Polska sprzeciwiła się żądaniom UE i USA – a raczej reżim w Warszawie odstawia cyrk na całą Europę.

Andrzej Duda

Prezydent Polski zatwierdził kontrowersyjne poprawki, uszczuplające pełnomocnictwa Trybunału Konstytucyjnego. Warszawę do rezygnacji z tego kroku namawiała Komisja Europejska i Parlament Europejski. Swoje niezadowolenie demonstrują również USA.

Z krytyką polskich władz wystąpiła Komisja Europejska oraz kilka frakcji Parlamentu Europejskiego. Sens tych wypowiedzi polegał na tym, że w Polsce podrywane są podstawy ustroju demokratycznego. Wiceprezydent Komisji Europejskiej Frans Timmermans skierował do szefa MSZ Polski Witolda Waszczykowskiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry list z wezwaniem do nieodbierania niezależności sędziom Trybunału Konstytucyjnego.

Z ostrą krytyką wystąpił także szef MSZ Luksemburga, który przewodzi obecnie w Unii Europejskiej, Jean Asselborn. Rozwój wydarzeń w Warszawie przypomina mu „kurs reżimów dyktatorskich”. Wezwał Komisję Europejską do podania rządu RP do sądu na początku przyszłego roku i sprawdzenia akt tej sprawy. Jeśli rząd w  Warszawie nie skoryguje swojego kursu, to Unia Europejska powinna nałożyć na niego sankcje, uważa Asselborn – tylko ile warta jest krytyka reżimu w Warszawie ze strony banksterskich marionetek? Przecież to zwykła gra pozorów, gdzie zarówno „polskich” jak i „europejskich” polityków wpuszcza się maliny wojny o „demokrację”, „wolność słowa”, itp. A za kulisami tej „wojny” USA i ich właściciele z Wall Street i Londynu realizują ostatnie etapy podboju Europy – przemex.

Niezadowolenia z działań Warszawy nie ukrywają USA – to również śmiechu warta gra pozorów – przemex. Jak pisze Gazeta Wyborcza na podstawie znanych jej źródeł w amerykańskiej administracji, Barack Obama „odsuwa w czasie spotkanie z Andrzejem Dudą i daje do zrozumienia, że przeprowadzenie szczytu NATO w Warszawie w lipcu nie jest pewne”. Dyrektor Międzynarodowego Instytutu Państw Najnowszych, politolog Aleksiej Martynow nazywa to, co się dzieje, grą „lekko frondującego satelity i metropolii”. „Kiedy Polacy pozwalają sobie na nieco więcej niż zwykle, zza Oceanu ich się nieco strofuje, czyniąc wrażenie, że dzisiejsza polska władza nie jest proamerykańska, jak się o niej dziś mówi. To swojego rodzaju gra, która będzie pozwalać wewnątrz Polski pozycjonować PIS jako z lekka frondującą wobec Stanów Zjednoczonych partię” – powiedział Martynow dla gazety „Wzgliad”.

Nie oczekuje on zaostrzenia się polsko-amerykańskich stosunków, ale jest przekonany, że projekt konsolidacji władzy w rękach partii Kaczyńskiego został ustalony z Waszyngtonem – zgadza się, tak proamerykańska partia jak PiS, mająca powiązania ze środowiskami neokonów w USA niczego nie robi bez konsultacji ze swoimi mocodawcami z Waszyngtonu, Pentagonu i Wall Streetprzemex. „Inna sprawa, że dziś ta partia dla zachowania swojego image powinna stwarzać lekko frondujące wrażenie i ono jest pokazywane zgodnie z ustaleniami. Tym bardziej, że w USA w przyszłym roku władza się zmieni, dlatego jaki sens miałoby dla nich obściskiwanie się z Obamą?” – podsumowuje ekspert – również zgoda, wprowadzają kosmetyczne „zmiany”, które niczego dobrego Polakom raczej nie przyniosą, najwyżej skonsolidują władzę w rękach żydo-PiS-u i tradycyjnie podzielą społeczeństwo na zwolenników i przeciwników „demokracji” i „dyktatury” – przemex.

