Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

Tutaj można prowadzić luźne dyskusje, pogaduszki o wszystkim i niczym. Dyskusje nie związane z treścią wpisów. Zamieszczać ciekawe informacje, linki. I generalnie mówić o wszystkim co wam leży na wątrobie… 😉

Reklamy

9 119 thoughts on “Pogaduchy, czyli rozmowy o wszystkim i niczym.

  1. Ślub bez księdza i urzędnika?

    Liczba wyświetleń wpisu: 2919

    Ślub humanistyczny jest obecnie jedną z form zawarcia związku małżeńskiego. Odbywa się bez udziału księdza, może się odbyć też bez przedstawiciela Urzędu Stanu Cywilnego – prowadzi ją mistrz ceremonii (celebrant).

    To ceremonia przebiegająca od początku do końca według scenariusza państwa młodych i ciesząca się na świecie coraz większą popularnością. Pierwsze śluby humanistyczne odbywały się w Polsce już w 2007 roku i od tego czasu popularność tych ceremonii wzrasta. Jednak nadal nie jest ona na tyle popularna, aby była rozpoznawana we wszystkich krajach.

    Śluby humanistyczne mają moc prawną między innymi w Irlandii i Szkocji – w Polsce jeszcze nie. Żeby zalegalizować swój związek, pary młode zazwyczaj zawierają ślub cywilny przed lub po ślubie humanistycznym. Jego nazwa ukierunkowuje sposób myślenia o tego typu ceremoniach. Są one skupione przede wszystkim na człowieku, czyli na zakochanych i ich potrzebach, wartościach, pasjach.

    O wyjaśnienie, na czym polega ta ceremonia i dlaczego pary młode decydują się właśnie na taką formę ślubowania sobie wierności i miłości, poprosiłam Joannę Humerczyk i Szymona Wieczorka, tworzących markę „Ślub Humanistyczny Joanna Humerczyk”.

    – Czym, zatem, jest ślub humanistyczny? Jak wygląda ceremonia?

    – Ślub humanistyczny jest alternatywnym rozwiązaniem dla ślubu kościelnego i cywilnego. Jest to symboliczna forma zawarcia małżeństwa, która pozwala parze zorganizować osobistą ceremonię ślubną, podczas której złożą sobie swoją własną, osobistą przysięgę. Najważniejszym aspektem są same pary młode, ich potrzeby oraz pasje. Podczas ceremonii opowiadamy o tym, jak zakochani się poznali, co ich łączy, jakie wartości wyznają w życiu. Aby podkreślić wyjątkowy charakter ceremonii, wykorzystujemy wybrane fragmenty wierszy i prozy. Czasami, ceremonie wzbogacone są o przemowy najbliższych, utwory wykonywane przez znajomych muzyków.

    – Czy rzeczywiście rośnie jego popularność? Kto zawiera taki związek?

    – Zauważamy, że z roku na rok coraz więcej par decyduje się na taką formę ślubu – średnio o 30%. Najczęściej są to osoby niepraktykujące żadnej religii i ślub kościelny wydaje im się niewłaściwy, a ślub cywilny natomiast zbyt formalny. Niekiedy spotykają się też z odmową ze strony urzędników, którzy mimo obowiązującego prawa, odmawiają zorganizowania ceremonii w plenerze. Problemy z formalnościami i dokumentami mają także pary międzynarodowe. Nagle okazuje się, że dokumenty z ambasady nie dotrą w terminie, a wszyscy wykonawcy są już zabookowani, a goście zaproszeni. Wtedy też jesteśmy w stanie pomóc. Oczywiście naszymi klientami są też pary jednopłciowe, dla których ślub humanistyczny to jedyna dostępna forma ceremonii ślubnej w Polsce. Dla takich osób, nasza propozycja jest najlepszym rozwiązaniem. Dzięki nieograniczonej formie, mamy możliwość przygotowania spersonalizowanego scenariusza, dopasowanego do potrzeb konkretnej pary.

    – Jeśli ktoś się zdecyduje na taką ceremonię, jak można ją zorganizować w Polsce? Ile kosztuje?

