100 dni rosyjskiej operacji wojskowej w Syrii.

100 dni rosyjskiej operacji wojskowej w Syrii

100 dni rosyjskiej operacji wojskowej w Syrii – sytuacja na frontach.

Styczeń 13, 2016

 
Rosyjska interwencja lotnicza w Syrii stanowiła wielkie zaskoczenie dla obserwatorów międzynarodowych. Szczególnie dlatego, że nastąpiła w momencie w którym upadek prezydenta Asada i klęska armii syryjskiej wydawały się być przesądzone. Po 100 dniach intensywnych rosyjskich nalotów i zaangażowania militarnego, warto przeanalizować co one zmieniły na skomplikowanej mozaice frontów syryjskiej wojny domowej.
Front północny i tureckie wsparcie rebelii
Północne obszary Syrii w tym granicę z Turcją, kontrolował w dużej części syryjski odłam Al-Kaidy, organizacja o nazwie Al-Nusra. Ta grupa rebeliantów zapewniała dostawy ropy do Turcji, w zamian otrzymując duże partie uzbrojenia i materiałów wojennych. Oddziały Al.-Nusry składają się częściowo z tureckojęzycznej ludności – Turkmenów. Ich brygady wielokrotnie wspierało lotnictwo tureckie bombardując pozycje syryjskiej armii rządowej.
SU-30 SM, lotnisko Chmejmim:
Tzw. Dywizja Nadbrzeżna stacjonująca w górach północnej części prowincji Latakija, regularnie przejmowała przybywających z Turcji świetnie wyposażonych i wyszkolonych przez USA rebeliantów, mających być tzw. umiarkowaną opozycją. W rękach bojowników Al.-Nusra jest tak artyleria, jak i amerykańskie rakiety przeciwlotnicze „Stinger” oraz kierowane rakiety przeciwpancerne BGM-71 TOW o zasięgu 3 km. Od 13 listopada 2015 armia rządowa (specjalnie sformowany elitarny Korpus Szturmowy) wspierany przez milicje Narodowych Sił Obronnych (NDF) oraz rosyjskie lotnictwo prowadzi permanentną ofensywę w ciężkich warunkach górskich, mającą na celu odzyskanie kontroli nad granicą z Turcją.
Dotychczas odbito bojownikom terytorium o powierzchni 300 km kw. i ok. 60 wsi oraz małych miejscowości. Aktualnie wojska rządowe systematycznie zmierzają do okrążenia głównej twierdzy rebelianckiej regionu, górskiego miasteczka Salma. Z chwilą utraty Salmy, sytuacja Al.-Nusry w Latakiji została  przesądzona. Miasto zostało zdobyte przez siły rzadowe i NDF przy silnym wsparciu rosyjskiego lotnictwa. Natarciem tym kierowali rosyjscy oficerowie, w tym jeden w randze generała. Armia zgromadziła tu liczne siły w tym artylerię, wojska pancerne oraz rosyjskiej produkcji rakietowe miotacze ognia TOS-1 „Buratino” wystrzeliwujące pociski termobaryczne.
Reportaż z bazy Chmejmim:
Pomimo to, w górskich dolinach, amerykańskie rakiety TOW będące w rękach bojowników, dokonały spustoszenia wśród atakujących syryjskich czołgów i wozów pancernych, zatrzymując na wiele tygodni armię rządową. Pod wpływem spektakularnej klęski ostatnich rezerw pancernych armii syryjskiej, oraz za radą doradców rosyjskich, radykalnie zmieniono taktykę. Nim czołgi wjeżdżają w doliny, okoliczne góry zdobywa piechota przy wsparciu artylerii, w tym wymienionych wyżej miotaczy ognia „TOS-1” oraz rosyjskiego lotnictwa. Śmigłowce szturmowe MI-24P oraz samoloty szturmowe SU-25SM Rosjan, wręcz „wyrąbują” korytarze ataku, syryjskiej piechocie. Aby obezwładnić rebeliancką obronę przeciwpancerną, Rosjanie dostarczyli Syryjczykom czołgi T-90 wyposażone w system obrony „Sztora-1”.
 System czujników ostrzega o namierzaniu czołgu przez operatora rakiety kierowanej i kieruje w jego kierunku przód wieży. Czołg następnie przy pomocy emiterów podczerwieni wysyła fałszywy impuls, paraliżując system naprowadzania rakiety. System naprowadzania rakiety przeciwpancernej śledzi położenie pocisku śledząc gorący wylot silnika rakiety. Wobec powstania kilku źródeł, wyemitowanych przez system obrony „Sztora-1”, system naprowadzania rakiety przeciwpancernej nie potrafi odczytać właściwego położenia pocisku i traci nad nią kontrolę. Tym samym czołg jest bezpieczny i może ostrzelać wykrytego operatora i wyrzutnię. Pomimo to walki mają charakter przewlekły i ciężki dla obu stron.
