Antek Minister MON „patryjotą” roku im Kazimierza Renegata Odszczepieńca, nazwanego „odnowicielem”…

antoni-macierewicz

za: https://opolczykpl.wordpress.com/2016/10/24/antek-minister-mon-patryjota-roku-im-kazimierza-renegata-odszczepienca-nazwanego-odnowicielem/

Kiedy zdrajcę i renegata przedstawia się jako symbol i wzorzec patriotyzmu nie można milczeć!

.

„Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz otrzymał w sobotę w Krakowie Nagrodę im. Kazimierza Odnowiciela „Patriota Roku 2016”. „To wielki przywilej móc służyć swojej Ojczyźnie, niepodległej Polsce” – powiedział szef MON. Wręczenie nagrody – przyznanej po raz pierwszy przez środowiska związane z krakowskim wydawnictwem Biały Kruk – odbyło się podczas gali w Operze Krakowskiej.”
http://fakty.interia.pl/galerie/kraj/zdjecie,iId,2172381,iAId,217935
.
Właściwie zareagował na to płk Adam Mazguła pytając – jakiego kraju patriotą jest Antek Minister MON?
http://natemat.pl/192963,pulkownik-ktory-sluzyl-w-iraku-zadaje-jedno-wazne-pytanie-macierewiczowi-ktorego-panstwa-jest-pan-patriota
.
W całej tej historii haniebne jest nie tylko to, że agentowi Izraela i Usraela przyznano nagrodę patrioty roku. Jeszcze bardziej fundamentalnie haniebne jest to, że tytuł ten wiązany jest z postacią Kazimierza, renegata i odszczepieńca, obcego agenta, nazwanego przez katolicką propagandę „odnowicielem”. Kazimierz był synem Mieszka II i Niemki Rychezy. Oddany do klasztoru przez ojca nie był przywidywany na następcę tronu. Mieszko II następcą wyznaczył pierworodnego syna Bolesława z „nieoficjalnego” związku z nieznaną z imienia prostą Słowianką, związku bez okadzenia go przez klechę przed ołtarzem, którego nie chciał uznać i Chrobry, chcąc Mieszka wydać za Niemkę spokrewnioną z cesarzem. Należałoby więc spytać – co takiego Kazimierz Odszczepieniec „odnowił”?
.
No właśnie – czego był „odnowicielem?
.
Zanim Kazimierz jako cesarski lennik doszedł siłowo z poparciem Niemców do władzy, państwo Piastów nie było lennem niemieckiego cesarstwa. Było państwem samodzielnym od cesarstwa i walczącym wielokrotnie już z cesarstwem o swą samodzielność. Choć niestety równolegle  było najpóźniej od czasów Chrobrego prowincją kościelną papiestwa. I niestety uznawało tę zwierzchność. Mieszko I, jakkolwiek nie przyjął chrztu
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/
.
to jednak ściągnął do kraju kler i otoczył go opieką. Nie jest też prawdą, że jego domniemany, wyssany z palca chrzest jego był konicznością:
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/15/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemana-koniecznosc-chrztu-mieszka-i/
.
Cesarstwo było wtedy nadal jeszcze słabe, cesarze przez długie dziesięciolecia walczyli z wewnętrzną opozycją i buntami antycesarskimi i dlatego w sojuszu z pogańskimi Słowianami Połabskimi Mieszko rozniósłby cesarstwo w pył. Do takiego sojuszu nie mogło jednak dojść przede wszystkim z powodu przychylności Mieszka wobec rzymskiej szubienicy oraz dlatego, że najpóźniej od Mieszka Piastowie odrzucili słowiańską tradycję – władzę wieców i prawo odwołania wybranego wcześniej przez wiec kniazia. Mieszko był żądny władzy absolutnej oraz dynastycznej. Poparcia szukał w wynoszonych ponad lud