Wojny Zachodu i masowa migracja do Europy.

Polityka

Dla nawet mało zorientowanego w globalnych sprawach obywatela nie jest tajemnicą, iż toczące się od 2011 roku kolorowe rewolucje w Afryce Północnej (Tunezji, Egipcie, Bahrajnie, Jemenie, Algierii) i na Bliskim Wschodzie, które do tej pory zniszczyły doszczętnie Libięzdestabilizowały skutecznie Syrię i Irak są dziełem USA, krajów europy zrzeszonych w NATO, w tym Polski oraz prozachodnich krajów Zatoki Perskiej. Projekt ten sformułowany przez m.in. Zbigniewa Brzezińskiego, Bernarda Lewisa i innych prominentnych przedstawicieli anglo-amerykańskiego establishmentu został wdrożony jak to publicznie stwierdził generał Wesley Clark w życie po atakach na World Trade Center w 2001 roku i zakładał przejęcie Iraku, Syrii, Libanu, Libii, Somalii, Sudanu kończąc na Iranie.

Początkowa fala destabilizacji, która uderzyła najmocniej w Libię, najbardziej rozwinięty na tamte czasy kraj w Afryce, pozostawiła kraj w kompletnej ruinie. Za zgodą Zachodu władzę w kraju przejęły osoby bezpośrednio powiązane z al-Kaidą, które wcześniej zabijały żołnierzy USA w Iraku i obecnie rozszerzającym swe wpływy ISIS. Efektem tej wojny była pierwsza fala uciekinierów ze zrujnowanego kraju, która podążyła do Europy.

Jak wykazała ostatnio amerykańska komisja śledcza po przejęciu Libii USA przetransferowało bojowników i broń do Syrii gdzie rozpoczęto kolejny krok operacji. Syria do czasów wojny była przy swojej wschodniej granicy z Irakiem miejscem dokąd zmierzała potężna migracja, głównie Chrześcijan uciekających z kontrolowanego przez USA Iraku. Ocenia się, iż na tej granicy żyło około miliona Irakijczyków.

Film „Wojna to pokój” opowiadający o tym procesie:

OGLĄDAJ DALEJ>>>

Irak po przejęciu go przez Zachód stał się miejscem potężnych prześladowań Chrześcijan i innych mniejszości. Po rozpoczęciu wojny w Syrii i ekspansji terytorialnej fundamentalnych jednostek terrorystycznych działających pod kontrolą Zachodu oraz Kataru i Arabii Saudyjskiej, masowych egzekucjach Chrześcijan i innych niewiernych uchodźcy z Iraku zaczęli migrować dalej na zachód do Libanu, Egiptu, Europy jak również Jordanii, Turcji i Iraku. Kraje takie jak Katar, Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kuwejt i Bahrain odmówiły przyjęcia migrantów. Częściowo ten problem pokazuje poniżej zamieszczony wykres. Jak się ocenia w ciągu 4 lat wojny około połowa 22 milionowej Syryjskiej populacji zginęła lub opuściła kraj w poszukiwaniu bezpieczniejszego miejsca.

Dodatkowo mamy oczywiście tragiczną w skutkach wojnę w Jemenie, który to kraj jest kompletnie bezbronny na jakiekolwiek ataki z powietrza a jednak jest nieustannie bombardowany przez Arabię Saudyjską. To jest zbrodnia przeciwko ludzkości.

Libia, która obecnie jest bazą ISIS rozszerzającego swoje działania na Egipt i Tunezję powoduje dalszą destabilizację regionu Afryki Północnej. Wszystko to w połączeniu z narastającą presją dewaluacji dolara i tym samym raptownie drożejących produktów spożywczych i brakiem polityki migracyjnej Unii Europejskiej powoduje, iż jesteśmy światkami epokowej, destabilizującej kraje narodowe fali migracji na kontynent Europejski.

Obecnie obserwowany w Europie proces migracji nie jest jednak odosobnionym zjawiskiem. Jest to skoordynowany globalnie program. Niemalże taki sam proces ma obecnie miejsce w USA gdzie w pełni otwarto południową granicę przez którą przepływają fale emigrantów z destabilizowanych obecnie krajów Ameryki południowej, którzy to emigranci dostają od razu pomoc rządową, darmowe mieszkania, szkoły itd. Nie możemy zatem mówić o przypadku, obserwujemy koordynowany odgórnie proces polityczny mający na celu zmianę obrazu świata zachodniego.