Politolog wyraził opinię, że wraz z konsolidacją władzy w jednych rękach, Polska nabrała charakteru poważnego gracza w regionie, stała się aktywniejsza w sprawie ukraińskiej, zajęła aktywne antyniemieckie stanowisko w stosunku do polityki migracyjnej kanclerz Angeli Merkel – i o to chodzi amerykańskim mocodawcom PiS-u, polityka prowadzona przez pisdzielców wpisuje się w amerykańską politykę w Europie dążącą do stworzenia agresywnego bloku państw w Europie Środkowej, gdzie Polska ma odgrywać jedną z najważniejszych ról, skierowanego głównie przeciw Rosji oraz Niemcom co prawda będącym kolonią USA, ale coraz mocniej powiązanym wspólnymi interesami gospodarczymi z Rosją, które to interesy coraz mocniej zagrażały pozycji gospodarczej i politycznej USA w samych Niemczech a co za tym idzie w całej Europie. Więc wywołano awanturę na Ukrainie aby zmusić UE do przyjęcia bezsensownych i szkodzących jej samej, sankcji gospodarczych wobec Rosji, prowadzącej rzekomo agresywną i imperialną politykę na Ukrainie, co miało storpedować rosnącą współpracę gospodarczą na linii Rosja-Niemcy-Francja-UE. A co z kolei ma utrzymać Europę Zachodnią w orbicie wpływów politycznych, gospodarczych i militarnych USA, próba narzucenia Europie szkodliwego porozumienia TTIP również wpisuje się w te plany. „Rządy” PiS-u są tu nie przypadkowe, konsolidacja władzy w ich rękach, proukraińskość, antyrosyjskość i pozorna antyunijność oraz antyniemieckość mają za zadanie wbić klin pomiędzy Rosję a Europę. Udzielenie kredytu Ukrainie jest nieprzypadkowe, w sumie tę „parę groszy” i tak nie zmieni katastrofalnej sytuacji gospodarczej Ukrainy ale pozwoli przedłużyć jej agonię przynajmniej do momentu w którym Ukraina będzie jeszcze potrzebna USA. Wojna domowa jeszcze się bowiem nie zakończyła, realizacja porozumień mińskich kuleje, a Ukropy zamiast się wycofywać z Donbasu, koncentrują siłę żywą i sprzęt, co prawda przestarzały ale jednak. Sądzę więc że w obliczu ostatecznego upadku Ukrainy szykuje się atak na Donbas(Polska ma najprawdopodobniej udzielić potrzebnego wsparcia), nie chodzi tu bynajmniej o zwycięstwo a o eskalację konfliktu i chaos, który w połączeniu z „kryzysem migracyjnym” pogrąży Europę a zarazem Polskę. – przemex. 

Z kolei ekspert oddziału europejskich badań politycznych IMEMO Rosyjskiej Akademii Nauk Konstantin Woronow widzi w tym, co się dzieje, niebezpieczną tendencję. Według jego słów, w zwycięstwie prawicowej koalicji i pojawieniu się związku prezydent – premier eksperci dostrzegli niebezpieczeństwo obrania przez Polskę bardziej pronacjonalistycznego kursu – to co prezentuje sobą PiS to żaden nacjonalizm, to karykatura nacjonalizmu, bo jak można łączyć nacjonalizm z kosmopolitycznym żydo-katolicyzmem, dodatkowo podlewając go rusofobią i wściekłym antykomunizmem. Jeżeli już PiS czymś jest, to najwyżej partią syjonistyczną, partią nacjonalistów i szowinistów żydowskich dążących do przekształcenia Polski w Judeopolonię – przemex.

Reklamy

War on Terra jest już w Europie.