możnowładcach – często obcych przyblędach – jak ród Awdańców. Chrobry umocnił zapędy dynastyczne Piastów, przywileje dla możnowładców, ale przede wszystkim wpływy kleru. To za jego panowania jego kraj stał się kościelną prowincją, w której wpływy polityczne kleru i jego bogactwo rosły z roku na rok. Po śmierci Mieszka II Lamberta pod rządami Bolesława II nazwanego „Zapomnianym” (w rzeczywistości wymazanym przez propagandę kk z naszej historii) państwo piastowskie nadal będąc niezależne od cesarstwa zerwało papieskie kajdany, a kler został wypędzony lub wybity. Przyznali to nawet jahwistyczni kronikarze:
.
„Wybuchł w ziemi Lachów bunt, powstali chłopi i pozabijali swoich biskupów…”
Kronika ruska Nestora
.
„Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpo­częli bunt i jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali”
Kronika Galla Anonima
.
Na czele buntu stał król Bolesław II, wymazany przez żydo-katolicką propagandę z naszej historii. Dowodów jego istnienia jest wystarczająco dużo:
.
– Zapis w roczniku kapituły krakowskiej z roku 1038 informował o śmierci króla Bolesława. Chrobry jak wiemy zmarł w 1025 roku. Następny (pomijając „Zapomnianego”) Bolesław – Szczodry/Śmiały – zmarł w 1081 lub 1082. Tak więc zapis z rocznika kapituły krakowskiej z 1038 roku może odnosić się tylko i wyłącznie do Bolesława II „Zapomnianego”.
.
– Rocznik małopolski nazwał Bolesław Krzywoustego Bolesławem IV. Ale gdyby nie było Bolesława Zapomnianego, nazwany byłby w tymże roczniku Bolesławem III. Tak się go wprawdzie numeruje obecnie – ale tylko dlatego, że wymazano w międzyczasie z historii Bolesława II. I w ten sposób Bolesław IV Krzywousty stał się Bolesławem III Krzywoustym.
.
– Kronika Wielkopolska o Bolesławie II „Zapommnianym” podała, że „Z przyczyny jego (rzekomych – przyp. as) niegodziwości miał zostać wymazany ze spisu królów i książąt polskich i skazany na damnatio memoriae, czyli wieczne zapomnienie.” Krytycy tej kroniki, „historycy” służący załganej propagandzie kk podważają jej wiarygodność na dwa sposoby.
.
1) Twierdzą, że jest to źródło b. późne, bo napisane dwa i pół wieku po śmierci Bolesława II i przez to niewiarygodne. Ale przecież historyk Tadeusz Wojciechowski wykazał, że kronika ta była pisana na podstawie innych, starszych, choć zaginionych źródeł.
.
2) Twierdzą, że data śmierci Mieszka II jest w tej kronice mylna („pomyłka” o jeden rok). Tyle, że tak naprawdę nie wiadomo, czy to rzeczywiście jest pomyłka. Daty śmierci Szczodrego, żyjącego pół wieku później do dzisiaj historycy nie są pewni i dlatego podają rok 1081 lub 1082. Tak więc i data śmierci Mieszka II może nie być całkowicie pewna. A mimo to, na podstawie takiej błachostki jak domniemana pomyłka o rok w dacie śmierci Mieszka II, podważają oni logiczny zapis kroniki wielkopolskiej przyznającej wymazanie Bolesława II z naszej historii.
.