Na zdjęciu samolot uderzeniowy TORNADO GR4:
Gdy front utknął, na wydawałoby się nie do zdobycia górskiej pozycji bojowników, Rosjanie wsparli sojusznika i skierowali do walki roboty . Armia rosyjska przerzuciła za pomocą lotnictwa transportowego do Syrii roboty bojowe “Platforma M” oraz “Argo” . Po raz pierwszy w historii wojen, zespół 10 robotów (6 “Platforma M” + 4 “Argo”) kierowane przez zautomatyzowany system dowodzenia “Andromeda-D” z wpiętymi w to bezpilotowymi samolotami krążącymi nad miejscem bitwy i wsparciem baterii dział samobieżnych 2S3 “Akacja” kalibru 152 mm przeprowadził szturm mocno ufortyfikowanej pozycji terrorystów na wzgórzu 754,5 w północnej Latakiji.
6 “Platforma M”
 Dotychczas niezdobyte fortyfikacje zostały zajęte w ciągu niespełna 20 minut. 74 terrorystów zginęło, kilkudziesięciu w panice uciekło. Straty żołnierzy syryjskich ograniczyły się do zaledwie 4 rannych. Cała operacja koordynowana była z centrum dowodzenia w Moskwie za pomocą łączy satelitarnych. W ostatnich dniach w Górach Turkmeńskich spadł śnieg znacznie utrudniając warunki maskowania bojownikom. Część przełęczy stało się nieprzejezdnych.
 Wykorzystując to Rosjanie przetransportowali śmigłowcami na tyły rebeliantów oddziały 103 brygady syryjskiej gwardii narodowej, która odniosła kilka spektakularnych sukcesów znacząco poszerzając obszar kontroli wojsk rządowych.
Wojna o ropę syryjską i zyski z jej handlu
Niewątpliwie militarne zaangażowanie Rosjan podcięło źródła finansowania rebelii, oraz naruszyło wielkie interesy wpływowych ludzi w regionie, co w efekcie doprowadziło do największego od lat napięcia na linii Rosja-Turcja (członek NATO). Dane satelitarne oraz rosyjskiego zwiadu lotniczego wyjawiły ogromną skalę przemysłowego przemytu ropy naftowej wydobywanej przez islamskich rebeliantów i dostarczanej na obszar Turcji, skąd tankowcami ma trafiać, wg Rosjan do rafinerii wielkich koncernów na terenie krajów UE. Na jednym z ujawnionych zdjęć pogranicza syryjsko-tureckiego zgromadzone jest na parkingach 11 000 cystern samochodowych. Lotnictwo rosyjskie przeprowadziło serię ataków bombowych i rakietowych tak na będące w rękach islamistów instalacje naftowe, jak i konwoje ciężarówek transportujących ropę.
 Sztab wojsk rosyjskich podał, że zniszczono przeszło 1500 specjalistycznych pojazdów niszcząc setki konwojów z ropą. Podczas bombardowania jednego z nich, nieopodal granicy, turecki F-16 zestrzelił rosyjski bombowiec SU-24M. Mimo kryzysu dyplomatycznego i gróźb Ankary, Rosjanie kontynuują naloty, a bezpieczeństwo bombowców zapewnia zwiększona eskorta myśliwców oraz niezwykle groźny przerzucony do Syrii zestaw przeciwlotniczy dalekiego zasięgu S-400 „Triumf”.
 Specjaliści szacują, że na skutek rosyjskich uderzeń lotniczych w obiekty przetwarzania i wydobywania ropy jak i w konwoje, dochody ISIS z handlu ropą spadły o ok. 40 %.
Aleppo bitwa o drugie największe miasto
Walka o drugie co do wielkości miasto Syrii przebiega w myśl hasła: każdy walczy z każdym. W mieście i wokół niego obecne są oddziały Kurdów, ISIS, Wolnej Armii Syryjskiej, Al.-Nusry oraz, kontrolujące większość obszaru miasta siły rządowe. Na wschodzie wojska rządowe odniosły sukces przebijając się do będącej prawie od 3 lat w oblężeniu bazy lotniczej Kuwejris. Aktualnie tocząc ciężkie walki z ISIS rozszerzany jest tam obszar kontrolowany przez armię syryjską. Kluczowym miejscem wydaje się jednak obszar na zachód od miasta. To tam, armia rządowa wsparta lokalnymi milicjami NDF oraz milicjami irackimi i afgańskimi przecięła autostradę M5, którą rebelianci i islamiści przemieszczali swoje siły z prowincji Idlib do prowincji Aleppo oraz transportowali zaopatrzenie pomiędzy obiema prowincjami.

