Bandyto, terrorysto, ultrasyjonisto Trampku – łapska precz od Syrii !!!

za:https://opolczykpl.wordpress.com/2017/04/07/bandyto-terrorysto-ultrasyjonisto-trampku-lapska-precz-od-syrii/

Bandyta, terrorysta, „Adolf” z Białego Domu, ultrasyjonista Trampek zaatakował rakietami Tomahawk bazę lotniczą wojsk syryjskich. W wyniku ataku śmierć poniosło czterech żołnierzy syryjskich i dziewięciu cywili, w tym czworo dzieci. Atak był końcówką zorganizowanej przez CIA prowokacji – wyposażyła ona terrorystów walczących z legalnym rządem Syrii w broń chemiczną, terroryści dokonali ataku chemicznego na ludność, załgane zachodnie żydo-media i marionetki polityczne winę zwaliły na rząd Baszszara al-Asada dając bandycie terroryście Trampkowi pretekst do ataku na bazę lotniczą wojsk rządowych. Tym samym Adolf  Trampek bez osłony pokazał, po czyjej stronie stoi w wojnie w Syrii. Zaatakowane Tomahawkami lotnisko było niezwykle ważną bazą, z której wojska rządowe walczyły z tworem CIA – państwem islamskim.
https://pl.sputniknews.com/swiat/201704075199595-gubernator-Homs-baza-lotnicza-Szajrat/
https://pracownia4.wordpress.com/2014/09/20/ukryte-pochodzenie-isis/

Bandyta terrorysta Adolf Trampek mimo retoryki o wojnie usraela z terrorem broni twór CIA – terrorystyczne państwo islamskie przed rozgromieniem go przez wojska rządowe Syrii. Postępując tak działa przede wszystkim w interesach Izraela. Władze Syrii nie uznają izraelskiej aneksji wzgórz Golan, nie uznanej także przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Izrael jednak ignoruje ONZ,  ma w nosie prawo międzynarodowe i światową opinię publiczną mając wsparcie takich swoich wasali jak Trampek, Obama czy Bushowie.

Prawo międzynarodowe całkowicie lekceważy także bandyta terrorysta ultrasyjonista Trampek. Miał ochotę zbombardować lotnisko suwerennego państwa i rozkazał zrobić to usraelskiej soldatesce. Aż strach pomyśleć, że ten bandyta już zapowiedział podobne kroki przeciwko Korei Północnej.
http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/546505,donald-trump-usa-grozi-korea-polnocna-samodzielne-dzialania-chiny.html

Nim minęło pierwszych 100 dni jego kadencji, Adolf Trump okazał się zwykłym terrorystą, bandytą i podżegaczem wojennym. I choć w przeciwieństwie do „antysemity” Hitlera jest ultrasyjonistą, jest takim samym zbrodniczym psychopatą jak wódz III Rzeszy. Bliski Wschód jest od powstanie państwa Izrael beczką prochu. A psychopata Trampek atakując wspieraną przez Rosję i Iran Syrię po prostu podpala lont.

Inna rzecz – „antysemita” Hitler podobnie jak Trampek wspierał Izrael:

http://dariuszratajczak.blogspot.de/2009/01/jak-adolf-izrael-budowa.html

https://opolczykpl.wordpress.com/2016/11/07/donald-trump-patriota-usraelski-nadzieja-dla-wolnego-od-lichwy-usraela-i-swiata-czy-syjonistyczny-trampek/

Bandyta terrorysta Trampek tym jednym rozkazem złamał kilka obietnic przedwyborczych. Obiecywał poprawę stosunków z Rosją, co niniejszym uniemożliwił. Obiecywał, że za jego kadencji usrael nie wda się w żadną nową wojnę. A tymczasem zaatakował na obcym terytorium wojska suwerennego państwa i grozi krokami przeciwko Korei Płn. Obiecywał, że dbać będzie o interesy prostych usraelitów, a dba o interesy komplesu zbrojeniowo-militarnego. Atak na Syrię kosztował podatnika blisko 60 milionów dolców (cena Tomahawka waha się w granicach jednego miliona od sztuki). Koncerny zbrojeniowe zacierać mogą ich kosmate łapska.

Co jest w tym wszytkim najgorsze – ten debil psychol psychopata rzeczywiście może jego szaleńczymi posunięciami rozpętać wojnę na znacze większą skalę niż tylko wojna w Syrii, a wasalskie marionetki polityczne żydo-zachodu (od Merkel po Kalksteina) gorliwie poparły ten akt międzynarodowego bandytyzmu i terroryzmu. Nie wróży to dobrze pokojowi na świecie. Te żydo-banksterskie marionetki gotowe są wspierać militarnie agresje i inwazje bandyckiego usraela, żydo-banksterskiego światowego żandarma i kastetu do bicia niepokornych.