    – Pary, które zgłaszają się do nas najczęściej mają już wybrane miejsce, zazwyczaj są to parki, ogrody przy pałacach czy salach weselnych, lasy i plaże. Organizacja ceremonii humanistycznej nie wiąże się z dodatkowymi utrudnieniami. Jest to najczęściej ślub w plenerze, który staje się coraz bardziej popularny, także w Polsce. Para młoda kontaktuje się z nami, my przedstawiamy jej propozycje tekstów do wyboru oraz przeprowadzamy z nią wywiad – pytamy o historię ich miłości, ulubione wspomnienia, zainteresowania, marzenia i plany. Na tej podstawie przygotowujemy opowieść dla gości, która zazwyczaj jest częścią ceremonii i nadaje jej osobistego charakteru. Dajemy też młodej parze wskazówki na temat tego, co może być przydatne w trakcie ceremonii – nagłośnienie, stoliki czy krzesła dla gości. Ustalamy też cały techniczny przebieg – kto i kiedy pojawia się w miejscu ceremonii, jak ustawiona jest młoda para i świadkowie. Koszt ceremonii, w zależności od tego, czy jest ona prowadzona w jednym czy też dwóch językach, wynosi od około półtora do dwóch tysięcy złotych.

    – Ślub humanistyczny nie jest oficjalnie uznawany, ale przecież można przypieczętować jego „oficjalność” dodatkowo wizytą w urzędzie stanu cywilnego?

    – Dokładnie tak jest, większość naszych par rozwiązuje kwestie formalne w innym dniu – przed lub po ślubie. Zawiera związek małżeński w urzędzie stanu cywilnego w obecności wyłącznie świadków. Myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie. Oczywiście takiej możliwości nie mają pary jednopłciowe, które wspomagają się czasem podpisaniem notarialnej umowy partnerskiej.

    – Na Państwa stronie na „Facebooku” przeczytałam wiele komentarzy pełnych zachwytu i wdzięczności za piękną ceremonię…

    – Dzień ślubu jest dla każdego najważniejszym i najradośniejszym momentem w życiu. Mimo stresu związanego z jego organizacją, towarzyszą mu zawsze pozytywne emocje. Mamy ogromne szczęście, że możemy uczestniczyć w tych wyjątkowych chwilach. Daje nam to zawsze dużo energii.

    – A czy zdarzają się zabawne sytuacje?

    – Oczywiście takie się zdarzają i tylko sprawiają, że ceremonia staje się jeszcze bardziej niezapomniana. Zdarzyło nam się na przykład, że pan młody powtarzał po mistrzu ceremonii przysięgę, w której była mowa o tym, że obiecuje być cierpliwy. Niestety zanim dotarliśmy do fragmentu o cierpliwości, pan młody wszedł już celebrantowi w słowo:) Goście oczywiście wybuchnęli śmiechem. W trakcie innej, polsko-angielskiej ceremonii, odezwał się w kieszeni jednego z zagranicznych gości translator Google i powiedział, że nie rozumie wypowiedzianego tekstu. Szymon, który prowadził tę ceremonię, powiedział wtedy: „I’ll try harder” („Spróbuję się poprawić”), co także rozbawiło gości. I to jest właśnie nasze zadanie – stworzyć taką atmosferę i pokierować ceremonią tak, żeby nawet niespodziewane sytuacje zostały dobrze odebrane przez parę i gości, a także dodały ceremonii wyjątkowego charakteru.

    Autorstwo: Grażyna Garboś
    Źródło: pl.SputnikNews.com

    https://wolnemedia.net/slub-bez-ksiedza-i-urzednika-tak-to-slub-humanistyczny/

    Polubienie

    • Śluby, wesela, temat rzeka. Ja tam uważam, że młodzi, zanim podpiszą cyrograf powinni sobie parę latek ze sobą pomieszkać, żeby się nawzajem sprawdzić w różnych sytuacjach.
      A dopiero potem papierkowa robota i huczne ceremonie. 😛
      A sam papierek powinien być tak skonstruowany, jak umowa z pracodawcą. Najpierw okres próbny, a potem na stałe, jak się zdecydują. 😛

      Polubienie

  2. Podobno w tym roku obrodziły gdzieniegdzie na Mazurach piestrzenice kasztanowate zwane też jako babie uszy.
    To grzyby trujące, ale moi znajomi stamtąd zbierają, przygotowują, a potem wpieprzają je, aż uszy im się trzęsą.
    Ja nigdy tych grzybów nie jadłem.
    Osobiście lubię grzyby zbierać, ale jeść je, to nie zbyt ochoczo za tym przepadam.

