nie będę potem drożej płacił a żona się śmieje .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Swoją drogą to zaczyna durniom brakować na 500 plus to się czepili gumek a co się zresztą można spodziewać po facecie który z kotem pod pierzyną ogląda ” ojca Mateusza ” .Raczej nic dobrego .

          Polubienie

          • przemex pisze:

            Facet to ma przerabane. Albo zakładasz gumę, albo musisz bawić(lub płacić). 😉

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemku tak jak wczoraj pisałem .Zawsze się możesz spuścić na brzuszek ale to sposób dużo mniej pewny po drugie mnie na wychowanie następnego dziecka nie stać a żona uparła się i nie bierze żadnej antykoncepcji .No nic ale już wychodzę po gumeczki póki jeszcze Kalkstein nie podwyższył ich ceny .
              Pozdrawiam.

              Polubienie

  3. Andrzej Pucyn pisze:

    Jeżeli ktoś nie chce korzystać z pejsbuka proponuję bardzo dobrą alternatywę i nie śmierdzi czosnkiem .
    Prężnie się rozwijają np w Chinach .
    to jest super alternatywa aby FutureNet zastąpić pejsbuk .
    Rejestracja .
    https://norman45.fn.xyz/

    Polubienie

  4. kanassatego pisze:

    Panowie Słowianie, życzę Wam wielu radosnych powrotów Słońca, naszego pierwszego, jedynego widocznego Boga, który zawsze przynosi światło i ciepełko i przede wszystkim życie na naszej małej planecie, zagubionej w absurdalnie kolosalnym wszechświecie.

    Znikam na jakiś czas, dlatego wysyłam życzenia przesilenia zimowego już teraz. Bywajcie.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Andrzej Pucyn pisze:

    Podobnie jak KAZ też panowie się żegnam na dłużej ale odezwę się na pewno w połowie 2018 roku. Wyjeżdzam do Salzburga do Austrii do pracy w hotelu do lipca w zastępstwie jakiegoś Austriaka który zaniemógł na zdrowiu .Własnie kolega dziś rano o szóstej dzwonił że załatwił mi tą robotę .
    Będę starał się zostać jak najdłużej jeżeli będzie taka opcja .Szkoda że blogu Przemka nie poczytam ale PC nie wezmę z sobą tym bardziej że żona mnie już na siłę namawia na tą robotę .
    Z Polin przynajmniej na jakiś czas wyjeżdzam bez żalu a nawet się cieszę że odpocznę panowie od czytania takich psycholi .
    Facet wymaga szybkiej wizyty u psychiatry podobnie zresztą jak PZ który wykasował moje wpisy jako odpowiedz do tego idioty .
    Istne wariatkowo niby krytykujące katoli a 24 grudnia życzące im wesołych świąt . Idioci którzy usuwają prawdziwych przyjaciół kreując na patriotów jakieś podejrzane typu jak ten Metro .
    Ręce tylko załamać .

    Cytat:
    Metro
    2 grudnia 2017 o 15:12
    Żydzi, tłumacząc swoje niewątpliwe sukcesy na świecie, czasami propagują mit o swojej nadzwyczajnej inteligencji.

    Nie wiem czy „Technika Pieniądz Dupa” jest żydem, ale czytając jego twórczość komentatorską doszedłem do niezachwianego przekonania, że jest on judaistą.

    Jego komentarze z 2 grudnia 2017 o 14:00 czy 2 grudnia 2017 o 14:42 wskazują jednoznacznie, że rzekoma żydowska inteligencja naprawdę mu się nie udzieliła.

    Technika Pieniądz Dupa – skoro grasz w tak otwarte karty, dlaczego sobie nie wrzucisz awatara z heksagramem?

    Trzymajcie się ciepło Przemek , Nyja , KAZ , Opolczyk Będzie mi blogu brakować i was panowie ale jak to mówią katole alleluja i do przodu a jak się ma rodzinę to mus zapewnić jej byt .Robota musi być .
    Trzymajcie się ciepło i nie wierzcie w brednie tego uciekiniera z Tworek o nicku Metro .Zresztą ten WPS to całościowe Tworki jak już się przekonałem .

    Polubione przez 1 osoba

  6. nyja999 pisze:

    Andrzej, Kaz,

    Wszystkiego najlepszego – oczywiście czysto słowiańskiego – dla Was również!

    Mirek.

    Polubienie

  7. przemex pisze:

    http://xportal.pl/?p=31984

    Polska: Izraelski minister udziela skandalicznego wywiadu

    Dwa dni temu portal Onet.pl opublikował wywiad z izraelskim ministrem telekomunikacji Ajjubem Karą. Jak łatwo się domyślić, jego treść była podporządkowana misji, z jaką Kara został przysłany do Polski – lobbowania, by polskie władze wspierały w UE kolejne sankcje na Iran. Z czym zresztą wcale się nie krył, oznajmiając wprost, jaki jest cel jego wizyty. Jednak stężenie manipulacji i przekłamań w udzielonym przezeń wywiadzie jest tak wielkie, że nawet my (redakcja Xportal.pl) jesteśmy zaskoczeni.

    Kluczową tezę ministra, którą próbował sprzedać także politykom PiS, dobrze streszcza ten fragment jego wypowiedzi: „To nie Izrael jest wrogiem regionu, a reżim Iranu, którym rządzi terror i ekstremizm. Przecież to właśnie Iran wspiera tzw. Państwo Islamskie i odpowiada za kryzys uchodźczy.”

    O tym, jak absurdalne są oba oskarżenia zawarte w ostatnim zdaniu, chyba nie trzeba się rozpisywać. Można jedynie dodać, że gdy irańscy Strażnicy Rewolucji Islamskiej stracili setki bojowników walcząc z ISIS w Syrii i Iraku, Izrael otrzymał od Daesz przeprosiny w listopadzie 2016 r. za „omyłkowy ostrzał” sił IDF przy granicy z Syrią. Minister nakreślił też świetlaną wizję rzekomej przyszłej współpracy saudyjsko-syjonistycznej. Jednak warto przypomnieć, że swego czasu Arabia Saudyjska oskarżyła o stworzenie tzw. Państwa Islamskiego… Izrael. Kara utrzymuje także, iż wokół Izraela wytworzy się oś, która zapobiegnie nowej wojnie na Bliskim Wschodzie – na poparcie swej tezy przywołując niedawne przemówienie wielkiego muftiego Arabii Saudyjskiej, który zaapelował o współpracę wojskową z Izraelem, jako warunek niezbędny do zniszczenia szyickiego ruchu Hezbollah – choć jednocześnie Arabia Saudyjska nadal oficjalnie nie uznaje istnienia państwa Izrael. Natomiast premiera Netanjahu, swego bezpośredniego przełożonego, minister kreuje na męża stanu tak wielkiej miary, jakiego wcześniej próżno by szukać w historii „Izraela”. Ciekawy jest też fragment, w którym dziennikarz Onetu usiłuje nieco (choć poniekąd niedostatecznie) zakwestionować tezy ministra, mówiąc mu: „Premier Benjamin Netanjahu nie jest jednak zadowolony z porozumienia USA-Rosja w sprawie kryzysu w Syrii. Rosja wykorzystuje słabości Stanów Zjednoczonych, aby pokazać swoją siłę w regionie”. Później, niejako drążąc temat dodaje również „Przecież mówiliśmy, że USA wycofują się z Bliskiego Wschodu. Relacje USA-Izrael są dalekie od poprawnych”. Na co minister Kara odpowiada, iż państwo żydowskie i USA są nadal „dobrymi przyjaciółmi” i „nic się w tej kwestii nie zmieniło”. Kreśli też wizję jakoby jego państwo rosło nadal w siłę i wpływy, które w rzeczywistości już powoli traci.

    Natomiast wszelkie rekordy bije stwierdzenie ministra: „Wierzę, że Trump razem z Netanjahu i Salmanem, czyli królem Arabii Saudyjskiej, staną na czele nowego porządku na Bliskim Wschodzie – bez ekstremizmu i bez terroru.” Na co dziennikarz Onetu odpowiada przytomnie „Przyzna pan, że to trochę myślenie życzeniowe”. Chyba ostatnią rzeczą, która mogła by zapewnić pokój na Bliskim Wschodzie jest wspólne panowanie nad nim króla Salmana, w rzeczywistości sterowanego już przez „krwawego księcia” Mohameda (jego syna i następcę tronu), Netanjahu (którego lista „dokonań” jest zbyt długa, by ją tu umieszczać) oraz Trumpa (którego zięć, jak ostatnio ujawniono, robi interesy w nielegalnych osiedlach żydowskich, na terenach z których wyrzuca się kolejnych Palestyńczyków).

    Ajjub Kara jest izraelskim politykiem pochodzenia arabskiego, wywodzącym się z etnoreligijnej grupy Druzów. Od 2017 roku pełni funkcję ministra w Kancelarii Premiera. Jak podaje Onet.pl. do Polski przyjechał on na zaproszenie fundacji „From The Depths” – na czele której stoi Jonny Daniels (nawiasem mówiąc, dobry znajomy Dawida Wildsteina). Ostatnio Daniels razem z ministrem Karą podejmowali na kolacji szabasowej prominentnych polityków PiS, wykorzystując okazję do lobbowania przeciwko Iranowi.

    Minister Kara, lobbując w Polsce za interesami tworu syjonistycznego, popełnił niesamowite głupstwo, udzielając wywiadu, w którym aż roi się od przekłamań. Teraz krytyka pod jego adresem płynie z wielu, często skrajnie odmiennych środowisk – nie tylko tych popierających niepodległą Syrię i Iran, ale też np. ze strony komentatorów liberalnych czy weteranów wywiadu III RP (w większości o centrowych poglądach), oraz środowisk lewicowych. Co znamienne, milczy natomiast popierający PiS portal wPolityce.pl – który nie tylko nie wspomniał nic o wywiadzie udzielonym przez ministra, tudzież o wcześniejszej kolacji szabasowej, ale nawet nie odnotował samego faktu przyjazdu Ajubba Kary do Polski.

    (na podst. Onet.pl, FB, Twitter oprac. M.Mazur)

    Komentarz Redakcji: Minister Kara nie jest nawet reprezentatywny dla swej własnej społeczności – Druzów z okupowanej Palestyny. Jakiś miesiąc temu miała miejsce następująca sytuacja: gdy Druzowie po syryjskiej stronie granicy byli atakowani przez dżihadystów, ich pobratymcy z Izraela ruszyli ku granicy w marszu solidarności. Jednak ci spośród z nich, którzy zdecydowali się pomóc Druzom po drugiej stronie granicy i przekroczyli ją, przecinając płot graniczny, zostali zatrzymani przez IDF i zawróceni do domów. Natomiast rok temu uwagę mediów przyciągnął druzyjski poseł Knesetu, który zwracał uwagę na podejrzanie wyglądające zależności IDF – dżihadyści w syryjskiej części Wzgórz Golan. Tak czy owak, misję ministra Kary do Polski należało by raczej uważać za nieudaną.

    Polubienie

  8. borejkopl pisze:

    Tak sobie myślę, że w dzień kiedy Słońce znajduje się najniżej nad horyzontem, dochodząc do swego kresu, po czym zaczyna stopniowo przezwyciężać ciemności, jedyne czego mi brakuje do szczęścia to obrzezany cieśla z nazaretu, zgodnie z opinią którego jeśli nie będę zjadał jego ciała i pił jego krwi, to niezależnie od tego jakim jestem człowiekiem, czekają mnie męki w miejscu gdzie jest tylko płacz i zgrzytanie zębów 😛

    Kiedyś w dyskusji z pewnym „cywilizowanym zachodnim europejczykiem” dowiedziałem się, że jestem hipokrytą, bo nadaję na kościół a w wigilię zasiądę z rodzinkę do stołu. Ciekawe jak oni radzą sobie z tą hipokryzją, że zwalczając pogaństwo, nazywając je barbarzyńskim, świętują te same święta co oni, jedynie doczepiając hebrajskie nazewnictwo i postacie.

    Załączam wspaniały utwór świąteczny. Tak jak w tytule .. wszystko czego mi potrzeba do świąt, to żydzi 🙂

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Niektórzy nie mają wyboru i dla świętego spokoju zasiadają w wigilię z rodziną do stołu, mimo, że mogą mieć osobiście całkiem inne zdanie odnośnie tego cyrku. Ale rodzinka nalega, ciotki, wujki babki, dziadki, siosterki, bracia, tatuś z mamusią i wielu innych. Na „przekonanie” cię zastosują całą masę niepodważalnych „argumentów”, że tradycja, że tak trzeba, że katolicyzm, że ble ble ble. Jak Cię to nie przekonuje, to zostaje siła rozdartej mordy, dwa tygodnie awantury, pół roku trwania obrazy majestatu(jak nie dłużej) i wypominanie Ci do końca życia jaką rzekomo ciężką zbrodnię popełniłeś. Niestety Polandesz to kraj, gdzie nie szanuje się zdania innych i z butami wkracza się w cudze życie. Pełno tu przegranych pijanych Januszy i rozwrzeszczanych Grażyn od doradztwa życiowego, którzy sami nie potrafią sobie życia ułożyć, ale innych ustawiali by chętnie.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Zawsze znajdzie się jakiś Janusz co opowie jak to za komuny nie było Mikołaja tylko Dziadek Mróz 😛 ale Janusz nie wie, że Dziadek Mróz był pierwszy i to jego zastąpiono jakimś biskupem i jedyne co komuna zrobiła to od-judaizowanie tego.

        Polubienie

        • przemex pisze:

          A najlepsze jest to, jak Janusze religijni z Januszami świeckimi spierają się o to która wersja Mikołaja jest tą prawdziwą. Czy ta świecka, „skomercjalizowana”, obecna w przed świątecznych reklamach w każdym hipermarkecie czy TV, czy też może ta religijna, rzekomo bardziej słuszna, prawdziwa i „uduchowiona”, bo nawiązująca do katolickiej tradycji… 😉

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            No tak, to przez tę Hamerykę Mikołaj ześwietczał, ale Janusz nie wie, że będąc solidurnościowcem walczył całym sobą o to, żeby poddać się amerykanizacji i zastąpić biskupa Mikołaja, MIkołajem z coca colą 😛

            Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Śmieszy mnie ostatnio ta histeria anty-komunistyczna, zwłaszcza w wykonaniu Januszowo-polinowym. Chwilowo dałem się nabrać na to, ale na szczęście nie wkręciłem się w to na długo. Żydowskość Marksa ma się do komunizmu jak katolickość Kopernika do heliocentryzmu. Oboje wychowali się w pewnych środowiskach, zdobyli wśród nich pewne wykształcenie, a następnie zrobili coś przeciwko swojemu własnemu środowisku. Sam sierp i młot jako symbol powinien już sam w sobie sugerować pewną anty-żydowskość, bo środowisko „wybranych” nigdy nie słynęło z pracy na roli. W Polsce feudalnej służyli do gnębienia chłopów, jako komornicy, celnicy, lichwiarze, handlarze. Symbole za którymi się kryli to: orzeł w koronie, krzyż, tudzież inny lew (Judy). Sierp i młot to ostatnie co chcieli by promować jako wartość, bo chłop dla nich nigdy nie predstawiał żadnej wartości.

              Polubione przez 1 osoba

    • borejkopl pisze:

      Zabawne jest to, że krystowiercy z półkuli południowej, gdzie jest pełnia lata też świętują narodzenie Joszue, które celowo zostało nałożone na dzień przesilenia zimowego. W czasie kiedy krystowierstwo się rozwijało chyba nikt nie przewidział, że jest jakaś półkula południowa. Pokazuje to jaka jest siła nadjordańskiej dżumy. Ludzie są w stanie zrobić z lata zimę.

      Polubione przez 1 osoba

  9. borejkopl pisze:

    Andrzej napisał kiedyś, że w telewizji to ogląda tylko zawody snookera. Ze mną jest tak samo. Wczoraj w Yorku miał miejsce piękny pojedynek pomiędzy Sunny Akanim, buddyjskim młodzieńcem z Tajlandii (84 w rankingu) a angielskim pięciokrotnym mistrzem świata Ronnim O’Sullivanem (obecnie 4 w rankingu). Wielokrotny mistrz świata prawie przegrał u siebie, przed własną publicznością (chociaż pod koniec miałem wrażenie, że kibice byli bardziej za Akanim), ale ostatecznie dzięki dużej ilości szczęścia wygrał 6:5. Akani nawet w sytuacjach pechowych, śmiał się z tego, tak jakby nic go nie ruszało, natomiast Sullivan w charakterystyczny dla siebie sposób wywalał jęzor z nerwów.

    Polubienie

  10. borejkopl pisze:

    Czasem zdarza mi się wypić. Jednocześnie staram się, by nie stać się tą beznadziejną, alkoholiczną, polską masą widoczną pod sklepami. Dbam o swą kondycję umysłową, czytam, analizuje. Widzę się z żulami spod sklepu – nie gardzę nimi. Spotykam się z nim by nie nawracać ani uświadamiać, ale by swoją życzliwością wydobyć pozytywne ludzkie uczucia. Udaje mi się. W każdym jest dobro. Uważam, że człowiek z natury jest dobry – wbrew temu co wmawiają krystowiercy.

    Rozstałem się z kumplem z klatki obok, znam go od dziecka. Pijemy któreś piwo, byłem z psem. Ten człowiek to typ filozofa, intelektualisty, zaczął powątpiewać w to, że zwierzęta mają uczucia równe ludzkim. W końcu mówię mu: to które uczucie jest wyższe? Bezinteresownie merdanie ogonem kiedy wracasz z roboty do domu, niezależnie od tego kim jesteś, czy coś masz, czy nie masz, a może interesowne żulenie piwa ode mnie, wiedząc, że mam miekkie serce, kompletnie nie czując tych samych rzeczy co ja, tworząc tematy do rozmowy tylko po to by dalej móc co pić? I tak się „przyjaźnie” konczą.

    W piątek wieczór pozwolę sobie na starego dobrego rocka, do paru piwek https://www.youtube.com/watch?v=4E9ydw_aDMg

    Polubienie

  11. borejkopl pisze:

    Moja interpretacja jednego z wierszów Jima Morrisona:

    Polubienie

  12. borejkopl pisze:

    Brat puszcza czasami rap polski i zauważyłem ostatnio taką tendencję do stawania raperów po stronie prawicowych partii i mediów. Skupianie się na atakowanie KOD-ów i innych zupełnie nieważnych rzeczy + nakręcanie tematu imigrantów itp. Gdyby tak się cofnąć wiele lat wstecz, to można zauważyć bunt przeciwko wszystkiemu co ogranicza wolność, a w naszym polskim środowisku przede wszystkim atak na kościół katolicki, który jest rdzeniem naszych problemów.

    Wizja świata po syjonistycznej wojnie, dziś już nikt czegoś takiego nie nagrywa, tylko jakieś popieranie PiSu co jest żenującą sprawą:

    Polubione przez 1 osoba

  13. Andrzej Pucyn pisze:

    Witam Przemexie .Przyjechałem na kilka dni bo idą święta ha ha ha ..

    Przemexie takie pytanka do ciebie .
    Możesz mi napisać co w tym mądrego i na marginesie dawanie przez PAZIA na takie debilne wpisy ha ha ha .
    jakipodpis
    23 grudnia 2017 o 00:06
    @ WPS próbujmy uczyć się bluesa, bo ja uczę się bluesa codziennie i nawet z więcej, niż z dobrym skutkiem :))…… https://youtu.be/SVwrlRJ_RAs https://youtu.be/KpFoD5zEekk

    Polubione przez 1 osoba

    Odpowiedz

    Drugie .
    Przemex dałeś like .Nie śmierdzi ci trochę tu eugeniką .

    Zbiór wymagań wobec Słowianina i Słowianki…

    … pragnących zachować czystość rasową.

    1. Dbaj o swoje zdrowie, odrzuć niszczące cię używki, alkohol, papierosy, narkotyki itp.

    Twoja krew nie może się zdegenerować, potrzebna jest dla przyszłego rozwoju naszej rasy

    2. Nie poślubiaj partnera obciążonego genetycznie, upewnij się co do stanu zdrowia kandydata (kandydatki) na małżonka. Jeżeli popełnisz błąd, pamiętaj:

    będziesz winien cierpień swoich dzieci i wnuków!

    3. Siła naszej rasy leży w zapewnieniu jej odpowiednich cech dziedzicznych (jakość naszych dzieci).

    Dla wielkości i trwałości swojego narodu zadbaj o możliwie największą ilość zdrowego sławiańskiego potomstwa –

    dzieci to skarb naszego narodu.

    4. Twój partner winien reprezentować wartość genetyczną nie niższą niż ty. Przyjrzyj się dokładnie cechom jego charakteru, zapoznaj sią z historią jego rodziny, jakich miał przodków…

    Wstąp w związek małżeński tylko z kobietą (mężczyzną) Twojej rasy, aby wasze dzieci mogły dziedziczyć po was czystość krwi i całą spuściznę kulturową waszego ludu.

    5. Sens twojego istnienia polega na twórczości, która jest najwyższą treścią człowieczeństwa. Nigdy nie pozwól zepchnąć się do roli jałowego konsumenta kultury. Twoim przeznaczeniem jest walka, bądź kreatorem aryjskiego porządku wszechświata.
    Pokaż mniej

    PRZEMEXIE WESOŁYCH ŚWIAT CI NIE ZYCZĘ Z WIADOMYCH WZGLĘDÓW BO MAM JE DALEKO .
    CZEKAM TYLKO JESZCZE NA ZYCZENIA OD PAZIA I KOSIURA DLA KATOLIKOW Z OKAZJI ICH SWIĄT ALE TYLKO DLATEGO ŻE BĘDĘ MIAL NIEZŁU UBAW .
    WSTĘP JUŻ JEST . WCZORAJ ZYCZYLI WESOŁYCH SWIĄT TEMU OD TEJ TELEWIZORNI EMISJA NA NOWYM TEMACIE .
    NIESTETY MI Z WPS NIE PO DRODZĘ BO NIE LUBIĘ HIPOKRYZJI .
    WIDZĘ TAKŻE ZE JUZ NAWET GRZANKOWI PODZIEKOWALI .

    PRZEMEX ŁAPA W GÓRĘ I ABY DO ŚRODY AZ TEN CYRK SIĘ ZAKOŃCZY .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Nie lubię wprawdzie bajek o czystości rasowej, uważam nawet, że chów wsobny jest szkodliwy, ale te porady ogólnie kiepskie nie są.
      To co przytoczył Julius to nie jest wyjęte z ideologii nazistowskiej, to żydowskie zasady doboru żony. Żydzi wybierają żony opierając się o podobne zasady. Ich potęga właśnie bierze się między innymi z odpowiedniego doboru żon. Tu chodzi o potomstwo o określonych cechach genetycznych.
      U Słowian raczej kiepsko widzę wprowadzenie tych zasad. Raz że mało kogo stać na takie przebieranie, dwa wyeliminowało by to większość kandydatów i kandydatek z rynku matrymonialnego.

      Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Oczywiście, że należy dbać o zdrowie i nie rozmnażać się z byle kim jak króliki, ale na tym bym po prostu zakończył jeśli chodzi o kwestię ciała. Ciało, dla mnie, służy do wyrażania się świadomości, jest jak antena i najlepiej żeby była sprawna, żeby móc wyrazić to kim się jest. Gloryfikowanie czystości rasowej to droga donikąd, bo nawet jeśli osiągniemy totalną czystość to pozostaje pytanie: po co to wszystko? Będziemy mieli mnóstwo ludzi, którzy będą tylko potrafili podniecać się tym, że nie są zmieszani z innymi. Jeśli na tym oprze się jakąś duchowość, to będziemy mieli judaizm. Ta nieświęta trójca judaizmu-chrześcijaństwa i islamu to według mnie oprócz finansowego matrixa, również matrix duchowy, który uniemożliwia ludzkiej świadomości opuszczenie reinkarnacyjnego cyklu. Takie umysłowe zapętlenie od jednej zagłady do następnej.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Religie jahwistyczne w moim odczuciu to religie autodestrukcji, niezależnie od tego jaką zewnętrzność przybierze ta autodestrukcja. Chrześcijaństwo bardzo różni się od judaizmu, ale ma ten sam rdzeń, a raczej jest takim cierniem, który tkwi w człowieku, który powoduje, że wariuje on i zaczyna niszczyć wszystko wokół, a na końcu siebie samego, nie mogąc dłużej znieść obecności tego w sobie. Grzech, niemożliwe do spełnienia nakazy, poczucie że niezależnie od uczynków i tak jest się nic niczego niegodnym człowiekiem., jednoczesne kładzenie nacisku na ideę „wybrania” – kiedy ci „wybrani” sami siebie nienawidzą i uważają się za nędzne kreatury, to wszystko doprowadza do zniszczenia świata. Wirus autodestrukcji dzieli się na różne odłamy tylko dlatego, żeby miał na czym skupić swoją frustrację, nie mogąc wyciągnąć tego ciernia z samego siebie.

        Polubienie

  14. Andrzej Pucyn pisze:

    Kolejny fragment elaboratów nany .Całości nie przytaczam że względu na to żeby Przemex nie wylądował w Tworkach .
    Nana podpisuje się teraz jako Borys Borysowicz aby uniknąć banów na forach a ja sobie myślę że chyba trochę jej odpierdoliło .

    Pan Kaczyński ma trudno, bo w Polsce każdy ma trudno i tym trudniej, im wyżej jest w hierarchii administracji naszego kraju (wyjątek czarni sukienkowi).
    Z jednej strony musi układać się z ussameryką, z drugiej z „niemcami”, z trzeciej z „braćmi w wierze” a z czwartej nie brać tego drugiego końca kija by dowalić czarnej szarańczy panoszącej się wszędzie i to za przyzwoleniem samych Polaków.

    Pomocna Polakom mogła by być wiara w BOGA, ale bez żadnych pośredników. W przeciwnym razie dreptać będziemy w kółko a oni będą nam wymyślać nowe religie tak skutecznie, że w Imię Boga staniemy się mordercami Bliźnich.

    Boże Narodzenie to święto Tego, Który Narodził się z Ducha. On jest Prawdą zakłamywaną katolickimi rytuałami. Ludzie czują swoimi Duszami, że Jezus to Prawda, Jezus to Światło, Jezus to Droga do Zbawienia w wyniku którego człowiek może „ponownie narodzić się z Ducha”, czyli dostać oświecenie.

    Prawda ta jest dostępna każdemu człowiekowi i tylko od jego wolnej woli – danej mu przez Boga Wszechmogącego – zależy, czy człowiek zwróci się ku Prawdzie czy będzie trwał w okowach fałszywej religii.

    Celebrowanie Męki Pańskiej to bluźnierstwo. Misterium ukrzyżowania Jezusa miało pokazać ludziom, iż ich Dusza jest nieśmiertelna, a sam Syn Boży nie posiada ciała fizycznego a więc nie można było Go faktycznie ukrzyżować, jako że On zmartwychwstał.

    Jezus naprawdę zbawił ludzkość. Problemem jest jednakże to, że ludzie w to nie wierzą i trwają w ciemnocie cierpiąc i męcząc się z życiem.

