Polska zamierza wzmocnić obronność na wschodniej granicy – czyli Macierewicz w akcji.

Polscy żołnierze w składzie sił szybkiego reagowania NATO

Ministerstwo Obrony Polski w 2016 roku planuje stworzyć trzy nowe brygady obrony terytorialnej na wschodniej granicy i przenieść tam działające formacje – oznajmił w wywiadzie dla czasopisma Polska Zbrojna szef resortu Antoni Macierewicz.

Zamierza także dwukrotnie zwiększyć polską armię, dzięki czemu stanie się jedną z największych armii Europy i NATO

„..stworzyć trzy brygady obrony terytorialnej na naszej wschodniej granicy, wraz z jednoczesnym przesunięciem w tym kierunku już istniejących sił zbrojnych. Nie chcemy, aby wojsko było skupione na zachodniej granicy, niemal jak w 1989 roku” — odpowiedział minister obrony na pytanie, co planuje zmienić w siłach zbrojnych kraju.

Macierewicz opowiedział się także za prawie dwukrotnym zwiększeniem liczebności polskich sił zbrojnych. Według niego, władze kraju do tej pory nie wypełniły rezolucji Sejmu z 1791 roku, pozwalającej na zwiększenie liczebności armii do 100 tys. osób: według danych ministra, liczba żołnierzy w Polsce wynosi tylko około 80 tys. żołnierzy.

„Myślę, że docelowo polska armia powinna dysponować siłą 150 tys. żołnierzy. To jest minimum, żeby wojsko mogło stawić czoło zagrożeniom” — oznajmił Macierewicz.

Za główne zagrożenie dla bezpieczeństwa w Europie polski minister uważa obecnie konflikt na wschodzie Ukrainy. Mówiąc o prawdopodobnej operacji zbrojnej Polski w Syrii — w myśl zasady wzajemności — w przypadku zwrócenia się z podobną prośbą Francji, Macierewicz oznajmił, że konkretnych rozmów na ten temat nie było.

„Jesteśmy gotowi zaangażować się w takim wymiarze, w jakim Francja będzie uważała to za konieczne, ale pod warunkiem, że ona wesprze nas, kiedy my będziemy tego potrzebowali, np. w sprawie stacjonowania wojsk NATO na terenie Polski” — podsumował minister.

Nie mam nic przeciwko wzmacnianiu obronności Polski, ale w obecnej sytuacji zapaści gospodarczej i finansowej państwa jest to szkodliwy pomysł, służący najwyżej przemysłowi obronnemu krajów zachodnich, od których kupujemy przestarzały sprzęt oraz bankierom, od których Polska jak zwykle zaciągnie kredyty na zakup złomu, które będzie musiał spłacać przeciętny obywatel harując od rana do nocy i płacąc podatki skorumpowanemu reżimowi i stojącym za nim banksterom. Skupianie wojska na odcinku wschodnim to kretyństwo, najpierw eliciarze z PiS-u wspierali żydo-banderowski przewrót na Majdanie, tym samym stwarzając zagrożenie dla Polski ze strony rozbestwionych bojówek banderowskich i wciągając Polskę w niepotrzebną konfrontację z Rosją a teraz chcą skupiać wojsko na wschodniej granicy, kosztem odcinka zachodniego, który wcale taki bezpieczny nie jest, jak by się mogło wydawać. I po co Macierewicz chce aby Polska miała „najsilniejszą” armię w pakcie NATO? Czy nie śni się mu czasem marsz na Moskwę? Bo tu bynajmniej tylko o „bezpieczeństwo” Polski nie chodzi… Już nie wspomnę o możliwości zaangażowania Polski w konflikt syryjski, Polski na to nie stać, wdawanie się w nie naszą wojnę i to jeszcze po stronie agresora, tylko po to aby ten wsparł choćby pomysł utworzenia baz NATO w Polsce, to skończony kretynizm do nieskończonej potęgi, to może wymyślić tylko Antek oraz jego promotorzy z Mossadu, CIA i ambasady USA…
przemex

Armia jednorazowego użytku?

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Wywiad z generałem armii III RP, armii, która zmieściłaby się na stadionie narodowym w Warszawie.

Gen. Piotr Makarewicz – generał dywizji, w latach 2001-2006 dyrektor Departamentu Kontroli MON, w 2006 r. przeniesiony do rezerwy

View original post 492 słowa więcej