    Polubienie

    • A Kanie zbierasz? U nas niektórzy mają pierdolca na punkcie Kani. Mi z roku na roku całe pole koło domu Kaniami porasta. Ale nie zbieram ich. Nie jadamy tego. Chyba, że jakiś fanatyk tych grzybów przyjdzie, to pozbiera.

      Osobiście nie jestem fanatycznym grzybiarzem. Raczej takim łikendowym. W lesie znajdę grzyba zazwyczaj wtedy kiedy przez niego przepadnę, albo jak jest wysyp i nie trzeba za dużo szukać. Ale na przykład zupą grzybową nie pogardze. 😛

      Polubienie

      • Oczywiście, że zbieram te grzyby (ciekawy, taki orzechowy zapach mają).

        Kiedy jeszcze, jako szczawik jeździłem w wakacje do wujka, który był leśniczym w Puszczy Napiwodzko – Ramuckiej, to tych grzybów tam było zatrzęsienie, których specjalnie nie zbieraliśmy, gdyż samych borowików i czerwonych kozaków było w bród.

        Teraz zbieram te grzyby, bo tu, gdzie obecnie mieszkam nie ma już tyle prawdziwków i koźlaków. Przeważnie są podgrzybki, które czasem zbieram, ale raczej rzadko je jadam.

        Dodam jeszcze, że na obrzeżach Puszczy Napiwodzko – Ramuckiej urodziłem się, ale obecnie mieszkam powiedzmy prawie bliżej centrum Polski, gdzie kupiłem niewielką działkę rolną i pobudowałem chałupę w ramach nowego siedliska.

        A tu piękna żmija, których pełno w PR-N.

        Polubione przez 1 osoba

        • Kanie/Sowy to tylko w panierkę i na patelnię jak kotleta;)
          W sumie to taka jarska wersja schabowego dla wegetarian czy innych wegan 😀 Albo po prostu dbających o poziom cholesterolu 😉

          Polubione przez 1 osoba

      • Zapominasz Przemek o konserwowych prawdziweczkach czy podgrzybkach do wódeczki 🙂 A do tego jeszcze super jest sos kurkowy z makaronem. Ale do zbierania to ja się nigdy nie paliłem (w zeszłym roku na grzybobraniu poczytywałem sobie książkę :D) bo:

        Polubienie


  3. Małe wyjaśnienie: Sauron=(((zwyczajowi podejrzani))), włączając cywilizację ‚judeochrześcijańską’, czyli kozojebne przybłędy znad Jordanu z ich „młodszymi braćmi w wierze”.
    P.S. Jakby co to jest nowy (ostatnio zamknęli mu chyba trzeci, niedawno była jakaś zmasowana akcja cenzorska na JewTube, w wielu miejscach Internetu o tym pisali) kanał Varga Vikernesa, ale nie mówcie nikomu, bo jak przytacza w nagraniu Sauron and Saruman have spies everywhere. 😉

    Polubienie

  4. https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/20/goraca-linia-z-prezydentem-fr-wladimirem-putinem/comment-page-1/#comment-171663
    Sławobor
    22 czerwca 2019 o 23:44

    W Kongresie USA zaproponowali udzielenie pożyczek krajom członkowskim NATO z Europy Wschodniej w celu zmniejszenia ich „zależności” od Moskwy. Odpowiedni projekt ustawy został złożony przez kongresmana Eliota Engela.
    Dokument mówi, że wielu sojuszników Stanów Zjednoczonych w sojuszu nadal używa radzieckiej broni, co zmusza ich do kupowania części zamiennych do tego sprzętu z Moskwy, a kraje te nie mają środków finansowych na zakup nowego sprzętu wojskowego.
    Należy zauważyć, że ma to negatywny wpływ na ich interakcję z amerykańską technologią i stwarza trudności dla wojska.
    Mówi także, że USA powinny pomóc sojusznikom z powodu powrotu „agresywnej” polityki Rosji.
    Projekt wymienia kraje, które przystąpiły do ​​NATO po 1 marca 1999 r .: Albania, Bułgaria, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy i Estonia.
    Jeśli projekt zostanie zatwierdzony, pożyczka zostanie udzielona na okres nieprzekraczający 12 lat. Ponadto wsparcie finansowe zostanie przyznane dopiero po potwierdzeniu przez sekretarza stanu USA, że dany członek sojuszu zamierza zwiększyć wydatki wojskowe do dwóch procent PKB, a także podziela „wartości demokratyczne”.
    https://ria.ru/20190621/1555768270.html?utm_referrer=https%3A%2F%2Fzen.yandex.com%2F%3Ffrom%3Dspecial
    Przymuszą te kraje do zakupów ichniejszego złomu po wygórowanych cenach.

