Libia: Pięć lat bez Kaddafiego. Pięć lat bez państwa. Czyli piąta rocznica zdemolowania Libii przez bandytów z NATO.

Muammar Gaddafi

20 października 2011 roku z rąk libijskich powstańców, wspieranych przez wojska NATO, zginął schwytany przez nich płk. Muammar Kaddafi. Wojna cywilna w Libii przerodziła się w międzyplemienne rozprawy, które trwają już szósty rok z rzędu. Miejsce kryzysu zajął wszechogarniający chaos stwarzający zagrożenie dla całego regionu.

Powstańcy dosłownie rozszarpali Kaddadiego. Kadry okrutnej rozprawy, sfilmowane przez jednego z jej uczestników na telefon komórkowy, obiegły cały świat. Śmierć Kaddafiego nie była egzekucją z wyroku sądu, lecz była zabójstwem, przestępstwem kryminalnym, które raczej nie doczeka się śledztwa i ustalenia prawdy — uważa Oleg Pieresypkin, dyplomata, który w drugiej połowie lat 80. piastował urząd nadzwyczajnego i pełnomocnego ambasadora ZSRR w Libii.  „Żadni powstańcy nie wyzwalali ani Trypolisu ani Syrty. To byli opłaceni przez Zachód najemnicy. Muammar Kaddadi został schwycony w wyniku operacji specjalnej NATO, po czym przekazywany był z rąk do rąk przez bandy rywalizujące o prawo do jego zabójstwa” — mówi przewodniczący Rosyjskiego Komitetu Solidarności z Narodami Libii i Syrii Siergiej Baburin. Przyczyny, dla których Zachód, a przede wszystkim USA, dążyły do obalenia Kaddafiego, są przede wszystkim natury gospodarczej — uważa Oleg Pieresypkin. „Według różnych źródeł, około 180 mld dolarów należących do Kaddafiego było zainwestowanych w papiery wartościowe w Europie Zachodniej i w USA. Wszystkie te pieniądze zostały naturalnie skonfiskowane, tak jak liczne obiekty nieruchomości” — mówi dyplomata. Ważną rolę w odsunięciu Kaddafiego od władzy odegrał strach przed niezrozumiałą przez Zachód alternatywą socjalną, którą pułkownik przedłożył światu pod postacią stworzonego przezeń pojęcia „dżamahirijja”. Proponowany przez Kaddafiego ustrój nie wpisywał się w zachodni model demokracji, dlatego że sięgał korzeniami wielowiekowych tradycji ludów arabskich, choć uwzględniał też współczesne realia. Zachodnim strategom wydawało się, że dużo łatwiej zmusić Libię do wprowadzenia zunifikowanego modelu państwowego” — przekonuje Siergiej Baburin. Do tej pory znaczna część społeczeństwa ma nadzieję na budowę nowej Libii i integrację kraju ze światowym systemem gospodarczym i politycznym, na co Libijczycy nie mogli liczyć za rządów Kaddafiego, kiedy to Libia pozostawała w izolacji. Takie nastroje panują w szczególności wśród młodych Libijczyków, którzy stanowią około 60% społeczeństwa. „Wiosna arabska” w Libii pozostawiła po sobie ciężką traumę, która stała się udziałem wszystkich Libijczyków. Kraj utracił jedność, porządek, stabilność.  Uwolniona od dyktatury Kaddafiego, Libia cofnęła się pod każdym względem. Państwowe instytuty zostały zrujnowane. Gospodarka kraju ulega załamaniu: wydobycie ropy, głównego bogactwa kraju, spadło czterokrotnie. Do kraju przedostały się oddziały radykalnych islamistów z PI i dziś amerykańskie lotnictwo znów bombarduje libijskie terytorium. Kraj stał się ogniskiem niestabilności dla całego Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Wszystkie starania ONZ o utrzymanie jedności Libii spełzły na niczym. W kraju działają dwa bloki wojskowo-polityczne, dwa, a de facto trzy rządy. Libia nie funkcjonuje już jako jeden kraj i bardzo potrzebuje twardej ręki, niewykluczone że rządów wojskowych, żeby ocalić go od ostatecznego rozpadu. Rozpadu, do którego przywiodły, powtórzmy raz jeszcze, kraje Zachodu. Przypomnijmy na koniec reakcję Hillary Clinton, pełniącej wówczas obowiązki amerykańskiej sekretarz stanu, na wiadomość o śmierci libijskiego pułkownika Muammara Kaddafiego: „Przyszliśmy, zobaczyliśmy, on nie żyje”. I choć ówczesna sekretarz stanu przekonywała później na antenie Fox News, że Waszyngton nie wiedział, co się wydarzyło, to reakcja Clinton mówi sama za siebie.

