Donieck: „Giwi” zabity w zamachu bombowym

za: http://xportal.pl/?p=28358

Dziś rano w rezultacie zamachu terrorystycznego zginął dowódca batalionu „Somali” Michaił Tołstych znany jako Giwi – poinformowało Ministerstwo Obrony Donieckiej Republiki Ludowej.

Atak terrorystyczny miał miejsce około 6 rano, oświadczył resort. Według źródeł pułkownik zginął w wybuchu u siebie w biurze.

„Jest to kontynuacja wojny terrorystycznej rozpoczętej przez kijowskie władze przeciwko mieszkańcom Donbasu. Na miejscu ataku pracuje zespół śledczych” — poinformował przedstawiciel resortu obrony.

Prokuratura DRL poinformowała, że zna imiona i nazwiska podejrzanych o zamach.

Ministerstwo dodaje, że w DRL wzmocniono środki bezpieczeństwa i wezwano mieszkańców do zachowania spokoju, a w przypadku wykrycia podejrzanych osób zgłoszenia tego do organów bezpieczeństwa.

Wcześniej w prasie pojawiła się informacja o tym, że dowódca batalionu brał udział w starciach w rejonie Awdijiwki i został lekko ranny.

Według rozmówcy w wyniku wybuchu w siedzibie „Somali” wybuchł duży pożar, w chwili eksplozji Giwi był w swoim gabinecie. Poinformowano, że już zidentyfikowano ciało Michaiła Tołstycha.

Z kolei źródło w prokuraturze DRL poinformowało, że atak terrorystyczny został zorganizowany przez ukraińską grupę dywersyjno-zwiadowczą.

Ten atak terrorystyczny i wcześniejsze morderstwo Arsienija Pawłowa (pseudonim Motorola) to ogniwa jednego łańcucha. Za atakami terrorystycznymi stoją ukraińskie służby specjalne, które starają się zdestabilizować sytuację w kraju — powiedział przedstawiciel prokuratury, dodając, że organy ścigania republiki niezwłocznie wytypowały domniemanych sprawców zabójstwa Giwi.

Aktualizacja 10:58: Film z miejsca zamachu:

(Na podst. Sputnik)

Komentarz Redakcji: Jak Arsenij Pawłow „Motorola” i wielu innych dowódców noworosyjskiej rewolty – poległ zamordowany skrytobójczo, na zawsze niezwyciężony na polu bitwy. Sława!

Cześć jego pamięci!

przemex

Arsenij Pawłow nie żyje. Co dalej?

Arsenij Pawłow nie żyje. Co dalej?

 

Wczoraj wieczorem, na ulicy Czeluskincew 121 doszło do eksplozji materiału wybuchowego ukrytego w szybie windy. Na szóstym piętrze mieszkał dowódca batalionu „Sparta” Arsenij Pawłow znany jako „Motorolla”- on też był celem zamachu. Wskutek wybuchu zginął on, oraz jego ochroniarz.

Po Arseniju pozostała wdowa Jelena, oraz dwójka dzieci: kilkutygodniowy Makar, roczna córeczka Mirosława, oraz syn z poprzedniego małżeństwa. Rodzina „Motorolli” nie ucierpiała w zamachu.

Reakcja mieszkańców Doniecka na wieść o śmierci jednego z największych dowódców wojny donbaskiej to smutek i żal spotykany na każdym kroku, przygnębienie, które teraz zbroi się w strach i gniew.

Kontrole na punktach „granicznych”, oraz prawie już niewidocznych blok-postach rozmieszczonych wewnątrz republiki, są bardzo często zaledwie zwykła formalnością. Sam nie raz przejechałem dziesiątki kilometrów (także w wojskowych transportach!) nie zatrzymywany przez nikogo, nie sprawdzano mojego bagażu w którym mogłem mieć dosłownie wszystko. Kilka razy tylko zapytano mnie, czy nie mam broni- oczywiście gdybym był dywersantem to na pewno w tym momencie przyznałbym się do posiadania kilograma plastiku. I teraz, w samym centrum miasta, w bardzo dobrze chronionym budynku, eksploduje ładunek wybuchowy. Eksploduje nie przypadkowo, ale w momencie kiedy cel znajduje się dokładnie tam, gdzie zastawiono pułapkę. To już nie jest seria z karabinu obliczona na łut szczęścia, ani bomba pozostawiona w koszu na śmieci. W tym przypadku zadanie wykonali z całą pewnością profesjonaliści, którzy musieli długo obserwować swój cel i wiedzieli bardzo dobrze, kiedy zdetonować bombę- czyli musieli być wtedy w budynku, albo monitorować szyb windy!

Tacy ludzie, jeżeli tylko otrzymają zlecenie, mogą w każdej chwili dokonać ataku terrorystycznego w dowolnym punkcie, o zgrozo, słabo chronionej stolicy. O ile będzie taki rozkaz … .

Jednak profesjonalizm ataku sprawia, że wątpię w działanie ukraińskich dywersantów, którzy do tej pory wykazywali się raczej nieudacznictwem. Spodziewam się raczej, że „Motorollę” zabili zawodowcy, na zlecenie.

