Obsesyjna antyrosyjska propaganda Anne Applebaum nie znajduje już słuchaczy, ale królicza nora sięga dużo głębiej.

Anne Applebaum, członkini CFR*, chałturzystka medialna, fanatyczna rusofobka, posiadaczka podwójnego obywatelstwa – polskiego i amerykańskiego – i żona byłego ministra spraw zagranicznych Polski, Radosława Sikorskiego

Daniel Mcadams
Ron Paul Institute
8 maja 2017

Neokonserwatystka Anne Applebaum nigdy jeszcze nie widziała łóżka, spod którego nie zerkałby zły Rosjanin. Ponad ćwierć wieku po zakończeniu Zimnej Wojny nadal nie może pozbyć się histerycznego uczucia, że „idą Rosjanie, idą Rosjanie!” U Applebaum, od krzykliwych wypocin do wrzaskliwej tyrady, wszystko jest – jak u całej reszty neokonów – na jedno kopyto: rząd USA musi przeznaczyć więcej pieniędzy na zażegnanie zagrożenia miesiąca. Zazwyczaj jest nim Rosja lub Putin. Ale mogą to być również Chiny, Iran, Asad, Kaddafi, Saddam, itd.

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że Applebaum naprawdę wierzy, że Putin chce zniszczyć nasze instytucje demokratyczne, ale jest też bardziej prozaiczne wytłumaczenie jej niekończącej się obsesji: nagłaśnianie i rozdmuchiwanie „ogromnych zagrożeń” bardzo się opłaca.

Rzeczywiście, według obowiązkowego dla członków polskiego rządu oświadczenia majątkowego (jej mąż był polskim ministrem obrony i ministrem spraw zagranicznych, zanim został zmuszony do rezygnacji ze stanowiska w atmosferze hańby po skandalu podsłuchowym), Applebaum, obłowiła się jak bandzior, a nie jak skromna dziennikarka i think-tankerka.

Jak napisałem, kiedy wybuchł skandal z jej udziałem:

Co interesujące, Applebaum domaga się jawności od wszystkich poza sobą samą. Z ostatnio złożonego oświadczenia majątkowego jej męża wynika, że jej dochody znacząco wzrosły z 20 000 dolarów w 2011 roku do ponad 800 000 dolarów w 2013 roku. Nie podano żadnego wyjaśnienia tego ogromnego napływu środków pieniężnych, aczkolwiek kilka przedsięwzięć, w których ma swój udział, ma powiązania z CIA i organizacjami spokrewnionymi z Narodową Fundacją na rzecz Demokracji (NED)**. Czy Applebaum może być jednym z tych dobrze płatnych propagandystów, na których sama tak agresywnie narzeka?

Ten felieton Applebaum w Washington Post jest na temat… zgadliście: zagrożeń płynących z rosyjskiej dezinformacji! Oto streszczenie najnowszego dzieła propagandowego Zimna Wojna 2.0 firmy Applebaum, które ukazało się w ten weekend:

1) Media głównego nurtu dostały w kość. Dotychczasowy model biznesowy już nie działa. Dostępnych jest zbyt wiele jest nowych źródeł informacji, co utrudnia ludziom ocenę prawdziwości tego, co czytają.

Mój komentarz: Rzeczywiście, amerykańskie media głównego nurtu już nie kontrolują tego, co widzimy, czytamy i myślimy. Applebaum nie może znieść, że istnieją strony internetowe, kwestionujące centralny neokonserwatywny paradygmat polityki zagranicznej. Nie cierpi organizacji takich jak Instytut Rona Paula na Rzecz Pokoju i Dobrobytu (posunęła się nawet do zablokowania nas na Twitterze!).

Tęskni za dniami, kiedy w sprzedaży dostępny był tylko Washington Post lub, do wyboru, New York Times, a czytelnicy nie mieli możliwości dotarcia do przeciwstawnych opinii.  Innymi słowy, Anne Applebaum tęskni za monochromatycznymi mediami w stylu sowieckim, udając przy tym, że tak bardzo nimi gardzi.

2) W wyniku utraty monopolu na kształtowanie opinii na temat polityki zagranicznej przez media głównego nurtu, takie jak Washington Post, pisze Applebaum, „autorytarne reżimy, pod przywództwem Rosji i tuż za nią Chin, zaczęły intensywnie inwestować w produkcję rozwiązań alternatywnych”.

Mój komentarz: Applebaum mówi tutaj, że to z naszej winy Rosjanie nadciągają, ponieważ kiedy tylko Internet oraz alternatywne serwisy informacyjne i analityczne zaczęły oferować punkt widzenia, różniący się od opinii Applebaum i jej neokonserwatystów, ułatwialiśmy zadanie Rosjanom, ignorując Washington Post i zwracając się w stronę alternatyw. Gdybyśmy tylko zachowywali naszą wiarę w neokonserwatywny światopogląd, Rosjanie raczej nie próbowaliby nami zawładnąć.

3) Ta nowa zimna wojna jest jeszcze gorsza od starej! W przeciwieństwie do starej zimnej wojny, jak pisze Applebaum, tym razem „Rosja nie dąży do promowania się, ale raczej do podważenia instytucji Zachodu, często wykorzystując w tym celu rozbieżne komunikaty”.