    Polubienie

    • „Przymuszą te kraje do zakupów ichniejszego złomu po wygórowanych cenach.”

      Zgadza się.
      Robią w konia dawne demoludy spragnione kapitalizmu, UE i NATO.
      Czy znajdą się siły w tej części Europy, by przerwać spiralę grabieży?
      Myślę, że sposobem tak zwanych wyborów, to raczej nie ma szans.
      Tylko jakiś duży wstrząs (załamanie gospodarcze, wojna, kataklizm) mogą odwrócić ten trend. Za dużo ogłupionego ludu, by ci właściwi mogli odebrać złodziejom stery.

      Polubienie

  5. Przemexie … .

    Więc dyskutanci u pana Tadeusza przeszli do oddzielnego salonu i zamknęli za sobą drzwi.
    To się porobiło, bo żeby teraz zobaczyć popiersie ppłk Żeliwo, które obiecał p. Tadeusz ulepić i pokazać trzeba teraz poprosić o wstęp, czyli się zarejestrować, a potem dostać jeszcze zaproszenie?
    A więc teraz Paziem już nie podejrzy, co u konkurencji w trawie piszczy?
    Może kiedyś poproszę o takie zaproszenie … , a na razie cisza, brak jakichkolwiek przecieków.

    W istocie można by p. Tadeusza osobiście odwiedzić, bo często bywam w Olsztynie – miasto, które odwiedzam od dzieciństwa. Nawet mniej więcej wiem, gdzie go na ławeczce szukać.
    Najlepiej nawiązać kontakt werbalny, to podczas kupowania jego książki z autografem lub coś z rękodzieła.

    Polubienie

    • Raczej Pan Tadeusz poszedł do oddzielnego salonu i zamknął za sobą drzwi. A czy kogokolwiek wpuszcza do salonu, to już pozostaje dla mnie tajemnicą. Ja nie mam zamiaru się ubiegać o możliwość komentowania. Mam swoją stronę. Choć czasem wpadały tam ciekawe komentarze, które warte były skopiowania i przeniesienia tutaj.

      Polubienie

  6. Również zauważyłem, że blog jest w nowej szacie.
    Początkowo sądziłem, że coś u mnie szwankuje, ale potem zrozumiałem, że prawdopodobnie Przemek robi przemeblowanie.
    Nowy wygląd blogu jest w porządku!
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ooo, a co tu się odstawiło? 😀 W pierwszym momencie aż zwątpiłem, czy dobrze wklepałem adres 😛 No na pierwszy rzut oka fajnie, zobaczymy jak się sprawdzi ten nowy layout 😉

    Polubienie

    • Rzeczywiście smutno, gdy się widzi, jak walec ten idzie cały czas do przodu przy w większości rozbawionej i niczego nie świadomej polskiej gawiedzi.

      Polubienie

      • Dzisiaj po latach widać doskonale, że tak zwana Solidarność to żydowski twór.
        Ruch ten od samego początku z interesem Polski nie miał nic wspólnego, a tylko głupcy powtarzają wciąż, że coś nie wypaliło i tym podobne brednie.
        To była ustawka pod patronatem JP-2 (podobno gorola z polskich gór?).

        Polubienie

  8. Przemek, ważna uwaga! Nie wiem, czy to się da łatwo poprawić, ale zauważyłem teraz, że lista najnowszych komentarzy wyświetla się jedynie na stronie główne, ale już nie w podstronach, np. w Pogaduchach. Tak więc, żeby sprawdzić najnowsze komenty, trzeba się za każdym razem „cofać” na homepage. Wcześniej jednak było to ciut wygodniejsze 😉

    Polubienie

  9. Przemexie … .

    No to porobiło się … .
    Gniewko Jantar ma przeciwko sobie trzech antystalinowskich adwersarzy z kiką22 na czele, a Paziem musi się nieźle napocić mając pewne kwestie do wyboru.
    Dobrze się składa, że jest tam dyżurny psychiatra kraju, więc pomoc w racie czego będzie szybka.