Polityka
Konrad Stachnio
Polska
2015-12-01

Dzięki zamachom w Paryżu ‘War on Terra’ zaczął się w całej Europie. To co USA robiło od zawalenia się wierz w Nowym Yorku z  Bliskiego Wschodu przeniosło się teraz do centrum Europy. Nikt nie czuje się już bezpieczny. Ale o to przecież chodzi.

Teraz zaczną się gorączkowe poszukiwania tych czy tamtych terrorystów z tej czy innej grupy. Aresztowania tych czy innych terrorystów, doniesienia o kolejnych zamachach w których zginęło lub zginie tyle i  tyle osób. Informacje o kolejnych szykowanych przez ekstremistów aktach terroru w europejskich stolicach. Propaganda strachu, chaosu, bezradności i beznadziei.  Z tym, że tym razem ta propaganda ma już dobrze przygotowane podłoże. O czym przekonały się ofiary Paryskich ataków. Teraz W Europie tak jak kiedyś na Bliskim Wschodzie zaczną się poszukiwania tych czy innych terrorystów. Do czego to doprowadzi Europę?  Patrz jak wyglądał Bliski Wschód przed i po szukaniu tam terrorystów.

Po tym jak koalicja ‘War on Terra’ zaczęła zwalczać ISIS. Uhm… no cóż. Masz ich już teraz u siebie pod domem. Dlatego warto aby przedstawiciele tzw europejskich ‘Państw narodowych’ zdali sobie sprawę co stało się na Bliskim Wchodzie z przeciwnikami walki z ‘terroryzmem’ i ‘demokratycznym zmianom’ w ich Państwach: Kaddafim, Saddamem i co dzieje się z Basharem al-Assadem. Obalenie bowiem Państw narodowych które nie chcą ‘demokratycznych’ zmian serwowanych im za pomocą fal uchodźców jest kluczem do obalenia całej Europy.

W związku z tym kwestią kluczową w tym rozdaniu w Europie są Państwa takie jak Polska, Węgry, Czechy. Państwa te sprzeciwiają się magazynowaniu uchodźców naszpikowanych bojownikami ISIS. A to samym w  sobie jest prawie ‘zbrodnią przeciw ludzkości’ a na pewno przeciwko ‘demokracji’.  Jak kończą przeciwnicy ‘demokracji’ wspomniałem już parę linijek wcześniej. Jakiś czas temu pisałem też już też, że ISIS planuje zamachy w Polsce na Światowym Dniu Młodzieży. – przy czym tu należy dodać że sprzeciw państw Europy Środkowej wobec magazynowania uchodźców to czysta hipokryzja, państwa te same wcześniej popierały politykę amerykańską/natowską/izraelską(czytaj:banksterską) względem świata arabskiego a teraz nagle sprzeciwiają się przyjmowaniu imigrantów. Zastanawiam się czy takie zachowanie faktycznie nie podchodzi pod zbrodnię przeciwko ludzkości, najpierw wspierać na różne możliwe sposoby, z wysyłaniem kontyngentów wojskowych na „misje stabilizacyjne” czy „pokojowe” włącznie, amerykańską destabilizację świata islamu, przyczyniając się tym samym do powstania „kryzysu migracyjnego” a potem zgrywać „obrońców Europy”, „cywilizacji łacińskiej”, „chrześcijaństwa”, „demokracji”, „wartości europejskich” czy dowolnego szitu jaki im przyjdzie do głowy, przed „islamizacją”, zalewem „agresywnego islamu”, „islamskim terroryzmem” czy inwazją „brudasów z pustyni”, nagle zamykając granice, budując płoty, ściągając wojsko i policję w przygraniczne obszary, po prostu z zamiarem wyjścia z twarzą z zaistniałej sytuacji. – przemex

Kwestą ciekawą jest też to, że coraz mniej ludzi wierzy w tzw oficjalną wersję wydarzeń w związku kryzysem uchodźców i zamachami terrorystycznymi.