Istnieją poszlaki, że Bolesław II nie tylko zlikwidował instytucję kk w jego państwie, ale że przywrócił wiece oraz ukrócił czy wręcz zlikwidował przywileje garstki możnowładców służących wcześniej gorliwie poprzednim piastowskim władcom. Mówiąc najkrócej przywrócił wcześniejszy, słowiański, pogański system społeczny. Opór stawiali mu (głównie niemiecki) kler i garstka tracących przywileje możnowładców czujących poparcie papiestwa, cesarstwa i Rychezy mieszkającej wówczas w Niemczech (ona liczyła na koronę dla syna – mnicha Kazimierza). Przez kraj przelała się wyniszczająca wojna domowa. Gdy „reakcja” pogańska bliska była zwycięstwa, nieoczekiwanie zmarł Bolesław. Z dużym prawdopodobieństwem został zamordowany przez siepaczy nasłanych przez Rychezę. Pozbawiony przywództwa lud w wyniszczonym wojną domową kraju nie był w stanie oprzeć się najazdowi Czechów, spuszczonych ze smyczy przez papiestwo i cesarstwo. A gdy ci złupili i jeszcze bardziej wyniszczyli kraj – od zachodu wkroczył do niego na czele 500 ciężkozbrojnych niemieckich wojów Kazimierz. W kraju poparły go pochowane w rodowych grodach rody możnowładców, odzyskujących dzięki niemu wpływy i przywileje – zwłaszcza przywileje łupienia przeróżnymi daninami i powinnościami poddanych. Kazimierz przyciągnął też ze sobą niedobitki kleru, które uszły wcześniej za granicę.
.
No i właśnie – co „odnowił” Kazimierz? Nie odnowił państwa, bo ono istniało, tyle że było zniszczone i pozbawione zamordowanego prawowitego króla. Z wcześniej niezależnego od cesarstwa państwa uczynił cesarskie lenno. Władzę wszak objął „z łaski cesarza” jako cesarski lennik i wasal. Jedyne co „odnowił” to przywileje możnowładców. Nawet instytucji kk nie „odnowił”, bo jej już nie było wcale. Ją siłą ponownie narzucił, przykuwając jego lenne państwo łańcuchem i do kościelnej kruchty. Po podbiciu kraju bezwzględnie zaczęto za jego zgodą, pod nadzorem kleru, mordować pogańskich kapłanów, żerców, wiedźmy i najaktywniejszych uczestników antykościelnego zrywu. I za tę „zasługę” kk nadał mu przydomek „odnowiciel”. Choć był zdrajcą i renegatem, pachołkiem cesarstwa i jako mnich agentem papiestwa. Był jak Mieszko i Chrobry zdrajcą Ducha Słowiańszczyzny, a dodatkowo jeszcze, jak napisałem w poprzednim zdaniu – był cesarskim pachołkiem i agentem papiestwa.
.
I imieniem takiego renegata i zdrajcy nadaje się w III Rzydopospolitej agentowi Izraela i Usraela miano „patryjoty” roku. Choć w sumie ten „patron” do Singera pasuje. Tamten na czele 500 ciężkozbrojnych wojów niemieckich pod cesarskim patronatem i z błogosławieństwem papiestwa pacyfikował kraj i dobijał resztki pogańskiego buntu. Singer sprowadzić chce do Polski usraelskie żołdactwo, które dzięki ustawie 1066 też będzie miało – do tego „legalnie” – możliwość ewentualnej pacyfikacji Polaków stawiających się zdychającemu współczesnemu „cesarzowi” żydo-zachodu. Wart Pac Pałaca – żydowski agent otrzymał „nagrodę” imienia renegata zdrajcy pół-Niemca – „odnowiciela”.
.
Rację miał płk Mazguła – tytuł patrioty roku zapewne Singerowi przysługuje, bo nikt tak jak on nie szczuje nas na Rosję. Tyle że nie patrioty polskiego. Natomiast imieniem agenta papiestwa i Niemiec – „odnowiciela” – można by co najwyżej nadawać tytuł „katolika roku służącego obcym, niepolskim interesom”. Wiązanie patriotyzmu z postacią renegata „odnowiciela” to obrzydliwa katolicka manipulacja, prowokacja i niewyobrażalna brednia. Dokąd dojdzie Polska, jeśli obcych agentów, zdrajców i renegatów stawiać będziemy za symbol i synonim patriotyzmu? Dość już kk i jego załgana propaganda naszkodziły Polsce..