    Gdyby ludzie uwierzyli w to, że Jezus ich zbawił i to już 2 tys. lat temu wówczas w ludziach uruchomił by się algorytm umożliwiający zrozumienie tego Wydarzenia i ludzie mogli by zobaczyć rzeczywistość taką, jaka ona jest i przestali by żyć w ułudzie grzechu i niemocy.

    Jesteś tym, kim myślisz że jesteś.

    Ktoś, kto wie jak to zastosować zniewolił ludzi i trzyma ich w niewoli niewiedzy.
    Uwierz, że Jezus to Prawda, że Jezus to Światło, że Jezus to Zbawienie. Da ci to szansę zmienić kąt widzenia i otworzy na Prawdę.

    Wówczas siadanie do kolacji wigilijnej będzie miało prawdziwy sens, śpiewanie kolęd też będzie miało sens i miłość do Bliźniego nie będzie pustym sloganem katolickim, lecz zostanie wypełniona treścią objawioną ludziom przez Jezusa.
    „Ach, witaj Zbawco z dawna żądany, CZTERY TYSIĄCE LAT WYGLĄDANY”
    a więc mamy tu w ludowych przekazach ustnych ślad Prawdy. Nie wszystko mogli z naszej zbiorowej świadomości wyrugować, ponieważ ich kłamstwa wyszły by szybko na jaw.
    Ludzie wiedzieli, że także przed przyjściem Jezusa na Ziemię był już inny Zbawca, wskazujący ludziom właściwą drogę do moralnego i etycznego życia. I że przez te cztery tysiące lat ludzie ponownie odstąpili od ścieżki prowadzącej ich do Boga, do oświecenia i zbawienia.
    Jezus powiedział, że na Ziemię przyjdzie po Nim inny Zbawca.
    Czy On już był?
    Czym ludzie mogli by Go rozpoznać nie mając wiary w Boga?
    Ciemne pomieszczenie można rozświetlić nawet tylko jedną świeczką.
    Ale nie jest możliwe zaciemnienie jasnego pomieszczenia. Chyba, że zasłoni się skutecznie wszelki dopływ światła albo zbuduje pomieszczenie bez okien i drzwi. . Ludzie boją się wyjrzeć poza ciemność, a więc w niej trwają.
    Boże Narodzenie to coroczna szansa na wyjście z ciemności w Światło.
    Jezus powiedział: Ja jestem Światłem…

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      W sumie grudzień .Ogródka nie ma można z nudów dostać zajawek siedząc ciągle w domu w czterech ścianach w czasie zimowej pory gdzie już o 16 jest ciemno .

      Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Jezusowy wirus jest ciężki do wykasowania, nawet jeśli ma się dobre intencje i myśli się o rozwoju poza religijnymi ramami. Celebrowanie „męki pańskiej” to nie żadne bluźnierstwo. Bluźnierstwem wobec prawdziwego Boga, w naszym przypadku będzie to Perun albo Swaróg/Swarożyc, jest zastąpienie go Joszue, nieważne czy świętuje się „jego” zmartwychwstanie czy „męczeńską ofiarę”. Pani „nana” coś by chciała dobrze, coś inaczej niż religia, ale nie odważy się po prostu wykasować jezusowego wirusa ze swojej głowy. Też miałem z tym problem, ale czułem że ten cały Jezus kastruje mnie z jakiegoś wewnętrznego męstwa, buntu wobec realnych wrogów stojących za tym żydowskim matrixem. Najpierw sympatyzowałem z gnostykami, a potem wszedłem w jeszcze inne dziwne rejony, gdzie z wszelkich bogów robiono jakieś obce demony i wrzucano do jednego wora Jahwe i Peruna i Zeusa i sama idea czczenia czegokolwiek jest niewolą. Obecnie nie mam problemu z uznaniem, że są wyższe istoty, że człowiek nie jest centrum stworzenia. Problemem nie jest Bóg/Bogowie ale co się czci. Tak jak o ciele ludzkim można powiedzieć, że jest się tym co się je, tak o ludzkim duchu można powiedzieć, że jest tym co czci. Ludzie czczą ukrzyżowanego cieślę, nieudacznika, rybaków i innych rzemieślników, Maryję co to seksu nie zaznała oraz naczelnego zwierzchnika tego wszystkiego – „Boga Ojca”, który jest takim Adolfem Hitlerem, który mówi, że jest wszechmocny. I tak to właśnie wygląda nasze społeczeństwo. Zwierzchnicy nasi to hitlerkowie, a ci wszyscy niżej to ludzie dźwigający swoje krzyże, bezsilni, seksualnie niespełnieni. Tutaj okazuje się przewaga dawnych naszych wierzeń, kiedy czczono bogów-wojowników, twórców błyskawic, matki ziemi zapładnianej gromem z nieba, czy boskich kowali hartujących stal, wytwarzających narzędzia pracy i broń do walki. Co przychodzi z czczenia cieśli? Wystrugamy sobie stolik? A co przychodzi z czczenia boskiego kowala? To, że jest się kowalem swojego losu.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Z Jezusem problem jest taki, że to „stary, dobry” Jahwe, który kryje się za maską biednego i udręczonego człowieka. Żal go odrzucić, bo tak cierpiał .. i to dla nas. Próbuje udawać dobrego ale średnio mu to wychodzi. Nie potrafi powstrzymać się od rasistowskich tekstów. Spod makijażu clowna przebija się ta bestia niczym z „To” Stephena Kinga. Jest trudny do wykasowania bo zawiera w sobie elementy prawdziwych bogów czczonych w innych kulturach. Jego zmartwychwstaniu towarzyszyła błyskawica, kamień został odsunięty, tak jak np. u nas, Słowian, gromowładny bóg rozbijał młotem wieżę, w której zamknięte było Słońce. Jego wiosenne burze i grzmoty były walką o uwolnienie wody i Słońca, by świat wrócił do życia. Wszystko byłoby fajnie, tylko że on nie jest tym za co się przebiera. TO krwiożerczy klaun, od początku taki był i już nigdy nie będzie inny. Ciekawa jest symbolika w powieści Kinga, clown kryje się w kanałach przed deszczem, by nie zmył się jego makijaż.

        Polubienie

  15. Andrzej Pucyn pisze:

    PRZEMEXIE NA KONIEC TAKA MOJA RADA DLA CIEBIE.

    GDYBYŚ BYŁ JUTRO ZMUSZONY SIEDZIEĆ NA WIGILII PRZY STOLE RAZEM Z RODZINKĄ WPIERDALAJĄC 12 CIĘŻKICH POTRAW ( NP PIEROŻKI Z GRZYBAMI I KAPUSTĄ ORAZ KARP LIDLOWY PROMOCYJNY PO ŻYDOWSKU ) PODŚPIEWUJĄC PRZY TYM RAZEM Z DNEM MORALNYM TZW KOSZERNYMI CELEBRYTAMI KOLĘDY W STYLU LULAJ ŻE JEZUSKU WEZ NA GODZINĘ PRZED TĄ DONIOSŁĄ UROCZYSTOŚCIĄ NAPIJ SIĘ SETKĘ WÓDKI .

    ŁATWIEJ CI TO PÓJDZIE I JAKOŚ TO PRZEBRNIESZ HA HA HA .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Łykne se sete, łykne, może nawet więcej…
      A potem pójdę pograć w białoruską rąbankę WoT. Zapewne też pójdę na spacer do lasu. Jakbym miał jakąś kochankę, chętnie bym wpadł z wizytą, ale nie ma. 😉

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Sporo wolnego . Faktycznie można sobie z nudów pobzykać i popróbować nowe pozycje .No bo co innego robić? .Koszerną TV będziesz oglądał z Kevinem powtarzanym tysiąc razy czy bajki o Mikołaju i świętach produkcji USA pejsatych .Żenada .
        Pozdrawiam i aby do środy .

        Polubienie

  16. Andrzej Pucyn pisze:

    TO WŁASNIE BYŁ KIEDYŚ MÓJ PATENT.

    Polubienie

  17. Andrzej Pucyn pisze:

    No i mamy życzenia na WPS z okazji wielkich świąt . Prędzej Urbach setną kozę wyrucha jak z nich prawdziwi Sławianie .Pozdrawiam normalnych .

    Polubienie

  18. Andrzej Pucyn pisze:

    Brawo mgrabas .Ich problem jest taki że oni sami nie wiedzą co chcą .Chcieliby i pipkę i ptaszka a tak się nie da . Pewnie dziś będą siedzieć i wpieprzać karpia .
    Zgadzam się .Rozdwojenie jażni totalne . Kto składa życzenia katolikom u mnie jest skreślony i tyle w temacie .
    Niech sobie robią co chcą .
    Pamiętam rok temu . Ktoś napisał podobny post jak mgrabas to go PAZ wkopał w ziemię i zbanował .Mgrabasa raczej to nie spotka .Na WPS ma mocną pozycję .

    Żegnam do wiosny .

    mgrabas
    24 grudnia 2017 o 11:57
    dziwię się tej schizofrenii WPS – z jednej strony ośmieszającego chrześcijaństwo i przypinającego chrześcijaństwu łatkę „żydzizmu” i dystansującego się od chrześcijaństwa, a z drugiej strony świętującego właśnie teraz, podczas jarych godów, katolickie święto „Bożego Narodzenia”

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Nie mam zamiaru dyskutować o „bożonarodzeniowych” życzeniach WPS. Mają prawo życzyc czego chcą i komu chcą. Niemniej zaintrygował mnie ten fragment:

      Dlatego powinniśmy także życzyć sobie umiejętności odróżniania podstawowych zasad etyki i moralności wpajanych wierzącym przez religię od polityki żydo-katolickiego Kościoła, która nie tylko te zasady łamie, ale występuje jawnie przeciw narodowi i jego państwu.

      Tylko, że ja mam poważne wątpliwości co do katolickich zasad etyki i moralności…

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Etyka i moralność katolicka jest taka, że dla wierzącego, etycznego katolika rodzina jest tylko dodatkiem do katolicyzmu, a za prawdziwą rodzinę uznaje się tych, których spaja wiara w żydowskiego, pustynnego, psychopatycznego bożka. „Etyczny” Jezus sypał rasistowskimi tekstami, mówiąc pogance, że jego cuda są przeznaczone tylko dla żydów. Mówił, że przyszedł przynieść nie pokój, lecz miecz.

        “Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową”

        I tak to właśnie jest. Mój brat właśnie kłoci się z byłą żoną o to, czy jego córka ma być na wigilii u nas czy u niej. Wszystko zgodnie z etyką chrześcijańską, pokropione niegdyś wodą święconą 🙂

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Dlatego ja serdecznie pierdolę ich etykę i moralność.

          Dla katolika rodzina jest czymś co ma służyć interesom katolicyzmu. Rodzina ma stworzyć i wychować kolejnych gorliwych katolików, najlepiej jak najwięcej. I na tym jej rola się kończy. Jeżeli rodzina wykracza poza te katolickie ramy jest już określana jako bezbożna. A już w ogóle nie bierze się pod uwagę rodziny jako fundamentu wspólnoty narodowej. Bo i wspólnota, plemienna, narodowa, super etniczna(wspólnota wszystkich Słowian ponad wykształconymi podziałami narodowymi), jest dla nich czymś drugorzędnym.

          Przez tą ich „etykę” i „moralność”, na dźwięk choćby słowa „małżeństwo” czy „rodzina” po grzebiecie mi ciarki przechodzą.

          Polubienie

        • borejkopl pisze:

          ale faktycznie, dzień w którym katolicy mogą życzyć sobie dobrze i dzielą się opłatkiem, to rzeczywiście dla nich święto. Jest to dzień specjalny, bo życzliwość wobec siebie nawzajem nie leży w ich naturze na codzień i nie jest stałym elementem ich krystowierczej moralności.

          Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Każdy ma swoje życie .Życzenia jak chcą mogą sobie składać także swoim Wackom jak im się dobrze w nocy spisują bez pejsatego wspomagania viagry .
        Po prostu tylko o tym napisałem jako ciekawostkę .Tyle i nic więcej . Nie mój cyrk nie moje małpki .

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Każdy ma swoje życie .Życzenia jak chcą mogą sobie składać także swoim Wackom jak im się dobrze w nocy spisują bez pejsatego wspomagania viagry .
        Po prostu tylko o tym napisałem jako ciekawostkę .

        Polubienie

  19. borejkopl pisze:

    Dla black metalu to jak „cicha noc” dla kolędujących katolików 😛

    Kiedy zapada noc
    Ona zakrywa świat
    W nieprzeniknionej ciemności
    Chłód wyrasta z ziemi
    I zatruwa powietrze

    Kiedy zapada noc
    Ona zakrywa świat
    W nieprzeniknionej ciemności
    Chłód wyrasta z ziemi
    I zatruwa powietrze
    Nagle…
    Życie nabiera nowego znaczenia

    Polubienie

  20. przemex pisze:

    Czego by wam tu życzyć chłopy i baby jak jakieś czytają w ogóle ten blog…

    Wesołych świąt „bożego narodzenia” wam nie pożyczę, bo wy nie katolicy. Zresztą ta religijno-korporacyjna, pełna udawania, obrabiania dupy, awantur, wzajemnej niechęci, szopka, ani nie jest wesoła, ani radosna, a z pogaństwem mająca wspólną tylko symbolikę w postaci choinki i paru innych szczegółów.

    Dlatego życzę wam Wesołych Świąt Przesilenia Zimowego i powrotu Słońca(oraz 40 stopniowych upałów) 🙂

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Najlepiej jak trzeba było znaleźć fragment biblijny o narodzeniu Joszue. Do kogo przyszli po poradę? Do mnie 😀 A znają moje poglądy. Znalazłem, a ojciec do mnie na ucho: „w ogóle to Jezus nie narodził się w grudniu” 😀 I po co tu jakieś szopki robić, skoro jest żywa w domu. Potraktowałbym to bardziej poważnie, gdyby to nie było takie powierzchowne i gdyby to się wiązało z jakimś większym religijnym praniem mózgu. Mógłbym powiedzieć, że dla mnie to są żydowskie brednie, ale to takie wyciąganie ciężkiej artylerii na ludzi z procą. Bebechy napełnione i wszystko wróci do normy. Teraz łyknę sobie seteczkę, albo i więcej, gdzieś w samotności nad rzeką, żeby odreagować trochę te żenadę katolicką.

      Polubione przez 1 osoba

      • borejkopl pisze:

        Najlepsze u katolików jest to, że oni nawet nie wiedzą w co wierzą i dlaczego. Przez wieki biblia była przecież zakazana. Protestanci twierdzą, że to dlatego, że katoliccy kapłani bronili przed dostępem do prawdy, bo ludzie poznaliby prawdę o kościele, że to pogańśtwo itp. Bo jakby znali, to by przecież zaczęli czcić Jahwe według pisma. Gdyby biblia nie była zakazana, to skutek byłby dokładnie odwrotny niż twierdzą protestanci. Ludzie bardziej świadomi tego na czym opiera się „ich” wiara, zaczęliby wzniecać bunty anty-kościelne, ale nie tylko anty-katolickie, ale anty-judaistyczne zawierające w sobie sprzeciw wobec wszystkiego co przyszło znad Jordanu.

        Polubione przez 1 osoba

  21. kanassatego pisze:

    Brawo, zgadzam sie i chętnie bym cos dodał, ale mam bardzo ograniczony dostęp do internetu. Napisze po powrocie.

    Polubienie

  22. Andrzej Pucyn pisze:

    Jeszcze sobie pozwolę trochę pomarudzić w sprawie tych nieszczęsnych życzeń ale nie w temacie WPS a np moim własnym oraz obłudy i hipokryzji jaka śmierdzi poprzez takie życzenia .

    Jeżeli już od dawna krytykuję żydzizmy tak jak Kosiur czy Ziemiński o Opolczyku nie wspominając a 24 grudnia przyjdzie mi do głowy życzyć każdemu znajomemu katolowi wesołych świąt bo Jezusek się narodził taki katol jak zna moje poglądy i jeszcze jak zdrowo myśli powinien dać mi w ciągu sekundy tak w mordę że z trzydziestu paru ząbków zostałoby mi trzy i nawet nie miałbym do niego o to pretensji bo właśnie fałsz i obłuda zasługują aby ich walić w mordę .

    Po drugie nikt nikomu nie broni mieć przyjaciół wśród katoli ale składanie życzeń to już zupełnie inna bajka dlatego tez uważam że to co napisał ten grabas jest całkowicie słuszne .

    Dlatego to co ten człowiek napisał powinno być drogowskazem dla każdego i nie ma znaczenia że to chrześcijan .

    Cytat:
    mgrabas
    24 grudnia 2017 o 16:14

    gdyby WPS, w szczególności artykułami i komentarzami Pana Kosiura nie atakował chrześcijan i chrześcijaństwa, gdyby nie wrzucał chrześcijan do jednego worka z katolikami, protestantami, syjonistami, żydami i innymi fanatykami religii, które wszystkie bez wyjątku są zaprzeczeniami chrześcijaństwa będącego sednem człowieczeństwa, to bym się nie dziwił tej niespójności ideowej WPS, świętującego te katolickie, antychrześcijańskie święta „Bożego Narodzenia”, które nie są ani świętowaniem urodzin Jezusa, ani nie są świętowaniem pogańskiego przesilenia zimowego

    WPS deklarujący ponadwyznaniowość itd. robi ukłony w stronę a to katolicyzmu, a to religii prasłowian, porzuca swe deklaracje i temu się dziwię
    dziwię się też zacieraniu przejrzystości misji WPS, przez pozwalanie na robienie śmietnika w komentarzach pod ważnymi artykułami
    może WPS powinien przemyśleć w którą stronę i w jaki sposób chce dalej iść?

    jako chrześcijanin zachowuję ludzką życzliwość dla każdego człowieka, bo nie to co myślimy, ale to co robimy i to czego nie robimy jest ważne, a zamiast brać udział w różnych ekumenistycznych tendencjach budujących NWO i zamiast solidaryzować się ze świętowaniem cudzych świąt kosztem własnej tożsamości, dystansuję się od takich czy innych celebracji świąt tego świata i WPS-owi tego również w jak najlepszej wierze życzę i chociaż nie rozumiem treści zawartej w tych Pana życzeniach dla mnie, przyjmuję to jako wyraz ludzkiej życzliwości i tym samym odpowiadam Panu, WPS-owi i wszystkim czytelnikom tego miejsca – obyśmy budowali wspólną przyszłość na naszym człowieczeństwie, a nie na jego karykaturach i przeciwieństwach, bo tylko człowiek, który wie skąd pochodzi jego istnienie, czym to istnienie ma być, będzie wiedział co powinien robić, oraz czego powinien starać się unikać 🙂

    Oczywiście można tak jak ja i Przemek napisał że nas gówno obchodzą życzenia WPS ale można też gówno nazwac gównem jak zrobił to ten grabas .

    Nierzadko ci najwięksi krytykanci chrześcijaństwa siedzą 24 grudnia przy stole wpierdalając sledzie i karpie przy tym razem z dnem moralnym celebrytami którzy spiewają kolędy w telewizorni razem z nimi je śpiewają po spożyciu butelki wina .Też tak robiłem ale jestem już ponad tym . Do niczego nie dojdziesz w ciągu 5 minut .Potrzebna jest harówka oraz strategia niezmienna plus spryt aby się od tego odciąć przestać być 24 grudnia zakłamanym zasrańcem jak to całe WPS . Dzięki mojej wieloletniej pracy i dobrej taktyce dodatkowo sprytowi już od dawna nie biorę udziału w wigilii nie łamię się opłatkiem itp ale nic nie dzieje się w ciągu przysłowiowej minuty .

    Według mojej oceny PZ robi wszystko aby już nikt nie czytał ich portalu i było coraz mniej komentatorów .Dają wiarę jakiemuś zasrańcowi o ksywie Metro który każdego szufladkuje do mossadu przykład grzanek i moja osoba .
    PZ dązy usilnie do tego aby mieć tyle czytelników co Dylak czyli nic . Sorry Dylakowi została tylko nana która z nudów ( brak roboty w polu ) pisze u niego elaboraty religijne .Oczywiście Dylaka znając jego przekonania religijne musi to mocno wkurwiać ale co przecież nany nie wywali wszak nie tak dawno wyznawał jej miłość na swoim portalu .
    Dylak swoim propisowskim gównem wypłoszył od swojego portalu nawet jego gorących zwolenników jak np niejaki Luk .
    Argumentacja PZ w kwestii tych życzeń jest tak zenująca ze nawet jego idiotyzmów jakie wypisywał nie będę cytował .Szkoda nerwów .
    Wiem że oploczyk w 2017 roku przeżył tragedię ale może kiedyś się wypowie co sam mysli w sprawie tych życzeń do katoli na WPS podobnie KAZ .
    Opinie tych panów byłyby cenne .
    PS . jEŻELI BĘDĘ MIAL W BIRMINGHAM DOSTĘP DO LAPTOPA COS JESZCZE SKROBNĘ JAK PZREMEK ZEZWOLI .
    TYLE MOICH PRZEMYŚLEŃ .
    KAŻDEMU ZYCZĘ ŻEBY NIE BYŁ PODLĄ FAŁSZYWĄ ZAKŁAMANĄ KURWĄ ALE JAK PISAŁEM TRZEBA LAT HARÓWKI ŻEBY DO TEGO DOJŚĆ .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      WPS uprawia po prostu politykę. To jak z Putinem. Chodzi do cerkwi, pali świeczki, modli się, gada o wartościach chrześcijańskich a jednoznacznie opowiada się przeciwko zakazowi aborcji czyli przeciwko wartościom które podobno wspiera. Oczywiście WPS to nie Putin. Putin jest u władzy i działa a WPS nie. Tak jest w polityce, czasem trzeba diabła stryjkiem nazwać, a czasem temu diabłu kopnąć nóż wbić w plecy.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Widzisz Przemexie tylko takie postępowanie Putina doprowadza do tego że płodzą się na WPS takie tworki jak Franz które trują o sojuszu Rosji i Watykanu przeciwko żydom i masonerii a Putina nazywają głęboko wierzącym człowiekiem . Potem niestety w pocie czoła musi to prostować Opolczyk .Tutaj WPS się tego Franza nie czepia który praktycznie ciągle wkleja tam akzania Jezuska za to opluwa np KAZA za krytykę Łukaszenki i tu jest cały pies pogrzebany .

        Co do uprawiania polityki .Szkoda że podobnie jak Putin nie postępował Piskorski bo mógłby też dla niepoznaki wytrzeć Kalksteinowi dupę z gówna papierkiem o zapachu cytrynowym albo pójść z jego kotem do łóżka tu i ówdzie pochwalić katolików i złożyć im taktyczne życzenia 24 grudnia .Biedaczek o tym zapomniał dlatego prawie już 2 lata ( będzie w maju ) zamiast być na wolności z żoną i dziećmi to siedzi w pierdlu .
        Ponadto jeden głupi błąd popełnił a nawet dwa . Zaczął się otaczać takimi typami jak Ikonowicz no i to pokazywanie znaku V podczas aresztowania co mi się kojarzy z Bolkiem świadczy o tym że wszyscy się jeszcze musimy dużo uczyć włącznie z Piskorskim wszak to jeszcze młody człowiek nie mający czterdziestki .
        Jeżeli taktyka w polityce ma polegać na dawaniu dupy swoim wrogom do wydymania aby potem w chuj wie jakiej przyszłości się odgryżć to chyba Piskorski takiej polityki nie rozumie ( gdyby rozumiał to dziś by nie siedział ) a tym bardziej ja nie rozumiem .
        Gdyby faktycznie WPS miał w Polsce taką pozycję jak Putin w Rosji takie taktyczne postępowanie można by zrozumieć ale WPS to nic nie znaczący kawałek mułu z 0,001 procenta poparcia dlatego ich życzeń w żaden sposób racjonalnie nie da się wytłumaczyć a z drugiej strony Rosja to nie Polska .
        Powtórzę :
        Nie mój cyrk nie moje małpy ale chyba swoje zdanie mam prawo napisać .Tyle .
        DLA KATOLI OSTATNIĄ RZECZĄ JAKĄ ONI POTRZEBUJĄ TO ŻYCZENIA OD KOSIURA CZY ZIEMIŃSKIEGO WESOŁYCH ŚWIAT I SMACZNEGO KARPIA .

        Polubione przez 1 osoba

    • borejkopl pisze:

      A co to znaczy, że ten pan jest chrześcijaninem? Wierzy w to, że każdy człowiek, żeby być zbawionym powinien uwierzyć w Joszue? Nie jest ani katolikiem, ani protestantem, prawosławnym chyba też nie, to pozostaje gnostycyzm albo kataryzm lub coś w tym stylu. Chrześcijaństwo, niezależnie od tego jaką formę przyjmie, jest zawsze mutacją syjonistycznego sposobu myślenia o utworzeniu „Nowego Izraela”.

      „obyśmy budowali wspólną przyszłość na naszym człowieczeństwie, a nie na jego karykaturach i przeciwieństwach, bo tylko człowiek, który wie skąd pochodzi jego istnienie, czym to istnienie ma być, będzie wiedział co powinien robić, oraz czego powinien starać się unikać”

      Obyśmy budowali przyszłość na naszym poszanowaniu do otaczającego świata i żyli z nim w harmonii, nie uważając człowieka za pępek świata, jak to robi karykatura duchowości zwana chrześcijańśtwem, które daje fałszywe poczucie tego, kim człowiek jest i jakie jest źródło jego istnienia, wciskając ludziom fałszywe księgi.

      ” katolickie, antychrześcijańskie święta „Bożego Narodzenia”, które nie są ani świętowaniem urodzin Jezusa, ani nie są świętowaniem pogańskiego przesilenia zimowego”

      Ten pan próbuje zrównać ze sobą wiarę w Jezusa i pogańśtwo, tak jakby obecne święta BN były przeciwko „wspólnemu mianownikowi” wiary w „prawdziwe chrześcijańśtwo” i pogańśtwo.

      Obchodzenie świąt to kwestia indywidualna. U jednych jest to związane z większym praniem mózgu i jest to większy festiwal fałszu, a u innych to bardziej jak nawyk, żeby w ten dzień coś swiętować. Ja uznałem to za mało ważną rzecz, bo tak to jest u mnie obchodzone. Wyciąganie ciężkiego kalibru tylko po to żeby nie podzielić się opłatkiem poskutkowałoby tylko tym, że byłbym widziany jako frustrat. Ważne jest natomiast dla mnie to, by w sercu nie dać się uwieść żadnemu fałszywemu bogu, żeby nie przesiąknąć żadnymi żydzizmami, pomimo stykania się z tym na co dzień. Każda jedna osoba, która mówi o sobie „chrześcijanin”, która wzywa imię Joszue/Jezusa, jest w mniejszym lub większym stopniu ofiarą wirusa, który zrodził się nad Jordanem. Agresywni krystowiercy, myślący o sobie że znają jakąś prawdę objawioną, nigdy nie będą dla mnie drogowskazem.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        O wartości człowieka świadczy to, na ile jest w stanie ewoluować w tym świecie, jednocześnie będąc w zgodzie z tym światem, który ewoluuje razem z nim. Wszystkie istoty rozwijają się na swój sposób, a człowiek jest tylko elementem większego procesu ewolucyjnego. Religie oparte na biblii dają człowiekowi fałszywe poczucie tożsamości. Stawiają go ponad światem, i to właśnie decyduje o tym, że mamy podział na „wybranych” i „pogan”, niezależnie czy „wybrani” będą żydami, chrześcijanami dowolnego odprysku czy innymi islamistami. Takie odcięcie zamyka możliwość odczuwania otaczającego świata jako fizycznej manifestacji boskości i człowiek sam w sobie zaczyna uważać się za boga i upodabnia się do wzorca opisanego w „swiętych księgach”. Dlatego nie ma możliwości pogodzenia chrześcijańśtwa, postaci Jezusa, z pogańśtwem, choćby niewiadomo jaką wersję chrześcijańśtwa stworzyć, bo jedynym powodem dla którego ktoś zwie się „chrześcijaninem”, jest to, że jest wyznawcą toksycznego antropocentryzmu, wypaczonego pojmowania ludzkiej istoty.