Mój komentarz: Anne Applebaum nie podaje żadnych dowodów, ani nawet wskazówek, na uzasadnienie swojej tezy. Ale mówi, że pozwalając na zabranie głosu źródłom przeciwstawnym do paradygmatów polityki zagranicznej Washington Post i neokonserwatystów, media finansowane przez Rosję, takie jak RT, starają się „zdezorientować” zachodnich słuchaczy i czytelników. Applebaum nie chce, żebyśmy byli „zdezorientowani” przez komunikaty sprzeczne z neokonserwatywnym poglądem na temat imperium USA i jego niekończących się wojen ze sztucznie stworzonymi wrogami. Bylibyśmy znacznie mniej „zdezorientowani”, gdybyśmy tylko wszyscy czytali Anne Applebaum i przestali kwestionować neokonserwatystów!

4) Nie martwcie się, podejmuje się działania przeciwko takiemu zasiewaniu „dezorientacji”.

Applebaum pisze:

Niektóre kraje powoli to sobie uświadamiają, szczególnie te, które zostały najciężej doświadczone. Inwazja, okupacja i rozczłonkowanie Ukrainy w 2014 roku były poprzedzone wysoce skutecznym atakiem propagandowym, który wywołał zamieszanie na obszarach rosyjskojęzycznych i zaślepił zarówno Ukraińców, jak i mieszkańców Zachodu w ich oglądzie rzeczywistej sytuacji. W odpowiedzi na to organizacje ukraińskie, takie jak StopFake, zaczęły demaskować i wyśmiewać rosyjską propagandę.

Mój komentarz: Applebaum nie precyzuje, jak dokładnie wyglądał ten „atak propagandowy”. Czy było nim upublicznienie nagrania rozmowy Asystentki Sekretarza Stanu Wiktorii Nuland, planującej obalenie demokratycznie wybranego rządu w Kijowie? Cóż, zdaniem Applebaum przynajmniej teraz w całej Europie zupełnie spontanicznie wyrastają szlachetne, niezależne organizacje pozarządowe, żeby przeciwdziałać temu rosyjskiemu atakowi propagandowemu!

Jest tylko jeden problem: organizacja StopFake, którą zachwala, nie jest ukraińską organizacją oddolną, jak mielibyśmy myśleć. W rzeczywistości jest to sterowana, sztuczna organizacja George’a Sorosa, finansowana przez jego Międzynarodową Fundację Odrodzenia [wspomnianą tutaj – przyp.]. Innymi słowy, „StopFake” jest fake.

5) W rzeczywistości, jeśli chodzi o finanse, Anne Applebaum umie zadbać o swoje interesy i wie, kto jej daje zarobić. Jak zauważa Washington Post w notce o autorach artykułu: „Anne Applebaum, felietonistka Post, i Edward Lucas, długoletni redaktor tygodnika The Economist, uruchamiają w tym tygodniu inicjatywę antydezinformacyjną  „Information Warfare Initiative” amerykańskiego think-tanku The Center for European Policy Analysis CEPA (Centrum Analiz Polityki Europejskiej , gdzie pełnią oni funkcje, odpowiednio, stałego współpracownika (Senior Adjunct Fellow) i wiceprezesa (Senior Vice President).” [co do Applebaum, może tylko pełniła]

Mój komentarz: Kto finansuje (mieszczące się w Waszyngtonie) Center for European Policy Analysis (Centrum Analiz Polityki Europejskiej)? Departament Obrony Stanów Zjednoczonych i garść amerykańskich kontrahentów zbrojeniowych!

Z ich własnej strony internetowej:

Niedawnymi darczyńcami dla CEPA są między innymi:

Bell Helicopter [śmigłowce; należy do Textrona]
Boeing [branża zbrojeniowa, lotnictwo]
Chevron Corporation [branża energetyczna i paliwowa]
FireEye [bezpieczeństwo informatyczne]
Lockheed Martin Corporation [koncern zbrojeniowy]
New Vista Partners [Don Lothrop, obecnie branża nieruchomości i demokracji w Rumunii]
Raytheon Company [branża zbrojeniowa, zob. Raytheon i PISM]
Sikorsky Aircraft [od 2015 r. własność Lockheed Martin, wraz z PZL Mielec]
Textron Systems [zbrojeniówka, drony, bezpieczeństwo i In.]
East Tennessee Foundation [pojawia się wśród partnerów U.S.-Central Europe Strategy Forum, obok PISM i niektórych podmiotów z niniejszej listy]
The Hirsch Family Foundation
The Hungarian Initiatives Foundation
Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki
The Poses Family Foundation
The Smith Richardson Foundation [wspiera m.in. projekty demokratyzacji obcych krajów, a następnie ich odbudowy]
Amerykański Departament Obrony

Na powyższej liście znajduje się jedna lub dwie niespodzianki. Węgierski rząd Viktora Orbana jest dość ostrożny, jeśli chodzi o przyjęcie podejścia neokonserwatywów, zgodnie z którym wszelki opór wobec masowych napływów uchodźców z Bliskiego Wschodu jest oznaką niewybaczalnej ksenofobii, a Rosji i Putinowi należy się opierać za wszelką cenę. Opozycja Orbana na Węgrzech jest wręcz wściekła, że nie potępia on, przykładem neokonserwatystów, Rosji. Dlaczego więc Hungarian Initiatives Foundation (Fundacja Inicjatyw Węgierskich), finansowana przez rząd węgierski, wspiera neokonserwatywną inicjatywę Anne Applebaum demonizowania Rosji? Dobre pytanie. Może zwolennicy Fideszu zechcą zapytać swój rząd, dlaczego pieniądze z ich podatków wydawane są na tak bezwartościową, antyFideszową sprawę.

6) I jeszcze raz o finansowaniu, gdzie docieramy do sedna problemu z Anne Applebaum: rząd Stanów Zjednoczonych nie wydaje wystarczająco dużo pieniędzy na tworzenie własnej propagandy, aby przeciwdziałać propagandzie rosyjskiej. Rosjanie przewyższają nas pod względem wydatków i przechytrzają!