Czytaj więcej: https://pl.sputniknews.com/opinie/201610204101507-Kaddafi-Libia/

Odnośnie owej „dyktatury” Kadafiego należy zauważyć że fakt stworzenia przez Kadafiego systemu rządów które nie spełniały „standardów” zachodniej demokratury parlamentarnej będącej w rzeczywistości zakamuflowanym systemem dyktatorskim nie oznacza że należy nazywać ten system „dyktaturą”. Nie wszędzie na świecie musi obowiązywać jednorodna neoliberalna szkodliwa ideologia. Libijczycy mieli prawo do zarządzania własnym krajem według własnych zasad, praw i tradycji obowiązujących na tym terenie od setek lat. I nikt nie miał prawa im tego odbierać, w dodatku za pomocą bomb i band najemników podobno  dlatego że ów system był rzekomo niedemokratyczny. Po za tym co to za „dyktatura” która zapewniała prąd, wodę, darmową opiekę medyczną, szkolnictwo za darmo czy benzynę za grosze  i dziesiątki rozmaitych ulg? Chciałoby się żyć w takiej „dyktaturze”.
przemex
Reklamy

War on Terra jest już w Europie.

Polityka
Konrad Stachnio
Polska
2015-12-01

Dzięki zamachom w Paryżu ‘War on Terra’ zaczął się w całej Europie. To co USA robiło od zawalenia się wierz w Nowym Yorku z  Bliskiego Wschodu przeniosło się teraz do centrum Europy. Nikt nie czuje się już bezpieczny. Ale o to przecież chodzi.

Teraz zaczną się gorączkowe poszukiwania tych czy tamtych terrorystów z tej czy innej grupy. Aresztowania tych czy innych terrorystów, doniesienia o kolejnych zamachach w których zginęło lub zginie tyle i  tyle osób. Informacje o kolejnych szykowanych przez ekstremistów aktach terroru w europejskich stolicach. Propaganda strachu, chaosu, bezradności i beznadziei.  Z tym, że tym razem ta propaganda ma już dobrze przygotowane podłoże. O czym przekonały się ofiary Paryskich ataków. Teraz W Europie tak jak kiedyś na Bliskim Wschodzie zaczną się poszukiwania tych czy innych terrorystów. Do czego to doprowadzi Europę?  Patrz jak wyglądał Bliski Wschód przed i po szukaniu tam terrorystów.

Po tym jak koalicja ‘War on Terra’ zaczęła zwalczać ISIS. Uhm… no cóż. Masz ich już teraz u siebie pod domem. Dlatego warto aby przedstawiciele tzw europejskich ‘Państw narodowych’ zdali sobie sprawę co stało się na Bliskim Wchodzie z przeciwnikami walki z ‘terroryzmem’ i ‘demokratycznym zmianom’ w ich Państwach: Kaddafim, Saddamem i co dzieje się z Basharem al-Assadem. Obalenie bowiem Państw narodowych które nie chcą ‘demokratycznych’ zmian serwowanych im za pomocą fal uchodźców jest kluczem do obalenia całej Europy.