Nad światem rzeczywiście zawisła groźba wybuchu wojny. I to za sprawą jednego debila psychopaty z komiczną grzywką zakrywającą jego łysiejącą łepetynę. Władze Syrii wiedzą, że jeśli odpowiedzą na ten bandycki atak i zaatakują usraelskie okręty pływające wzdłuż wybrzeży Syrii, to mogą narazić się na jeszcze bardziej agresywne ataki terrorystyczne usraelskich bandytów. Także władze Rosji wiedzą, że zdecydowana militarna reakcja Rosji przeciwko okrętom usraelskim terroryzującym Syrię może wymknąć się spod kontroli. A rozmieszczenie szczelnej obrony antyrakietowej wzdłuż całego syryjskiego wybrzeża w tak zniszczonym wojną kraju wcale nie jest łatwe. Tym bardziej, że Tomahawki latają tuż nad ziemią i wykrycie ich wystarczająco szybko przy pomocy standardowego radaru, aby móc je zniszczyć, jest niemożliwe.

Rosja ma więc poważny dylemat, spowodowany bandytyzmem szalonego Trampka. I nie wiem, jak sobie z tym poradzi. Mam jednak nadzieję i wierzę w to, że Syrii i jej władz nie zostawi bez pomocy i wsparcia. Na nic nie zda się terroryzm i bandytyzm debila psychopaty z Białego Domu. Szkoda tylko ofiar jego bandytyzmu. I szkoda użytecznych idiotów, którzy na niego głosowali. Kolejny raz dali się oszukać. Ciekawi mnie też, czy ci wszyscy idioci, także w Polsce, gardłujący za Trampkiem, rzekomo antysystemowym, wreszcie obudzili się z amoku.

A przy okazji wyszła jeszcze sprawa „celności” Tomahawków. Okrzyczane jako cudowna broń do „chirurgicznych” operacji militarnych, niektóre z nich nie potrafiły trafić w duże lotnisko wojskowe niszcząc obiekty cywilne poza lotniskiem. I stąd ofiary cywilne. Tak wygląda precyzja usraelskiej techniki rakietowej.

Bandycki usrael, światowy terrorysta nr 1, kolejny raz pokazał swoją bandycką mordę.

Na pochybel ultrasyjoniście Trampkowi i bandyckiemu usraelowi. O ileż bezpieczniejszy będzie świat, gdy pod ciężarem niewypłacalnego długu ten światowy bandyta i terorysta padnie na pysk i szczeznie. Czego światu, Polsce i sobie gorąco życzę.

 

opolczyk

PS

Zdaniem rosyjskich wojskowych w oparciu o dane kontroli powietrznej tylko 23 z wystrzelonych 59 Tomahawków doleciało do lotniska a Syrii. Nie wiadomo, gdzie zapodziała się reszta:

https://pl.sputniknews.com/swiat/201704075202116-do-syryjskiej-bazy-dolecialy-tylko23-tomahawki/

Jak widać celność  tej „cudownej” usraelskiej broni to mniej niż 40 %. Początkowo dziwiłem się, że bandyci wystrzelili aż tyle Tomahawków. Teraz już wiem – dlaczego. Chcieli mieć gwarancję, że choć z dwadzieścia doleci do celu.

O ile na początku miałem jakąś mimo wszystko cichą nadzieję(choć mój tradycyjny realizm nie pozwala mi na posiadanie żadnych złudzeń w wielu kwestiach), że będzie choć trochę lepiej i bezpieczniej po dojściu do władzy Trumpka, o tyle teraz nie mam żadnych już złudzeń co do jego osoby. Jest nie lepszy od reszty kliki psychopatów, a tworzenie wokół niego otoczki rzekomej „antysystemowości” to tylko sprytna przykrywka mająca oszukać naiwnych szukających nadziei w nowym prezydęcie USA…

Tak po za tym niedawno WPS wysłało list do Trumpka, oby w ramach odpowiedzi zwrotnej nie otrzymali za niedługo Tomahawka(taki rodzaj siekiery) w plecy… 😉

przemex

Reklamy

Pomimo zawieszenia broni Turcja ostrzeliwuje Syrię wspierając bojowników.

Polityka
Michael Snyder, endoftheamericandream.com
USA
2016-03-01
Tureckie jednostki wojskowe nadal gromadzą się wzdłuż granicy a bojownicy nadal przechodzą przez granicę by atakować cele w północnej Syrii. Premier Turcji otwarcie przyznał, że jego rząd wspiera bojowników, którzy próbują obalić syryjski rząd i dał jasno do zrozumienia, że rząd turecki nie ma żadnych planów aby zatrzymać ostrzał Kurdów po drugiej stronie granicy. Więc pomimo „zawieszenia broni”, prawda jest taka, że groźba trzeciej wojny światowej eksplodującej na Bliskim Wschodzie jest większa niż kiedykolwiek.