Applebaum pisze:

Nie ma współczesnego odpowiednika Amerykańskiej Agencji Informacyjnej, organizacji zajmującej się radzeniem sobie z radziecką propagandą i dezinformacją podczas Zimnej Wojny. Chociaż przeznaczono pewne dodatkowe fundusze na finansowanie wspieranych przez USA zagranicznych mediów, takich jak Radio Wolna Europa / Radio Wolność, nie mogą one jednak stanowić kompletnej odpowiedzi.

Mój komentarz: Ale to wcale nie jest prawdą. Pomysł, że rząd Stanów Zjednoczonych skąpi grosza na propagandę, podczas gdy Rosjanie idą na całość ze swoimi fałszywymi wiadomościami, nie znajduje poparcia w tych złośliwych drobiazgach, zwanych faktami. W rzeczywistości w 2016 roku rząd rosyjski wydał na RT około 300 milionów dolarów. Proszę to porównać z amerykańskim ramieniem propagandowym, radą nadzorczą nadawców radiowych i telewizyjnych (Broadcasting Board of Governors), której budżet na rok 2017wyniósł 777,8 miliona dolarów, czyli ponad dwuipółkrotnie więcej niż budżet RT.

Co więcej, Kongres w swoim doraźnym pakiecie ustaw budżetowych właśnie zgodził się na przeznaczeniekolejnych 100 milionów dolarów na „przeciwdziałanie rosyjskim wpływom”. Przewyższamy ich pod względem wydatków w stosunku 3 do 1. Dlaczego więc wciąż „przegrywamy”?

Anne Applebaum to zgorzkniała neokonserwatystka. Jest wściekła, że ludzie przestali już czytać Washington Post jako autorytatywny głos polityki zagranicznej USA. Najwyraźniej na ostrzeganiu nas przed nadciągającymi Rosjanami zbiła porządną fortunę, ale chce jeszcze więcej. Washington Post ma ją za eksperta, ale Amerykanie, jak sama się skarży, nie są zainteresowani jej zużytymi fantazjami. Siedzi zagrzebana po uszy w think-tankach finansowanych przez sektor przemysłu obronnego i wypełnia polecenia swoich panów i władców. Każdy inteligentny amerykański czytelnik powinien wyśmiać ją jako propagandystkę, którą w istocie jest.

Z rosyjską „propagandą” jest podobnie jak ze wszystkim innym w tym rogu obfitości szczęśliwie nam dostępnych dóbr konsumpcyjnych. Powinniśmy czytać wszystko, co się da, mając się równocześnie na baczności. Nie ma jednego w pełni miarodajnego, bezstronnego źródła informacji. To wiemy. Ale wiemy też, że teraz, kiedy neokonserwatywni dróżnicy, tacy jak Anne Applebaum, zostali pokonani na rynku poglądów, jesteśmy w stanie myśleć bardziej samodzielnie.

Tłumaczenie: PRACowniA
Artykuł na SOTT: Anne Applebaum throws conniption fit because American people no longer buy into her obsessive anti-Russia propaganda

* CFR – Council on Foreign Relations (amerykański think-tank, Wiki pl, skromnie); Radosław Sikorski jest członkiem jej europejskiego odpowiednika, Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, ECFR, utworzonego z pomocą m.in. Open Society Foundations

** Podlinkowany artykuł jest wart uważnego przeczytania. Interesujące kółko wzajemnych powiązań. Rzeczywiście potrzeba silnej wiary i dużego samozaparcia, żeby nie zwątpić w niezależność decyzji podejmowanych przez ówczesnego ministra.

Komentarz Pracowni: Na polskim podwórku CEPA to polsko-amerykańska grupa lobbingowa w przebraniu. Bliskie związki osobowe i ideologiczne pomiędzy CEPA i PISM (organizacją oficjalnie finansowaną z kieszeni polskich podatników, mniej oficjalnie przez koncerny zainteresowane kontraktami), i innymi, nie polskimi podmiotami zdają się pasować do definicji V kolumny (i to bynajmniej nie rosyjskiej!). Poniżej linki do wybranych artykułów, ot, żeby mieć je zebrane w jednym miejscu i pod ręką:

Po polsku

Linkowany już w przypisie Polityka zagraniczna na sprzedaż, 13.09.2015

„Polski Instytut Spraw Międzynarodowych [PISM] – państwowa i w założeniu jedna z najważniejszych instytucji analitycznych i doradczych rządu – przyjmował setki tysięcy złotych od firm zainteresowanych robieniem interesów w Polsce i wyrażał stanowiska zgodne z ich oczekiwaniami”.

PISM i Fundacja Dyplomacji Publicznej: Dyplomatyczny folwark, 21.08.2015

Cykl artykułów na portalu mGospodarka, w kontekście kontaktów zbrojeniowych, chronologicznie:
22.10.2015 BEZBRONNA POLSKA: komu się opłaca wciskanie złomu Siłom Zbrojnym RP?
7.11.2015 BEZBRONNA POLSKA: Siły Zbrojne RP na tarczy – odsłaniamy kulisy przeciwlotniczego przetargu stulecia
12.11.2015 BEZBRONNA POLSKA: Sikorski, Zaborowski i inni ludzie CEPA na celowniku rządu PiS

W tym ostatnim czytamy:

– Znam sprawę – stwierdził Witold Waszczykowski, zapytany o komentarz do artykułu, w którym odsłoniliśmy kulisy przeciwlotniczego przetargu stulecia. – To się nadaje na audyt, a nie wykluczam, że i dla prokuratora – dodał stanowczym tonem nowy szef polskiej dyplomacji w rządzie Beaty Szydło, który za chwilę zostanie zaprzysiężony.