        Człowiek naprawdę jest niczym, takie mam głębokie poczucie, jednak te poczucie nie jest pokrewne sadomasochistycznemu poniżaniu się i wmawianiu sobie grzeszności. Jesteśmy totalnie zależni od sił większych od nas, dla których jesteśmy niczym insekty, ale te siły nie każą nam klękać przed sobą i mówić, że jesteśmy nic nie warci przez sam fakt, żę się urodziliśmy. O tej nicości człowieka myślę właśnie w ten dzień „bożego narodzenia” kiedy to uświadamiam sobie, że zamieniono Słońce – kosmiczną, niewyobrażalną siłę, całkowicie ponad ludzkim światem, jednocześnie będącą podstawą dla istnienia ludzkiego świata, na jakiegoś obrzezanego cieślę z nazaretu, na „bogo-człowieka”. Uświadamiam sobie wtedy jakie żałosne jest robienie z człowieka boga.

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Zawsze wyobrażam sobie odpowiedzi ludzi, którzy szukają „haka” na to, co napisałem. W kwestii bogo-człowieka ktoś mógłby powiedzieć „ale przecież w takim pogańskim hinduizmie masz Kryszne, boga-człowieka” i że inne pogańskie wierzenia też mówią o inkarnowaniu się bogów w ludzkie ciała. Różnica jest taka, że są to bogowie inkarnujący się JAKO ludzie, jako bogowie są siłą spajającą i ożywiającą świat, a jako ludzie nie nauczają tego, że człowiek ma panować nad resztą stworzenia jako oddzielna, wyższa istota. Nie mam problemu z wiarą w inkarnację jakiegoś boga w ludzkie ciało o ile nauka tego boga nie będzie polegała na oddzielaniu człowieka i natury – natury, która jest fizyczną manifestacją boskości.

          Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        MI NIE CHODZIŁO O DROGOWSKAZ BO JESTEM ATEISTĄ I OD MGRABASA CHRZESCIJANINA NIE POTRZEBUJĘ ŻADNYCH DROGOWSKAZÓW . PO PROSTU WIERZĘ ŻE PO SMIERCI ŻEZRĄ MNIE ROBAKI I BYE BYE .
        PO DRUGIE POPARŁEM GO TYLKO W KWESTII ŻYCZEŃ .TYLE .

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Ja tu widzę cały eleborat krystowierczy spięty klamrą twojego komentarza, że „powinno być to drogowskazem dla każdego”. Wypowiadam się co mi nie pasuje w jego wypowiedzi. Po co te nerwy? Jego gadka o nieskładaniu życzeń wynika tylko z tego, że uważa to za „niechrześcijańskie”, nie da się tego oddzielić z jego wypowiedzi i trudno mi za autorytet w tej kwestii uznać osobę, która odrzuca „boże narodzenie” chyba dlatego, że czci się przez te święto Szatana. Nie dam sobie wmówić, że jestem hipokrytą osobie, która niby odrzuca fałsz religijny i jednocześnie wierzy w Joszue stworzonego na potrzeby religijne. Odrzucenie żydzizmów, nie pielęgnowanie tego w sercu, jest dla mnie priorytetem, a nie to żeby nie podzielić się opłatkiem z katolicką rodziną.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            borejko wogóle się nie denerwuje .Może żle się wyrażiłem .Chodziło mi tylko o to :
            Facet trafnie określił hipokryzję w kwestii życzeń WPS bo jak można przez rok opluwać żydziżmy aby potem życzyć wesołych świąt .Przecież to jest jakieś szaleństwo .
            Facet trafił w sedno jeżeli chodzi o ocenę tych życzeń WPS i uważam że w tym względzie jego wypowiedz jest drogowskazem dla hipokrytów co to przez 12 miesięcy opluwają żydzizmy żeby 24 grudnia tym żydzizmom składać życzenia w dodatku tłumaczą to w sposób tak prymitywny jakby ich czytelnicy byli pantofelkami .
            Natomiast jakie on ma poglądy w co wierzy czy w Joszue czy kit który ja stosuje do okien nie mój interes to jego prywatna sprawa .
            Jeżeli poczułeś się urażony borejko to wielkie przeprosiny .
            Pozdrawiam.

            Polubienie

  23. borejkopl pisze:

    Wczoraj nie znalazłem sklepu nocnego żeby kupić sobie jakąś małą flaszeczkę, ale za to dziś już tak. Ogólnie to wiem, że wódka i ogólnie alkohol to był sposób krystowierców na ogłupienie wiernych. Ja jednak, mimo wszystko, jestem człowiekiem wymykającym się pewnym regułom. Myślę o sobie kiedy miałem 20-23 lata, nic wtedy nie piłem z alkoholu, a jednak byłem utwierdzony w pewnych biblijnych klimatach, które były czymś więcej niż zwykły katolicyzm, a były w sumie jeszcze czymś gorszym, takim zupełnie sekciarskim syjonizmem. Największe postępy w mojej świadomości dokonały się w momencie, kiedy częściej wychodziłem z domu, wyciągając gdzieś w krzakach nad rzeką butelki piwa lub czegoś mocniejszego. Nie wiem jak to dokładnie podziałało, ale myślę, że alkohol rozluźnił pewne sztywne wzorce myślowe i uwolnił coś co zawsze było we mnie skryte. Człowiek po pijaku ma tendencje do filozofowania, do rozważania głębszych rzeczy, problem w tym u większości że nie mają jakiejś wcześniejszej bazy do tego, więc wychodzi same pierdzielenie po pijaku. W moim przypadku takie popijanie sobie pomogło mi w rozwiązaniu wielu kwestii.

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Może nie uwierzysz borejko ale u mnie było podobnie .Pamiętam jak miałem lat 18 ojciec gnał mnie do Kościoła . Nie mogłem wytrzymać w tym przybytku nawet 10 minut musiałem wyjść a potem wpadłem na pomysł żeby chodzić do parku i za pieniądze które ojciec dawał na tacę głównie 10 złotych kupowałem sobie piwko i popijałem w parku i to mi naprawdę pomogło .Było tak samo jak w twoim przypadku .

      Człowiek po pijaku ma tendencje do filozofowania, do rozważania głębszych rzeczy, problem w tym u większości że nie mają jakiejś wcześniejszej bazy do tego, więc wychodzi same pierdzielenie po pijaku. W moim przypadku takie popijanie sobie pomogło mi w rozwiązaniu wielu kwestii.

      Polubienie
      Odpowiedz

      Polubienie

  24. Andrzej Pucyn pisze:

    Widzisz borejko i to nas różni bo dla mnie odrzucenie żydzizmów to także odrzucenie dzielenia się opłatkiem ( w żadnym innym katolickim kraju tego nie ma ) . Kopnięcie w dupę katabasa jak przyjdzie w grudniu po kopertkę nie śpiewanie kolęd to dla mnie według mojej oceny odrzucenie żydzizmów .
    Jeżeli ty dzielisz się opłatkiem z rodziną jesz karpia czy za kilka dni dasz parę groszy dzieciakom przebierańcom kolędnikom i nie widzisz w tym nic złego to jest to twoja opinia i masz do niej prawo .
    W tej kwestii mamy inne zdanie i przy nim pozostańmy .
    Tyle

    cytat:
    Odrzucenie żydzizmów, nie pielęgnowanie tego w sercu, jest dla mnie priorytetem, a nie to żeby nie podzielić się opłatkiem z katolicką rodziną.

    Mamy inne priorytety chociaż nie takie same tylko ze dla mnie również priorytetem jest że nie dzielę się opłatkiem nie jestem obecny na wigilii nie spożywam karpia nie śpiewam kolęd ale żeby osiągnąć taki stan musiałem ciężko pracować wiele lat .Niczego nie zbudujesz za 5 minut .
    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Przyznam się publicznie, że jestem blisko 30-letnim gościem co mieszka z rodzicami, którzy w dużym stopniu są związani z katolicyzmem. Katabasa nie przyjmuje tzn. kiedy on przychodzi to ja wychodzę, a jeśli chodzi o dzieci, to te dzieci to po prostu dzieci, jeśli mają odwagę chodzić po domach i śpiewać, to warto im dać parę groszy, one nie wiedzą o co w tym chodzi. Samo „chodzenie po kolędzie” to słowiański zwyczaj, przebieranie się, tylko, że bez Jezusa i „gwiazdy Betlejemskiej” tylko gwiazdą-swarożycą. Tylko czy te dzieci wiedzą o co chodzi z tym całym Jezusem? Myślę, że one to robią ze względu na coś pierwotnego w ich sercach.

      Ja bardziej przeżywam to co jest naszym przesileniem zimowym, bo nie jestem ateistą. Moje życie nie kończy się tam gdzie robaki mnie zjedzą, ale jestem duchem, który doświadcza chwilowo życia jako istota ludzka w ciele. Słońce, która na nowo się rodzi, jest uświadomieniem sobie wyższości swojej rzeczywistej Jaźni nad samą tylko cielesnością. W tym duchu, zdaję sobie sprawę, że to co jest pozytywne w tych świętach, to pochodzi właśnie z pogaństwa i jeśli ludzi cieszy to święto, to ono ich cieszy ze względu na to, że są w głębi serca poganami, pomimo tego że zewnętrznie, nie do końca wiedząc czemu, wyznają żydowskie głupoty.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Takiej odpowiedzi się spodziewałem . Polewanie siw wodą dyngus to też zdaje się pogański zwyczaj . Nawet jeżeli chodzenie po kolędzie to słowiański zwyczaj to zostało ubrane w żydzizmy a jeżeli tak to według mnie jest nie do zaakceptowania .
        Po drugie . Zawsze tym dzieciakom daję po 20 złotych ale pod jednym warunkiem żeby zamknęły buzie i przestały śpiewać . Gdy tylko podchodzą do mojego domu od razu milkną bo wiedzą że jak zaczną śpiewać nie dam grosza . Także coś już rozumią .
        Tak się składa że znam rodziców niektórych tych dzieci i bieda tam jest jak jasna cholera i naprawdę współczuję tym dzieciom bo się po prostu zmarnują .
        Dzieci bogaczy nie będą chodzić po kolędzie .
        W tym roku mam przyszykowane dla nich 50 złotych ale dam tylko wtedy jak zamkną buzię i nie będą śpiewać gdy wchodzą do mojego domu jak pisałem faktycznie przestają śpiewać bo jak zaczną cicha noc nie dostaną jednego grosza .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Jeszcze jedno borejko .Ty nie jesteś ateistą i w coś tam wierzysz i masz prawo .Natomiast ja jestem ateistą wierzę jedynie w to że robaki mnie zeżrą jak pisałem .Według mnie kompletnie nie ma nic i nic nigdy nie było a człowiek pochodzi od małpy .Tak wierzę i mam do tego prawo .

          Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Jeszcze jedno borejko powiedz to co tu napisałeś jakiemuś katolikowi a będziesz chodził bez zębów po lewym prostym .
          Niestety ja jako ateista ciebie kompletnie nie rozumiem ale to też moje prawo .

          W tym duchu, zdaję sobie sprawę, że to co jest pozytywne w tych świętach, to pochodzi właśnie z pogaństwa i jeśli ludzi cieszy to święto, to ono ich cieszy ze względu na to, że są w głębi serca poganami, pomimo tego że zewnętrznie, nie do końca wiedząc czemu, wyznają żydowskie głupoty.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Jeszcze jedno ci dodam .Kogo te skomercjalizowane święta do szpiku kości podobnie jak Black Friday mogą cieszyć ? Katolików ? Oni już od środy będą latać do koszernych aptek po espumisan aby uniknąć pierdzenia i bólów brzucha po świątecznej wyżerce .Innych będą odwiedzać smutni panowie z providenta w celu spłaty pożyczki którą wzięli na wyżerkę świąteczną .
            Pamiętam jak moja babka mi opowiadała jak u tych z błękitną krwią obchodzono święta .Wyobraż sobie ze zaczynali żreć już z rana 24 grudnia a kończyli dopiero na trzech królików a towarzyszyło temu chlanie dobrych alkoholi i ruchanie na potęgę .
            Także przestań pisać o katolach którzy kochają to święto i je przeżywają jakoś duchowo .Może tylko z 5% z nich .Nie więcej .

            Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Skomercjalizowanie świąt nastąpiło w momencie jak zastąpiono Swarożyca Jahwe, a konkretnie Mammonem, czyli bogiem-pieniądzem, a katolicy tyko marudzą na kolejne stopnie zażydzenia-zmaterializowania ich świąt. Trochę nadwyraz reagujesz ,jak dla mnie, ale ogólńie to cię rozumiem. Pozdrawiam i wierzę, żę mamy podobne priorytety. Zdrówko.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Też życzę zdrowia i zapewniam o mojej przyjażni pomimo że nieco się różnimy w poglądach . Ważne jest dla mnie borejko że szanujesz zdanie innych . Pozdrawiam.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              2 wylatuje ale ma nadzieję że znajdę czas aby czytać mój ulubiony blog Przemexa .Pozdrawiam wszystkich i znakomicie ze KAZ powraca.

              Polubione przez 1 osoba

  25. Andrzej Pucyn pisze:

    E tam wczoraj byłem w sklepie PSS Społem i kupiłem 10 piw a dziś własnie nic z alkoholu nie mogłem dostać ale jutro ostatni dzień tych świąt i niedaleko mam sklep gdzie właścicielką jest baba też niezbyt wierząca i zawsze na drugi dzień świąt ma otwarte także jakiś alkohol jutro bez problemu się kupi .

    Wczoraj nie znalazłem sklepu nocnego żeby kupić sobie jakąś małą flaszeczkę, ale za to dziś już tak

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Ja nabyłem najpierw połóweczkę gorzkiej żoładkowej miętowej, a następnie znów połowkę ale już Soplicy malinowej. Gość w sklepie wyglądał jak Zbigniew Wodecki. Omen. Zdrówko wszystkim.

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Slinka cieknie .Gustuje w Belvedere Black Raspberry ale jest cholernie droga .Mam jeszcze w domu 2/ 3 butelki .
        To może Wodecki żyje?.diabeł go wie .Skoro Waldek twierdzi ze nie było katastrofy i wszyscy sobie żyją w Izraelu to znaczy się wszystko możliwe .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          borejko wyboraż sobie że prawie 70 letni Kondrat zrobił dziecko jakiejś 20 paroletniej babie a więc cuda od żydowskiego Boga się zdarzają ha ha ha .
          ciekawe co na to opolczyk?.

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            Kondrat to jest zupełnie dobry aktor, wiem że to żydek, ale filmy typu „dzień świra” czy „wszyscy jesteśmy chrystusami ” odbieram jako taką mroczną parodię poslkiego życia. Znam te filmy na pamięć swoją drogą.

            Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Ten drugi film zawiera w sobie już więcej takiej katolickiej propagandy, ale ogólnie ta wizja Adasia Miałczyńskiego, to taka postać, która jest uosobieniem takiego nieudanego życia typowej polskiej rodziny.

              To, że „wszyscy jesteśmy Chrystusami” to już efekt tego .. ze mamy po prostu takie wzorce, które czynią z nas ludzi upodobnionych o „dźwigającego winy” Joszue.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              własnie dzien świra teraz leci .Też go uważam za dobrego aktora a historia zółtej ciżemki to klasyk .
              włączam sobie TV koszerną na chwilę wlałem kieliszek wódeczki biorę pilot włączam TVN a tam przebrany facet za Mikołaja rucha na potęgę w sklepie w przymierzalni jakąs babę a akurat podczas tego ruchania dzwoni mu komórka facet odbiera jedną ręką .Okazuje się ze dzwoni jego mama z pytaniem ” syniu gdzie ty teraz jesteś ?
              I co tu można dodać .
              Chyba to ruchanie w tak wielkie święta mogliby sobie żydki darować ha ha ha .

              Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Z Wodeckim to było tak, że raz z kumplem idziemy po kolejne piwa. Mówi mi: idziemy do sklepu gdzie gość co sprzedaje wygląda jak Wodecki. Myślę sobie: no dobra, może i tak być .. może być jakieś tam podobieśńtwo.. Wchodzimy do sklepu, patrzymy na lodówkę … a tu wychodzi właściciel sklepu .. i naprawdę nie byłem przygotowany na takie podobieńśtwo, bo po prostu wyszedł Wodecki w Skali 1;1, a przynajmniej mi się w obecnym stanie tak wydawało. Śmieje się a mój kumpel musiał zachować powazną minę kupując piwa, dopiero po wyjściu ze skledpu mogliśmy radować się z obecności Zbigniewa.

          Polubienie

  26. przemex pisze:

    Chłopy, wiem że są święta i jesteście spięci, ale spokojnie. Nie pozabijajmy się. 🙂
    Zdrowie! 🙂

    Stawiam flaszkę na trzech. 😉

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Przemku my jesteśmy z borejko kolegami także jest cudnie .Dobra wódeczka winko i akurat leci mi Sabrina boys boys boys .Ogólnie jest ok a borejko tez ok .

      Polubienie

  27. borejkopl pisze:

    Ja tu troszkę bardziej nostalgicznie. Tu utwór który Stan Borys od „Jaskółki” sobie podpierdzielił i zrobił z tego swój przebój:

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Stan Borys, ch**a napisał poza tą Jaskółką będącą plagiatem, a teraz bryluje w PiSowskiej telewizji jako anty-rosyjcki wolnościowiec ;d

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Borejko zgadzam się ale usprawiedliwienie Stana mogę napisać że takich jak on jest wśród artystów 99, 9% .
        Zwolennikiem kazika nie jestem ale ten jego pradawny utwór obnaża ten cały kurewski syf.

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Zwolennikiem Kazika nie jestem bo to Korwinowiec ale nagrał parę śmiesznych parodii naszego ośmieszanego, polskiego życia. Kazik sympatyzował swego czasu ze Świadkami Jehowy i ogólnie wpisywał się w re ramy walki 80-lat z niedobrą komuną. Mimo wszystko utwór „Polska'” był czymś co rozpoczęło moje muzyczne poszukiwania.

          Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Całkowicie się zgadzam . Nic dodac nic ując .
            Borejko polewam tobie bo dobrze piszesz .Również Przemka zdrówko i KAZA i Polaka Słowianina .
            Dzięki dobrej wódeczce zdołam przezyć te swięta ale kurwa za rok w grudniu koniec żartów .lecę do Kima bo juz kolejnych świąt nie przezyje .

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Podobno odszedł bo oni nie mogą jeść kaszanki o piciu wódeczki i paleniu nie wspominając ha ha ha . Żaden artysta tam nie wytrzyma .Za duży mają rezim .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemex a co oni cie mogą gonić do żeniaczki . Nie chcesz to nie .Problem jest taki że jak faktycznie niebawem jakiejś baby nie znajdziesz zaczną podejrzewać że jesteś gejem albo świrem i tutaj czekają cię problemy tym większe że mieszkasz na wsi .
              Wiem po mojej kobiecie jak ją korciło do ślubu kiedyś wieczorem przygotowała kolację i gdy tak sobie siedzieliśmy ona do mnie .
              ” Andrzej ty się przyznaj .Może ty jesteś gejem? „.
              O mało mnie kurwica nie wzięła . Szarpnąłem wziąłem kobitkę i przez pół nocy nie miała oddechu w łózku ” .
              Już po wszystkim moja Ewa mówi do mnie .
              „To gdzie ty masz problem chłopie że nie chcesz slubu jak gejem nie jesteś „.
              Za pół roku byłem już zaobrączkowany ha ha ha .

              Polubienie

          • borejkopl pisze:

            Ja właśnie idę łyknąć tej wiśniówki za wasze zdrowie 😛

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              borejko koniecznie trza cos łyknąc .Polewam ci i pije za twoje zdrówko .u mnie baby niet to gazuje do rana a potem znowu od wieczora .
              H… tam w dupę niech sobie z siostrą świętuje ale beze mnie .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Plus do tego mocna kawa i ciasto serniczek i się żyje .Aby do środy . Muszę mieć promile inaczej cięzko by było te kilka dni na trzezwiaka przezyć ha ha ha .

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              W dzień powszedni to ja piwko pije, ale że teraz taki nadmiar dobroci to wódeczka się leje i kalorie zostały przeniesione z piwa na ciasteczka. Chwała na wysokości.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              U mnie podobnie . Borejko polewam ci z całego serducha bo ateiści mają serce i to prawdziwe a nie kamienie jak katole .
              Piję za zdrowie Borejki .

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Sprawność fizyczną w miarę utrzymuję, tu moje aktualne umięśnienie 😛

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              borejko z takim ciałkiem to nanie byś się spodobał ha ha ha . Na pejsate siłownie to nie chodzę wole sobie sam pobiegać .

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Ja się przed naną nie bronię, mam zapotrzebowanie na osobniki płci żeńskiej 😛 Na siłownie nie uczęszczałem, zdarzało mi się tylko pompki i przysiady w domu robić.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              borejko i jak dobra wiśniówka? a wogóle to ci twoja baba pozwala pić .To chyba masz sporo szczęścia .Ta moja niech tylko piwo ode mnie wyczuje to gdacze jak kura z rana w kurniku . Ja pierdole po co mi to było po co mi baba .człowiek byłby sam robilby co chce nie myslał jak utrzymac rodzinę .głupota to była żeniaczka .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Mnie tak naprawdę to baba zmusiła do slubu . Po co mi to było .

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Ja już się przyznałem, że u rodziców mieszkam w domu, baby nie mam i wystarczy że się zaszyje w pokoju i nikt się mną nie interesuje.

              Przyznam się, że nigdy nie byłem wielkim lowelasem, moja pierwsza baba została poznana dzięki grze w którą grałem przez internet (najlepszy gracz polski w Icy Tower jakby kto pytał), miałem 21 lat a ona 18 i przyjechałem do jej miasta, nie widząc jej wcześniej i pierwszej nocy nastąpiło miłosne zbliżenie. Teraz ta dziewczyna jest wydawczynią katolickich książeczek w Krakowie 😛

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Faktycznie pisaleś że mieszkasz z rodzicami ale to niczemu nie przeszkadza .Można mieć kobitę mieszkając z rodzicami . Z rodzicami jest ci jak u pana boga pejsatego za piecem . bądz tam jak najdłużej zawsze to rodzice bo jak znajdziesz babę to cię cholera gadzina zamęczy .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              własciwie to kobita była u spowiedzi pewnie .Przyznała się że się ciurlała w wieku 18 lat dostała rozgrzeszenie 10 litanii i może sprzedawać książeczki katolickie .To tak działa . Nihil novi . Sam bym sobie u rodziców pomieszkał ale za stary jestem i by mnie raczej wykopali .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Ja jedną miałem na oku, ale spierdoliłem tamtą sprawę. Nie mam ręki do bab. Wkurwiają mnie tylko i nic więcej. Jakoś sam czuje się w miarę dobrze, prócz pieprzonego popędu, który dobrze wali w dekiel. W chałupie gnają mnie do żeniaczki, ale jak to słyszę to mnie w dupie szczypie.
              Też mieszkam z rodzicami, ale my mamy gospodarstwo. Więc kupa roboty jest, w dodatku zawsze mi jakieś pomysły przychodzą do głowy, zawsze mam co robić, także nie nudzi mi się.
              W ogóle jestem kimś komu do szczęścia wiele nie potrzeba… może czasem trochę więcej hajsu…

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              Ja raz miałem tak, że wróciłem z wojska i nie miałem co robić. Siedziałem w domu, zamknąłem się, nie wychodziłem z domu przez miesiące. ćwiczyłem fizycznie całymi dniami ..mówię dosłownie, po prostu zamknąłem się, stałem się człowiekiem według prawa faktycznie nieistniejącym, bez jakiś ubezpieczeń, o którego nikt nie pyta. Dla tego systemu praktycznie nie istniałem. Grałem w coś w czym stałem się mistrzem Polski i 2 na świecie (nie licząc jednego gościa z Izraela co śmieszniejsze). Poznałem dziewczynę, która była najlepszym graczem żeńskim w tę grę. Rozmawialiśmy ze sobą. Przyjechałem do niej po pewnym czasie. To był naprawdę bajeczny czas, relacja pomiędzy młodą, 18-letnią kobietą a 21- letnim mężczyzną jak z bajki. Pierwszy pocałunek który był moim udziałem. Pierwsza wspólna noc. Trwało to parę miesięcy, aż nadszedł czas jej studniówki. Pomiędzy naszymi spotkaniami ja wpadłem znów w stan swojego oddzielenia od społeczeństwa i kiedy nadszedł czas studniówki, to ta wizja spotkania się z jej znajomymi, konieczność opowiadania kim ja jestem i co robię, cała ta wizja pokazania się na jakimś parkiecie … wszystko to spowodowało, że powiedziałem jej, żę po prostu nie przyjadę. Chociaż nie przestałem jej mniej kochać. Bałem się po prostu siebie pokazać jako jej chłopak. Ona jest teraz jakąś wydawczynią katolickich książek z Krakowa, nie uchroniłem jej przed tym. To taka historia mojego życia 5 lat wstedcz, dalej to już trochę inczej.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Niestety te kurwy po 89 roku pozbawiły wielu poczucia własnej wartości stąd zamykanie się w czterech ścianach czy problemy w związku z kobietami .
              Teraz kurwiarze doszli do wniosku że trzeba gojom dać trochę poczucia dobrej samooceny i na tym zarobić stąd wymyślili kołczów osobistych .
              Banda kurwiarzy która zmarnowała i tobie borejko i milionom innych ludzi .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemex a co oni cie mogą gonić do żeniaczki . Nie chcesz to nie .Problem jest taki że jak faktycznie niebawem jakiejś baby nie znajdziesz zaczną podejrzewać że jesteś gejem albo świrem i tutaj czekają cię problemy tym większe że mieszkasz na wsi .
              Wiem po mojej kobiecie jak ją korciło do ślubu kiedyś wieczorem przygotowała kolację i gdy tak sobie siedzieliśmy ona do mnie .
              ” Andrzej ty się przyznaj .Może ty jesteś gejem? „.
              O mało mnie kurwica nie wzięła . Szarpnąłem wziąłem kobitkę i przez pół nocy nie miała oddechu w łózku ” .
              Już po wszystkim moja Ewa mówi do mnie .
              „To gdzie ty masz problem chłopie że nie chcesz slubu jak gejem nie jesteś „.
              Za pół roku byłem już zaobrączkowany ha ha ha .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Marzeniem każdej kobiety jest ujarzmić chłopa. One nie znoszą wolnych facetów. A mężatki mają szczególny ból dupy jak widzą starych kawalerów. Zaraz docinki, może pedał, może emocjonalne dziecko, a może maminsynek. Izolują nawet swoich lubych od kontaktów z takimi jak my i zamieniają w pantofelki. Pfffff, kobiety…
              Stanowią osobną rasę, z którą nie sposób dojść do ładu. Mam mieszane odczucia w stosunku do nich. Z jednej strony bym chciał, a z drugiej mam wątpliwości. Obym się nie wkopał w jakieś bagno.