W związku z tym kwestią kluczową w tym rozdaniu w Europie są Państwa takie jak Polska, Węgry, Czechy. Państwa te sprzeciwiają się magazynowaniu uchodźców naszpikowanych bojownikami ISIS. A to samym w  sobie jest prawie ‘zbrodnią przeciw ludzkości’ a na pewno przeciwko ‘demokracji’.  Jak kończą przeciwnicy ‘demokracji’ wspomniałem już parę linijek wcześniej. Jakiś czas temu pisałem też już też, że ISIS planuje zamachy w Polsce na Światowym Dniu Młodzieży. – przy czym tu należy dodać że sprzeciw państw Europy Środkowej wobec magazynowania uchodźców to czysta hipokryzja, państwa te same wcześniej popierały politykę amerykańską/natowską/izraelską(czytaj:banksterską) względem świata arabskiego a teraz nagle sprzeciwiają się przyjmowaniu imigrantów. Zastanawiam się czy takie zachowanie faktycznie nie podchodzi pod zbrodnię przeciwko ludzkości, najpierw wspierać na różne możliwe sposoby, z wysyłaniem kontyngentów wojskowych na „misje stabilizacyjne” czy „pokojowe” włącznie, amerykańską destabilizację świata islamu, przyczyniając się tym samym do powstania „kryzysu migracyjnego” a potem zgrywać „obrońców Europy”, „cywilizacji łacińskiej”, „chrześcijaństwa”, „demokracji”, „wartości europejskich” czy dowolnego szitu jaki im przyjdzie do głowy, przed „islamizacją”, zalewem „agresywnego islamu”, „islamskim terroryzmem” czy inwazją „brudasów z pustyni”, nagle zamykając granice, budując płoty, ściągając wojsko i policję w przygraniczne obszary, po prostu z zamiarem wyjścia z twarzą z zaistniałej sytuacji. – przemex

Kwestą ciekawą jest też to, że coraz mniej ludzi wierzy w tzw oficjalną wersję wydarzeń w związku kryzysem uchodźców i zamachami terrorystycznymi.

Najpierw ni z tego ni z owego na Europę ruszają setki tysięcy uchodźców a Europa tych uchodźców ochoczo przyjmuje, bez sprawdzania, tworzenia stref buforowych i innych podstawowych środków ostrożności  do których notabene wdrożenia nie jest przyszykowana. Zachowanie to jest jeszcze dziwniejsze zważywszy na fakt ze według badań trzynaście procent uchodźców popiera ISIS.

Wśród imigrantów ISIS ukrywa swoich terrorystów o czym informuje opinie publiczną pół roku wcześniej. – a ja zastanawiam się czy to nie służby specjalne przerzucają, wcześniej szkolonych,  finansowanych i zbrojonych przez siebie i zaprawionych w walkach w wojnach wywołanych przez imperialistyczny zachód,”terrorystów islamskich” do Europy pod płaszczykiem i zasłoną wcześniej wywołanego polityką zachodnich mocarstw wobec świata islamu, przygotowanego i wdrożonego w odpowiednim momencie „kryzysu migracyjnego”, celem wykorzystania ich jako szpeców od brudnej roboty w „zamachach terrorystycznych”? – przemex Potem dowiadujemy się, że nie kto inny jak jeden z ‘największych filantropów’ naszych czasów George Soros zachęca UE do przyjmowania jednego miliona uchodźców rocznie. Ba organizacja finansowana przez Open Society Institute pomaga nawet znaleźć nowy dom uchodźcom w Europie. – cel takiego zachowania Sorosa jest oczywisty, dezintegracja społeczeństw poprzez antagonizacje, radykalizacje i napuszczanie jednych na drugich(zwolenników na przeciwników imigrantów, Europejczyków na Arabów czy chrześcijan na muzułmanów), różnymi metodami, skłóconym i rozbitym społeczeństwem rządzi się lepiej, przy okazji maskuje się rzeczywistych organizatorów całego przedstawienia. – przemex

Następnie nie kto inny jak Peter Sutherland [członek Grupy Bilderberg], specjalny przedstawiciel sekretarza generalnego ONZ ds międzynarodowych migracji.  W wywiadzie opublikowanym 8 października przez Centrum Aktualności ONZ odpowiadając na pytanie „Jaka jest jego wiadomość dla rządów?” stwierdził „Poproszę rządy do współpracy aby uznały, że suwerenność jest iluzją, że suwerenność jest absolutnym złudzeniem, które trzeba zarzucić. Dni ukrywania się za granicami i  murami już dawno minęły. Musimy pracować razem i współpracować ze sobą, aby uczynić świat lepszym. A to oznacza porzucenie niektórych starych idei z historii, wspomnień i zdjęć nt naszych własnych krajów i uznanie, że jesteśmy częścią ludzkości. ”