Jak już wielokrotnie pisaliśmy cały ten plan został bardzo wnikliwie opisany przez m.in. doradcę ONZ, Jacquesa Attali, który napisał, iż USA będzie musiało przyjąć potężne fale emigrantów z ameryki łacińskiej by stworzyć podwaliny nowego systemu ekonomicznego, którego głównym obszarem będzie rejon Pacyfiku. W wyniku tej migracji USA stanie się krajem hiszpańskojęzycznym. “Dla takiego odmłodzenia siły roboczej, Stany Zjednoczone będą musiały stać się hiszpańskojęzycznym narodem.” napisał Attali. Jeśli natomiast chodzi o Europę to będzie ona tak dalece zdestabilizowana, iż „Ludność cywilna zostanie złapana pomiędzy dwiema liniami ognia. Jak już wspomniano, w tym tempie, to nie jutrzejsza Afryka będzie pewnego dnia przypominała dzisiejszy Zachód, ale cały Zachód będzie przypominał dzisiejszą Afrykę.” W Europie przy obecnie pogłębiającym się kryzysie finansowym i bezrobociu na poziomie wielkiej depresji milionowe fale emigrantów jeszcze bardziej obciążą nadwyrężone budżety bankrutujących państw czego efektem będą pogłębiające się konflikty społeczne, terroryzm, czy nacjonalizm.

Obecnie rozgrywający się w europie kryzys humanitarny jest zatem bezpośrednim efektem amerykańsko-europejskich wojen dążących do obalenia niezależnych i w miarę stabilnych, wyżej omówionych państw. Rozwiązaniem problemu jest oczywiście w pierwszej kolejności zatrzymanie wojen oraz zatrzymanie sponsorowania destabilizujących kraje grup terrorystycznych. Bez tego pierwszego kroku jakiekolwiek działania zaradcze i proponowane przez Angele Merkel “ratowanie spodziewanych 800.000 uchodźców” plus 4 milionów z obozów w Turcji, Jordanii i Libanu jest drogą donikąd. Wojna jednak nie wydaje się zmierzać ku końcowi a opisany przez gen. Wesleya Clarka program jest zrealizowany w najwyżej 30% co karze przypuszczać, iż obecnie jesteśmy świadkami dopiero pierwszej fali migracji, które według specjalistów od demografii będą się nasilały aż do 2040-2050 roku powodując całą masę kolejnych kryzysów i nasilającą się depopulację.

PrisonPlanet.pl
Polska
2015-09-04

Dodatki:
Warto przypomnieć że szeroka destabilizacja Europy Zachodniej i Południowej, Ameryki Północnej, Bliskiego i Środkowego Wschodu, Afryki Północnej oraz innych części świata ma na celu stworzenie „odpowiednio wielkiego kryzysu”, nie tylko finansowego ale wielopoziomowego, wieloaspektowego kryzysu politycznego, społecznego, gospodarczego, religijnego, nawet klimatycznego, itp. o skali globalnej pod pretekstem którego to „kryzysu” ma zostać wprowadzony totalitarny „nowy porządek świata”. Elity celowo wpędzają świat w anarchię, chaos, destabilizację aby uzasadnić w ten sposób wprowadzenie światowej dyktatury, jednego rządu światowego przy pomocy którego chwycą narody świata za pysk, a tworzony obecnie sztucznie światowy „kryzys” ma zmusić społeczeństwa do tego aby sami zażądali od elit aby te zapanowały nad sytuacją choćby siłą nawet kosztem likwidacji ostatnich swobód i praw obywatelskich jakie im jeszcze zostały. Przy czym oczywiście trwająca obecnie szeroka akcja dezinformacyjna i nachalna propaganda medialna brutalnie zniekształcająca rzeczywistość ma na celu zamaskowanie najważniejszego faktu, że za obecnym światowym „kryzysem” stoją ci sami ludzie i te same siły które nieco później odgrywały będą rolę „zbawców” ludzkości.
przemex
Reklamy

USA: Kulisy powstania Państwa Islamskiego

Homegrown-ISIS-Michael Flynn, emerytowany dyrektor Agencji Wywiadu Wojskowego (DIA), powiedział w wywiadzie dla Al Jazeery, że Stany Zjednoczone świadomie nie ingerowały w proces konsolidacji antyrządowych grup dżihadystów w Syrii, które w końcu przerodziły się w Państwo Islamskie. Gabinet Baracka Obamy był w pełni świadom zagrożenia, gdyż DIA jeszcze w w sierpniu 2012 roku przygotowała raport, w którym dokładnie przewidziała późniejszy przebieg wypadków na Bliskim Wschodzie.