              Oni sami nie wiedzą czego chcą, bo raz mnie gnają do żeniaczki, żeby za chwilę mi to odradzać. Raz straszą samotnością a za chwilę twierdzą coś innego. Raz by wnuków chcieli, a raz nie chcą. Makabra. Idzie szajby dostać. Nie mogę niekiedy tego słuchać, moja pojebana psychika tego nie może strawić.

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Andrzej,

              One nie rozumieją nas facetów tak samo jak my ich. Facet chce być wolny, niezależny, niezobowiązany, nie spięty kajdanami, również w postaci obrączki. Dla faceta jakakolwiek forma zależności od kogo i czegokolwiek jest przykra. Również małżeństwo. Dla kobiety to może jest coś wspaniałego, ale dla nas to już problem.

              Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Gwoli ścisłości to nie jest wiśniówka tylko malinówka. Jakas tam Soplica 0.5 malonowa za 2 dychy + coś. Ogólnie to ja pije piwo. Przywykłem do Sternów za 2.25 o procentażu 9.2. Wypijałem takich 8-10 w ciągu dnia. Ta reklama mówi troszkę o innych iloścoach 😛

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Ja jeszcze do niedawna konsumowałem znaczne ilości alkoholu z pewnym człowiekiem, który był studentem filozofii, jednak swoje studia musiał przerwać z uwagi na swoje uzależnienie od słuchania Beatlesów. Mieszkał oddalony ode mnie klatkę w klatkę. Rozdzieliliśmy się dlatego, że podważał w wątpliwość uczucia mojego psa względem mnie, że są co najmniej takie jak ludzkie. Wisiał mi sporo piw i do tej pory mi tego nie oddał. Trudno. Takie jest życie.

          Wiem, że to brzmi jak historia z komedii amerykańskiej ale taka jest rzeczywistość Podkarpacia.

          Polubienie

        • przemex pisze:

          Ja tam wódkę zwykle mam za darmo. Dostaję na fuchach. Choć nie piję jej zbyt dużo. Częściej piwo, ale też nie za dużo. Jak za dużo łykam, to zaraz dostaje zjebę od rodziców. 😉 Parę razy w życiu miałem jednak niezłą fazę…

          Polubienie

  28. Andrzej Pucyn pisze:

    Piję tez za zdrowie naszego Przemka który dał nam taki fajny blog pije także za kabareciarzy typu nana i Dylak . niech znają moje dobre serce .

    Polubienie

  29. przemex pisze:

    Sobie nie wyobrażam co by się działo, gdyby nasza ekipa się spotkała w realu. 🙂

    Andrzej Pucyn padł! 😉

    Polubienie

  30. Andrzej Pucyn pisze:

    ha ha ha dobre .Ja pierdole .Zapłaciłem za butelkę wódki 150 pln naprawdę pychota i padłem gdzieś tak 22.30 .
    Dziś zabieram się za sprzątanie i chleje dziś ostatni dzień .Jutro o 10 rano chata musi być na tip – top bo mnie baba zakatrupi .

    Polubione przez 1 osoba

  31. Andrzej Pucyn pisze:

    borejko o piwie Stern to nie słyszałem .To jakieś biedronkowe chujstwo po 1.50 pln za puszkę ? Tylko pytam ha ha ha .

    Polubienie

  32. Andrzej Pucyn pisze:

    Dla mnie to ten Metro jest hasbara na 1000% .widzę także że podpadł PAZIU .Oj skończą się lajki a grzanek ma radość ha ha ha . Szkoda tylko że Kosiur i PZ dają się nabierac na tkaich prymitywnych hasbarytów .
    Dzieciarnia .
    Cytat:
    paziem
    27 grudnia 2017 o 00:02
    Metro, teraz to już poszedłeś na skróty i wdepnąłeś w krowie łajno. Daj spokój ze skojarzeniami. Rodziców Piotrka znam osobiście, normalni, przyzwoici ludzie i dlatego daruj sobie zbyt prostackie analogie. Co Piotkowi w duszy gra, to jego piekło i niebo. Ja pozwalam sobie jedynie na ocenę jego działalności publicznej i to wyłącznie w wymiarze dziennikarskim i „politycznym”.

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Widać jeszcze że Pekok ma tam mocną pozycję .PAZ go nawet nie tknął za oplucie tego dzieciaka bo lepiej znajomych PZ nie tykać zwłaszcza gdy jest zaprzyjażniony z jego rodzicami ha ha ha .

      Polubienie

  33. przemex pisze:

    Andrzej, wytrzeźwiałeś? 🙂

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Przemek zona wraca jutro ( przedłużyla pobyt u siostry) a więc gazowanie leci od 7 rano jeszczee tylko dziś .Zesztą sam się powinieneś domysleć ze jestem na bani inaczej dzis moich postów na wPS by nie było chociaz gdy je pisałem miałem malo promili .
      Trzymaj się .

      Polubienie

  34. Andrzej Pucyn pisze:

    A przy flaszce oglądam tańczącą Nanę na na na

    Polubienie

  35. Andrzej Pucyn pisze:

    witam serdecznie Przemek i KAZ oraz innych czytelników .
    Po moim parodniowym chlaniu wchodzę na WPS na chwilę mając nadzieję na jakiś fajny kabaret i długo wczoraj nie szukałem.
    PAZIO robi wszystko aby odganiać ewentualnych czytaczy jego portalu .
    Najpierw obraża tego Kojaka nie mając specjalnie powodów do tego takim wpisem .
    paziem
    29 grudnia 2017 o 19:30
    Bardzo mnie wkurza, to utrwalanie kompleksów i pielęgnowanie bezradności, czego dowodem jest wpis Kojaka. Dlatego zapytam: do której grupy Polaków zalicza siebie Kojak, do idiotów i kretynów, czy do jakiejś podgrupy?

    To jest jeszcze chyba bardziej ciekawsze bo PAZIO tutaj zdrowo chyba przeholował ujawniając prywatne dane oraz IP jakiegoś faceta .Zdaje się że to nie jest zgodne z prawem takie ujawnienie publiczne imienia i nazwiska oraz IP na portalu ..Ten człowiek słusznie się zdenerwował .Jego wina z tego to czytałem polegała na tym że nazwał grzanka żydem .tyle .Natomiast niejaki Metro wprost nazywał grzanka hasbarytą i tu PAZIU nie reagował w ogóle nie mówiąc o ujawnianiu imienia i nazwiska Metro czy jego IP.
    Coś mi się zdaje że PAZIU chyba mocno przesadził a ostatni na tym portalu zgasi światło niejaki jakipodpis który ciągle wkleja tam durnoty .Ostatnio jakiegoś bluesa ale jak widać prezesom to nie przeszkadza ha ha ha .

    Naga antysyjonistyczna prawda.
    30 grudnia 2017 o 09:13
    Moje już ostatnie sprostowanie w tej sprawie .
    mam prawo do swojej opinii którą sobie zresztą wyrobiłem na tym portalu na przykładzie opinii innych dlatego był takiej treści .
    Kolejne sprostowanie .Jeżeli email by zawierał tylko moje imię nie ma problemu nie podchodzi to pod dane osobowe .Jeżeli jednak mój email zawiera moje imię i nazwisko to może to podejść pod ujawnienie danych osobowych bo email składa się z takich danych .
    Zastrzegam to jest moja interpretacja . Ni jestem prawnikiem .
    Natomiast po nowym roku spotkam się z prawnikiem aby uzyskać konkretną odpowiedz w tej sprawie czy miał pan prawo podawać na portalu moje dane do publicznej wiadomości . Jeżeli pan takie prawo ma nie ma problemu jeżeli nie miał pan prawo doszło do nadużycia gdzie bez mojej wiedzy ujawnił pan moje prywatne dane w internecie .
    Pana interpretacje w tej sprawie i wyzwiska pod moim adresem mnie nie interesują . Mnie interesuje jedno czy złamał pan prawo publikując w internecie moje dane czy nie .
    Nie wykasował pan moich moich moich próśb dlatego po nowych roku sprawę będę konsultował z prawnikiem jak to wygląda od strony obowiązującego prawo .
    Według mnie to są metody bolszewickie jeżeli ktoś bez mojej zgody publikuje moje dane imię i nazwisko oraz IP .
    Zresztą skoro takie panują tu zasady że za nic ma się prywatność to proszę być konsekwentnym i stosować to jak pan pisze od 2018 bo w moim wypadku szansy mi pan nie dał i zastosował swoje zasady jeszcze w 2017 roku . Zgodnie z prawem? .Tego póki co nie wiem ale się dowiem po 1 stycznia .
    Więcej w tej sprawie głosu zabierać nie będę .

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  36. Andrzej Pucyn pisze:

    Najnowszy temat jako on złowrogi brzmi jejku dramat .
    Zanim rzyt podsunie ci bitcoina

    Natomiast ja na bitcoina nie narzekam bo na nim zarabiam zamiast tylko narzekać jak ten PAZIU z 0,001 % poparcia .Jakoś trzeba sobie radzić a nie pierdolić latami beż żadnego efektu jak to całe WPS z promilowym poparciem . Niczym się nie różnią od Waldka .

    Polubienie

  37. borejkopl pisze:

    Sylwester. Na spokojnie 😉

    Polubienie

  38. Andrzej Pucyn pisze:

    WITAM BOREJKO
    JA TAM DZIŚ CHLEJE NA MAXA .
    JAK NA SPOKOJNIE ? SYLWESTER NA MAXA MA BYĆ .
    BOREJKO BYS SOBIE DZIŚ TROSZKĘ PORUCHAŁ JAKĄŚ BABĘ ZABAWIŁ SIĘ TROCHĘ . NA SPOKOJNIE TO SIĘ MOŻNA WYSRAĆ .
    DZIŚ ZABAWA I SPIEW I NA KOŃCU DOBRY SEX .
    PONIMAJESZ BOREJKO HA HA HA .
    POZDRAWIAM .
    O POŁNOCY PIJE TOAST ZA KAZA , PRZEMKA I OPOLCZYKA I Z BOREJKĘ HA HA HA .

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Mnie tam w takie dni tylko nostalgia dopada. Ogólnie to nie lubię towarzystwa. Jeśli chodzi o laseczkę to bardzo byłoby fajnie. W sumie chleje na maksa, ale na spokojnie 😛

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        NOSTALGIĘ I STRESOWE ZYCIE TO MAM W TYM PEJS KRAJU PRAWIE CAŁY ROK ALE ZAWSZE LUBILEM ZABAWĘ I WYKORZYSTUJĘ OKAZJĘ JAK TYLKO JEST A SYLWESTER TO COS PIEKNEGO TYM BARDZIEJ ZE ZARAZ PO TRZECH KROLIKACH WYJEZDZAM DO ROBOTY DO BIRMINGHAM .
        TO TRZEBA KORZYSTAĆ Z OKAZJI I SIĘ BAWIC JAK MOŻNA .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          A NOSTALGIĘ ROZUMIEM . CZŁOWIEK ROK STARSZY CIĄGLE TU RZĄDZĄ PEJSY I JESZCZE DŁUGO PORZĄDZĄ ALE CÓZ TRZA SIĘ BAWIĆ WYPIĆ POTEM DOBRY SEXIK BO JEST OKAZJA .

          Polubienie

  39. Andrzej Pucyn pisze:

    SZAMPANIKI , PIWECZKA , WINECZKO ORAZ PIEKNA KOBIETA .cZEGO CHCIEĆ WIĘCEJ NO I OCZYWIŚCIE SUPER MUZYKA ABY TYLKO NIE JEBANE DISCO – POLO BO MI ZONA WŁĄCZYŁA PRZED CHWILĄ ALE WYŁĄCZYŁEM TO GÓWNO I LECI NAPRAWDĘ SUPER MUZYCZKA TAKA JAK TA .

    Polubienie

  40. Andrzej Pucyn pisze:

    sWOJĄ DROGA TO PIERWSZY RAZ OD 5 LAT SYLWESTER SPĘDZAMY Z ZONĄ W DOMU .NIESTETY NA ZABAWY NA RAZIE NAS NIE STAĆ . TZREBA TROCHĘ OSZCZĘDZIĆ W TYM PEJSATYM KRAJU ALE I W DOMU DA SIĘ ZABAWIĆ DOBRZE A NA KOŃCU JESZCZE ZROBIĆ DOBRĄ KOTŁOWNIĘ .
    POZDRAWIAM . MILEJ ZABAWY KAZDEMU .

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      TYM BARDZIEJ ZE DZIECI SĄ U DZIADKÓW .

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Kotłownia by się przydała ale nie mam „współpracownika” w tej kotłowni. A tak narzekałeś na żeniaczkę 😛

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          BOREJKO SĄ I PLUSY . NIE JESTEŚ SAM MOZNA ZAWSZE DO KOGOŚ GĘBĘ OTWORZYĆ NO I SEXIK Z ZONĄ PO MAŁEJ DAWCE ALKOHOLU WSPANIAŁA SPRAWA.
          CHOCIAZ TYLE BO RESZTA TO JUZ WALKA ABY W TYM KOSZERNYM BAGNIE UTRZYMAĆ RODZINĘ .
          POZDRAWIAM BOREJKO I FAJNEJ ZABAWY .

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            Pozdrawiam również 😉

            Polubienie

            • przemex pisze:

              Też jakoś średnio lubie towarzystwo.
              Lubię być sam. Tak już mam zjebany gar. Sam nie wiem czego to wina. Jakaś lala by się zdała, ale też nie wiem czy na dłuższą metę bym ją zniósł. No ale w tej pobożnej dziurze ciężko o cokolwiek. Wybór tutaj marny.

              Na dodatek Sylwester jak zwykle nieco zjebany. Trzeba siedzieć w robocie. Jutro też chujnia. Pierdolone januszowo. Jak tak dalej pójdzie to popelnie seppuku.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Pzemek jesze napisze chociaz juz napierdzielony zdowo jestem . wcale nie masz zjebanego gara i o żadnym sepuku nie mysl .
              to wszystko przez te kurwy po 89 roku . pozbawili ludzi roboty potem oduczyli ich pracować nauczyli lenistwa a na koncu pozbawili poczucia wlasnej wartoci zeby teraz kurwiarze po 30 latach wymyslili kołczów osobistych aby gojom poprawiać samoocenę .
              twoje zachowanie i milinów innych z tego się bierze przemek .
              nie mysl o zadnym sepuku .
              co ja mam powiedzieć . ja ma rodzinę na utrzymaniu . po 3 pejsatych królikach jadę do ciezkiej harówki ty przemku poki co rodziny nie masz a wiec ci latwiej .
              trzymajta sie chlopy .
              bo jak kazdy tak zacznie strzelac sobie w lep to tu juz w tym ksozernym bagnie sam pejsaty tylko zostanie .

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              i bedzie gówno nie sex tak juz sie najebałem .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Tak, wiem Andrzej, jestem jebnięty i nic na to nie poradzę.

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemek za jebniętego ciebie nie uważam . Nie każdy komu się nie spieszy aby związać się z babą lub lubi samotność musi być jebnięty .Oczywista bzdura i pewnie pisałeś to Przemku już na bani .Czasami alkohol wyzwala niskie poczucie wartości i posypywanie się popiołem .
              Z obserwacji moich wynika w 2017 roku sądząc po zachowaniu ze dużo bardziej jebnięty jest WPS czy rządzący koszerni w Polin .Tu należy szukać zjebów a nie w tak inteligentnych ludziach jak ty Przemek .
              Weż się Przemek w garść bo wmawianie sobie głupot w niczym ci nie pomoże a tu już będzie blisko do depresji .
              Jestem w gorszej sytuacji bo mam rodzinę na utrzymaniu ty Przemek póki co nie masz jakąś robotę masz a więc da się jakoś egzystować .
              Pozdrawiam .

              Polubione przez 1 osoba

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Przemek trzymaj się chłopie i nie wmawiaj sobie durnot . Przyjdzie czas to sobie jakąś babę znajdziesz .
              Zobacz na koszernego Kondrata w wieku prawie 70 lat zapłodnił jakąś młódkę jak piał o tym w swoich mediach Szechter także spokojnie .Będzie dobrze.
              Nie co sobie wmawiać głupot do głowy .
              Trzymaj się .
              Kto wie może jeszcze na slub mnie zaprosisz i innych kumpli z twojego bloga .Pochlejemy równo .

              Polubione przez 1 osoba

            • przemex pisze:

              Z tym seppuku to był bardziej żart. Co by mi dało żebym sobie w łeb strzelił. Po śmierci wcale nie lepsze gówno mnie czeka.

              I pisałem na trzeźwo. Jakoś nie miałem ochoty na drina. W ogóle zima jakoś negatywnie na mnie oddziałuje. Stąd czasem takie dziwne myśli.

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Andrzej,

              Wina leży po stronie wychowania. Zjebano mi gary i nic na to nie poradze.
              A najgorsza jest świadomość swojego popierdolenia.

              Polubienie

          • borejkopl pisze:

            Trza mieć priorytety panie, sam sobie winien jesteś. Ja to bym wiele dał żeby mieć obok siebie obiekt o, ze tak powiem, zabarwieniu erotycznym 😛

            Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Borejko nawet sobie wczoraj nie poruchałem tak się spiłem a dziś już żona nie ma ochoty .także spokojnie z tym erotyzmem .

              Polubienie

            • przemex pisze:

              Mnie zawsze zastanawiało jak to jest, że ci co mają kogoś nie szanują go, nie doceniają, mają gdzieś, nierzadko mają się gdzieś nawzajem. A ludzie, którzy nikogo nie mają, choćby się zesrali i nie wiem jak tęsknili, mają i będą mieć gówno.

              Polubienie

  41. Andrzej Pucyn pisze:

    A OTO JAK SIĘ BAWI NANA NA SYLWESTRA HA HA HA .

    Polubienie

  42. Andrzej Pucyn pisze:

    A TAK BAWI SIĘ PAZIU HA HA HA .

    Polubione przez 1 osoba

    • kanassatego pisze:

      Chyba mi zaczyna juz odbijać w katolandzie bo mi sie ten hit zaczyna podobać. Smog w Sosnowcu (bez sosen) tez mi sie podoba: pachnie mi jak sosny. Tylko do karaluchów w sukienkach ciagle nie mogę sie przekonać. Ale przecie z jezusickiem wszystko ponoć możliwe. A Kamil Stoch to absolutna sensacja!

      Polubione przez 1 osoba

      • przemex pisze:

        Świetnie. Nie będę czuł się sam w swoim szaleństwie. 😉

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        KAZ ty spierdalaj z tego Polin bo się jeszcze nawrócisz i będzie cud pejsaty ha ha ha a nie daj pustynny boże jeszcze jakiś pingwin ci się spodoba i co wtedy ha ha ha .
        KAZ jeszcze nam tu na pielgrzymkę w sierpniu pójdziesz ha ha ha .

        Polubione przez 1 osoba

        • kanassatego pisze:

          Na Peruna moze masz racje, ale spotkałem tu fajnych Polaków juz szczęśliwie odkatoliczonych. Myśle ze jeszcze miałbym szanse znaleść sobie jakiś słowiański tu zakątek. Ale żadnej decyzji teraz nie będę podejmował. Andrzej, nota bene, pisał ostatnio o Piskorskim. To co ta mafia rusofobiczna wyrabia z nim odbiera mi mowę z przerażenia. I to ma być „demokracja”! I dlaczego ciagle milczy UE! Wiem, wiem pytania retoryczne, ale Perun mnie trafia i ciśnienie mi wzrasta jak o tym myśle.

          Polubione przez 1 osoba

          • przemex pisze:

            Słowiański zakątek… najlepiej to na jakimś bezludnym zadupiu w środku lasu. Im mniej Polaków tym lepiej. Tam gdzie Polacy tam i problemy.

            Polubienie

          • Andrzej Pucyn pisze:

            KAZ przyjacielu jak mogę tak napisać .Myślisz że mnie szlag nie trafia jak widzą tą obojętność kretynów Polaków na cierpienie nic niewinnego Piskorskiego .Mam tylko nadzieję że następne pokolenie Polaków zmądrzeje .Nie spotkałem się w swoim otoczeniu z odkatoliczonymi ziomalami całe ich chmary to ogłupione durne owce .
            Najgorsze i najbardziej jest smutne to że można te kurwy kupić jedynie za 500 złotych .

            Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Panie, to pan jeszcze kabaretów nie widzioł Ostatnio chłop się za babę przebrał. Boki zrywać.

        Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        KAZ gadałem z facetem który był w USA konkretnie w Las Vegas .Mówił mi że chodził tam do kasyn grał w sloty i praktycznie dzień w dzień na czysto wyciągał 1000 USD grając spinem za 5 USD .To jest mozliwe ?

        Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        KAZ bo gdzie te chuje by sobie ze smogiem poradzili .To dla nich za trudne ha ha ha .Wyższa pejsata matematyka . Ten kraj ginie a mi do śmiechu nie jest niestety .

        Polubienie

        • przemex pisze:

          Polska ma spore doświadczenie w znikaniu z mapy świata a naród polski w bezsensownym ginieciu, także spoko, wszystko będzie dobrze, sprawy mają się jak najlepiej i idą zgodnie z planem.

          Polubione przez 1 osoba

          • Andrzej Pucyn pisze:

            Przemek zaciągamy się do WOT .Zawsze jakieś talony na kawę , herbatę i gumki co miesiąc by się zdały do carefoura ha ha ha .

            Polubienie

            • przemex pisze:

              A w WOT mają czołgi? Pojezdzil bym sobie i postrzelal… do kaczek…

              Polubienie

            • Andrzej Pucyn pisze:

              Czołgi to nie wiem czy mają Przemku ale słyszałem że co sobotę można tam oglądać striptiz pięknej kobiety a w co drugą niedzielę są specjalne pokoje tak jak w pejsatych wiezieniach dają 60 minut i można sobie żonę zdrowo poruchać jak przyjdzie w odwiedziny .Mniam Mniam .
              Swoją drogą to tylko koszerni mogli wymyśleć aby wydzielać w więzieniu więzniom pokoje do ruchania .
              Znam babę akurat jej syn robi jako klawisz w pierdlu .Baba wykupuje tam obiady .Wczoraj ją spotykam a ona mi na to .
              Patrz pan panie Andrzeju jak więzniów dobrze karmią .
              Kurwa patrzę a tam na talerzu kotlet mielony buraczki i kartofelki oraz na pierwsze rosół .
              No i co się dziwić że więzniowie w Polin zatyci jak wieprze i mają raj w pierdlu . Pokój wydzielony raz na miesiąc do ruchania i pyszne obiadki .
              Przemek idziemy do pierdla bu bu ha ha ha .
              a Piskorski pewnie tylko dostaje chleb z wodą kurwa.

              Polubienie

          • kanassatego pisze:

            No tak: Polakatoliki rzeczywiście wiedza co robić zeby Polska utraciła suwerenność. Można powiedzieć ze pod tym względem są mistrzami świata! Jak tylko odzyskali „wolność” w 1989 to od razu sprzedali sie Watykanowi a zaraz potem jankesom, jankesowskiemu nato i jewrounii. Więcej nie da sie sprzedać!

            Polubienie

  43. borejkopl pisze:

    Wszsystkiego dobrego w Nowym Roku, Pogańskie Duchy 😉
    Teraz sam sobie puszczę słowiańską kołysanke 😉

    Polubione przez 1 osoba

  44. borejkopl pisze:

    Muzyka metalowa stała mi się bardzo bliska w trudnych momentach życia. Polecam zwłaszcza od 6:30 https://www.youtube.com/watch?v=ZuXoalKim9c

    Polubienie

  45. borejkopl pisze:

    Oglądałem dziś „Skazani na Shawshank” – nie pierwszy raz, ale dopiero dziś zwróciłem uwagę na parę symboli, które wcześniej mi umknęły. Więzienie jest kierowane przez fanatyka religijnego, główny bohater planujący ucieczkę chowa dla niepoznaki młotek w biblii, którą dostał od naczelnika. Tym młotkiem robi przez 20 lat dziurę w ścianie, stopniowo torując sobie drogę do wolości. Ucieka w czasie burzy, wykorzystując huk spowodowany piorunami. Uderza kamieniem w rurę dokładnie wtedy kiedy uderza piorun, przypominając w tym momencie obraz gromowładcy z kamiennym młotem w ręku. Pojawia się też dąb, pod którym zostawił coś dla swojego współwięźnia. Przypomina to mit o Słońcu zamkniętym w wieży, które uwalnia Gromowładca wraz z nadejściem wiosennych burz.

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Dobrze połączony został motyw ze schowaniem młotka w biblii i że przy pomocy tego młotka kruszył przez lata więzienne ściany. Żeby schować młotek musiał wyciąć jego kształt w kartkach tym samym niszcząc biblię. Więzienne mury i przekaz biblii zostały tutaj zrównane ze sobą.

      Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Swoją drogą to pamiętam jak niegdyś jebany katabas jebnął w latarnię po pijaku wracając z imprezy i sam potem wyznaczał prokuratorowi jaką karę ma dostać .Do dziś nie wiadomo jak ta swołocz została ukarana czy trafiła do wiezienia lub zabrano mu prawo jazdy w co wątpię .Podobno zesłano go do klasztoru .
      Ta swołocz jest bezkarna wyniku postanowień okrągłej gnojowicy i takie są fakty .
      Proszę bardzo już kur… zamazują pedofilów sukienkach .
      Przemex zapoznaj się i podaj dalej .

      Jeszcze wczoraj był tu kanał pokazujący na światło dzienne ile katabasów PIS-da nie umieściła na liście pedofilów .
      Dziś z rana kanał wyleciał w kosmos .
      Przemex sam sprawdz .
      Cenzura i zamordyzm pełną gębą .

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Pododnie rzecz się miała jak rok temu trzech najebanych wojskowych pułkownik major i jeszcze jakaś cipa po pijaku robiła syf w pubie .Gliny Polin wezwani dostali w mordę od tych wojskowych .
        Do dziś nie wiadomo jaki sprawa miała finał i jak wojaki zostali ukarani . Pewnie przeszli na ciepłą emeryturkę i koniec . Typowy żydowski Bantustan . Jajca na całego wojaki dają w pysk gliniarzom i nikt nic nie wie jaki sprawa miała koniec .

        Polubienie

  46. Andrzej Pucyn pisze:

    To jest ten kanał którego youtube wywaliło w kosmos .Jeszcze wczoraj informował ilu katabasów pedofilów PIS-da nie umieściła na liście .