    Polubienie

    • Dyżurny psychiatra kraju jest wielce pobożny wierzy w Jezusa .Typ Franza i jest antystalinistą .Rok temu pierdzielił na swoim blogu że Michnik jest poważnie chory i czeka na przeszczep płuc w Szwajcarii co okazało się całkowitym idiotyzmem i niech ten Szechter sobie żyje.Fakt prawdziwy to jest bardziej pacjent zakładu niż psychiatra jak to Tadzio mi kiedyś o nim pisał.

      Polubienie

  10. Przeglądam sobie dziś telegazetę a tam mnóstwo informacji o nocy Kupały no cóż widzę że żydki czują że upada chrześcijaństwo to teraz ich wzorem będą doczepiać się i wielbić Peruna .Oni to potrafią się przepoczwarzyć w ciągu chwili i zaimplementować się w każdej dziurze.Powodzenia.
    sssssssss

    Polubienie

    • No właśnie … .
      Ostatnio w radio, w przeddzień tak zwanej Nocy Kupały w programie, którego trochę słucham „między wierszami” – słyszałem, jak dużo mówili o tym zwyczaju, jako słowiańskim, a nie podawali, że to jakaś noc świętojańska, jak to bywało wcześniej?

      Polubienie

      • Nie wiem czy to będzie taka chwała jak wpełzną do ruchu słowiańskiego czując nosem że ich cywilizacja zbliża się ku końcowi jak wiesz u nas żydków kupa w Kościele a nawet są protestantami.Wyszło to komuś na dobre oto jest pytanie.Oni się tak przyssą do każdej idei jak pluskwa do ściany.

        Polubienie

      • Własnie bo to nie o to chodzi żeby w przeglądarkach ustawiać sobie samemu ale żeby wszyscy byli zadowoleni jak Przemex poprawi.Teraz mega super dobrze.
        ssssssssssss

        Polubienie

    • Cześć … .
      A jak psułeś swoimi wieloklinami innym oczy, to miałeś to w nosie, a jak trochę zwiększyła się czcionka w ramach przemeblowania, to zaraz aj waj!
      Ile to ja już razy, żeby odczytać Twoje hieroglify musiałem odjeżdżać z krzesłem od biurka. Tak bez urazy. Ja już tak mam, że walę prosto w oczy, za co mnie niektórzy nie lubią – zwłaszcza nienawróceni.

      Polubienie

      • Mamy takie coś jak suwak wystarczy tego użyć i nie czytasz postów jakie ciebie nie interesują i nie psujesz oczu sobie drukowanymi literami .Dla ciebie ta czcionka jest także lepsza grzanek też chwali to czemu się rzucasz jak głodny szczupak w rzece.Odpuść człowieku bo znowu będzie kłótnia .Omijaj mnie szerokim łukiem jak ja ciebie omijam .Po tym jak nazwałeś mnie parobkiem niemieckim mimo ze mnie na oczy nie widziałeś i nic o mnie nie wiesz tu każdy jest anonimowy traktuje cię jak powietrze.Dal mnie nie istniejesz ja dla ciebie też nie i tego się trzymajmy a będzie PAX o co apeluje mój przyjaciel grzanuś.
        Bez mojego odbioru już.

        Polubienie

        • A tak jeszcze dodając to grzanuś pierwszy zwrócił uwagę że czcionka jest zła także w temacie aj waj to do niego ale grzanuś miał rację.Nie cierpię cię człowieku ty mnie też nie znosisz trzymajmy się od siebie w odległości 100 km i będzie cudownie.Nie czytam twoich postów ty moich i jest wspaniale i dla ciebie i dla mnie i tego się trzymajmy a będzie PAX jak mawia grzanuś.

          Polubienie

  11. Jeżeli będę miał jakąś ciekawą informację to tu zamieszczę jeżeli nie głosu zabierać nie będę .Komu nie pasuje proszę bardzo serdecznie użyć suwaka aby ominąć mój wpis i czytać inne informacje.