Czasami trudno dostrzec linię podziału pomiędzy tureckim wojskiem a radykalnymi dżihadystami przechodzącymi w tą i z powrotem przez granicę przy pełnym wsparciu tureckiego rządu. W weekend, bojownicy, którzy przekroczyli granicę północnej Syrii byli wspierani przez tureckie wojsko ogniem artyleryjskim atakując kluczowe kurdyjskie miasto:

„W prowincji Raqqa, grupa około 100 bojowników wkroczyła z Turcji do Syrii. Grupa następnie połączyła siły z innymi bojownikami atakując kurdyjskie miasto Tall Abjad. 250-osobowa grupa był wspierana przez ogień artyleryjski z terytorium Turcji, który to fakt Rosja powiedziała, że USA powinno wyjaśnić. Kurdyjska milicja YPG odparła atak, stwierdza raport.”

Jest to akt wojny a mimo to administracji Obamy kompletnie to nie przeszkadza.

Jeśli Turcja nie będzie honorować zawieszenia broni, to jaka jest nadzieja, że cokolwiek powstrzyma ich przed agresywnymi działaniami?

W tym momencie Turcy już nawet nie udają. Kilka dni temu, premier Turcji Ahmet Davutoglu otwarcie przyznał, że jego kraj wspiera bojowników, którzy próbują obalić reżim Assada:
„Jak oni mieliby się bronić jeśli nie byłoby tureckiego wsparcia dla Syryjczyków? … Jeśli istnieje dziś prawdziwa umiarkowana opozycja syryjska to dzięki tureckiemu wsparciu. Jeśli dziś reżim [Assada] nie jest w stanie kontrolować wszystkich obszarów [to] ze względu na wsparcie tureckie i innych krajów”,” powiedział w telewizji Al-Jazeera na początku tego tygodnia.”

Link do oryginalnego artykułu: LINK

Desperacja Zachodu w Syrii ciągnie nas w kierunku wojny światowej.

Polityka

PrisonPlanet.pl
Polska
2016-02-15

 Po zaangażowaniu się rosyjskich sił powietrznych w Syrii jak również wsparcia ze strony Iranu, Iraku, Libanu, Kurdów i Chin dla Damaszku właściwie cały front rebeliantów reprezentowanych przez odłamy al-Kaidy i ISIS został złamany. Obecnie trwa bitwa o największe miasto w północnej Syrii- Aleppo, skąd rebelianci nie będą mieli gdzie się wycofać jak tylko na tereny Turcji, która od początku sponsorowanej przez NATO i USA oraz kraje Zatoki rewolty zarządzała oddziałami w Syrii. Cała czteroletnia operacja Zachodu destabilizacji Syrii może okazać się fiaskiem, chyba, że Zachód zdecyduje się na desperacji krok wtargnięcia do Syrii, ryzykując konfrontację z wyżej wymienionymi siłami wspierającymi Assada.

Jak podał London Telegraph w artykule “Rosja ostrzega przed „nową wojną światową”, zaczynającą się w Syrii.”: “W czwartek Rosja ostrzegła przed „nową wojną światową” rozpoczynającą się w Syrii po dramatycznym dniu, w którym państwa Zatoki zagroziły wysłaniem sił lądowych. Po upadku ostatniej rundy rozmów pokojowych ministrowie spraw zagranicznych i obrony wiodących państw wspierających różne frakcje w rozdartym wojną kraju spotkali się na osobnych spotkaniach w Monachium i Brukseli. Zarówno Rosja jak i Stany Zjednoczone zażądały zawieszenia broni w długotrwałej wojnie domowej, tak by walka mogła być skoncentrowana przeciwko Islamskiemu Państwu Iraku i Lewantu (ISIS), by każdy kraj realizował ją na własną rękę i na sprzecznych warunkach. Jednak kraje Zatoki Perskiej na czele z Arabią Saudyjską, wyszły z własną inicjatywą mówiąc, że są zdecydowani by wysłać wojska lądowe do kraju. Wspierane przez nich grupy rebeliantów zostały rozbite w pył przez rosyjskie naloty i zmuszone do odwrotu przez wspierających reżim irańskich żołnierzy.”

Następnego dnia gazeta London Independent w artykule “Arabia Saudyjska Wysyła żołnierzy i myśliwce do bazy wojskowej w Turcji przed interwencją przeciwko Isis w Syrii” podała, iż: “Arabia Saudyjska wysyła żołnierzy i myśliwce do Incirlik, Tureckiej bazy wojskowej przed ewentualną naziemną inwazją Syrii. W sobotnim oświadczeniu dla gazety Yeni Safak turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu potwierdził rozmieszczenie na dzień przed wejściem w życie tymczasowego zawieszenia broni.

„Arabia Saudyjska zadeklarowała determinację wobec Daesh (arabski termin dla ISIS), mówiąc, że jest gotowa do wysłania myśliwców i żołnierzy”, powiedział. „Na każdym spotkaniu koalicyjnym zawsze podkreślaliśmy potrzebę szerokiej strategii zorientowanej na walkę z grupą terrorystyczną Daesh. „Jeśli będziemy mieli taką strategię to Turcja i Arabia Saudyjska będą mogły uruchomić naziemną operację.””