27.11.2015 Amerykańska firma Raytheon, producent rakiet Patriot proponuje rozmowy ws. zastrzeżeń szefa MON Antoniego Macierewicza
28.11.2015 BEZBRONNA POLSKA: 47 mld złotych za „Patrioty” czyli PO tarczy antyrakietowej

Co zrobiono w tej sprawie?

Najpierw, jak podaje portal wGospodarce (26.02.2016),

„doszło do twardego resetu relacji polskiej strony z takimi organizacjami, jak CEPA czy GLOBESEC, których Raytheon używał w Polsce do lobbowania na rzecz zakupu systemu Patriot. W zeszłym tygodniu w MSZ, prawdopodobnie w ramach tych działań wymieniono dyrektora Biura do spraw szczytu NATO. Był nim Tomasz Chłoń, były dyrektor sekretariatu ministra za czasów Radosława Sikorskiego, a potem ambasador na Słowacji (zaangażowany tam w działalność GOLBESEC – think tanku finansowanego przez Raytheon).

Jednak później MSZ zatwierdziło grant dla CEPA:

„Posłów PiS najbardziej zaskoczył Waszczykowski, któremu zarzucali, że nie zrobił porządku w swym resorcie, że jest reprezentantem „korporacji dyplomatów”, że ma słabość do ludzi Radosława Sikorskiego i że polską dyplomację w ponad rok od wygranych wyborów tworzą w dużej mierze ludzie, których lojalności nie możemy być pewni.  […] spory grant z Funduszu Wyszehradzkiego dostał, za zgodą polskiego MSZ, amerykański think-tank Center for European Policy Analysis” (CEPA)Warszawska Gazeta, 01.03.2017

Exposé min. Waszczykowskiego (styczeń 2016), dalsze negocjacje z Raytheonem i dziwna wizyta amerykańskiej delegacji (marzec 2016) .

W lutym b.r. minister Waszczykowski spotkał się z dyrektorem CEPA Wessem Mitchellem, wyrażając „nadzieję  na aktywne zaangażowanie CEPA” w proces „wdrażania decyzji szczytu NATO w Warszawie”.

W marcu MSZ próbował wcisnąć Jacka Saryusz-Wolskiego, byłego wiceszefa Rady PISM (od lutego 2014 do końcówki 2015 r.), członka Rady Fundacji Centrum Europejskie Natolin, wymieniającej wśród swoich partnerów CEPA, na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

Wygląda więc na to, że zajęto się problemem z kontraktem zbrojeniowym, ale jakoś nie słychać o żadnym śledztwie czy walce z tą V kolumną.

Zupełnie na marginesie, dla potomnych, obszerna biografia Radosława Sikorskiego (m.in. nieco inaczej przedstawiająca ów zagadkowy szczegół z wpisu na polskiej Wikipedii, jakoby Sikorski w wieku 25 lat był „doradcą” Ruperta Murdocha).

O CEPIE pisał też Balcerac.

I znacznie szersza perspektywa, j. ang.:

Cykl artykułów na stronie DANCES WITH BEARS, chronologicznie:

05.11.2014 Anne Applebaum Is Not A War Profiteer, But Her Husband Reveals That She Was Paid More Than $800,000 In 2013 – And That Was Before The Shooting Started In Ukraine (Applebaum, Sikorski,  Legatum Institute, Cristina Odone i Edward Lucas, CIA i Alexander Herzen Foundation, Paweł Chodorkowski, Ukraina)
06.11.2014 EDWARD LUCAS GETS HIS REWARD, AND HIS SAY (Lucas-Sikorski, spór o Bene Merito)
02.02.2015 The Think-Tank That Blasts From The Past – The Case Of Case, Cronies Against Self-Sacrifice In Europe  (CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, CASE Ukraine, Jonathan Hay i CIA, Marek Dąbrowski – były wiceminster finansów, małż. Balcerowicz, broń USA na Ukranie, Wojciech Paczyński i Ośrodek Studiów Wschodnich OSW, think-tanki Wiktora Pinczuka, Władimir Mau)
21.07.2015 Radexit And Appoplexit – Radoslaw Sikorski And Anne Applebaum Are Booted Out Of Poland (Applebaum, Sikorski, afera taśmowa i cisza lub kłamstwa na ten temat w zachodnich mediach)
22.09.2015 Sikkie & Sakkie, Bim & Bom – Radoslaw Sikorski And Mikheil Saakashvili Make A Clown Show, But The Money Is No Joke (Sikorski, Poroszenko, Saakaszwili, PISM, CEPA, Marcin Zaborowski, Raytheon, Gregory Maniatis, Migration Policy Institute – finansowany m.in. przez Dept Stanu USA i Sorosa, Alex Rondos i wątek grecki)
06.07.2016 Radoslaw Sikorski Sees The Light In Eastern Ukraine – Why He Dumped Kiev For Washington (Sikorski porzuca Poroszenkę i spotyka się z Condoleezzą Rice, plus trochę spekulacji z CEPA w tle)

Mark Amens, Neocons 2.0: The problem with Peter Pomerantsev, 17.05.2015 – o trzecim pionku na tej szachownicy, Peterze Pomerantsevie (CEPA, Information Warfare Initiative, Legatum): polityczni technolodzy z Richardem Dresnerem na czele i wirtualna rzeczywistość: od „wygranych” wyborów Jelcyna, przez Billa Brondera do paskudnych interesów Omidyara i Legatum w Indiach; Legatum i bracia Chandler, Michael Weiss; NED, Freedom House; Ben Judah