Mapa Syrii z zaznaczoną mozaiką obszarów kontrolowanych przez poszczególnych “graczy”.

ISIS, Kurdowie wspierani przez USA ale i przez Rosję, Al.-Nusra (Al.-Kaida) wspierana przez Turcję, tzw. Wolna Armia Syrii wspierana przez USA i jego sojuszników (Katar, ZEA, Arabia Saudyjska), wojska rządowe wspierane przez Iran i Rosję.

Według źródeł prorządowych jednym z głównych celów operacji w południowym Aleppo, oprócz oczywiście zabezpieczenia południowych przedmieść tego największego syryjskiego miasta, ma być “wyrąbanie” sobie korytarza w głąb prowincji Idlib i dotarcie do zamieszkanych przez szyitów miast Kafraya i Fuah. Oba te miasteczka są oblężone przez islamistów od początku 2015 roku, tj. od czasu zimowej ofensywy sił antyrządowych, zdobycia przez nich miasta Idlib. W lutym 2015 islamiści z Armii Podboju praktycznie całkowicie opanowali prowincję . Na tym odcinku frontu licznie walczą „doradcy” irańscy z Korpusu Strażników Rewolucji. Stanowią oni również kadrę oficerską przerzuconych tu jako wsparcie kilku tysięcy bojowników szyickich milicji irackich. Ofensywa rządowa na tym obszarze doprowadziła do przełamania frontu i wyzwolenia kilkunastu miejscowości.
Damaszek – stolica w ogniu walk
Zasadniczo pomimo ciężkich walk oraz wsparcia rosyjskiego lotnictwa wojska rządowe nie odnotowały tu znaczących sukcesów. Rebelianci mający duże zasoby uzbrojenia tak zdobycznego na wojskach rządowych jak i nowoczesnej broni zachodniej, w tym przeciwpancernej, dostarczonej przez monarchie Zatoki Perskiej stawiają skuteczny opór. Walczące tu ugrupowania w tym tzw. Armii Islamskiej mają wsparcie Kataru , Arabii Saudyjskiej i ZEA. Armia Islamska, to trzecia siła militarna walcząca z armią rządową po ISIS i Al.-Nusra, ma pod bronią blisko 30 tys. świetnie wyszkolonych i dobrze uzbrojonych bojowników. Jednak 25 grudnia 2015 w wyniku nalotu rosyjskich bombowców SU-34, kierowaną laserowo bombą KAB-500, trafiono sztab. Zginęło tam kierownictwo ugrupowania w tym dowódca gen. Zaharan Alloush. Rządowa 102 brygada armii i 416 pułk gwardii republikańskiej prowadzą natarcie w tzw. wschodniej Ghucie (obszar wokół Damaszku) i w grudniu 2015 odbili rebeliantom rejon bazy śmigłowców oraz kilka osiedli. Generalnie walki w Damaszku mają charakter krwawy i przewlekły. Typowa bitwa miejska w gruzowiskach wysokiej zabudowy, gdzie obie strony zasadniczo się wykrwawiły.
Wsparcie lotnicze Rosjan pozwala jednak siłom rządowym systematycznie zmniejszać obszar kontrolowany przez rebeliantów. W centrum Syrii armia rządowa w ostatnich dniach odbiła z rąk rebeliantów i islamistów około 10-11 miejscowości w południowej części prowincji Hama. Zlikwidowana została większość “worka”, który ciągnął się wzdłuż rzeki Orontes od rebelianckiej enklawy w prowincji Homs, aż pod miasto Hama, stolice prowincji o tej samej nazwie. Rządowa ofensywa w tym rejonie była sporym zaskoczeniem dla islamistów jak i obserwatorów konfliktu. Jest to efekt rosyjskiej taktyki, polegającej na przerzucaniu sił syryjskich w różne miejsca i prowadzenia krótkich zaskakujących ataków. Pozwala to mającej przewagę logistyczną i transportową, działającej po liniach dośrodkowych, armii rządowej na wytwarzanie lokalnej przewagi w ludziach i sprzęcie co pozwala w efekcie na krótkotrwałe działania ofensywne do czasu konsolidacji frontu, przez przerzucone w miejsce ataku rezerwy rebeliantów.