Nagle zaczyna się wielka histeria, wypowiedzi tzw ‘ekspertów’ i  wypowiedzenie wojny terroryzmowi przez niemal ‘cały świat’. Czy to wszystko jest przypadkiem? Zanim odpowiesz sobie na to pytanie obejrzyj ten film.

Doktorat z Mistyfikacji.

Zawsze wydawało mi się, że dziennikarstwo polega na tym aby postępować tak jak lekarz czyli łączyć ze sobą symptomy i dawać diagnozę. Z tego co jednak obecnie widzę tzw ‘dziennikarstwo’ w  większości polega na zalewaniu ludzi potokiem histerycznych informacji które tylko parę osób łączy w całość i wyciąga wnioski. Potem nazywani są oni ‘ekspertami’. Innymi słowy wyciąganie wniosków i po prostu zwykłe myślenie zostało przyporządkowane jedynie dla ‘kasty ekspertów’ którzy powiedzą ci w jaki sposób masz myśleć o wydarzeniach w Paryżu. Ba zrobili to od razu po zamachach we Francji.

Sheikh Imran Hosein jeden z moim ulubionych myślicieli obecnych czasów bardzo celnie i śmiesznie to ujął mówiąc. ‘Jeśli ci ludzie mówią, że świeci słońce, nie słuchaj. Ich i sam sprawdź. Oni mają doktorat z  oszukiwania’.

To czy zamachy w Paryżu w Mali i kolejne planowane zamachy w Europie będą przeprowadzać prawdziwi terroryści z ISIS, służby specjale czy jak chcieliby zwolennicy teorii spiskowych Islamscy zabójcy z wypranymi mózgami. Nie ma większego znaczenia. Najważniejsze jest, że została w  końcu zainicjowana europejska ‘walka z terrorem’. Czyli wieczne i  nieustanne poszukiwanie terrorystów

Choć brzmi to trochę przerażająco lepiej dla wszystkich europejczyków było by gdyby zamachy te przeprowadzili prawdziwi terroryści z ISIS a nie służby specjalne. Dlaczego? Ponieważ w pierwszym przypadku przynajmniej teoretycznie możemy liczyć na pomoc służb w razie ataku ISIS. – teoretycznie możemy liczyć, ale w praktyce liczyć nie możemy wcale, te służby same są organizacjami terrorystycznymi, a liczenie na to że terroryści zapewnią nam bezpieczeństwo jest naiwnością. Krótko mówiąc, umiesz liczyć obywatelu? To licz na siebie! – przemex W drugim wypadku nie możemy liczyć już na nikogo, no chyba, że na Świętego Mikołaja, lub to na co liczą teraz mieszkańcy Syrii.

Zamachy w Paryżu i szykujące się zamachy w innych miastach Europy doprowadziły do tego, że pod szyldem ISIS każdy w tym momencie może dokonać zamachu, zabójstwa napaści, kradzieży i zwalić to na ISIS.

W tym kontekście warto dodać, że Brytyjski rząd zamierza przedstawić ustawę, która da służbom specjalnym uprawnienia do włamywania się do telefonów oraz komputerów prywatnych osób. Ustawa ma pomóc w walce z  Państwem Islamskim. Na mocy nowej ustawy zawartość naszych telefonów, tabletów i komputerów stanie się dostępna dla Secret Intelligence Service (MI6), Government Communications Headquarters (GCHQ) i Security Service (MI5).