O Pomerantsevie, Weissie i Legatum na stronie The Nation: Neo-McCarthyism and the US Media, 19.05.2015

I na koniec We The People, Prop Or Not: A False Flag of The Establishment, 5.12.2016 – CEPA Infowar Project, Janusz Bugajski (NED, CSIS), o CSIS, AEI, PNAC i Bilderberg Goup

PS/ Strona inicjatywy IWI z naprawdę żałosną chałturą, udającą korygowanie dezinformacji: infowar.cepa.org

za: https://pracownia4.wordpress.com/2017/05/20/obsesyjna-antyrosyjska-propaganda-anne-applebaum-nie-znajduje-juz-sluchaczy-ale-krolicza-nora-siega-duzo-glebiej/

War on Terra jest już w Europie.

Polityka
Konrad Stachnio
Polska
2015-12-01

Dzięki zamachom w Paryżu ‘War on Terra’ zaczął się w całej Europie. To co USA robiło od zawalenia się wierz w Nowym Yorku z  Bliskiego Wschodu przeniosło się teraz do centrum Europy. Nikt nie czuje się już bezpieczny. Ale o to przecież chodzi.

Teraz zaczną się gorączkowe poszukiwania tych czy tamtych terrorystów z tej czy innej grupy. Aresztowania tych czy innych terrorystów, doniesienia o kolejnych zamachach w których zginęło lub zginie tyle i  tyle osób. Informacje o kolejnych szykowanych przez ekstremistów aktach terroru w europejskich stolicach. Propaganda strachu, chaosu, bezradności i beznadziei.  Z tym, że tym razem ta propaganda ma już dobrze przygotowane podłoże. O czym przekonały się ofiary Paryskich ataków. Teraz W Europie tak jak kiedyś na Bliskim Wschodzie zaczną się poszukiwania tych czy innych terrorystów. Do czego to doprowadzi Europę?  Patrz jak wyglądał Bliski Wschód przed i po szukaniu tam terrorystów.

Po tym jak koalicja ‘War on Terra’ zaczęła zwalczać ISIS. Uhm… no cóż. Masz ich już teraz u siebie pod domem. Dlatego warto aby przedstawiciele tzw europejskich ‘Państw narodowych’ zdali sobie sprawę co stało się na Bliskim Wchodzie z przeciwnikami walki z ‘terroryzmem’ i ‘demokratycznym zmianom’ w ich Państwach: Kaddafim, Saddamem i co dzieje się z Basharem al-Assadem. Obalenie bowiem Państw narodowych które nie chcą ‘demokratycznych’ zmian serwowanych im za pomocą fal uchodźców jest kluczem do obalenia całej Europy.

W związku z tym kwestią kluczową w tym rozdaniu w Europie są Państwa takie jak Polska, Węgry, Czechy. Państwa te sprzeciwiają się magazynowaniu uchodźców naszpikowanych bojownikami ISIS. A to samym w  sobie jest prawie ‘zbrodnią przeciw ludzkości’ a na pewno przeciwko ‘demokracji’.  Jak kończą przeciwnicy ‘demokracji’ wspomniałem już parę linijek wcześniej. Jakiś czas temu pisałem też już też, że ISIS planuje zamachy w Polsce na Światowym Dniu Młodzieży. – przy czym tu należy dodać że sprzeciw państw Europy Środkowej wobec magazynowania uchodźców to czysta hipokryzja, państwa te same wcześniej popierały politykę amerykańską/natowską/izraelską(czytaj:banksterską) względem świata arabskiego a teraz nagle sprzeciwiają się przyjmowaniu imigrantów. Zastanawiam się czy takie zachowanie faktycznie nie podchodzi pod zbrodnię przeciwko ludzkości, najpierw wspierać na różne możliwe sposoby, z wysyłaniem kontyngentów wojskowych na „misje stabilizacyjne” czy „pokojowe” włącznie, amerykańską destabilizację świata islamu, przyczyniając się tym samym do powstania „kryzysu migracyjnego” a potem zgrywać „obrońców Europy”, „cywilizacji łacińskiej”, „chrześcijaństwa”, „demokracji”, „wartości europejskich” czy dowolnego szitu jaki im przyjdzie do głowy, przed „islamizacją”, zalewem „agresywnego islamu”, „islamskim terroryzmem” czy inwazją „brudasów z pustyni”, nagle zamykając granice, budując płoty, ściągając wojsko i policję w przygraniczne obszary, po prostu z zamiarem wyjścia z twarzą z zaistniałej sytuacji. – przemex

Kwestą ciekawą jest też to, że coraz mniej ludzi wierzy w tzw oficjalną wersję wydarzeń w związku kryzysem uchodźców i zamachami terrorystycznymi.

Najpierw ni z tego ni z owego na Europę ruszają setki tysięcy uchodźców a Europa tych uchodźców ochoczo przyjmuje, bez sprawdzania, tworzenia stref buforowych i innych podstawowych środków ostrożności  do których notabene wdrożenia nie jest przyszykowana. Zachowanie to jest jeszcze dziwniejsze zważywszy na fakt ze według badań trzynaście procent uchodźców popiera ISIS.