    Polubienie

  12. Nie znoszę zaprzaństwa, klakierowania i podpierdalania, które to działają na mnie, jak czerwona płachta na byka.
    Rozjuszony byk jest groźny i wtedy trzeba spierdalać, gdzie tylko się da.
    Dobrze, że Gniewny na WPS poziom trzyma, to mój charakter. Niestety ja tam nie będę komentował, po tym, jak Paziem naszczał mi w cholewki. Mam swoje zasady (trzeba się szanować) i nie będę pchał się komuś do chałupy, jak on ma cię za idiotę.
    Po tym, jak WP przyblokowało wstęp, to zwiększył się ruch na korzyść WPS.
    Widać, że stary antyperelowiec kika22 (mianowany profesorem przez jakichś podkadzaczy, pewnie tylko po, aby złudnie pomniejszyć swoje kompleksy) zostaje zapędzany na ławkę. Dziwne, że ten profesorek (podobnie, jak Bartoszewski) nigdy nie protestował, a wręcz bardzo mu się to podobało, co jest przejawem niskiego lotu.

    Polubienie

    • Tak na marginesie nie znam człowieka którego PAZ by nie opieprzył dostało się wszystkim od A do Z ale ja obrażliwy nie jestem .Nie ma ludzi bez wad a PZ to nerwus.

      Polubienie

  13. „Kończę dyskusję, bo to nie ma sensu.”

    Z kim, z kim?

    Pozwolę sobie jeszcze raz odnieść się do powyższego akapitu (cytatu) … .

    Przecież ten ostatni mój wpis nie został zamieszczony do Ciebie – [chłopie]!
    Przecież sam jeszcze wcześniej dałeś mi znać, abym omijał Ciebie szerokim łukiem, więc o co Ci teraz chodzi?
    A jeśli już zacząłeś, to powiem Ci, że niepotrzebnie się denerwujesz i obrażasz, za to, że wytknąłem Ci pisanie wcześniej „hieroglifami”,, przecież tak to było i po co się teraz żołądkujesz niepotrzebnie?
    Jest takie polskie słowo [przepraszam] przecież.

    Polubienie

    • To nie było do ciebie skierowane a do mnie sam do siebie to skierowałem. Tak na koniec.Na razie. Życzę zdrówka bo ja jestem życzliwy do ludzi.Mam nadzieję że ci życzenia od germańskiego pachołka nie przeszkadzają .Tym stwierdzeniem tak mnie ubodłeś że pomimo szczerych chęci ciągle czuje do ciebie niechęć i nie jestem ci w stanie wybaczyć także trzymaj się .Mnie na tym blogu masz z głowy.

      Polubienie

      • Chłopie bądź z jajami.
        Wtedy rzeczywiście przesadziłem, za co Ciebie przepraszam bardzo i powinniśmy się wtedy dogadać obaj, a nie tak, żebyś leciał do innych na mnie i to wszystko. Obaj przegięliśmy, co nie powinno mieć miejsca, pomimo odrębnych zdań na ten temat. Wsio!

        Pozdrawiam.

        Ps. W kwestii emigracji zarobkowej Polaków mam swoje przemyślenia, do czego mam niekwestionowane prawo – prawdopodobnie jest ono zbieżne z poglądem G. Jantara.

        Polubienie

        • Piękny widok, kiedy dwaj Słowianie zamiast ku uciesze parcha skakać sobie do gardeł, dogadują się jak na dorosłych ludzi przystało. Bezcenne 🙂

          Polubienie

  14. Fajnie, fajnie!
    Do postu mianowanego przez podkadzaczy profesora – krytykującego, jak zwykle dokonania PRL-u i nie tylko.

    Gniewko Jantar
    25 czerwca 2019 o 16:39
    Kurwa, bo pęknę!
    Pieprzysz Pan Pytusiu jakbyś przepisywał z bryka drukowanego w szechterowej drukarni.

    Mięsa brakowało w PRL? Komu? Pan se sprawdź roczniki statystyczne! Ile mięsa, ryb, nabiału żarły głupie Solidurnie leżące na styropianie biorące za to leżenie, złodziejstwo (okradali samych siebie durnie, jak to durnie), wypłaty (bo „komunistyczne” zakłady pracy nie mogły warchołów wywalić na zbity zażydzony ryj),a ile dopasieni „wolnością” i demokracją żydowską (innej nie ma!) Wolacy.
    I jeszcze Pan sprawdź jakość tego żarcia prl’owskiego z tym demokratycznym „suwerennym”; najlepiej na najbliższym cmentarzu sprawdzając średnią wieku umrzyków przed 1990 i po.
    Bo przecież epidemia RAKA to taka nowoczesna, demokratyczna, choroba.
    Trzeba być leszczem i „komuchem”, żeby nie chcieć zachorować na raka.
    Kto nie choruje na demokratycznego raka to najpewniej kremlowski troll i pachoł Putina…