Najpierw ni z tego ni z owego na Europę ruszają setki tysięcy uchodźców a Europa tych uchodźców ochoczo przyjmuje, bez sprawdzania, tworzenia stref buforowych i innych podstawowych środków ostrożności  do których notabene wdrożenia nie jest przyszykowana. Zachowanie to jest jeszcze dziwniejsze zważywszy na fakt ze według badań trzynaście procent uchodźców popiera ISIS.

Wśród imigrantów ISIS ukrywa swoich terrorystów o czym informuje opinie publiczną pół roku wcześniej. – a ja zastanawiam się czy to nie służby specjalne przerzucają, wcześniej szkolonych,  finansowanych i zbrojonych przez siebie i zaprawionych w walkach w wojnach wywołanych przez imperialistyczny zachód,”terrorystów islamskich” do Europy pod płaszczykiem i zasłoną wcześniej wywołanego polityką zachodnich mocarstw wobec świata islamu, przygotowanego i wdrożonego w odpowiednim momencie „kryzysu migracyjnego”, celem wykorzystania ich jako szpeców od brudnej roboty w „zamachach terrorystycznych”? – przemex Potem dowiadujemy się, że nie kto inny jak jeden z ‘największych filantropów’ naszych czasów George Soros zachęca UE do przyjmowania jednego miliona uchodźców rocznie. Ba organizacja finansowana przez Open Society Institute pomaga nawet znaleźć nowy dom uchodźcom w Europie. – cel takiego zachowania Sorosa jest oczywisty, dezintegracja społeczeństw poprzez antagonizacje, radykalizacje i napuszczanie jednych na drugich(zwolenników na przeciwników imigrantów, Europejczyków na Arabów czy chrześcijan na muzułmanów), różnymi metodami, skłóconym i rozbitym społeczeństwem rządzi się lepiej, przy okazji maskuje się rzeczywistych organizatorów całego przedstawienia. – przemex

Następnie nie kto inny jak Peter Sutherland [członek Grupy Bilderberg], specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ ds międzynarodowych migracji.  W wywiadzie opublikowanym 8 października przez Centrum Aktualności ONZ odpowiadając na pytanie „Jaka jest jego wiadomość dla rządów?” stwierdził „Poproszę rządy do współpracy aby uznały, że suwerenność jest iluzją, że suwerenność jest absolutnym złudzeniem, które trzeba zarzucić. Dni ukrywania się za granicami i  murami już dawno minęły. Musimy pracować razem i współpracować ze sobą, aby uczynić świat lepszym. A to oznacza porzucenie niektórych starych idei z historii, wspomnień i zdjęć nt naszych własnych krajów i uznanie, że jesteśmy częścią ludzkości. ”

Nagle zaczyna się wielka histeria, wypowiedzi tzw ‘ekspertów’ i  wypowiedzenie wojny terroryzmowi przez niemal ‘cały świat’. Czy to wszystko jest przypadkiem? Zanim odpowiesz sobie na to pytanie obejrzyj ten film.

Doktorat z Mistyfikacji.

Zawsze wydawało mi się, że dziennikarstwo polega na tym aby postępować tak jak lekarz czyli łączyć ze sobą symptomy i dawać diagnozę. Z tego co jednak obecnie widzę tzw ‘dziennikarstwo’ w  większości polega na zalewaniu ludzi potokiem histerycznych informacji które tylko parę osób łączy w całość i wyciąga wnioski. Potem nazywani są oni ‘ekspertami’. Innymi słowy wyciąganie wniosków i po prostu zwykłe myślenie zostało przyporządkowane jedynie dla ‘kasty ekspertów’ którzy powiedzą ci w jaki sposób masz myśleć o wydarzeniach w Paryżu. Ba zrobili to od razu po zamachach we Francji.

Sheikh Imran Hosein jeden z moim ulubionych myślicieli obecnych czasów bardzo celnie i śmiesznie to ujął mówiąc. ‘Jeśli ci ludzie mówią, że świeci słońce, nie słuchaj. Ich i sam sprawdź. Oni mają doktorat z  oszukiwania’.