Wśród imigrantów ISIS ukrywa swoich terrorystów o czym informuje opinie publiczną pół roku wcześniej. – a ja zastanawiam się czy to nie służby specjalne przerzucają, wcześniej szkolonych,  finansowanych i zbrojonych przez siebie i zaprawionych w walkach w wojnach wywołanych przez imperialistyczny zachód,”terrorystów islamskich” do Europy pod płaszczykiem i zasłoną wcześniej wywołanego polityką zachodnich mocarstw wobec świata islamu, przygotowanego i wdrożonego w odpowiednim momencie „kryzysu migracyjnego”, celem wykorzystania ich jako szpeców od brudnej roboty w „zamachach terrorystycznych”? – przemex Potem dowiadujemy się, że nie kto inny jak jeden z ‘największych filantropów’ naszych czasów George Soros zachęca UE do przyjmowania jednego miliona uchodźców rocznie. Ba organizacja finansowana przez Open Society Institute pomaga nawet znaleźć nowy dom uchodźcom w Europie. – cel takiego zachowania Sorosa jest oczywisty, dezintegracja społeczeństw poprzez antagonizacje, radykalizacje i napuszczanie jednych na drugich(zwolenników na przeciwników imigrantów, Europejczyków na Arabów czy chrześcijan na muzułmanów), różnymi metodami, skłóconym i rozbitym społeczeństwem rządzi się lepiej, przy okazji maskuje się rzeczywistych organizatorów całego przedstawienia. – przemex

Następnie nie kto inny jak Peter Sutherland [członek Grupy Bilderberg], specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ ds międzynarodowych migracji.  W wywiadzie opublikowanym 8 października przez Centrum Aktualności ONZ odpowiadając na pytanie „Jaka jest jego wiadomość dla rządów?” stwierdził „Poproszę rządy do współpracy aby uznały, że suwerenność jest iluzją, że suwerenność jest absolutnym złudzeniem, które trzeba zarzucić. Dni ukrywania się za granicami i  murami już dawno minęły. Musimy pracować razem i współpracować ze sobą, aby uczynić świat lepszym. A to oznacza porzucenie niektórych starych idei z historii, wspomnień i zdjęć nt naszych własnych krajów i uznanie, że jesteśmy częścią ludzkości. ”

Nagle zaczyna się wielka histeria, wypowiedzi tzw ‘ekspertów’ i  wypowiedzenie wojny terroryzmowi przez niemal ‘cały świat’. Czy to wszystko jest przypadkiem? Zanim odpowiesz sobie na to pytanie obejrzyj ten film.

Doktorat z Mistyfikacji.

Zawsze wydawało mi się, że dziennikarstwo polega na tym aby postępować tak jak lekarz czyli łączyć ze sobą symptomy i dawać diagnozę. Z tego co jednak obecnie widzę tzw ‘dziennikarstwo’ w  większości polega na zalewaniu ludzi potokiem histerycznych informacji które tylko parę osób łączy w całość i wyciąga wnioski. Potem nazywani są oni ‘ekspertami’. Innymi słowy wyciąganie wniosków i po prostu zwykłe myślenie zostało przyporządkowane jedynie dla ‘kasty ekspertów’ którzy powiedzą ci w jaki sposób masz myśleć o wydarzeniach w Paryżu. Ba zrobili to od razu po zamachach we Francji.

Sheikh Imran Hosein jeden z moim ulubionych myślicieli obecnych czasów bardzo celnie i śmiesznie to ujął mówiąc. ‘Jeśli ci ludzie mówią, że świeci słońce, nie słuchaj. Ich i sam sprawdź. Oni mają doktorat z  oszukiwania’.

To czy zamachy w Paryżu w Mali i kolejne planowane zamachy w Europie będą przeprowadzać prawdziwi terroryści z ISIS, służby specjale czy jak chcieliby zwolennicy teorii spiskowych Islamscy zabójcy z wypranymi mózgami. Nie ma większego znaczenia. Najważniejsze jest, że została w  końcu zainicjowana europejska ‘walka z terrorem’. Czyli wieczne i  nieustanne poszukiwanie terrorystów

Choć brzmi to trochę przerażająco lepiej dla wszystkich europejczyków było by gdyby zamachy te przeprowadzili prawdziwi terroryści z ISIS a nie służby specjalne. Dlaczego? Ponieważ w pierwszym przypadku przynajmniej teoretycznie możemy liczyć na pomoc służb w razie ataku ISIS. – teoretycznie możemy liczyć, ale w praktyce liczyć nie możemy wcale, te służby same są organizacjami terrorystycznymi, a liczenie na to że terroryści zapewnią nam bezpieczeństwo jest naiwnością. Krótko mówiąc, umiesz liczyć obywatelu? To licz na siebie! – przemex W drugim wypadku nie możemy liczyć już na nikogo, no chyba, że na Świętego Mikołaja, lub to na co liczą teraz mieszkańcy Syrii.

Zamachy w Paryżu i szykujące się zamachy w innych miastach Europy doprowadziły do tego, że pod szyldem ISIS każdy w tym momencie może dokonać zamachu, zabójstwa napaści, kradzieży i zwalić to na ISIS.

W tym kontekście warto dodać, że Brytyjski rząd zamierza przedstawić ustawę, która da służbom specjalnym uprawnienia do włamywania się do telefonów oraz komputerów prywatnych osób. Ustawa ma pomóc w walce z  Państwem Islamskim. Na mocy nowej ustawy zawartość naszych telefonów, tabletów i komputerów stanie się dostępna dla Secret Intelligence Service (MI6), Government Communications Headquarters (GCHQ) i Security Service (MI5).