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że ci sami ludzie którzy byli wykorzystywani do obalania ‘reżimów’ na Bliskim Wschodzie. Teraz jakby nigdy nic są w stanie dokonywać zamachów w centrum Europy. Natomiast ci którzy do tej pory ich szkolili i infiltrowali, nic o tym nie wiedzą i  dopuszczają do tragedii w Paryżu. – to jest najciekawsze, że przy obecnych osiągnięciach technologicznych, dronach, podsłuchach, wszędobylskich i wszechobecnych kamerach, satelitach, programach szpiegowskich instalowanych dosłownie wszędzie, przy ogromnych uprawnieniach jakie mają i jakie wciąż poszerzają kosztem kolejnych swobód obywatelskich służby specjalne i inne struktury bezpieczeństwa mocarstw zachodnich, nie są naglę w stanie zauważyć/wykryć garstki patałachów wyposażonych w kałachy mordujących z zimną krwią ludzi, w biały dzień, pod okiem służb? Za co im kurwa płacimy? Za siedzenie, picie kawy, wpierdalanie pączków, podsłuchiwanie bogu ducha winnych obywateli czy odwiedzanie w mieszkaniach blogerów, którzy ośmielają się mówić prawdę o działaniach mocarstw zachodnich, podległych im służb oraz ich zakulisowych właścicieli z Wall Street, prawdziwych animatorów globalnego bałaganu jaki obserwujemy obecnie? Czy może jednak za dbanie o nasze bezpieczeństwo? Bo jeśli są tak żałośnie nieskuteczni w swojej pracy to może je zlikwidujmy, po uszy zadłużone budżety mocarstw zachodnich przynajmniej odetchną z ulgą, a zaoszczędzoną kasę powstałą w wyniku likwidacji służb będą mogli oddać bankierom z Wall Street, w ramach spłacania wiecznie niespłacalnego długu. Choć z drugiej strony bankierzy mogliby zostać w ten sposób pozbawieni jednego z najskuteczniejszych narzędzi do siania terroru, o przepraszam!, zapewniania bezpieczeństwa obywatelom. Ale wróćmy do tematu, skoro więc służby mając takie narzędzia nie są w stanie zapobiec „zamachom”, to wniosek nasuwa się jeden albo faktycznie są niekompetentne i gówno warte, zwykli pochłaniacze publicznej forsy, albo sami organizują te „zamachy” używając wcześniej importowanych do Europy pod zasłoną „kryzysu migracyjnego” „terrorystów” lub zwyczajnie celowo bezczynnie przyglądają się jak „islamiści” robią swoje, to i owo im jeszcze ułatwiając, po czym odgrywając cyrk ze „śledztwem”, „aresztowaniami” zamieszanych w „zamachy” czy „operacją antyterrorystyczną”, gdzie zwyczajnie likwiduje się sprawców lub domniemanych sprawców, czyli świadków zdarzenia zanim wygadają opinii publicznej jak było naprawdę. Tak czy siak korzyści jakie odnoszą  służby oraz ich rzeczywiści właściciele(bo na pewno nie są to społeczeństwa) z tychże „zamachów” są oczywiste i dobrze widoczne dla każdego kto ma choć trochę oleju w głowie a nie sraczki. Oczywiście służby to też tylko ludzie, zawsze mogą popełnić jakiś błąd, ale zachodnim specsłużbom takich spektakularnych „błędów” w ostatnich latach przydarza się nadspodziewanie dużo. – przemex

Zapewne zobaczymy teraz w Europie wojnę z dysydentami politycznymi, wahabizowanie wszystkich muzułmanów i konfliktowane wszystkich z  wszystkimi.  Istotne jest jednak to kto przygotował grunt pod zrobienie tego co stało się w Paryżu i co dzieje się teraz w Europie.

Jasnym jest jednak, że pewni ludzie po klęsce zachodniej propagandy na temat ich antyterrorystycznej operacji na Bliskim Wschodzie nie mogli pozwolić aby Putin ich jawnie i globalnie ośmieszył. W parę tygodni miażdżąc to co oni budowali tam od roku. Przepraszam z czym ‘walczyli’ od roku.