Widać więc obecnie zarysowującą się desperację Arabii Saudyjskiej, głównego sponsora sił rebelianckich ISIS jak również Turcji, głównego menadżera konfliktu, który jak niedawno odkryto skupował wykradaną z terenów okupowanego Iraku i Syrii ropę od ISIS. Dodatkowym silnym motywatorem dla tych krajów jest wzrastające bardzo dynamicznie bezrobocie, sięgające jak podaje najnowszy raport z Davos tylko wśród osób młodych do 30%, nie wliczając w to reszty populacji.

Ranking bezrobocia wg. publikacji Forum Davos (ciemniejszy kolor- większe):

Tak więc Arabia Saudyjska, Katar, Jordania i w mniejszym stopniu Turcja ucieka przed tymi problemami w wojnę. Według tego samego raportu Turcja może stać się jednak niestabilnym państwem, a na pewno takim się stanie jeśli rozpocznie masową wojnę z Rosją, Chinami, Iranem, Libanem i Syrią w regionie.

Raport na temat trendów dotyczących Arabii Saudyjskiej:

Ranking utraty kontroli nad krajem, upadek rządów narodowych (ciemniejszy kolor- większe):

Sytuacja w regionie staje się więc coraz mniej przewidywalna co grozi globalną wojną i zaangażowaniem się w konflikt na Bliskim Wschodzie sił z całego świata. Oby pragmatyzm i tym razem zwyciężył studząc zapał Zachodu.

Kryzysy 2016 według raportu Davos:

za: http://www.prisonplanet.pl/polityka/desperacja_zachodu_w_syrii,p2131502665

Uzupełnienie:

http://www.prisonplanet.pl/polityka/desperackie_opcje_nato_w,p304860090

https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/02/16/atak-na-syrie/

Rozejm czy wojna? Konflikt w Syrii areną wojny regionalnej?

Dotąd myślałem że to rok 2014 w związku z rebelią na Majdanie, przyłączeniem Krymu do Rosji i wojną domową na Ukrainie był najbardziej napiętym i nieprzewidywalnym rokiem w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat od rozpadu ZSRR i „zakończenia” zimnej wojny. Ale jak widać sytuacja na świecie potrafi zmieniać się dynamicznie, bywa nieprzewidywalna. Każdy następny rok jest gorszy od poprzedniego, dziś w związku desperacką polityką imperialistycznego i bandyckiego zachodu na Bliskim Wschodzie, stoimy u progu wojny światowej. Wyniszczające starcie największych potęg jest jak najbardziej realne. Lepiej by dla ludzkości było gdyby zapowiedzi interwencji zbrojnej państw Zatoki Perskiej i ich mocodawców z zachodu w Syrii były tylko „pokazem siły” i swego rodzaju wojną psychologiczną obliczoną na zastraszenie przeciwnika. Bo jeżeli nie to czekają nas dramatyczne wydarzenia. Desperacja zachodu jest wielka, zainwestowali miliardy dolarów w zorganizowanie bandyckiej rebelii w Syrii, szkolili, zbroili, finansowali, przerzucali najemników i terrorystów z innych krajów, teraz kilkuletnia, terrorystyczna kampania przeciwko Syrii a co za tym idzie plany zachodu związane z destabilizacją i podbojem Bliskiego Wschodu a co za tym idzie destabilizacji całego kontynentu euroazjatyckiego zaczynają się załamywać, głównie dzięki polityce Rosji, wspierającej legalne władze Syrii, co budzi wściekłość zachodu i może spowodować nieobliczalne w skutkach jego zachowanie. Przy czym nie liczyłbym na to że w razie wybuchu dużego konfliktu regionalnego na Bliskim Wschodzie Polska będzie bezpieczna, jako państwo, w którym do władzy doszło, w dużej mierze dzięki głupocie części społeczeństwa, najbardziej agresywnie nastawione względem Rosji, marzące o wyprowadzeniu wojsk NATO na Moskwę(po wrak Tupolewa  😉 ), ugrupowanie polityczne, starające się przekształcić Polskę, nawet bardziej niż ich poprzednicy, w państwo przyfrontowe, przedmurze natowskiego imperializmu, atakującego Rosję pod wyssanym z palca pretekstem. A zapowiedz szalonego ministra obrony narodowej, udziału Polski w „walce” z „państwem islamskim” po stronie agresora tylko ustawia Polskę jako stronę konfliktu zbrojnego, na którego raz że nas nie stać, to jeszcze jego skutki mogą się okazać dla nas tragiczne.  Tak czy siak jeżeli nie dojdzie do agresji zachodu i jego bliskowschodnich przydupasów, sługusów i najemników na suwerenną Syrię, to nie ma co się zbytnio łudzić dopiero co ledwo wynegocjowanym, jeszcze nie obowiązującym „rozejmem”, bowiem przykład Ukrainy pokazuje nam że „rozejm” można łatwo zerwać pod byle pretekstem żeby móc rozpocząć działania wojenne. Tak naprawdę to sam „rozejm” może stać się zarzewiem wojny, zachód Syrii nie odpuści, za głęboko ci psychopaci zabrnęli w bagno i nie mogą, nie chcą się wycofać, dodatkowo mają bardzo poważne problemy wewnętrzne, głównie gospodarcze i finansowe, od których uwagę chcieliby odwrócić konfliktem zbrojnym na dużą skalę, przy okazji którego zarobili by krocie na produkcji i sprzedaży broni oraz dalszym zadłużaniu państw biorących udział w konflikcie. A także pozbyli by się dużej części ludzkości w przypadku konfliktu atomowego i mieli by pretekst do wprowadzenia rządu światowego, na gruzach wielu państw,  którego celem było by „rozwiązanie” skutków globalnej wojny wywołanej prze nich samych oraz ukazanie się w roli zbawców ludzkości od skutków „nieodpowiedzialnej polityki” rządów państw narodowych. Tak czy siak całym sercem jestem po stronie legalnego rządu Syrii i władz rosyjskich oraz ich sojuszników i mam nadzieję że mimo wielu przeszkód czynionych im przez żydo-banksterskich psychopatów oraz anglo-amerykański establishment będący na ich usługach, uda im się rozwiązać konflikt w Syrii bez skutków ubocznych w postaci wojny światowej.