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że ci sami ludzie którzy byli wykorzystywani do obalania ‘reżimów’ na Bliskim Wschodzie. Teraz jakby nigdy nic są w stanie dokonywać zamachów w centrum Europy. Natomiast ci którzy do tej pory ich szkolili i infiltrowali, nic o tym nie wiedzą i  dopuszczają do tragedii w Paryżu. – to jest najciekawsze, że przy obecnych osiągnięciach technologicznych, dronach, podsłuchach, wszędobylskich i wszechobecnych kamerach, satelitach, programach szpiegowskich instalowanych dosłownie wszędzie, przy ogromnych uprawnieniach jakie mają i jakie wciąż poszerzają kosztem kolejnych swobód obywatelskich służby specjalne i inne struktury bezpieczeństwa mocarstw zachodnich, nie są naglę w stanie zauważyć/wykryć garstki patałachów wyposażonych w kałachy mordujących z zimną krwią ludzi, w biały dzień, pod okiem służb? Za co im kurwa płacimy? Za siedzenie, picie kawy, wpierdalanie pączków, podsłuchiwanie bogu ducha winnych obywateli czy odwiedzanie w mieszkaniach blogerów, którzy ośmielają się mówić prawdę o działaniach mocarstw zachodnich, podległych im służb oraz ich zakulisowych właścicieli z Wall Street, prawdziwych animatorów globalnego bałaganu jaki obserwujemy obecnie? Czy może jednak za dbanie o nasze bezpieczeństwo? Bo jeśli są tak żałośnie nieskuteczni w swojej pracy to może je zlikwidujmy, po uszy zadłużone budżety mocarstw zachodnich przynajmniej odetchną z ulgą, a zaoszczędzoną kasę powstałą w wyniku likwidacji służb będą mogli oddać bankierom z Wall Street, w ramach spłacania wiecznie niespłacalnego długu. Choć z drugiej strony bankierzy mogliby zostać w ten sposób pozbawieni jednego z najskuteczniejszych narzędzi do siania terroru, o przepraszam!, zapewniania bezpieczeństwa obywatelom. Ale wróćmy do tematu, skoro więc służby mając takie narzędzia nie są w stanie zapobiec „zamachom”, to wniosek nasuwa się jeden albo faktycznie są niekompetentne i gówno warte, zwykli pochłaniacze publicznej forsy, albo sami organizują te „zamachy” używając wcześniej importowanych do Europy pod zasłoną „kryzysu migracyjnego” „terrorystów” lub zwyczajnie celowo bezczynnie przyglądają się jak „islamiści” robią swoje, to i owo im jeszcze ułatwiając, po czym odgrywając cyrk ze „śledztwem”, „aresztowaniami” zamieszanych w „zamachy” czy „operacją antyterrorystyczną”, gdzie zwyczajnie likwiduje się sprawców lub domniemanych sprawców, czyli świadków zdarzenia zanim wygadają opinii publicznej jak było naprawdę. Tak czy siak korzyści jakie odnoszą  służby oraz ich rzeczywiści właściciele(bo na pewno nie są to społeczeństwa) z tychże „zamachów” są oczywiste i dobrze widoczne dla każdego kto ma choć trochę oleju w głowie a nie sraczki. Oczywiście służby to też tylko ludzie, zawsze mogą popełnić jakiś błąd, ale zachodnim specsłużbom takich spektakularnych „błędów” w ostatnich latach przydarza się nadspodziewanie dużo. – przemex

Zapewne zobaczymy teraz w Europie wojnę z dysydentami politycznymi, wahabizowanie wszystkich muzułmanów i konfliktowane wszystkich z  wszystkimi.  Istotne jest jednak to kto przygotował grunt pod zrobienie tego co stało się w Paryżu i co dzieje się teraz w Europie.

Jasnym jest jednak, że pewni ludzie po klęsce zachodniej propagandy na temat ich antyterrorystycznej operacji na Bliskim Wschodzie nie mogli pozwolić aby Putin ich jawnie i globalnie ośmieszył. W parę tygodni miażdżąc to co oni budowali tam od roku. Przepraszam z czym ‘walczyli’ od roku.

Oczywiście nadal będziemy przekonywani, że ISIS i tego typu zamachy jak w Paryżu to jedynie ‘błędy’ popełnione przez amerykańską administrację w walce z terroryzmem na Bliskim Wschodzie. Jeśli jesteś w stanie w to uwierzyć uwierzysz zapewne też w królewnę Śnieżkę i  krasnoludki – od dłuższego czasu szlag mnie trafia, jak słyszę różnych amerykańskich czy ogólnie zachodnich polityków, po tym jak Władimir Putin i Rosja oraz ich sojusznicy, zdemaskowali spisek osi USA/NATO/Izrael/Wlk.Brytania/Francja przeciw Syrii, pieprzących o rzekomych „błędach” jakie popełnili na Bliskim Wschodzie. Nie wierzę w żadne słowo płynące z ust tych obleśnych kreatur, nie wierzę w to że nagle ruszyło tych psychopatycznych skurwysynów sumienie, to ordynarne antyrozumowe, antyintelektualne pierdolenie, którego celem jest wyjście z twarzą w sytuacji wychodzenia na jaw kolejnych dowodów ich zbrodni. Ich polityka względem świata islamu to nie były żadne „błędy”, jak starają się nam wciskać chcąc najwyraźniej uniknąć odpowiedzialności, to przygotowana i wdrożona z premedytacją polityka zniszczenia świata arabskiego, w szczególności świeckich „reżimów” nie chcących słuchać rozkazów z Waszyngtonu, Pentagonu, Wall Street, Londynu, Paryża czy Brukseli. – przemex