Siergiej Zawdieew, deputowany do Rady Ludowej DRL, oraz dowódca batalionu specjalnego przeznaczenia „Legion”, ogłosił wczoraj, że Pawłow zostanie pomszczony. I podobne głosy słychać coraz bardziej. Żołnierze, dowódcy, ale także mieszkańcy (zwłaszcza ci żyjący bliżej frontu) mają dosyć „zawieszenia broni” i „mińskich porozumień”. Nie chodzi wcale o to, że ktokolwiek, po którejkolwiek ze stron przestrzega tych nierealnych umów. Chodzi o politykę informacyjną rządu, która wygląda tak, że siły zbrojne DRL to ofiary losy siedzące w okopach i dające się okładać po twarzach, ponieważ tego wymaga (nie bójmy się mówić dosadnie) polityka pudru i PR-u.

Każdego tygodnia giną cywile i żołnierze, ci drudzy w liczbach przekraczających to co napływa z oficjalnych komunikatów. Sytuacja na froncie wygląda jak wahadło, które określa liczba wystrzelonych pocisków: to większa, to mniejsza i tak w kółko. Zacharczenko średnio raz na półtora tygodnia ostrzega Ukrainę, że cierpliwość DRL dobiega końca i wkrótce odpowiedzą ogniem, Basurin alarmuje o zaostrzeniu się sytuacji . W samym państwie narastają problemy ekonomiczne, a ustawodawstwo jest nie czytelne dla przeciętnego mieszkańca, tymczasem władze radośnie mówią o tym, że kilka milionów rubli wydano na kwiaty w Doniecku … .

I znów wojna bezlitośnie zapukała do serca Doniecka, tym boleśniej, że zginął wybitny dowódca. Niedługo odbędzie się pogrzeb Pawłowa, bez wątpienia będzie to wydarzenie medialne i na pewno będzie na nim obecnych wielu przedstawicieli władz z których każdy będzie miał coś do powiedzenia. Zapewne również w ten dzień na ulice mogą wyjść tysiące mieszkańców, aby pożegnać swojego obrońce. Jednak tym razem władze muszą zrobić coś więcej niż zadeklarować po raz tysięczny, że dywersanci/sztab ATO narusza porozumienia mińskie- to już nie gra o zagraniczny wizerunek Republiki, ale o to co o niej samej myślą jej obywatele. Wszystkie służby bezpieczeństwa DRL zostały skompromitowany tym zamachem- wszystkie! Zabójcy udowodnili, że stolica nie jest miejscem bezpiecznym, czas gadania musi się skończyć.

Władze muszą pokazać Dończanom, że są w stanie zapanować nad sytuacją, że mogą odpowiedzieć na ukraińską agresję. Dotyczy to także frontu. Nie może być dłużej tak, że artyleria odpowiada na ataki, stawia zapory ogniowe, ale w komunikatach rząd wywiesza białą flagę, bo tak to jest odbierane. Ukraińskie wojska atakują Kominternowo? W takim razie odpowiedz powinna być zdecydowana i agresywna, czytelna zarówno dla mieszkańców DRL (walczymy), jak i dla sztabowców ATO (nie przejdziecie).

Naturalnie pojawiły się komentarze, że Motorolla został zabity nie przez wrogów zewnętrznych, ale wewnętrznych. I znów do głosu dochodzą maniacy ogarnięci poczuciem wszechobecnych spisków. Pawłow był jak najbardziej daleki od polityki, był on świetnym dowódcą, ale zarazem prostym żołnierzem. Jak najbardziej dalekim od typowej dla polityków demagogi, czy kompromisowej postawy. Poza jego „Spartą” i działaniami wojennymi niemal się nie udzielał publicznie. Jaki cel miałyby władze w jego zabójstwie? W pozbawieniu armii człowieka jego pokroju, w osłabieniu morale zarówno społeczeństwa, jak i żołnierzy? Oczywiście wielbiciele „teorii spiskowych” mają swoje zdanie- zostawmy ich jednak z ich własnymi problemami zdrowotnymi.

 

Ze swojej strony oczywiście współczuje rodzinie zabitego dowódcy a także mieszkańcom Donbasu, przykre jest to że spotkał go taki los. Jednocześnie zastanawia mnie dokąd będzie tolerowana sytuacja kiedy bomby lecą bezustannie na głowy bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości przyfrontowych w zbuntowanych republikach i nie pozwalają im normalnie żyć? Czy ktoś w końcu zrobi z tym porządek? 

przemex

Moi przyjaciele Rosjanie (film)

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Noworosja_film

To państwo to czysta fikcja. W lipcu tradycyjnie powinniśmy uczcić pamięć ofiar pomordowanych bestialsko w 1943 roku w Wołyniu. Kiedy nasi dziadkowie i pradziadkowie poszli do leśnych oddziałów partyzanckich, by walczyć z niemieckim okupantem, bandy ukraińskiej hołoty weszły do polskich wsi, uzbrojone w siekiery i widły, by mordować polskie kobiety dzieci i starców.

View original post 403 słowa więcej