przemex

Syria. Monachium. Dyplomatyczny przełom – czy aby na pewno?

Konflikt w SyriiPodstawowe porozumienie w sprawie zawieszenia broni było głównym rezultatem posiedzenia Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii.

Przy czym zawieszenie broni nie będzie miało zastosowania do grup uznawanych za terrorystyczne, takich jak Daesh i Dżabhat an-Nusra. Ponadto uczestnicy spotkania zobowiązali się do współpracy z Moskwą, w tym także w kwestii wojskowej i humanitarnej.

Dopiero wpół do pierwszej w nocy Międzynarodowa Grupa Wsparcia Syrii wreszcie mogła uzgodnić tekstu komunikatu końcowego. Kilka minut później Siergiej Ławrow, John Kerry i specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura przekazali ważną nowinę: w Monachium udało się wynegocjować ewentualne terminy zaprzestania działań wojennych w Syrii.

Kwestiami rozejmu będzie teraz zajmować się specjalna grupa robocza wojskowych i dyplomatów pod przewodnictwem Rosji i Stanów Zjednoczonych. Następnie powinny zostać wznowione rozmowy w Genewie między syryjskimi władzami i opozycją. Jednakże, jak uważa Ławrow, aktualna lista zaproszonych opozycjonistów musi zostać rozszerzona.

Jak wcześniej informowano Ankara w rzeczywistości zablokowała udział w negocjacjach przywódcy kurdyjskiej partii „Sojusz Demokratyczny”. O Turcji i jej roli w syryjskim konflikcie szef rosyjskiego MSZ mówił oddzielnie, gdy była mowa o ofensywie armii al-Asada w rejonie Aleppo. Wszystkie grupy terrorystyczne, które tam działają, według Ławrowa, są zaopatrywane tą samą trasą z jednego punktu na terytorium Turcji. Jest to bezpośrednie pogwałcenie rezolucji ONZ, która zakazuje wszelkich dostaw broni terrorystom. Jednak Amerykanie tego jak gdyby nie widzą, za to aktywnie krytykują działania syryjskiej armii.

„Na temat Aleppo. John powiedział, że niepokoją go, jak to ujął, ostatnie agresywne działania rządu. Ale atak na tych, którzy podbili twoją ziemię, jest niezbędny, tym bardziej, że dokonały tego przede wszystkim Dżabhat an-Nusra, Dżajsz al-Islam i Ahrar asz-Szam, — powiedział Siergiej Ławrow. W tych warunkach cierpią obywatele. Nie tylko z powodu działań wojennych, ludziom brakuje podstawowych rzeczy: żywności, leków. W przeddzień mieszkańcy prowincji Latakia już otrzymali pomoc humanitarną z Rosji.

O nowych porozumieniach szczegółowo opowiedział amerykański sekretarz stanu.

„Zgodziliśmy się, aby przyspieszyć i zwiększyć dostawy pomocy humanitarnej. Decyzja ta niezwłocznie wchodzi w życie, już w tym tygodniu. W pierwszej kolejności w obszarach, gdzie jest najpoważniejsza sytuacja, gdzie ludzie najbardziej cierpią”, — podkreślił John Kerry.

Już w piątek w Genewie rozpoczyna pracę kolejna specjalna grupa robocza. Ona zajmie się pomocą humanitarną. Ona będzie składać sprawozdanie z prac raz w tygodniu.

W Monachium w końcu podjęto decyzję o nawiązaniu bezpośrednich kontaktów między wojskowymi koalicji, na czele której stoi USA, i dowództwem Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. Kto wie, być może po tym, jak wojskowi zaczną się komunikować ze sobą, mogą ustać także zarzuty o to, że Rosja bombarduje złych terrorystów.