    W późnej epoce Gierka KORniki już warcholiły polskie społeczeństwo. Za sprawą tego zwarcholenia Polacy przestawali pracować, obniżali jakość i wydajność pracy. I dlatego w sklepach brakowało.
    Ale KURWA nawet wtedy POLSKIE DZIECI NIE CHODZIŁY GŁODNE.
    KURWA! Jak teraz za „wolnej” Polin!!!

    Pęknę, jak nic pęknę. Tak mnie ten wykształciuch wkurwia!!!
    „Tempa dzida”.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/23/pis-lub-po-proste-wybory-polakow/#comment-171806

    I poprawka … .

    Gniewko Jantar
    25 czerwca 2019 o 17:09
    A jeszcze se coś dodam, bo mam wenę.

    Pan Pytuś, coś mi się wydaje, zaraz mi zapoda, że on i jego rodzina w PRL nie dojadali i milicja ich biła. Takie „patriotyczne” bidulki.
    Cóż. Jeśli nie dojadali i milicja biła, to SŁUSZNIE. U mnie nikt do partii nie należał (aż się tego wstydzę i żałuję) a i tak jedliśmy tak, jak dziś może złodziej Kulczyk wpierdala. I wszystko swoje, z malusiego poletka i podwórka dla drobiu – pan Grzanek może pamięta, gdy opisywałem swoje gospodarkie z PRL na prawicy.net i ile z tej gospodarki się dało wyciągnąć jadła?
    Wracając. Jeśli wykształciuch Pytuś głodował za PRLu, to wg mojej opinii słusznie. Znać zaraz że sypał piach w tryby, spawał pociągi do torów, i modląc się do żydowskiego demona-ludobójcy jahve kończył satanistyczne mamrotania solidurną maksymą: „im gorzej (w Polsce), tym lepiej (żydom)”.

    Głupi pozostanie głupim. Nawet jeśli PRL dał mu niechcąco wykształcenie…

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/23/pis-lub-po-proste-wybory-polakow/#comment-171807

    No to piknie się robi, [„profe|sorek”] trafił wreszcie na swojego.
    Na WPS nikt się nie wychyli, aby mu przytakiwać, czyli wspierać – niech tylko spróbuje który (to nie WP)?

    Jeszcze trochę i za Stalina [„profe|sorkowi”] się oberwie, to nie WP, że sobie brykał.
    Patrzę, że antyperelowski i antystalinowski „profesorek” oprócz swojego tytułu nic nie lubi?

    Polubienie

    • Nie ma to, jak siano zebrane bez kropli deszczu.
      Zbieracie siano w stogi, czy do stodoły?
      Dawniej, co wakacje pracowałem przy sianokosach. Znam tę pracę od poszewki. Tylko dojenie krowy nie wychodziło mi dobrze.
      Podczas zbierania siana można się nieźle opalić i śpi się dobrze.

      Polubienie

      • Zbieramy do stodoły. Dawno, dawno temu zbierało się jeszcze do brogu. A jak jest słaba pogoda, to układamy siano do ostrewek:

        A z ostrewek, jak uschnie, to do stodoły.

        Ale to jest podwójna robota, której nie lubię. Wolę suszyć na ziemi i do stodoły.

        A spalony już jestem na skwar. I nie ma lepszego snu niż po ciężkiej pracy. I to takiej gdzie rąk i nóg się nie czuje. 😀

        Polubienie

        • Dziękuję.
          To rzeczywiście, inaczej nieco wyglądają u Ciebie Przemexie sianokosy, jak tu u mnie na nizinach lub kiedy mieszkałem na Mazurach.
          Oczywiste, że zdawałem sobie sprawę, jak wyglądają sianokosy w terenie górzystym, bo choćby z okien pociągu, autobusu lub auta.
          To nie zazdroszczę ciężkiej pracy na roli, która rzeczywiście w takim rejonie dużo trudniej przebiega przykładając do nizin.
          To miłego po pracy odpoczynku przy chłodnym podpiwku.