    Polubienie

  47. borejkopl pisze:

    Śniło mi się dzisiaj, że w mojej dawnej szkole była ambasada Izraela a ja byłem żołnierzem i miałem ją zniszczyć. Akcja się udała, a po wszystkim poszliśmy na lekcję Polskiego i opowiadaliśmy o swoich wrażeniach 😛

    Polubienie

  48. borejkopl pisze:

    Myślę ostatnio nad taką jedną kwestią. Wiadomo, że jahwizm to zaraza współczesnego świata, że biblijny bóg to straszak by utrzymać ludzi na niskim poziomie świadomości i coś co ma tworzyć podział na wybranych i podludzi. Kiedy gadam z jahwistą i mówię mu o jego bogu, to zawsze narażam się na kontratak, bo pojawia się argument „a popatrz na takich pogańskich Greków, jakiego Zeusa oni mieli, to nie jest straszak?”. I wtedy odpowiadam, że faktycznie straszak, ale to już takie zwyrodnienie cywilizacyjne, a ja sympatyzuje z takimi dzikimi wierzeniami itp. Żeruję trochę na tym, że o Słowianach czy Indianach rozmówca nic nie wie, albo nikt nic nie wie, bo daną kulturę zniszczono. Coś jednak i mnie samemu taka odpowiedź zaczyna wydawać się niezgodna z prawdą. Cóż więc począć z tymi pogańskimi wierzeniami, gdzie występują bogowie-tyrani, zazdrośnicy, nieprzychylni ludziom, którzy między sobą knują nieustannie intrygi? Rozmawiałem z mądrym człowiekiem i dał mi taką odpowiedź, że dla takich Greków mity to jedno, a duchowość i kontakty z bogami to drugie. Mity mają czegoś uczyć, a bogowie występują tam często w niekorzystnym świetle na potrzeby mitu, a nie dlatego że wierzono że dany bóg zrobił to lub tamto. Weźmy taki mit o Prometeuszu. Ten mit ma pokazać, że warto jest złamać niesprawiedliwe zasady w słusznej sprawie, że warto jest zrobić coś dla samej idei wolności. Zeus występuje tam w takim świetle, że nawet w porównaniu z Jahwe wypada gorzej. Nie dość, że nie jest stwórcą ludzi, to w ogóle jest przeciwko jej istnieniu i skazuje na wieczne męki kogoś kto chciał dla ludzkości dobrze. Ludzkość zawdzięcza Zeusowi za to Pandorę i jej puszkę nieszczęść. Czy faktycznie wierzono w Zeusa jako tyrana? Uważam, że nie, bo wierzono w Zeusa jako największego z bogów i ta jego wielkość i moc została wykorzystana na potrzeby mitu, gdzie wystąpił w takiej roli a nie innej, by na jego tle pokazać o co chodzi w micie – o wspaniałą postawę Prometeusza. Zeus występuje w mitach w takiej roli a nie innej, bo ze względu na swoją moc nadaje się do tego. Jednocześnie w duchowości Greków, Zeus nie był już kimś kogo się bano.

    Podobnie rzecz ma się z bogami typu Enlil i Enki – to taki odpowiednik Zeusa i Prometeusza, bo Enki jest przychylny ludziom i pomaga przeżyć potop, który Enlil sprowadził.

    Jahwizm z kolei jest jednowymiarowy. Nie ma tu podziału na to w jakiej roli bóg występuje w micie i na to kogo się czci. Historie są napisane w taki sposób by ludzi utwierdzić w tym podziale na wybranych i podludzi. Moralność jest dostosowana do postawy „my wybrani, reszta nie”. Bóg jest tutaj tyranem nie po to, by pokazać dobrą postawę buntownika, ale by pokazać, że warto jest być niewolnikiem tego boga, bo zbuduje on wtedy w zamian za posłuszeństwo wspaniałe królestwo. Pamiętam, że od dziecka czytałem biblię i zawsze podobały mi się te opisy „chwały boskiej”, kiedy to góra drży całą w płomieniach, gromach i obłokach, a potem następowało rozczarowanie, bo z tych obłoków i błyskawic wyłaniał się taki bankier/prawnik/notariusz, który dyktuje jakie to frędzelki mają mieć kapłani u szat i jakiej długości mają być złote pręty w arce przymierza (puszce Pandory? 😉 )

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      I tak jak kiedyś myślałem, że „Zeus w sumie to straszak, ale nie wybrał sobie jak Jahwe konkretnego narodu spośród wszystkich by panował nad nimi” tak teraz inaczej to widzę i uważam, że nie może być mowy o ideologii „wybrania” u Greków, nie dlatego że „aż tak się nie stoczyli”, ale dlatego że inny był cel mitów niż w jahwiźmie gdzie tyran był po to, by promować posłuszeństwo mu w zamian za wyniesienie ponad innych „podludzi”. Historia o Prometeuszu jest celowo tak opowiedziana, by Prometeusza lubić, by był jak najbliższy ludzkiej postawie, natomiast o buntownikach wobec Jahwe zawsze pisze się nieciekawie, jest to napisane tak żeby ich nie lubić. Nikt u Greków nie chciał wmówić, że Zeus z mitów to kochający ojciec, żeby z tyranii zrobić miłość. W mitach był tyranem, na potrzeby mitu, żeby uwypuklić postawę reprezentowaną przez kogoś innego.

      Natomiast sam kult Zeusa to już odrębna sprawa, bo kochali go ludzie zmierzający do jego wyroczni gdzie przemawiał wśród szumu liści dębu. Gdyby rzeczywiście kult polegał na czczeniu postaci z mitów, to mielibyśmy Greków totalnie podzielonych, gdzie nie ma żadnej jednej duchowości – bo tacy bogowie w mitach byli, podzieleni i knujący intrygi. Tymczasem nie było jakiś wojen religijnych pomiędzy wyznawcami Zeusa i Hery albo Afrodyty, dlatego że rozumiano ideę mitu.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Buddyjski Perun/Zeus 😉

        „Dla wielu, od niedawna zainteresowanych buddyzmem, Wadżrapani niczym nie przypomina buddyjskiej postaci. Jest bodhisattwą, który uosabia energię oświeconego umysłu i jego mantra także symbolizuję tę właściwość.

        Przedstawia się go w dzikim tańcu wewnątrz aureoli z płomieni, co jest symbolem transformacji. W prawej ręce trzyma wadżrę (piorun), co podkreśla moc przecięcia ciemności złudzeń. Wadżrapani wygląda groźnie, ale jako reprezentacja oświeconego umysłu, całkowicie pozbawiony jest nienawiści.”

        Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Wiadomo, że w różnych kulturach bogowie są ci sami, tylko mity są różne. Różnice też są w hierarchii np. u Wikingów Thor jest synem Odyna, natomiast w pozostałych rejonach Gromowładca jest na szczycie – Zeus, Perun, Indra itp. Myślę, że różnice w hierarchii są tej samej natury co różnice w mitach – są różne na potrzeby ludu, który ma do czynienia z danym aspektem boskości. Dla mnie bogowie to coś więcej niż tylko poetyckie personifikowanie sił natury. To też coś więcej niż dosłowne istoty z mitów, które rodzą jedne drugich tak jakby miały ciała. Widzę to w ten sposób, że z najwyższej perspektywy istnieje Jedność – nie w sensie jahwistycznym, że „jest jeden bóg”. Jest Jedność jako nieograniczona, niepodzielona energia, która schodząc o kolejne „wymiary” niżej, zaczyna się mnożyć na wielość bytów, które zwiemy bogami. Każdy jeden bóg odzwierciedla tą nieograniczoną energie i każdy jeden bóg ma jednakowy potencjał mocy i każdy jeden jest odwieczny, jako że jego „materią” jest ta sama, odwieczna, nieograniczona energia, niezależnie od tego czy zmanifestował się w wymiarze niższym lub wyższym. I powiedzmy, że jednym z tych aspektów Jedności jest Gromowładca. Jak każdy bóg jest nieograniczony i odwieczny. I mamy takich Słowian i inne ludy, które żyją na danym terenie i szukając kontaktu z czymś absolutnym i nieograniczonym, wchodzą w kontakt z Gromowładcą. Do ich umysłów zaczynają napływać wizje, mity, które mają być nauką i które mają człowieka wyzwolić, doprowadzając go do stanu, że podobnie jak bogowie będzie odzwierciedlał nieograniczoną, odwieczną energię. Dla Słowian Gromowładca jest najważniejszy, więc przemawia on do nich, będąc w ich umysłach widziany jako Ojciec Bogów. Dla innego ludu, ich bogiem opiekuńczym będzie ktoś inny i każdy jeden bóg, dla różnych ludzi, może być w równym stopniu Ojcem lub Matką pozostałych, ponieważ każdy jeden jest odwieczny, więc ma jednakowe „kompetencje”. Dlatego nie ma sensu ustalania prawdziwej hierarchii, bo hierarchia jest na potrzeby ludzi, a ludzie są rózni. Chyba, że chcemy wszystkich ludzi „ujednolicać” tworząc superpańśtwo, gdzie wszyscy funkcjonują według jednego schematu, ale to właśnie nazywamy NWO i po to wymyślono „monoteizm”.

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Nie wiem jakim „izmem” bym to określił, bo to nie jest ani monoteizm, ani politeizm, ani panteizm. Nie wierzę też w coś takiego, że jest jeden bóg, który raz ukazuje się jako Perun, raz jako Jarowit, raz jako Świętowit – dla mnie to jakaś dziwna zabawa w przebieranki. U mnie ci wszyscy bogowie istnieją równolegle do siebie, a nie że ktoś się za nich przebiera. Powiedziałbym coś w tym stylu, że „Jedynym Bogiem są Bogowie” 😉

          Polubienie

  49. borejkopl pisze:

    Krystowiercom można podedykować taki oto mit 😛

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Likaon_(syn_Pelazgosa)

    „Zeus chcąc się osobiście przekonać o ich nieprawościach, pod postacią żebraka zjawił się na dworze Likaona. Król rozpoznawszy boga, poddał go próbie, podczas posiłku podał mu mięso ludzkie, zakładnika, trzymanego na dworze albo kogoś z członków swojej rodziny, syna Niktimosa lub wnuka Arkasa, syna Kallisto i Zeusa. Rozgniewany Zeus wywrócił stół, za którym siedział i uderzeniem pioruna zabił zarówno Likaona jak i jego synów”

    http://www.youtube.com/watch?v=S0kgWqcbIuM

    Polubienie

  50. Czarna Wołga pisze:

    Witam Was w Nowym Roku, oby nam się wiodło, obyśmy byli zdrowi i szczęśliwi.
    A teraz do rzeczy dlaczego się odezwałam – Wy tu gadu gadu, a z Babiej Góry jakiś parszywy krystowierca ukradł i zapewne zniszczył posąg Świętowita, wklejam, bo nie wiem czy wiecie –
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tajemnicze-znikniecie-swiatowida-obrazal-uczucia-religijne/xxsq975 i co?, ano nic, cisza, trochę ludzi oburzonych. Gdyby tak Joszuę na rzymskiej szubienicy albo Miriam ktoś skasował, czy nawet przydrożną kapliczkę, to by trąbili w mediach jak opętani.
    Jeżeli już o tym wiecie, to przepraszam, że zawracam głowę, ale jestem zła i nie mam się z kim tym podzielić.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Żyjemy w katotalibanie, więc i tak się dziwię, że w ogóle figura Świętowita do tej pory jakoś dożyła na tej górze…

      Na tym przykładzie doskonale widać, że obraza uczuć religijnych jest zarezerwowana tylko dla katolików. Wszyscy inni nie mają żadnego prawa do posiadania uczuć religijnych, ani protestowania kiedyś ktoś je obrazi…

      Polubienie

  51. Andrzej Pucyn pisze:

    Czarna Wołga cóż zrobić jak pisze Przemex to jest katolicki Bantustan i tyle .Swoją drogą że nam jeszcze jaj nie urwali a kobiet nie obruchali bo czytamy opolczyka .

    Polubienie

  52. Andrzej Pucyn pisze:

    to cud

    Polubienie

  53. borejkopl pisze:

    Jeszcze o „dawnych brutalnych czasach”. To jest takie błędne wyobrażenie, że ST jest brutalny i bezwzględny „bo tacy byli dawniej ludzie”. Tacy byli ci, którzy ST pisali. Weźmy taki hinduski tekst jak Bhagavad-gita, napisany w czasach, kiedy równolegle do tego w Izraelu spisywano ST. Tekst ten rzeczywiście opowiada o wojnie, w której udział bierze sam Kryszna – najwyższa osoba Boga. Jest to jedna z wielu wojen w jakiej ludzie biorą udział, nie jest ona jakaś szczególna ze względu na to, że jakiś bóg wybrał sobie naród spośród wszystkich. Nie chodzi tu o to by stworzyć podział na „wybranych przez boga” i reszty „podludzi”, ale o to, że Kryszna zachęca swojego przyjaciela do walki, likwidując strach, mówiąc mu o niezniszczalnej duszy i żeby w trakcie tej walki nie czuł nienawiści do wroga, i żeby nie myślał o tym jak walka się skończy, lecz żeby niezależnie od tego co się stanie – był pogrążony w najwyższej świadomości i żeby oddał się jej prowadzeniu. Jest to nauka o tym, jak w burzliwych sytuacjach życiowych zachować swoją prawdziwą jaźń, jak być zwycięzcą niezależnie od tego czy coś się uda lub nie uda. Tymczasem w ST chodzi tylko o wyższość nad innymi, i w ogóle nie ma mowy o duszy – jest tylko mowa o tym jacy kapłani z jakiego rodu mają dostawać ofiary. Nie jest to więc „typowa rzecz” dla tamtych czasów, że myślano tylko o wojnie.
    I chociaż jest opis tego jak Kryszna w swojej „kosmicznej postaci” zgniata wrogów niczym jakieś mrówki, ale to nie jest taki psuty pokaz siły jak w przypadku Jahwe. Ta kosmiczna postać zgniatająca wrogów jest uosobieniem Czasu – chodzi tu o to, że nie ma co się martwić o to co będzie kiedyś, bo z wyższej perspektywy już to się wydarzyło, więc sens ma tylko pogrążenie się w Bogu i zachowanie jego spokoju pośród zdarzeń. Arjuna, przyjaciel Kryszny zobaczył więc, że walka jest rozstrzygnięta, więc nie ma co się martwić i pozostaje tylko walczyć wiedząc też, że jego dusza jest nieśmiertelna.

    Słyszałem, że Kryszna to „pierwowzór Jezusa” ale Jezus wypada naprawdę blado w porównaniu do Kryszny. Jego życiorys jest nijaki, łazi po pustyni z jakimiś rybakami po czym wspaniałomyślnie się ofiaruje na krzyżu. Kryszna urodził się w prostej rodzinie, ale był i władcą, miał mnóstwo kochanek, był kochliwy i romantyczny, prowadził walki. Blado Jezus też wypada gdy objawia się „w swojej prawdziwej formie” gdy przemienia się niczym w japońskiej kreskówce w „super saiyanina” 😛 Kryszna zjada Jezusa w pełnej mocy na śniadanie.

    Jezus:

    „A po sześciu dniach bierze z sobą Jezus Piotra i Jakuba, i Jana, brata jego, i prowadzi ich na wysoką górę na osobność. (2) I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło. (3) I oto ukazali się im: Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali. (4) Na to odezwał się Piotr i rzekł do Jezusa: Panie! Dobrze nam tu być; i jeśli chcesz, rozbiję tu trzy namioty: dla ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden. (5) Gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich i oto rozległ się głos z obłoku: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem, jego słuchajcie! (6) A gdy to usłyszeli uczniowie, upadli na twarz swoją i zatrwożyli się bardzo. ”

    Kryszna:

    „Nie możesz Mnie ujrzeć swoimi obecnymi oczyma,Arjuno. Dlatego daję ci oczy boskie, dzięki którym będziesz mógł dostrzec Moje niepojęte siły mistyczne.

    Safijaya rzekł: O Królu, mówiąc w ten sposób, Najwyższy, Pan wszelkich sił mistycznych, Osoba Boga, ukazał Arjunie Swoją kosmiczną postać. I oto zobaczył Arjuna w tej kosmicznej postaci nieskończenie wiele ust i nieskończenie wiele oczu. A wszystko to było zdumiewające. Postać ta była udekorowana boskimi, oślepiającymi ozdobami, przystrojona w mnogość szat. Przepiękne girlandy wieńczyły Pana, a ciało Jego namaszczone było upajającymi wonnościami. Wszystko to było cudowne, nieograniczone i wypełniało sobą wciąż bezkresną przestrzeń – wciąż i wciąż.
    To właśnie ujrzał Arjuna.I gdyby setki tysięcy słońc nagłe rozbłysło na niebie, może dałyby one
    blask podobny światłości Najwyższej Osoby w tej kosmicznej formie. I zobaczył Arjuna w kosmicznej formie Pana niezliczone ekspansje tego wszechświata, u sytuowane w jednym miejscu – chociaż podzielone na wiele, wiele tysięcy. Wtedy, oszołomiony i zdumiony, z włosami na ciele zjeżonymi na skutek wielkiej ekstazy, Arjuna zaczął modlić się ze z-łożonymi rękoma,
    ofiarowując Najwyższemu Panu głębokie pokłony.

    Arjuna rzekł: Mój drogi Panie Krsno, widzę wszystkich półbogów zgromadzonych w Twym ciele i mnogość innych żywych istot. Widzę Pana Brahmę spoczywającego na lotosowym kwiecie, jak również Pana Śivę oraz wielu mędrców i boskie węże. O Panie wszechświata, widzę w Twym kosmicznym ciele nieskończoną ilość form – brzuchów, ust i oczu – a wszystko to nie ma końca, początku ani środka. Niełatwo jest patrzeć na tę Twoją formę, przystrojoną w rozmaitość
    koron, buław i tarcz, albowiem blask bijący z niej jest ognisty i potężny jak słońce. Ty jesteś celem pierwotnym i najwyższym; Ty jesteś najlepszym we wszystkich wszechświatach; Ty jesteś najstarszy i niewyczerpany; Ty jesteś obrońcą religii, wieczną Osobą Boga. Ty jesteś źródłem bez początku, środka i końca. Ramiona Twe niezliczone, oczy Twe bezkresne – a słońce i księżyc pośród nich. Zaś blaskiem Swoim ogrzewasz cały ten ·wszechświat. Chociaż jeden jesteś, przenikasz całe niebo, wszystkie planety i przestrzeń pomiędzy nimi. O Potężny, oglądając tą przerażającą formę,widzę, że wszystkie systemy planetarne wprawiłeś w zdumienie. Wszyscy półbogowie – wszyscy poddani Tobie – wchodzą w Ciebie. Wielce zatrwożeni, ze złożonymi rękoma, śpiewają hymny wedyjskie.Różne przejawienia Pana Śivy, Adityowie, Vasowie, Sadhyowie, Viśvadevowie, dwaj Aśvini, Marutowie, przodkowie i Gandharvowie, Yakowie
    i wszyscy doskonali półbogowie spoglądają na Ciebie w zdumieniu.

    O potężny, wszystkie planety i wszyscy półbogowie, podobnie jak ja, zatrwożeni są widokiem Twoich niezliczonych twarzy, oczu, ramion, brzuchów, nóg i straszliwych zębów. O wszech-przenikający Visnu, nie mogę już dłużej zachować spokoju umysłu. Widok promieniujących potoków barw, którymi wypełniłeś aż po brzegi otchłanie nieba, widok Twoich ogromnych błyszczących oczu i rozwartych ust napełnia mnie lękiem.

    O Panie nad panami, O schronienie światów, proszę, bądź łaskawy dla mnie. Nie mogę już dłużej utrzymać równowagi widząc Twoje płonące, zwrócone w każdym kierunku, śmierci podobne twarze o okropnych zębach. Wszystko to oszałamia mnie. Wszyscy synowie Dhrtaratry, razem ze sprzymierzonymi królami, jak również Bhima, Drona, Karna i wszyscy nasi żołnierze szybko znikają w Twych ustach. I widzę jak głowy ich miażdżone są w Twoich straszliwych zębach.Tak jak rzeki wpływają do oceanu, tak wszyscy ci wielcy wojownicy znikają w Twych ogniem ziejących ustach .Widzę, jak wszyscy ci ludzie pośpiesznie wdzieraj ą się do ust Twoich, niczym ćmy cisnące się do płonącego ognia.O Visnu, widzę jak Swoimi płonącymi ustami pochłaniasz wszystkich ludzi i cały wszechświat zaćmiewasz Swym bezgranicznym blaskiem.
    W światów ognistej pożodze – Siebie manifestujesz.

    O Panie nad panami, w pełnym groźby Majestacie Swej kosmicznej formy, proszę wyjaw mi, kim jesteś. Ofiarowuję Ci moje głębokie pokłony, proszę, bądź łaskawy dla mnie. Nie wiem jaka jest Twoja misja i pragnę o niej u słyszeć

    Błogosławiony Pan rzekł: Ja jestem czasem – niszczycielem światów. Przyszedłem, aby zabrać wszystkich łudzi. I za wyjątkiem was [ Pandawów] wszyscy wojownicy po obu stronach zostaną zabici. Zatem powstań i przygotuj się do walki. Po pokonaniu wszystkich wrogów, będziesz cieszył się kwitnącym królestwem. Oni już zostali przeznaczeni przeze Mnie na śmierć. A ty, O Savyasacinie, stań się jedynie Moim narzędziem w tej walce. Błogosławiony Pan rzekł: Wszyscy wielcy wojownicy – Drona, Bhisma, Jayadratha, Karna – już zostali unicestwieni. Po prostu wałcz, a pokonasz swoich wrogów.”

    Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Ogniste usta pożerające wszechświat brzmią trochę jak obraz czarnej dziury A żeby tak Wisznu walnął jakimś promieniem z centrum galaktyki, ciekawe jak pejsaci zareagują 😛

      Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Nie wiem co innego jak nie promień z czarnej dziury mogłoby wygonić NATO z bliskiego wschodu 😛

      Co do Wisznu i Kryszny. Jednym z tytułów Wisznu jest Yasa, co znaczy blask (jasność), wielkość, splendor, majestat. Jassa jest bogiem Polskim na którego krystowiercy narzekali, że ludzie go czczą zamiast Joszue:

      „Niestety nasi starcy, starki i dziewczęta nie przykładają się do modłów, aby godni byli przyjąć Ducha Świętego, ale niestety w te trzy dni , co by należało spędzić na rozmyślaniu, schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya (…)”.
      — Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.

      O bogu Jassa/Jesse pisze Księga Trajana (nieważne czy to autentyk czy falsyfikat):

      „Mówią iż Bogowie są odwieczni jak pierwotny Swarożyc Stwórca, że są tej samej natury co Śniący, sąświatłem przenikającym stworzenie, które czcimy w każdym ziarnku stworzenia jak i w naszych sercach a światło to zwiemy Jesse (istność, osnowa życia, rzeczywistości, „to co naprawdę jest”).
      Tedy wszystko co istnieje przenika Jessie, który jest życiem i siłą wszystkiego co istnieje, jest życiem każdego źdźbła trawy i duchem każdego kamyka, jemu oddajemy w ciszy cześć i skłaniamy się przed każdą cząstką stworzenia, pierwotnego ducha, mocy nie mającej formy a a manifestującej się w każdej formie, który jest zarazem czystym światłem Trójjasnego Peruna, Ojca Bogów, który jest mnogi a jedyny, który jest Pierwotnym Swraożycem (Płomieniem) ukazującym się na wiele sposobów (jako wielu Swrożyców różnych a zarazem jednakich).
      To on jako pierwotny Trygław ukazał swoje trzy twarze: Białą, Niebieską i Czerwoną z których zrodziło się trzech Bogów z których każdy ukazał pięć swoich przejawień, którym oddajemy najwyższą cześć. To oni wraz z niezliczonym orszakiem Cudownych Bogów i Bogiń wypełniają przestrzeń Niebios i manifestują się w świętych miejscach udzielając nam opieki, błogosławieństw i wsparcia oraz przemawiają do nas by obdarzać nas mądrością, budzić w nas zrozumienie i wskazywać nam drogę. To dzięki swej dobroci Bogowie inspirują potężne duchy światłości manifestujące się w tysiącach świętych miejsc naszej błogosławionej krainy by chronić nas, pomagać i prowadzić napełniając nasze serca dobrocią, radością i szczęściem.
      To oni są odwiecznymi stwarzającymi sny w wielkim śnie, mając naturę wielkiego snu odwiecznego, dlatego i nasze małe sny są święte bo w nich gdy nasze serca są czyste i szczere mogą do nas przemówić w świętych miejscach i obdarzyć nas Swym błogosławieństwem jako czynili naszym przodkom i jak nam czynią.”

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Grecy, którzy w starożytności byli w Indiach, widząc kult Kryszny mówili później, że w Indiach czci się Heraklesa. Herakles, jak wiadomo „silny pan” czyli po słowiańsku „święty wit” czyli Świętowit 😛

        Polubienie

    • borejkopl pisze:

      Moja dawna dziewczyna zawsze mówi, że „ST jest taki brutalny, bo takie czasy były i nic innego nie przemawiało do ludzi” więc drążę temat studiując hinduskie teksty 😉

      „Kto nie zazdrości nikomu i jest przyjacielem wszystkich żywych istot,
      kto nie uważa się za właściciela niczego i wolny jest od fałszywego ego,
      jednakim będąc wobec niedoli i szczęścia, kto zawsze jest zadowolony
      i z determinacją pełni służbę oddania, kto przyjmuje Mnie swoim
      umysłem i inteligencją – ten jest Mi bardzo drogi.”

      Kryszna

      “Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą. I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“
      Iz 49, 22-23

      Jahwe

      Ach te straszne dawne czasy 😉

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        Nie będziesz żądał od brata swego odsetek z pieniędzy, z żywności ani odsetek z czegokolwiek, co się pożycza na procent. Od obcego możesz się domagać, ale od brata nie będziesz żądał odsetek, aby ci Pan, Bóg twój, błogosławił we wszystkim, do czego rękę przyłożysz w ziemi, którą idziesz posiąść.
        Pwt 15:6,

        „Kto jednakowy ma stosunek tak do przyjaciół, jak i do wrogów, kto
        niewzruszony pozostaje wobec sławy i niesławy, upału i zimna, szczęścia i nieszczęścia, kto zawsze wolnym od zanieczyszczeń będąc zawsze cichy jest i zadowala się czymkolwiek, kto o stałe miejsce pobytu nie dba, niewzruszony jest w wiedzy i zawsze zaangażowany w służbę oddania, ten jest Mi bardzo drogi.”