„Musimy zrozumieć, że mamy wspólnego wroga i wszystkie zatroskania o swój wizerunek przed kolejnymi wyborami lub po prostu ze względu na jakiekolwiek wewnątrzpolityczne wydarzenia w kraju, należy odłożyć na bok. I nie zajmować geopolitycznymi grami, a rozwiązywaniem problemu, który stał się prawdziwie egzystencjalny dla ludzkiej cywilizacji”, — powiedział Siergiej Ławrow.

Walka z tak zwanym „Państwem Islamskim”, ustanowienie pokoju w Syrii, kryzys migracyjny — wszystkie te kwestie będą nadal omawiane w stolicy Bawarii, gdzie rozpocznie się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Rosję będzie na niej reprezentować nie tylko Siergiej Ławrow, ale także szef rosyjskiego rządu Dmitrij Miedwiediew.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20160212/2058606/syria-monachium-lawrow-kerry.html#ixzz3zybhXac3

Ławrow: Rosja czeka na reakcję USA na propozycję ustanowienia rozejmu w Syrii

W Monachium osiągnięto porozumienie o wstrzymaniu działań zbrojnych w Syrii

Wygląda na to że oś USA/NATO wobec perspektywy całkowitej klęski w wojnie zastępczej w Syrii, stara się zachować wszelkimi dostępnymi metodami, twarz i to co udało im się zdobyć/osiągnąć w Syrii w wyniku terrorystycznej rebelii zorganizowanej, wspomaganej, sponsorowanej przez siebie. Nie posądzał bym zachodu o zatroskanie katastrofą humanitarną w Syrii, jest to raczej gra, obliczona na zachowanie wizerunku zachodu, jako tego „zatroskanego” o los cywilów, dlatego zgodzili się na „rozejm”, „rozszerzenie pomocy humanitarnej” czy „współpracę wojskowych”.  Jednocześnie wraz kolejnymi sukcesami armii syryjskiej i sił sojuszniczych, trwa wściekła kampania oskarżania „reżimu Assada” i sojuszniczej wobec niego Rosji o „zbrodnie” w Syrii, co ma na celu odwrócenie uwagi od prawdziwych sprawców i przyczyn syryjskiej tragedii, czyli osi USA/NATO/Izrael/Wlk.Brytania/Francja i ich wywrotowej polityki względem Syrii a także, jak już wyżej wspomniałem, zachowanie wizerunku dobrego Wuja Sama. Doceniam dyplomatyczne działania ale przyznam szczerze że ten cały „rozejm”, jeżeli w ogóle wejdzie w życie w jakimkolwiek stopniu, najprawdopodobniej będzie wyglądał jak na Ukrainie, gdzie systematycznie jest łamany przez siły kijowskiego reżimu, zachód tak czy siak nie odpuści, jego siły najemnicze i terrorystyczne, w które wpakował tyle pracy i kasy długo nie pozostaną na smyczy. Bo co to będzie za „rozejm”, kiedy tak naprawdę tam nie ma z kim rozmawiać, nie wiadomo dokładnie kto tam jest opozycją rzeczywistą i niezależną a kto terrorystami i najemnikami, tam w grę wchodzi już tylko siła militarna, wszelkie „rozmowy między syryjskie” i „rozejmy” to w dużej mierze fikcja.

przemex

Kolejna próba dokonania agresji na suwerenną Syryjską Republikę Arabską, przez konsorcjum USA/Turcja/wahabickie monarchie Zatoki Perskiej??

Saudyjscy żołnierze

Arabia Saudyjska i jej sojusznicy z krajów arabskich przygotowują ok. 150 tys. żołnierzy do udziału w ewentualnej operacji w Syrii przeciwko Państwu Islamskiemu – informuje telewizja CNN.

Według syryjskiego źródła, na które powołuje się amerykańska telewizja, szkolenia odbywają się na terytorium Arabii Saudyjskiej. Uczestniczą w nich również żołnierze z Egiptu, Sudanu i Jordanii.

Doradca saudyjskiego ministra obrony Ahmed al-Assir oświadczył, że jego kraj jest gotów do udziału w operacji lądowej w Syrii pod warunkiem, że zostanie ona zaakceptowana przed dowództwo koalicji międzynarodowej pod wodzą Stanów Zjednoczonych. Zasugerował on, że decyzja może zapaść na szczycie NATO w Brukseli w przyszłym tygodniu. Sekretarz obrony USA Ashton Carter potwierdził, że podczas spotkania w belgijskiej stolicy będzie omawiana inicjatywa Saudyjczyków.