To czy zamachy w Paryżu w Mali i kolejne planowane zamachy w Europie będą przeprowadzać prawdziwi terroryści z ISIS, służby specjale czy jak chcieliby zwolennicy teorii spiskowych Islamscy zabójcy z wypranymi mózgami. Nie ma większego znaczenia. Najważniejsze jest, że została w  końcu zainicjowana europejska ‘walka z terrorem’. Czyli wieczne i  nieustanne poszukiwanie terrorystów

Choć brzmi to trochę przerażająco lepiej dla wszystkich europejczyków było by gdyby zamachy te przeprowadzili prawdziwi terroryści z ISIS a nie służby specjalne. Dlaczego? Ponieważ w pierwszym przypadku przynajmniej teoretycznie możemy liczyć na pomoc służb w razie ataku ISIS. – teoretycznie możemy liczyć, ale w praktyce liczyć nie możemy wcale, te służby same są organizacjami terrorystycznymi, a liczenie na to że terroryści zapewnią nam bezpieczeństwo jest naiwnością. Krótko mówiąc, umiesz liczyć obywatelu? To licz na siebie! – przemex W drugim wypadku nie możemy liczyć już na nikogo, no chyba, że na Świętego Mikołaja, lub to na co liczą teraz mieszkańcy Syrii.

Zamachy w Paryżu i szykujące się zamachy w innych miastach Europy doprowadziły do tego, że pod szyldem ISIS każdy w tym momencie może dokonać zamachu, zabójstwa napaści, kradzieży i zwalić to na ISIS.

W tym kontekście warto dodać, że Brytyjski rząd zamierza przedstawić ustawę, która da służbom specjalnym uprawnienia do włamywania się do telefonów oraz komputerów prywatnych osób. Ustawa ma pomóc w walce z  Państwem Islamskim. Na mocy nowej ustawy zawartość naszych telefonów, tabletów i komputerów stanie się dostępna dla Secret Intelligence Service (MI6), Government Communications Headquarters (GCHQ) i Security Service (MI5).

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że ci sami ludzie którzy byli wykorzystywani do obalania ‘reżimów’ na Bliskim Wschodzie. Teraz jakby nigdy nic są w stanie dokonywać zamachów w centrum Europy. Natomiast ci którzy do tej pory ich szkolili i infiltrowali, nic o tym nie wiedzą i  dopuszczają do tragedii w Paryżu. – to jest najciekawsze, że przy obecnych osiągnięciach technologicznych, dronach, podsłuchach, wszędobylskich i wszechobecnych kamerach, satelitach, programach szpiegowskich instalowanych dosłownie wszędzie, przy ogromnych uprawnieniach jakie mają i jakie wciąż poszerzają kosztem kolejnych swobód obywatelskich służby specjalne i inne struktury bezpieczeństwa mocarstw zachodnich, nie są naglę w stanie zauważyć/wykryć garstki patałachów wyposażonych w kałachy mordujących z zimną krwią ludzi, w biały dzień, pod okiem służb? Za co im kurwa płacimy? Za siedzenie, picie kawy, wpierdalanie pączków, podsłuchiwanie bogu ducha winnych obywateli czy odwiedzanie w mieszkaniach blogerów, którzy ośmielają się mówić prawdę o działaniach mocarstw zachodnich, podległych im służb oraz ich zakulisowych właścicieli z Wall Street, prawdziwych animatorów globalnego bałaganu jaki obserwujemy obecnie? Czy może jednak za dbanie o nasze bezpieczeństwo? Bo jeśli są tak żałośnie nieskuteczni w swojej pracy to może je zlikwidujmy, po uszy zadłużone budżety mocarstw zachodnich przynajmniej odetchną z ulgą, a zaoszczędzoną kasę powstałą w wyniku likwidacji służb będą mogli oddać bankierom z Wall Street, w ramach spłacania wiecznie niespłacalnego długu. Choć z drugiej strony bankierzy mogliby zostać w ten sposób pozbawieni jednego z najskuteczniejszych narzędzi do siania terroru, o przepraszam!, zapewniania bezpieczeństwa obywatelom. Ale wróćmy do tematu, skoro więc służby mając takie narzędzia nie są w stanie zapobiec „zamachom”, to wniosek nasuwa się jeden albo faktycznie są niekompetentne i gówno warte, zwykli pochłaniacze publicznej forsy, albo sami organizują te „zamachy” używając wcześniej importowanych do Europy pod zasłoną „kryzysu migracyjnego” „terrorystów” lub zwyczajnie celowo bezczynnie przyglądają się jak „islamiści” robią swoje, to i owo im jeszcze ułatwiając, po czym odgrywając cyrk ze „śledztwem”, „aresztowaniami” zamieszanych w „zamachy” czy „operacją antyterrorystyczną”, gdzie zwyczajnie likwiduje się sprawców lub domniemanych sprawców, czyli świadków zdarzenia zanim wygadają opinii publicznej jak było naprawdę. Tak czy siak korzyści jakie odnoszą  służby oraz ich rzeczywiści właściciele(bo na pewno nie są to społeczeństwa) z tychże „zamachów” są oczywiste i dobrze widoczne dla każdego kto ma choć trochę oleju w głowie a nie sraczki. Oczywiście służby to też tylko ludzie, zawsze mogą popełnić jakiś błąd, ale zachodnim specsłużbom takich spektakularnych „błędów” w ostatnich latach przydarza się nadspodziewanie dużo. – przemex