opolczyk

https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/10/24/antek-minister-mon-patryjota-roku-im-kazimierza-renegata-odszczepienca-nazwanego-odnowicielem/

Właściwie nie ma tu czego komentować, tytuł patryjoty(patryjoty narodu żydowskiego) roku im. Kazimierza zdrajcy „odnowiciela”(patryjoty narodu niemieckiego i nowego narodu wybranego) za wysługiwanie się obcym interesom przysługuje mu bez wątpienia. Po za tym smutne jest że Polacy mają takich „bohaterów narodowych” i co gorsza kompletnie na ich temat nie mają zielonego pojęcia. Jacy więc „bohaterowie narodowi” taki naród i taka jego przyszłość…

przemex

Reklamy

Polska zamierza wzmocnić obronność na wschodniej granicy – czyli Macierewicz w akcji.

Polscy żołnierze w składzie sił szybkiego reagowania NATO

Ministerstwo Obrony Polski w 2016 roku planuje stworzyć trzy nowe brygady obrony terytorialnej na wschodniej granicy i przenieść tam działające formacje – oznajmił w wywiadzie dla czasopisma Polska Zbrojna szef resortu Antoni Macierewicz.

Zamierza także dwukrotnie zwiększyć polską armię, dzięki czemu stanie się jedną z największych armii Europy i NATO

„..stworzyć trzy brygady obrony terytorialnej na naszej wschodniej granicy, wraz z jednoczesnym przesunięciem w tym kierunku już istniejących sił zbrojnych. Nie chcemy, aby wojsko było skupione na zachodniej granicy, niemal jak w 1989 roku” — odpowiedział minister obrony na pytanie, co planuje zmienić w siłach zbrojnych kraju.

Macierewicz opowiedział się także za prawie dwukrotnym zwiększeniem liczebności polskich sił zbrojnych. Według niego, władze kraju do tej pory nie wypełniły rezolucji Sejmu z 1791 roku, pozwalającej na zwiększenie liczebności armii do 100 tys. osób: według danych ministra, liczba żołnierzy w Polsce wynosi tylko około 80 tys. żołnierzy.

„Myślę, że docelowo polska armia powinna dysponować siłą 150 tys. żołnierzy. To jest minimum, żeby wojsko mogło stawić czoło zagrożeniom” — oznajmił Macierewicz.

Za główne zagrożenie dla bezpieczeństwa w Europie polski minister uważa obecnie konflikt na wschodzie Ukrainy. Mówiąc o prawdopodobnej operacji zbrojnej Polski w Syrii — w myśl zasady wzajemności — w przypadku zwrócenia się z podobną prośbą Francji, Macierewicz oznajmił, że konkretnych rozmów na ten temat nie było.

„Jesteśmy gotowi zaangażować się w takim wymiarze, w jakim Francja będzie uważała to za konieczne, ale pod warunkiem, że ona wesprze nas, kiedy my będziemy tego potrzebowali, np. w sprawie stacjonowania wojsk NATO na terenie Polski” — podsumował minister.

Nie mam nic przeciwko wzmacnianiu obronności Polski, ale w obecnej sytuacji zapaści gospodarczej i finansowej państwa jest to szkodliwy pomysł, służący najwyżej przemysłowi obronnemu krajów zachodnich, od których kupujemy przestarzały sprzęt oraz bankierom, od których Polska jak zwykle zaciągnie kredyty na zakup złomu, które będzie musiał spłacać przeciętny obywatel harując od rana do nocy i płacąc podatki skorumpowanemu reżimowi i stojącym za nim banksterom. Skupianie wojska na odcinku wschodnim to kretyństwo, najpierw eliciarze z PiS-u wspierali żydo-banderowski przewrót na Majdanie, tym samym stwarzając zagrożenie dla Polski ze strony rozbestwionych bojówek banderowskich i wciągając Polskę w niepotrzebną konfrontację z Rosją a teraz chcą skupiać wojsko na wschodniej granicy, kosztem odcinka zachodniego, który wcale taki bezpieczny nie jest, jak by się mogło wydawać. I po co Macierewicz chce aby Polska miała „najsilniejszą” armię w pakcie NATO? Czy nie śni się mu czasem marsz na Moskwę? Bo tu bynajmniej tylko o „bezpieczeństwo” Polski nie chodzi… Już nie wspomnę o możliwości zaangażowania Polski w konflikt syryjski, Polski na to nie stać, wdawanie się w nie naszą wojnę i to jeszcze po stronie agresora, tylko po to aby ten wsparł choćby pomysł utworzenia baz NATO w Polsce, to skończony kretynizm do nieskończonej potęgi, to może wymyślić tylko Antek oraz jego promotorzy z Mossadu, CIA i ambasady USA…
przemex