Brytyjski „Guardian” pisze, że Rijad może wysłać do Syrii do walki z Państwem Islamskim kilka tysięcy żołnierzy, a operacja będzie przebiegać w koordynacji z Turcją. Do Syrii chce wysłać swoje wojska również Bahrajn.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20160206/2008080/arabia-saudyjska-operacja-syria.html#ixzz3zPu1N0j0

Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Ashton Carter omówi w przyszłym tygodniu w Brukseli z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej inicjatywę, dotyczącą udziału Saudyjczyków z operacji lądowej przeciwko Państwu Islamskiemu (organizacja zakazana w Rosji i w wielu innych państwach) w Syrii.

Carter poinformował o tym w czwartek podczas wizyty na amerykańskiej bazie lotniczej Nellis.

Wcześniej doradca saudyjskiego ministra obrony Ahmed al-Assir oświadczył, że jego kraj może wysłać żołnierzy do udziału w operacji lądowej w Syrii, jeśli zostanie ona uzgodniona przed dowództwo koalicji międzynarodowej pod wodzą Stanów Zjednoczonych. Jak podała agencja Reutera, szef Pentagonu przyznał, że został poinformowany o inicjatywie Arabii Saudyjskiej odnośnie jej udziału w operacji naziemnej w Syrii. Według agencji, sekretarz obrony powiedział, że Rijad wyraził gotowość do większego zaangażowania się w walkę z Państwem Islamskim.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20160205/1998270/usa-arabia-saudyjska-syria-operacja-ladowa.html#ixzz3zPuszqqi

Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowały w niedzielę, że są gotowe wysłać siły lądowe do Syrii w ramach międzynarodowej koalicji do walki przeciwko Państwu Islamskiemu.

„Nasze stanowisko jest takie, że prawdziwa walka z Państwem Islamskim musi być prowadzona także siłami lądowymi” —  powiedział wiceminister spraw zagranicznych Emiratów Anwar Gargash, którego cytuje agencja Reutera.

Wiceminister podkreślił, że „nie mówimy tu o tysiącach żołnierzy”, a stanowisko Stanów Zjednoczonych w tej kwestii jest niezbędnym warunkiem udziału w operacji ze strony jego kraju.

Wcześniej z propozycją udziału swych wojsk w operacji lądowej w Syrii wystąpiła Arabia Saudyjska. Telewizja CNN poinformowała, że Saudyjczycy i ich sojusznicy szkolą w tym celu do 150 tys. żołnierzy.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20160207/2016377/zjednoczone-emiraty-arabskie-syria-operacja.html#ixzz3zUiyJ9vJ

Syryjski minister spraw zagranicznych Walid al-Muallim ostrzegł, że jakakolwiek interwencja wojskowa w wewnętrzne sprawy jego kraju będzie aktem agresji.

— Jakakolwiek interwencja lądowa bez zgody syryjskiego rządu będzie aktem agresji, której stawimy opór.  Ci, którzy nas najadą, wrócą do swych krajów w trumnach — powiedział syryjski minister na konferencji prasowej.

Jak powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji gen. Igor Konaszenkow, istnieją poważne obawy, że Turcja przygotowuje interwencję wojskową w Syrii. Ponadto Arabia Saudyjska poinformowała o gotowości do udziału w operacji lądowej przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii, jeśli na taką operację zdecydują się przywódcy koalicji pod wodzą Stanów Zjednoczonych. Do Syrii chce wysłać swoje wojska również Bahrajn.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/polityka/20160206/2010713/syria-interwencja-wojskowa.html#ixzz3zPxmQHIH

http://www.prisonplanet.pl/polityka/katar_grozi_interwencja,p2100460804

https://przemex.wordpress.com/2016/02/04/rosyjski-mon-podejrzewa-turcje-o-przygotowanie-inwazji-na-syrie/

Kolejna próba zneutralizowania Syrii, pod auspicjami USA, pod pretekstem „walki z ISIS”, tym razem rękami głównych sponsorów i twórców ISIS, czyli Turcji, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co zakrawa na absurd. Nie dość że byłby to kolejny akt pogwałcenia suwerenności Syrii i prawa międzynarodowego, z uwagi na fakt że samozwańcza „koalicja do walki z państwem islamskim” nikogo nie pytała o zgodę na działania w Syrii, a przede wszystkim nie pytała o zgodę rządu Syrii, wcześniej oczywiście Syrię demolując rękami tych samych dżihadystów, z którymi udaje że walczy, tworząc w ten sposób pretekst do inwazji na Syrię. Ta agresja spowoduje zwiększenie napięć w regionie a nawet na arenie międzynarodowej, jeżeli rząd syryjski potraktuje wkroczenie wojsk „koalicji” jako akt agresji i podejmie walkę to może doprowadzić do przekształcenia wojny lokalnej w Syrii w wojnę regionalną a w dalszej kolejności globalną. Po za tym jeżeli wojska „koalicji” wkroczą do Syrii to z zajętych obszarów się już nie wycofają, na okupowanych obszarach powstaną małe, słabe państewka, zarządzane przez wahabickich radykałów, zależne od USA i ich sojuszników z Zatoki Perskiej, według planu bałkanizacji Bliskiego Wschodu.