Zapewne zobaczymy teraz w Europie wojnę z dysydentami politycznymi, wahabizowanie wszystkich muzułmanów i konfliktowane wszystkich z  wszystkimi.  Istotne jest jednak to kto przygotował grunt pod zrobienie tego co stało się w Paryżu i co dzieje się teraz w Europie.

Jasnym jest jednak, że pewni ludzie po klęsce zachodniej propagandy na temat ich antyterrorystycznej operacji na Bliskim Wschodzie nie mogli pozwolić aby Putin ich jawnie i globalnie ośmieszył. W parę tygodni miażdżąc to co oni budowali tam od roku. Przepraszam z czym ‘walczyli’ od roku.

Oczywiście nadal będziemy przekonywani, że ISIS i tego typu zamachy jak w Paryżu to jedynie ‘błędy’ popełnione przez amerykańską administrację w walce z terroryzmem na Bliskim Wschodzie. Jeśli jesteś w stanie w to uwierzyć uwierzysz zapewne też w królewnę Śnieżkę i  krasnoludki – od dłuższego czasu szlag mnie trafia, jak słyszę różnych amerykańskich czy ogólnie zachodnich polityków, po tym jak Władimir Putin i Rosja oraz ich sojusznicy, zdemaskowali spisek osi USA/NATO/Izrael/Wlk.Brytania/Francja przeciw Syrii, pieprzących o rzekomych „błędach” jakie popełnili na Bliskim Wschodzie. Nie wierzę w żadne słowo płynące z ust tych obleśnych kreatur, nie wierzę w to że nagle ruszyło tych psychopatycznych skurwysynów sumienie, to ordynarne antyrozumowe, antyintelektualne pierdolenie, którego celem jest wyjście z twarzą w sytuacji wychodzenia na jaw kolejnych dowodów ich zbrodni. Ich polityka względem świata islamu to nie były żadne „błędy”, jak starają się nam wciskać chcąc najwyraźniej uniknąć odpowiedzialności, to przygotowana i wdrożona z premedytacją polityka zniszczenia świata arabskiego, w szczególności świeckich „reżimów” nie chcących słuchać rozkazów z Waszyngtonu, Pentagonu, Wall Street, Londynu, Paryża czy Brukseli. – przemex