Również w centrum, przy wsparciu rosyjskich śmigłowców szturmowych MI-24P, przerzuconych na jedno z syryjskich lotnisk opodal Homs, 67 brygada ze składu 18 dywizji pancernej, oraz milicje NDF i batalion ochotników z partii Bas, prowadzą jest natarcie w kierunku starożytnego miasta Palmira kontrolowanego przez terrorystów z ISIS. 7 stycznia 2016 atakujący dotarli do przedmieść miasta. Południe – kontrola granicy z Jordanią W pierwszych dniach stycznia 2016 roku, zaskakujący atak wojsk rządowych nastąpił w prowincji Dara na miasto Szejh Mishin. Te obszary kontroluje tzw. Wolna Armia Syryjska uznawana za „umiarkowaną opozycję” wpierana przez USA i kraje zachodu. Walki mają na celu odzyskanie przez wojska rządowe kontroli nad granicą z Jordanią, którędy szmuglowana jest ropa i broń. Tu również rosyjskie bombowce SU-24M celnymi uderzeniami lotniczymi w tym rakietami Ch-29Ł i bombami kierowanymi starają się wesprzeć natarcie Syryjczyków.
Sukhoi_Su-24M_Pichugin-1
 Generalnie jak widać, wielkich sukcesów armia syryjska pomimo dostaw nowego sprzętu z Rosji, wsparcia lotniczego jej grupy lotniczej z bazy w Chmejmim oraz uderzeń lotnictwa strategicznego, w ciągu ostatnich 100 dni nie odniosła. Warto jednak pamiętać że w momencie rosyjskiego zaangażowania wojska Asada kontrolowały tylko 16% terytorium kraju, fakt że najbardziej zurbanizowane i zaludnione. Po drugie, po 4 latach wojny domowej armia rządowa jest wykrwawiona, nowi potencjalni rekruci w dużej mierze jako uchodźcy są poza granicami, w tym w Europie. Żołnierze Sunnici nie chcą walczyć i często porzucają sprzęt podczas ataku bojowników ISIS, a Alawici i Chrześcijanie, tak już nieliczni, ale stanowiący najlepszy komponent żołnierski, w dużej mierze polegli w toku dotychczasowych walk. Po trzecie, mające nadejść wsparcie Iranu, żołnierze Korpusu Strażników Rewolucji okazało się, w stosunku do potrzeb, niewielkie. Aczkolwiek w imię sprawiedliwości trzeba oddać, że to tam gdzie nacierali Irańczycy (na zachodzie Aleppo), pod względem terenu siły rządowe odniosły znaczące sukcesy i odzyskano największy obszar. W ostatnich tygodniach na północy rozpoczęło się udane natarcie Kurdów, wspieranych przez lotnictwo USA. Kurdowie zdobyli strategicznie ważną zaporę Tishrin, utworzyli przyczółek i nacierają w głąb pozycji Państwa Islamskiego. Również w ostatnich dniach rozpoczęły się naloty lotnictwa USA i atak sił kurdyjskich wspieranych przez komandosów US Army, na północ od Allepo rozpoczyna się „wyścig” o kontrolę nad tym miastem, ale to już materiał na odrębny artykuł.