        Kryszna, Bhagavadgita

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          “I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”
          Iz 61, 5-6
          .
          “Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą. I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“
          Iz 49, 22-23

          „Osoba demoniczna myśli : „Tak wiele bogactw mam dzisiaj i zyskam
          jeszcze więcej, odpowiednio do moich planów. Tak wiele należy teraz do
          mnie i mój majątek ciągle się będzie powiększał w przyszłości. On był
          moim wrogiem, więc zabiłem go. Inni moi wrogowie również zostaną
          zabici. Ja jestem panem wszystkiego, ja jestem podmiotem radości, ja
          jestem doskonały, potężny i szczęśliwy.Jestem człowiekiem najbogatszym
          i otaczaj ą mnie arystokratyczni krewni. Nikt nie jest tak potężny i
          szczęśliwy jak ja. Będę pełnił jakieś ofiary, rozdawał jałmużnę, i w ten
          sposób będę się wesel ił.” W ten sposób osoby takie zwodzone są przez
          ignorancję. W ten sposób nawiedzani przez różnego rodzaju żądze i splątani siecią
          złudzeń, zbyt mocno przywiązuj ą się do uciech zmysłowych i upadają do
          piekła.”

          Kryszna, Bhagavadgita

          Polubienie

      • przemex pisze:

        Ta Twoja była ma widać nieźle zjaraną banię. Będzie z niej porządna dewota. W sumie to chyba nawet dobrze, że wam nie wyszło. Dewotka w domu to dramat. A z wiekiem jest tylko gorzej.

        Co do dawnych ludzi i czasów…
        Ludzkość zawsze była popierdolona. W żadnych czasach nie było idealnie, ani zbyt dobrze. Brutalność, agresja, wojowniczość są wpisane w ludzką naturę. Niewiele się zmieniło od stuleci i się raczej nie zmieni. Nawet jak krystowierstwo(które raz ciemną naturę człowieka potępia, a raz z niej korzysta) i religie pokrewne padną.

        A co do hinduskich „świętych ksiąg”…
        Fajne rzeczy tam momentami piszą, ale w ich kraju nie chciałbym mieszkać ani za grosz i to nie tylko ze względu na przeludnienie. Ich kastowy system społeczny jest nie do przyjęcia. Hinduizm widać też robi wodę z mózgu.

        Polubienie

        • borejkopl pisze:

          Tak, tylko że w przypadku Indii możemy wziąć takie księgi i powiedzieć „tam w Indiach nie żyją jak nauczali wielcy ludzie”, a w przypadku Zachodu mamy biblię, która jest fundamentem tego, że mamy pejsate elity i resztę podludzi. Nie wiem jak to jest z hinduizmem, czy system kastowy jest usankcjonowany „boskim autorytetem”, „świętą księgą”. Nie ma tam jednej biblii tylko ogólnie mówiąc „Wedy”, a to nie jest jakaś jedna książka. Możemy wziąć taką Bhagavadgite i zobaczymy tam uniwersalną mądrość, możemy spojrzeć na Indie i powiedzieć „to nie tak miało być jak Kryszna mówił”. Z biblią tak nie zrobimy, bo mamy na świecie spełnioną wizję tam zawartą.

          Polubienie

          • borejkopl pisze:

            Opolczyk pisał chyba kiedys, że pejsowe wybranie mogło być zapożyczone z Indii właśnie gdzie byli „dalici” czyli niedotykalni i „wybrani ze względu an urodzenie”. Jeszcze z komentarzy pamiętam jak ktoś dawał cytaty, że Żydzi mają w istocie indyjskie korzenie, że tak pisali o nich ówcześni kronikarze. Faktycznie jeśli spojrzeć na biblię, te opisy walk, boskie prowadzenie itp. to Jahwe wydaje się być Indrą w wersji upośledzonej i z ADHD, a biblijne księgi to pozbawione głębi oryginalne historie, które nie przedstawiają już niczego mistycznego, a służą już jedynie kapłanom.

            Patrząc na Bhagavadgite możemy zobaczyć co rzeczywiście, oryginalnie mogło stać za ideą „walczeniu z Bogiem pod ręką” i że „przesądził już o losach walki oddając wrogów pod nasz miecz”. W wersji judaistycznej została sama taka zewnętrzność, która mówi „idźcie wyrźnijcie wrogów, macie boskie pozwolenie i prowadzenie”.

            Polubienie

            • przemex pisze:

              Mnie zawsze wkurwialo to dorabianie ideologii do zabijania czy innych takich czynów. Jak idę zabić, to idę zabić i nie dorabiam do tego usprawiedliwienia. A jeżeli zabijam to nie osadzam, nie oceniam innych robiących to samo, nie uważam się za kogoś lepszego, nie pouczam. To jest właśnie to co religia zrobiła z ludźmi. Wprowadziła podwójne standardy i fałszywą moralność.

              Wystarczy wziąść przykład ze świata zwierząt. Czy one mają jakaś religię? Mają dekalog? Przykazania? Jakieś głupie hasła wypisane na sztandarach kiedy idą mordować inne zwierzęta? Widział ktoś ostatnio lwa, który zabija z zimną krwią zebre z miłością bliźniego wypisana na swoim ociekajacym krwią ryju czy sztandarem z napisem bóg jest wielki, albo za ojczyznę? Nie!
              Mordują bo tak zaprogramowala ich matka natura. Bez litości, bez współczucia, bez skrupułów i nie potrzebują do tego całej masy wymysłów.

              Polubienie

            • borejkopl pisze:

              A zwierzęta mają bogów, rysują symbole swastyk i innych kolovratów? Rzeźbią, malują, opowiadają sobie mity albo sny? Człowiek to jednak inny rodzaj istoty, a nie po prostu „bardziej inteligentne zwierze”. Jeśli myśli inaczej to zawsze może być np. komunistą – zawsze to lepsze niż jahwizm. Dlatego w określonych sytuacjach typu wojna, ma inne podejście do tego. Ma duchowość, więc w warunkach wojny chce znać odpowiedź jak zachować czystą duchowość i jednocześnie walczyć, nawet jeśli musi skrzywdzić kogoś kogo zna. Dlatego wspominam o Bhagavadgicie i porównuję to z biblią, gdzie ta druga wszystko przekręciła. Bhagavadgita mówi: nie było takiej sytuacji, w której ktokolwiek z twoich wrogów nie istniał wcześniej, dusza jest nieśmiertelna, walcz nie przejmując się rezultatem, bo z wyższej perspektywy już wszystko się odbyło, pamiętaj po prostu o Bogu i walcz. Po co to spłycać i robić z wszystkiego jahwizm?

              Badam te hinduskie mity bo mogą być blisko naszej dawnej słowiańskiej duchowości, o której prawie nic nie wiemy. Nawet imion bogów nie znamy, nie wiemy kim rzeczywiście Perun był i za co odpowiadał, czy Swarożyc to imię boga czy ktoś z głupich kronikarzy wziął nazwę ognia płonącego przed danym bogiem za imię samego boga. Jakiś inny bułgarski kronikarz napisał, że Słowianie czcili Hefajstosa i zwali go Swarogiem (znowu nazwa ognia, tylko bułgarska) i na tej podstawie mamy powielany obraz „Swaróg bóg nieba, bóg bezczynny, i Perun „twórca błyskawicy”, bóg aktywny”.

              Poddaje to wszystko w wątpliwość i badam i porównuje te różne „święte księgi” nie dlatego że mam religijnego pierdolca, ale poważnie traktuje duchowość i bogów, a nie tylko jako luźne personifikowanie zjawisk przyrody i tworzenie mitów żeby było fajnie. Jeśli dawniej ludzie wymyślali sobie bogów, różne inne istoty, czcili je podczas świąt i wierzyli w coś czego nie ma, albo robili teatr i udawali że wierzą, to dla mnie byli to idioci niezależnie od tego czy były to szkodliwe wierzenia czy nie. Jeśli nie szuka się bogów, to nie ma sensu w ogóle siedzenie w tym słowiańskim klimacie.

              I tak wspominam a to o „Księdze Trajana” a to o jakimś hinduskim tekście i nakładając jeden obraz na drugi wychodzi mi coś innego niż to co powszechnie można wyczytać z sieci. Perun okazuje się nie tylko „twórcą błyskawicy”, odpowiednikiem hinduskiego Indry, ale okazuje się być odpowiednikiem Wisznu – który też śni nasz świat i podtrzymuje jego istnienie przez sen. Jesse jest odpowiednikiem hinduskiego Brahmana – bezosobowego aspektu Absolutu. Jesse „jest światłem Trójjasnego Peruna” i tak jak Wisznu/Kryszna jest „Najwyższą Osobą Boga” a Brahman, jego bezosobową manifestacją, tak tutaj Perun jest najwyższym osobowym Bogiem, a Jesse jego manifestacją bezosobową, przenikającą jednakowo cały wszechświat. Trygław, nazwany „pierwotnym” okazuje się Brahmą – pierwszą stworzoną istotą, kimś poprzez kogo najwyższa osoba Boga kontroluje wszechswiat. Skąd więc Perun jako „twórca błyskawicy”? Zbyt prędko robi się z niego po prostu „boga błyskawic”. Kryszna w Bhagavadgicie mówi przecież: „wśród półbogów jestem Indrą, wśród broni jestem błyskawicą, wśród stworzeń jestem Brahmą”. Jeśli w Indiach były takie zaawansowane i wielopoziomowe idee, a Ariowie to odłam Słowian, to rozumienie najwyższego Boga wśród Słowian też mogło być głębsze niż po prostu „piorun to najsilniejsze zjawisko więc bóg piorunów jest najsilniejszy”.

              Polubienie

  54. Andrzej Pucyn pisze:

    Przemek nikomu już nie można w sieci ufać .Największy antykoszerny w sieci Waldek okazuje się że subskrybuje TV Religia i ogląda filmy religijne . Jeżeli wejdziesz na jego kanał można zauważyć że szanowny Waldeczek subskrybuje ten kanał .
    Kurwa największy antypejsatek ogląda filmy religijne .Pojawiły się na jego kanale wpisy że jest kryptożydem Walduś szybko te wpisy wykasowuje i nie odpowiada na pytania czemu subskrybuje TV Religia i kasuje wpisy jak ktoś go o to zapyta .
    Ile tego kurestwa jeszcze będzie . Oni się chyba zabezpieczają takimi skurwysynami przed nie daj Boże żydowski na wypadek jakby goj się zorientował o co chodzi w temacie i mogła by im się dupa zagotować .
    Mam tylko nadzieję że opolczykowi można ufać bo jak by się okazało że to taki Walduś kolejny to tylko sznur i drzewo .
    Kurwa Przemek komu w tej gnojowicy ufać ?
    Proszę o twoją wypowiedz .Może KAZ się wypowie Borejko bo raczej opolczyk nie zabierze głosu zresztą trudno mu się dziwić .Przeżył tragedię .
    Zawsze mnie zastanawiało że ta kur…. tak gnojąca Kościół czy żydowską władzę nie jest blokowana przez Youtube które za mniejsze przewinienia blokuje ludziom kanały .
    Teraz mam już w temacie jasność .
    Kurwa nikomu nie można ufać .Sami koszerni przebierańcy kurwa mać .
    PS Swoją drogą popełnić taki głupi błąd i zasubskrybować kanał TV Religia co widoczne jest na jego kanale .Tego Pastucha chyba prowadzą idioci albo świeże szczypiorki ze służb ha ha ha .

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Subskrybowanie kanału Religia TV to może jeszcze nic wielkiego. Nie wiadomo po co tam zagląda.
      A że nikomu nie można ufać, to prawda stara jak świat…

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Przemku on tam ogląda filmy o Jezusiczku Zeffirellego i tym podobne .Bo z jednej strony Joszue nazywa trupem a z drugiej ogląda filmy o Fatimie czy Joszue na tym kanale a jak go zapytasz co on odpierdala to kasuje wpisy na swoim kanale .Dziwne .
        Napisałem to tylko dlatego bo z jednej strony Jezuska nazywać trupem a z drugiej oglądać filmy o jezusku szkoda pisać .
        Zresztą parę osób nazwało go kryptożydem to wpisy za sekundę wykasował .

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Facet który nazywa Joszue trupem a Miriam jeszcze dosadniej to jest ciekawe po co taki kanał subskrybuje i jeszcze się chwali że nie ma TV w domu . Nie chcę się Pastuchem zajmować ale zachowanie dość dziwne .To jakby opolczyk oglądał Tv Trwam .Nie byłoby to dziwne ?

          Polubienie

  55. Andrzej Pucyn pisze:

    NA SAMYM DOLE WIDOCZNA JEGO SUBSKRYPCJA KANAŁU RELIGIA TV .
    EriloTV EriloTV Wideo Playlisty Kanały Dyskusja Informacje
    Główna
    Mój kanał
    Na czasie
    Subskrypcje
    BIBLIOTEKA
    Historia
    Do obejrzenia
    Lubiane filmy
    SUBSKRYPCJE
    Dodaj kanały

    Popularne w YouTube

    Muzyka

    Sport

    Gry
    Przeglądaj kanały
    Filmy YouTube

    EriloTV
    EriloTV
    Subskrybuj185
    Główna Wideo Playlisty Kanały Dyskusja Informacje

    Siatka Subskrypcje

    Religia TV
    Subskrybuj39

    Polubienie

  56. Andrzej Pucyn pisze:

    Tu wyrażniej .

    EriloTV subskrybuje kanał 2 dni temu

    Religia TV
    13 filmów
    KANAŁ Subskrybuj40

    Polubienie

  57. kanassatego pisze:

    Sława Słowianom. Witam.

    Inny temat. Działam na różne fronty: ostatnio znowu wróciła sprawa sankcji wobec Rosji i znowu powrócił problem reakcji rządu norweskiego. Musiałem tym razem cos napisać na Sputniku:

    Mieszkałem i pracowałem kiedyś w Norwegii przez pół roku, będąc na stypendium Fulbrighta. Byłem wtedy zachwycony tym krajem, ale po półrocznym pobycie przekonałem się, że nie można być zachwyconym żadnym krajem, bo żaden obecny system polityczny na świecie nie jest warty zachwycenia. Szczególne rozczarowanie przyszło wtedy, kiedy Norwegia zdecydowała się wysłać swe myśliwce do ataku na Libię. Przyłączenie się do sankcji przeciw Rosji, też na dyktat Waszyngtonu, to kolejny przykład na brak mądrości politycznej rządu Norwegii. Nie chcę już wspominać Jensa Stoltenberga, bo tu trzeba mówić już o niebezpiecznej głupocie i niebezpiecznej rusofobii.

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Z tym, że cały czas mam wrażenie, że głupota polityczna i rusofobia w Polsce i na zachodzie to dwie różne głupoty i rusofobie. Zachód nawet jak jest głupi i rusofobiczny, to i tak robi w taki sposób by jak najmniej zaszkodzić sobie i jeszcze zrobić na tym interes(na przykład sprzedać Polsce stary złom). A najgorzej wychodzą na tym takie wyjątkowo głupie pieski jak Polska, rękami których zachód walczy z Rosją.

      Polubione przez 1 osoba

    • Andrzej Pucyn pisze:

      KAZ brawa za wpis .Gdybym mógł z chęcią wyjechałbym na Białoruś a ostatnim krajem do którego chciałbym wyjechać to USA chyba że zyskałby na znaczeniu Ruch herbaciany .
      KAZ przyjacielu masz jakieś info na temat tego ruchu z USA .Jak on się teraz rozwija .

      Polubienie

      • kanassatego pisze:

        Przy okazji, tak. A teraz ten link do Sputnika i mój konczący komentarz:

        Zgoda. Kiedyś, na studiach w Krakowie, przeczytałem gdzieś w jakimś artykule, że Aldous Huxley doszedł do wniosku, że cała ta nasza „cywilizacja zachodnia” to jeden wielki szwindel. Od tamtego czasu, łudziłem się, że Huxley przesadził. Nie przesadził.

        Tam, jakis facet napisal sensownie: „Cały świat jest jednym , wielkim cyrkiem. Właściciele tego cyrku nigdy nie grają na estradzie…”

        https://pl.sputniknews.com/gospodarka/201801237171184-sputnik-norwegia-rosja-ryby/

        Polubione przez 1 osoba

        • przemex pisze:

          Życie to jeden wielki cyrk.

          Przy okazji, uważaj z tym Huxleyem. Jak go będziesz tak często przytaczal, to zaraz jakiś polakatolik napisze ci, że kolaborujesz z architektami NWO. A za takiego uważany jest Aldous Huxley. 😉

          Polubione przez 1 osoba

          • kanassatego pisze:

            Ha, ha, ha … Nigdy nie wiadomo, co mafia polakatolicko-korporacyjna zrobi dla ochrony swoich szwindli.

            Ale chciałbym Wam zacytować miły wierszyk, który umieścił ktoś na blogu Polsata:

            Na słowiańskiej góry szczycie
            pod jasną nadziei gwiazdą
            zapisuję wróżby słowa
            wróci –
            – wróci w stare gniazdo
            stare prawo, stara mowa
            i natchnione Słowian życie !

            Polubione przez 1 osoba

  58. kanassatego pisze:

    Brawo dzik!

    „Wierni, którzy modlili się w kościele Bożego Narodzenia w Rudzie Śląskiej – Halembie, przeżyli szok, kiedy w trakcie niedzielnej mszy św do kościoła wtargnął dorosły dzik. Zwierzę zaczęło biegać po całej świątyni. Zniszczyło figurę Jezusa oraz dwa wazony. Wśród ludzi wybuchła panika. Nikomu nic się nie stało, a intruza udało się wypędzić”.

    Szkoda.

    Polubione przez 1 osoba

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Ten dzik musiał czytać blog opolczyka . Podsumowując dzik dużo mądrzejszy od ludzi ha ha ha . Wydaje mi się że gdyby taki dzik byl premierem zamiast Morawiewa Polska byłaby krajem mlekiem i miodem płynącym ale nie traćmy nadziei może w przyszłości .

      Polubione przez 1 osoba

      • Andrzej Pucyn pisze:

        No i Morgana nie byłoby w Polsce ani postawionej na głowie moralności w korpo gdzie baba musi dawać dupy szefowi aby dostać podwyżkę .Dzik by to zlikwidował i taka byłaby zaleta premierowania takiego dzika ha ha ha .
        KAZ ten dzik to chyba mądrzejszy od prezia USA Trumpa jak myślisz bo chyba na bani by nie obmacywał pięknych kobitek .

        Polubienie

    • przemex pisze:

      To na pewno nie był polski dzik. To musiał być czeski dzik ateista.

      Polubione przez 1 osoba

  59. Andrzej Pucyn pisze:

    Wydaję mi się jednak ze to był polski dzik tylko przyjaciel kozy którą z taką ochotą jebał Urban – Urbach ha ha ha

    Polubienie

  60. kanassatego pisze:

    No cześć. Dziś rano jak przeczytałem Wasze komentarze o dziku bohaterze, naszym dzielnym bracie, od razu się obudziłem i zarechotałem na cały dom: No nieźle, dzik „czeski ateista”, który „czyta opolczyka”.

    Napisałem do Opolczyka, który tez przysłał swój komentarz:

    “Kaz,
    a może dzik do komunii przystąpić chciał, bo się nawrócił? I łotry mu nie dali…”

    Hahahahahahaha … Nie ma to jak słowiański humor.

    Polubione przez 1 osoba

  61. kanassatego pisze:

    Uważam, że Finowie to najlepsi dyplomaci w Europie:

    https://pl.sputniknews.com/polityka/201801247184714-Finlandia-Rosja-stosunki/

    Od czasu mojej pierwszej wizyty w Finlandii, kiedy byłem jeszcze studentem, przekonałem się, że Finowie to wspaniali dyplomaci, którzy jak trzeba to stosują zasadę: „Pokorne ciele ssie dwie krowy”. (Wtedy chodziło z pewnością o USA i Związek Radziecki.) Już wtedy mówiłem wszystkim, że polscy dyplomaci mogliby się wiele nauczyć od Finów.

    Ale się nigdy niczego nie nauczyli.

    Polubione przez 1 osoba

  62. kanassatego pisze:

    „Nigdy w historii gatunku homo sapiens sapiens przedstawiciele jego młodzieży nie doświadczali większej presji. Mimo to pokolenia ich rodziców i dziadków nieustannie im przypominają, że to oni muszą okiełznać chaos, który im zafundowaliśmy i który jest nie do okiełznania. Uważam to za wyjątkowo niemoralne i okrutne. Dajmy im cholerny spokój. Z pewnością mają do niego prawo, czyż nie?

    W następstwie pojawienia się cywilizacji i późniejszego odkrycia paliw kopalnych nasz gatunek znalazł się w ślepym zaułku wymierania. Cywilizacja przemysłowa nie może być zrównoważona. Zapomnijmy o micie odnawialnych źródeł energii, spieszących nam na ratunek. To wielkie białe kłamstwo. Apel do moich rówieśników: Nie bądźcie ostatnim pokoleniem, które okłamuje młodzież. Od urodzenia była na stałej diecie łgarstw. Zasługuje na coś lepszego. Zasługuje na prawdę. Najwyższa pora, by ją usłyszała na temat szóstego wymierania planetarnego i nagłej zmiany klimatu”.

    Kevin Hester, 57-latek, aktywista środowiskowy i antynuklearny z Nowej Zelandii.

    Polubienie

  63. wąż sssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssssss i gryzię żopę . pisze:

    Metro
    6 lutego 2018 o 07:26
    Parę dni temu nazad widziałem tutaj dyskusję pomiędzy paziemem a piotremrolickim na temat „czy Putin jest dobry czy zły?”. To jest dylemat choć nie wiem czy jego rozstrzygniecie ma jakieś praktyczne znaczenie.

    A co by się stało w sytuacji gdy Polska wpadła do rosyjskiej strefy wpływów, jak w 1944 roku? Sputnik, propagandówka za rosyjskie pieniądze, reprezentująca interesy Kremla, działa w Polsce zarządzana geniuszem Jerzego Urbana i jego ekipy. To próbka talentu starego oblecha: https://pl.sputniknews.com/swiat/201802037265973-sputnik-foto-kalendarz-rosja-fabryka-erotyka/

    Mi się szczególnie podoba wędkująca dupa z kwietnia, całość bardzo pasuje do fabryki urządzeń jakichśtam:

    Tutaj artykuł o rekordowych oparach śniegu w Moskwie: https://pl.sputniknews.com/swiat/201802057271536-sputnik-moskwa-snieg/

    Ten właśnie zdjęcie do tego artykułu o opadach śniegu, :

    Skoro artykuł o opadach śniegu kojarzy mu się z gołą babą, to aż boję się zdjęć, które oblech Urban może wrzucić do Sputnika na Dzień Babci… Wrzucam linki do artykułów oraz obrazki jako przykład ofensywy judaizmu, w szczególności pornografii, którą prowadzi Jerzy Urban na Sputniku. Aż nie chce się tego powtarzać, bo to banał. Żydzi prowadzą wojnę kulturową ze społeczeństwami, na których żerują a pornografia jest jedną z ważniejszych broni w ich arsenale. Urban projektuje na innych nihilizm, którym sam żyje.

    Niezależnie od tego, kto w dyskusji na temat: „czy Putin służy (bardziej) żydom czy Rosjanom?” jest bliżej prawdy, sama dyskusja dowodzi przecież smutnej prawdy, że ten kraj znajduje się pod niemalże całkowitą ichnią kontrolą. Zresztą przyzna to chyba każdy myślący Rosjanin. Nawet jeśli Putin nie jest im bezpośrednio podporządkowany, to jest prawie całkowicie ubezwłasnowolniony z powodu kontroli żydów nad wszystkimi kluczowymi w rządzeniu aktywami (media, pieniądz, przemysł, surowce naturalne).

    Sam Sputnik to część medialnej ofensywy Rosji za granicą. Jeśli ta zagraniczna placówka Rosji przeznaczona na Polskę jest sterowana przez żydów, zwłaszcza utytułowanego oblecha Urbana, to chyba prawdopodobnym jest, że wszystkie inne rosyjskie ekspozytury na Polskę również wpadłyby w ich łapska. Gdyby zmieniły się geopolityczne ustawienia w tym regionie Europy to bardzo prawdopodobnym byłoby powtórzenie się 1944 roku, przejęcie rządów przez żydowskie gangi podpięte pod Kreml.

    Taka geopolityczna szarada mogłaby się zakończyć według przysłowia: „zamienił stryjek siekierkie na kijek”.

    Polubienie

    Odpowiedz
    Metro
    7 lutego 2018 o 13:51
    W kontekście powyższego tekstu chciałbym nieśmiało zaproponować Dyrekcji wrzucenie tematu pod hasłem „judaica na Sputniku”.

    Obawiam się że Sputnik będzie źródłem nieustającej uciechy.

    Polubienie

    • przemex pisze:

      Robi facet z igły widły.

      Swoją drogą, to jak jak kocham widok pięknej i chamsko roznegliżowanej kobiety. Coś niesamowitego. Mógłbym się wpatrywać godzinami. Obojętnie czy w necie, czy realu. Czasem taki widok lepiej podnosi na duchu niż byle jakie piwo. Nie wiem czemu tak mam. Może jestem zdemoralizowany, zepsuty? Sam już nie wiem. W tym popierdolonym kraju już nie wiadomo według czyjego widzimisię żyć i postępować. W każdym razie, wali mnie to! 🙂

      Polubienie

  64. Andrzej Pucyn pisze:

    sorry ale umiesciłem login jaki uxzywam u dylaka aby sobie robić z niego jaja .Mozna sobie dziś poczytać zresztą jestem tak najebany ze niewiele kontaktuje .
    Kocham was bracia Słowianie i kocham opolczyka .Opolczyka jestes wielki

    Polubienie

  65. Andrzej Pucyn pisze:

    Proszę o wybaczenie bracia Slowianie ale jak kocham piwo piwo colllllllllllllllllllll

    Polubienie

  66. Andrzej Pucyn pisze:

    No to będziemy miec niebawem konflikt Grypy z PAZIU .
    PAZ szaleje a największą jego wadą jest całkowity brak poczucia humoru .Każdego wkurwia Polin mnie też ale pomimo tego że PZ ma prawo być wkurwiony że nigdy nie będzie premierem ani nigdy nie przejmie władzy tylko wie o nim 0,00001 procent ludzi to czasami trzeba się zabawić i wypić piwka a to taki stary i łysy zgred w dodatku z nadwagą .Taki Waldeczek .

    grypa666
    17 lutego 2018 o 03:38
    Artykuł, wstęp i dyskusja — miernota badawczo-historyczna, grafomania wykształciuchowa.
    „Również dzisiaj w Internecie, na niezależnych stronach, wskazywanie rzeczywistych przyczyn i inicjatorów ludobójstwa […] należy do rzadkości.”

    D. Kosiur przeczesał materiały polskich autorów, zanim wybrał badziewie? Odfajkowł „patriotyczną” powinność w krytycznym dla narodu momencie — gdy za późno prace takie propagować. Zawaliliście edukację narodową.

    A pyskacze na forum biadolą że nie ma dowodów itd. Fanatyków wymanewrowało żydłactfo w drugi kraniec: całkowita negacja Holokaustu i Szoa by odurnić gojów, skupić uwagę na Żydach jako rzekomych jedynych ofiarach, zmyć z żydłactfa pierwotną winę za ludobójstwo II wś.