 Dokument ten został niedawno odtajniony na mocy Freedom of Information Act (FOIA). Na jego łamach można przeczytać, że salafici, Bractwo Muzułmańskie i Al-Kaida w Iraku są głównymi siłami stojącymi za syryjską opozycją. Dokument przyznaje, że grupy te są aktywnie wspierane przez Zachód, państwa Zatoki Perskiej i Turcję. Autorzy tekstu prognozowali, że „jeśli sytuacja dalej będzie rozwijać się w obecnym kierunku, to istnieje prawdopodobieństwo powstania salafickiego państwa we wschodniej Syrii, co jest na rękę wspierającym opozycję mocarstwom, pragnącym izolacji syryjskiego rządu„. Raport przestrzega przed „straszliwymi konsekwencjami” realizacji tego scenariusza, gdyż umożliwi ona dźihadystom odzyskanie pozycji w Iraku poprzez zjednoczenie ugrupowań sunnickich radykałów na terytorium Bliskiego Wschodu przeciwko uznawanym za heretyków muzułmańskim mniejszościom.

 Jak słusznie przewidziano w raporcie, Państwo Islamskie Iraku (ISI) mogłoby również ogłosić powstanie bardziej uniwersalnego Państwa Islamskiego poprzez unię z innymi grupami terrorystycznymi w Iraku i Syrii, co stanowiłoby wielkie zagrożenie dla jedności państwa irackiego. Rzeczywiście wspomniane grupy połączyły się w Państwo Islamskie (dawniej ISIS/ISIL) i Front Al-Nusra, ugrupowanie bojowe lojalne wobec Al-Kaidy.

 Al Jazeera podkreśla, że generał Flynn jest najwyższym rangą pracownikiem amerykańskiego wywiadu, który przyznał, że Stany Zjednoczone i inne kraje, szczególnie Turcja i państwa Zatoki Perskiej, sponsorowały islamistycznych rebeliantów w celu obalenia prezydenta Baszara Assada. Na pytanie dziennikarza Al Jazeery, dlaczego Flynn nie próbował zatrzymać dostaw broni dla islamskich ekstremistów, były dyrektor DIA oświadczył, że nie leżało to w jego kompetencjach, które ograniczały się wyłącznie do dostarczania wiarygodnych informacji wywiadowczych.

 Gayana Chichakyan, reporterka Russia Today, zapytała Johna Kirby’ego z Departamentu Stanu, o treść odtajnionego memorandum DIA. W ramach odpowiedzi rzecznik tej instytucji, ignorując niewygodne pytanie, oświadczył, że całkowitą winę za powstanie Państwa Islamskiego ponosi syryjski przywódca Baszar Assad, który „nie był w stanie efektywnie rządzić swoim narodem„.

 (na podstawie rt.com opracował RS)

http://xportal.pl/?p=22063

Izrael: Umowa z al-Kaidą

380070_ISIL_israel

Minister obrony tworu syjonistycznego Mosze Jalon przyznał, że jego kraj zawarł umowę z terrorystycznym Frontem al-Nusra (operującą w Syrii odnogą al-Kaidy) dotyczącą ochrony izraelskich granic. W zamian za pomoc logistyczną, dostarczanie informacji i leczenie rannych bojowników Front zobowiązał się do nie atakowania celów izraelskich na Wzgórzach Golan i okupowanych terytoriach palestyńskich. Jalon podkreślił, że terroryści wywiązują się z umowy. Odniósł się również do ataków na wioski syryjskich druzów, które jego zdaniem stanowią uzasadniony cel ataków ze względu na poparcie mieszkańców dla władz syryjskich.

(na podst. al-Manar)