225386_457678150972737_474248622_n Krzysztof Podgórski “Dziennik Trybuna”

http://novorossia.today/100-dni-rosyjskiej-operacji-wojskowej-w-syrii/
Reklamy

Turcja: Atak na Rosjan

Sukhoi_Su-24_inflight_Mishin-2

Jak widać śmierdzi prochem w powietrzu coraz bardziej, komuś bardzo zależy na wywołaniu III wojny światowej, ale Rosja to nie byle agresor, nie da się sprowokować do udziału w ustawce organizowanej przez banksterów i ich polityczne marionetki.

przemex

PS

http://novorossia.today/zestrzelenie-rosyjskiego-su-24-przez-turkow-przyczyny-przebieg-i-skutki/

Zestrzelenie rosyjskiego myśliwca mogło być desperacką prowokacją, mającą na celu wciągnięcie Rosji do wojny z Turcją, co spowodowało by zamknięcie cieśnin Bosfor i Dardanele dla przepływu rosyjskich statków, zaopatrujących rosyjski kontyngent wojskowy w Syrii, bazę Tartus oraz śródziemnomorską eskadrę floty czarnomorskiej, co mocno pokrzyżowało by plany Rosjan w Syrii i w dużej mierze spowolniło by walkę z dżihadystami lub ją uniemożliwiło, stawiając w jeszcze trudniejszej sytuacji Syrię i jej prezydenta. A transport drogą powietrzną mógłby się okazać niewystarczający i problematyczny. Taki rozwój wydarzeń byłby bardzo na rękę osi USA/Wlk.Brytania/NATO/Izrael i jej zakulisowym kontrolerom. Wciągnęli by Rosję w dodatkową, wyczerpującą i niepotrzebną wojnę, jeszcze bardziej komplikującą sytuację na Bliskim Wschodzie i podnoszącą napięcie na arenie międzynarodowej. Patrząc z tego punktu widzenia sądzę że im więcej sukcesów Rosjanie odniosą w Syrii i im bliżej będzie zwycięstwa nad dżihadem w Syrii, czyli im bliżej będzie klęski polityki USA/Wlk.Brytania/NATO/Izrael/Francja względem Syrii i jej prezydenta, to takich dramatycznych prowokacji może być więcej.
przemex

Miesiąc rosyjskiej operacji lotniczej w Syrii – próba podsumowania.

Miesiąc rosyjskiej operacji lotniczej w Syrii – próba podsumowania

Pierwszy miesiąc rosyjskich bombardowań islamskich ugrupowań terrorystycznych na terenie Syrii zakończył się niewątpliwym sukcesem Rosjan. Przygotowali oni i przeprowadzili zaskakującą swym rozmachem operację o charakterze ekspedycyjnym. Grupa lotnicza bazująca na lotnisku Latakija w sile 52 samolotów i śmigłowców prowadzi intensywną kampanię nalotów na obszarze całej Syrii. Rosyjscy piloci wykonują dziennie ok. 60 wylotów bojowych, w szczytowych dniach było ich aż 86.

Przygotowanie rosyjskich samolotów do walki- galeria

Operacje lotnicze odbywają się w dzień i w nocy co stanowi niewątpliwie duże obciążenie dla pilotów, samolotów i obsługi naziemnej. W ocenie specjalistów, poziom intensywności nalotów w proporcji do dostępnych maszyn jest bardzo wysoki. Co szczególnie ważne, Rosjanie dotychczas podczas blisko tysiąca operacji lotniczych nie ponieśli strat tak bojowych jak i z innych przyczyn. Ustrzegli się też błędów podczas bombardowań, co nie udało się Amerykanom w Afganistanie czy Saudyjczykom w Jemenie. Zdjęcia zniszczonego przez amerykański F-16 szpitala w Kandaharze, czy przeszło 150 ofiar – uczestników wesela przez saudyjski bombowiec „Tornado” w Jemenie obiegły świat. Jakakolwiek pomyłka Rosjan zostałaby bezwzględnie wykorzystana przez propagandę islamistów.

Samoloty rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych podczas miesięcznych nalotów wyeliminowały kilka tysięcy terrorystów, zniszczyły dziesiątki jednostek ciężkiego sprzętu, artylerii i czołgów oraz silnie nadwyrężyły infrastrukturę terrorystyczną. Podczas spektakularnej dalekiej misji dwóch bombowych SU-34, Rosjanie stosując kierowane ciężkie bomby przeciwbetonowe BETAB-1000, zniszczyli strategicznie ważny most na rzece Eufrat. Tym samym uniemożliwili, sygnalizowany przez wojskowych USA problem, przerzucania wojsk terrorystycznych pomiędzy Irakiem a Syrią. Statystyki Na przestrzeni miesiąca grupa lotnictwa rosyjskiego w Syrii wykonała 934 wyloty bojowe z bazy Latakija. Pośród nich 10,8% skierowanych było na niszczenie punktów dowodzenia i węzłów łączności, 13% to bombardowania obozów szkoleniowych terrorystów, celem 30 % nalotów były składy amunicji, magazyny broni i bazy sprzętu ciężkiego będącego w posiadaniu islamistów zaś 46% to wyloty na niszczenie umocnionych punktów oporu i baterii artylerii.