    Służby odstręczają ożydzając autora, więc miernota nie wie. Ale że WPS, pretendujący do konesera tematu „żydłactfo” rżnie głupa, to osobisty afront dla autora poniższych:
    https://piotrbein.wordpress.com/2010/04/22/judeocentrycy-i-masowe-zbrodnie/
    https://piotrbein.wordpress.com/2011/08/05/rewizjonizm-odwracanie-rol-i-restytucje-kazus-polsko-zydowski/
    https://piotrbein.wordpress.com/2009/12/28/list-otwarty-do-dr-aliny-calej-zydowski-instytut-historyczny

    Dwie 1-sze prace przeszły skrutynizację na sympozjach Międzynarodowego Projektu Badań nad Ludobójstwem XX i XXI w. pod dyrekcją Prof. Christiana Scherrera. Obie prace zakwalifikowały się do Tomu I monumentalnej monografii Prof. Scherrera, tomu zarezerwowanego przezeń do najlepszych. Bez przygotowania profesjonalnego ani grantów, z honorarium parę stów $ za 4 opracowania w projekcie (łączny nakład pracy ok. 5 lat full time) i udział w kilku sympozjach.

    Prof. Scherrerowi zniszczyli na kompie gotowy do publikacji Tom I, a jego prawdopodobnie zamordowali w katastrofie MH17 nad Donbasem, bo od tamtego czasu nie odpowiada na mejle, których wymienialiśmy kilka rocznie. Kilka razy na rok latał linią MH Amsterdam – Kuala Lumpur na trybunały ludowe przeciw żydłactfu. Tamże miała być publikowana ww. monografia. Zdołał tylko wydać Silent Death (z moją pracą, znów wyróżnioną przezeń, do której dali w części materiały wiodący niezależni atomiści skrępowani przez służby) :
    https://piotrbein.wordpress.com/2010/01/05/dirty-uranium-weapons-cover-ups/
    oraz drugą knigę Iraq: Genocide by Sanctions.

    Moje prace są na necie i rozprowadzam od ponad 10 lat. Budzicie się z łapami w nocnikach, nogami w szambie nie do wydobycia się. Czyja wina? Tylko żydłaków?
    Od początku interpretuję bieżączki z pktu tych prac. Włożyłem do kapsułki w 7 pktach pod „Przeciwdziałania” to, co potrzeba Polakom do obrony w obecnym ataku „obozowym”:
    https://piotrbein.wordpress.com/2018/02/01/piotr-bein-spor-z-izraelem-o-polskie-obozy

    Polubienie

    Odpowiedz
    Pingback: Grypa666 komentuje parę wpisów na WierniPolsceSuwerennej | Piotr Bein’s blog = blog Piotra Beina

    paziem
    17 lutego 2018 o 10:53
    Panie Bein, pan jak nie wspomni, że jest „największym badaczem wszystkiego”, to nie może pan usnąć!?😎

    Polubienie

  67. Andrzej Pucyn pisze:

    widzę szanowny Piotr Bein się zdrowo wkurwił .

    rypa666
    Twój komentarz oczekuje na moderację.

    17 lutego 2018 o 04:15
    To i lepiej, widzę jak beznadziejny jest tekst i forum. Przyczyniacie się do mętlika.
    To nie Izrael, tylko kompleks władzy żydłackiej zagraża, nie tylko Polsce ale globalnie. Zniknie jutro Izrael, a problem NWO nie.

    Podobne umowy dwustronne z Izraelem, każdy kraj zachodni ma. Ż-banksteria przejmuje pod kontrolę wodę, powietrze, nasiona itd. na całym globie. Izrael jest li tylko ich narzędziem w formie „państwa”.

    Marek S znany jest z publikacji badziewia. Jego tekst (inny) u Maruchy stał się źródłem skandalicznej „dyskusji” z poniżaniem Szuberta za merytoryczną krytykę, następnie mnie i innych za obronę Szuberta.
    Marucha wszedł w nawyk przyzwalania na biczowanie kręgu tych osób, włącznie z ożydzaniem, pod dalszymi wpisami, łącznie 4 jeśli pamiętam.

    WPS nie dość że publikuje badziewie, to z qrevskiego bloga jeśli chodzi o Polską Rację Stanu, który zniesławił kilkakrotnie do taktu z neo-ubecją autora prac, jakie dziś byłyby kluczem do zaradzenia obecnemu „kryzysowi” z Izraelem. Prace wyjaśniają modus operandi żydłactfa i kontekst NWO:

    https://piotrbein.wordpress.com/2010/04/22/judeocentrycy-i-masowe-zbrodnie/
    https://piotrbein.wordpress.com/2011/08/05/rewizjonizm-odwracanie-rol-i-restytucje-kazus-polsko-zydowski/

    Starsze zastosowanie wyników badań, w czasie nagonki z ŻIH:
    https://piotrbein.wordpress.com/2009/12/28/list-otwarty-do-dr-aliny-calej-zydowski-instytut-historyczny

    Zastosowanie praktyczne do obecnej chucpy, patrz 7 pktów na dole:
    https://piotrbein.wordpress.com/2018/02/01/piotr-bein-spor-z-izraelem-o-polskie-obozy/

    Ale jest za późno, zawaliliście z resztą patriotów edukację na tej osnowie.
    Tymczasem Paziem warcholi o głupią humoreskę, a tu nagania do petycji do rządu, który kolaborował z żydłactfem nad takimi a nie innymi ustawkami.

    Polubienie

  68. Andrzej Pucyn pisze:

    Będzie się działo .
    PAZIO wkurwiony ha ha ha .

    paziem
    17 lutego 2018 o 13:16
    Panie Bein, pan niczego nie zawalił, wszystko wie najlepiej…ale wymiernych społecznie, organizacyjnie, a zatem skutecznych politycznie skutków pana ” działań” nie dostrzegam. O przepraszam jest!- niezwykłe zaśmiecenie, polskiego języka nowotworkami w rodzaju ” żydłactwo” itp. slangiem ” dysydenckim”.

    Polubienie

    paziem
    17 lutego 2018 o 13:22
    A co mnie obchodzi jakie badziewie w wykonaniu Marka S. na marucha…zdarzało mi się czytać. Jednak w tym konkretnym przypadku wykonał b.dobrą robotę.
    A ile badziewia w pana wykonaniu zdarzało mi sie czytać! Co nie znaczy, że bezrozumnie będę potępiał wszystko to co pan pisze i robi.

    Polubienie

  69. Andrzej Pucyn pisze:

    Czekam i czekam i nie mogę się dowiedzieć jakie PAZIU ma sukcesy oprócz obrażania innych i braku całkowicie poczucia humoru bawet wycinając zdjęcia Trumpka z kobitkami bo niby to smiecenie .
    PAZIU coraz bardziej podejrzany .

    Polubienie

  70. Andrzej Pucyn pisze:

    Chyba ze sukcesem jest 0 ,000 1 procent poparcia .Pamiętam czasy jak WPS jechało zdrowo po Zmianie i Piskorskim ( proszę samemu poczytać stare wpisy ) a teraz raptem Piskorski dla niech wielki gieroj .
    PAZIU ma nadzieję na współpracę z doktorem a ja natomiast że pan doktor wywali go na zbity pysk po paru godzinach eksperymentalnej współpracy ha ha ha .

    Polubione przez 1 osoba

  71. Andrzej Pucyn pisze:

    Nawet Metro atakuje Beina .Przyszedł na pomoc PAZIOWI .Będzie wojna bu bu ha ha na WPS .Niech to Bein przeczyta jak wstanie to się ostro wkurwi .
    W sumie Bein to fajny chłop .Tylko wierzy w Joszue czego niby u takiego inteligentnego gościa trudno zrozumieć taką wiarę w te bajania ha ha ha ..

    Metro
    17 lutego 2018 o 17:51
    @ Piotr Bein

    Najpierw sprawdziłem co pijecie w tej Kanadzie. Podobno wasza woda wodociągowa jest fluoryzowana (https://www.canada.ca/en/services/health/publications/healthy-living/fluoride-position-statement.html). Zakładam więc że mieszkając w Kanadzie od kilkudziesięciu lat od takiego właśnie czasu pijecie to świństwo. Wobec tego całkowicie dotyczy was komentarz, który przedstawiłem wobec tez najwyraźniej głupiego Amerykana, który swego czasu idealizował Alexa Jone$teina (https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/01/30/czym-jest-w-istocie-radio-maryja/#comment-71096).

    Z racji waszego miejsca zamieszkania i zwyczajów, że tak to ujmę, dietetycznych, które negatywnie odbijają się na funkcjonowaniu mózgu, o czym wiadomo przynajmniej od 80 lat, nie mam zamiaru dyskutować z przedstawionymi tezami. Wypunktuję tylko główne błędy, które popełniliście w komentarzu z 13 lutego 03:38.

    1. Nie neguję zbrodni ludobójstwa popełnionych przez wszystkie walczące w II WŚ strony w Europie.

    2. Samo pojęcie „ludobójstwa” zostało stworzone przez żyda i jest bardzo pojemne. Termin „holokaust” również jest pojemny, jest używany w bieżącej polityce i bieżącym kłamstwie historycznym. Celowo, zamiast używania nieostrych pojęć, odwołałem się do crème de la crème teorii „holokaustu”, teorii o uśmiercaniu milionów żydów w „komorach gazowych”. Bez „komór gazowych” ten „holokaust” chyba nie byłby możliwy.

    3. Przeglądnąłem pobieżnie zaprezentowane linki i nie znalazłem tam ŻADNYCH dowodów na istnienie „komór gazowych”. Jeśli coś mi umknęło, co oczywiście jest możliwe, proszę o korektę.

    Zamiast jakichś wartościowych informacji, znalazłem w linkach typowy bełkot tak dobrze nam znany z judeoanglosaskiej pseudonauki.

    Przykłady (wyszukiwałem przez „gazowy”):

    W tekście: „Rewizjonizm, odwracanie ról i restytucje: kazus polsko-żydowski”:

    „Niemcy najpierw zastosowali ludobójstwo na skalę przemysłową na Polakach; ok. 200 tys. Polaków zagazowali i spalili w mało znanym obozie śmierci KL Warschau.”

    „De facto szef Komitetu Pomocy i Ratunku, Rudolf Kastner wiedział o zbliżającym się zagazowaniu 476 tys. węgierskich Żydów, ale w zamian za milczenie zawarł umowę, która miała ocalić jedynie 1684 Żydów i zapewnić środki finansowe, które umożliwiły Eichmannowi ucieczkę do Argentyny.”

    „W podobozie Brzezinka mordowano Żydów, Polaków, rosyjskich jeńców wojennych i Romów. Prowadzono ich z pociągów do komór gazowych (zniszczonych pod koniec II wojny światowej na polecenie Himmlera 29.11.1944). Do kompleksu śmierci należał obóz w Monowitz i 40 innych podobozów. Pod nadzorem SS (konstruktorzy Girisch i Walter Dejaco), polscy więźniowie pracowali nad modelem rozrzeszenia obozu w Oświęcimiu do 540 baraków i nowych krematoriów.”

    Polubienie

    Odpowiedz
    Metro
    17 lutego 2018 o 17:52
    Dość cytatów. Nie wiem Bein, czy byliście w Auschwitz (do Birkenau zwykłych śmiertelników nie wpuszczają). „Komora gazowa nr 1” nigdy nie była „komorą gazową”, nie mogła być komorą gazową. Teraz zawodowi kłamcy oświęcimscy z „Muzeum” mówią że to sowiecka rekonstrukcja. Bardzo łatwo można sprawdzić, czy budynek miał styczność z Zyklonem B, bo w ścianach powinny być jego pozostałości (prace Germara Rudolfa). Bardzo łatwo sprawdzić, jak ten budynek wyglądał podczas wojny bo istnieją zdjęcia lotnicze obozu. To nie jest żadna rekonstrukcja. Zawodowi kłamcy oświęcimscy mają jednak rację że ten budynek nigdy nie był żadną „komorą gazową”.

    Tyle o samym Auschwitz. Architektura „komór gazowych” w Birkenau wyklucza używanie ich do przemysłowego zabijania ludzi (jedno wąskie wejście, konieczność używania windy do transportu ciał na poziom krematoriów). Najprawdopodobniej to po prostu były kostnice zakopane w gruncie, tam jest zimniej, co oczywiście sprzyja przechowywaniu ciał.

    Technologia zabijania ludzi trującymi gazami, zwłaszcza na skalę przemysłową, jest dość złożona. Jeśli twierdzicie że była używana w KL Warschau – udowodnijcie to.

    Dla porównania przypominam, co wiemy o egzekucji polskich więźniów przez NKWD, znanym pod hasłem „Katyń”. Były rozkazy, znamy rozkazy. Byli ludzie, znamy nawet listę ofiar. Wiemy jak zginęli, zostali zastrzeleni. Zostały groby, ciała, kule w ciałach. Podobno są ciągle wątpliwości, bo kule niby nie były sowieckie, itp. Ale ślady dokonania zabójstwa na tysiącach ludzi niełatwo zatrzeć.

    Jak zginęli ludzie w „komorach gazowych”? Dlaczego Zyklon B używany do dezynfekcji korzystał z instalacji gorącego powietrza, a ten do trucia ludzi nie potrzebował takich instalacji?

    Dlaczego w tynku pomieszczeń, gdzie używano Zyklonu B do dezynfekcji odzieży, pozostały skroplone resztki tego gazu, a w tynku „komór gazowych” go nie ma?

    Jak działały „komory gazowe” w Treblince, Majdanku, Sobiborze, Bełżcu, skoro spaliny z silników Diesla nie mają zdolności natychmiastowego uśmiercania ludzi?

    Gdzie są pozostałości z ciał milionów ofiar obozów w Treblince, Majdanku, Sobiborze, Bełżcu skoro tam nie ma krematoriów?

    Czy ktoś widział maszyny do kruszenia kości z ciał spalonych w krematoriach, które musiały być używane do utylizacji resztek krematoryjnych?

    To pierwsze z całej listy pytań.

    Generalnie tekst „Rewizjonizm, odwracanie ról i restytucje: kazus polsko-żydowski” napisany został w manierze, którą dobrze opisał kiedyś David Irving. Ktoś kiedyś napisał niezweryfikowane bzdury, zdobył poklask, książka ma status „naukowej” i potem dziesiątki klakierów mogą się na nią powoływać. I w ten sposób powstał „holokaust”. To jest właśnie poziom judeoanglosaskiej pseudonauki.

    Bein – w trosce o stan własnego mózgu apeluję, abyście przestali pić fluoryzowaną wodę.

    Polubienie

    • kanassatego pisze:

      A czy są uczciwe statystyki ujawniające ilu z tych facetów, którzy oferują swojego twardego, niedomytego (czasami zakażonego) penisa do penetracji zmurszałych pochw rzyga nagminnie po takich stosunkach? A może zakładają sobie opaskę na oczy albo przykrywają te leciwe „damy” jakaś tanią lokalna gazetą?

      Autor artykułu kończy tam gdzie powinien zacząć pisać o najbardziej ważnym aspekcie takiego ohydnego seksu.

      Polubienie

      • przemex pisze:

        U nas się mawia tak; na starej pi…y młody ch…j się ćwiczy. Kiedy widzisz związek młodego szczyla ze starą babą, to prawdopodobnie zachodzi tam taka zależność.
        Jeżeli jest bogata, to szczyl zarabia przy okazji. Bo jakoś nie wierzę w wielką miłość między takimi ludźmi. A że go zbiera na wymioty? Dwa piwa, worek na łeb i za ojczyznę. Są ludzie, którzy za kasę tym „damom” są w stanie zrobić znacznie więcej niż tylko po bożemu, na misjonarza, po ciemku wsadzić wacka. 😉

        Kiedyś kolega mi bajdurzył żebyśmy poszli obsługiwać stare, bogate baby, za 500 zł za numerek. No ale z niego to rasowy ruchacz, a ja bym na ich widok najwyżej mógł puścić pawia. Musiałbym być zdrowo napruty, żeby się tego tknąć. 😉

        Polubienie

        • Andrzej Pucyn pisze:

          Przemek powiem ci jedno .W mojej wsi kupa jest bab bogatych jak chuj które wariują jak je ze trzy cztery razy dziennie nie poruchasz i dobrze za to płacą . Nie ma znaczenia jak w pozycji boga żydowskiego czy na pieska czy 69 .
          Moi koledzy już z tego ruchania sobie auta wymienili na nowe .
          Gdyby nie żona sam bym się na to pisał tym bardziej że już miałem ze 20 propozycji od babeczek w wieku 50 – 65 lat . Za numerek płaciły 1500 pln bez mrugnięcia okiem .
          Nie zgodziłem się .Chyba dlatego że kocham żonę .

          Polubienie

  72. kanassatego pisze:

    Wrzucam link do artykułu o Korei Północnej (z która może nie jest wcale tak źle jak to chce jankesowska propaganda). Przy okazji: zachowanie się amerykańskiego wiceprezydenta, Mike’a Penca, podczas uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich, było skandaliczne. Okazało się (o czym wcześniej wiedziałem) , że Pence to nieokrzesany jankesowski prostak i gbur chrześcijański.

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201802187374058-Korea-Polnocna-gospodarka-Sputnik/

    Polubione przez 1 osoba

  73. Andrzej Pucyn pisze:

    A podobno Trump tam wysyła ryż i kukurydze aby Koreańce nie zdechły z głodu bo mają chodzić na pastwisko aby zbierać trawę i robić sobie z niej zupę .
    Podobnież te koreański przywódca ma prenumeratę Playboya zmarłego Hefnera i wali konia jak go ogląda .
    KŁAMLIWA AMERYKAŃSKA DZICZ !!!!!!!!!!!

    Polubione przez 1 osoba

  74. kanassatego pisze:

    Sensowny dzis wpis na Sputniku Grzegorza Stachowiaka:

    „Dzisiaj amerykański TVN trąbi od rana, że Rosjanie zostali złapani na dopingu. W curlingu k*** mać. Międzynarodowy Komitet Olimpijski MKOl następnym razem będzie szukał w szachach. Co ciekawe, kazali im występować pod kółkami olimpijskimi (zakaz używania flagi narodowej i wszelkich barw Rosji) ale jak wykryli rzekomy doping to byli to już Rosjanie. Nie olimpijczycy. Rosjanie.”

    Polubione przez 1 osoba

    • przemex pisze:

      Co ciekawe wykryli środek, który niedawno był legalny i powszechnie używany. Nagle stał się nielegalny, na potrzeby nagonki na Rosjan. Tu nie ma logiki, bo nie musi jej być. Chodzi tu zwyczajnie o zemstę, za sukcesy Rosji na arenie międzynarodowej, w kraju i podważanie amerykańskiego porządku świata.

      Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      Najwieksze kurwy koksiarze to są Amerykanie .
      Kurwy się koksują na potegę a winni jak zwykle Rosjanie .
      Całe to jebane uSA upada .FED drukuje pusty pieniądz u Chińczyków się kurwy zadłużyli na potęgę to czepiają się Rosjan .
      Oto przykład amerykańskiej koksiary . Od koksu zmarła ale tu cisza .

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        Ale ma dupę .Poruchałbyś sobie Przemek nie ha ha ha .

        Polubienie

      • przemex pisze:

        A myślisz, że po co podbili Afganistan? Po to aby kontrolować światową produkcję i dystrybucję narkotyków. Amerykanie ćpią na potęgę, a wywiad i wojsko zarabia na handlu dragami. Rękami agencji do zwalczania handlu narkotykami zwalczają konkurencję. Rynek handlu dragami stworzył zachód z USA i Wlk. Brytanią na czele. A zaczęło się od wojen opiumowych.

        Polubienie

  75. borejkopl pisze:

    Myślę ostatnio o pogańskich bogach i siedzi mi w głowie taki Zeus, który jest przedstawiany jako tyran i despota. Siedzi mi to w głowie, bo czuję że pomimo jego tyranii, jest pomiędzy nim a biblijnym Jahwe zasadnicza różnica, która powoduje że ci bogowie nie mają ze sobą nic wspólnego. Myślałem wcześniej o Zeusie jako o kimś, kogo stworzyli ludzie już nieco „zwyrodniali cywilizacyjnie” ale nie na tyle zwyrodniali żeby stworzyć ideologię „narodu wybranego” i że reszta ludzi to w zasadzie podludzie. Teraz uważam inaczej. Uważam, że tyrania Zeusa to nie jest przejaw zwyrodnienia, jakiejś patriarchalnej dominacji i że to nie jest taki Jahwe tylko jakby mniej. W sumie Zeus często wypada nawet gorzej niż Jahwe, przecież odpowiada za nieszczęścia ludzkości – historia z puszką Pandory. Różnica jest prosta i fundamentalna i odpowiada za to, że jeden bóg powoduje degenerację ludzkości, a drugi sprawia, że doskonali się i rozwija. W skrócie mówiąc, Zeus jest uosobieniem Kosmosu, a Jahwe uosobieniem psychopatycznych kapłanów. Jahwe jest tyranem, ale tyranem innego rodzaju. To psychopata, który znęca się nad mrówkami przypalając je lupą na Słońcu. Zeus nie kocha ludzi, jest tyranem, w taki sam sposób w jaki kosmiczne siły nie kochają człowieka i bezlitośnie nad nim władają. Z grawitacją czy magnetyzmem nie ma żadnej dyskusji. Ta różnica powoduje, że Grecy nie mogli wpaść na ideologię „narodu wybranego”, bo to nie jest coś co Kosmos może zrobić. Siły kosmiczne panują nad nami bezlitośnie, ale wywierają nacisk na każdego po równo. Jahwe jest tak naprawdę żałosną, małą istotką, ale ma niewyobrażalną manię wielkości. To fantazja kapłanów, którzy go wymyślili i którzy chcieliby być wszechmocni i panować nad resztą ludzkości. Dlatego Zeus i Jahwe to fundamentalnie różni bogowie. Jeśli weźmiemy historię o Prometeuszu, to widzimy, że Zeus nie był przychylny ludzkości. Dlaczego tak jest to przedstawione? Widzę to tak, że nawet jeśli człowiek jest oświecony, ciągle jednak musi się zmagać z siłami większymi od niego. „Życie w zgodzie z naturą” to nieco wyidealizowane myślenie, bo poganie chociaż szanowali naturę, nie uważali się za „koronę stworzenia”, nie wierzyli w biblijną ideologię „czynienia sobie ziemi poddanej”, to jednak ciągle zmagali się z naturą, która nie koniecznie była im przychylna. Człowiek rozwija się tylko poprzez stawianie czoła przeciwnościom, więc Zeus jako ten, który zabrania, któremu trzeba ogień wykraść, w rzeczywistości stoi za rozwojem ludzkości, chociaż bezpośredni impuls pochodzi od kogoś innego. Człowiek wyewoluował dzięki temu, że jego organizm dostosowywał się do trudnych warunków, więc to ta „nieprzychylność” większych sił stoi za naszym rozwojem. Bóg, który patrzy z nieba i wszystkich kocha, który pragnie obdarzać nieograniczoną miłością, tworzy nas na swoje podobieństwo, który chce przebaczać i obdarować wiecznym szczęściem, byłby rzeczywistym wrogiem i uniemożliwiałby rozwój świadomości. Ta cała „miłość boża” to pewien umysłowy wirus, hipnoza zaserwowana nam przez kapłanów pragnących władzy nad zahipnotyzowanymi ludźmi. Przeraża mnie ta „miłość boża”, bo to „miłość” psychopatyczna, gdzie jest cieńka granica pomiędzy miłowaniem kogoś a znęcaniem się nad nim. Jest wykoślawiona, bo wymyślili ją psychopaci. Rozumiejąc to w ten sposób, przestałem myśleć o greckim Zeusie jako o „złym” bogu. Za bardzo byłem przesiąknięty ideologią, że bóg musi mnie kochać. Słowianie pewnie też zdawali sobie z tego sprawę, dlatego naszym bogiem był Perun/Piorun, twórca błyskawicy i burzy – zjawiska z jednej strony strasznego ale i życiodajnego, umożliwiającego wzrost.

    Przypomina mi się historia o bogu Sziwie i o tym jak bóg miłości chciał przerwać mu medytację. Niczym Amor, strzelił w niego strzałą miłości. Sziwa poczuł impuls, po czym otworzył swoje trzecie oko i spalił nim upierdliwego kochasia.

    Polubione przez 1 osoba

    • borejkopl pisze:

      Trochę się wahałem czy w kontekście Greków mogę powiedzieć, że nie wierzono, że człowiek jest „koroną stworzenia”, bo już nie pamiętam co ci różni filozofowie głosili 😛 ale też trudno powiedzieć „co Grecy myśleli” bo ich cechą charakterystyczną było prowadzenie sporów filozoficznych. Nawet jeśli taka wyższość człowieka nad naturą była głoszona, to myślę, że jest przepaść pomiędzy takim pogańskim podejściem a żydowskim. W podejściu żydowskim człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo psychopaty i ta brzydota człowieka, jego zepsucie, jest stawiane ponad naturę, co doprowadza do zatruwania całego naturalnego świata. U Greków człowiek jest dziełem buntu wobec tyranii i człowiek nie jest mini-Zeusem, tylko kimś kto ewoluuje na przekór sił wyższych.

      Polubienie

      • borejkopl pisze:

        „Korona stworzenia” to takie zatrute pojęcie. Uważam, że poganin może myśleć o człowieku jako o istocie wyjątkowej, biorąc pod uwagę jego możliwości umysłowe, to co jest w stanie pojąć i stworzyć. „Korona stworzenia” jest jednak zatruta, bo wiąże się z pojęciem króla, który może narzucać swoje prawa innym, czyli człowiek może narzucać naturze coś nienaturalnego ze względu na swoją wyższą naturę. Człowiek może być wyjątkowy ze względu na to, że stawiając czoła przeciwnościom, może ewoluować w ramach praw natury, a przez to i wzbogacić naturę o samego siebie. Inaczej mówiąc, zmagając się ze światem naturalnym, może uruchomić w sobie procesy, które uczynią z niego lepszą, wyższą, ale naturalną istotę. Żydowska ideologia to zastąpienie naturalnego prawa, prawem „boskim”. Pogańskie boskie prawo, to z kolei prawo naturalne.

        Polubienie

    • przemex pisze:

      „Życie w zgodzie z naturą” to nieco wyidealizowane myślenie, bo poganie chociaż szanowali naturę, nie uważali się za „koronę stworzenia”, nie wierzyli w biblijną ideologię „czynienia sobie ziemi poddanej”, to jednak ciągle zmagali się z naturą, która nie koniecznie była im przychylna.