http://xportal.pl/?p=21469

Nie ma to jak siać chaos poza granicami własnego kraju celem zabezpieczenia własnego tyłka ale to dla Izraela prędzej czy później skończy się niewesoło, ogarnięci żądzą zemsty Arabowie, muzułmanie pomimo podziałów tworzonych w świecie arabskim celowo przez Izrael i jego europejskich i zaoceanicznych sojuszników zmiotą z powierzchni ziemi syjonistycznego okupanta Palestyny. Po za tym istnieją plany budowy „Wielkiego Izraela” od Eufratu aż po Nil, ale żeby „Wielki Izrael” mógł powstać państwa arabskie otaczające terytorium obecnego Izraela muszą zostać zniszczone, najlepiej w drodze wyniszczającej wojny samego Izraela z państwami arabskimi gdzie „Wielki Izrael” zostanie zbudowany na gruzach Bliskiego Wschodu co mogą potwierdzać wypowiedzi globalistów mówiące że Izrael przestanie istnieć w ciągu najbliższych 10 lat lub w drodze wojny domowej w łonie samego islamu, gdzie zwaśnione strony, frakcje,  wyniszczą się same nawzajem niszcząc przy tym ostatnie świeckie kraje Bliskiego Wschodu mogące zagrozić hegemonii tandemu Izrael-USA w tym regionie.

przemex

USA ma rozpocząć inwazję na Syrię.

Polityka
Amerykanie nie zdają sobie sprawy z faktu, iż wybierani przez nich politycy nie tworzą polityki, która decyduje o losie ich narodu w kraju czy też na arenie geopolitycznej. Zamiast tego politykę tworzą finansowane przez korporacje think tanki: zespoły niewybieralnych decydentów na których nie mają wpływu wybory. Te grupy eksperckie produkują dokumenty, które z kolei stają się podstawą ustawodawstwa, podpisywanego masowo przez „ustawodawców”, jak również stają się podstawą tematów powtarzanych bez końca przez korporacyjne media.

Jeden z takich dokumentów programowych został niedawno wydany przez amerykański think-tank, Brookings Institution. Dokument zatytułowany “Deconstructing Syria: Towards a regionalized strategy for a confederal country.” („Dekonstrukcja Syrii: w kierunku zregionalizowanej strategii dla konfederacyjnego kraju.”) opisuje i wyznacza otwarty spisek podzielenia, zniszczenia, a następnie stopniowej okupacji suwerennego państwa tysiące mil od wybrzeży Ameryki co służy za przykład jak niebezpieczny i trwały jest nowoczesny imperializm nawet w 21 wieku.

Pretekstem jest ISIS: USA wpompowuje miliardy dolarów w nieistniejące „umiarkowane siły opozycyjne” w Syrii.
Dokument otwarcie przyznaje, że USA dostarczyło warte miliardy dolarów uzbrojenie i szkolenia dla bojowników wprowadzanych do tego wyniszczającego i coraz bardziej regionalnego konfliktu. Przyznaje również, że USA utrzymuje i powinno poszerzyć działalność w Jordanii i będącej członkiem NATO Turcji, aby zapewnić jeszcze więcej broni, środków pieniężnych i bojowników dla katastrofalnego konfliktu. Następnie opisuje powstanie tak zwanego „Islamskiego Państwa” (ISIS), ale nie uwzględnia skąd pojawiły się dla tej grupy środki, gotówka i broń. Dla czytelników powinno być oczywistym, że jeśli Stany Zjednoczone przekazały miliardy w gotówce, broni i szkoleniach na wielu frontach, rzekomym „umiarkowanym siłom”, które nie istnieją na polu bitwy, to sponsorują na większą skalę utworzenie i utrzymanie ISIS i dominującego frontu Al Nusra działającego pod al-Kaidą co zresztą przyznał Brookings Institution.

USA zakłada, że po tym jak zostanie zajęte terytorium i będą tam stacjonowały amerykańskie wojska, to syryjska armia nie ośmieli się atakować ze strachu, iż sprowokuje amerykańską odpowiedź wojskową przeciwko Damaszkowi. Jak podaje w dokumencie Brookings: W rzeczywistości, linie zasilające Isis prowadzą do stref operacyjnych USA w Turcji i Jordanii, ponieważ to właśnie ISIS i Al-Kaida były siłami które planowano wykorzystać jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu w 2011 roku, na czym oparta jest cała strategia, również w obecnym kroku kampanii.

Generałowie USA przyznają, że wykorzystują al-Kaidę/ISIS do walki z Assadem:

http://video.foxnews.com/v/video-embed.html?video_id=3760226769001&loc=prisonplanet.pl&ref=http%3A%2F%2Fwww.prisonplanet.pl%2Fpolityka%2Fusa_ma_rozpoczac%2Cp1636542928

Amerykańska inwazja na Syrię.
Po uzbrojeniu i finansowaniu armii terrorystów Al-Kaidy dosłowne w całym regionie, Stany Zjednoczone zamierzają obecnie wykorzystać powstały chaos, by uzasadnić to na co czekali od początku konfliktu, odkąd stało się jasne, że syryjski rząd nie skapituluje czy upadnie, tzn utworzenie stref buforowych nazywanych obecnie przez Brookings „bezpiecznymi strefami”.