          Polubienie

          • Dziękuję. 😀
            Na nizinach to może inaczej wyglądać. Tam stosują teraz więcej nowocześniejszego sprzętu. Teren płaski to jest łatwiej. Tu jak ktoś wjedzie przyczepą samozbierającą na pole to jest szał. Na stromych niekiedy zboczach się nie poszaleje. Wypadków już trochę było. 😀

            Polubienie

            • Tu, gdzie teraz mieszkam, to siana mają mało w przeciwieństwie do mazurskich stron, gdzie wcześniej żyłem.
              Tutaj prawie na samych warzywach i owocach „jadą”.
              Gdy rolnicy strajkują u Paziema, to do tych, których tu poznałem przyjeżdżają kolumny tirów po płody, które zakontraktowali wcześniej, bo jak powiadają, że najlepiej idą.
              Fakt, że od wczesnej wiosny do późnej jesieni zachrzaniają od świtu do nocy.
              Jak ich pytam o strajki w Warszawie, to mi odpowiadają – panie, daj pan spokój albo panie, szkoda o tym gadać!
              Przy czym niektórzy (jak wszędzie) żyją na dość dobrym poziomie, ale jakim wysiłkiem?
              Ci u mnie – „dzisiaj”, to nie stereotypowi chłopi, jakich wyobrażają sobie miastowi z blokowisk.
              Dobrze mieszkają i się ubierają. Dzieci posłane do dobrych szkół, a nie rzadko i sami po akademiach rolniczych.
              Znam tu jedną gospodynię, która w chustce i kaloszach po obejściu dogląda, a jeszcze znajduje czas na robienie różnych frykasów (łącznie z nalewkami i winem), ba jeszcze wykłada na SGGW.
              Próbowałem jej nalewki, pierwsza klasa.

              Polubienie

            • To widzę, że tam rolnictwo jako tako przędzie. Bo u nas duża część gospodarstw padła. Zostały niedobitki. Stodoły i szopy przerobili na garaże i warsztaty, a pola zarosły lub zostały sprzedane.

              Zresztą ziemia 6 klasy, strome zbocza i zwierzyna niszcząca wszystko znacznie utrudnia zabawę w rolnictwo. 😉

              Polubienie

    • Przede wszystkim należy na samym początku powiedzieć, jak wielu przede mną, że NATO nie jest paktem obronnym, to ofensywny „sojusz”.
      Jeżeli jest paktem obronnym, to powinien zostać rozwiązany, gdyż Układ Warszawski już dawno nie istnieje.

      A dlaczego ta „pięść” jeszcze istnieje, to już następnym razem.

      Polubienie

  15. Dr Paul Craig Roberts po raz kolejny wzywa Rosję i Chiny do twardej polityki względem Waszyngtonu, gdyż tylko taki język jest tam rozumiany.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/26/wspolczesna-polityka-swiatowa-a-iii-rp/

    Gniewko Jantar
    26 czerwca 2019 o 14:12

    Kupa bredni z przewagą kupy. Czyli zwykła talmudyczna propaganda.

    Pan Roberts to to się chyba z wielbłądami ( i to parchatymi) na łby pozamieniał, nawołując do twardego kursu wobec i tak zdychającego bandyckiego hegemona.
    Trzeba mu pozwolić (temu „narodowi” amerykańskiemu, czyli pospolitym koniokradom i krowopasom) zdechnąć powoli w konwulsjach,a nie nawoływać do tego, żeby usraleski kryminalista eksplodował z bezsilnej złości, zabierając ze sobą do żydowskiego demona jahve (w jedynego) większą cześć globu ziemskiego.

    Pan Roberts może niech się zajmie lepiej czymś innym, bo u niego ze słowa „analityk” zostało tylko DUPA.

    P.S. Całe szczęście, że ani Kreml ani Pekin, nie słuchają „dobrych rad” takich ekspertów jak pan Roberts, bo już byśmy mieli piekło globalnej III WŚ.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/06/26/wspolczesna-polityka-swiatowa-a-iii-rp/#comment-171848

    Polubienie

  16. Mnie interesuje dlaczego imię Janusz ma teraz taką złą wymowę.Po wojnie było bardzo popularne .Do dziś jest dużo Januszów czy Edziów około siedemdziesiątki , osiemdziesiątki i starszych.Te imiona były bardzo popularne po 1945 roku.Dziś zamarły całkowicie.
    sssssss

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.