      Natura zasadniczo nie ma obowiązku nas niańczyć i nie po to istnieje. Ona ma nas wręcz gdzieś, nasze szczęście, pragnienia, emocje, cele, potrzeby, zadowolenie. Człowiek od zarania dziejów musiał, musi i będzie musiał się z nią zmagać. Dlatego w zasadzie jestem przeciwny romantycznemu podejściu do niej i tworzeniu jakiegoś jej kultu. Szacunek owszem, ale nie uważam za konieczne składanie jej modłów i ofiar. 🙂

      Polubienie

  76. borejkopl pisze:

    Cytat na dziś od Bobbyego Fischera, jednego z największych szachistów, o IQ w okolicach 185. Taka ciekawostka, nie żebym się utożsamiał z tym 😉 😉 he, he

    „Żydzi są anty-społeczni, destrukcyjni, nietolerancyjni, złośliwi, zdradliwi, et cetera. Pragną zniszczyć, zapanować, zabijać i ograbiać każdego kto stanie im na drodze. By ułatwić sobie zdobycie tego czego chcą, wynaleźli zboczony, nienaturalny, destrukcyjny, zły styl życia. Chociaż sami żyją dzięki nie-żydom jako pasożyty oni ciągle ich nienawidzą i pragną ich zniszczyć. Żydzi nienawidzą natury i naturalnego porządku ponieważ jest czysty i piękny. Również dlatego, że jest większy i silniejszy od nich i nie mogą w pełni go kontrolować. Naturalne piękno i harmonia stoi w zupełnym kontraście do ich brudu i obrzydliwości. I to sprawia że oni nienawidzą go jeszcze bardziej. Żydzi są niszczycielami, są anty-ludźmi. Anty-ludzki żyd nienawidzi i pragnie zniszczyć wszystkich nie-żydów. Oni chcą również zniszczyć nawet innych żydów, którzy są mniej niszczycielscy i źli niż oni jeśli stoją im na drodze. Najwyraźniej, niegodziwość żydów ma genetyczny fundament. Żydzi są niszczycielami, są anty-ludźmi. Przez akt obrzezania, żydzi okazują nienawiść wobec natury i naturalnego porządku. Przez ten krwawy, okrutny i nieczuły akt, pokazują swoje okrucieństwo, sadyzm i że nie cofną się przed niczym by osiągnąć swoje cele. Oczywiście żydzi stoją również za islamskim obrzezaniem, które służy jako idealna zasłona i rozpraszacz uwagi od ich własnej niegodziwości w tym zakresie. Żydzi są prawdziwie anty-ludźmi i anty-naturalni. Żydzi są intensywnie samolubni, nietolerancyjni i anty-społeczni, et cetera. Są pełni nienawiści, chciwości, złośliwości, et cetera. Naturalnie, inni ludzie np. nie-żydzi, nie lubią być zastraszani, ograbiani i mordowani przez żydów, i prędzej czy później stają okoniem. Wtedy właśnie kłamstwa i oszustwa żydów wchodzą do gry.”

    Polubienie

  77. Andrzej Pucyn pisze:

    Przecież Fischer to był pejsatek i pajac . Faktycznie utarł nosa spaskiemu potem obraził się na szachy miał wieloletnią przerwę wrócił w latach 90 dostał baty podajże od Judith Polgar jakieś jajca wyprawiał na szachownicy .Pokrzykiwał itp .
    Umysł wybitny ale gdy masz przerwę i reprezentujesz poziom szachowy lat 70 nie mozesz wrócić w latach 90 dostać baty od kobiety Judith czy Karpowa którzy wyprzedzili go w myśleniu szachowym o 25 lat i obrazić się tym samym na cały świat krzycząc fuck – you .
    Nie jestem na 100% pewny czy Fischer był zydem .Może KAZ ma lepsze info .
    My mielismy też wybitnego szachistę pejsatka .Dziś to dla koszernych w Polin ikona .Nazywał się Akiba Rubinstein .Otarł się o mistrzostwo świata . Na jego cześć w Polanicy zdroju organizowany jest turniej .

    Polubienie

  78. borejkopl pisze:

    To też zależy co rozumieć przez „kult”. Jeśli to jest jakaś konieczność, bo człowiek jest przeznaczony do potępienia i tylko dzięki łasce jakiegoś wymyślonego boga może osiągnąć wieczne spędzanie czasu z psychopatą, to kult nie ma sensu, bo to jest autodestrukcyjne zachowanie, zabijające umysł i ciała też swoją drogą. To co napisałeś brzmi trochę jak „przyszło nam żyć na tym łez padole i zmagać się z siłami, które mają nas gdzieś” 😛 Faktycznie te siły mają nas gdzieś, natura zrobi z naszych ciał pokarm dla robaków i nawóz dla roślin, ale zjawiska pogodowe i kosmiczne są takie majestatyczne, że kult może być sposobem na podtrzymywanie pasji wobec poznawania wyższych sił. Mitologie przekazywane w ramach danego kultu powinny być metaforycznymi naukami o świecie.

    Próbuję ostatnio ugryźć temat bogów, o co tu chodzi, dlaczego są tacy, albo jaka jest ich natura, czy to metafora, czy faktycznie są jakieś istoty odpowiadające za taki a nie inny aspekt życia i natury. Nie mam problemu z tym żeby uznać, że jest coś więcej niż ciało, świat który znamy, że są inne poziomy istnienia, że są inne istoty niefizyczne, że my sami funkcjonujemy na różnych poziomach istnienia jednocześnie, że mamy tzw. wyższe jaźnie ale kiedy wyobrażę sobie ogrom kosmosu, potęgę tych wszystkich sił, to nie ma sensu to, że za taką siłę odpowiada istota, którą można by jakoś zlokalizować, wskazać i powiedzieć, że znamy ją pod takim albo innym imieniem.

    Słuchałem ostatnio sporo takiego gościa z Indii, Tamila, który ostro wypowiada się o tej całej „aryjskiej” cywilizacji, religii, mitologiom indyjskim, wedom itd. i twierdzi, że bogowie jak Siva, Wisznu itd. byli oryginalnie tamilskimi bogami, a w zasadzie ludźmi, nauczycielami astronomii, jogi i że nie byli traktowani jako żadni stwórcy, wyższe istoty tylko czczono ich osoby i łączono ich z danymi zjawiskami, bo o nich nauczali. Tak więc czczono Kosmos i czczono go jako Shive, bo był taki człowiek, który nauczał o kosmosie, był mistykiem, osiągnął nirvanę, rozprzestrzenił swoją świadomość po śmierci. Cała idea czczenia byłaby tu takim sposobem na to by stać się takim jak obiekt kultu. Twierdzi, że wszystkie te mitologie hinduskie stworzyli izraelscy bramini, którzy przybyli do Indii w II wieku, a jeszcze wcześniej ci zwani aryjczykami, którzy przybyli 2000 p.n.e. byli pierwszą „żydowską falą”, która przybyła z terenów Chazarii. Dawno dawno temu była grupa ludzi, którzy z terenów Chazarii wystartowali w różne kierunki i jedni poszli do Indii, a drudzy do Egiptu i dalej Izraela. Tamilowie mieli pewien system duchowego wtajemniczenia, gdzie wraz z wyższym poziomem wiedzy ubierano się w szaty róznego koloru. Najwyższym kolorem był biały. Aryjczycy przybili i próbowali wmówić ludziom, że oni urodzili się jako najbardziej wtajemniczeni, bo od urodzenia są biali 😛
    Shiva zwany też jako Eesa (są źródła, które mówią że Polacy czcili Jesse) nauczał o dualiźmie wszechświata, personifikował siły kreacji i zniszczenia, sam był personifikacją wszystkich tych sił, jako pierwszy nauczyciel o naturze wszechswiata. Bogini Kali była personifikacją siły zniszczenia. Rejon południowych Indii był taką kolebką ludzkości i tamilski język jest najstarszym językiem. Shiva był zwany też jako Ja-kovan, czyli w tamilskim „krół południa”, stąd żydzi później stworzyli Jehovę, chociaż ta nazwa służy tylko jako zasłona, bo tak naprawdę ich kult jest kultem Kali, personifikacji siły wyłącznie niszczącej. Kali jest metaforą, a nie realną istotą, tymczasem Shiva, Eesa, Ja-kovan był realnym człowiekiem. Żydzi czczą jedynie swoją wyższość, sami są siłą niszczącą i nie czczą niczego realnego.
    Co tu jeszcze … twierdzi, że Kriszna nazwał nadchodzącą epokę Kali Yugą, ponieważ zdawał sobie sprawę, że Saguni, który uzależniał ludzi od hazardu, który rozpętał wojnę Mahabharaty, który sprowadzał bursztyn z terenów słowiańskich, był żydem i był wyznawcą bogini zniszczenia, czyli Kali i nadchodząca po nim epoka będzie pod tym znakiem. Yuddham to w tamilskim „wojna”, stąd słowo „żyd”. „Kasu” to podobnie jak u nas „kasa” albo „cash” w angielskim, stąd „Khazarowie”. „Kasar” to w tamilskim posiadacz pieniędzy.

    Nie wiem ile w tym prawdy, ale system kastowy Indii, bramini i rabini, żydzi i aryjczycy jako nadludzie, to wszystko wydaje się być tym samym.

    Nie wiem czy nie za poważnie traktuje biblijne historie, bo tłumaczy na przykład, że cała ta nienawiść żydów do reszty ludzkości zaczyna się w historii o potopie (potop to nie tylko biblijna historia) i że niewielka grupa ludzi, która była wyizolowana w czasach Lemurii, przetrwała potop i myślała, że tylko oni ocaleli, nie zdając sobie sprawy z tego, że inni ludzie też przeżyli. Widząc innych ludzi nie spodobało im się to i zaczęło się te całe opracowywanie ideologii o wybraniu spośród wszystkich, że są najlepsi, a reszta to bydło. Potomkowie Noego: Sem, Cham i Jafet zapoczątkowali pokolenia żydów Semickich (Sem), Aszkenazyjskich (Jafet) i Sefaradyjskich (Cham). Może naciągane, ale koncepcja ciekawa 😛 i w odróżnieniu od tych jafetowych pseudo-słowian, spuszcza do kibla te całe podpinanie się pod biblijne postacie i czerpanie z tego „swojej” tożsamości.

    http://www.youtube.com/watch?v=Rw-kTVfkRrY

    Polubienie

    • przemex pisze:

      To co napisałeś brzmi trochę jak „przyszło nam żyć na tym łez padole i zmagać się z siłami, które mają nas gdzieś”

      Z tym że ja nie mam problemu, że te wyższe siły mają nas w dupie. To co napisałem nie było rodzajem marudzenia. A po prostu stwierdzeniem faktu. Wobec sił natury, czy też kosmosu jesteśmy niczym. Te siły nie będą się nami przejmować, bo wszechświat jest za duży, żeby poświęcać najwięcej uwagi jakimś ludziom z planety Ziemia. Co oczywiście nie powinno być powodem do popadania w pesymizm. 🙂

      Polubienie

  79. przemex pisze:

    Coś dla Andrzeja Pucyna. Po tym artykule szczęka mi jebła o podłogę. Metro dostanie pierdolca. 😂

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201802247425748-seks-tradycje-Sputnik/

    Tradycje seksualne narodów świata są bardzo różne i dziwne, a czasem nawet przerażające.

    Prezentujemy ranking najbardziej niezwykłych, przerażających, a nawet niedorzecznych tradycji seksualnych na całym świecie.
    1. Tybet

    Na mało zaludnionych terytoriach tybetańskich dziewczyna nie mogła wyjść za mąż, dopóki nie miała 20 kochanków. W małych plemionach, w których prawie wszyscy byli ze sobą spokrewnieni, nie można było tego osiągnąć, dlatego stając się narzeczoną, dziewczyna musiała dokonać wyczynu. Samotnie lub razem z matką wychodziła na drogę, po której co najmniej od czasu do czasu pojawiali się podróżni i oferowała noc miłości w zamian za drobny upominek. Nawiasem mówiąc, zbierać pamiątki dziewczyny musiały nie z chciwość, ale po to, aby powrócić do starszyzny plemienia i wykazać się co najmniej dwudziestoma prezentami.

    Dotyczyło to jednak nie tylko niezamężnych dziewcząt, ale także dorosłych kobiet. Każdy gość plemienia, jeśli zwrócił uwagę na jego żonę gospodarza, miał prawo do spędzenia z nią nocy, a samemu plemieniu wróżyło to dobrobyt i bogactwo.

    2. Indie

    O tradycjach tego kochającego narodu, nie na darmo napisano całe traktaty. Oczywiście, wszystkie ich zwyczaje nie zachowały się nawet w Kamasutrze lub na ścianach świątyni Khajuraho, ale są zwyczaje, o których warto wspomnieć osobno. Na przykład, aby przynieść partnerce maksimum przyjemności, Hindusi ozdabiali się piercingiem ze złota, kości, drogocennych kamieni.
    Te pierścienie nazywały się „apadravia” i wisiały na „jadeitowym pręcie” w niewiarygodnych ilościach. A za starożytny odpowiednik prezerwatywy z wypukłościami można uznać za wydrążoną drewnianą rurkę pokrytą gałkami, zwaną „yalaka”. Hindusi nie zapomnali i o estetycznej stronie problemu — dress code dobrego kochanka nakazywał mu ozdobić organ miłości jaskrawym kwiatem.

    3. Korea

    Pomimo patriarchalnego sposobu życia, w życiu intymnym koreańskie kobiety nauczyły się bronić swoich praw. Jubilerzy wytwarzają specjalne złote igły, które, według Koreańczyków, mogą obudzić w mężczyźnie zanikający temperament. Czy rzeczywiście tak jest, niewiadomo, ale każda para małżeńska ze stażem ma jeden, a czasem nawet kilka takich stymulatorów. W celu osiągnięcia maksymalnego efektu, nakłuwać należy jak najbliżej miejsca, które wymaga stymulacji.
    4. Alaska

    Pasterze reniferów z Alaski mieli inny sposób. Zabierali ze sobą jedną z kobiet z plemienia na każdą długą wyprawę lub polowanie, która służyła wszystkim jako żona. Wykazując maksymalną gospodarność i seksualność, kobieta zapracowywała sobie na opinię wspaniałej żony, a z wyprawy z reguły wracała już w ciąży. Przy okazji, nawet ci, którzy nie brali udziału w wyprawie, oferowali swoje małżonki jako markietanki, być może po to, aby pochwalić się wybranką, a może po to, aby po prostu odpocząć.

    5. Kamczatka

    Tradycje seksualnej gościnności istniały w plemieniu kamczackich Koriaków. Tutaj każdy gość uznawany był za cud, toteż starano się, aby przynajmniej jedna kobieta z plemienia zaszła w ciążę z gościem, a gdy tak się zdarzało, długo świętowano. Powodem tego nie była rozwiązłość, ale to, że z powodu spokrewnionych małżeństw w plemieniu rodziły się coraz słabsze dzieci i „świeża krew” była jedynym ratunkiem przed wymarciem.
    6. Australia

    Aborygeni australijskiego plemienia Arunta okazywali swoją szczególną sympatię przyjacielowi w bardzo niecodzienny sposób — ofiarowując mu swoją żonę. Oczywiście wymiana taka nie była trwała, ale na krótki czas i uznawana była za przejaw najwyższego szacunku. Nawet jeśli proponowana kobieta była straszna jak noc listopadowa, niemożliwe było odrzucenie takiego daru, ponieważ byłaby to śmiertelna obraza dla jej męża, a zamiast bliskiego przyjaciela można było zdobyć wroga.

    7. Sumatra

    Na Sumatrze jest plemię Batta, którego mężczyźni są bardzo wrażliwi na ten problem. Aby zaskoczyć kobietę, wzmacniają swoje genitalia kamykami, muszlami, kawałkami metalu lub kości. Uważa się, że te materiały zwiększają twardość ducha mężczyzny i pozostawiają niezapomniane wspomnienia dla kobiet.

    8. Brazylia

    Na najbardziej nieprawdopodobne ryzyko decydowali się ludzie z plemienia Topinama. Aby zaskoczyć wybrankę niewiarygodną mocą i naturalnym talentem, udawali się do dżungli, aby zrobić wrażenie swoim nagim ciałem na jadowitych wężach. Ich ukąszenie powodowało obrzęk i zmniejszenie wrażliwości, zatem szczęśliwy kochanek rzucał się ku wybrance, aby jej zaimponować. Wprawdzie często zdarzały się przypadki, gdy jad węża był zbyt silny, a nieszczęsny herpetolog padał martwy.
    9. Mikronezja

    W plemieniu Panape przyjemność kobiet była pielęgnowana w bardzo niecodzienny sposób, bowiem wstępne pieszczoty pozostawiano kilku mrówkom, których ukąszenia, według Mikronezyjczyków, są w stanie spowodować ataki niewiarygodnej przyjemności.

    10. Kongo, Zair

    W tych afrykańskich krajach dziewczęta pielęgnowały swoją niewinność przed ślubem. Honorowy obowiązek — pozbawienie oblubienicy dziewictwa przed ślubem — spełniał przywódca plemienia. Ciekawostką jest to, że jeśli nie poradził sobie z tym ważnym zadaniem, natychmiast tracił władzę. Plemię wybierało nowego, bardziej odpowiedzialnego i pełnego temperamentu przywódcę

    Polubione przez 1 osoba

  80. przemex pisze:

    Trochę o fanaberiach prezia Francji.

    http://www.prisonplanet.pl/polityka/macron_quotbede_rzadzil,p429741395

    Wedłóg Reutersa Macron powiedział, iż chce panować jako prezydent “Jupiter” – „odległa, dostojna figura, jak rzymski bóg bogów, który waży rzadkie wypowiedzi starannie”.

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      a gdzie orangutanka ?

      Polubienie

    • kanassatego pisze:

      Ten „człowiek z lasu” dzieli z homo sapiens ponad 96 procent DNA i jest jednym z naszych najbliższych krewnych. Z koloru włosów podobny jest do Prezydenta Trumpa, ale orangutan jest bezdyskusyjnie na wyższym poziomie moralnym. Ci „ludzie z lasu” są również na wyższym poziomie etycznym niż homo sapiens w ogóle, ponieważ prowadzą pokojowy, w miarę bezkonfliktowy styl życia.

      Nie są dla nas żadnym zagrożeniem, natomiast my jesteśmy dla nich śmiertelnym wrogiem. Tylko dlatego, że chcemy produkować niepotrzebnie olbrzymie ilości oleju palmowego, gotowi jesteśmy zniszczyć ekosystemy ostatnich dwóch wysp – Borneo i Sumatry –na których zachowały się jeszcze orangutany.

      Więź emocjonalna jaka istnieje między matką a dzieckiem wśród orangutanów jest jedną z najbardziej silnych i długotrwałych na świecie.

      Polubione przez 1 osoba

  81. Andrzej Pucyn pisze:

    Temu WPS odpierdala juz na maxa .Teraz chwalą Polonię i kongresmenów hameryckich .mój wpis robiący sobie jaja z nich z wklejeniem kawałka filmu z Murphym jako kongresmenem wykasowany .Zieminskiemu juz odpierdala po całości ale to moje zdanie .

    Polubienie

  82. Andrzej Pucyn pisze:

    Właściwie po tym wpisie mam już pełną jasność .

    pankonsul@gmail.com
    17 marca 2018 o 16:26
    Wybaczcie opieszałość, ale już nie jestem w stanie natychmiast reagować na kluczowe wydarzenia. Zwłaszcza że w jednym tygodniu pokonałem ponad 5 tyś km. samochodem do Waszyngtonu i z powrotem.
    Przygotowuję obszerną relację z tej miom zdaniem najważniejszej akcji antyżydowskiej, przeprowadzonej od czasów śp. Edwarda Moskala.
    Cały sukces zawdzięczamy jednemu człowiekowi, który całość zorganizował i przeprowadził w obliczu niemocy oficjalnych czynników zaszytych w zacisznych pedalskich sypialniach, chuchając odbytnicami .
    Akcja była przeprowadzona perfekcyjnie pomimo nieliczonych przeszkód i braku kapitału operacyjnego, które władza IIIRP zamiast na obronę Polskiej Racji Stanu, przeznaczają na sponsorowanie ukraińskich chazaró, pedałów, lewackich mediów i azjatyckiej patologii.
    Odwiedzajcie http://www.periodyk.com , przesyłacię sugestie i czekajcie na
    7 nowych podmiotów medialnych, które tworzą nasze zespoły realizatorskie.
    Ruszamy nasz T-90 podczas parady w Chicago w pierszą sobotę maja br.
    Bohaterem kacji w Waszyngtonie był Edward Jeśman i zwatra grupa Polskich Patriotów, którym się „Chciało chcieć” Jestem pewien że po tym wymiernym sukcesie, dołączy do nas cała Armia wywalonych z Polski wartościowych ludzi, czyszczących z woli okupantów żydowskie kible na squrwiałym Zachodzie.
    Edward Maciejczyk

    Polubienie

    • Andrzej Pucyn pisze:

      To zdaje się jego aresztowała FBI na lotnisku a potem się okazało że to gówno prawda podobno .Fantazję to on ma nieziemską .

      Polubienie

      • Andrzej Pucyn pisze:

        A czy Moskal to znowu taki gieroj jak się maluje .Mam spore wątpliwości .

        Polubienie

      • przemex pisze:

        Maciejczyk jest kompletnie niewiarygodny i nie poważny.

        A Edward Moskal jest dość „kontrowersyjny”.

        Tu przypominam taki oto komentarz:

        https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/03/21/edward-j-moskal-w-rocznice-smierci-prezesa-zwiazku-narodowego-polskiego-i-kongresu-polonii-amerykanskiej/#comment-27766
        Robert Konrad
        23 marca 2017 o 21:58

        Moskal: „Był ogromnym dobroczyńcą Jasnej Góry, wspomagał wielokrotnie sanktuarium MB Częstochowskiej prawie milionowymi sumami ze zbiorek polonijnych, najpierw na odbudowę wałów ochronnych, następnie kaplicy cudownego wizerunku. Został konfratrem jasnogórskim i kawalerem orderu tego zakonu. Prawie dziesięć lat zabrała mu mobilizacja sił dla wywarcia skutecznej presji na Kongres i Senat USA, by wprowadzić nową Polskę do NATO. Raz jeszcze Mu się powiodło!”

        (Wojciech Wierzewski o Edwardzie Moskalu.)

        Moskal był „wielki”. Ale wydając milionowe sumy ze zbiórek polonijnych na potrzeby żydowskiej religii w żydowskiej świątyni na Jasnej Górze, był również niemoralny i naiwny. Oczywiście polscy katolicy nigdy nie rozumieli i nigdy nie zrozumieją, że chrześcijaństwo to religia żydowska. Moskal pod tym względem nie rożni się absolutnie od wszystkich chrześcijan, którzy bez względu na wyksztalcenie, są intelektualnie infantylni. Bez wyjątku.

        Moskal był „wielki”. Ale przyczyniając się w bardzo istotny sposób do wprowadzenia Polski do NATO, Moskal przyczynił się też bardzo do zdrady polskiej racji stanu. Nie ma teraz żadnej różnicy z punktu suwerenności Polski między stacjonowaniem wojsk radzieckich na terenie Polski w PRL a stacjonowaniem wojsk amerykańsko-natowskich na terenie III Rzeczypospolitej.

        Ciągle nie mamy „prawdziwie wielkich Polaków”. Ciągle czekamy.

        W ogóle warto tamten wątek cały przeczytać:
        https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/03/21/edward-j-moskal-w-rocznice-smierci-prezesa-zwiazku-narodowego-polskiego-i-kongresu-polonii-amerykanskiej/

        Polubione przez 1 osoba

        • kanassatego pisze:

          No wiesz, ja mógłbym coś dodać, bo to był … mój komentarz o „wielkim Moskalu”.

          Ale teraz dzieją się inne, bardziej ważne sprawy. I to w związku z nimi, mam zamiar umieścić „List do nikogo w szczególności”.

          Polubione przez 1 osoba

  83. Andrzej Pucyn pisze:

    A co się własciwie stało .Tak to reklamowaleś .Pisałeś że jesteś po rozmowach z Patrykiem i że jest to biznes cymes .Mozesz napisać szerzej czemu temat olałeś .

    Polubienie

  84. kanassatego pisze:

    Odra znowu atakuje!

    „20 km od polskiej granicy. Gwałtownie wzrasta liczba chorych na Białorusi 24 przypadki zachorowań na odrę odnotowano w Wołkowysku – mieście leżącym 20 km od polsko-białoruskiego przejścia drogowego w Bobrownikach. W ciągu dziesięciu dni liczba chorych powiększyła się trzykrotnie. Według danych białoruskiego ministerstwa zdrowia 80 proc. chorych nie było zaszczepionych”.

    Moja skromna propozycja: Teraz należy w ogóle zakazać szczepionek i zobaczymy co się stanie!

    „Liczba przypadków odry w Europie w 2017 roku zwiększyła się trzykrotnie, a niskie wskaźniki zaszczepień przyczyniają się do wybuchu nowych epidemii – wynika z raportu, o którym w ubiegłym tygodniu poinformowała agencja AP. AFP donosi, że we Francji na odrę zmarła 32-latka, nie była wcześniej zaszczepiona.

    Pod koniec 2017 roku odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań na Ukrainie, a od początku obecnego zarejestrowano tam ponad 4 tys. chorych. Mimo to władze w Kijowie nie zamierzają na razie ogłaszać epidemii. Tym bardziej jest zbyt wcześnie, by mówić o niej na Białorusi.

    Lekarze zgadzają się, że obecna sytuacja wynika z odmowy szczepień. Według danych białoruskiego ministerstwa zdrowia 80 proc. chorych nie było zaszczepionych. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) w lutowym raporcie podaje, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach odnotowano 14 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 roku było to 4 643 przypadków”.

    Źródła: belsat.eu, polsatnews.pl

    Polubienie

    • kanassatego pisze:

      Komentarz Barbary (mojej żony):

      „Wiesz co o tym myślę! Rodzicom się ” udało”, bo był obowiązek szczepień, a teraz każdemu się wydaje, że jest specjalistą od immunologii! Jeszcze trochę i wróci polio i inne potworne choroby”.

      Polubienie

  85. opolczykpl pisze:

    „Według danych białoruskiego ministerstwa zdrowia 80 proc. chorych nie było zaszczepionych.”

    Ale z tego komunikatu wynika jednoznacznie, że pozostałe 20 % chorych było zaszczepionych, a mimo to zachorowali. Co stawia pod ogromnym znakiem zapytania oficjalną propagandę mówiącą, że szczepionki SKUTECZNIE chronią przed zachorowaniem. 20 % chorych zaszczepionych przed chorobą nie uchroniły. Może to więc nie brak szczepień odpowiedzialny jest za wzrost zachorowań, a inne czynniki osłabiające system immunologiczny. Osłabiające go do tego stopnia, że nawet zaszczepieni chorują…

    Polubienie

  86. Andrzej Pucyn pisze:

    No że Głogoczowski poprze nanę w jej durnocie .Tego się nie spodziewałem
    Mam dobre zdrowie bo dobrze się odżywiam i dużo biegam .Co ma do tego jakiś Bóg
    Głogoczowski czerwona kartka kolego .

    markglogg 20 marca 2018 o 11:44 AM
    Ad „nana” i jej długachne komentarze, w rodzaju:

    Bóg nie może być personifikowany, ponieważ jest całością; w Nim zawiera się wszystko a więc i człowiek też. Między Bogiem i człowiekiem jest stała wymiana informacji pierwotnych, takich jak np. funkcjonowanie ludzkiego ciała które odbywa się „samoczynnie”. Informacje te są wymieniane na bieżąco w miarę tego, jak człowiek potrafi czy chce z nich korzystać. Świadome ich stosowanie pozwala człowiekowi doprowadzać własne fizyczne ciało do stanu równowagi, czyli zdrowia i dobrego funkcjonowania.

    W pełni zgoda nana .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s