Oczywiście nadal będziemy przekonywani, że ISIS i tego typu zamachy jak w Paryżu to jedynie ‘błędy’ popełnione przez amerykańską administrację w walce z terroryzmem na Bliskim Wschodzie. Jeśli jesteś w stanie w to uwierzyć uwierzysz zapewne też w królewnę Śnieżkę i  krasnoludki – od dłuższego czasu szlag mnie trafia, jak słyszę różnych amerykańskich czy ogólnie zachodnich polityków, po tym jak Władimir Putin i Rosja oraz ich sojusznicy, zdemaskowali spisek osi USA/NATO/Izrael/Wlk.Brytania/Francja przeciw Syrii, pieprzących o rzekomych „błędach” jakie popełnili na Bliskim Wschodzie. Nie wierzę w żadne słowo płynące z ust tych obleśnych kreatur, nie wierzę w to że nagle ruszyło tych psychopatycznych skurwysynów sumienie, to ordynarne antyrozumowe, antyintelektualne pierdolenie, którego celem jest wyjście z twarzą w sytuacji wychodzenia na jaw kolejnych dowodów ich zbrodni. Ich polityka względem świata islamu to nie były żadne „błędy”, jak starają się nam wciskać chcąc najwyraźniej uniknąć odpowiedzialności, to przygotowana i wdrożona z premedytacją polityka zniszczenia świata arabskiego, w szczególności świeckich „reżimów” nie chcących słuchać rozkazów z Waszyngtonu, Pentagonu, Wall Street, Londynu, Paryża czy Brukseli. – przemex

Jeśli dojdzie do ataku terrorystycznego z ofiarami śmiertelnymi w samej Moskwie będzie to wykorzystane aby przekonać opinie publiczną w Rosji, że Putin nie miał racji walcząc z ISIS w Syrii zmniejszyć poparcie publiczne dla niego i docelowo odsunąć go od władzy. – równie dobrze to sam zachód może doprowadzić do takiego zamachu w Rosji, ale śmiem twierdzić że odniosło by to raczej skutki odwrotne do zamierzonych, władza w Rosji mogłaby to wykorzystać do jeszcze większej konsolidacji społeczeństwa wokół siebie, wykorzystując umiejętnie zagrożenie ze strony PI, co mogłoby spowodować jeszcze większy wzrost poparcia dla udziału Rosji w syryjskim konflikcie. – przemex

Tzw zwolennicy imigrantów w Europie zostaną wykorzystani  jako pożyteczni idioci tak samo jak w wypadku Ukrainy. Gdzie pośrednio poprzez swoje poparcie dla ‘demokracji’ przyczynili się oni do upadku tego Państwa, przejęcia go pod władzę oligarchów, odrodzenia neonazizmu, banderyzmu i przerażających zbrodni popełnianych na cywilach. Po czym stracili nią zainteresowanie – przy czym radykalni przeciwnicy imigrantów wcale nie są lepsi, z uwagi na bezmyślną tendencję do zaciągania się do walki na fałszywych barykadach obrony „cywilizacji europejskiej”, „wartości europejskich”, obrony „wartości chrześcijańskich”, obrony „cywilizacji łacińskiej” czy „wojny z islamem”, często zwyczajnie nie dostrzegając faktu kto rzeczywiście stoi za procesem imigracji i kto na tym korzysta. Inną sprawą że wielu z nich wcześniej popierało, zachodnią, imperialną, syjonistyczną, niszczycielską politykę względem świata arabskiego. Krótko mówiąc skrajne postawa proimigrancka i antyimigrancka, to postawy na rzecz międzynarodowej sitwy, wojna między dwoma tymi obozami to zadyma mająca na celu zaciemnienie rzeczywistego obrazu sytuacji. – przemex

Ten sam proces będzie miał miejsce w wypadku Europy. Z tym, że w tym wypadku  po tym jak doprowadzą Europę do ruiny nie będą mogli uciec do swoich bezpiecznych i poukładanych Państw. O czym przekonali się już mieszkańcy Paryża.

Artykuł oryginalnie ukazał się na stronie  New Eastern Outlook

Link do oryginalnego artykułu: LINK

http://www.prisonplanet.pl/polityka/war_on_terra_jest_juz_w,p212553198