Gdy takie strefy powstaną to będą zawierały amerykańskie siły zbrojne, dosłownie zajmujące terytoria Syrii zajęte przez amerykańskich pełnomocników w tym kurdyjskie grupy oraz bojowników Al-Kaidy na północy i zagraniczne bojówki terrorystyczne działające wzdłuż granicy syryjsko-jordańskiej na południu. Brookings nawet przyznaje, że wiele z tych stref będzie tworzonych przez ekstremistów, ale że „czystość ideologiczna” nie będzie „już tak dużą przeszkodą.”

„Pomysłem byłaby więc pomoc umiarkowanym elementom w zbudowaniu wiarygodnych bezpiecznych stref wewnątrz Syrii. Wtedy amerykańskie, tureckie, saudyjskie, jordańskie, brytyjskie i inne arabskie siły mogłyby udzielać wsparcia nie tylko z powietrza, ale i na ziemi poprzez obecność sił specjalnych. Podejście to może wykorzystać otwarty teren pustynny Syrii, który umożliwia tworzenie stref buforowych, które mogą być monitorowane na możliwe ataki wroga poprzez połączenie technologii, patroli i innych metod, które siły specjalne mogą pomóc lokalnym bojownikom stworzyć w Syrii.

Nawet jeśli Assad byłby na tyle głupi i naruszył te strefy, nawet jeśli w jakiś sposób zmusiłby do wycofania siły specjalne to prawdopodobnie w odwetowych uderzeniach sił zewnętrznych straciłby własne siły powietrzne pozbawiając swoje wojska jednego z nielicznych przewag nad ISIS. Tak więc jest mało prawdopodobnym aby to zrobił.”

W tej jednej instrukcji, Brookings przyznaje, że rząd Syrii nie jest zaangażowany w wojnę z własnym narodem, ale przeciwko ISIS. Oczywistym jest, że Brookings, politycy i inni stratedzy na Zachodzie wykorzystują zagrożenie ISIS w połączeniu z groźbą bezpośredniej interwencji wojskowej jako środek nacisku dla zajęcia Syrii w całości.

Inwazja może się powieść jednak nie dla amerykańskich najemników.
Cały program opiera się na zdolności Ameryki do przejęcia i utrzymania tych „stref”, a następnie połączenia ich w funkcjonujące siatki autonomicznych regionów. Podobne próby „budowania przez USA narodów” są obecnie widoczne w upadłym państwie Afryki Północnej tj. Libii, jak również w Iraku, Afganistanie, Somalii i wielu innych.

[…] Strategia ta może być z sukcesem zastosowana do zniszczenia Syrii. Nie może jednak zrealizować żadnych obietnic jakie USA przedłożyło dla uzyskania współpracy różnych graczy niezbędnych do osiągnięcia sukcesu.

Prawie na pewno istnieją środki jakie Syria, Iran i ich sojusznik Hezbollah, a także Rosja, Chiny i inne narody mogą wdrożyć w obliczu zagrożenia ze strony zachodniej hegemonii, zapewniając, że siły USA nie będą w stanie przejąć i utrzymać terytorium Syrii lub ostatecznie odnieść sukcesu w tej powolnej inwazji. Już dziś USA wykorzystało swoje hordy ISIS jako pretekst do działań militarnych wewnątrz terytorium Syrii, co zgodnie z przewidywaniami prowadzi do kolejnego etapu obecnej inwazji. Rozmieszczenie w Syrii sił pokojowych spoza NATO może ostatecznie zniweczyć plany Zachodu. Obecność Iranu, Libanu, Jemenu, Afganistanu i innych sił w Syrii, zwłaszcza w strefach brzegowych jakie USA próbuje stworzyć, może stworzyć perspektywę międzynarodowej konfrontacji na którą USA nie ma ani woli politycznej ani środków. Zdolność Syrii i jej sojuszników, aby stworzyć dostatecznie odstraszającą sytuację przeciwko agresji USA w Syrii, oraz odcięcie linii logistycznych, którymi USA wspiera ISIS i inne grupy terrorystyczne działające w Syrii i Iraku ostatecznie określą przetrwanie Syrii.

Tony Cartalucci, landdestroyer.blogspot.fr
USA
2015-06-28

Link do oryginalnego artykułu: LINK