Bałkanizacja Bliskiego Wschodu. Plan Bernarda Lewisa.
W latach 1970 Bernard Lewis opracował politykę, która stała się znana jako “plan Bernarda Lewisa”. To co właściwie Bernard Lewis powiedział, to że Ameryka doprowadzi do pełnej destabilizacji całego świata muzułmańskiego, całego regionu Zatoki Perskiej, ponieważ region ten graniczy z południową Rosją. Wprowadzi się islamski bałagan, chaos, powstania, wojny, wzdłuż południowej granicy Rosji w ten sposób zamierzając zniszczyć Rosję i co za tym idzie Rosję i jej sojuszników.

Ta mapa oparta jest na publikacji “Derivative Assassination: Who Killed Indira Ghandi?”, Lindy de Hoyos (New York: New Benjamin Franklin House, 1985), z pewnymi zmianami.

Po wojnie, zgodnie z hipotetyczną mapą Bernarda Lewisa współczesna Turcja traci wschodnią części Kurdystanu – granica tego nowego kraju- Kurdystanu rozciągającą się od Kaukazu na północy do regionu północnego Iraku i Iranu, a także wschodniej Turcji. Iran podzielony jest na Persję (Iranistan), Arabistan (na południe od dzisiejszego Iranu), podczas gdy duże kawałki ziemi północnego Iranu włączone są do Azerbejdżanu i Turkmenistanu. Nowy Afganistan podzielony jest na trzy części, dwie pozostałe części to Pusztunistan i Beludżystan, ta ostatnia zawiera się w części południowego Iranu. Izrael rozciąga się od Kanału Sueskiego przez cały półwysep Synaj, do północnego Libanu, z kilkoma pół-autonomicznymi regionami, maronickim i druzyjskim. Palestyńczycy są wielkimi przegranymi.

Bernard Lewis służył podczas II wojny światowej jako agent British Arab Bureau, imperialistycznej agencji oskarżanej o utrzymywanie świata arabskiego na słabej pozycji, aby zachować dominację Londynu.

Bernard Lewis jest związany z dwoma zasadniczymi ideami dotyczącymi muzułmanów i świata arabskiego.

Pierwszą jest to, że realne podstawy islamu nie są zakorzenione w świetlanym Bagdadzkim renesansie kalifa Haruna al Rashida z około 800 n.e., w swoim czasie najbardziej zaawansowanej cywilizacji na świecie, ale raczej w nieoświeconym irracjonalizmie al Ghazaliego i jego destruktywnej filozofii świata derwiszów, szejków i nekromantów. W ciągu ponad stu lat, Brytyjczycy starali się kontrolować arabskie i islamskie poczucie tożsamości poprzez znalezienie, rozpowszechnianie i gloryfikowanie najbardziej zacofanych i autodestrukcyjnych tendencji ostatnich 1500 lat historii muzułmanów, starając się wskazywać je jako prawdziwą istotę islamu. Bernard Lewis, gloryfikował irracjonalizm muzułmański w ten sposób przygotowując grunt dla ideologii przypisanej al-Kaidzie.

Drugą ideą Lewisa jest pomysł, że istniejące kraje arabskie są niezgodne z prawem i muszą być podzielone w masę śmiesznych małych krajów, które nie będą w stanie zagrozić ważnym interesom anglo-amerykańskiego imperializmu. W artykule Foreign Affairs z 1992 roku, w którym badał region w następstwie operacji Pustynna Burza (1991 roku), Lewis zaoferował wizję “Libanizacji” całego Bliskiego Wschodu wg schematu libańskiej wojny domowej z 1975 roku:

„Zmierzch panarabizmu opuścił islamski fundamentalizm jako najbardziej atrakcyjna alternatywa dla wszystkich tych, którzy czują, że musi być coś lepszego, prawdziwszego i niosącego nadzieje niż nieudolna tyrania władców i zbankrutowanych ideologii narzucanych im z zewnątrz […] Im bardziej opresyjny jest reżim, tym większe daje wsparcie fundamentalistom poprzez eliminowanie konkurencyjnych opozycjonistów. W przypadku gdy władza centralna jest wystarczająco osłabiona, i nie ma prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, które potrafi zachować system polityczny razem, znika prawdziwe poczucie wspólnej tożsamości narodowej lub nadrzędna lojalność wobec państwa narodowego. Następnie kraj rozpada się „jak to się stało w Libanie” w chaosie kłótni, waśniach, walkach sekt, plemion, regionów i partii”.

Tak więc dzisiejsze rewolucje i akcje militarne są niczym innym jak przewrotem systemów rządzących i dopuszczeniem do władzy skrajnych, fundamentalnych organizacji pod przewodnictwem Bractwa Muzułmańskiego, które doprowadzą do dalszej destabilizacji regionu i tworzenia kolejnych wojen, w których będzie musiał zaangażować się cały świat.
za: http://www.prisonplanet.pl/multimedia/film_wojna_to_pokoj_o,p977431430

przemex