Jeśli dojdzie do ataku terrorystycznego z ofiarami śmiertelnymi w samej Moskwie będzie to wykorzystane aby przekonać opinie publiczną w Rosji, że Putin nie miał racji walcząc z ISIS w Syrii zmniejszyć poparcie publiczne dla niego i docelowo odsunąć go od władzy. – równie dobrze to sam zachód może doprowadzić do takiego zamachu w Rosji, ale śmiem twierdzić że odniosło by to raczej skutki odwrotne do zamierzonych, władza w Rosji mogłaby to wykorzystać do jeszcze większej konsolidacji społeczeństwa wokół siebie, wykorzystując umiejętnie zagrożenie ze strony PI, co mogłoby spowodować jeszcze większy wzrost poparcia dla udziału Rosji w syryjskim konflikcie. – przemex

Tzw zwolennicy imigrantów w Europie zostaną wykorzystani  jako pożyteczni idioci tak samo jak w wypadku Ukrainy. Gdzie pośrednio poprzez swoje poparcie dla ‘demokracji’ przyczynili się oni do upadku tego Państwa, przejęcia go pod władzę oligarchów, odrodzenia neonazizmu, banderyzmu i przerażających zbrodni popełnianych na cywilach. Po czym stracili nią zainteresowanie – przy czym radykalni przeciwnicy imigrantów wcale nie są lepsi, z uwagi na bezmyślną tendencję do zaciągania się do walki na fałszywych barykadach obrony „cywilizacji europejskiej”, „wartości europejskich”, obrony „wartości chrześcijańskich”, obrony „cywilizacji łacińskiej” czy „wojny z islamem”, często zwyczajnie nie dostrzegając faktu kto rzeczywiście stoi za procesem imigracji i kto na tym korzysta. Inną sprawą że wielu z nich wcześniej popierało, zachodnią, imperialną, syjonistyczną, niszczycielską politykę względem świata arabskiego. Krótko mówiąc skrajne postawa proimigrancka i antyimigrancka, to postawy na rzecz międzynarodowej sitwy, wojna między dwoma tymi obozami to zadyma mająca na celu zaciemnienie rzeczywistego obrazu sytuacji. – przemex

Ten sam proces będzie miał miejsce w wypadku Europy. Z tym, że w tym wypadku  po tym jak doprowadzą Europę do ruiny nie będą mogli uciec do swoich bezpiecznych i poukładanych Państw. O czym przekonali się już mieszkańcy Paryża.

Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie  New Eastern Outlook

Link do oryginalnego artykułu: LINK

http://www.prisonplanet.pl/polityka/war_on_terra_jest_juz_w,p212553198

Rosja: Prokuratura Generalna uznała Fundację Sorosa za niepożądaną.

George Soros

Fundacja Społeczeństwa Otwartego i Instytut Społeczeństwa Otwartego otrzymały status „niepożądanych w Rosji organizacji” – poinformowała agencję RIA Novosti rzeczniczka Prokuratury Generalnej Marina Gridniewa.

Prokuratura Generalna uznała za niepożądaną działalność w Rosji jeszcze dwóch zagranicznych organizacji pozarządowych — poinformowała dzisiaj agencję RIA Novosti rzeczniczka Prokuratury Generalnej Marina Gridniewa.

Według niej, chodzi o Fundacej Społeczeństwa Otwartego (Open Society Foundations) i Instytut Społeczeństwa Otwartego (OSI Assistance Foundation). Obie organizacje należą do struktury tak zwanej Fundacji Sorosa — sieci międzynarodowych organizacji charytatywnych, założonych przez znanego amerykańskiego finansistę George’a Sorosa.

„Postanowiono, że (ich) działalność… stwarza zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji i bezpieczeństwa państwa” — powiedziała Gridniewa.

Podkreślono, że powyższa decyzja związana jest z wnioskiem Rady Federacji Rosji pod adresem prokuratora generalnego Rosji, szefa rosyjskiego MSZ i szefa Ministerstwa Sprawiedliwości o sprawdzenie organizacji, wpisanych na tak zwaną patriotyczną czarną listę. Ta lista została zatwierdzona na mocy postanowienia Rady Federacji w lipcu bieżącego roku.

W maju w Rosji została przyjęta ustawa, pozwalająca na nadawanie zagranicznym i międzynarodowym organizacjom pozarządowym statusu „niepożądanych w Rosji”, jeśli ich działalność stwarza zagrożenie dla ustroju konstytucyjnego Rosji, obronności lub bezpieczeństwa państwa.

Zgodnie z ustawą, decyzję w sprawie uznania działalności organizacji za niepożądaną podejmuje prokurator generalny lub jego zastępca po uzgodnieniu z MSZ Rosji. Procedura zniesienia podobnej decyzji odbywa się w analogiczny sposób.

George Soros, znany na świecie jako autor największych w historii operacji spekulacyjnych, aktywnie miesza się w politykę różnych państw. Jego fundacje były wielokrotnie oskarżane o organizację zmiany władzy w szeregu państw. Sam finansista nie zaprzecza, że jego pieniądze pomogły w przeprowadzeniu pierwszej „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie w 2004 roku i Euromajdanu w 2013 roku. 

W kwestii wydarzeń na Ukrainie Soros zajmuje ostre antyrosyjskie stanowisko, kilka tygodni temu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko odznaczył go Orderem Wolności „za osobiste zasługi w umocnieniu międzynarodowego autorytetu państwa ukraińskiego”. 

Zastanawiam się kiedy agentura Sorosa wyleci i z Polski, za antypolską, antyrosyjską, antynarodową, antypaństwową i antyspołeczną działalność, zagrażającą bezpieczeństwu państwa polskiego i Polaków.
przemex