Jeśli dojdzie do ataku terrorystycznego z ofiarami śmiertelnymi w samej Moskwie będzie to wykorzystane aby przekonać opinie publiczną w Rosji, że Putin nie miał racji walcząc z ISIS w Syrii zmniejszyć poparcie publiczne dla niego i docelowo odsunąć go od władzy. – równie dobrze to sam zachód może doprowadzić do takiego zamachu w Rosji, ale śmiem twierdzić że odniosło by to raczej skutki odwrotne do zamierzonych, władza w Rosji mogłaby to wykorzystać do jeszcze większej konsolidacji społeczeństwa wokół siebie, wykorzystując umiejętnie zagrożenie ze strony PI, co mogłoby spowodować jeszcze większy wzrost poparcia dla udziału Rosji w syryjskim konflikcie. – przemex

Tzw zwolennicy imigrantów w Europie zostaną wykorzystani  jako pożyteczni idioci tak samo jak w wypadku Ukrainy. Gdzie pośrednio poprzez swoje poparcie dla ‘demokracji’ przyczynili się oni do upadku tego Państwa, przejęcia go pod władzę oligarchów, odrodzenia neonazizmu, banderyzmu i przerażających zbrodni popełnianych na cywilach. Po czym stracili nią zainteresowanie – przy czym radykalni przeciwnicy imigrantów wcale nie są lepsi, z uwagi na bezmyślną tendencję do zaciągania się do walki na fałszywych barykadach obrony „cywilizacji europejskiej”, „wartości europejskich”, obrony „wartości chrześcijańskich”, obrony „cywilizacji łacińskiej” czy „wojny z islamem”, często zwyczajnie nie dostrzegając faktu kto rzeczywiście stoi za procesem imigracji i kto na tym korzysta. Inną sprawą że wielu z nich wcześniej popierało, zachodnią, imperialną, syjonistyczną, niszczycielską politykę względem świata arabskiego. Krótko mówiąc skrajne postawa proimigrancka i antyimigrancka, to postawy na rzecz międzynarodowej sitwy, wojna między dwoma tymi obozami to zadyma mająca na celu zaciemnienie rzeczywistego obrazu sytuacji. – przemex

Ten sam proces będzie miał miejsce w wypadku Europy. Z tym, że w tym wypadku  po tym jak doprowadzą Europę do ruiny nie będą mogli uciec do swoich bezpiecznych i poukładanych Państw. O czym przekonali się już mieszkańcy Paryża.

Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie  New Eastern Outlook

Link do oryginalnego artykułu: LINK

http://www.prisonplanet.pl/polityka/war_on_terra_jest_juz_w,p212553198

„Zamachy terrorystyczne” w Paryżu z 13 listopada to kolejna operacja fałszywej flagi…

blog polski

.

falsflag

.

terror11

.

Tym razem krótko i zwięźle…

Gdy usłyszałem o ostatnich krwawych „zamachach” w Paryżu rzekomo przeprowadzonych przez ISIS zadałem sobie natychmiast pytanie – dlaczego zaatakowali oni Francję a nie Rosję? To Rosja zadaje terrorystom ISIS (stworzonej przez USrael) ciężkie straty. A nie Francja. Dodatkowo, gdy znalazłem informację, że społeczność żydowska we Francji została w piątek rano ostrzeżona przed bardzo prawdopodobnymi zamachami terrorystycznymi byłem w domu.

Dlaczego o zamachach ostrzeżono społeczność żydowską a nie wszystkich Francuzów? I skąd izraelskie służby o nich wiedziały? Wygląda na to, że były w tę operację obcej flagi zaangażowane przynajmniej pośrednio.
Rosyjska gazeta rządowa winą za ostatnie „zamachy” obarcza USrael. Ale jedynie winą pośrednią.
Jest to oczywiście słuszne – to bandycki USrael i jego wasale, także jewropejscy, doprowadzili ich wojnami i kolorowymi rewolucjami w świecie islamu do niewyobrażalnego chaosu. Ale zamachy w Paryżu nie były dziełem islamistów/terrorystów z ISIS – była to…

View original post 164 słowa więcej