Baza – lotnisko Latakija Chmejmum:

Generał pułkownik Jgor Konaszenkow z Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej poinformował, że zniszczono 363 obiekty związane z Państwem Islamskim i innymi grupami terrorystycznymi w Syrii. W tym: 71 punktów dowodzenia, 10 zakładów produkujących broń i amunicję, ok. 30 składów paliw, amunicji i materiałów pędnych oraz 252 rejony umocnione i obozy szkoleniowe terrorystów. Większość misji uderzeniowych wykonują zmodernizowane bombowce taktyczne SU-24M wyposażone w system nawigacyjno celowniczy PNS-24 M „Tigr” oraz 6 najnowszych rosyjskich samolotów uderzeniowych SU-34. Ataki wykonywane są za pomocą uzbrojenia precyzyjnego tj. rakiet Ch-29 Ł i bomb kierowanych KAB-500 S. Odchylenie od punktu celowania obu broni wynosi max 5 metrów. Warto zauważyć, że piloci rosyjscy dokonują misji uderzeniowych tak w dzień jak i w nocy. Samoloty szturmowe SU-25 bombardując na linii frontu wojska kalifatu stosują w większości klasyczne bomby OFAB-250 i rakiety niekierowane S-80.

TOS-1 “Buratino” w Syrii:

Co interesujące, Rosjanie nauczeni własnymi przykrymi doświadczeniami z Afganistanu i Czeczenii oraz Amerykanów z Iraku prowadzą bardzo dokładną selekcję celów, mającą do minimum ograniczyć prawdopodobieństwo omyłkowego zniszczenia celów o charakterze obiektów cywilnych. Permanentnie sytuację nad Syrią w układzie całodobowym śledzi za pomocą środków optycznych i elektronicznych satelita szpiegowski „Persona-N2”, którego uzupełniają bezpilotowe aparaty latające (BSL) „Orłan-10”. Rosyjskie drony permanentnie patrolują obszary kontrolowane przez islamistów i prowadzą obserwację wyznaczonych do zniszczenia celów przed ,atakiem, w trakcie bombardowania – dokumentując jego przebieg jak i po – w celu oceny skuteczności.

Miejscem wyboru celów jest Centrum Koordynacyjne w Bagdadzie, które zbiera i opracowuje dane wywiadowcze. To tu oficerowie dokonują ich analizy i konfrontacji z danymi wywiadu agenturalnego poszczególnych państw. W skład centrum wchodzą wojskowi z Syrii, Iranu, Iraku i Rosji. Centrum dowodzone jest rotacyjnie w układzie co trzymiesięcznej zmiany. Aktualnie kieruje nim dowódca 6 Armii Ogólnowojskowej generał Siergiej Kuralenko. Przed atakiem każdego obiektu sporządzany jest stosowny formularz, przeprowadzana jest elektroniczna symulacja bombardowania, dobierane są środki napadu powietrznego i dopiero na koniec podejmowana jest decyzja o ataku. Osłona z lądu, powietrza i morza Lotnisko Chmejmum opodal miasta Latakija gdzie stacjonuje rosyjski kontyngent lotniczy, osłaniany jest przez wojska syryjskie i rosyjskie.

Rosjanie skierowali tu batalionową grupę taktyczną ze składu 810 Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej z Sewastopola. Żołnierze ci, wykonywali główne zadania podczas operacji zajęcia Krymu w 2014 r i media nadały im przydomek „zielonych ludzików”. Ponadto lotnisko osłaniają spadochroniarze z 7 górskiej dywizji desantowo szturmowej WDW (Wojska Powietrzno Desantowe). Opublikowane zdjęcia satelitarne przez miesięcznik “Jane’s Defence Weekly” z francuskiego satelity serii SPOT za pośrednictwem Centre National d’Etudes Spatiales – CNES wyjawiły sporą niespodziankę. Okazało się, że Rosjanie przerzucili do Syrii najnowocześniejszy swój system walki radiowo elektronicznej „Krasucha-3”. Wg danych specjalistycznych rosyjskich portali militarnych, system „Krasucha-3” pozwala w promieniu 300 km przejąć elektronicznie lub zakłócić pracę dowolnego obiektu latającego. A zatem, mogą Rosjanie “oślepić” wrogie samoloty, wyłączyć im radary i cała elektronikę pokładową, przejąć kontrolę nad wrogim dronem lub sparaliżować naprowadzanie i sterowanie nadlatujących pocisków manewrujących typu “Tomahawk”.

Obronę przeciwlotniczą bazy stanowią mobilne systemy krótkiego zasięgu „Pancyr”-S , a od strony morza bazę osłania potężny system przeciwlotniczy dalekiego zasięgu S-300 „Fort”, zainstalowany na krążowniku rakietowym “Moskwa” oraz mniejsze systemy przeciwlotnicze towarzyszącego mu zespołu okrętów. Warto zauważyć, że rosyjskie okręty krążą dokładnie pomiędzy Latakiją, a znajdującą się niedaleko na Cyprze w Akriotiri bazą brytyjskiego lotnictwa – RAF. Reasumując, rosyjska operacja militarna w Syrii ma daleko idące skutki tak dla toczącej się tam kilku lat wojny domowej jak i dla całego Bliskiego Wschodu. Parlament sąsiedniego Iraku w obliczu rosyjskich sukcesów jawnie mówi o potrzebie zwrócenia się do Rosji o pomoc militarną w walce z Państwem Islamskim tak jak zrobiła to Syria.

Rosja znów, jak w okresie ZSRR stała się głównym graczem w regionie.

W samej Syrii po rozgromieniu terrorystów możliwy jest proces pokojowy i normalizacja kraju. Rosjanie w zeszłym tygodniu w tajemnicy wojskowym samolotem IŁ-62 przewieźli prezydenta Syrii Baszszara Asada do Moskwy, gdzie odbyły się wielogodzinne rozmowy z prezydentem Putinem, premierem Miedwiediewem i członkami rosyjskiego rządu. Po ich zakończeniu prezydent Asad zadeklarował przeprowadzenie nowych wyborów prezydenckich oraz wolę zmian politycznych. Warunkiem jest jednak wyparcie ekstremistów islamskich z granic Syrii.

Im szybciej armii syryjskiej przy wsparciu lotnictwa rosyjskiego uda się przywrócić porządek w kraju , tym szybciej ustanie potok uciekinierów do UE płynących z ogarniętej wojną domową Syrii. Na razie walczącym z terrorystami Państwa Islamskiego pilotom rosyjskim, tak jak amerykańskim i irackim należy życzyć tylu lądowań ilu startów.

Krzysztof Podgórski  “Dziennik Trybuna”

http://novorossia.today/miesiac-rosyjskiej-operacji-lotniczej-w-syrii-proba-podsumowania/

Rosja ustanawia nad Syrią strefę zakazu lotów dla NATO i rusza rozgromić „ISIS”, a Pentagon wpada w popłoch

PRACowniA

Joe Quinn
Sott.net
30 września 2015 11:05 UT

Szach, mat. Putin przechytrza amerykańskich podżegaczy wojennych

Być może zauważyliście rosnący w ciągu ostatniego roku, czy dwóch lat, zbiór dowodów, silnie wskazujących, że rząd USA i jego europejscy „sojusznicy” tak naprawdę nie myślą poważnie o zniszczeniu ISIS.

Pierwszy taki sygnał pojawił się w ubiegłym roku, kiedy najemnicy dżihadu zajęli spore obszary w Iraku i Syrii, a Zachód nie zrobił nic, tylko załamał zgodnie ręce i marudził, po czym umyślił sobie, że wzmocni potencjał bojowy tych wspaniałych „rebeliantów”.

Drugi sygnał przyszedł w tym roku, kiedy USA i ich partnerzy zaczęli wyrywkowe ataki z powietrza na „ISIS”, które tylko pobudziły tych zamiłowanych w ścinaniu głów oprawców do dalszych sukcesów.

Trzecim sygnałem były doniesienia, że broń wysyłana „syryjskim rebeliantom” jakoś „przypadkowo” trafia w ręce katów.

Najnowsze potwierdzenie tego, że zachodni politycy i wojskowi praktycznie postrzegają „ISIS” jako „swoich”, przyszło w ciągu ostatnich kilku tygodni, kiedy…

View original post 965 słów więcej